Dodaj do ulubionych

Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opychać

02.12.09, 09:34
Fajna babka ale zaczyna obrastać. Jak jej powiedzieć by przestała opychać się głównie słodyczami? Dla złośliwych - sam jestem szczupły (dzięki diecie i ćwiczeniom). Grubasów nie trawię - estetyka.
Obserwuj wątek
    • tytus_flawiusz Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 09:37
      voytas67 napisał:

      > Dla złośliwych - sam jestem szczupły (dzięki diecie i ćwicze
      > niom). Grubasów nie trawię - estetyka.

      ja pie..., narcyz-arbiter się nam trafił.
      Powiedz jej prosto w twarz pajacu, że razi twój zmysł estetyczny potrafisz ?
      Wątpię,
      • alessia27 Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 15:53
        hahaha ale sie usmialam !

        ♥ Macius 10.05.2002
      • exbest Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 03.12.09, 13:18
        Nie rozumiem czemu tak naskakujecie na człowieka. Ze mu zależy żeby kobieta
        którą kocha była dla niego pociągająca? Nie dbanie o siebie jest wyrazem braku
        szacunku dla partnera. Mogę kobitę bardzo kochać, ale jak jej jedzie z buzi bo
        nie myje zębów, albo nadmiernie się spasie bo słodycze są ważniejsze niż
        atrakcyjność dla partnera, to nie bangla i ochota na seks maleje, choć by się
        chciało udawać że jest inaczej.
    • nie.mam.tipsow Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 09:46
      Sczupły facet..bleeee. A tej pani powiedz prawdę w oczy estetyku.
    • varia1 Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 09:48
      zapewnij jej tyle naturalnej słodyczy, zeby nie miała potrzeby dostarczać sobie złudnego poczucia szczęścia po zjedzeniu czegoś słodkiego

      w pierwszym związku brakowało mi ciepła i czułości ze strony partnera więc rekompensowałam to sobie słodyczami, no może nie nadmiernie, ale ciągnęło mnie do nich

      od paru miesięcy, czuję sie szczęśliwa i słodycze mogą dla mnie nie istnieć - może to dziwne, ale tak właśnie jest

      ja jem słodycze kiedy nie czuję się szczęśliwa
    • haalszka Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 09:57
      Nie sluchaj ich!!

      Najlatwiej jest dowalic komus od narcyzow...

      Powiem ci co ja uwazam. Nie moge czasami patrzec na ludzi, ktorzy juz zle
      wygladaja a jeszcze dopychaja... tragedia!
      Sama od juz paru lat biegam, choc nie orbie tego po to aby schudnac a zeby
      lepiej sie czuc i miec kondycje.
      Trudno mi tu zrozumiec ludzi ktorzy jecza ze maja kilogramy a jeszcze do KFC na
      kubelek skocza.

      Powiedzenie tego nigdy nie jest dobrym wyjsciem, kobiety sa czule na zwracanie
      im uwagi na temat wygladu...
      a moze zapros ja wspolnych cwiczen?

      Pozdrawiam
      • tytus_flawiusz Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 10:05
        haalszka napisała:

        > Nie sluchaj ich!!
        >
        > Najlatwiej jest dowalic komus od narcyzow...
        >

        Pewnie, trudniej jest komuś dowalić od rozlazłych dup, które mierżą wyszukany
        smak "entelektualistów ze siłowni".

        Obrzydliwa, "bezinteresowna" forma pychy i zapatrzenia w siebie.

        Skąd wy się bierzecie kanalie, upajające się ludzkimi problemami
        • haalszka Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 11:56
          co ty gadasz??
          jaka silownia? czy ja cos takiego napisalam?
          powiedzialam biegam i nie robie tego dla figury ale dla zdrowia...

          Skoro jestes innego zdania nie obrazaj ludzi, uszanuj zdanie inne od twojego.

          Tak masz racje jestem zapatrzona w siebie, bo dbam o swoje zdrowie. naklaniam
          tez z roznymi skutkami osoby z mojego otoczenia i idzie im to na zdrowie nie na
          cukrzyce itp choroby cywilizacyjne.
          Nawet moj 6 letni syn biega ze mna z przyjemnosci nie z przymusu.

          a moze ciebie boli ze inni potrafia ruszyc cztery litery i cos dla siebie
          zrobic??? zwykle taka agresja jest podswiadoma:))
    • soulshunter Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 09:59
      Chlopie, po co masz sie stresowac sprawdzajac codziennie ile jej przybylo. Rzuc
      rozlazla suke w cholere i znajdz sobie fajniejsza anorektyczke. Ty, a moze ona
      jest w ciazy tylko jeszcze ci nie powiedziala?
    • default Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 10:09
      Nie piszesz, czy ta osoba jest Twoją partnerką czy tylko
      koleżanką/znajomą. Jeśli to Twoja partnerka i podstawowym kryterium
      jej oceny jest dla Ciebie jej waga/figura, no to sorry, ale straszny
      z Ciebie gó...arz i chyba jeszcze nie wiesz nic o prawdziwej
      miłości. Szukaj dalej barbiowatych modelek dla zaspokojenia Twojego
      poczucia estetyki. Jeśli to Twoja znajoma, to na luzie i żartobliwie
      zrób uwagę o jej puszystości, opowiedz o swoich metodach diety i
      ćwiczeń, zachęc do przyłączenia się, eksponując walory zdrowotne
      takiego postępowania.
      • soulshunter Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 10:14
        default, chcialabys zeby ktos, kogo nawet specjalnie nie lubisz tylko znasz
        > na luzie i żartobliwie robil ci uwagi o twojej puszystości, opowiadal o swoich
        metodach diety i
        > ćwiczeń, zachęcal do przyłączenia się, eksponując walory zdrowotne
        > takiego postępowania.
        szczerze watpie.
        • tytus_flawiusz Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 10:21
          jest całkiem spora grupa ludzi na tym świecie, którym się wydaje, że tylko oni
          posiedli przepis na prawdziwe szczęście i dobre samopoczucie.
          Nic nie działa na nich tak wku...ający jak ktoś nie spełnia tych ich warunków i
          ma czelność sprawiać wrażenie szczęśliwego. Wtedy to zupełnie "bezinteresownie"
          i zapałem godnym lepszej sprawy, osaczają ofiarę i tak długo ją dręczą, aż ta
          uzna, że jest nieszczęśliwa, brzydka, głupia i natychmiast musi się zmienić i
          żyć wg. jedynie słusznego przepisu na życie.

          Nie pamiętam od kiedy
          Tak mnie nagle pokochał świat
          Wyciągając wciąż z biedy
          Całą masą bezcennych rad.....
        • default Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 10:37
          No wiesz, akurat kiedyś miałam taką sytuację i dzięki tym poradom
          sporo zrzuciłam i nabrałam kondycji na siłowni. Doradzającym był
          nawet taki niezbyt bliski znajomy, ale za to instruktor na siłowni i
          naprawdę bardzo sympatycznie mnie zachęcił - i nie tylko mnie, ale i
          dwie moje koleżanki. Kwestia jak to się robi. Myśmy akurat zupełnie
          nie poczuły się urażone, wręcz przeciwnie, bo to było na
          zasadzie "ależ piękna kobieta, aż by się chciało jeszcze podkreślić
          tę urodę, dorzeźbić sylwetkę" - no takie tam :) Takie gadanie
          działa.
          • tytus_flawiusz Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 10:39
            > Doradzającym był
            > nawet taki niezbyt bliski znajomy, ale za to instruktor na siłowni i
            > naprawdę bardzo sympatycznie mnie zachęcił - i nie tylko mnie, ale i
            > dwie moje koleżanki.

            :-) dobry jest, lepszy handlowiec jak instruktor
            • lolcia-olcia Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 10:47
              taaa takich naiwnych to pewnie tuzin dziennie miał:) a wizyty domowe
              też wchodziły w grę?
              • tytus_flawiusz Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 10:49
                lolcia-olcia napisała:

                > taaa takich naiwnych to pewnie tuzin dziennie miał:) a wizyty domowe
                > też wchodziły w grę?

                ale jak ładnie zagaił, co nie :-). Gdy spotkają się następny raz opyli jej
                garnki zeptera :-)
                • lolcia-olcia Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 10:53
                  hehehe i wanne z hydromasażem:p
                  • tytus_flawiusz Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 10:55
                    lolcia-olcia napisała:

                    > hehehe i wanne z hydromasażem:p

                    o tak, to też wyszczupla..... na początku portfel
                    • lolcia-olcia Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 11:01
                      No dobry sprzedawca i lód eskimosom sprzeda, kilka miłych słówek i
                      dziewczyny łykają jak młode pelikany:p
                      • tytus_flawiusz Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 11:03
                        lolcia-olcia napisała:

                        > No dobry sprzedawca i lód eskimosom sprzeda, kilka miłych słówek i
                        > dziewczyny łykają jak młode pelikany:p


                        no wiesz, a Ty byś nie poleciała na "takie piękne ciało..."
                        • lolcia-olcia Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 11:06
                          wykorzystać i zostawić taką męską szmate nawet nie w łóżku?:) mhmh
                          ciekawa propozycja, ale ja tam takim lovelasom dziękuję:)
                          • tytus_flawiusz Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 11:10
                            lolcia-olcia napisała:

                            > wykorzystać i zostawić taką męską szmate nawet nie w łóżku?:)

                            znaczy się co ? dać do wyniesienia śmieci, naprawienia krany, gniazdka etc. i
                            jak już się z tymupora to wystawić za drzwi bez bzykanka ?
                            Ja pierdziele, ale zimna suka z Ciebie. To już modliszki są łagodniejszego
                            charakteru, zanim odgryzą łeb to przynajmniej dają poru...
                            • lolcia-olcia Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 11:12
                              To co tak odrazu mam puścić świnie do koryta? prosze Cie...:p
                              • tytus_flawiusz Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 11:23
                                lolcia-olcia napisała:

                                > To co tak odrazu mam puścić świnie do koryta? prosze Cie...:p

                                ale to nie żadna świnia, tylko młody, jurny, wysportowany, umięśniony,
                                niebanalny, świadom swojej wartości, metroseksualny, doskonale obeznany z
                                anatomią (własnego ciała) heros, takie współczesne skrzyżowanie appolina z
                                afrodytą in one :-)
                                • lolcia-olcia Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 11:26
                                  taaa takie bajki to nie nam a my wam:p
            • default Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 12:27
              tytus_flawiusz napisał:

              >>
              > :-) dobry jest, lepszy handlowiec jak instruktor

              No i tylko mu się chwali, ja tylko zyskałam na tych jego zachętach,
              cóż więc złego ?
    • lolcia-olcia Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 10:30
      Chłopie jak laska Tobie nie odpowiada to przestań się z nią spotykać
      i tyle. W końcu laska uwolni się od wrzoda i znajdzie sobie
      normalnego faceta a nie popaprańca.
    • durneip Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 10:47
      niestety, cokolwiek zrobisz i tak wyjdziesz na pustego buraka (jak widac wyżej),
      wychodzi na to że musisz ją kochać już tylko za wnętrze, zaciskając zęby (na
      przykład na fałdzie) :D
      • tytus_flawiusz Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 10:51
        > niestety, cokolwiek zrobisz i tak wyjdziesz na pustego buraka (jak widac wyżej)

        nie wyjdzie, dawno jest

        > wychodzi na to że musisz ją kochać już tylko za wnętrze, zaciskając zęby (na
        > przykład na fałdzie) :D

        a tak, kochać to on ją musi bardzo, bardzo bardzo. Wszystkie uduchowione
        paniusie marzą o takiej miłości usychając latami, zaczytując się tanich
        romansidałach
      • markac28 Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 10:55
        A pomyślałeś, że np. twoja postura też może jej nie odpowiadać i
        jedząc myśli o tobie, zacznij chłopie jeść, bo rzygać mi się chce
        jaj patrze na te kości.
        Punkt widzenia jest różny i nie każdy chabetę uważa za idealnego
        partnera.
      • aardwolf Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 10:55
        1. Wyjście idealne: namów ją na wizytę w agencji modelek - tam jej powiedza że
        ma schudnąć. Potem tylko trzeba ją wspomagać w pracy nad sobą.

        2. Brać ją na intensywne wyprawy w góry, tańczyć, zacząć z nią biegać robić
        cokolwiek co pozwoli jej spalic kalorie, z drugiej strony starając się
        organizować wszystko tak, by nie mogła się opychać.
        • lesialesia matko i córko 02.12.09, 11:12
          przeraziłam się jak przeczytałam te wypowiedzi, że autor wątku nienormalny. mnie
          też rażą grubasy, bo kojarzą się z lenistwem- ja z 'natury' mam nadwagę, ale od
          lat ćwiczę żeby wyglądać dobrze i czuć się zdrowo.
          tytus flawiusz- sam masz jakiś problem z wagą? bo taka agresja sie nie bierze z
          niczego.

          moja rada: powiedzieć kobiecie delikatnie, nie wprost. zaprosić do wspólnych
          ćwiczeń, kupić babską gazetę z ćwiczeniami i dietami np shape i położyć na
          widoku. i lepiej podkreślaj że to ze względu na zdrowie, a nie wygląd- wtedy nie
          powinna się obrazić.
          • tytus_flawiusz Re: matko i córko 02.12.09, 11:18
            > tytus flawiusz- sam masz jakiś problem z wagą? bo taka agresja sie > nie
            bierze z niczego.

            byłem pewien, że prędzej czy później taki "argument" z gatunku "a u was biją
            murzynów" poleci.
            Nie, nie mam, co teraz ?

            > mnie też rażą grubasy, bo kojarzą się z lenistwem

            gratuluję, szkoda, że ty też z "natury" jesteś leniwa i obrzydliwa (proste
            przełożenia prawda), w dodatku jeszcze głupia, ale to już raczej nabyte przez
            "wiedzę" garściami czerpaną z "babskich gazet"
          • haldeman79 Re: matko i córko 02.12.09, 11:47
            lesialesia napisała:

            > moja rada: powiedzieć kobiecie delikatnie, nie wprost. zaprosić do wspólnych
            > ćwiczeń, kupić babską gazetę z ćwiczeniami i dietami np shape i położyć na
            > widoku. i lepiej podkreślaj że to ze względu na zdrowie, a nie wygląd- wtedy ni
            > e
            > powinna się obrazić.

            Zdajesz sobie sprawę jak infantylna jest Twoja propozycja?
            • aardwolf Re: matko i córko 02.12.09, 11:54
              co jest w niej infantylnego?
              • haldeman79 Re: matko i córko 02.12.09, 13:32
                aardwolf napisał:

                > co jest w niej infantylnego?

                Równie dobrze mogłaby napisać, że jak masz problemy w łóżku to zostaw Cosmo czy
                coś w ten deseń z zaznaczonym artykułem "10 sposobów na udany seks".
      • marguyu Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 11:06
        Zajadlosc z jaka wszystkie przezuwacze wskoczyly na autora watki
        jest zadziwiajaca. Wszystko jest dobre dla wytlumaczenia wlasnego
        obzarstwa i slabosci.
        Czyzbyscie zapomnieli o tym, ze czlowiek tym rozni sie od krowy, ze
        nie musi zuc caly dzien? I ze je po to zeby zyc, a nie zyje po to
        zeby zrec?
        Najlepiej zagluszyc wlasna slabosc i autodestrukcje, bo otluszczanie
        sie to jedna z jej form, ujadaniem i swietym oburzeniem.
        Szkoda tylko, ze nie pomyslicie co was czeka za kilka lat.
        Ale to w koncu wasze zycie, macie zamiar wypelnic je smieciowym
        zarciem - wasza wola, ale nie miejcie innym za zle, ze na widok
        zarcia nie zachowuja sie jak malpy w klatce na widok banana.

        tytus_flawiusz, Dieu ne te pardonnerai pas de fautes d’orthographe.
        Dieu me pardonera. C’est soN metier.
        • tytus_flawiusz Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 11:36
          > tytus_flawiusz, Dieu ne te pardonnerai pas de fautes d’orthographe.

          Bóg Ci zapłać za zwrócenie uwagi.

          Co do reszty twej mowy potępieńczej promującej "jedynie słuszne" nawyki życiowe
          inny cytat.

          "no smoking, no drinking, no foul language, no sex unless your married, no
          red meat.... Land of the free."
        • haldeman79 Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 11:41
          marguyu napisała:

          > Zajadlosc z jaka wszystkie przezuwacze wskoczyly na autora watki
          > jest zadziwiajaca. Wszystko jest dobre dla wytlumaczenia wlasnego
          > obzarstwa i slabosci.
          > Czyzbyscie zapomnieli o tym, ze czlowiek tym rozni sie od krowy, ze
          > nie musi zuc caly dzien? I ze je po to zeby zyc, a nie zyje po to
          > zeby zrec?
          > Najlepiej zagluszyc wlasna slabosc i autodestrukcje, bo otluszczanie
          > sie to jedna z jej form, ujadaniem i swietym oburzeniem.
          > Szkoda tylko, ze nie pomyslicie co was czeka za kilka lat.
          > Ale to w koncu wasze zycie, macie zamiar wypelnic je smieciowym
          > zarciem - wasza wola, ale nie miejcie innym za zle, ze na widok
          > zarcia nie zachowuja sie jak malpy w klatce na widok banana.
          >


          Tłuszcz zawsze można zrzucić, głupim zostaje się do końca życia.
        • baba67 Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 11:48
          O tyle sie z tym zgadzam, ze ludzie zajadajacy problemy (mezczyzni tez) nie sa
          dla mnie materialem na partnera/malzonka. A kobiety na ogol tak robia.Sprawnego
          i optymistycznie nastawionego misiaczka ktory lubi sobie podjesc-czemu
          nie-niejeden puciatek jest sprawny i energiczny.
          Jesli ta kobieta rzeczywiscie je za duzo z powodu stresu glozi jej otylosc a z
          nia cala masa problemow nie tylko estetycznych.
          Moze tak byc tez ze autor watku lubi panny w rozmiarze minus 1, a dzieczyna
          czasem jakies cisteczko przy kawie przegryzie i obecnie ma rozmiar 38, ktore dla
          facia jest monstrualny.Oczywiscie poradzilaby PANNIE dac palantowi kopa w takim
          wypadku.
        • ritsuko Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 12:52
          marguyu napisała:
          > Najlepiej zagluszyc wlasna slabosc i autodestrukcje, bo otluszczanie
          > sie to jedna z jej form, ujadaniem i swietym oburzeniem.

          Zagłuszałam własną słabość i autodestrukcję jakieś parę lat i 10 kg temu, kiedy
          byłam w poważnie zaawansowanych zaburzeniach łaknienia...
          Dajcie żyć innym tak jak ONI sami chcą, bez tych mądrości o zdrowiu, szczęściu
          itd. Wierz mi, że nadwaga (bo nie otyłość, chorobliwe stany przecież, o tym tu
          póki co nawet mowy nie było!) jest dużo lepsza i zdrowsza od tego drugiego bieguna.

          BTW nie mam nadwagi, odżywiam się zdrowo, ale do tego mam jeszcze mózg i
          szczyptę empatii :).
        • poprostu_basia Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 03.12.09, 10:45
          > tytus_flawiusz, Dieu ne te pardonnerai pas de fautes d’orthographe.
          > Dieu me pardonera. C’est soN metier.

          pardonnera jesli juz:P
    • haldeman79 Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 11:05
      voytas67 napisał:

      > Fajna babka ale zaczyna obrastać. Jak jej powiedzieć by przestała opychać się g
      > łównie słodyczami? Dla złośliwych - sam jestem szczupły (dzięki diecie i ćwicze
      > niom). Grubasów nie trawię - estetyka.

      Tak nagle stwierdziła, że kocha słodycze? Wcześniej było OK?
      • voytas67 Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 11:32
        Jadła wcześniej ale teraz organizm już tak nie spala (wiek). Wiedziałem że rzucą się na mnie "puszyści". Wygląd ma jednak coś wspólnego z uczuciem. Masz babkę 60 kg a po 2 latach powiedzmy 90 kg (na szczęście jeszcze tak nie jest ale jak nie zareaguję to tak będzie) i co mam udawać że to ta sama figura? Rozumiem choroba, efekty uboczne leków. Ale obżarstwo "bo ja tak lubię" jest wg mnie nie do przyjęcia jeżeli zaczyna mieć to wpływ na zdrową sylwetkę. Raczej to kwestia zdrowia, dobrego samopoczucia i sprawności fizycznej. Dobrze od czasu do czasu widzieć własne stopy stojąc.
        Otyłość to nic dobrego.
        • izabellaz1 Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 11:47
          voytas67 napisał:

          > Jadła wcześniej ale teraz organizm już tak nie spala (wiek). Wiedziałem że rzuc
          > ą się na mnie "puszyści". Wygląd ma jednak coś wspólnego z uczuciem. Masz babkę
          > 60 kg a po 2 latach powiedzmy 90 kg (na szczęście jeszcze tak nie jest ale jak
          > nie zareaguję to tak będzie) i co mam udawać że to ta sama figura? Rozumiem ch
          > oroba, efekty uboczne leków. Ale obżarstwo "bo ja tak lubię" jest wg mnie nie d
          > o przyjęcia jeżeli zaczyna mieć to wpływ na zdrową sylwetkę. Raczej to kwestia
          > zdrowia, dobrego samopoczucia i sprawności fizycznej. Dobrze od czasu do czasu
          > widzieć własne stopy stojąc.
          > Otyłość to nic dobrego.

          A moim zdaniem masz rację, bo nie ma co oszukiwać, że wygląd nie ma znaczenia -
          w sytuacji, którą generujemy sobie na własne życzenie objadając się.
          Otyłość wpływa nie tylko na efekt wizualny, ale również na zdrowie i samopoczucie.
          Chyba, że to obżarstwo jest spowodowane jakimiś czynnikami psychicznymi. Może
          kobieta ma jakieś problemy, które zajada itp. Coś takiego zauważyłeś?
        • tytus_flawiusz Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 11:48
          ostatnia oficjalna wersja (wersja: troskliwe, przejęte misie)

          > Raczej to kwestia
          > zdrowia, dobrego samopoczucia i sprawności fizycznej. Dobrze od
          > czasu do czasu widzieć własne stopy stojąc.
          > Otyłość to nic dobrego.

          poprzednia oficjalna wersja (wersja: wyszukany esteta)

          > Grubasów nie trawię - estetyka.


          żałosny hipokryta, bidulek osaczony przez stado krwiożerczych grubasów nawrócony
          na mniej radykalne poglądy. :-)
        • baba67 Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 11:53
          No ja Cie rozumiem ze nie chcesz miec otylej babki.Otylej na wlasne zyczenie z
          powodu ze jest pewna Twoich uczuc i 'juz nie musi". To jeden z najwiekszych
          bledow jakie partnerzy plci obu popelniaja. Inna rzecz ze jedzeniem slodyczy w
          nadmiarze rekompensuje sie rozne braki w swoim zyciu zamiast poszukac innych
          zrodel satysfakcji.
    • izabellaz1 Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 11:25
      A to "Twoja" fajna babka, czy nie?
      • voytas67 Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 11:47
        Tak moja. I nie mam zamiaru jej zostawiać, zamieniać. Stąd pytanie jak to zrobić
        by się nie obraziła, nie popadła w depresję, nie uznała mnie za facia uznającego
        tylko wygląd. O zdrowiu już jej mówiłem, o wyglądzie nie wspominam bo się obrazi
        (jak parę osób tutaj).
        • lolcia-olcia Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 11:51
          A może jej to nie przeszkadza?
          • tytus_flawiusz Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 11:53
            lolcia-olcia napisała:

            > A może jej to nie przeszkadza?

            sie nie znasz, jej musi to przeszkadzać, bo jak nie to umrze w boleściach,
            gdzieś tak do tygodnia
            • baba67 Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 11:56
              To jest niepokojace ze nie przeszkadza jej narazanie wlasnego zdrowia ani nie
              przeszkadza nieciekawy widok w lustrze . Normalnym kobietom to przeszkadza.
              • tytus_flawiusz Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 12:03
                baba67 napisała:

                > To jest niepokojace ze nie przeszkadza jej narazanie wlasnego zdrowia ani nie
                > przeszkadza nieciekawy widok w lustrze . Normalnym kobietom to przeszkadza.

                Najważniejsze, że ciebie to niepokoi. Ciebie i jeszcze kilku podobnych
                wszystkowiedzących. To teraz możecie się skrzyknąć i razem uratować świat.
                Wszystkich powyżej 60 kg zamykać pod przymusem w miejscu odosobnienia i głodzić.
                Zamykać żeby swym ohydnym wyglądem nie raziły pięknych oczu estetek i estetów, a
                głodzić dla zdrowia.
                Doprowadzić konsekwentnie do sylwetki statystycznego więźnia KL Auschwitz, jak
                wiadomo powszechnego kanonu urody i okazu zdrowia
                • baba67 Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 18:36
                  Umiejetnosc czytania ze zrozumieniem jest naprawde warta wysilku. Przed Toba
                  dluuuga droga ale zycze powodzenia.
              • lolcia-olcia Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 12:07
                Ale z tego co zrozumiałam z wypowiedzi autora to dziewczyna nie
                wygląda jak balon, tylko trochę jej przybyło. Wg mnie to nie jest
                niepokojące. Jak zaczną się bóle czy inne dolegliwości to wtedy
                można się martwić..
                Poza tym ja jestem za tym by każdy zajmował się sobą a nie oceniał
                innych.
                • tytus_flawiusz Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 12:11
                  lolcia-olcia napisała:

                  > Poza tym ja jestem za tym by każdy zajmował się sobą a nie oceniał
                  > innych.

                  coś strasznie mało kobieca jesteś, no nie wiem.
                  Nie ma większej przyjemności dla babsztyla niż pochylić się "z troską" na
                  "koleżanką" i zasugerować jej, że jest gruba :-)
                  • lolcia-olcia Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 12:40
                    hehehe taki mój urok lub jak wolisz przekleństwo:p
                    • tytus_flawiusz Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 12:43
                      lolcia-olcia napisała:

                      > hehehe taki mój urok lub jak wolisz przekleństwo:p

                      dopóki nie stwierdzę organoleptycznie trudno będzie mi rozwikłać ten dylemat.
                      • lolcia-olcia Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 12:48
                        to akurat jest problem z półki "te przyjemniejsze":)
                • tytus_flawiusz tu masz piekna ilustrację tego zjawiska 02.12.09, 12:19
                  zaczyna się od 4:27

                  www.youtube.com/watch?v=gIchZavAWNo
              • aneta-skarpeta Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 03.12.09, 12:59
                baba67 napisała:

                > To jest niepokojace ze nie przeszkadza jej narazanie wlasnego
                zdrowia ani nie
                > przeszkadza nieciekawy widok w lustrze . Normalnym kobietom to
                przeszkadza


                po pierwsze bujne kształty nie zawsze sa nieestetyczne. Miedzy rozm
                32 a 52 jest cała gama róznych rozmiarów , figur, jedrności,
                klepsydr itd
                mozna byc szczupłym i jednoczesnie objesnym

                pozatym ładne jest to co się podoba. jeden lubi mały biust , a inny
                cyce jak donice

                jedni uwazaja za ideał Kate Moss, inni Kim Kardashian, która w necie
                uwazana jest za tłusciocha i spaslaka, a mój facet pewnie by ja
                schrupał na goraco gdyby tylko mógł;)



            • lolcia-olcia Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 11:57
              Ale że co? bo ja przepraszam blondynka jestem, 1 czy 2kg więcej i
              już??? faceci...
              • baba67 Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 12:02
                2 kg zaden facet nawet nie zauwazy. Ale mam pare kolezanek sylfid w szole ktore
                pozamazpojsciu i narodzeniu przybraly 20 kg(zadnych lekow, chorob czy tym
                podobnych).U nas wciaz pokutuje podejscie ze jak jestem w ciazy to moge jest co
                chce i ile chce.
                • lolcia-olcia Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 12:09
                  ta biedna dziewczyna raczej nie jest w ciąży...
              • izabellaz1 Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 12:04
                1, czy 2 kg nawet nie zauważysz w sylwetce. Jeśli objada się tyje, to musi być
                to co najmniej 5 - chyba, że autor wątku jest przewrażliwiony - tego nie wiem.
              • tytus_flawiusz Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 12:04
                lolcia-olcia napisała:

                > Ale że co? bo ja przepraszam blondynka jestem, 1 czy 2kg więcej i
                > już??? faceci...

                nie wiem jak kilogramy ale rozmiar 36, to długa i powolna śmierć w okropnych
                męczarniach, o czym niezawodnie możesz przeczytać w "Tinie"
                • lolcia-olcia Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 13:02
                  i wszystko jasne ja zatrzymałam się na etapie "przyjaciółki";p
        • izabellaz1 Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 12:02
          Poobraża się i przestanie. No przecież nie musisz Jej od razu mówić, że wygląda
          jak salceson;)

          Napisałam wyżej ale może zapytam raz jeszcze: Ona nie ma jakichś kłopotów,
          problemów, które "zajada" w ten sposób?
          • tytus_flawiusz Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 12:07
            izabellaz1 napisała:

            > Ona nie ma jakichś kłopotów,
            > problemów, które "zajada" w ten sposób?

            po za jednym zapatrzonym w siebie adonisem, pewnie żadnych :-)
    • czarnasalamandra Lepiej zaprosic na wspolny spacer, itd. 02.12.09, 12:11
      Moim zdaniem - zaproponowac wiecej ruchu, ciekawych zajec, ktore oderwa mysli od
      jedzenia. Z pewnoscia rozmowa wprost tylko moze zaszkodzic...
      • lolcia-olcia Re: Lepiej zaprosic na wspolny spacer, itd. 02.12.09, 12:14
        Ale autor nie chce z nią aktywnie spędzać czasu, chce zgnębić i
        zdołować biedną dziewczyn, żeby poczuła się jak wielki kawał
        bekonu...Powiedzieć wprost...z obecną wagą nie pasujesz
        do moich wymuskanych koksowych mięśni:p ( pewnie z lupą trzeba ich
        szukać ot mały szczegół..)
        • jarotka.net Re: Voytas to troll 02.12.09, 12:20
          Że też nikt się nie zorientował, ze voytas vel murzynier vel
          rumak.hrabiny vel lew-salonowy i dalsze 105 nicków to zwykły troll
          na dokładkę z powaznymi zaburzeniami psychicznymi. Wszędzie widzi
          albo grubasy co się opychają, albo jakieś nękające go baby. Biedna
          lesbijka:)
          • lolcia-olcia Re: Voytas to troll 02.12.09, 12:21
            jarotka.net napisała:

            >Biedna lesbijka:)

            hehehe:)
    • catthe Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 12:24
      A bardzo obrosła? Bo jakby to było tylko kilka kilogramów to trudno
      mi sobie wyobrazić, że to jest ważniejsze od miłości.
      A jeśli więcej to może wspolne zajęcia sportowe? Basen, łyżwy, tenis
      czy co tam. Więcej seksu. Albo też staraj się włączyć w jej dietę.
      Częste i małe posilki(i cukier w owocach) powinny zmniejszyć troche
      ten apetyt na słodycze.
      • biala.chmurka Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 15:41
        > czy co tam. Więcej seksu.

        właśnie nie może więcej seksu. Wiadomo, "grubasów nie trawi - estetyka."
    • alpepe Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 12:36
      Kupujesz chrom w aptece. Wracasz. Stawiasz przed nią na stole i mówisz:
      Kochanie, kupiłem ci chrom.
      Kiedy ona spyta, na co to, ty: to powstrzyma cię przed zapychaniem się
      słodyczami. Przecież widzę, że przestało ci się podobać, jak wyglądasz.
      I koniec. Nie wracaj do tematu. Ona powścieka się, ale weźmie się za siebie.
      • izabellaz1 Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 12:52
        alpepe napisała:

        > Kupujesz chrom w aptece. Wracasz. Stawiasz przed nią na stole i mówisz:
        > Kochanie, kupiłem ci chrom.
        > Kiedy ona spyta, na co to, ty: to powstrzyma cię przed zapychaniem się
        > słodyczami. Przecież widzę, że przestało ci się podobać, jak wyglądasz.
        > I koniec. Nie wracaj do tematu. Ona powścieka się, ale weźmie się za siebie.

        Ufff, nareszcie. Ale i tak zostaniesz zbesztana za, jedyny moim zdaniem
        skuteczny sposób zasugerowania takiego faktu:)
        • alpepe Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 12:56
          Ale wiesz, że ja mam to w d.upie, co inni o mnie myślą, dlatego jestem taka
          kontrowersyjna :-D
          • lesialesia tytus flawiusz 02.12.09, 13:30
            z natury mam tendencje do tycia ale potrafie sie powstrzymać przed wpychaniem w
            siebie żarcia. dla Ciebie to głupota?

            jak ktoś nie zazdrości grubasom sylwetki to albo jest anorektyczką albo głupkiem?
            • haldeman79 Re: tytus flawiusz 02.12.09, 13:50
              lesialesia napisała:

              > jak ktoś nie zazdrości grubasom sylwetki to albo jest anorektyczką albo głupkie
              > m?

              Zadam pytanie trochę inaczej. Czy do wyboru mamy bycie anorektyczką albo grubasem?
            • tytus_flawiusz Re: tytus flawiusz 02.12.09, 14:03
              lesialesia napisała:


              > jak ktoś nie zazdrości grubasom sylwetki to albo jest anorektyczką > albo głupkiem

              jeśli ktoś brak zazdrości myli z czymś takim:
              "mnie też rażą grubasy, bo kojarzą się z lenistwem"(sic!) - to jest głupkiem
          • izabellaz1 Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 14:05
            alpepe napisała:

            > Ale wiesz, że ja mam to w d.upie, co inni o mnie myślą, dlatego jestem taka
            > kontrowersyjna :-D

            i chwała Ci za to:D
    • dioskorides Pustaki jesteście i tyle 02.12.09, 13:28
      Żal wam że ktoś nie ma zmartwień, jest szczęsliwy i nie zakłada
      sobie róznorakich celibatów, banó na żarcie i nie katuje sie
      ćwiczeniami. Sami pewnie za wielkiej radości z ćwiczeń nie macie bo
      działacie na zasadzie "muszę" a nie "chcę" i zmuszacie sie do tych
      ćwiczeń i diety bo tak zdrowiej i macie żal do innych że mają to
      gdzieś w związku z tym dla was puszyści to obleśne lenie.

      A ja mam koleżankę- skacze ze spadochronem, biega, chodzi na
      fitness, przynajmniej 3-4 razy w tygodniu ma zajęty wieczór właśnie
      takimi zajęciami, tylko robi to nie po to żeby schudnąć " bo trzeba"
      nie zmusza się jest szczęsliwa że to robi a przy okazji pozwoli
      sobie przegryźć to na co ma ochotę i nie zauważyłem jakiegoś
      przesadnego opychania się.
      i co ?? a no to że jest PIĘKNĄ i ELEGANCKĄ kobietą, wiecznie
      UŚMIECHNIĘTĄ, w ROZMIARZE ponad 40 i nie znam faceta na
      którym nie robi wrażenia (łącznie ze mna) bo to tworzy taką
      kombinację w połączeniu z jej urodą że nogi miękną a inne częsci
      ciała twardnieją a ja na marginesie nie jestem fanem puszystych pań.
      No ale dla was zazdrośnicy katujący się dietą i ćwiczeniami
      jakbyście spotkali ją na ulicy byłaby pewnie opychającym się
      grubasem i leniem który tylko szlifuje pazury i nie ma siły podnieść
      czterech liter.
      • ozlem Re: Pustaki jesteście i tyle 02.12.09, 13:46
        No przepraszam was wszystkich bardzo, ale skąd taka pewność, że inni są szczęsliwi? Przecież to wie tylko i wyłącznie dana osoba, a na zewnątrz znakomicie można się maskować. Może dziewczyna voytasa wcale nie jest szczęsliwa, że przytyła, ale potrzebuje motywacji (lub solidnego kopa) żeby się za siebie wziąć? No i nie kaa kobieta wygląda dobrze z nadwagą. Owszem są takie, faceci się na ich widok slinią, ale to raczej wyjątki niz reguła.
        • haldeman79 Re: Pustaki jesteście i tyle 02.12.09, 14:26
          ozlem napisała:

          > No przepraszam was wszystkich bardzo, ale skąd taka pewność, że inni są szczęsl
          > iwi? Przecież to wie tylko i wyłącznie dana osoba, a na zewnątrz znakomicie moż
          > na się maskować. Może dziewczyna voytasa wcale nie jest szczęsliwa, że przytyła
          > , ale potrzebuje motywacji (lub solidnego kopa) żeby się za siebie wziąć?

          Jaką nadwagą? Wiesz ile ta dziewczyna przytyła?
          Dlaczego uważasz, że szczęście definiuje się liczbą kilogramów?

          > No i
          > nie kaa kobieta wygląda dobrze z nadwagą. Owszem są takie, faceci się na ich wi
          > dok slinią, ale to raczej wyjątki niz reguła.

          Najwięcej facetów powiedziałbym ślini się na widok normalnych kobiet.
      • marguyu Re: Pustaki jesteście i tyle 02.12.09, 14:03
        dioskorides,
        sam jestes pustak, a wlasciwie wciaz wypelniony przewod pokarmowy,
        jesli dla ciebie kilka godzin ruchu na swiezym powietrzu to katorga,
        i jesli nie widzisz roznicy miedzy jedzeniem a zarciem.
        Nikt nie mowi o umartwianiu sie i ascezie tylko o pozostaniu zdrowym
        czlowiekiem. Ciekawe kto bedzie placil za leczenie tych wszystkich
        diabetykow z wlasnej woli, sercowcow i kalekow ukladu kostnego.

        Widze, ze jak u ludow prymitywnych, tusza staje sie wyrazem statusu
        w spoleczenstwie. Nic dziwnego, widzac tok rozumowania niektorzy sa
        juz tylko o krok od powrotu na drzewo.

        To prawo do grubej dupy, ktorego tak zazarcie bronicie, to nic
        innego jak choroba cywilizacji konsumpcyjnej. Jak u ludow
        prymitywnych, tusza staje sie wyrazem statusu w spoleczenstwie.
        • tytus_flawiusz Re: Pustaki jesteście i tyle 02.12.09, 14:13
          > Ciekawe kto bedzie placil za leczenie tych wszystkich
          > diabetykow z wlasnej woli, sercowcow i kalekow ukladu kostnego.

          a ciekawe kto płaci, za te wszystkie idiotki latające stadami do psychologów z
          depresją na tle własnej sylwetki, kto refunduje im psychotropy, seanse i
          plastykę nosa

          Nie sądzę, że jesteś za rozpieprzeniem w drobny mak publicznej służby zdrowia, a
          to by idealnie rozwiązało twoje fobie w temacie leczenia.
          Nie musiałabyś się wściekać, gdy leczą kogoś kto w twoim mniemaniu na to nie
          zasługuje. Bo wiadomo, zasługują tylko tacy, którzy żyją wg. twoich schematów
          tego co słuszne


          Jeśli ktoś tu jest prymitywny, to ty i twój barejowski sposób rozumowania:
          "bo każdy pijak to złodziej", a każdy grubszy niż wzorzec w twej
          wyobraźni, to potencjalny żywy trup

          faryzejska "troska", bleeeee
          • marguyu Re: Pustaki jesteście i tyle 02.12.09, 14:25
            tytusie flawiuszu,
            najwyrazniej masz problem ze zrozumieniem prostego tekstu.
            Nigdzie nie napisalam, ze kazda kobieta ma wygladac jak zaglodzona
            Barbie i spedzac pol zycia u psychologa z powodu 300 gramow nadwagi.
            Po prostu uwazam, ze robienie z siebie smietnika na chipsy i inne
            swinstwa nie jest dobra rzecza. Oprocz tego sadze, ze czlowiek,
            istota myslaca, po analizie i syntezie informacji o tym, ze mu dupa
            rosnie, jest w stanie dojsc do konkluzji: nie zrec tyle.

            Wszytskie opowiezci o zajadaniu stresu, barku szczescia itp; to
            dorabianie ideologii do obzarstwa i nieumiejetnosci odmowienia sobie
            czegokolwiek.
            W tym watku nie ma mowy o patologiach i chorobach. Autor pisze o
            mlodej, zdrowej kobiecie, ktora z przyzwyczajenia do zucia krowieje.
            • tytus_flawiusz Re: Pustaki jesteście i tyle 02.12.09, 14:41
              > Po prostu uwazam, ze robienie z siebie smietnika na chipsy i inne
              > swinstwa nie jest dobra rzecza.

              no to teraz mamy kolejne uproszczenie: "w mej opinii ma nadwagę = żre czipsy /ew. mc donalds/". Man, Liszowska, Opania oczywiście obżerają się czipsami i popijają coca-colą.

              Zazdroszczę tak prostego pojmowania świata. Aha i jeszcze jedno... czerwony kapelusz jest zawsze podejrzany..

              > ze mu dupa rosnie, jest w stanie dojsc do konkluzji: nie zrec tyle.

              oczywiście informację o tym kiedy rozmiar przekroczył barierę zdrowia, szczęścia i pomyślności, ma uzyskać od Ciebie, ewentualnie od jakiejś "życzliwej" "przyjaciółki"
              • haldeman79 Re: Pustaki jesteście i tyle 02.12.09, 15:18
                Dla rozluźnienia atmosfery dodam, że większy tyłek wcale nie musi być oznaką
                otyłości, no chyba że Monica Bellucci tak dla przykładu uznamy za grubasa.
        • dioskorides Re: Pustaki jesteście i tyle 02.12.09, 14:19
          > jesli dla ciebie kilka godzin ruchu na swiezym powietrzu to katorga
          ależ oczywiście że dla mnie nie jest naucz sie czytać ze
          zrozumieniem
          z jednej strony pretensje że tusza dla kogoś staje się symbolem
          statusu( nie wiem skad ten wniosek)
          a z drugiej strony sami powtarzają stereotyp grubej dupy jako
          schorowanego, leniwego cukrzyka, ot filozofia kaliego.
      • izabellaz1 Re: Pustaki jesteście i tyle 02.12.09, 14:07
        Mylisz sylwetkę WYSPORTOWANĄ w rozmiarze 40 i sylwetkę ZATŁUSZCZONĄ w rozmiarze 40.
        • tytus_flawiusz Re: Pustaki jesteście i tyle 02.12.09, 14:17
          izabellaz1 napisała:

          > Mylisz sylwetkę WYSPORTOWANĄ w rozmiarze 40 i sylwetkę ZATŁUSZCZONĄ w rozmiarze
          > 40.

          a ty widziałaś laskę tego kretyna czy z góry przyjęłaś, że jest otłuszczona bo tak ci pasuje do tego co wypisujesz tym temacie.
          • jacekk13 ty jesteś jakimś niedorozwojem? 02.12.09, 14:55
            nie mądrz się tak buraku
            • tytus_flawiusz to 13 w nicku wyjasnia wszystko :-))) 02.12.09, 14:59
              reszta wpisu potwierdza :-)
        • snieta_krowa Re: Pustaki jesteście i tyle 02.12.09, 14:55
          izabellaz1 napisała:

          > Mylisz sylwetkę WYSPORTOWANĄ w rozmiarze 40 i sylwetkę
          ZATŁUSZCZONĄ w rozmiarze
          > 40.

          ta ZATLUSZCZONA w rozmiarze 40 chcialabym zobaczyc.
          Chyba ze mamy inne definicje ZATLUSZCZENIA..
          <odchodzi krecac glowa>
    • krwiozerczy-puszek Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 14:08
      Przez myśl by ci nawet nie przeszło jej zdrowie, gdyby tusza cię podniecała, i
      powodowała, że mozesz zaimponować kolegom, hipokryto.
    • hotally Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 14:10
      "nie wpier****j tyle" ;)
    • kadfael Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 14:27
      Otyłość jest chrobą (zresztą tak samo jak nadmierna chudość).
      Prowadzi do szeregu chorób - nadciśnienia, cukrzycy, kłopotów ze
      stawami etc.etc. I nie zmienia tego te agresywne posty powyżej.
      • krwiozerczy-puszek Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 15:20
        Otyłość.
        Nie lekka nadwaga.
        I wszelkie negatywne efekty, jakie niesie ze sobą otyłość nie zmienią faktu, ze
        jeśli facetowi przeszkadza kobieca tusza, to z pewnością nie z tego powodu, że
        wiąże się z nią nadciśnienie.
    • sylenth jeszcze jeden serdel a nie zobaczysz więcej mojego 02.12.09, 14:44
      • maitresse.d.un.francais Twojego serdla? nt 02.12.09, 22:32
    • vivian.darkbloom namow ja na cwiczenia 02.12.09, 14:46
      (z gory przepraszam za brak polskich znakow)

      niestety na forum mozna sie czesto spotkac z hipokryzja - gdy kobieta narzeka,
      ze jej pratner zrobil sie nieatrakcyjny to wszyscy jej wspolczuja, gdy mezczyzna
      pisze to samo, nastepuje totalny atak na niego.

      wprost lepiej jej nie mow, ze zgrubla, bo to ja na pewno zdoluje. Najlepiej
      namow ja na zajecia sprtowe pod pretekstem: zdrowie, wspolne spedzanie czasu
      (rower, taniec, tenis - to co lubicie)
      • voytas67 Re: namow ja na cwiczenia 02.12.09, 15:44
        >niestety na forum mozna sie czesto spotkac z hipokryzja - gdy kobieta > narzeka,
        > ze jej pratner zrobil sie nieatrakcyjny to wszyscy jej wspolczuja,
        > gdy mezczyzn
        > a pisze to samo, nastepuje totalny atak na niego.

        Nie chciałem podgrzewać atmosfery, ale miałem to na końcu języka jak
        przeczytałem kilka wypowiedzi
        • tytus_flawiusz Re: namow ja na cwiczenia 02.12.09, 15:48
          voytas67 napisał:


          > Nie chciałem podgrzewać atmosfery, ale miałem to na końcu języka jak
          > przeczytałem kilka wypowiedzi

          to co ? kolejna zmiana motywu, już znowu w dupie masz jej zdrowie ?
          • voytas67 Re: namow ja na cwiczenia 02.12.09, 15:53
            Tytus cokolwiek nie napiszę i tak nie będzie się tobie podobało. Złóż to do kupy
            zdrowie+estetyka i masz całość.
            Stosik do palenia rozumiem mam przygotowany :).
            Chłopie (Kobieto) to już jest pieniactwo, też można nad tym popracować tak samo
            jak z nadwagą.
    • maitresse.d.un.francais Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 15:50

      Grubasów nie trawię - estetyka.

      Phi, kanibal wyrafinowany.
      • alessia27 Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 15:57
        No taki chudy facet to tez malo estetyczne.
        Chlop musi miec wszystko na miejscu ja lubie takich miskow
        cieplych przytulnych duzych.
        Nie cierpie miesniakow to dla mie malo estetyczne.
        ale kezdy ma swoj gust.
        Jak ty szukasz kobiety szczuplej i dla ciebie idealnej to kup sobie
        w sex-shop lalke dmuchana.Jest teraz dosc duzy wybor i nawet dostaneisz material
        taki skoropodobny w dotyku tylko ze drozsze sa. Ale to i tak tanie z porownaniem
        do tego ile kobieta kosztuje, zwlaszcza ze ta twoja lubi duuuuzo slodyczy wiesz
        ubrac tez cos musi na dupe.A tak taka lala zbyt wiele nie wymaga nie je nie pije
        zasze cie wyslucha.Nawet na mecz z toba popatrzy.Pod***sz kiedy chcesz i tez sie
        nie sprzeciwi.

        ♥ Macius 10.05.2002
    • alexa0000 Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 17:00
      Zależy.
      Jeżeli ma jakiś problem zdrowotny(hormony,depresja),nic nie mowic,ale zacząć od
      jego wyeliminowania.
      Jeśli takowego brak,wywiedzieć się,czy tycie przeszkadza jej,czy też nie.Jeśli
      przeszkadza,nie mowić nic. Widocznie jej czas jeszcze nie nadszedł.
      Jesli nie przeszkadza,powiedziec coś w stylu "żabeczko,czy tobie aby dupka nie
      urosla ostatnio?Zartobliwie,niezlosliwie,czule:).Może załapie i przemysli.Efekt
      wzmacnia oglądanie zdjęć i i nagran wideo,najlepiej "przed" i "po".
      Jesli nie zalezy jej na twojej opinii i naty,aby się tobie podobać ,to jest to
      juz większy problem.
      Żeby nie było,te efekty dzialaly na mnie.Nie wiem,jak na inne dziouchy.
    • donnaanna Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 18:18
      zrob proste cwiczenie - znajdz licznik bmi w internecie i sprawdz
      czy sie kobieta miesci w normie.

      jak sie miesci to daj jej spokoj.

      jak sie nie miesci i rzeczywiscie cie to martwi to jej powiedz ze
      sie o nia martwisz, o jej zdrowie itp bo nadwaga jest poczatkiem
      wielu schorzen, wspieraj ja w odchudzaniu, zabieraj na spacery,
      wymyslaj aktywnosci (bo czesto kobiety jedza z nudy!!!!), chodzcie
      na spacery, koncerty, jezdzcie w weekendy do lasu itp pomagaj jej
      gotowac sugerujac lzejsze alternatywy, wyszukuj przepisy na lzejsze
      dania i jak siegnie po slodycze to zaproponuj ze jej przyniesiesz
      marchewke do pochrupania. Zwlaszcza jesli myslisz ze bedziecie razem
      i jakies ewentualne dzieci - wtedy kwestia jej nawykow zywienowych
      jest jeszcze istotniejsza bo dzieci sie od niej naucza podjadania i
      wspierania slodyczami i same beda mialy w przyszlosci problem.

      Ja sama przytylam ok 7kg w czasie naszego zwiazku i
      usprawiedliwialam sie na lewo i prawo. Moj maz (bardzo szczuply)
      slusznie mi zwrocil uwage ze moje bmi jest powyzej normy i moze cos
      z tym powinnam zrobic. Obudzilo mnie to i dzieki jego wsparciu
      schudlam ok 5 kg w ciagu ostatnich 5 miesiecy i mam zamiar chudnac
      dalej az moje bmi zejdzie w okolice 23.

      Ponnadto bardzo jestem zadowolona ze maz zwracil mi na to uwage i
      potrafil, jak prawdziwy przyjaciel, uzmyslowic mi cos czego ja sama
      wolalam nie zauwazyc. jest to dla mnie wyrazem bliskosci w zwiazku,
      zaufania i troski zarowno o mnie jak i o zwiazek.
      • bracialwieserce Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 18:40
        Nie trawisz grubasów? Czyżby wegetarianin?
      • haldeman79 Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 19:10
        donnaanna napisała:

        > zrob proste cwiczenie - znajdz licznik bmi w internecie i sprawdz
        > czy sie kobieta miesci w normie.
        >
        > jak sie miesci to daj jej spokoj.
        >
        > jak sie nie miesci i rzeczywiscie cie to martwi to jej powiedz ze
        > sie o nia martwisz, o jej zdrowie itp bo nadwaga jest poczatkiem
        > wielu schorzen, wspieraj ja w odchudzaniu, zabieraj na spacery,
        > wymyslaj aktywnosci (bo czesto kobiety jedza z nudy!!!!), chodzcie
        > na spacery, koncerty, jezdzcie w weekendy do lasu itp pomagaj jej
        > gotowac sugerujac lzejsze alternatywy, wyszukuj przepisy na
        lzejsze
        > dania i jak siegnie po slodycze to zaproponuj ze jej przyniesiesz
        > marchewke do pochrupania. Zwlaszcza jesli myslisz ze bedziecie
        razem
        > i jakies ewentualne dzieci - wtedy kwestia jej nawykow zywienowych
        > jest jeszcze istotniejsza bo dzieci sie od niej naucza podjadania
        i
        > wspierania slodyczami i same beda mialy w przyszlosci problem.
        >
        > Ja sama przytylam ok 7kg w czasie naszego zwiazku i
        > usprawiedliwialam sie na lewo i prawo. Moj maz (bardzo szczuply)
        > slusznie mi zwrocil uwage ze moje bmi jest powyzej normy i moze
        cos
        > z tym powinnam zrobic. Obudzilo mnie to i dzieki jego wsparciu
        > schudlam ok 5 kg w ciagu ostatnich 5 miesiecy i mam zamiar chudnac
        > dalej az moje bmi zejdzie w okolice 23.
        >
        > Ponnadto bardzo jestem zadowolona ze maz zwracil mi na to uwage i
        > potrafil, jak prawdziwy przyjaciel, uzmyslowic mi cos czego ja
        sama
        > wolalam nie zauwazyc. jest to dla mnie wyrazem bliskosci w
        zwiazku,
        > zaufania i troski zarowno o mnie jak i o zwiazek.
        >

        BMI to nie Biblia, więc nie powinny być traktowany jak zbiór prawd
        objawionych lecz bardziej, powiedzmy luźny wskaźnik.


        Swoją drogą to ciekawe, że facet wyliczył Ci BMI:) Rozstępami czy
        cellulitisem też się interesuje?
        • donnaanna Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 03.12.09, 11:24
          haldeman79 napisał:

          > BMI to nie Biblia, więc nie powinny być traktowany jak zbiór prawd
          > objawionych lecz bardziej, powiedzmy luźny wskaźnik.

          > Swoją drogą to ciekawe, że facet wyliczył Ci BMI:) Rozstępami czy
          > cellulitisem też się interesuje?

          w 100% sie zgadzam - BMI nie jest biblia. Jest wskaznikiem ktory
          moze pomoc zracjonalizowac i uzmyslowic problem, bo jednak BMI w
          okolicy 30 to na pewno jest solidna nadwaga a BMI w okolicy 15 to
          skrajne wychudzenie i oba przypadki sa zdrowotnie niekorzystne.

          Waga, celulitis i rozstepy - niby dlaczego mialby sie nie
          interesowac? Ja sie interesuje jego zarostem i stanem zebow i
          koszulami. Po prostu zwracamy na siebie nawzajem uwage, staramy sie
          zmobilizowac nawzajem do dbania o siebie i nie zapuszczania sie,
          rozleniwiania? zawsze uwazalam ze to jedna z lepszych stron
          zwiazkow :-)
    • devilyn Re: Jak powiedzieć kobiecie by przestała się opyc 02.12.09, 19:14
      Idiotów nie trawię - komfort psychiczny.
    • tow.ortalion Ostrożnie z tym odchudzaniem !!!! 02.12.09, 19:24
      www.dziennik.pl/kobieta/uroda/article496077/Wazyla_215_kilo_Teraz_zaluje_ze_schudla.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka