Dodaj do ulubionych

Po lekturze forum

27.11.09, 11:00
Wiecie co,
naczytałam się na forach gazetowych horrorów jakich mało.Wierzyć mi się nie
chce. Głownie o problemach w związkach, mniejszych lub większych. I szczerze
wam powiem, że albo mam wyjątkowe szczęście, albo umiem dobierać sobie
odpowiednich mężczyzn. Mój obecny kohabitant :) jest dobrym człowiekiem. Do
głowy by mi nie przyszło, żeby odezwał się do mnie inaczej niż z szacunkiem.
Sprzątamy na pół. Ja zmywam, bo on nie lubi, on myje toaletę, bo ja nie lubię.
Jeśli chodzi o pieniądze - on zarabia więcej, ale zrzucamy co miesiąc na
wspólne konto taką samą sumę, za to żyjemy, a kto zarabia więcej niech z tego
korzysta (każde z nas ma swoje konto). Znamy swoje hasła do poczt i PINy do
kart, ale żadne z nas z tej wiedzy nie korzysta, bardziej "w razie co". Lubimy
spędzać ze sobą czas. On przy komputerze siedzi tylko jak ma coś do zrobienia,
a jak sobie raz na miesiąc godzinkę pogra w jakichś rycerzy to mi to nie
przeszkadza. Ja mam wtedy czas dla siebie. W weekendowe wieczory spotykamy się
na mieście ze znajomymi. Wszyscy nasi osobiści znajomi stali się wspólnymi.
Raz na jakiś czas ja spotykam się tylko z dziewczynami, on z chłopakami i
bardzo cenimy sobie pogaduchy z własnymi płciami. Kiedy on wychodzi, a ja nie,
nie siedzę z zegarkiem i komórką w ręku i nie zastanawiam się co i gdzie on
teraz robi. Ufam mu. Jesteśmy razem trzy lata i ani razu nie widziałam go
pijanego, on mnie też nie. Czysto teoretycznie zapowiedziałam, że nie będę po
nim sprzątać ewentualnych rzygowin i odprowadzać go pijanego do domu, z resztą
nie sądzę, żeby kiedykolwiek doprowadził się do takiego stanu. Dużo
rozmawiamy. Nie obrażamy się na siebie, nie kłócimy się, jakoś nie ma o co.
Nie mamy ślubu, dzieci, więc nie wiem czy kiedyś nie założę wątku "Jak on się
bardzo zmienił po urodzeniu dziecka". Ale nie spodziewam się.
Życzę wam wszystkim takiego faceta jak mój, takiego zrozumienia w zdrowym
związku i poczucia, że jest się najważniejszym człowiekiem na całym świecie.
Miłego dnia :)
Obserwuj wątek
    • six_a Re: Po lekturze forum 27.11.09, 11:03
      jezusmaryja, ideał.
      a do autobusu podbiega czy nie podbiega?
      • funny_game Re: Po lekturze forum 27.11.09, 14:28
        Kochana, tu jest szmatka, tu jest mój monitor, wycieraj!
        :D
    • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 11:07
      a router wifi umie skonfigurowac i podzielic partycje bez restartu, zabic karpia
      i wypatroszyc?
    • alpepe Re: Po lekturze forum 27.11.09, 11:08
      wyłamałaś się z konwencji, tu się narzeka.
    • potworski Re: Po lekturze forum 27.11.09, 11:09
      To bardzo cenne wskazówki, ale do pełni szczęścia potrzebuję jeszcze odpowiedzi
      na następujące palące kwestie:
      - W jaki sposób segregujecie pranie?=jak np jest koszula w prążki
      niebiesko-białe to pierzecie ją z rzeczami białymi czy kolorowymi?=jaki proszek
      i w ilu stopniach?
      - Gdzie trzymacie przeczytane gazety? Na szafce obok kanapy czy w szufladzie
      obok komody?
      - Kto w waszym związku obiera ziemniaki i czym?=nożem czy tym śmiesznym
      obierakiem? I co robicie z obierkami?
      - Jak się kończy płyn do naczyń to kto kogo pierwszy o tym informuje i w jaki
      sposób?
      - Ściągacie buty jak idziecie w gości?
      • facettt tez sciagasz? 27.11.09, 12:32
        potworski napisał:
        > - Ściągacie buty jak idziecie w gości?


        - tak, ale ja zawsze jeszcze sciagam majtki i siadam, jak ide siusiac.

        to chyba mam kwalifikacje?
    • twojabogini Re: Po lekturze forum 27.11.09, 11:13
      pocket.size napisała:

      Wszystko fajnie, tylko nudą wieje. Jak się tak wszystko gladko
      układa i nie ma emocji to skąd sie bierze u was namiętność?

      Upicie się od czasu do czasu to nie zbrodnia. Spotkanie się nie
      tylko w gronie własnej płci, ale z osoba płci przeciwnej to nie
      zbrodnia. Zwiazek który opisujesz dla mnie wyglada tak: dwoje ludzi
      okopanych na pozycjach "jesteśmy szczęśliwi". Trwa zawieszenie broni
      i nie wolno wykonywać zadnych podejrzanych ruchów w imię świetego
      spokoju.
      • pocket.size Re: Po lekturze forum 27.11.09, 11:32
        Trwa zawieszenie broni
        > i nie wolno wykonywać zadnych podejrzanych ruchów w imię świetego
        > spokoju.

        Absolutnie. Po prostu dobrze jesteśmy dobrani.
        Jeśli chodzi o upicie się - zdarzyło mi się raz, pierwszy i ostatni, nienawidzę
        uczucia, kiedy ktoś wie,c o się ze mną działo, a ja nie. Nie mówię tu o
        weekendowych kilku piwach, ale kiedy czuję, że idę wężykiem do łazienki, pasuję.
        Z resztą, każdy pije jak lubi.

        Bardziej chodziło mi o to, że wszyscy tu narzekają jakich mają okropnych
        facetów, którzy nie biegną za autobusem :), piją dziennie dwa piwa, siedzą cały
        wieczór przed kompem, są zazdrośni i nie chcą uprawiać seksu. Skoro to kobietom
        tak przeszkadza, piszą, że już dłużej nie wytrzymają, to dlaczego z nimi są?
        Namiętność u nas bierze się stąd, że bardzo się kochamy, oboje staramy się
        dobrze wyglądać, od czasu do czasu wpadamy na jakieś zwariowane pomysły i
        codziennie czujemy się jak w pierwszych miesiącach związku - strasznie zakochani.
        Mój M. nie jest ideałem, ma kilka denerwujących nawyków, potrafi mnie
        zdenerwować, nie przepadam za jego rodzicami, ale to są jakieś bzdury. Skoro
        wybieram sobie kogoś w założeniu na całe życie to nie dziwne jest, że
        chciałabym, żeby był jak najbliższy mojemu ideałowi.
        • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 11:36
          oooo robi sie ciekawie, pojawiaja sie rysy na idealnej konstrukcji. Czekamy na
          dalsze szczegóły ;)
          • pocket.size Re: Po lekturze forum 27.11.09, 11:41
            Cieszę się, że dostarczam rozrywki:)
            • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 11:49
              itaaaaak wiemy ze jestes trollem ;) Takie historie to tylko w bajkach.
              • pocket.size Re: Po lekturze forum 27.11.09, 11:59
                > Takie historie to tylko w bajkach.

                Moje życie to bajka:) Prawie, jak napiszę mgr to będzie bajka:)
                • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:02
                  spoxik. Z takim partnerem to pikus...Pan Pikuś
              • nutka07 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:52
                To nie bajka to zycie.

                Nie przepada za jego rodzicami. Wystarczy poczekac do swiat, gdy beda juz
                malzenstwem ;)

                Pokoj z Wami Misie ;)
          • twojabogini Re: Po lekturze forum 27.11.09, 11:50
            Rysy? Raczej ludzkie normalne cechy - idealny zwiazek to nie
            pierwszej czystości diament na półce w gablotce, tylko związek
            ludzi - pelen emocji, niedoskonalosci, wkurzania się na siebie itp.
            Tyle, ze jesli jest to zwiazek z kims kogo sie akceptuje i kocha - z
            wzajemnoscia - to wszystkie niedociagniecia, wkurzenia itd. są
            dodatkowa atrakcją, taką solą w potrawie.
        • twojabogini Re: Po lekturze forum 27.11.09, 11:47
          No, to brzmi bardziej po ludzku :)
          Co do męczenia się z facetami, którzy sikają do zlewu, nie biegają
          za autobusami i wolą ogladac pornosy niż kochac się ze swoją
          kobietą, albo zostawiają jej do posprzątania gdy się zanieczyszczą
          po pijaku - to widać jest typ kobiet, które lubią być mamusiami -
          pracowac usilnie nad złym charakterem partnera, kontrolować postępy,
          kształtowac własciwe postawy...
        • mahadeva A ja przepadam za rodzicami Misia i bylego! 27.11.09, 11:57
          Punkt dla mnie!
        • kamahi do: pocketsize 27.11.09, 13:43
          Nie daj się zagłuszyć tym wszystkim podejrzliwcom i narzekaczom,
          którym się nie układa i którzy myslą, ze tak właśnie powinno być.
          Ja ciebie rozumiem, bo sama mam taki właśnie udany związek. 10 lat
          stażu małżeńskiego i 2 dzieciaków na koncie, i dalej jest tak jak u
          ciebie - więc ja wierzę, że można.
          Jasne, nie raz trzaskały drzwi i huczało w czasie naszych kłótni,
          ale ważne było to, że po każdym takim spięciu obojgu nam zależało,
          zeby nie isć spać w złości i żeby jak najszybciej był już spokój i
          zgoda.
          Więc można, czasami się tak zdarza, że ludzie się po prostu kochają,
          są dobrze dobrani jak napisałaś i zwyczajnie chcą byc razem.
          Pozdrawiam!
          A pani (panu), ktry sugerował, ze jak jest tak dobrze, to jest nudno
          i namiętność szlag trafia - nie masz pojęcia o czym piszesz, bo u
          nas po 10 latach wspólnego życia w łóżku aż furczy.
          • twojabogini Re: do: pocketsize 27.11.09, 13:51
            kamahi napisała:

            > A pani (panu), ktry sugerował, ze jak jest tak dobrze, to jest
            nudno
            > i namiętność szlag trafia - nie masz pojęcia o czym piszesz, bo u
            > nas po 10 latach wspólnego życia w łóżku aż furczy.

            Pierwszy opis sugerował sielankę na siłe - ufamy sobie, nie kłócimy
            się i wszystko jest idealne. Stąd wrazenie nudy. Urealnienie opisu
            zmieniło pstac rzeczy. W dobrym związku gdzie partnerzy się akceptua
            i lubią i jest w nim miejsce na normalne emocje, w tym złośc i
            kłótnie - namiętnosci raczej nie zabraknie :)
          • pocket.size Re: do: pocketsize 27.11.09, 13:53
            kamahi, miałam dziwną wizualizację tego furczenia:)
            Miło słyszeć, że jest tu też kilka szczęśliwych osób. Dobry związek to nie
            powinien być luksus, ale standard. W końcu po to się łączymy w pary, żeby nam
            dobrze było, a nie żeby się kłócić cały czas i wiecznie mieć do siebie
            pretensje. Moja siostra była z mężem 15 lat. Ja wiem, inna sytuacja - mąż,
            dzieci. Ale koleś był popaprany, źle traktował ją, córki, a ona w tym tkwiła,
            trochę zastraszona, trochę "bo dzieci" i nie potrafiła się przeciwstawić. Aż
            pewnego dnia coś pękło i zdała sobie sprawę, że to chyba jednak nie to ;) Teraz
            jest szczęśliwa z kim innym i nie wie jak mogła być tak głupia.
    • mahadeva A my z Misiem lubimy sobie wypic :) 27.11.09, 11:54
      W moje 30ste urodziny tyle wódki wypil, ze musialam go klasc do
      łózka :) On tez nie raz musial mnie ratowac gadającą do kotów :)
      • pocket.size Re: A my z Misiem lubimy sobie wypic :) 27.11.09, 11:57
        To świetnie, że się dobrze razem bawicie i dobraliście się pod tym względem. Ja
        wyrażam radość ze swojego dopasowania:)
    • blackcurrant82 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:09
      A ja w pełni rozumiem pocket.size i ją popieram. Ja też WRESZCIE
      trafiłam na człowieka, z którym się dogaduję, czuję bezpiecznie i
      pewnie, żyję bez nerwów, strachu i kłótni. I jakoś wcale się nie
      nudzę, jak tu ktoś napisał, bo w końcu odzyskałam spokój i radość
      dzielenia z kimś życia.

      Nie widzę sensu w trwaniu w złych związkach pełnych upokorzenia,
      wstydu i bólu. Po co? Żeby móc potem żalić się na forum i robić z
      siebie męczenników? W pewnym momencie małżeństwa mój mąż przegiął
      pałę. Kiedy stwierdziłam, że nie jestem w stanie dłużej z nim
      wytrzymać po prostu wywaliłam go z domu, a potem się rozwiodłam. Bo
      moje zdrowie, godność i wartość jest ważniejsza niż trwanie w
      bezsensownym układzie, w imię nie wiadomo czego.
      • haldeman79 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:18
        blackcurrant82 napisała:

        > A ja w pełni rozumiem pocket.size i ją popieram. Ja też WRESZCIE
        > trafiłam na człowieka, z którym się dogaduję, czuję bezpiecznie i
        > pewnie, żyję bez nerwów, strachu i kłótni. I jakoś wcale się nie
        > nudzę, jak tu ktoś napisał, bo w końcu odzyskałam spokój i radość
        > dzielenia z kimś życia.

        Kupiłaś sobie klona?
      • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:21
        > W pewnym momencie małżeństwa mój mąż przegiął pałę.

        a co zrobil?
        • wilczyca.0 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:22
          soulshunter napisał:

          > > W pewnym momencie małżeństwa mój mąż przegiął pałę.
          >
          > a co zrobil?

          Łowca a Ty to tylko tu szukasz sensacji do swojego scenariusza na
          brazylijską telenowelę?
          :)))))))))))
          • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:24
            przeciez to jest telenowela. Dzisiaj leci odcinek 2048454
            • wilczyca.0 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:28
              ciekawe w jakim wieku sa bohaterowie i w jakich konfiguracjach mają
              ze sobą romanse oraz dzieci....
        • blackcurrant82 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:24
          Właśnie o to chodzi, że kurde nic nie robił hehehe
          • wilczyca.0 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:26
            blackcurrant82 napisała:

            > Właśnie o to chodzi, że kurde nic nie robił hehehe


            przegięcie....
            • blackcurrant82 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:28
              W nicnierobieniu też można pałę przegiąć...
              • wilczyca.0 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:31
                no tak. bo można nic nie robić całkowicie albo nic nie robić
                połowicznie.
                To zalezy która połowa nicnierobienia była większa i przeważyła o
                wykopaniu go z domu.
                • blackcurrant82 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:36
                  To było nicnierobienie rosnące w postępie geometrycznym, co w efekcie
                  spowodowało takie zapełnienie mieszkania, że ktoś musiał wylecieć
                  • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:41
                    ale ty gupja jezdes. 3a bylo go na polityka wykreowac. Siedzialby se chlopina w
                    sejmie, od czasu do czasu jakis guzik przycisnal, gazete poczytal a jeszcze jaka
                    diete by przyniosl.
                    • blackcurrant82 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:45
                      Do bani. Tam trzeba siedzieć, a on lubił leżeć. Poza tym wciskanie
                      guzika to też PRACA :)
                  • wilczyca.0 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:44
                    no ale to w takim razie dlaczego on, przeciez on NIC NIE
                    ZROBIŁ ?......
                    • blackcurrant82 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:21
                      Bo żeby nic nie zrobić też trzeba coś zrobić, a on nawet tego nie
                      zrobił hłehłe
                      • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:26
                        ty, to moze za jakiegos Boga wyszlas i nawet nie wiesz? On istnieje i to jest
                        caly sens jeko jestestwa!
                        • blackcurrant82 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:31
                          kurde no, ale dałam w d###, pana boga za nogi złapałam i go wykopałam.
                          te baby to jednak durne są.
                        • wilczyca.0 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:32
                          Amen
      • wilczyca.0 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:24
        blackcurrant82 napisała:

        Kiedy stwierdziłam, że nie jestem w stanie dłużej z nim
        > wytrzymać po prostu wywaliłam go z domu, a potem się rozwiodłam.
        Bo
        > moje zdrowie, godność i wartość jest ważniejsza niż trwanie w
        > bezsensownym układzie, w imię nie wiadomo czego.

        emancypantka <zieeeew>
    • hermina25 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:22
      je!!! Hurra! Chwalimy się,tak,tak :D
      Brawo!Jesteś lepsza on innych,mądrzejsza ,szczęśliwsza ,my też chcemy takiego
      udanego misia...
      żart...
      • wilczyca.0 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:24
        hermina25 napisała:

        > je!!! Hurra! Chwalimy się,tak,tak :D
        > Brawo!Jesteś lepsza on innych,mądrzejsza ,szczęśliwsza

        i na pewno umie zabić karpia.......
        • hermina25 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:33
          wilczyca.0 napisała:

          > i na pewno umie zabić karpia.......

          prawda to! acz nigdy mieszkania nie zarzygał i siebie przy okazji :D
          • wilczyca.0 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:39
            eee nie rzyga przy karpiu.. jak takiego rodzicom przedstawić?....
            • hermina25 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:43
              i tym sposobem udowodniłyśmy,że oto nieskazitelny ,cudowny i niezastąpiony facet
              autorki wątku,wcale nie jest ideałem :D i znajomość jego kodu pin do karty ,też
              już autorce nic,a nic nie pomoże :D
              • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:45
                ty, a ten kot to sie jeszcze nie zmeczyl? Zobaczysz ze ci animalsi dokopia
                kiedys za niego.
                • hermina25 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:03
                  Zamiast mnie tu animalsami stresować,to zwróć uwagę jak on słitaśnie tym
                  ogonkiem rusza :D
                  • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:05
                    > Zamiast mnie tu animalsami stresować,to zwróć uwagę jak on słitaśnie tym
                    > ogonkiem rusza :D

                    na moje oko ten ogonek to tak okolo 15 cm nie ma.
                    • hermina25 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:35
                      soulshunter napisał:

                      > na moje oko ten ogonek to tak okolo 15 cm nie ma.

                      bo to jest kotecek,kotecek nie musi mieć 15 cm,zoofilia jest niemoralna,afe ;)
                      • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:39
                        a moze halny beł i cosik spode tego kotecka wiwiało, bo łun jakiśik marny taki.
                        • hermina25 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:54
                          Twojabogini!!
                          Mój kotek zwymiotował i zrobił kupkę,heeelp :D
                          • twojabogini Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:57
                            hermina25 napisała:

                            > Twojabogini!!
                            > Mój kotek zwymiotował i zrobił kupkę,heeelp :D

                            jeśli jestes w stanie nie myślęc stereotypowo - to po prostu
                            sprzatnij, tylko nie wpadnij w stereotyp kobiety-sprzataczki :) a
                            jak trzymasz się stereotypu kotka który nie powinien robic takich
                            brzydkich rzeczy - to się napij. Po paru głębszych przestanie ci
                            przeszkadzać, a czasem wszystko wyschnie i brzydki zapach zniknie :)
                            • hermina25 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 14:08
                              ojej,ojej nie jestem stereotypowa ,kocie rzygi sprząta za mnie zwykle
                              -facet
                              -kolega
                              -koleżanka
                              -obecnie babcia,bo siedzi u mnie w odwiedzinach
                              ja ich nie sprzątam z uwagi na duże prawdopodobieństwo pojawienia się moich
                              własnych wymiocin przy tejże czynności :D
                              ale kocie kupki już sama sprzątam,pod warunkiem,że są w kuwecie ,obtoczone jak
                              kotlecik mielony w bułce tartej w kocim żwireczku.
                              Mam taki rytuał specjalny :D
                              -rękawice
                              -i taka fajna chusteczka jak do świńskiej grypy
                              i z tymi oto artefaktami żadna kocia kupa nie jest mi straszna,dają mi +10 do
                              siły i +25 do odporności ;)
                              • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 14:13
                                > że są w kuwecie ,obtoczone jak
                                > kotlecik mielony w bułce tartej w kocim żwireczku.

                                sie nie pomyl kiedys i nie wrzuc na patelnie :)
                                • hermina25 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 15:03
                                  soulshunter napisał:

                                  > sie nie pomyl kiedys i nie wrzuc na patelnie :)

                                  Hahaha,jeśli jakiś facet coś przeskrobię,to mu takie zafunduje taki obiadek w
                                  ramach zemsty mej :D :D :D
          • twojabogini Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:44
            hermina25 napisała:

            > prawda to! acz nigdy mieszkania nie zarzygał i siebie przy
            okazji :D

            Odczepcie się od tego rzygania ;) Mój najwspanialszy przyjaciel raz
            na jakiś czas się spijał do nieprzytomnosci i rzygał na siebie - już
            trzy razy mu się to zdarzyło i ja go za to kocham. Z czego raz
            musiałam po nim sprzatnąć - sprzatam po kocie po dziecku, to czemu
            nie po przyjacielu?
            Co ciekawe - wobec męża mam wyzsze wymagania - zamiast uwielbienia
            za spicie się do nieprzytomnosci, chyba dostałby ochrzan. Muszę
            przestac myśleć stereotypowo o mężu. Sprzatam po kocie, dziecku,
            przyjacielu - to czemu nie po męzu?
            • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:46
              To moze maz z przyjacielem niech rzygaja na siebie a na to wszystko jeszcze kot
              i dziecko?
              • twojabogini Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:57
                soulshunter napisał:

                > To moze maz z przyjacielem niech rzygaja na siebie a na to
                wszystko jeszcze kot
                > i dziecko?

                Ze swoimi przyjaciółmi piję sama, bez udziału męża. Kot jest
                zadeklarowanym abstynentem, dziecko podpiło kiedyś z ciekawosci na
                weselu, ale jako gorliwy katolik w ramach wyrzutów sumienia za
                złamanie przyrzeczenia komunijnego obiecał sobie dodatkowy rok
                abstynencji więc do 19 spokój. marnie to widzę.
                • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:59
                  to co po maluchu?
                  • twojabogini Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:06
                    soulshunter napisał:

                    > to co po maluchu?

                    Hę...proponujesz mi kielicha czy dziecko?
                    • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:09
                      jak nie wyjdzie jedno, to zawsze mozna sie napic nie?
                      • twojabogini Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:16
                        soulshunter napisał:

                        > jak nie wyjdzie jedno, to zawsze mozna sie napic nie?

                        Bardziej mnie martwi, że jak już wyjdzie to potem nie można się
                        napić i to przez jakies półtora roku :) Poza tym mój mąż wolałby
                        zapewne, żebym ewentualne potomstwo płodziła z nim.
                        Co do towarzyszy w piciu nie robi mi ograniczeń - więc po kielonku
                        można by strzelić, aby zacząć miło weekend :)
                        • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:19
                          dobra, to lece po flaszkiem, juz po 13-tej to mozna.
                          • twojabogini Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:30
                            soulshunter napisał:

                            > dobra, to lece po flaszkiem, juz po 13-tej to mozna.

                            Gentelmen - pijący. Cóż za radość :))
                            • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:34
                              Szanowna dobrodziejka rzyczy sobie Wistule, Leśny Dzban, Sandre Egzotik czy tesz
                              moze Beczulke Dembową Mocną?
                              • twojabogini Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:54
                                Soulshunter, musisz mnie uświadomić...Co to Leśny Dzban i Sandre
                                Egzotik?
                                Za to Dębową lubię, nie dość że ładnie pakują to i miła w smaku :)
                                • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:59
                                  wpisz w google:)
                                  Baryłka Dębowa to bynajmniej nie jest wódka
                                  • twojabogini Re: Po lekturze forum 27.11.09, 14:20
                                    Gentelman, pijacy i w dodatku koneser :)))

                                    Winek tego rodzaju nie pijam od lat, mało tego - choć kiedyś były
                                    moim głównym trunkiem to teraz mnie skręca, jak o nich myślę. Moze
                                    to samoobrona wątroby?
                                    Ostatnio skusiłam się na jakieś cudo na Słowacji - ciekawość
                                    przeważyła, okazało się niezłe :)
                                    Z pewnym sentymentem przyznam, że lubiłam Tury za smak i Nie Ma
                                    Mocnych za etykietę.
            • wilczyca.0 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:46
              twojabogini napisała:

              > Muszę
              > przestac myśleć stereotypowo o mężu. Sprzatam po kocie, dziecku,
              > przyjacielu - to czemu nie po męzu?

              I po swoim przyjacielu i jeszcze przyjacielu swojego męża i chomiku
              z rodziną.
              • twojabogini Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:54
                wilczyca.0 napisała:

                > I po swoim przyjacielu i jeszcze przyjacielu swojego męża i
                >chomiku z rodziną.

                Cholera, nie wiedziałam że o przyjacielu męża tez myslę
                stereotypowo, no ale to jeszcze wybaczalne. Ale że o chomiku? To
                chyba wymaga natychmiastowej terapi genderowej, w końcu wiadomo, ze
                przynależnośc do gatunku jest li i jedynie efektem wychowania i
                narzutów cywilizacyjnych, a nie jakiejs tam biologii!!!
                • hermina25 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:56
                  zaprawdę powiadam Wam-rzygajcie,a będzie co jeść ....
                  • twojabogini Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:07
                    hermina25 napisała:

                    > zaprawdę powiadam Wam-rzygajcie,a będzie co jeść ....

                    hardcorowo pojechane...o bleee...
                • wilczyca.0 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:18
                  twojabogini napisała:

                  >> Cholera, nie wiedziałam że o przyjacielu męża tez myslę
                  > stereotypowo

                  mi chodziło tylkoo sprzątaniu po nich. W zestawie.
                  • twojabogini Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:33
                    wilczyca.0 napisała:

                    > mi chodziło tylkoo sprzątaniu po nich. W zestawie.

                    Ale jeśli myslę o nich stereotypowo, to nie będę po nich sprzatać!
                    Bo mąż w stereotypie to ma zarabiac, a nie rzygac po kątach, jego
                    przyjaciel jest od zaspokajania moich seksualnych fantazji, gdy mąż
                    jest w robocie, a chomik z rodziną to ma w klatce siedzieć.
                    Trzeba tępić stereotypy, bo jak się towarzystwo niestereotypowo
                    nawali, to kto posprzata ;)
                    • wilczyca.0 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:39
                      twojabogini napisała:

                      jego
                      > przyjaciel jest od zaspokajania moich seksualnych fantazji


                      dziękuję Bogino, znalazłam uzasadnienie swojego wątku o koledze
                      mojego faceta :)))))))))))))))))))))
                      • twojabogini Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:55
                        wilczyca.0 napisała:

                        > dziękuję Bogino, znalazłam uzasadnienie swojego wątku o koledze
                        > mojego faceta :)))))))))))))))))))))

                        Hm...no to muszę koniecznie przeczytać :))
      • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:24
        ty sie od misia mahy odstosunkuj dobrze?
        • hermina25 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:46
          soulshunter napisał:

          > ty sie od misia mahy odstosunkuj dobrze?

          dla czemu?Już bym takiemu Mahowemu Misiowi pokazała,gdzie raki zimują,miesiąc ze
          mną,a wróciłby do Mahy z podkulonym ogonem :D...po czym dziękował by Bogu za
          istnienie takich kobiet jak Maha :D
          • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:53
            > Już bym takiemu Mahowemu Misiowi pokazała,gdzie raki zimuja

            no wiesz tak o skesie, z grubej rury?
    • rzeka.chaosu Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:48
      Mogę się pod tym podpisać rękami i nogami :) Podobnie jak pocket.size nie mam
      takich masakrycznych problemów z ludźmi/facetami jak większość osób na tym
      forum. Nawet jeśli coś jest nie tak, to jakoś potrafię to naprawić.
      Poza tym do głowy by mi nie przyszło, żeby opisywać intymne problemy na forum.
      Nie mogłabym potem ludziom, o których pisałam, spojrzeć w oczy. Już widzę
      radosną minę faceta, na wieść o tym że opisuję nasze najbardziej prywatne sprawy
      na forum :P Hehehe
      • eilenn_ardenn Re: Po lekturze forum 30.11.09, 17:32
        Podejrzewam, że rozkład statystyczny nieszczęścia na forum nie jest tożsamy z
        rozkładem tym w społeczeństwie. Tylko ten naród taki jest, a może w ogóle ludzie
        tacy, że narzekać to łatwo, a jak jest dobrze, to się o tym nie mówi na prawo i
        lewo i nie ma powodu, żeby się wywnętrzać. Więc dobrze, że powstał taki wątek,
        przynajmniej tematyka forum stała się bliższa rzeczywistości.
    • 25wanilia Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:51
      Jak widzisz, nie warto "chwalić się" takimi rzeczami na forum. Tu większość pań
      jest zwyczajnie uszczypliwa, zazdrosna, zawsze doszukuje się podtekstów, czegoś
      złego, a jak ktoś jest szczęśliwy czy uczciwy, to ta większość albo go gnoi,
      albo wyśmiewa, albo kpi...
      No ale tak to jest, jak samemu się nie jest szczęśliwym, jak się patrzy na
      szczęście innych, jak się nie układa, jak ma się za dużo wolnego czasu - to
      swoje żale i frustracje wylewa się na tym forum atakując innych. Taki już urok
      niektórych forumowiczek i tyle. Pozostaje im tylko współczuć, albo najlepiej olać.
      • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 12:57
        I tu cie mamy bo wcalezenie. Bardzo sie cieszymy ze szczecia watkozakladaczki a
        ze sie w pracy nudzimy to se piszemy skolko ugodno.
      • pocket.size Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:08
        25wanilia napisała:

        > Jak widzisz, nie warto "chwalić się" takimi rzeczami na forum

        No nie warto. Pozdrawiam wszystkich, którzy są szczęśliwi w związkach. I tych,
        którzy się nudzą w pracy :)
        • twojabogini Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:17
          O dzięki :)
        • wilczyca.0 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:19
          pocket.size napisała:

          I tych,
          > którzy się nudzą w pracy :)

          ja sie nie nudze. pisze na forum :)
          • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:25
            a praca to co? Czekaj zaraz szefowi nakablujemy.
            • margulinka Re: aj tam, pogadamy jak bedziesz z nim 10 lat 27.11.09, 13:32
              akurat 3 lata zwiazku to malo, to jeszcze czas kiedy trzyma nas etap
              zakochania, ktory mija w roku 4tym (tak naukowcy orzekli ;)) ).
              Pogadamy za kolejne 3 lata ;)))
              • pocket.size Re: aj tam, pogadamy jak bedziesz z nim 10 lat 27.11.09, 13:39
                I to właśnie napisałam, że być może czeka mnie "po ślubie zmienił się nie do
                poznania" i "zmienił się tak bardzo po urodzeniu naszego syna". Nie zarzekam
                się, bo wyznaję zasadę "nigdy nie mów nigdy" :)
            • wilczyca.0 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:33
              ja mam podzielna uwagę :)
              z resztą moja praca polega na siedzeniu i słuchaniu a to nie
              koliduje z czytaniem i pisaniem :)
              jestem urządzeniem wielofunkcyjnym:)
              • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:41
                to baby juz moga w konfesjonalach siedziec? Ile bierzesz za rozgrzeszenie?
    • martishia7 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 13:33
      E tam, nie warto się chwalić. Zauważ, że nawet etatowe jędze forum są
      uszczypliwe w sposób przyjazny.:-)
      Są faceci normalni, wiem, w końcu też udało mi się na takiego trafić. W
      zasadzie, to po wszystkim co napisałaś, to miałam wrażenie, że to ja piszę :-) A
      jak dodałaś o tej mgr, to już w ogóle.
      Jak czytam różne wątki na forum, to potem mojemu zadaję jakieś głupie pytania o
      to czy tamto. Przed chwilą, zainspirowana przez Was, zapytałam go znienacka na
      gadu, czy umie zabić karpia:
      "M: Te, a umiesz zabić karpia? :>
      P: Co Ty znowu na tym forum wyczytałaś?"
      :D
      • twojabogini Re: Po lekturze forum 27.11.09, 14:03
        martishia7 napisała:

        > Jak czytam różne wątki na forum, to potem mojemu zadaję jakieś
        >głupie pytania o
        > to czy tamto. Przed chwilą, zainspirowana przez Was, zapytałam go
        znienacka na
        > gadu, czy umie zabić karpia:
        > "M: Te, a umiesz zabić karpia? :>
        > P: Co Ty znowu na tym forum wyczytałaś?" :D

        Też swojego zapytam i w poniedzialek napisze o tym wątek. Wogóle
        pytania do partnera zainspirowane lektura forum mogą wnieśc wiele
        nowych jakości do związku - czy sikasz do zlewu? Czy jak ogladasz
        pono to sobie robisz dobrze za kazdym razem? jak długi ogonek
        powinien miec kotek?
        • soulshunter Re: Po lekturze forum 27.11.09, 14:05
          Chlopa chcesz zabic? Zwoje mu sie przepala.
          • twojabogini Re: Po lekturze forum 27.11.09, 14:35
            soulshunter napisał:

            > Chlopa chcesz zabic? Zwoje mu sie przepala.

            Nie chcę i dlatego nie rozmawiam z nim o tym co wyczytam na forum.
            Wystarczy, że relacjonuje mu wszystkie teorie spiskowe na jakie
            trafię w necie. Raz tylko nie wytrzymałam i spytałam czy sika do
            zlewu. Ale o karpia zapytam.
        • martishia7 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 14:42
          Ale żebyś wiedziała! Nieustające źródło inspiracji do rozmów. I też relacjonuje
          mu wszystkie teorie spiskowe. Ostatnio wątek mnie natchnął, do wszczęcia
          dyskusji na temat rejestracji konkubinatów.
          • twojabogini Re: Po lekturze forum 27.11.09, 14:44
            martishia7 napisała:

            > Ale żebyś wiedziała! Nieustające źródło inspiracji do rozmów. I
            też relacjonuje
            > mu wszystkie teorie spiskowe. Ostatnio wątek mnie natchnął, do
            wszczęcia
            > dyskusji na temat rejestracji konkubinatów.

            A jak on to znosi?
            • martishia7 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 14:50
              Bardzo dobrze nawet powiedziałabym. Sam często wszczyna takie dyskusje typu "A
              co myślisz o X", gdzie X jest jakąś postawą wobec jakiegoś
              społecznego/obyczajowego zjawiska. Co do zasady znamy się na tyle, że mniej
              więcej wiemy co powiemy, ale samo wdawanie się w pewne drobne niuanse jest
              interesujące.
              • twojabogini Re: Po lekturze forum 27.11.09, 15:06
                martishia7 napisała:

                > Bardzo dobrze nawet powiedziałabym. Sam często wszczyna takie
                dyskusje typu "A
                > co myślisz o X", gdzie X jest jakąś postawą wobec jakiegoś
                > społecznego/obyczajowego zjawiska. Co do zasady znamy się na tyle,
                że mniej
                > więcej wiemy co powiemy, ale samo wdawanie się w pewne drobne
                niuanse jest
                > interesujące.

                no to juz nie mam wyrzutów sumienia i spokojnie zapytam o karpia :)
      • wilczyca.0 Re: Po lekturze forum 27.11.09, 14:19
        martishia7 napisała:

        Przed chwilą, zainspirowana przez Was, zapytałam go znienacka na
        > gadu, czy umie zabić karpia:
        > "M: Te, a umiesz zabić karpia? :>
        > P: Co Ty znowu na tym forum wyczytałaś?"
        > :D

        aaaahahahahahaha :))
    • gobi05 Re: Po lekturze forum 30.11.09, 11:49
      > wam powiem, że albo mam wyjątkowe szczęście, albo umiem dobierać sobie
      > odpowiednich mężczyzn. Mój obecny kohabitant :) jest dobrym człowiekiem.

      Ani to szczęście, ani umiejętne dobieranie mężczyzn,
      tylko po prostu minimalne wymagania. Że facet jest
      normalny i uczciwy, to żaden przecież twój sukces!
      Większość takich jest.

      > Nie mamy ślubu, dzieci, więc nie wiem czy kiedyś nie założę wątku "Jak on się
      > bardzo zmienił po urodzeniu dziecka". Ale nie spodziewam się.
      Oczywiście, że nie. Warunkiem waszego wspólnego
      zamieszkania jest brak problemów, czyli m.in.
      brak dziecka. Jak tylko przyjdzie ci do głowy
      ten pomysł, to on cię zostawi. Ty go zrozumiesz...
      • pocket.size Re: Po lekturze forum 30.11.09, 13:16
        Że facet jest
        > normalny i uczciwy, to żaden przecież twój sukces!
        Nigdzie nie napisałam, że to jest mój sukces. Nie wydaje mi się też, żebym miała minimalne wymagania. Jeśli by tak było, to byłabym z pierwszym, który by się nasunął i wyraził chęć. A tak nie jest.

        > Większość takich jest.
        Czy większość taka jest? Być może, ale chyba nie większość facetów kobiet na FK. Jak mówi tytuł, moje rozważania były na podstawie lektury forum.

        Warunkiem waszego wspólnego
        > zamieszkania jest brak problemów, czyli m.in.
        > brak dziecka. Jak tylko przyjdzie ci do głowy
        > ten pomysł, to on cię zostawi.
        Najlepsze jest generalizowanie: żaden facet nie chce dziecka i po jego urodzeniu zostawia kobietę. No proszę. Czy naprawdę nie znasz szczęśliwych małżeństw? Szczęśliwych rodziców? OJCÓW? Którzy uwielbiają swoje dzieci, którzy zdecydowali się na nie świadomie, jak nuż się "wyszaleli" i uznali, ze pora na stabilizację? My chcemy mieć dzieci, wiemy kiedy mniej więcej, ile i czasem zastanawiamy się nad imionami albo nad tym jaki samochód nam będzie potrzebny, żeby dzieci pomieścić. Nie wydaje mi się, żeby był mój facet był przerażony wizją posiadania dzieci. Pomysł już przyszedł do głowy i jakoś nadal ze mna jest. Ciekawe...
        • dystansownik Re: Po lekturze forum 30.11.09, 18:19
          > Czy większość taka jest? Być może, ale chyba nie większość facetów kobiet na FK
          > . Jak mówi tytuł, moje rozważania były na podstawie lektury forum.

          Też czasem mam takie odczucia i mnie to dziwi. Świat w 90% składa się z
          porządnych facetów (może o nich po prostu nie warto pisać na forum), a jakimś
          dziwnym trafem większość kobiet tutaj trafia na wybrakowane 10%. Choć nie od
          dziś wiadomo, że kobiety lecą na bad boyów. ;)
          • martishia7 Re: Po lekturze forum 30.11.09, 19:00
            Chyba problem jest gdzie indziej.
            Tak mi się wydaje, że baby (w tym ja ;-)) chcą towarzysza, który z jednej strony
            będzie cudownym, opeiekuńczym, odpowiedzialnym, godnym zaufania Misiem i Głową
            Rodziny, na której można polegać i się wesprzeć, ale z drugiej strony, żeby nie
            był piekielnie nudnym, nieznośnym sztywniakiem o mentalności podtatusiałego
            księgowego. Innymi słowy, żeby wtedy kiedy trzeba (czyt. kiedy Pani sobie tego
            życzy) był ostoją i opoką, a kiedy trzeba był szalonym "bad boyem", jak to
            ująłeś, przy którym nie sposób się nudzić. A ponieważ jak wiadomo - takie rzeczy
            to tylko w Erze, w przyrodzie takich mężczyzn występują ilości śladowe, stąd
            tyle żalu. Zdecydowanie się na wariant Misiowy rodzi nudę, frustrację i poczucie
            "tracenia życia", zaś na wariant "bad boy'owy"... cóż - rodzi w końcu tragedie
            kończące się wielkim kabooom.
        • gobi05 Re: Po lekturze forum 30.11.09, 20:54
          > u zostawia kobietę. No proszę. Czy naprawdę nie znasz szczęśliwych małżeństw? S
          > zczęśliwych rodziców? OJCÓW? Którzy uwielbiają swoje dzieci, którzy zdecydowali
          > się na nie świadomie, jak nuż się "wyszaleli" (...)

          Ahaaa, to ty i ten twój "kohabitant" jesteście małżeństwem?
          Nie wiedziałem. Myslałem raczej, że jesteście na etapie
          przymiarek i "wyszalenia się". Jeśli dobrze myślałem,
          to twoje szanse na szczęśliwe życie z tym właśnie
          mężczyzną maleją z dnia na dzień, w miarę jak stajecie się
          coraz bardziej "przechodzonym narzeczeństwem".

          Nie oświadczył ci się przez trzy lata, bo nie ma pewności,
          ale przez następne trzy lata tej pewności i tak nie uzyska.
          Za to wzrasta prawdopodobieństwo że upatrzy go sobie jakaś
          inna desperatka, świeższa i mocniej ukierunkowana na ślub.
          • pocket.size Re: Po lekturze forum 30.11.09, 21:51
            > Ahaaa, to ty i ten twój "kohabitant" jesteście małżeństwem?
            > Nie wiedziałem. Myslałem raczej, że jesteście na etapie
            > przymiarek i "wyszalenia się". Jeśli dobrze myślałem,
            > to twoje szanse na szczęśliwe życie z tym właśnie
            > mężczyzną maleją z dnia na dzień, w miarę jak stajecie się
            > coraz bardziej "przechodzonym narzeczeństwem".
            >
            > Nie oświadczył ci się przez trzy lata, bo nie ma pewności,
            > ale przez następne trzy lata tej pewności i tak nie uzyska.

            Łomatko. Fakt. Chyba rozejrzę się za jakimś nowym, co mi się po tygodniu oświadczy.
    • skarpetka_szara Ciesze sie z Twojego szczescia 30.11.09, 20:41
      Wiesz... na forum glownie pisze sie o problemach a nie pozytywach.
      Tzn, jak komus cos jest na sercu, to to wlasnie tu opisze.

      Tak poza tym to zazwyczaj ludzie tez sa dobrani i szczesliwi.

      Ale gratuluje. Ciesze sie z Twojego szczescia.
      • pocket.size Re: Ciesze sie z Twojego szczescia 30.11.09, 22:05
        Już teraz to nawet nie chodzi mi o to, że wypisuje się tu głównie o problemach. Teraz ludzie po mnie jadą właściwie nie wiem za co. Za to, że jestem szczęśliwa. Mój facet na pewno jest okropny i jak tylko urodzę dziecko, to mnie zostawi. I na pewno się nie oświadczy, bo przecież pół życia jesteśmy razem, to miał czas. A ja głupia czekam i nigdy się nie doczekam. Czy wy jesteście aż tacy nieszczęśliwi?! Po mnie to spływa, nie mam zamiaru się głupotami przejmować. Ale dlaczego ktoś mi wmawia, że na pewno nie jestem szczęśliwa, bo to nie ideał, bo nie zabija karpia. No ludzie!

        Skarpetka, dzięki:)
        • skarpetka_szara Re: Ciesze sie z Twojego szczescia 30.11.09, 22:31
          Bo ludzie zle odbieraja Twoj post. Nie kapuja ze ty po prostu tak
          sobie piszesz-jak jest. Odbieraja to ze pokazujesz w nich palec i
          szydzisz: "ha-ha - ja jestem szczesliwa a wy Nie-e".

          A inni to juz genetycznie maja wpojone zeby z kazdego sie nabijac.

          Zreszta... narzekanie to cecha narodowa Polakow i jestem o tym
          przekonana. Sama wole troche ponarzekac wsrod rodakow bo wtedy
          bardziej przyjaznie na mnie patrza, hehehehe oczywiscie
          przesadzam, ale cos w tym jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka