15.01.10, 09:48
Post scriptum do wątku o dyskryminacji kobiet

Jeden z wielu artykułów w Polityce:
archiwum.polityka.pl/art/ile-kosztuje-pijak,369442.html
Całkiem sensowne podsumowanie systemu wydatków socjalnych (kto może
liczyć na pomoc państwa):
interia360.pl/artykul/renta-tylko-dla-pijaka,23222
co do eksmisji pijaków:
gazetaolsztynska.wm.pl/Pija--halasuja-i-rycza-jak-zwierzeta,39122

Choroba alkoholowa jest podstawą do orzeczenia renty z tytułu
niezdolności do pracy, potocznie "renty alkoholowej". Co ciekawe o
szerokie uprawnienia zwiazane z naduzywaniem alkoholu toczyły
swojego czasu boje rowneiż słuzby mundurowe:
gazeta.policja.pl/wai/997/624/28559/Alkoholik__pijak.html
Jak dobrze pochlejesz mozesz iść na zasiłek chorobowy z tytułu
choroby alkoholowej:
Kody na druku ZUS ZLA
> Kod "B" - poz. 13 - oznacza, że zwolnienie dotyczy ciąży;
> Kod "1" - poz. 15 - oznacza, że jest to zwolnienie na dziecko;
> Kod "D" - poz. 13 - oznacza, że zwolnienie dotyczy gruźlicy;
> Kod "E"- poz. 13 - oznacza, że zwolnienie dotyczy choroby zakaźnej;
> Kod "C" - poz. 13 - oznacza, że zwolnienie dotyczy choroby
alkoholowej;
> Kod "A" - poz. 13 - oznacza, że zwolnienie dotyczy choroby, którą
obejmowało poprzednie zwolnienie;

Jak ktos wlókł się na kacu do roboty, zamiast do lekarza po kod C,
to moze sobie tylko pluc w brodę. Dodam, że jak już otrzymacie 80%
pensji za chlanie - to możecie sobie spokojnie iść do lekarza po
wpisanie kodu A i piś dalej. Jak już wykorzystacie czas zasiłkowy
staniecie przed komisją, która przyzna wam rentę.
Obserwuj wątek
      • pochodnia_nerona Re: alkoholik 15.01.10, 13:14
        A co, welek, prawda w oczy kole?
        W naszym kraju alkoholicy to święte krowy, natomiast ich "choroba" to źródło
        nieszczęść całych rodzin i to pokoleniami, bowiem nie dość, że sam taki dziad
        (czasem baba) chleje, to jeszcze nierzadko kończą w ten sam sposób jego niewinne
        dzieci.
        Czas wreszcie zrobić porządek z tym powszechnym ochlejstwem!
        • welek14 Re: alkoholik 15.01.10, 13:32
          odpowiadam pochodni: nie, nie kole, nie jestem alkoholikiem, nie mam
          również takich osób w swoim najbliższym otoczeniu. Rozśmieszyła mnie
          krucjata twojejbogini przeciwko piciu. A tak z ciekawości: jak
          chciałabyś zrobić porządek z powszechnym ochlejstwem: prohibicja czy
          do gazu wstrętnych pijaków?
          • twojabogini Re: alkoholik 15.01.10, 13:41
            welek14 napisał:

            Rozśmieszyła mnie
            > krucjata twojejbogini przeciwko piciu.

            Podałam fakty, nie nawołuję do linczu. Pić lubię, ale nie na koszt
            podatników.

            >A tak z ciekawości: jak chciałabyś zrobić porządek z powszechnym
            >ochlejstwem: prohibicja czy do gazu wstrętnych pijaków?

            To juz twoja chora insynuacja. Ja postuluję to samo co większość
            rozsądnych ludzi - traktujących politykę m.in. w kategorii
            planowania wydatków pulicznych - a nie tego co jedna kaczka innemu
            kaczorowi raczyła powiedzieć, gdzie był zrzeszony czyj dziadek i
            jaką droga została przekazana nominacja.
            Otóż postulatem jest reforma finansów publicznych i ukrócenie
            strumienia budźetowej kasy spływajacej na alkoholików. Argument, ze
            kasa ta wraca szybko z powrotem w formie akcyzy z góry odrzucam z
            racji jego głupoty.
            Co wcale nie oznacza, że alkoholików nalezy mordować.
            • welek14 Re: alkoholik 15.01.10, 14:04
              Po pierwsze, mój post i pytanie "prohibicja czy gaz" był skierowany
              do pochodni i jej określenia "zrobić porządek z ochlejstwem". Wynika
              to z pierwszego zdania mojego postu. Czytaj uważnie. Na marginesie
              fajny cytat z Ciebie: "strumień budżetowej kasy spływajacy na
              alkoholików". Już widzę ten strumień, kaskady po prostu, a
              alkoholicy taplają się w nim z rozkoszą równą taplaniu się w wódce.
              • twojabogini Re: alkoholik 15.01.10, 14:14
                welek14 napisał:

                Na marginesie
                > fajny cytat z Ciebie: "strumień budżetowej kasy spływajacy na
                > alkoholików". Już widzę ten strumień, kaskady po prostu, a
                > alkoholicy taplają się w nim z rozkoszą równą taplaniu się w wódce.

                Lubię pisac obrazowo i sugestywnie. Niestety tak to wygląda również
                w rzeczywistości.
              • fuks0 Re: alkoholik 16.01.10, 09:45
                > Już widzę ten strumień, kaskady po prostu, a
                > alkoholicy taplają się w nim z rozkoszą równą taplaniu się w wódce.

                Nie ważne jak dużo tego strumienia im spływa, ważne że czasami całe życie
                potrafią brać kasę od państwa (i żyć tylko z niej) ze względu na swoją "chorobę"
                alkoholową.

                Gdyby tak ich odciąć od tych pieniędzy, to większość by się zapewne opamiętała
                mając do wyboru flaszkę z kumplami -> utratę pracy -> niemożność spłacenia
                rachunków oraz niemożność zakupu jedzenia -> niemożność utrzymania się ->
                bezdomność, i pójście spać/oglądanie telewizji, a następnego dnia pójście do
                pracy i może nudne życie, ale jednak życie nie jako bezdomny.
                • mam.kaszel Re: alkoholik 13.04.13, 23:55
                  taaa, i właśnie dlatego tyle osób uzaleznionych kończy jako bezdomne jednostki grzebiące po śmietnikach. Bo nie dostały kasy od państwa i "się opamiętały".
        • twojabogini Re: alkoholik 15.01.10, 13:26
          Nie zawzięłam się - mam ich gdzieś. Aczkolwiek wkurza mnie, że
          państwo przeznacza sporo funduszy na alkoholików - z moich podatków.
          Im więcej wydaja na "programy profilaktyczne" na których dorabiają
          sobie krewni i znajomi burmistrza - tym bardziej zjawisko narasta.
          Społeczeństwo woli jednak wkurzac się, ża istnieje fundusz
          alimentacyjny dla samotnych matek (nie korzystam, alimentów nie
          egzekwuję) niż policzyc ile daje na ww. a ile na pijusów.
          • six_a Re: alkoholik 16.01.10, 16:06
            o, dzięki za linki.

            >przeznacza sporo funduszy na alkoholików
            prawdę mówiąc, państwo udostępnia oficjalnie coś, co do tej choroby doprowadza,
            to wzięcie odpowiedzialności za skutki tego udostępniania, nie jest tak zupełnie
            od czapki.
            za to przyznawanie rent za chlanie przy jednoczesnym braku przymusowego leczenia
            i jeszcze rozdawnictwo mieszkaniowe, już jest od czapki.
            • mam.kaszel Re: alkoholik 13.04.13, 23:58
              Nie tyle udostępnia, co wręcz wciska wciska...w 2008 było 200.808 punktów sprzedaży alkoholu, wiele z nich jest czynnych całą dobę...czyli jakby nie liczyć, plus minus 190 obywateli na jeden sklep z wódą.
              I te BEZNADZIEJNE, totalnie nieefektywne "programy prfilaktyczne"...
      • twojabogini Re: alkoholik 15.01.10, 13:27
        soulshunter napisał:

        > przyznaj sie, czego sie dzisiaj nachlalas?

        Pije, aplę, uprawiam seks i robię jeszcze parę innych grzesznych
        rzeczy. Tylko co to ma do tematu wydatków budżetowych na alkoholików?
        • kseniainc Re: alkoholik 09.04.13, 14:11
          twojabogini napisała:Pije, aplę, uprawiam seks i robię jeszcze parę innych grzesznych
          > rzeczy.

          seks to grzech?
          niechlubnie pójdę do piekła;-p
    • jedenpro.cent DDA? 15.01.10, 13:18
      twojabogini napisała:

      > Post scriptum do wątku o dyskryminacji kobiet

      Jaki związek ma dyskryminacja kobiet z alkoholiczkami?
      Niech zgadnę. Jesteś DDA albo miałaś (masz) męża alkoholika.
      • twojabogini Re: DDA? 15.01.10, 13:30
        jedenpro.cent napisał:

        > Jaki związek ma dyskryminacja kobiet z alkoholiczkami?
        > Niech zgadnę. Jesteś DDA albo miałaś (masz) męża alkoholika.

        Poziom twojej argumentacji spada z każda wypowiedzią. O związku
        pomiędzy poziomem wydatków budźetowych na alkoholików oraz na inne
        grupy w trudnej sytuacji społecznej - czyli ogólnie wydatki socjalne
        państwa - a dyskryminacja kobiet jest cały watek. Zamiast zadawac
        idiotyczne pytania mozesz sobie przeczytać.
        • jedenpro.cent ZZA 15.01.10, 13:54
          Twojabogini, zrób sobie testy alkoholizm.eu/?sel=testy
          Założę się o skrzynkę wódki, że jesteś uzależniona.

          Pisanie na forum, to twój wieszak na projekcje. Sama pijesz w nadmiarze, więc biegasz z butelką jak czekista z naganem i innych oskarżasz. :)))
          • twojabogini Re: ZZA 15.01.10, 14:01
            Albo jesteś tym samym kolesiem, który usiłował dyskutować ze mną
            wczoraj, tylko pod nowym nickiem, albo zwyczajnie nie ustepujesz mu
            w głupocie. jak juz pisałam w spór merytoryczny się z tobą nie wdam -
            bo nie uzywasz zadnych argumentów merytorycznych.
            Jak nie umiesz zrozumieć o czym jest wątek - a jest o twojej kasie
            nieracjonalnie wydatkowanej przez państwo - sprawdż sobie poziom
            wydatków państwa w zestawieniu z realnym PKB, a jak ci będzie mało
            to jeszcze popatrz jaki jest poziom zadłuzenia. wszystkie dane sa
            oficjalnie dostepne na stronach państwowych urzędów, podobnie jak
            ustawa budżetowa
            • jedenpro.cent ZZA F10.4 16.01.10, 12:05
              twojabogini napisała:

              > Albo jesteś tym samym kolesiem, który usiłował dyskutować ze mną
              > wczoraj, tylko pod nowym nickiem, albo zwyczajnie nie ustepujesz mu
              > w głupocie.

              Dysforyczne zachowania na forum i urojenia prześladowcze potwierdzają moją tezę. Masz problem alkoholowy pani mecenas!

              No i ta wypowiedź:

              > Alkoholiczki znacznie częście owszem pija, ale
              > przykładnie wywiazuja się z obowiązków rodzinnych i pracowniczych.


              Nie wiem jak się wywiązujesz w domu, ale pisząc na forum w godzinach pracy, to zdecydowanie się nie wywiązujesz. Utrata krytycyzmu, kolejny osiowy objaw uzależnienia.
      • ja-27 Re: DDA? 15.01.10, 13:33
        A taki, że alkoholicy dostają więcej kasy niż kobieta, która miała takiego
        alkoholika i się z nim rozstała. Teraz ona opiekuje się samotnie
        dzieckiem/dziećmi, pracuje, ale nie wystarcza jej na życie. A ten pijak dostaje
        kasę, bo chory jest. Kur.. ja tez jestem chora, na leki wydaję bardzo dużo kasy,
        a w Polsce nawet złotówki nie dostałam na moja chorobę. A ja urodziłam się z
        nią, a nie sobie wychlałam.
        • twojabogini Re: DDA? 15.01.10, 13:48
          ja-27 napisała:

          > A taki, że alkoholicy dostają więcej kasy niż kobieta, która miała
          >takiego alkoholika i się z nim rozstała. Teraz ona opiekuje się
          >samotnie dzieckiem/dziećmi, pracuje, ale nie wystarcza jej na
          >życie. A ten pijak dostaje kasę, bo chory jest. Kur.. ja tez jestem
          >chora, na leki wydaję bardzo dużo kasy, a w Polsce nawet złotówki
          >nie dostałam na moja chorobę. A ja urodziłam się z nią, a nie sobie
          >wychlałam.

          Dziękuję ci za twoją wypowiedź. Zaczęłam się zastanawiac, czy jest
          ktokolwiek kto rozumie mechanizm wydawania pieniedzy z budzetu i
          skutków róznych przepisów w praktyce.
          Najbardziej mnie bawi to, że podatnicy-mężczyźni zasilający czynnych
          alkoholików, są tak zideologizowani (choć to oni najwięcej tracą na
          nieracjonalnych wydatkach budźetowych). Postulujesz mniej kasy na
          alkoholików - pachnie im krucjatą.
          Oburzają się na opłacanie z ich podatkow zasiłków na samotne matki,
          ale dużo wyższe wydatki na meneli im nie przeszkadzają.
          • lotus.g Re: DDA? 16.01.10, 11:33
            Czemu Cię dziwi? alkoholizm w naszym kraju jest spotykany i
            aprobowany co krok, wiele osób pije i to dużo....broną swoich
            interesów.
    • catthe Re: alkoholik 15.01.10, 13:40
      Alkoholizm z całą pewnością jest chorobą i trudno działać wbrew tej
      wiedzy. Tak wiec wydatki na walkę z taką jednostką chorobową też
      muszą się znaleźć.
      A Twój argument, że z naszych podatków idą na to pieniądze jest dość
      słaby. Z naszych podatków idą pieniądze na wiele rzeczy. Każdy ma
      pewnie swoją hierarchię, które z tych rzeczy są zupełnie bez sensu.
      No ale ustawodawcy sa po to, żeby tak to wszystko zorganizować, żeby
      dla każdego znalazło się miejsce i pieniądze. Abstrahując od tego,
      że najczęsciej rząd ma nas gdzieś;)
      W miejsce tych nieszczęsnych alkoholików można by tu wstawić wiele
      innych. Ci co tłusto jedli potem chorują na serce, rodzice dzieciom,
      którzy płodzą się bezrefleksyjnie i potem korzystają z opieki
      społecznej, palacze albo uprawiacze sportów ekstremalnych.
      • menk.a Re: alkoholik 15.01.10, 13:46
        Lalka, ale chodzi o to ,że taki ochlejmorda przeważnie nie płaci grosza na
        składki chorobowo-rentowe, a potem korzysta z tych pieniędzy, które płacił ktoś
        inny i dodatkowo dostaje jeszcze kieszonkowe na dalsze picie.
        • catthe Re: alkoholik 15.01.10, 14:12
          menk.a napisała:

          > Lalka, ale chodzi o to ,że taki ochlejmorda przeważnie nie płaci
          grosza na
          > składki chorobowo-rentowe, a potem korzysta z tych pieniędzy,
          które płacił ktoś
          > inny i dodatkowo dostaje jeszcze kieszonkowe na dalsze picie.

          Nie lubię jak się do mięęę mówi lalka:P
          Oraz rozumiem dziecko drogie aleee zauważ, że te takie matki co
          rodzą nowe dziecko co rok i mają ich piętnascioro albo sto też
          niewiele płacą i za wiele zapłacić nie zdązyły gdyż albowiem rodzą
          od 15-tki. I też można powiedzieć-z jakiej paki mam utrzymywac
          czyjeś dzieci? rajt?
          I tak samo-dając im kolejna pomoc nie kontroluje się czy ona będzie
          miała kolejne dzieci i kolejna kasa znów nie będzie potrzebna.
          Oraz jestem przeciwna dawaniu kasy na alkohol. Miałam na myśli rentę
          i pomoc w sytuacji kiedy ktoś się leczy ale już nie pije.
        • mam.kaszel Re: alkoholik 14.04.13, 00:05
          ja tej...no nie mogę...tak tak, alkoholizm rozprzestrzenia się wśród bezdomnych(przez dotyk)
          albo inaczej: wiesz na ile szacuje się liczbę osób uzależnionych od alko w Polsce, oraz jaki procent z nich nie ma pracy?
          jak nie wiesz, to nie pisz bzdetów.
      • twojabogini Re: alkoholik 15.01.10, 13:56
        catthe napisała:

        > Alkoholizm z całą pewnością jest chorobą i trudno działać wbrew
        >tej wiedzy. Tak wiec wydatki na walkę z taką jednostką chorobową
        >też muszą się znaleźć.

        Takie wypowiedzi jak twoja doprowadzają mnie do postaw skrajnych.
        Jak zwykle - zaczynam uważać, że rację ma Korwin postulując
        ograniczenie praw wyborczych obywateli, albowiem nie rozumiejąc
        podstawowych mechanizmow polityki (polityką jest w ich mniemaniu
        bowiem romans kazia z belą, oraz konferencje i komisje śledcze,
        względnie dociekanie byl ten dziadek w wermachcie czy nie był)
        popełniaja oni jeden nietrafiony wybór za drugim i głosujac wbrew
        swoim interesom.
        jedyni publicysci którzy ruszyli kiedykolwiek rzetelnie temat
        reformy finansów publicznych to publicysci polityki. Bez szerszego
        odzewu.
        Co do finansowania alkoholików - ilość kasy jaka za nimi idzie
        powoduje iz rzetelna profilaktyka dla nikogo nie jest opłacalna. To
        jak z kokainą w niektórych regionach USA - im więcej idzie
        na "programy profilaktyki i leczenia" tym bardziej zjawisko się
        nasila. Wystarczy najprostsze rozumienie ekonomii, aby to zjawisko
        nie wydawało sie cudem, a logiczną konsekwencją takiego lokowania
        środkow finansowych.

        • rumak.hrabiny Re: alkoholik 15.01.10, 14:15
          trzeci raz powtórzę, że alkoholizm czyni spustoszenia zarówno wśród kobiet jak i
          mężczyzn i trzeba być wyjątkowo głupim i zindoktrynowanym, by myśleć, że
          alkoholikami są tylko mężczyźni, więc lecząc alkoholików dyskryminujemy kobiety
          • twojabogini Re: alkoholik 15.01.10, 14:18
            rumak.hrabiny napisał:

            > trzeba być wyjątkowo głupim i zindoktrynowanym, by myśleć, że
            > alkoholikami są tylko mężczyźni, więc lecząc alkoholików
            dyskryminujemy kobiety

            Trzeba być wyjatkowo glupim i zindoktrynowanym, aby na podstawie
            paru artykułow w gazetach przyjąć że ilość kobiet pijacych nałogowo
            dorównuje ilosci mężczyzn. Po statystyki odsyłam na stronę PARPA -
            to agencja rządowa, utrzymująca się z alkoholików, więc liczy ich
            bardzo rzetelnie.
            • rumak.hrabiny Re: alkoholik 16.01.10, 00:38
              chyba ci się od lokówki zwoje mózgowe się przypaliły. nie jesteś nawet w stanie
              nawet sobie wyobrazić co ja przyjmuję, kogo i kiedy, bo to zbyt trudne dla
              ciebie. wiem jednak, że odsetek kobiet wśród osób z chorobą alkoholową rośnie w
              zatrważającym tempie i jak takie tempo się utrzyma, to za jakiś czas wśród
              uzależnionych od alkoholu będzie więcej kobiet niż mężczyzn.

              przeczytaj uważnie co napisałem, postaraj się to zrozumieć, zanim znowu palniesz
              coś głupiego, że ja rzekomo przyjmuję.
            • jedenpro.cent PARPA 16.01.10, 12:38
              twojabogini napisała:
              > Po statystyki odsyłam na stronę PARPA -
              > to agencja rządowa, utrzymująca się z alkoholików, więc liczy ich
              > bardzo rzetelnie.

              To nawet nie jest śmieszne, ta rzetelność agencji rządowych.
              Żeby nie było na mnie przytoczę pana R. Ziemkiewicza.
              blog.rp.pl/ziemkiewicz/2010/01/05/urzad-rozwiazuje-problemy/
              ... Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, która jest modelowym przykładem biurokratycznej tępoty, owocującej podejmowaniem intensywnych i uciążliwych dla społeczeństwa czynności zupełnie pozbawionych sensu...
              W wielu dziedzinach cofamy się do Peerelu, ale urząd do rozwiązywania problemów alkoholowych i ustawodawstwo, na którym się opiera, tkwią aż gdzieś w czasach Gomułki. Który, nawiasem, właśnie za kpiny z socjalistycznej “walki z pijaństwem” zakazał pisania Jerzemu Urbanowi. Może PARPA ten numer powtórzy, byłby z niej wreszcie jakiś pożytek.
          • ja-27 Re: alkoholik 15.01.10, 14:19
            Ale tu chodzi - przynajmniej ja tak zrozumiałam - że społeczenstwo nie krzyczy
            jak płacimy alkoholikom (bez wzgędu na płeć), ale na samotne matki już tak
            (nawet jak ma 15 -cioro dzieci to sama ich nie zrobila. Ale ona je wychowuje.
            • catthe Re: alkoholik 15.01.10, 14:24
              ja-27 napisała:

              > Ale tu chodzi - przynajmniej ja tak zrozumiałam - że społeczenstwo
              nie krzyczy
              > jak płacimy alkoholikom (bez wzgędu na płeć), ale na samotne matki
              już tak
              > (nawet jak ma 15 -cioro dzieci to sama ich nie zrobila. Ale ona je
              wychowuje.

              Wychowuje albo i nie. Jest masa przypadków kiedy mamusie oddają
              dzieci do domu dziecka(same bo niby nie mają warunków albo są im
              odbierane) a potem rodzą sobie nowe dzieci.
              Poza tym byłabym ostrożna z tych 'wychowywaniem'. Zazwyczja to po
              prostu hodowanie.
              • ja-27 Re: alkoholik 15.01.10, 14:28
                To inna kwestia, czy wychowuje czy hoduje. Mój pogląd na to jest taki, że
                kobiety i facetów co sobie robią tyle dzieci, a nie potrafią ich sami wykarmić
                powinno się kastrować. I pewnie za chwile się na mnie ktoś rzuci, ale ja tak to
                widzę.

                Jak wyżej napisałam, ja choruję, biorę drogie leki (nie są w Polsce
                refundowane), pracuję i place podatki. I mi państwo nie pomoże jak mi na te leki
                nie będzie wystarczało, ale alkoholikowi tak. Dlatego tez krzyczę, że to nie
                jest ok.
                • catthe Re: alkoholik 15.01.10, 14:33
                  ja-27 napisała:

                  > To inna kwestia, czy wychowuje czy hoduje. Mój pogląd na to jest
                  taki, że
                  > kobiety i facetów co sobie robią tyle dzieci, a nie potrafią ich
                  sami wykarmić
                  > powinno się kastrować. I pewnie za chwile się na mnie ktoś rzuci,
                  ale ja tak to
                  > widzę.

                  Mam podobne zdanie. Nie wiem czy od razu kastracja bo każdy przecież
                  może się zmienić ale przysmusowana antykoncepcja albo jakieś
                  przymusowe roboty jeśli znowu zajdzie w ciąże i państwo będzie
                  musiało płacić za ich dziecko.

                  > Jak wyżej napisałam, ja choruję, biorę drogie leki (nie są w Polsce
                  > refundowane), pracuję i place podatki. I mi państwo nie pomoże jak
                  mi na te lek
                  > i
                  > nie będzie wystarczało, ale alkoholikowi tak. Dlatego tez krzyczę,
                  że to nie
                  > jest ok.

                  Rozumiem Cię bardzo dobrze. Jak już napisałam jestem przecina
                  płaceniu tym, którzy jeszcze piją.
                  • twojabogini Re: alkoholik 15.01.10, 14:43
                    czyli matki kastrujmy, albo gońmy na roboty, alkoholikom dajmy
                    renty, zeby się mogli podleczyc, zanim wrócą do chlania.
                    Reprezentujesz właśnie tą dyskryminacyjną postawę, co większość
                    społeczeństwa.
                    Posiadanie dzieci to społeczne zło, chlanie alkoholu to choroba.

                    Co do niepłacenia pijacym alkoholikom - skoro jestes przeciw to nie
                    rozumiem twoich ataków - jestes tego samego zdania co ja.
                    • catthe Re: alkoholik 15.01.10, 15:00
                      twojabogini napisała:

                      > czyli matki kastrujmy, albo gońmy na roboty, alkoholikom dajmy
                      > renty, zeby się mogli podleczyc, zanim wrócą do chlania.
                      > Reprezentujesz właśnie tą dyskryminacyjną postawę, co większość
                      > społeczeństwa.
                      > Posiadanie dzieci to społeczne zło, chlanie alkoholu to choroba.

                      Ty nie czytasz co ja piszę chyba. Nie jestem za tym,żeby
                      alkoholikowi pomagać kiedy on wciąz pije. Jeśli jest zdrowy też
                      powinien iść do pracy. Jeśli choruje, niech się leczy ale jeśli
                      zacznie pić powinien mieć zabraną rentę.

                      > Co do niepłacenia pijacym alkoholikom - skoro jestes przeciw to
                      nie
                      > rozumiem twoich ataków - jestes tego samego zdania co ja.


                      Jakich ataków?
              • twojabogini Re: alkoholik 15.01.10, 14:30
                Zestaw sobie ilośc wielodzietnych matek oraz ilość alkoholików i
                oceń co jest wiekszym problemem.
                Możesz tez spróbować inaczej - porównać wysokośc mozliwych do
                uzyskania swiadczeń dla matki wielodzietnej oraz dla alkoholika.
                Możesz też podsumowac ile kasy poszło na programy profilaktyczne,
                pogadanki i inne pierdoły w przeliczeniu na alkoholika, a ile kasy
                na programy dotyczace wielodzietnych matek i antykoncepcję.
                Z której strony nie policzysz z kazdej strony dupa.
                • mam.kaszel Re: alkoholik 14.04.13, 00:20
                  Kochana, programy profilaktyczne nie są skierowane do alkholików. Tzn. częściowo są. Są 3 grupy docelowe(w skrócie:wszyscy, zagrożeni chlaniem, chlejący). Tak czy owak, patrząc na te programy, ich sposób realizacji, to nic tylko kupić flaszkę na uspokojenie.
        • catthe Re: alkoholik 15.01.10, 14:22
          twojabogini napisała:

          > Takie wypowiedzi jak twoja doprowadzają mnie do postaw skrajnych.
          > Jak zwykle - zaczynam uważać, że rację ma Korwin postulując
          > ograniczenie praw wyborczych obywateli, albowiem nie rozumiejąc
          > podstawowych mechanizmow polityki (polityką jest w ich mniemaniu
          > bowiem romans kazia z belą, oraz konferencje i komisje śledcze,
          > względnie dociekanie byl ten dziadek w wermachcie czy nie był)
          > popełniaja oni jeden nietrafiony wybór za drugim i głosujac wbrew
          > swoim interesom.

          Ale uważaj sobie co chcesz. Tylko nie mów proszę za mnie czym dla
          mnie jest polityka i jaką mam świadomość polityczną, dobrze?


          > Co do finansowania alkoholików - ilość kasy jaka za nimi idzie
          > powoduje iz rzetelna profilaktyka dla nikogo nie jest opłacalna.
          To
          > jak z kokainą w niektórych regionach USA - im więcej idzie
          > na "programy profilaktyki i leczenia" tym bardziej zjawisko się
          > nasila. Wystarczy najprostsze rozumienie ekonomii, aby to zjawisko
          > nie wydawało sie cudem, a logiczną konsekwencją takiego lokowania
          > środkow finansowych.

          Myśle, że profilaktyka przeciwalkoholowa w Polsce kuleje więc trudno
          mówić o sukcesach. To, że na coś idą pieniądze nie jest jeszcze
          równoznaczne z tym, że ktoś sensownie je wydaje. Byłoby miło gdyby
          taka racjonalna znawcznymi polityki o tym wiedziała.
          Rzesze ludzi siedzą w tym kraju bez kasy, bez perspektyw, umęczeni
          swoim losem. Łatwo wtedy się napić i nie czuć głodu, bólu istnienia
          czy czego tam jeszcze. Ich dzieci często wchodzą w podobny schemat.
          Ale to państwo trwoni pieniądze na głupoty(i mam tu raczej na myśli
          nierzetelne ustawy, biurokracje, kase dla uzędników, komisje sledcze
          itd) zamiast rozpocząc pracę u podstaw na takim śląsku na przykład.
          Nie ma psychologów, nie ma świetlic, nie ma zorganizowanej pomocy bo
          niby nie ma kasy. Trudno się dziwić, że sami ci ludzie nie są sobie
          w stanie poradzić.
          • twojabogini Re: alkoholik 15.01.10, 14:27
            catthe napisała:

            > Myśle, że profilaktyka przeciwalkoholowa w Polsce kuleje więc
            trudno mówić o sukcesach. To, że na coś idą pieniądze nie jest
            jeszcze równoznaczne z tym, że ktoś sensownie je wydaje. Byłoby miło
            gdyby taka racjonalna znawcznymi polityki o tym wiedziała.

            Alez własnie o tym piszę - wydajemy mase szmalu - i nic. wywalamy je
            w błoto. A raczej pakujemy do kieszenie autorów gminnych programow
            profilaktycznych - które nakazuje mieć ustawa. Resztę kasy placimy
            alkoholikom, zeby pili i cicho siedzieli. Społeczeństwu taki stan
            rzeczy nie przeszkadza.
            lepiej naskoczyc na samotne matki - często byle zony alkoholików -
            na ktore idzie znacznie mniejsza kasa, nie ma profilaktyki (państwo
            wycofało się z darmowej lub refundowanej antykoncepcji).
    • jedenpro.cent Europa i świat 15.01.10, 13:45
      Pierwsze miejsce w światowym rankingu picia alkoholu zajmuje Luksemburg ze średnim spożyciem 15,5 litra czystego spirytusu na osobę/rok, zaraz potem Francja ex aequo z Irlandią – 14,2 litra, następnie Węgry – 12 litrów oraz Czechy – 11,8 litra.

      Polska się ostatnio bardzo zaopuściła, jest w Europie na 4 miejscu od końca.
      Mapa picia www34.patrz.pl/u/f/51/17/52/511752.png
        • jedenpro.cent Re: Europa i świat 16.01.10, 11:53
          fuks0 napisał:

          > Średnia w tym wypadku niewiele mówi. Mediana, percentyle - to już by jakiś
          > pogląd dawało.

          Jak bym podał mediane i percentyle, to byś powiedział, że nie taka metodologia i złe narzędzia.
          Nie wiemy ile alkoholu jest z przemytu, ile produkują bimbrownicy, ile wypija się alkoholi niekonsumpcyjnych.

          W Europie jest podobno 22 mln uzależnionych od alkoholu. Jak to oszacowano? Policzono zarejestrownych w poradniach terapii alkoholizmu. Co z pozostałymi? Nie widomo ilu ich jest.
          Europa chleje na potęgę, co widać na mapie, do której link podałem.
          Na pocieszenie, gorzej jest na Grenlandii :)
          • fuks0 Re: Europa i świat 16.01.10, 12:03
            > Jak bym podał mediane i percentyle, to byś powiedział, że nie taka metodologia
            > i złe narzędzia.

            Nie, nie powiedziałbym. Chodzi o po prostu o liczbę przypadków skrajnych, które
            mają znaczny wpływ na średnią. W niektórych państwach europejskich pija się
            kieliszek wina do obiadu na przykład -> ciężko to nazwać alkoholizmem (co
            podnosi średnią). W Polsce zwyczaj ten jest raczej niespotykany. Wyższa średnia
            spożycia alkoholu nie oznacza tego, że w danym kraju alkoholizm jest zjawiskiem
            częstszym.
              • fuks0 Re: Europa i świat 16.01.10, 12:20
                Przy założeniu picia kieliszka (100 ml) wina (10%) do obiadu przez połowę
                populacji branej pod uwagę w danym kraju wychodzi 1.825 czystego alkoholu, a to
                jest dosyć dużo.


                >Nie wiemy ile alkoholu jest z przemytu, ile produkują bimbrownicy, >ile wypija
                się alkoholi niekonsumpcyjnych.

                No właśnie nie wiemy, dlatego też jest on średnio reprezentatywny (no może poza
                państwami wysoko-rozwiniętymi)
                • jedenpro.cent Re: Europa i świat 16.01.10, 12:30
                  Tak samo jak Ty policzyłem to wino do obiadu równolegle w poście poniżej :))
                  Można policzyć alkoholików- niestety tylko zarejestrowanych.
                  Można policzyć pijanych kierowców- niestety tylko złąpanych.
                  Można policzyć wypadki po alkoholu.
                  Można policzyć ilość zgonów z powodu alkoholizmu (nawiasem pisząc, który lekarz wpisze choremu ZZA do karty zgonu? rodzina zmarłego takiego doktora zajebie).
            • jedenpro.cent Re: Europa i świat 16.01.10, 12:24
              fuks0 napisał:

              > W niektórych państwach europejskich pija się
              > kieliszek wina do obiadu na przykład -> ciężko to nazwać alkoholizmem (co
              > podnosi średnią).

              Kieliszek wina zawiera ok. 10 g czystego alkoholu, więc taki człowiek wypija go
              rocznie 3,65 l.
              Gdzieś widziałem statystyki ile alkoholu wypada na dorosłego obywatela. To też
              nie jest dobry wskaźnik, bo piją nastolatki a nawet dzieci.
              Masz jakieś "mądre" dane?
              • fuks0 Re: Europa i świat 16.01.10, 12:37
                > Kieliszek wina zawiera ok. 10 g czystego alkoholu, więc taki człowiek wypija go
                > rocznie 3,65 l.

                Ooooo chociaż wyliczenia matematyczne nam się zgadzają :)

                > Masz jakieś "mądre" dane?

                Nie, ciężko raczej o takie. Wszystkie jakie są, są oparte zapewne na
                wyliczeniach statystycznych, a co za tym idzie ich prawdziwość zależy od tego
                jak reprezentatywna była grupa "badanych", a tego w jakim stopniu była nie do
                końca można zmierzyć. Wszystko są to jedynie szacunki, bardziej lub mniej
                bliskie prawdzie.
    • rumak.hrabiny alkoholiczki 15.01.10, 13:58
      przynajmniej doszkol się biedna kobieto na tematy, w których usiłujesz udawać eksperta, bo szczerze wątpię byś kiedykolwiek nauczyła się sztuki logicznego myślenia i prawidłowego wysnuwania wniosków. co do alkoholizmu, to natura was dyskryminuje i pod tym względem. być może dlatego swoje skłonności do alkoholu skrzętnie ukrywacie.

      Alkohol nie zna równouprawnienia, także jeśli chodzi o płeć. Kobiety ogólnie upijają się szybciej, łatwiej uzależniają i trudniej wychodzą z nałogu.

      kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,96115,2788887.html
      Statystyki bowiem są zatrważające. Około 9 tysięcy noworodków rodzi się w Polsce z uszkodzeniami spowodowanymi przez alkohol. Co dziesiąta kobieta od 18. do 29. roku życia wypija rocznie 7,5 litra czystego alkoholu! Poziom picia Polek zbliża się do poziomu picia mężczyzn. Jak wynika z danych Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, w czasie ciąży najczęściej piją kobiety młodsze, do 40. roku życia, z wyższym wykształceniem. 33 proc. kobiet z wyższym wykształceniem potwierdza, że gdy były w ciąży, spożywały alkohol.

      Tekst linka
      • twojabogini Re: alkoholiczki 15.01.10, 14:12
        rumak.hrabiny napisał:

        > przynajmniej doszkol się biedna kobieto na tematy, w których
        usiłujesz udawać eksperta,

        Twoje kompleksy mnie mało interesują, takie problemy rozwiązuja na
        forum psychologia...
        Rzucilam garść linków, które pozwalają mniej więcej ogarnąć skalę
        zjawiska alkoholizmu i dać wstępny ogląd ile to kosztuje podatników.
        jełsi to cię tak oburza - no to masz problem. Jak chcesz dyskutowac
        z faktami - próbuj. Juz wasz wielki wódz deklarował, ze nic was nie
        przekona, że białe jest białe...

        >bo szczerze wątpię byś kiedykolwiek nauczyła się sztuki logicznego
        >myślenia i prawidłowego wysnuwania wniosków.

        Słusznie wątpisz. Ta naukę mam za sobą. Ty nie bardzo. Forma
        akoholik w języku polskim, podobnie jak prawnik, nauczyciel,
        komandos - nie determinuje płci osoby o ktorej mowimy, pomimo
        sugestywnej formy gramtycznej. Jak rozumiem jesteś zwolennikiem
        skrajnie feministycznych postulatów uczynienia języka poprawnym
        politycznie - i tak bedziemy mieć adwokatki, komandoski a moze nawet
        żigolaczki i prostytutków.

        ...co do alkoholizmu, to natura was dyskryminuje

        Prowadzisz jakąs kampanię antykobiecą? No to źle trafiłeś.

        jak dobra ciocia wytłumaczę jeszcze raz - alkoholików (w tym
        alkoholiczki, jak już z ciebie taki feminista w sferze językowej)
        jako podatnik utrzymujesz z podatków - utzymujesz równiez
        rowerzystów w pierdlach, sponsorujesz ch... dajace programy
        profilaktycze. Przy czym masz tak na..ane w głowie ideologia
        antyfeministyczną, ze dopóki kasa nie idzie na samotne baby - to
        uważasz ze wszystko jest w porzadku. Dziwisz się tylko czemu
        autostrady się nie da zbudować i z ulgą smigasz po niemieckiej
        stronie, gdzie pierwszy raz w zyciu możesz wypróbowac komformt jazdy
        nowym autem.



        • rumak.hrabiny Re: alkoholiczki 15.01.10, 14:20
          zaraz ci żyłka pęknie. sama powoli potwierdzasz, że twoja teza, że leczenie
          alkoholików dyskryminuje kobiety jest debilna. przyznajesz to? zastanów się.
          przecież lepiej być uczciwą idiotką niż zakłamaną idiotką
          • twojabogini Re: alkoholiczki 15.01.10, 14:34
            Rumak, skocz sobie na stronę PARPA a potem wróć do dyskusji, ok? Do
            tego jeszcze statystyka rent ZUS.
            Jak juz będziesz dysponował liczbami - dostępnymi na dwa kliknięcia
            w sieci, co jak myslę nie przekracza twoich mozliwości - to
            zapraszam ponownie. so tym, że 85% alkoholików na rentach to
            mężczyźni. Tak po prostu jest, zadna antyfeministyczna ideologia
            tego nie zmieni.
            Owszem kiedys było 95. Zmiana faktycznie jest uderzajaca.
            • rumak.hrabiny Re: alkoholiczki 16.01.10, 01:12
              skoczyć to ty mi możesz. jak masz jakieś dane z parpa, to podlinkuj a jak
              nie, to nawet nie wysilaj się. o ten dane z zus też prosiłbym o link, bo
              przestałaś być zupełnie wiarygodna.

              dlaczego rozpatrujesz problem alkoholizmu tak jednostronnie? czy kobiety, które
              podczas ciąży piły i urodziły dzieci niepełnosprawne, na które społeczeństwo
              będzie łożyć całe ich życie to też przykład dyskryminacji kobiet? czy matki
              alkoholiczki, które rodzą pięcioro takich dzieci, które porzucają w szpitalach
              to też dyskryminacja kobiet? czy kobiety idące na rentę z powodu powiększonej
              wątroby lub zniszczonej trzustki są ujęte w jakichś statystykach o ile nadal
              piją po cichu w domu?
      • jedenpro.cent twojabogini -brak elementarnej wiedzy 15.01.10, 14:16
        Autorka tematu nie rozróżnia podstawowych pojęć. Myli uzależnienie od alkoholu
        F10 z piciem ryzykownym i piciem szkodliwym, które do chorób sie nie zalicza.
        Wszystkich wrzuca do jednego worka. Pijaczek z rozbitą głową w pracowni TK to
        dla niej alkoholik.
        Jak osoba podająca sie za prawniczkę może pisać takie bzdury.

        W Polsce do alkoholizmu przyznaje się coraz więcej osób. Był Falandysz,
        Osiatyński, Religa, Olbrychski, ostatnio Linda potwierdził, że jest
        alkoholikiem. Zapewne twojabogini symulując pracę w pracy dokładała do nich ze
        swojej pensji.
        A w szufladzie piersióweczka.
        Żenada.
        • twojabogini Re: twojabogini -brak elementarnej wiedzy 15.01.10, 14:23
          Bzdura bzdurę goni. Wątek dotyczy alkoholików pobierających renty i
          korzystających z socjala. Osób pijących ryzykownie i innych
          lajtowych kategorii wogóle nie tykam. Jak widzę - nie chciało ci się
          w linki poklikać i poczytać, a tekstu nie jest tak wiele, nie
          zmęczyłbyś się.
          Co do Lindy, Olbrychskiego itp. - owszem, w dużej mierze utrzymywani
          sa z pieniędzy podatników, co prawda nie z tytułu alkoholizmu -
          zapraszam do poczytania ustaw o kinematografii. Podobnie
          Wisniewskie, Dody i inne lokalne artychy - ich dochody reguluje
          kolejna ustawa, która ma w dupie kasę podatników.
          jak widac ludowi starczaja igrzyska.
            • jedenpro.cent Re: twojabogini -brak elementarnej wiedzy 15.01.10, 14:38
              catthe napisała:

              > Ale czy ty mówisz o alkoholikach pijących?

              Ona nie wie o czym mówi.
              Alkoholik, który nie pije od 15 lat będzie dla niej nadal alkoholikiem.
              Picie ryzykowne nazywa lajtowym.
              Nielogiczne wypowiedzi, rezonerstwo i pieniactwo typowe dla osoby uzależnionej.
              Szkoda czasu.
              • twojabogini raport 15.01.10, 14:47
                Około 2,5 mln osób nadużywa u nas alkoholu, ponad 700 tys. wymaga
                leczenia, 150 tys. pacjentów z chorobą alkoholową jest objętych
                systemem lecznictwa psychiatrycznego. Specjalna ochrona obejmuje
                także zwykłych lumpów i pijaków-cwaniaków. Ani biedne dziecko, ani
                bita żona, ani stary, ani chory – nie ma w Polsce tak dobrze jak
                pijak.
                Polityka - nr 34 (2568) z dnia 2006-08-26; s. 6-13
                Raport
                Edyta Gietka
                • rumak.hrabiny specjalna ochrona? 16.01.10, 01:25
                  specjalna ochrona to obejmuje ćwiczące gorzałę kobiety w ciąży. jak podaje
                  wyborcza, z badań przeprowadzonych w 2008 roku na zlecenie Państwowej Agencji
                  Rozwiązywania Problemów Alkoholowych wynika, że 33 proc. Polek w ciąży bez
                  zahamowania sięga po alkohol.
                  • jedenpro.cent Jagoda z PARPA 16.01.10, 13:21
                    "Nie ma wątpliwości, że upijanie się młodych kobiet to bezpośrednia konsekwencja emancypacji. Panie coraz aktywniej uczestniczą w życiu społecznym i płacą za to poważną cenę. Za karierą zawodową idą stresy, lęki niepokoje, a alkohol łagodzi napięcia. Właśnie dlatego kobiety tak chętnie zaglądają do kieliszka" - tłumaczy Jagoda Sudała z Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.
                    dziennik.pl/kobieta/article178608/Pijane_weekendy_Polek.html
            • twojabogini Re: twojabogini -brak elementarnej wiedzy 15.01.10, 14:39
              Na rencie siedzą osoby ze stwierdzona osoba alkoholową - bez
              rozróżnienia czy sa czynni czy bierni. Oczywiscie przy takiej
              obojetnosci państwa większośc z nich jest czynna.
              Mało tego w chorobach przewlekłych orzeka się czasowa niezdolnośc, a
              przy alkoholiźmie ludzie dostaja za drugim razem stałkę.

              Co do renty dla niepijącego alkoholika - a co on nie może iśc do
              roboty? Moze jeszcze przyznajmy rentę niecpajacym narkomanom i
              nawróconym prostytutkom. Pedofilom utrzymujacym abstynencje tez
              dajmy - w końcu pedofilia to tez choroba. Mało tego - niezawiniona -
              bo genetyczna. Jak taki nauczyciel odkryje u siebie skłonnośc to
              przecież jest niezdolny do pracy.
              Postuluje przestac wydawac kasę z budżetu na idiotyczny "socjal",
              który niekomu nie słuzy i nikomu nie pmaga. Obciąża tylko nasze
              kieszenia i powoduje wzrost długu publicznego.
              • catthe Re: twojabogini -brak elementarnej wiedzy 15.01.10, 14:57
                twojabogini napisała:

                > Na rencie siedzą osoby ze stwierdzona osoba alkoholową - bez
                > rozróżnienia czy sa czynni czy bierni. Oczywiscie przy takiej
                > obojetnosci państwa większośc z nich jest czynna.

                Ale czy na to, że większość jest czynna masz jakieś dowody czy to
                tylko twoja interpretacja?

                > Mało tego w chorobach przewlekłych orzeka się czasowa niezdolnośc,
                a
                > przy alkoholiźmie ludzie dostaja za drugim razem stałkę.

                Jestem za tym, żeby takiego człowieka kontrolować. Czy nie pije, czy
                poddał się terapii czy robi wszystko to co powienien, żeby
                wyzdrowieć i 'normalnie' życ.

                > Co do renty dla niepijącego alkoholika - a co on nie może iśc do
                > roboty?

                Jako, że alkoholizm może być przyczynkiem do wielu chorób i
                wyniszczenia organizmu myślę, że wielu z nich nie może. Niektórzy
                pewnie przez jakiś czas a niektórzy już nigdy.

                > Moze jeszcze przyznajmy rentę niecpajacym narkomanom i
                > nawróconym prostytutkom.

                Ale to chyba się dzieje? Nieważne z jakich powodów ale jeśli ktoś
                jest chory(być moze kiedyś coś zażywał a być może złapał coś
                pracując jako prostytuka)to ma prawo do renty i opieki medycznej.
                Ustawodawca nie mówi przecież, że jeśli chorujesz przez swoje własne
                zaniedbania to nie należy ci się renta czy znizkowa recepta czy co
                tam jeszcze.
                Jak już tak wyliczasz to moglibyśmy odmówić renty czy leczenia
                ludziom ze złamanymi kręgoslupami(po skokach do wody) czy takim z
                wypadku, którzy jechali za szybko albo nieostrożnie.

                >Pedofilom utrzymujacym abstynencje tez
                > dajmy - w końcu pedofilia to tez choroba. Mało tego -
                niezawiniona -
                > bo genetyczna. Jak taki nauczyciel odkryje u siebie skłonnośc to
                > przecież jest niezdolny do pracy.

                Pedofil nie może pracować z dziećmi ale jego orgaznim nie jest
                wyniszczony czy chory(fizycznie) z powodu skłonności seksualnych.
                Może pracować wykonując tysiące róznych zajęć gdzie ma styczności z
                dziećmi.

                > Postuluje przestac wydawac kasę z budżetu na idiotyczny "socjal",
                > który niekomu nie słuzy i nikomu nie pmaga. Obciąża tylko nasze
                > kieszenia i powoduje wzrost długu publicznego.

                W każdym społeczeńswtie są i zawsze będą tacy, którzy radza sobie
                gorzej. Sądzić inaczej to głupota. Tak jest urządzony świat i tacy
                są ludzie. Musi byc socjal i jednocześnie dużo pracy(sensownej) aby
                takich ludzi było jak najmniej i żeby ich dzieci w przyszłości
                umialy same o siebie zadbać.
                Słyszałam ostatnio o takim darczyńcy, który wziął pod roczną opiekę
                kilku alkoholików albo bezdomnych(albo to i to-nie pamiętam
                dokładnie). Przez ten rok mają mieć spotkania z psychologiem, jakieś
                kursy, przyuczenia, taka całościowa opieka. I to jest konkretna
                pomoc. Dać i rybę(na początek) i wędkę. I jeszcze nauczyć z tej
                wędki korzystać.
                • twojabogini Re: twojabogini -brak elementarnej wiedzy 15.01.10, 15:07
                  Wszystko fajnie, socjal jest potrzebny, ale to co się dzieje w
                  ramach socjalu w Polsce to cyrk.
                  Za to podatnicy, którzy wiedze czrpia z gazet płacą na czynnych
                  alkoholików bez mrugnięcia okiem - dałam ponizej zestawienie kosztów
                  budźetu, ale gdy mowa o funduszu alimentacyjnym łapia za portfele i
                  wrzeszcza to moje pieniadze!
                • ja-27 Re: twojabogini -brak elementarnej wiedzy 15.01.10, 15:59
                  catthe napisała:
                  <Jak już tak wyliczasz to moglibyśmy odmówić renty czy leczenia
                  ludziom ze złamanymi kręgoslupami(po skokach do wody) czy takim z
                  wypadku, którzy jechali za szybko albo nieostrożnie.>

                  Jestem za. Bo niby czemu maja mieć rentę na całe życie, skoro są bez mózgu. Ja
                  renty z razie utraty pracy nie dostanę. Będą mnie mieli w du...pie.
    • twojabogini Re: alkoholik 15.01.10, 14:49
      pijany pacjent to pogromca dyplomów lekarskich. Nie daj Boże, lekarz
      odeśle na ulicę, a on za rogiem narzyga, zachłyśnie się i umrze. Od
      razu wchodzi prokurator, a dziennikarze piszą, co za bezduszni
      ludzie.
      Polityka - nr 34 (2568) z dnia 2006-08-26; s. 6-13
    • twojabogini korkowe 15.01.10, 14:55
      Zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości wszystkie gminy w Polsce
      mają obowiązek prowadzić własną politykę wobec alkoholu. Od 1997 r.
      mają na ten cel tzw. korkowe, czyli wpływy z wydanych w gminie
      koncesji na handel alkoholem. W 2005 r. korkowego nazbierało się 515
      mln zł. Plan na 2006 r. to 496 mln. Czysty zysk.

      Do budzetu z akcyzy wpłynęło w 2005 r. 7 mld (to z wszystkich
      pijacyh, w tym tych umiarkowanie też) - na alkoholików w tym samym
      roku budżet wydał 20-30 mld zł. (bez korkowego - do dochody
      samorządowe).
      Zacznijcie liczyć zamiast ideologizować.
    • zeberdee24 Re: alkoholik 15.01.10, 16:57
      Zgadzam się z tym co mówisz, alkoholizm Polaków jest sponsorowany przez państwo
      i jestem bardzo skłonny uwierzyć w to że liberalna polityka prowadzona wobec
      producentów alkoholu(pozwalająca im stosować dowolne narzędzia marketingu, po to
      aby docierać z alkoholem do coraz to nowszych klientów) jest wynikiem nacisków
      lobbystów, politycy nie płacą z własnej kieszeni za leczenie alkoholików, a
      straty w gospodarce narodowej związane z tym że ludzie zamiast pracować zostają
      menelami ich g.. obchodzą. Często przeglądam prasę biznesową i tam o spożyciu
      piwa czy wódek gatunkowych mówi się tak jak o handlu butami, prowadzone są
      dyskusje jak zwiększyć spożycie wina w Polsce, jak promować "inne modele
      konsumpcji"(czyli nauczyć Polaka/Polkę że zamiast zalać pałę czystą, zalać ją
      może smacznymi drinkami) itd. po prostu silną substancję psychoaktywną traktuje
      się jak zwykły produkt spożywczy. I to jest skandal.
    • phalaenopsis Re: alkoholik 16.01.10, 15:58
      Aaaah poszalałoby się! Nie przypuszczałam, że tak można.
      Szkoda, że wątrobę mam tylko szt.1. Hmm szkoda, że chlać nie lubię :(
      Może wóda powinna być wyżej opodatkowana? (tak, łatwo mi mówić, bo..
      jak wyżej)
      PS chłopaczki oczywiście rzuciły się gryźć :D
    • magnusg Takie sa efekty politycznej poprawnosci 09.04.13, 17:08
      Uczciwi,ciezko pracujacy ludzie sponsoruja armie alkoholikow,meneli,narkomanow i innego rodzaju pasozytow.Ale oczywiscie jak sie wyrazi brak zrozumienia dla tej "choroby alkoholowej",to jest sie nietolerancyjnym faszyta.I takie menelstwo moze sobie dalej spokojnie chlac na koszt reszyt,a samotne matki wychwoujace dzieci nie maja na buty dla nich.
      Jaki jest pozytek dla spoleczenstwa z takiego zyjacego na rencie alkoholika???Zaden!!To calkowicie zbyteczny element spoleczny.Renty zdrowotne powinny dostawac osoby chorujace na raka,stwardnienie rozsiane czy inne temu podobne ciezkie choroby, a nie szmaciarze chlejacy wodke.Alkoholizm to zadna choroba-to jest hobby tych degeneratow.
      W normalnym kraju neizadzonym przez lobby politycznie poprawnych idiotow taki alkoholowy smiec albo by sie wzial do roboty albo zdechl z glodu-i jedno i drugie jest lepsze niz zycie na koszt spoleczenstwa.Nalezaloby natychmiast odebrac im wszelkie swiadxczenia,a uwolnione w ten sposob pieniadze przeznaczyc na edukacje i wychowywanie dzieci,zeby ten kraj demograficznie nie zginal.Zamiast tego sponsoruje sie odchody spoleczne zwane alkoholikami.
      • twojabogini Re: Takie sa efekty politycznej poprawnosci 09.04.13, 18:08
        Twoja wypowiedź mnie zaszokowała. Kiedy go zakładałam - dość dawno temu, miałam na myśli raczej błędną i dyskryminującą politykę społeczną i dotowania osób w trudnej sytuacji. Dostają ci, którzy mogliby sprawiać kłopoty i tylko tyle, żeby ich nie sprawiali. Dramat rodzin alkoholików nikogo nie obchodzi. Do tego środki na walkę z alkoholizmem (w skali administracji rządowej i samorządowej naprawdę wysokie - wszystkie te komisje "rozwiązywania problemów alkoholowych" to spora pozycja w gminnych budżetach) są po prostu marnotrawione.

        Również alkoholików uważam za ludzi, nawet jeśli uzależnienie doprowadziło ich do degeneracji. Dlatego sądzę, ze państwo nie powinno sponsorować ich nałogu, ale skierować do nich efektywna pomoc, i równie efektywna do członków ich rodzin.
        Za to za degenerujący i degradujący uważam system w którym bardziej opłaca się być alkoholikiem niż dajmy na to kobietą wychowującą dzieci. Za lata picia alkoholik dostanie utrzymanie od państwa - kobieta zostanie bez środków do życia.

        • magnusg Re: Takie sa efekty politycznej poprawnosci 09.04.13, 18:28
          Jaka pomoc dla alkoholikow?Wysoko oplacane kursy albo psycholodzy,ktorzy doroslym ludziom beda tlumaczyc na terapiach, ze chlanie wodki nie jest dla nich dobre??
          Mam gdzies alkoholikow-sa dorosli i jak chca chlac to niech to robia,ale nie na moj koszt.ZERO dotacji do alkoholikow-ani panstwo nie powinno ich utrzymywac,ani leczyc.Dorosli ludzie, ktorzy sami kiedys zaczeli pic niech sami sie tego problemu pozbeda.Jak nie potrafia-niech ponosza konsekwencje,ze zdechnieciem w rynsztoku i z pwoodu wlasnych rzygowin w gardle wlacznie.
          Jeszcze wieksze koszty niz renty dla alkoholikow generuje sie dla nich w sluzbie zdrowia.Dzisiaj bodajze co 3 wyjazd karentki ma zwiazek z alkoholem.Nie ma pineidzy na operacje dla dzieci, a ci degeneraci sie karetkami do szpitala woza i tam dostaja opieke.
          Alkoholikom upojonym alkoholem powinno sie odmawiac wyjazdu karetki i przyjecia w szpitalu.Niech placa z wlasnej kieszeni za prywatna karetke i pomoc w prywatnym szpitalu.Nie maja kasy,bo wydali na wodke??To nie moj problem-zero tolerancji dla tych degeneratow.
          Dla mnie operacje dla dzieci i innych potrzebujacych osob sa wazniejsze niz obszczani i obrzygani degeneraci zyjacy w ten sposob z wlasnego wyboru.Kazdy dorosly czlowiek wie co to alkoholizm i jak sie konczy.Jak ktos mimo tego zaczyna z nalogowym piciem, to niech ponosi tego konsekwencje.
    • jowita771 Re: alkoholik 10.04.13, 15:27
      Też mnie wkurza to cackanie się z alkoholikami. Niedawno spędziłam kilka godzin na izbie przyjęć przy oddziale neurologicznym pod kroplówką. Było nas ze sześć osób, w tym jeden alkoholik. Alkoholik niepracujący, będący na utrzymaniu matki-emerytki. I tylko temu alkoholikowi zrobiono na miejscu tomografię. Ja po wyjściu ze szpitala musiałam iść do rodzinnego, który dał mi skierowanie do neurologa, który dał mi skierowanie na tomografię, na którą czekałam trzy miesiące, co i tak nie jest długo, bywa ponoć gorzej. I nie mogę pojąć, czemu ten bezrobotny pijak jest bardziej wartościowy dla społeczentwa, że się tak o niego dba. Składek nie płaci, a świadczenia mu się należą na poziomie wyższym niż płacącym. To jest mocno nie w porządku.
    • kochanic.a.francuza Re: alkoholik 11.04.13, 17:44
      U mnie juz w gimnazjum ucza dzieci, ze alkohol to trucizna, ze prowadzi do uzaleznienia i do smierci, ze trzeba miec odwage by umiec odmowic w towarzystwie. Mieli tak na zajeciach w szkole. W domu wywiazala sie dyskusja. Syn ostatecznie zgodzil sie z kierunkiem myslenia ministerstwa oswiaty i zdecydowal, ze nie bedzie pil alkoholu.
      A w Polsce jest gorzej pod tym wzgledem. Dlaczego nie zapobiegamy najtaniej jak mozna, uczac dzieci o zgubnych skutkach picia? Ilez kosztuje wyprodukowanie plyt DVD z kilkoma zatrwazajacymi historyjkami, budacymi groze dzieci i odraze do akoholu?
      Dziwie sie, ze Kosciol nigdy nie nic nie zrobil w tej sprawie dla tego rozpitego narodu. 5-latki ucza sie jak cepy pacierza na pamiec. Co im to da? Nie lepiej jakby recytowaly powody dla kotrych nie wolno pic?
      Zreszta atmosfera jaka na codzien Polacy sobie funduja, jest tak stresogenna, ze w sumie dziwie sie, ze jeszcze ten kraj istnieje. Przez przypadek zapewne.
      • mam.kaszel Re: alkoholik 14.04.13, 00:34
        wpisz w google "bractwa trzeźwości" - dowiesz się, czy rzeczywiście kosćiół nic nie zrobił/nie robi.
        Dzieci (ale te w wieku przed gimnazjum) zazwyczaj prezentują postawy negatywne wobec alkoholu. Jakbym byłam mała, wierzyłam w trzy rzeczy:NIGDY nie pofarbuję włosó, NIGDY nie zapalę papierosa, nigdy nie napiję się wódki. Z wiekiem to się zmienia. A taka profilaktyka,jaką opisałaś ("alkohol to trucizna, be, nie pijcie tego dzieci, bo umrzecie") jest najmniej skteuczna. Jak to się ma wg. Ciebie do reklamowego wizerunku Scarlett Johansson z butelką Moet&Chandon czy do faktu,że w wieku gimnazjalnym, najpóźniej licealnym niemal wszyscy próbują alkoholu/i/lub marihuany?
    • mam.kaszel Re: alkoholik 13.04.13, 23:51
      "choroba alkoholowa" (notabene, nie ma takiej jednostki nozologicznej - jest zespół uzależnienia od alkoholu oraz picie szkodliwe = niemedyczna -tzn póki co jeszcze nie wyodrębnona w ICD-10 - kategoria picie ryzykowne, termine choroba alkoholowa oznacza tyleż samo co zespół uzależnienia od alkoholu, ale stosuje się go w ujęciu medycznym) - to według Ciebie to samo co kac...? ("pochlać sobie i nie pójść do roboty")?
      Ja nie uważam,że alkoholicy to święte krowy. Ale to trochę tak, jak o kobieice w ciąży napiać:"poru*chała se, i w chacie siedzi zamiast do roboty". bo wiesz, mnie średnio obchodzi potrzeba pani Malinowskiej, aby urodzić dziecko panu Malinowskiemu.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: alkoholik 14.04.13, 00:02
      > Choroba alkoholowa jest podstawą do orzeczenia renty z tytułu
      > niezdolności do pracy, potocznie "renty alkoholowej".

      O, to już wiem, z czego będzie żył mój współlokator i były przyjaciel, kiedy już przestanie go mamusia utrzymywać. Szkoda, myślałem, że zapłaci słono za swoje nieróbstwo, byłoby to ze wszech miar sprawiedliwe.
    • mam.kaszel Re: alkoholik 14.04.13, 00:12
      Państwu się nie opłaca nie mieć osób uzależnionych od alkoholu. Państwu się bardziej opłaca dać renty i sprzedawać jak najwięcej wódki i innych napojów alkoholowych. A raczej - te osoby uzależnione, którym będzie trzeba odpalić rentkę, są wliczone w koszta alkoholowego biznesu.
      A dyskryminacjo wobec kobiet tu żadnej nie widzę. Coraz więcej kobiet pije, i to w sposób coraz bardziej zbliżony do męskiego, moim zdaniem jest to efekt "wyzwolenia kobiet". Z tym,że organzim kobiety gorzej znosi alkohol - to raz, a dwa - przeciętna kobieta mniej waży i ma mniej wody w organizmie, więc jak wypije tye samo, co facet, to chyba nie muszę pisać,że gorzej na tym wyjdzie...?
      • mam.kaszel Re: alkoholik 14.04.13, 00:14
        Apropos braku dyskryminacji - jeszcze trochę, i będziemy mieć po równo kobiet i mężczyzn z wątrobami do przeszczepów. A nie, alkoholikom się nie przeszczepia narządów.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka