sahea
19.01.10, 10:33
Jestem z chłopakiem ponad pół roku.
Niestety często się kłócimy o drobnostki, z reguły to ja wychodzę z
inicjatywą pogodzenia się, niosąc tym samym na swoich barkach
poczucie winy, choć wina nie leży po mojej stronie.
Stosowałam tabletki antykoncepcyjne i zapewniałam chłopaka, że jest
to jedna z najskuteczniejszych metod anty.
Niestety choruję na niedoczynność tarczycy i 2 krwawienia z
odstawienia nie wystąpiły. Wykonałam 2 testy ciążowe i wynik ich był
pozytywny.
Powiedziałam jemu, że jestem w ciąży.
Byłam u ginekologa ponieważ wystąpiło silne krwawienie, bałam się, że
mogłam poronić.
Lekarz powiedział, że ciąży nie ma i nie było.
A wszystkie niespodzianki w postaci braku krwawienia i pozytywne
wyniki testu są spowodowane niedoczynnością tarczycy.
Powiedziałam o wszystkim chłopakowi.
Kiedy mieliśmy się kochać powiedział, że nie chce bym brała tabeltki,
ponieważ jest już nimi zniesmaczony i woli zabezpieczac sie
prezerwatywa.
ja osobiscie wole tabletki poniewaz prezerwatywa mnie uczula.
wtedy moj chlopak oznajmił mi ze juz drugi raz sie nie nabierze i nie
złapie go ponownie na dziecko i jesli chodzi o seks to mi nie ufa, w
innych kwestiach mi ufa.
poczulam sie okropnie.
z jednej strony jestem zszokowana z drugiej zas zastawaniwam sie nad
odejsciem od niego