Dodaj do ulubionych

Koszula v/s ręczniki

30.12.09, 21:43
Nie wytrzymałam - kolejny raz mój męczyzna pomylił ścierkę z moim ręcznikiem
do twarzy. Po użyciu domestosa wytarł nim klozet do czysta. (zmarnował
wszystkie białe, zielone, teraz wziął się za niebieski) Nic tłumaczenia i
prośby. Poszłam z grubej rury - wytarłam łoże prontem i pierwszą z brzegu
białą koszulą, drogą dedukcji, skoro on twierdzi, że ręcznik się dopierze, to
koszula też prawda?
Czy tylko ja mam taką oporną męczyznę?
Obserwuj wątek
    • tow.ortalion Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 21:45
      To Twój mężczyzna sam musi czyścić klozet?
      Niesamowite!!!
      To po co jest z Tobą?
      • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 21:50
        tak, mój męczyzna musi robić to i w dodatku sam to robi, nie asystuję mu, może
        błąd, widzę tylko zbeszczeszone moje ręczniki
        • rumak.hrabiny Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 23:04
          ursz-ulka napisała:

          > tak, mój męczyzna musi robić to i w dodatku sam to robi, nie asystuję mu, może
          > błąd, widzę tylko zbeszczeszone moje ręczniki
          >

          widzialaś zbeszczeszczone ręczniki? skąd więc jeszcze twoje wątpliwości czy to był błąd? powinnaś nadzorować go osobiście. nie zapomnij przedtem jednak zadbać o figurę, ubrać się w obcisły, seksowny kostium z czarnej skóry. o pejczu też nie zapomnij. niech twój frajer-przydupas dostanie chociaż namiastkę życia a nie tylko same goowno
          • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 23:06
            dobra myśl, genialna, najgenialniejsza w całym wątku, bardzo ci dziękuję za ten
            merytorycznie istotny głos w dyskusji
      • hermina25 Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:07
        ej!!ten kociak jak mój wygląda!! :)
        • tow.ortalion Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:13
          hermina25 napisała:

          > ej!!ten kociak jak mój wygląda!! :)

          ---------------

          Cieszę się, że się Tobie podoba.
        • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:13
          oczywiście na moim wątku musi sie od kotów zaroić...
          • tow.ortalion Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:16
            ursz-ulka napisała:

            > oczywiście na moim wątku musi sie od kotów zaroić...

            ---------------------------

            Dlaczego?
            Masz 30-tkę i krótkie włosy?
    • skarpetka_szara Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 21:50
      mezczyzny nie nauczysz. Trzeba sie przystosowac.

      Co prawda Twoja metoda wycierania koszula podziala na pewien czas,
      ale nie pernamentnie.

      Na twoim miejscu zmienilabym miejsce gdzie wieszasz swoj recznik do
      twarzy na mniej dostepne, a obok kibla ulozyc kilka szmatek (facet
      siegnie po blizej dostepny skrawek materialu)
      • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 21:52
        ręczniki leżą w szafce złożone w kostkę, obok leżą szmatki złożone w kostkę,
        ręczniczka z wieszaczka nie rusza
        • soulshunter Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:00
          a to jest bardzo proste rozwiazanie. Poniewaz faceci sa wzrokowcami to nad tymi reczniczkami powies kartke z narysowanym prysznicem, a nad kupka ze sciereczkami kartke z kibelkiem. A tak w ogole to one musza lezec jedne obok drugich?
          • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:05
            no właśnie bo mam taką szafkę, że na dwóch półkach mieszczą sie ręczniki duże,
            na trzeciej te mniejsze i ścierki,

            ale nie wiem, czy to jest aż tak trudne, pomyśleć chwilę zanim sie coś siegnie?
            • tow.ortalion Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:15
              ursz-ulka napisała:

              > no właśnie bo mam taką szafkę, że na dwóch półkach mieszczą sie ręczniki duże,
              > na trzeciej te mniejsze i ścierki,
              >
              > ale nie wiem, czy to jest aż tak trudne, pomyśleć chwilę zanim sie coś siegnie?
              >
              ---------------------------

              A nie pomyślałaś o zainstalowaniu czwartej półki tylko na ścierki do klozetu?
              • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:31
                nie zmieści się w szafce, trzeba by kupić nową
        • skarpetka_szara Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:03
          Acha! no widzisz. Tu jest problem. Za bardzo komplikujesz dla
          faceta.

          Szmatki musisz albo wlozyc do innej szafki, albo wyraznie polozyc
          karteczke z napisem "szmatki"(na szmatkach) i "reczniki do
          TWARZY"(na recznikach). Ja bym jednak zmienila miejsce gdzie
          trzymasz szmatki a ten problem zniknie.

          ja cos czuje ze gdyby moj facet nie znalazl zadnej szmatki w domu
          to by umyl kibel majtkami.
          • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:06
            wytarł majtkami, swoimi, lub ścierką do naczyń, a co, przecież ja kupię nowe...
            • tow.ortalion Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:10
              ursz-ulka napisała:

              > ... a co, przecież ja kupię nowe...

              --------------------

              To Ty go utrzymujesz?
              No to teraz rozumiem dlaczego gostek ma taki kierat i musi sam kibel sprzątać. Jedynie faceta mi żal.
            • skarpetka_szara Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:12
              lol, Mowie ci - zmien miejsce i niech tam zawsze beda te szmatki
              (tylko mu o tym obwiesc)

              a moze on Ciebie tak "karze" za to, ze musi myc kibel??? Udaje
              glupiego a jest zadowolony ze ty sie denerwujesz i musisz kupowac
              nowe reczniki?

              jak mi sie nie chce czegos zrobic to udaje ze jestem lamaga i nie
              potrafie. :) (ale nie robie tego czesto)
              • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:15
                nigdy nie powiedziałam, że ma myć kibel, po prostu on uznał że będzie to robił,
                tak jak ja powiedzialam że będę prasować ubrania, czyli co - może popalę część
                koszul w kontestacji totalnej?
                • tow.ortalion Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:19
                  ursz-ulka napisała:

                  > tak jak ja powiedzialam że będę prasować ubrania, czyli co - może popalę część koszul w kontestacji totalnej?

                  -------------------

                  To nie jest opłacalne rozwiązanie, bo będziesz musiała kupić mu nowe ubrania.
                  • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:22
                    hm, jeżeli on niszcząc mój ręcznik twierdzi, że się kupi nowe (patrz: ja kupię)
                    to powinnam twierdzić - sie kupi nową (on kupi)?
                    dlaczego logika faceta ma działać tylko w jedną stronę?
                    • justysialek Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 23:02
                      Ja bym go wzięła od innej strony - idź i kup sobie cały komplet
                      przepięknych ręczniczków w luksusowym sklepie, wydaj na nie fortunę
                      a potem zostaw razem z paragonem gdzies na wierzchu... a jak
                      nadejdzie jakaś okazja np jego imieniny, to mu kup paczkę słonych
                      paluszków, ucałuj go i powiedz, że niestety ostatnią kasę wydałaś na
                      ręczniki ;D
                      • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 23:03
                        mądre, jednakże, lepiej dorwać jego kartę :) tak tuż przed wypłatą do bankomatu
                        i hyc!
                        • tow.ortalion Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 23:05
                          ursz-ulka napisała:

                          > mądre, jednakże, lepiej dorwać jego kartę :) tak tuż przed wypłatą do bankomatu i hyc!

                          -----------------

                          Ja na Twoim miejscu zrobiłbym to tuż po wypłacie.
                          • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 23:07
                            tuż przed wypłatą boli bardziej, bo zostają resztki na tzw.czarną godzinę, tuż
                            po wypłacie boli mniej gdyż ewentualnie rozdysponuje pieniądze z ubytkiem skromniej
        • tow.ortalion Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:07
          ursz-ulka napisała:

          > ręczniki leżą w szafce złożone w kostkę, obok leżą szmatki złożone w kostkę...

          ------------------

          No to kurna jak on ma rozróżnić ręcznik od szmaty?
          Niezłą pułapkę na niego nastawiłaś, a teraz się żalisz.
          • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:16
            ręcznik od szmatki z koszulki ma różnicę taką, że jest włochaty przede wszsytkim
      • damka9 "pernamentnie"? 31.12.09, 12:42
        no nieźle
      • damka9 Re: Koszula v/s ręczniki 31.12.09, 12:44
        skarpetka_szara napisała:

        > Co prawda Twoja metoda wycierania koszula podziala na pewien czas,
        > ale nie pernamentnie.


        permanentnie, zreszta ciekawostka ze w krajach anglojęzycznych istnieje slowo
        'permanent', może wg tego łatwiej Ci będzie zapamietac :]
        • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 31.12.09, 14:21
          permamętny to mój chłop mózg ma jak czyny wskazują
    • varia1 Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 21:52
      a nie możesz mieć tych ścierek takich bardziej charakterystycznych? w sensie rozmiaru, kolorystyki wściekle rzucającej się w oczy i zapadającej w pamięć?

      metoda z koszulą moim zdaniem bez sensu, to i tak ty będziesz się wkurzała jak się nie dopierze;)on beztrosko kupi sobie następną:)
      • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 21:59
        ścierki są (ze starych koszulek) czerwone, czarne, granatowe, żółte i w kwiatki,
        ręczniki sa w dwóch kolorach
        jak na razie to ja ciągle łażę po ręczniczki, płacę ze swojej kasy za nie, jemu
        to zwisa
        • marguyu Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:08
          Kochana, to dopiero poczatek! Nie takie rzeczy widzialam :)
          Znajomej maz naoliwil jej maszyne do szycia jadalnym olejem. Olej
          zakrzepl i kicha. Chciala sie rozwiesc ale udalo mi sie maszyne
          rozkrecic, wymyc to swinstwo w denaturacie i od nowa skrecic.
          To byl inzynier :)
          • tow.ortalion Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:12
            Jezus Maryja! Rozwód przez olej i to jadalny?
            Koniec świata. Chyba jednak nigdy nie podpiszę tego cyrografu z moją panią.
            • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:17
              ja już tej twojej współczuję.
              • tow.ortalion Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:24
                ursz-ulka napisała:

                > ja już tej twojej współczuję.

                -----------------

                Ja jej czasem tez współczuję, bo musi myć kibel.
                Ale muszę przyznać, że nie mogę wyjść z podziwu, jak ona to robi, że nie myli ręczników ze szmatami.
                Jeden Bóg chyba tylko wie.
                • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:25
                  podejrzewam że nie myli również firanek ze ścierami lub ręczników z dywanami
                  • tow.ortalion Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:29
                    ursz-ulka napisała:

                    > podejrzewam że nie myli również firanek ze ścierami lub ręczników z dywanami

                    ------------------

                    Fakt. Niczego nie myli. Jest cudowna.
                    A najważniejsze, że nie myli ról uczestników związku.
                    • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:32
                      no tak, mój też nie myli, bo oboje mamy te same role - ten robi to bo chce, ten
                      tamto bo chce, nie na zasadzie sztucznego podziału,
                      • tow.ortalion Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:47
                        ursz-ulka napisała:

                        > ... ten robi to bo chce, ten tamto bo chce, nie na zasadzie sztucznego podziału,

                        --------------------

                        Ale przyznasz, że podział między ręcznikami, a szmatkami-koszulkami macie sztuczny.
                        • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:50
                          owszem, równie sztuczny mamy podział między papierem do toalety i husteczkami
                          do nosa, leżą obok siebie w szufladzie a mylone nie bywają, tzn, nigdy jeszcze
                          nie zawiesił paczki husteczek zamiast nowej rolki tudzież nie wziął rolki np.
                          nie włożył do kieszeni garnituru zamiast paczki husteczek, a w sumie dlaczego?
                          przecież podobne? i co gorsza - tylko białe kupujemy, zgroza
                          • arniela66 Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 23:00
                            Dlaczego uczepiłaś się tych husteczek :-)
                            Chusteczka.
                            • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 23:01
                              o kurde, chusteczka przez ch, higieniczna przez h (głupek ze mnie)
                • lacido Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:27
                  musi??

                  bidula ;)
                  • tow.ortalion Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:30
                    lacido napisała:

                    > musi??
                    >
                    > bidula ;)

                    ------------

                    Chce, bo wyjścia innego nie ma.
                    • lacido Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:32
                      no to już nic z tego nie rozumie, jakaś umowa przedślubna czy jak

                      chyba musi chcieć?
                    • kag73 Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:32
                      Wyjscie inne to ona by miala, tylko, ze jeszcze o tym nie wie.
                      Naiwna jest, to wszystko:))
                    • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:33
                      wiec jeśli chce bo nie ma wyjścia znaczy że przymus
            • marguyu Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:49
              ortalionie,
              mozesz wykazac sie wielkodusznoscia i zrobic mi prezent noworoczny w
              postaci kota w cylindrze?
              Uwielbiam eleganckie koty :)
              • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:52
                ortalionie, a może kupię do kibla ściery z ortalionu? czy wtedy pomyli?
                • tow.ortalion Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:59
                  ursz-ulka napisała:

                  > ortalionie, a może kupię do kibla ściery z ortalionu? czy wtedy pomyli?

                  ------------------------

                  Kiepski pomysł, bo ortalion nie wchłania płynów, w tym moczu z kibla i potu z nóg.
                  • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 23:02
                    aaaaaaaa, ale ortalionie, skąd to wiesz, jak nie myjesz kibli? czyżby jednak
                    doświadczenie tego typu w życiiorysie było?
                • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 23:05
                  ortalionie, a ściery z futra kota - nadadzą się? wpiją poty i inne ewentualne
                  resztki ekstrementów?
              • tow.ortalion Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:56
                marguyu napisała:

                > ortalionie,
                > mozesz wykazac sie wielkodusznoscia i zrobic mi prezent noworoczny w
                > postaci kota w cylindrze?
                > Uwielbiam eleganckie koty :)
                >

                ------------------

                Do usług, tylko nie wiem, o który cylinder chodzi:

                www.avatarstock.com/img/Groom-cat_8295.jpg
                www.digitalmoratorium.com/resources/_wsb_331x221_new+year+cat.jpg
                www.dobhran.com/images/newyears1-cat1.gif
                • marguyu Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 23:10
                  Dziekuje, towarzyszu, wy dostaniecie medal, a ja zaloze sobie
                  wirtualna kociarnie, bo w realu bezkocia jestem.
                  :)
                  • tow.ortalion Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 23:15
                    marguyu napisała:

                    >...bo w realu bezkocia jestem.
                    > :)

                    ------------------

                    Duży błąd !
                    • marguyu Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 23:32
                      Nie dobijaj mnie!
                      Cale zycie mialam koty. Ale teraz nie moge zadnej nedzuni
                      przygarnac, bo sama nie wiem gdzie mnie diabli poniosa.
                      Przeciez kotu krzywdy zrobic nie moge. Ludziom i owszem, ale kotu
                      nie.
        • lacido Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:19
          eeeeee to jak Ty bazujesz na powiązaniu koloru i zastosowania u mężczyzn to się
          nie dziwię że nic z tego nie wychodzi ;/
          • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:21
            nie bazuję na kolorze, tylko nie rozumiem czy ciężko jest odróżnić stos pięciu
            ręczniczków w jednym kolorze od stosu kilku ścierek w różnych kolorach?
            • lacido Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:23
              ścierki są (ze starych koszulek) czerwone, czarne, granatowe, żółte i w kwiatki,
              ręczniki sa w dwóch kolorach

              no nie wiem, jak dla mnie czarny, czerwony, granatowy, żółty to kolory ;/
    • lacido Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:18
      o nasuwa podejrzenia ze Twój ręcznik wyglądem przypomina ścierkę ;/
      • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:19
        ani trochę, jak pewnie czytałaś inne wątki, są nowiutkie, czyściutkie i puszyste
        • lacido Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:21
          twój facet pracuje fizycznie i ma nikłe czucie w rękach, ma przytępiony węch?
          • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:23
            pracuje w handlu
            ale zastanawiam się czy ma pzytępiony mózg
            • lacido Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:25
              :DDD
      • tow.ortalion Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:20
        lacido napisała:

        > o nasuwa podejrzenia ze Twój ręcznik wyglądem przypomina ścierkę ;/

        --------------

        Bingo !
        • lacido Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:22
          napisałam bo ja mam kilka takich które właśnie zakończyły karierę ręcznika i
          robią za ścierki ;) więc podejrzewam, że facet mógłby być skołowany w takich
          okolicznościach ;)
          • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:27
            dwa takie owszem robią za ścierki, ale trzymam je dalej, by z kolei nie powiesił
            mi na haczyku, którym twarz wycieram, choć bym się zorientowała bo ściuchrał je
            maxymalnie
            • tow.ortalion Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:32
              ursz-ulka napisała:

              > dwa takie owszem robią za ścierki, ale trzymam je dalej, by z kolei nie powiesi
              > ł
              > mi na haczyku, którym twarz wycieram, choć bym się zorientowała bo ściuchrał je
              > maxymalnie

              ---------------------

              Pomyśl o przeniesieniu haczyka. Powinno pomóc.
              • lacido Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:33
                jeszcze pomyśli, że zginął i koniec myciem kibla ;)
              • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:37
                on z haczyka ręczników nie rusza
        • kag73 Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:24
          Przenies reczniki gdzie indziej, bedzie po problemie. Chociaz ja
          mysle,ze mu sie tym recznikiem lepiej wyciera, ale jak bedzie pod
          reka tylko scierka, wezmie scierke.
          Moj maz by sie w ogole nie przejal gdybym jego koszula wytarla lozko
          czy cokolwiek innego. Zwis, sie wypierze i tyle.
          • lacido Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:25
            no bo jak taki puszysty, milutki i pachnący ;)
            • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:28
              ale mnie szlag jasny trafia, może jeszcze moim lorealem zacznie sobie pięty
              smarować? bo stał na wierzchu?
              • lacido Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:29
                no kiedyś słyszałam jak chłop posmarował jakimś kremem pod oczy pękające piety
                podajże :D
                • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:34
                  nie, w tej kwestii pomyłek nie ma, mój męczyzna patrzy co na co wciera, do stóp
                  ma nieodłączną neutrogenę i nic innego
                • tow.ortalion Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:36
                  lacido napisała:

                  > no kiedyś słyszałam jak chłop posmarował jakimś kremem pod oczy pękające piety
                  podajże :D

                  ------------------------

                  Myślę, gorzej by było gdyby kremem do pięt posmarował Twoje oczy.
                  • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:38
                    nie smaruje mi oczu, niestety
                  • lacido Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:41
                    nie nikt nie smaruje wiec jest ok :D
          • tow.ortalion Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:34
            kag73 napisała:

            > Moj maz by sie w ogole nie przejal gdybym jego koszula wytarla lozko czy cokolwiek innego.

            ----------------------

            Co masz na myśli pisząc "cokolwiek innego"?
      • kosz.nonairon Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:36
        Po co w domu tyle scierek? naucz się pisać poprawnie ,ręczniczki kuchenne! Nie
        robi się zamieszania i nie wprowadza się męża w błąd.
        To są takie drobnostki które powodują spore konflikty powinnaś to mieć na uwadze!
        • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:39


          > Po co w domu tyle scierek?
          mam taką potrzebę,
        • lacido Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:42
          osz.nonairon napisała:

          > Po co w domu tyle scierek? naucz się pisać poprawnie ,ręczniczki kuchenne!


          do czyszczenia kibla? pięknie :D
        • justysialek Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 23:08
          Ręcznikami kuchennymi wycierasz kibel? ... smacznego...
          • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 23:10
            on myje kible, raz poszedł do kuchni po ręcznik kuchenny do wytarcia,
            taki z niego gad, ale przecież po domestosie to nie ma zarazków - tak
            twierdzi... no i sie wypierze (znaczy ursz-ulka wypierze)
    • tow.ortalion Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:28
      Ja kupiłem mojej pani tuzin oryginalnych, fabrycznych ścierek, które nie przypominają ani ręcznika, ani koszulki i problemu w domu nie mam.

      Kibel mam czysty, ręczniki i koszulki też.
      • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:30
        ja też mam oryginalne mikrofibry - w rażacych koloroach, leżą na kupce ze
        ściereczkami z koszulek (też kolorowe), ale mój pan te z mikrofibry używa tylko
        do swojego drogiego tv ewentualnie luster
        • lacido Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:31
          ursz-ulka napisała:

          > ale mój pan te z mikrofibry używa tylko
          > do swojego drogiego tv ewentualnie luster

          czyli po prostu robi Ci na złość drań jeden ;)
          • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:35
            na złość, tak myślę, perfidnie, choć przez jakiś czas się łudziłam, że może to
            myli, ale przecież dureń nie jest, tylko jakie jest przesłanie tej złości?
            • lacido Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:43
              może liczy że powiesz; od dzis ja czyszczę kibel :D
              • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:44
                liczy że co powiem - że dureń jest?
                • lacido Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:46
                  było nie brać kota w worku ;)
                  • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:51
                    powiem tak (hm, muszę uważać co i jak piszę, gdyż pewna pani zwróciła uwagę, iż
                    niepoprawna jestem) - mężem moim jeszcze nie jest, konkubentem jeno, ale po
                    zaręczynach jesteśmy, więc - odwrót możliwy
                    • lacido Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:54
                      normalnie musisz coś z tym zrobić bo jak Ci przed ślubem takie numery wykręca... ;D
                      • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:55
                        będzie kara - nie ma bitej śmietany do końca roku :P
    • ursz-ulka podwątek - będzie dzisiaj sex? obstawiajcie :) 30.12.09, 22:36
      wobec powyższej sytuacji (ja teraz przy kompie on przed tv), jak myślicie będzie
      coś i kto zacznie?
      • tow.ortalion Re: podwątek - będzie dzisiaj sex? obstawiajcie : 30.12.09, 23:03
        ursz-ulka napisała:

        > wobec powyższej sytuacji (ja teraz przy kompie on przed tv), jak myślicie będzie coś i kto zacznie?

        --------------------

        To zależy, czy jutro do roboty idzie. Zaczniesz pewnie Ty, bo o tym myślisz.
        Nie pomyl tylko ręcznika ze szmatką!
        Przyjemności i dobranoc.
        • ziereal Re: podwątek - będzie dzisiaj sex? obstawiajcie : 30.12.09, 23:07
          tow.ortalion napisał:

          > ursz-ulka napisała:
          >
          > > wobec powyższej sytuacji (ja teraz przy kompie on przed tv), jak myślicie
          > będzie coś i kto zacznie?
          >
          > --------------------
          >
          > To zależy, czy jutro do roboty idzie. Zaczniesz pewnie Ty, bo o tym myślisz.
          > Nie pomyl tylko ręcznika ze szmatką!
          > Przyjemności i dobranoc.
          >

          a co..już znikasz na wieczorny seks?!!
          • tow.ortalion Re: podwątek - będzie dzisiaj sex? obstawiajcie : 30.12.09, 23:17
            ziereal napisała:

            > a co..już znikasz na wieczorny seks?!!
            >

            -------------------------------------

            Ja? Niestety nie. Moja pani już zasnęła.
            Gdybym ją obudził nie miałbym seksu przez tydzień.
            • ziereal Re: podwątek - będzie dzisiaj sex? obstawiajcie : 30.12.09, 23:19
              tow.ortalion napisał:

              > ziereal napisała:
              >
              > > a co..już znikasz na wieczorny seks?!!
              > >
              >
              > -------------------------------------
              >
              > Ja? Niestety nie. Moja pani już zasnęła.
              > Gdybym ją obudził nie miałbym seksu przez tydzień.
              >


              biedny :(
              jakaś koleżanka z pracy powinna Ci może pomóc czy coś ;(.

              ps. a tak serio...wcześnie chodzi spać. Po 30-stce jest czy co?!!?
              • ursz-ulka Re: podwątek - będzie dzisiaj sex? obstawiajcie : 30.12.09, 23:21
                ortalionie, ona może w ten sposób podświadomie sugeruje, że może czas byś to ty
                zajął się obowiązkami domowymi?
                • tow.ortalion Re: podwątek - będzie dzisiaj sex? obstawiajcie : 30.12.09, 23:23
                  ursz-ulka napisała:

                  > ortalionie, ona może w ten sposób podświadomie sugeruje, że może czas byś to ty zajął się obowiązkami domowymi?

                  ---------------------

                  Masz na myśli czyszczenie ręcznikiem klozetu?
                  • ursz-ulka Re: podwątek - będzie dzisiaj sex? obstawiajcie : 30.12.09, 23:27
                    no któż ją wie?
              • tow.ortalion Re: podwątek - będzie dzisiaj sex? obstawiajcie : 30.12.09, 23:24
                ziereal napisała:

                >
                > ps. a tak serio...wcześnie chodzi spać. Po 30-stce jest czy co?!!?

                ------------------

                Dobija i myśli o zmianie fryzury.
                Jutro idzie wcześnie do pracy.
                • ziereal Re: podwątek - będzie dzisiaj sex? obstawiajcie : 30.12.09, 23:28
                  tow.ortalion napisał:

                  > ziereal napisała:
                  >
                  > >
                  > > ps. a tak serio...wcześnie chodzi spać. Po 30-stce jest czy co?!!?
                  >
                  > ------------------
                  >
                  > Dobija i myśli o zmianie fryzury.
                  > Jutro idzie wcześnie do pracy.
                  >

                  czyli podobnie jak ja, tyle, że ja jutro co najwyżej wcześnie wstanę, żeby sobie
                  jeszcze pobiegać.
        • ursz-ulka Re: podwątek - będzie dzisiaj sex? obstawiajcie : 30.12.09, 23:08
          w tym wypadku nie pomyl ch*** z nogą łóżka, brzmiałoby lepiej,
          nie idzie do pracy, urlop ma
    • tow.ortalion Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:41
      Konkludując ja na Twoim miejscu zerwałbym ten związek.
      Szkoda marnować życia przez te ręczniki.
      Na pewno znajdziesz sobie kogoś bardziej oddanego, który wreszcie nie będzie mieszał tych starych koszulek z tymi cholernymi ręcznikami!
      • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 22:43
        niestety, po części na złość, zostanę w tym toksycznym związku ortalionie i będę
        dedukować dalej co jak i dlaczego, oddanego mi bardziej nie chcę, gdyż nie o
        oddanie mi najbardziej chodzi a o dobranie
        • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 23:19
          co gorsza ortalionie - i tu doleję oliwy doognia - że ja nie wierzę w tzw.
          wychowywanie, więc, nie wychowam go, nie wytresuję...
    • rumak.hrabiny bardzo klozetowo-goowniany temat, bardzo 30.12.09, 23:11
      klozetowo-goowniana dyskusja, itd
      • ursz-ulka Re: bardzo klozetowo-goowniany temat, bardzo 30.12.09, 23:12
        owszem, dyskusja głównie na ten temat, ale mimo swej klozetowości jaka świeża!
        nie to co wątki typu zdradził mnie, kocham kolegę, nie spełniam się w tym związku...
      • tow.ortalion Re: bardzo klozetowo-goowniany temat, bardzo 30.12.09, 23:19
        rumak.hrabiny napisał:

        > klozetowo-goowniana dyskusja, itd

        ------------------

        Rzekłbym raczej szmaciano-ręcznikowa
        • ursz-ulka Re: bardzo klozetowo-goowniany temat, bardzo 30.12.09, 23:23
          mało tego - mój najbardizej rozwinięty wątek! pucham z dumy!
          • ammaniuta Re: bardzo klozetowo-goowniany temat, bardzo 30.12.09, 23:30
            ursz-ulka napisała:

            > mało tego - mój najbardizej rozwinięty wątek! pucham z dumy!

            Ty, nie puchnij tak, bo nie zmieścisz się w kieckę sylwestrową i pojdzie na szmatki do kibelka. ;)
            • ursz-ulka Re: bardzo klozetowo-goowniany temat, bardzo 31.12.09, 10:29
              hm, przewidziałam to, mam do wyboru kiecki z różnych okresów moich
              przecdziałów gabarytowych :P
              • ammaniuta Re: bardzo klozetowo-goowniany temat, bardzo 31.12.09, 14:46
                O, przezorna kobieto! :)
                • ursz-ulka Re: bardzo klozetowo-goowniany temat, bardzo 31.12.09, 14:49
                  nie przezorna, raczej biedna, bo nowej kupić nie zdołałam i zostało wybrać coś
                  ze starych a różnie z wagą bywało
                  • ammaniuta Re: bardzo klozetowo-goowniany temat, bardzo 31.12.09, 17:46
                    To przez tego chamu i prostaku wydałaś wszystkie pieniącze na reczniki! Dziwne, że jeszcze nie zostawiłaś go! ;)
                    • ursz-ulka Re: bardzo klozetowo-goowniany temat, bardzo 02.01.10, 13:18
                      bo w łóżku się spisuje :P
    • ammaniuta Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 23:27
      Może rzeczywiście, jak tu ktoś poradził, podpisz ręczniki i ściereczki? Mój facet wie, że ścierka kuchenna, to kuchenna, a łazienkowa, to łazienkowa, w dodatku w kuchni mamy dwie gąbki, żółtą do naczyć, pomarańczową do ścierania blatów i kafelków w kuchni i o dziwo, zdawało by się, że to ten sam kolor dla faceta, rozróżnia je. Ale nie było dla niego różnicy i chciał zbywać naczynia w rękawiczkach, którą myjemy toaletę (chodzi mi o kwestię higieny).
      A Twoj facet może nie odróżnia ręczników od ścierek na zasadzie, jak niektórzy faceci uważają, że nie ma róznicy w praniu ciuchów roboczych z bielizną?
      • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 23:29
        no chyba,
        myślę, że podpisanie nic nie ma,
        mało tego, te ściuchrane ręczniki i ścierki mają już zaznaczony czarnym
        flamastrem krzyżyk, żebym ich nie użyła do twarzy czy naczyń,
        • ammaniuta Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 23:32
          To posłodź jego ulubioną zupę - co za różnica - sól czy cukier - oba białe. ;)

          Albo porozmawiaj, na zasadzie zdartej płyty, może w końcu do niego dotrze?
    • six_a Re: Koszula v/s ręczniki 30.12.09, 23:31
      wymień ściery na takie, które idzie odróżnić od ręczników.

      po drugie, nie wiem, czemu ludzie chwalą się idiotami.

      po trzecie, kto będzie prał tę koszulę?
      • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 31.12.09, 10:27
        ja się nie chwalę, tylko żalę...
      • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 31.12.09, 10:28
        wierz mi, to idzie odróżnić, ale mój pan jest chyba zbyt wygodny, bo
        nie myśli
        koszuli nie wypiorę, bo on tych ręczników brudnych nie wyprał, proste
        • haylee Re: Koszula v/s ręczniki 31.12.09, 14:33
          hej-a może on chce,żebyś w imię własnego dobra(czyt.:niezniszczone ręczniki)sama
          zaczęła myć ten klozet?
          • ursz-ulka Re: Koszula v/s ręczniki 31.12.09, 14:34
            od tego jest chyba komunikacja a jako handlowiec ma rozwinięty dar rozmowy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka