Dodaj do ulubionych

ja Jej nie zdradziłem

30.01.10, 17:03
Moje żona nie chce ze mną rozmawiać ... Nie rozumiem co mógł bym
zrobić, bo Ona twierdzi, że ja Ją zdradziłem. A ja nie uważam rozmów
i żartów z koleżankami za zdradę, ba, nawet nie czuję sie winny.
Co poradzę na to, że lubię się pośmieć, powygłupiać, w
towarzystwie ... Nie opowiadałem żonie, że mam koleżanki, nie
opowiadałem jaka u nas panuje atmosfera, bo i po co? po co miała by
zadawać pytania, denerwować się. Poza tym Ona mnie nie rozumie, jest
poważna, zasadnicza, nie docenia mnie ...
Przyłapała mnie jak pisałem sms do znajomej. Wytłumaczyłem, że to
nic takiego, tylko zapytałem znajomą co słychac u niej. A zona nie
chce wierzyć, twierdzi, ze musi się za tym kryc coś więcej, bo Jej
nic nie powiedziałem o tej znajomej. Przeciez ludzie rozmawiaja ze
sobą!
Jesteśmy ze sobą już 9 lat. Czas fascynacji i godzinnych rozmow już
minął. Żona twierdzi, ze Ją zaniedbuję, że z Nią nie rozmawiam. nie
rozumiem o co Jej chodzi. Przecież rozmawiam z Nią o wszystkim - o
pracy, o domu...

Zawzięła się i przestała do mnie odzywac. Twierdzi, że mam Jej cosś
udowodnić, wytłumaczyć, ze juz mi nie wierzy.

Nie wiem co mam zrobić, jak do Niej podejść. Nie zrobiłem nic
złego ....
Obserwuj wątek
    • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 17:09
      albo jest chora z zazdrości, albo czuje się przy tobie niepewnie. to pierwsze
      się leczy, a to drugie sam musisz naprawić. podpowiem Ci że rozmowy o domu
      ("podaj chleb" i "ile w tym miesiącu za prąd") to nie jest przejaw zainteresowania
      • green-chmurka Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 17:52
        Niech ta twoja baba do psychiatry sie wybierze.
        • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 18:12
          green-chmurka napisała:

          > Niech ta twoja baba do psychiatry sie wybierze.

          tak mi się skojarzyło
      • zenek_127 Re: ja Jej nie zdradziłem 16.02.10, 22:05
        Zgadzam sie całkowicie ludzi któży są ze sobą łaczy coś co dla
        innych jest tylko marzeniem
    • malwan Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 17:53
      albo ja jestem nie całkiem normalna albo czasy nie dla mnie, ale co jest złego w
      pisaniu smsa do znajomej? I co oznacza termin przyłapała w tym wypadku?
      Z każdego smsa trzeba się teraz tłumaczyć? I każdego znajomego w kilku słowach
      opisać?
      • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 18:06
        Przyłapała, bo wyłączałem telefon i pisałem tak, by nie widziała.
        No i przeczytała też na skype jak pisałem do kol. słowami piosenki,
        że nazwałem tę koleżankę przyjaciółką. Ma pretensje, że Ona powinna
        być moją przyjaciółka, a nie inna. Że mi sie lepiej z innymi
        rozmawia niż z Nią i że Jej o niczym nie mówiłem, tzn. mówiłem, że z
        żadnymi kobietami nie rozmawiam w ogóle.
        • wicehrabia.julian oj jarku jarku 30.01.10, 18:09
          jarek.33 napisał:

          > Przyłapała, bo wyłączałem telefon i pisałem tak, by nie widziała.
          > No i przeczytała też na skype jak pisałem do kol. słowami piosenki

          jak robisz żonę w bambuko to przynajmniej rób to profesjonalnie
          • zenek_127 Re: oj jarku jarku 16.02.10, 22:02
            Widzisz przyjacielu dobrze piszesz robić to profesjonalnie mam
            nadzieję zamienić parę słów bo nie brak mi profesjonalizmu a tak sie
            składa ze wykorzystuję go tylko w pracy - nie zdradzałem żony i nie
            zdradzę z powodów które są głebsze niż ten głupi świat
        • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 18:13
          jarek.33 napisał:

          > Przyłapała, bo wyłączałem telefon i pisałem tak, by nie widziała.
          > No i przeczytała też na skype jak pisałem do kol. słowami piosenki,
          > że nazwałem tę koleżankę przyjaciółką. Ma pretensje, że Ona powinna
          > być moją przyjaciółka, a nie inna. Że mi sie lepiej z innymi
          > rozmawia niż z Nią i że Jej o niczym nie mówiłem, tzn. mówiłem, że z
          > żadnymi kobietami nie rozmawiam w ogóle.

          a kłamałeś dla jej dobra?
          • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 18:22
            Kłamałem dla świętego spokoju, żeby nie wypytywała, żeby się nie
            czepiała
            • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 18:30
              jarek.33 napisał:

              > Kłamałem dla świętego spokoju, żeby nie wypytywała, żeby się nie
              > czepiała

              nie wierzę że można być tak nierozgarniętym.. tak trudno skumać zależność
              pomiędzy kłamstwem a utratą zaufania?
              chyba za wcześnie zacząłeś bawić się w dom.
        • lolcia-olcia Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 18:17
          Jestem tolerancyjna, ale gdyby mój facet tak serwował mi wrażenia jak Ty swojej
          też bym coś podejrzewała. Ja też mam kolegów i z nimi piszę, zdarzało się, że to
          mój facet im odpisywał czy czytał mi od nich sms-y.

          Takie potajemne smsy czy rozmowy zawsze będą kojarzyły się ze zdradą.
        • pendzacy_krolik a dlaczego twoja zona nie jest twoja przyjaciolka? 01.02.10, 21:54
          jarek.33 napisał:

          > Przyłapała, bo wyłączałem telefon i pisałem tak, by nie widziała.
          > No i przeczytała też na skype jak pisałem do kol. słowami
          piosenki,
          > że nazwałem tę koleżankę przyjaciółką. Ma pretensje, że Ona
          powinna
          > być moją przyjaciółka, a nie inna. Że mi sie lepiej z innymi
          > rozmawia niż z Nią i że Jej o niczym nie mówiłem, tzn. mówiłem, że
          z
          > żadnymi kobietami nie rozmawiam w ogóle.
          • jarek.33 Re: a dlaczego twoja zona nie jest twoja przyjaci 01.02.10, 22:20
            Bo jest egoistką, myśli tylko o sobie
            • pendzacy_krolik Re: a dlaczego twoja zona nie jest twoja przyjaci 01.02.10, 22:34
              jarek.33 napisał:

              > Bo jest egoistką, myśli tylko o sobie

              i wzajemnie
    • jack20 Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 18:16
      co oczekujesz tu???
      potwierdzenia, ze rzniesz glupa?
    • kol.3 Re Lotny jak furmanka.. 30.01.10, 18:16
      jesteś kolego. Nic nie zrobiłeś, w ogóle NIC nie robisz. Z żoną jesteś
      9 lat, więc wiadomo że już Cię nie interesuje, koleżanki cię
      interesują. Ale to przecież nie problem, no nie? Przynajmniej dla
      Ciebie.
      • jarek.33 Re: Re Lotny jak furmanka.. 30.01.10, 18:27
        A co w tym złego, że się pogada głupio w pracy? - nikt tego nie
        bierze na poważnie. To tylko głupie przegadywanie. wszyscy tak robią.
        Koleżanki przynajmniej się uśmiechną i powiedzą dobre słowo.
        • anwad Re: Re Lotny jak furmanka.. 30.01.10, 18:34
          Nie usprawiedliwiaj się, tylko bądź milszy dla żony i nie zajmuj się tak bardzo koleżankami. O.
          • jarek.33 Re: Re Lotny jak furmanka.. 30.01.10, 18:46
            Jestem milszy, ale żona niczego nie przyjmuje. Chce tylko żebym Jej
            powiedział prawdę o tamtych znajomościach. No i nie wierzy, że
            zmieniłem swoje zachowanie w pracy - dla Niej nic się nie zmieniło -
            nadal mówię, że z nikim nie rozmawiam, nadal tam pracuję, nadal Ona
            nie ma żadnego sposobu żeby sprawdzić, że mówię prawdę. Nie wiem jak
            Ją przekonać
            • wartosc.energetyczna Re: Re Lotny jak furmanka.. 30.01.10, 18:53
              pytanie czy widzisz w swoim zachowaniu coś złego, czy nadal twierdzisz że baba się czepia, a chcesz ją udobruchać dla świętego spokoju
              • jarek.33 Re: Re Lotny jak furmanka.. 30.01.10, 19:02
                Nie rozumiem zupełnie o co Jej chodzi. No może złe było to, ze Jej
                nie mówiłem, że rozmawiam z koleżankami. Ale Ona chciała by wiedzieć
                o czym, więc lepiej było mówić, że nie rozmawiam.
            • anwad Re: Re Lotny jak furmanka.. 30.01.10, 19:10
              Chciałbyś, żeby Twoja żona zachowywała się w stosunku do swoich kolegów jak Ty do swoich koleżanek, zwłaszcza po pracy? I coś przed Tobą ukrywała? To zrozum, że to mogło wzbudzić jej podejrzenia i się jej nie podobać. Jeśli masz dobre intencje i zmieniłeś swoje zachowanie, to nie masz się co martwić, przekonasz ją.
              • jarek.33 Re: Re Lotny jak furmanka.. 30.01.10, 19:38
                Mnie nie interesuje z kim i oczym Ona rozmawia, więc powinno działać
                w dwie strony
                • erillzw Re: Re Lotny jak furmanka.. 30.01.10, 19:53
                  jarek.33 napisał:

                  > Mnie nie interesuje z kim i oczym Ona rozmawia, więc powinno
                  działać
                  > w dwie strony

                  Bo generalnie masz ja w dupie! I teraz to sie jej w ogole nie
                  dziwie, ze sie tak czuje. Dziwie sie, ze nie kopnela Cie w dupe
                  jeszcze za to, ze masz ja za nic i nie interesuje Cie co sie u niej
                  dzieje..
                  • jarek.33 Re: Re Lotny jak furmanka.. 30.01.10, 20:21
                    Chodziło mi raczej o to, ze się o nic nie czepiam
                  • zenek_127 Re: Re Lotny jak furmanka.. 16.02.10, 21:59
                    Jak łatwo dajemy sie za nos wodzić jak szybko kopie się w tyłek -
                    dobrze że tylko wymysloną osobę, miłość cierpliwa jest miłośc nie
                    zna końca wszystko poświęciłem w życiu dla swojej żony nie czas i
                    nie miejsce dziś o tym pisać ale pewnie zdąże chociaż tu na forum
                    pokazać prawdziwa twarz prawdziwe oblicze tego podłego jarka
              • zenek_127 Re: Re Lotny jak furmanka.. 16.02.10, 23:36
                miałem taka nadzieję wierzyłem jak Ty
        • haalszka Re: Re Lotny jak furmanka.. 30.01.10, 19:04
          Jarek ale ty nie ograniczasz sie do glupiego pogadania w pracy... ty piszesz do
          innej kobiety smsy...
          no wybacz ale kazdy na miejscu twojej zony cos by pomyslal..
          nie wmowi mi nikt ze nie przemknela by mu mysl ze skoro nie wie o istnieniu
          kolezanki a ty jej piszesz przyjaciolka i piszesz smsy to bym ci uwierzyla ze
          masz kolezanke...
          granice sa cienkie, ciebie na tyle kolezanka interesuje ze w czasie prywatnym
          piszesz smsy zamiast poobracac zone...
          no sorry, ty przekroczyles granice tzw "kolezanki z pracy"... reszte kazdy
          dopowiada sobie sam.
          • jarek.33 Re: Re Lotny jak furmanka.. 30.01.10, 19:27
            "zamiast poobracac zone..."

            No to tez jest problemem, bo jakoś nieczęsto ostatnio .... nawet
            zdarzyło się, ze odmówiłem żonie .... :(
            • haalszka Re: Re Lotny jak furmanka.. 30.01.10, 19:56
              ty naprawde nie kumasz.... ale ty bardziej siedzisz juz w tych kolezankach niz w
              malzenstwie...
              co post to gorzej odpowiadasz.. zastanow sie nad soba bo moze sie okazac ze
              zostaniesz z tymi kolezankami sam tyle ze mozesz wtedy przestac byc atrakcyjnym
              kolega z pracy i zostaniesz sam jak palec...
              mysl chlopie mysl;)
              • jarek.33 Re: Re Lotny jak furmanka.. 30.01.10, 20:47
                No ale co się stało to sie już nie odstanie. Gdyby się o niczym nie
                dowiedziała był by spokoj. A teraz mam problem.
                Nie moja wina, że zona nie daje mi tego co potrzebuję
                • erillzw Re: Re Lotny jak furmanka.. 30.01.10, 20:53
                  jarek.33 napisał:

                  > No ale co się stało to sie już nie odstanie. Gdyby się o niczym
                  nie
                  > dowiedziała był by spokoj. A teraz mam problem.

                  No idiota. Klasyczny, ksiązkowy idiota ;D

                  > Nie moja wina, że zona nie daje mi tego co potrzebuję

                  Jaaaaasneeee.. to ona jest ta zła.. jaaaasneee...
                  • jarek.33 Re: Re Lotny jak furmanka.. 30.01.10, 23:14
                    Jakąś winę ponosi. Obiecała, że będzie szła moją drogą.
                    • erillzw Re: Re Lotny jak furmanka.. 30.01.10, 23:22
                      jarek.33 napisał:

                      > Jakąś winę ponosi. Obiecała, że będzie szła moją drogą.

                      To działa w dwie strony. Ale Ty jak widac tylko wymagasz. Ona ma byc
                      pod Ciebie, Ona ma isc jak Ty chcesz, ona ma rozmawiac na tematy
                      ktore Ty chcesz...
                      Egoista!
                      • jarek.33 Re: Re Lotny jak furmanka.. 31.01.10, 00:06
                        Pytam Ją co słychac w pracy, jak spedziła dzień, jak sie czuje.
                        Ale teraz Ona nie chce mi niczego opowiadać. Mówi, ze nie bedzie ze
                        mna rozmawiac jakby się nic nie stało o zwykłych sprawach.
                        no to co ja mam zrobić? Czego Ona chce? Przeciez już wie, ze tylko
                        rozmawiałem. Cos sobie wyobraża. Cała zdrada dzieje sie w Jej głowie.
                        • simon_r Re: Re Lotny jak furmanka.. 01.02.10, 12:26
                          pytasz bo musisz a nie dlatego, ze to cię interesuje..

                          zrób jej kolacje przy świecach, bzyknij solidnie to może uwierzy, że się starasz
                          i że Ci zależy... kobity to lubią
                • haalszka Re: Re Lotny jak furmanka.. 30.01.10, 22:52
                  Jarku nie obraz sie, ale w takich sytuacjach ludzie rozwiazuja swoje problemy a
                  nie szukaja substytutu poza domem...
                  • jarek.33 Re: Re Lotny jak furmanka.. 30.01.10, 23:12
                    Ja nikogo do niczego nie zmuszam - mogła rozmawiać/pisać ze mną tak
                    jak koleżanki, reagować na moje żarty i sposób bycia. Jak nie chce
                    to nie
                  • bakejfii Re: Re Lotny jak furmanka.. 30.01.10, 23:24
                    Ja odwrocilabym te sytuacje.Moze to facet byl zazdrosny o kolegow
                    szanownej malzonki.Pewnie kontrolowal ja po cichu itd.Moze dano mu
                    odczuc ,ze jest gorszy od innych czy cos w tym stylu .Chce wiec
                    teraz on w odwecie wzbudzic w niej zazdrosc.Wszystko na to wskazuje.
                • ktoto-taki Re: Re Lotny jak furmanka.. 17.02.10, 00:08
                  jarek.33 napisał:

                  > No ale co się stało to sie już nie odstanie.

                  Pakiet: kolacja, przeprosiny (za to, ze klamales), kwiaty, a przede wszystkim odstawienie kolezanek - polecam :)

                  >Gdyby się o niczym nie
                  > dowiedziała był by spokoj. A teraz mam problem.

                  Klamstwo ma krotnie nogi. Sprawa sie rypla i to bylo do przewidzenia! Nie rznij glupa, zajmij sie zona.

                  > Nie moja wina, że zona nie daje mi tego co potrzebuję

                  Nie ma zimnych kobiet... Moze ty jej daj to, czego potrzebuje najpierw? Kto tu jest egoista?
        • inka323f Re: Re Lotny jak furmanka.. 31.01.10, 17:15
          Weź sobie kolego odwróć sytuację:
          Żona pisze smsy do kolegów o których ty nic nie wiesz i robi to starając się to
          ukryć. Co sobie pomyślisz?
          Ja znam kolegów i koleżanki męża z pracy. Nie robi z nich tajemnicy.
          Czemu oczekujesz, że żona będzie ci wierzyć, jak robisz tajemnice z ponoć nic
          nieznaczących sms'ów?
        • pendzacy_krolik gdybys gadal tylko w pracy.... 01.02.10, 21:56
          nie mialaby pretensji,ale ty prace przenosisz do domu,a w domu to
          ona chce miec ciebie tylko dla siebie. tyle,ze ty nie chcesz i
          konflikt gotowy.
          jarek.33 napisał:

          > A co w tym złego, że się pogada głupio w pracy? - nikt tego nie
          > bierze na poważnie. To tylko głupie przegadywanie. wszyscy tak
          robią.
          > Koleżanki przynajmniej się uśmiechną i powiedzą dobre słowo.
          • jarek.33 Re: gdybys gadal tylko w pracy.... 01.02.10, 22:18
            To zona chce bym Jej opowiadał o czym rozmawiam z kolezankami. Ja
            tego nie potrzebuję
            • pendzacy_krolik Re: gdybys gadal tylko w pracy.... 01.02.10, 22:34
              jarek.33 napisał:

              > To zona chce bym Jej opowiadał o czym rozmawiam z kolezankami. Ja
              > tego nie potrzebuję

              to sie rozwiedz
              • jarek.33 Re: gdybys gadal tylko w pracy.... 02.02.10, 09:56
                Rozwiodę się, ale z orzeczeniem o Jej winie
                • erillzw Re: gdybys gadal tylko w pracy.... 02.02.10, 15:09
                  jarek.33 napisał:

                  > Rozwiodę się, ale z orzeczeniem o Jej winie

                  LOOOOOL!!!
                  No uwazaj zebys sie nie zdziwil w sadzie ;D
                • ktoto-taki Re: gdybys gadal tylko w pracy.... 17.02.10, 00:12
                  Poje..@ Cie stary! No winna jest, bo ja oklamales - szczyt szczytow.
      • zenek_127 Re: Re Lotny jak furmanka.. 16.02.10, 21:55
        Bardzo się przyjacielu mylisz żonę zawsze kochałem i wszystko co w
        życiu robił robiłem dla Niej a jestem bardzo romantycznym i
        wrażliwym człowiekiem dla którego prawda i wiara były świętością
        Nigdy nie rzucaj błotem na kogos kogo nie znasz czyich pogladów nie
        miałeś możliwości poznać bo wstyd bedzie spojrzec w oczy prawdziwemu
        człowiekowi nie zmyslonemu jarkowi....
    • stephanie.plum Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 19:02
      a co byłbyś gotów zrobić, żeby się między wami poprawiło?
      jakieś pomysły?
      • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 19:22
        Właśnie nie mam pomysłów ... żona żąda wyjaśnień .... uważa, że Ją
        zdradziłem, bardzo Ją to boli, mówi, że ma złamane serce ... dla
        Niej jest zdrada jest prawie równoznaczna z końcem związku ... A ja
        nie czuje się winnym, uważam, ze Ona przyczyniła się do tego,
        że "uganiałem się" za koleżankami ...

        Proszę o podpowiedzi, co mógłbym zrobić
        • marguyu Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 19:37
          Po pierwsze pokaz jej ten watek!
          Po drugie, usiadz wieczorem w fotelu i w ramach "porozmawiania"
          zaproponuj wymiane pogladow o wplywie Schopenhauera na urodzaj
          poziomek i burze sloneczne.
          Jesli nie przekraczasz granic taktu i przyzwoitosci, nie
          podszczypujesz kolezanek, nie opowiadasz oblesnych kawalow, tylko
          jestes sympatycznym kolega z pracy, to masz swiete prawo do zartow i
          dobrych ukladow w pracy.
          Twoja zona albo jest niedowartosciowana albo ograniczona.
          • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 20:14
            Wg mnie granice nie są przekroczone, a dla żony tak. Przeczytała, ze
            ta przyj. pisała do mnie, ze łączyło nas wiele i zwracała się do
            mnie skarbie ... przecież tak się mowi, to nic nie znaczy. Lubię do
            kol. mówić niejednoznaczne teksty, np. że bym je niejednego nauczył,
            ale to też są tylko żarty. Dla zony to już za wiele.
            I jak ja mam Jej wytłumaczyć, że nic złego nie robię ... i nie
            wyobrazam sobie też, że miał bym żonie opowiadać, że np. pytam jakąś
            kol. czy mnie lubi
            • erillzw Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 20:43
              jarek.33 napisał:

              > Wg mnie granice nie są przekroczone, a dla żony tak. Przeczytała,
              ze
              > ta przyj. pisała do mnie, ze łączyło nas wiele i zwracała się do
              > mnie skarbie ... przecież tak się mowi, to nic nie znaczy.

              LOOOOOOOOL!!!!!
              Sorry ale masz cos z głowa jesli zdaje Ci sie, ze kolezanka tudziez
              przyjaciolka zwraca sie do niepartnera per skarbie. Idz sie lecz bo
              Cie zdrowo pop*** na mozgu.


              > Lubię do
              > kol. mówić niejednoznaczne teksty, np. że bym je niejednego
              nauczył,
              > ale to też są tylko żarty. Dla zony to już za wiele.

              Rozwiedz sie z nia. Błagam!! Uwolnij ja od takiego debila.

              > I jak ja mam Jej wytłumaczyć, że nic złego nie robię ...

              Nijak bo robisz zle. Tylko jestes za tepy zeby to pojac.

              >i nie
              > wyobrazam sobie też, że miał bym żonie opowiadać, że np. pytam
              jakąś
              > kol. czy mnie lubi

              Na glupote leku nie ma. Rozwiedz sie z ta kobieta, daj jej znalezc
              normalnego faceta a nie idiote jakim jestes.
              • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 23:26
                U nas w pracy wszyscy mówią do siebie słoneczko, skarbie ... żartują
                i dokuczaja sobie - nie jestem wyjątkiem.
                Zapytałem kol. czy przeszłością jest to że mnie lubi bo przestałem z
                nią tak często rozmawiać jak wcześniej. Co w tym złego?
                • erillzw Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 23:50
                  jarek.33 napisał:

                  > U nas w pracy wszyscy mówią do siebie słoneczko, skarbie ...
                  żartują
                  > i dokuczaja sobie - nie jestem wyjątkiem.

                  Pracujesz w burdelu czy w przedszkolu?
                • inka323f Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:21
                  jarek.33 napisał:

                  > U nas w pracy wszyscy mówią do siebie słoneczko, skarbie ... żartują
                  > i dokuczaja sobie - nie jestem wyjątkiem.
                  > Zapytałem kol. czy przeszłością jest to że mnie lubi bo przestałem z
                  > nią tak często rozmawiać jak wcześniej. Co w tym złego?

                  Brzmi wyjątkowo nieprofesjonalnie. Nie chciałabym, żeby ktokolwiek w pracy się
                  tak do mnie zwracał.
                  A to ostatnie nazywa się flirtowaniem. Gdzie ty pracujesz?
                • pendzacy_krolik moj maz konczyl smsa do kolezanki z pracy slowami: 01.02.10, 21:59
                  "caluje". tak sie pisze do kolezanek? do mnie nigdy tak nie napisal.

                  jarek.33 napisał:

                  > U nas w pracy wszyscy mówią do siebie słoneczko, skarbie ...
                  żartują
                  > i dokuczaja sobie - nie jestem wyjątkiem.
                  > Zapytałem kol. czy przeszłością jest to że mnie lubi bo przestałem
                  z
                  > nią tak często rozmawiać jak wcześniej. Co w tym złego?
                  • jarek.33 Re: moj maz konczyl smsa do kolezanki z pracy slo 01.02.10, 22:16
                    Ja do koleżanek mówię jedynie "Pa", ale one rzucą czasmi "całuski" i
                    to jest miłe. Miło jest kiedy mówimy do siebie zdrobniale
                    • pendzacy_krolik Re: moj maz konczyl smsa do kolezanki z pracy slo 01.02.10, 22:33
                      jarek.33 napisał:

                      > Ja do koleżanek mówię jedynie "Pa", ale one rzucą czasmi "całuski"
                      i
                      > to jest miłe. Miło jest kiedy mówimy do siebie zdrobniale

                      najgorsze jest,ze mimo,iz wymysliles ten watek, to tacy faceci
                      istnieja. dziekuje ci, bo dzieki temu watkowi moglam sie przekonac,
                      co kobiety mysla o takich facetach. i ze bylam bezpodstawnie
                      zazdrosna.
        • stephanie.plum Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 19:44
          myślę, że żeby ją do czegokolwiek przekonać, musisz na jakiś czas
          wziąć w nawias własne poczucie krzywdy - że cię niesprawiedliwie
          posądza. potrafisz? to trudne.
          i może pozwól jej pozłościć się trochę - a nuż sama zobaczy, że
          przesadziła?

          chyba, że wpadliście oboje w za głębokie koleiny: ty - z góry
          zakładasz, że żona się będzie czepiać o wszystko, więc wolisz robić
          ciekawe rzeczy w ukryciu przed nią, ona - widzi, że traci twoje sobą
          zainteresowanie, więc atakuje...

          przez jeden wieczór traktuj ją tak, jakbyś miał jej nigdy już nie
          zobaczyć. tak, jakbyś ją traktował, gdybyś wiedział, że tego dnia
          jeszcze ona, no, nie wiem - umrze.
          jeśli byłoby ci żal ją stracić, to jest dla ciebie sygnał, że warto
          z koleiny wyskoczyć.
        • niebieski_lisek Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 20:09
          > Ona przyczyniła się do tego, że "uganiałem się" za koleżankami ...

          Czyli się uganiałeś za babkami, chowasz się przed nią pisząc smsy, wyłączasz
          telefon... Nadal uważasz że jesteś w porządku?
          • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 00:12
            Można powiedzieć, ze uganiałem się za tym by mi powiedziały dobre
            słowo
            • no1teresa Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 12:15
              jakbys byl taki fajny wobec zony, tez pewnie zobaczylbys usmiech, uslyszal dobre
              slowo, byl przytulony
              ale tobie sie marzy inna
              • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 14:41
                Żona nie reaguje na mój sposób bycia, nie śmieje się z moich
                żartów... nie myśli szeroko
                • pendzacy_krolik ewidentna roznica intelektualna 01.02.10, 22:09
                  na korzysc zony oczywiscie. to juz po zwiazku macie.

                  jarek.33 napisał:

                  > Żona nie reaguje na mój sposób bycia, nie śmieje się z moich
                  > żartów... nie myśli szeroko
    • erillzw Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 19:50
      jarek.33 napisał:
      > Nie opowiadałem żonie, że mam koleżanki, nie
      > opowiadałem jaka u nas panuje atmosfera, bo i po co?
      po co
      miała by
      > zadawać pytania, denerwować się. Poza tym Ona mnie nie rozumie,
      jest
      > poważna, zasadnicza, nie docenia mnie
      ...
      > Przyłapała mnie jak pisałem sms do znajomej. Wytłumaczyłem, że to
      > nic takiego, tylko zapytałem znajomą co słychac u niej. A zona nie
      > chce wierzyć, twierdzi, ze musi się za tym kryc coś więcej, bo Jej
      > nic nie powiedziałem o tej znajomej. Przeciez ludzie rozmawiaja
      ze
      > sobą!

      > Jesteśmy ze sobą już 9 lat. Czas fascynacji i godzinnych rozmow
      już
      > minął. Żona twierdzi, ze Ją zaniedbuję, że z Nią nie rozmawiam.
      nie
      > rozumiem o co Jej chodzi. Przecież rozmawiam z Nią o wszystkim - o
      > pracy, o domu...


      Kiedy rozmawialas z nia o filmie? O ksiazce? O serialu?
      Kiedy rozmawialiscie sobie dywagacyjnie o innych ludziach,
      zastanawiając się nad tym dlaczego zachowuja się tak a nie inaczej?

      Oburzasz sie, ze ona nie rozumie, ze ludzie ze soba rozmawiaja a
      tymaczasem nie rozmwiasz z nia o niczym poza przyziemnymi rzeczami
      typu dom, praca jeszcze zaznaczając, że nie mowisz jej o atmosferze
      bo po co? Dziwisz sie, ze ma dziwne mysli? Jesli do tej pory było
      inaczej? Bo ja nie./ Pomysl czasem jakbys sie czul jakby Twja zona
      przestala Ci mowic o tym jacy sa ludzie w jej pracy, jaka jest
      atmosfera, o tym, ze Ci ludzie w ogole sa a potem jeszcze ukrywala
      przed Toba rozmowy z innymi ludzmi.. Nie poczułbys sie odsuniety?
    • kadfael Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 20:13
      Podsumowując.
      Z żoną nie gadasz.
      Seks się wam niespecjalnie układa.
      Ukrywasz przed nią (po co?!), że masz koleżanki.
      Wysyłasz jakieś tajemnicze mejle.

      Uważasz, że nie ma podstaw, by podejrzewać Cię o zdradę? Sam się
      kolego podłozyłeś.
      • carinica011 Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 20:34
        książkowy przykład lamusa.
        gdyby mój mąż ukrywał przede mną "przyjaciólki" które mówią do niego per
        skarbie, też bym się pewnie wściekła i również czułabym się oszukana.
        stary, ty ją zdradziłeś, to nie musi byc akt fizyczny. zwyczajnie jej nie
        szanujesz a na dodatek nie masz odwagi się do tego przyznać. marnyś.
        • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 00:22
          Szacunek jest dla starych ludzi. A z resztą czy Ona mnie szanuje nie
          wierząc mi, posądzajac mnie, sprawdzając i kontrolując?
          • inka323f Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:25
            jarek.33 napisał:

            > Szacunek jest dla starych ludzi. A z resztą czy Ona mnie szanuje nie
            > wierząc mi, posądzajac mnie, sprawdzając i kontrolując?

            Myslisz, że jak sie baedziesz tak zachowywał, to cie ktokolwiek bedzie szanowal,
            kiedy sie zestarzejesz? Zalosne...

            Skoro jest dla starych, to czemu oczekujesz, ze ona cie bedzie szanowala.
            Brak logiki, kolego.
            Na szacunek sobie trzeba zasluzyc. Podpowiedź: nie ma to nic wspolnego z
            potajemnym wysylaniem sms'ow ani uganianiem sie za kolezankami.
          • pendzacy_krolik o matko! ale cep! 01.02.10, 22:12
            jarek.33 napisał:

            > Szacunek jest dla starych ludzi. A z resztą czy Ona mnie szanuje
            nie
            > wierząc mi, posądzajac mnie, sprawdzając i kontrolując?
            • zenek_127 Re: o matko! ale cep! 16.02.10, 21:50
              Witam wszystkich !
              Tak na początek mała niespodzianka nie istnieje żaden jarek.33 to
              tylko moja zona szuka odpowiedzi na swoje wątpliwości jesli takl
              wszyscy Państwo chętnie oceniają i pouczają zarozumiałego Jarka.33
              to będzie mi przyjemnie odpowiedziec na te zarzuty na te mądrości
              które wszyscy wypisują nie znając ani prawdy ani okoloicznosci
              powstania tych wpisów.Nie będę sie krył za żadnym nickiem mam na
              imię Zenek i chętnie podyskutuję o tym podłym zarozumiałym jarku
              który jest takim prymitywnym oszustem że wszystkich nawet na forum
              oszuka może są tu ludzie inteligentni któży potrafią spokojnie i
              uczciwie zastanowić się nad tym czym jest miłość poświęcenie czym
              nadzieja.. jesli tak to zapraszam
              • ktoto-taki Re: o matko! ale cep! 17.02.10, 00:26
                Ok... czyli jak rozumiem twoja zona postanowila wejsc w twoje (nie do konca) buty i wywlec wasze sprawy a forum, ale w twoim imieniu... Pieknie. Wiesz, jesli kobieta poczula sie niepewnie, to nic po tlumaczeniach. Dzialac trzeba i to szybko. Od tej pory wszystko co powiesz (i zrobisz) moze byc uzyte przeciw Tobie. Bylam w butach twojej zony. Nie latwa rola. Przepracowalam juz to, ale niestety bez wysilku obu stron ani rusz, nawet jesli nie czujesz sie winny ;)
      • kol.3 Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 20:51
        Rżnie głupa. Facet z gatunku takich, co będzie miał kilka bab na boku,
        a powie, że żona się czepia, bo on jest niewinny jak ministrant, z
        koleżankami różaniec odmawia.
        • kadfael Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 20:58
          kol.3 napisała:

          > Rżnie głupa. Facet z gatunku takich, co będzie miał kilka bab na
          boku,
          > a powie, że żona się czepia, bo on jest niewinny jak ministrant, z
          > koleżankami różaniec odmawia.
          :D
      • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 21:14
        Nie poczuł bym się odsuniety, bo znam swoją wartość i nie ograniczam
        żony. Gdyby mnie zdradziła, to by znaczyło, że nie zasługuje na
        mnie. Poza tym nie interesuje mnie jacy faceci z Nia pracują. Ufam
        Jej i wierzę, nie podejrzewam Jej, że z kimś romansuje.
        • erillzw Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 21:46
          jarek.33 napisał:

          > Gdyby mnie zdradziła, to by znaczyło, że nie zasługuje na
          > mnie.

          Jaki skromny.. nono.. bedac takim baranem masz mocno nadmuchane to
          ego, nie powiem..

          >Poza tym nie interesuje mnie jacy faceci z Nia pracują.

          I o to wlasnie chodzi. Nie interesuje Cie znaczy - masz gleboko w
          dupie z kim pracuje, jakich ludzi zna i z jakimi spedza calkiem
          spora czesc swojego czasu. Wide znaczy to ni mniej ni wiecej, ze
          masz w dupie to co sie dzieje u niej. Narysowac?

          > Ufam
          > Jej i wierzę, nie podejrzewam Jej, że z kimś romansuje.

          Pewnie ze nie. Jak mozesz podejrzewac, skoro masz totalnie w dupie
          to w jakim towarzystwie sie obraca... Poza tym.. jestes przeciez tak
          duzo wart, ze jej na bank na mysl nie przyjdzie zeby romansowac z
          kims bo przeciez ma taaaaki skarb.. LOL xD
          • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 00:32
            No to co ja mam zrobić żeby zacząć normalnie żyć. Żeby Ona dała już
            spokój z tą złością. Przecież już wszystko wie jak było i co było.
            Lubię rozmawiać z ludźmi, z kobietami też. Życie jest ciężkie i
            trzeba się posmiac, powygłupiać by nie zwariować.
      • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 21:24
        Ja chce z Nią normalnie rozmawiać o wszystkim, ale Ona nie chce
        dopóki nie rozwiążę tamtego problemu. Pytam Ją co słychać w pracy,
        co robiła w ciągu dnia, jak sie czuje, opowiadam o mojej pracy ....
        Chcę z Nią być blisko i kiedy Ona tylko chce kochamy się ...
        Uważam się za dobrego człowieka i to, że Ona mnie podejrzewa o
        zdradę obraża mnie, narusza moją godność
      • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 00:19
        Po co mam gadać jak Ona nie ma nic ciekawego do powiedzenia. Bez
        seksu mogę zyć. Nie powiem o koleżankach, bo bedzie wypytywać ...
        czy sa ładne, czy mi sie podobają, czy je lubie, o czym gadamy i po
        co ... Wysyłałem smsy bo musiałem sie do kogoś odezwać. Żona
        jeździła na studia i nie odpisywała na moje smsy, bo miała wykłady.
        Nie zdradzałem żony, tylko rozmawiałem.
        • inka323f Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:29
          Stary wez sie zdecyduj:

          jarek.33 napisał:

          > Ja chce z Nią normalnie rozmawiać o wszystkim, ale Ona nie chce

          jarek.33 napisał:

          > Po co mam gadać jak Ona nie ma nic ciekawego do powiedzenia.

          ...albo chcesz, albo nie chcesz. Weź ty sie rozwiedź, bo marnujesz jej i swoje
          życie.
    • nutka07 Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 20:34
      Nie wierze. To jakas prowokacja a jesli nie to wielka szkoda, ze jej nie
      zdradziles. Oczywiscie dla Twojej zony, moze wreszcie kopnelaby Cie w krocze i
      pozegnala ozieble.
    • wilma.flintstone Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 20:40

      Gdyby moj maz pisal sobie wesole sms-y z kolezankami z pracy i to w
      tajemnicy przede mna, mialby potem w domu dosc ciezki zywot.
      • alessia27 Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 20:54
        widocznie nie rozmawiasz z nia o wszystkim skoro
        nie mowiesz jej o kolezankach.
        • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 21:29
          Ale co to za temat - koleżanki? Dlaczego miał bym z żoną rozmawiać o
          koleżankach.
          • marguyu Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 21:36
            "Wg mnie granice nie są przekroczone, a dla żony tak.
            Przeczytała, ze ta przyj. pisała do mnie, ze łączyło nas wiele i
            zwracała się do
            mnie skarbie ... przecież tak się mowi, to nic nie znaczy. Lubię do
            kol. mówić niejednoznaczne teksty, np. że bym je niejednego nauczył,
            ale to też są tylko żarty. Dla zony to już za wiele. "



            To ty troche taki bawidamek jestes. Wlasciwie to nic dziwnego, ze
            czuje sie zdezorientowana i osmieszona, bo nigdy nie wiadomo czy ty
            te damy jeszcze bawisz czy juz z nimi sypiasz.
            Granica jest bardzo cienka. Osobiscie nie lubie mezczyzn mowiacych
            mi z dwuznacznym usmieszkiem, ze jednego by mnie nauczyli.
            Natychmiast ucze ich, ze cos im sie pomieszalo.
            Sam sobie jestes winny.
            • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 23:48
              Każdy normalny człowiek ośmieje sie na taki tekst, a jeśli sobie coś
              pomyśli znaczy, że sądzi według siebie.
              Żona powinna mi ufać, ale Ona tego nie potrafi, zawsze mnie
              podejrzewala, to teraz ma to, czego chciała.
              • erillzw Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 23:56
                jarek.33 napisał:

                > Każdy normalny człowiek ośmieje sie na taki tekst, a jeśli sobie
                coś
                > pomyśli znaczy, że sądzi według siebie.

                No wlasnie. Wedle siebie. Zatem panie drogi, Ty powinenes pojechac
                tam gdzie mozna miec kilka zon, ktora to kazda bedzie z zachwytem
                patrzec na wpoldebila tylko dlatego, ze jest.

                > Żona powinna mi ufać, ale Ona tego nie potrafi, zawsze mnie
                > podejrzewala, to teraz ma to, czego chciała.

                Ha! mamy Cie! Czyli to nie kolezanki! :D
                I kogo Ty sciemniasz..
                • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 00:55
                  Zawsze mnie podejrzewała, ze oglądam się za dziewczynami i
                  interesuję nimi, to oglądałem gołe kobiety na necie żeby było tak
                  jak chciała.
          • erillzw Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 21:42
            jarek.33 napisał:

            > Ale co to za temat - koleżanki?

            Rownie dobry jak kazdy inny. Ja rozmawiam ze swoim przyszlym mezem o
            moich kolegach i kolezankach podobnie jak i dla niego rozmowa o tym
            nie jest tabu.

            >Dlaczego miał bym z żoną rozmawiać o
            > koleżankach.

            A dlaczego nie?
            Nie kumam takich ograniczonych ludzi..
            • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 23:42
              Jak się jest razem to lepiej pogadać o tym co człowieka interesuje,
              a nie o babach. Z resztą żonie lepiej nie wspominać o tym, że jakas
              kobieta sie do mnie odezwała, bo będzie zadawać setki pytań ... czy
              jest ładna, czy fajna, czy mi się podoba ... Ja nie lubie jak mnie o
              to pyta. Ja Jej nie zadaję takich pytań, nie interesuje mnie czy
              jakis facet się do Niej uśmiechnął. Wierzę Jej i to mi wystarczy.
              Ona też powinna mi ufać.
              • erillzw Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 23:54
                jarek.33 napisał:

                > Jak się jest razem to lepiej pogadać o tym co człowieka
                interesuje,
                > a nie o babach.

                Stary mnie mowisz o czym z facetem mozna pogadac? Mnie kobiecie? Nie
                wyobrazam sobie unikac tematu kolezanek i kobiet bo w spoleczenstwie
                jest ich okolo 50% i wiem, ze moj partner z nimi obcuje, czesto
                jakies sytuacje zabawne lub mniej ichi dotycza. To jak opowiadanie o
                filmie bez mowienia o fabule.

                > Z resztą żonie lepiej nie wspominać o tym, że jakas
                > kobieta sie do mnie odezwała, bo będzie zadawać setki pytań ...
                > czy
                > jest ładna, czy fajna, czy mi się podoba ... Ja nie lubie jak mnie
                o
                > to pyta.

                Bo masz cos na sumieniu pewnie..

                >Ja Jej nie zadaję takich pytań, nie interesuje mnie czy
                > jakis facet się do Niej uśmiechnął. Wierzę Jej i to mi wystarczy.
                > Ona też powinna mi ufać.

                Mylisz zaufanie z zainteresowaniem.
                • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 00:51
                  Nic nie mam na sumieniu, po prostu nie lubie być przesłuchiwany.
                  A mojej zonie to nie dogodzi - jak powiem, ze nieładna to będzie ze
                  kłamię, jak powiem ze ładna to wielkie halo. Ona wszystko by chciała
                  wiedzieć - o czym rozmawiam, a przecież to moja prywatna sprawa o
                  czym i z kim rozmawiam w pracy. Nie muszę się przed nikim tłumaczyć.
              • margie Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 10:01
                boze , chlopie, ty jestes taki glupi czy udajesz?

                Rozmowa o tym co sie dzieje w pracy, jaka jest ta kolezanka, czy
                ladna, czy ja lubisz nie jest naruszeniem zaufania!! Tylko wlasnie
                jego budowaniem. Jelsibys rozmawial jawnie z kolezanka, powiedzial
                potem zonie o czym gadales, z czego sie smialismy to recze, z enie
                mialaby podjerzen. A ty ja wyizolowales ze swojego swiata, kryjesz
                sie z kontaktami z pracy, ja bym tez cie podejrzewala...
      • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 21:34
        Też tam wesołe smsy. Można było pogadać o życiu. O wartościach. No i
        o tym co się w pracy dzieje. Był ktoś kto mnie rozumiał, kto miał
        tak samo przekichane w życiu jak ja.
        • astrodzban Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 22:20
          Jesteś beznadziejny.
          • haalszka Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 23:02
            AMEN!
          • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 23:37
            Żona też tak o mnie mówi i jak ja mam miec ochotę z nią rozmawiać?
            Kol. przynajmniej mowią że jestem fajnym facetem i chciały by mieć
            takiego męża.
            • erillzw Re: ja Jej nie zdradziłem 30.01.10, 23:52
              jarek.33 napisał:

              > Żona też tak o mnie mówi i jak ja mam miec ochotę z nią rozmawiać?

              Ja sie dziwie, ze ona ma ochote rozmawiac z Toba.. ja bym odpuscila
              sobie taki beton mozgowy ktory uwaza, ze mowienie do kolezanek w
              pracy per skarbie jest norma i wlaczanie telefonu po to by wyslac
              smsa do "kolzeanki" swidczy o czystych intencjach..

              > Kol. przynajmniej mowią że jestem fajnym facetem i chciały by mieć
              > takiego męża.

              To sie z nia ozen.
              • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 00:42
                Ona właśnie już nie ma ochoty ze mną rozmawiać, co najwyżej krzyczy
                jak Jej mówię, że tylko rozmawiałem ...
                Czasami w kłótniach żałuję, że nie zdecydowałem się odejść. Dlatego
                też Żona jest przekonana, ze planowałem coś z przyjaciółka,
                zwłaszcza, ze przeczytała, ze pisałem do tej kol, ze nie moglibyśmy
                życ razem. Te słowa nic nie znaczą. Nieraz tak pisałem. Tak sie u
                nas mówi.
                • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 10:57
                  jarek.33 napisał:

                  > Ona właśnie już nie ma ochoty ze mną rozmawiać, co najwyżej krzyczy
                  > jak Jej mówię, że tylko rozmawiałem ...
                  > Czasami w kłótniach żałuję, że nie zdecydowałem się odejść. Dlatego
                  > też Żona jest przekonana, ze planowałem coś z przyjaciółka,
                  > zwłaszcza, ze przeczytała, ze pisałem do tej kol, ze nie moglibyśmy
                  > życ razem. Te słowa nic nie znaczą. Nieraz tak pisałem. Tak sie u
                  > nas mówi.

                  oops, chyba daliśmy się nabrać na podpuchę :))
                  • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 14:48
                    Nie moglibyśmy razem żyć bo byśmy wszystko przepili ... ta kol.
                    lubiła imprezować i rozumiała mnie kiedy przychodziłem do pracy z
                    zapuchniętymi oczami
                  • zenek_127 Re: ja Jej nie zdradziłem 16.02.10, 22:09
                    Prawda jest taka że kocham swoja żonę i nigdy w kłótniach nie mogłem
                    żałować chęci odejścia dlatego ponieważ nigdy o tym nie myslałem
                    jestem uczciwym człowiekiem może bardzo smutnym czasem ale mój
                    prywatny wewnętrzny świat oscylu wokół S-F a nie jakiś domniemanych
                    koleżanek
              • haalszka Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 07:52
                Erillzw nie masz dosc? ja odpadlam, jak grochem o sciane:)) gosc zafascynowany
                koleznakami spelenia swoje ego wsrod kolezanek w pracy przylapany przez zone
                teraz sie zlosci. on tego nie zrozumie dopoki zona nie odejdzie od niego...
                • kamyk-zielony Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 08:37
                  haalszka napisała:

                  > Erillzw nie masz dosc? ja odpadlam, jak grochem o sciane:)) gosc zafascynowany
                  > koleznakami spelenia swoje ego wsrod kolezanek w pracy przylapany przez zone
                  > teraz sie zlosci. on tego nie zrozumie dopoki zona nie odejdzie od niego...

                  I tak was podziwiam, że próbowałyście tak długo:)))) To skończony, zadufany w sobie bubek, jest łatwym kąskiem dla koleżanek w pracy. Podnoszą sobie za jego pomocą własne poczucie wartości, więc to wykorzystują - ot taki fajny, śmieszny pajac w pracy i miłe słowo powie i pokokietuje, nie należy go traktować poważnie, bo facet nieuczciwy wobec swojej żony, ale pobawić się we flirt... why not?:)
                  • haalszka Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 08:40
                    zgadzam sie z Toba, niestety szkoda tylko zony, ale moze przejrzy na oczy i
                    pogoni lalusia...
                  • zenek_127 Re: ja Jej nie zdradziłem 16.02.10, 22:23
                    Oj duża pomyłka - to tylko fikcja gdyby ktoś taki istniał to
                    naprawdę żal siadać do kompa i pisać ale tak sie składa ze jestem
                    naprawdę bardzo inny
                • zenek_127 Re: ja Jej nie zdradziłem 16.02.10, 22:20
                  Jak grochem o ścianę masz racje bo jarek to tylko fikcja, osoba
                  wymyslona ja jestem prawdziwy i prawdziwie moge opisać swoje uczucia
                  swoją fascynację zona
            • dyc.lubia Re: ja Jej nie zdradziłem 02.02.10, 10:56
              Masakra, Stary czy Ty na serio nie kumasz czaczy?
              Kolezanki znaja Cie tylko z pracy i dlatego mowia, ze jestem fajny i
              w ogole super, hiper.
              Mialam kiedys kumpla, ktory robil to samo co Ty, nawet rozstal sie z
              narzeczona bo kolezanki tak go glaskaly w pracy. Potem jak one
              grzecznie wrocily do mezow (czy partnerow) kolega zostal na lodzie i
              chcial wrocic do ex narzeczonej ze skolonym ogonem bo jednak
              kolezanki okazaly sie "zwyklymi" dziewczynami (na dodatek z wiekszym
              rozumiem niz kolega).
              Imponuje Ci, ze kolezanki Cie w jakis sposob doceniaja ale jestem
              pewna, ze gdyby od ktorejs maz sie dowiedzial jak z nimi gadasz to
              juz bys dawno dostal po pysku.
              Na serio przydal by Ci sie kubel zimnej wody i jeden lisc na
              opamietanie a potem moze wizyta u jakiegos psychologa zeby zwiekszyc
              samoocena.
              • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 02.02.10, 12:24
                No i koleżanki powychodziły za mąż, bo żona się wtrąciła. I wszyscy
                teraz są szczęśliwi tylko ja nie.
                Wszyscy mają o mnie dobre zdanie, szanują mnie i doceniają, tylko
                żona nie.
                I jeszcze zachowuje się jak obrażona księżniczka - kim Ona jest, że
                tak zadziera nosa?
                • dyc.lubia Re: ja Jej nie zdradziłem 02.02.10, 15:45
                  Mistrzowski watek. Musze przyznac, ze naprawde swietnie zagrales. Z
                  niecierpliwoscia czekam na nastepny:)
              • zenek_127 Re: ja Jej nie zdradziłem 16.02.10, 22:13
                Z tym wpisem się w pełni zgadzam a ten zimny kubeł to wiadomość ze
                człowiek którego oceniasz nie istnieje, prawdziwy ma inaczej na imię
                i doskonale wie co jest wartością i może tylko czasem wpuszcza w
                kanał osoby które maja duze mniemanie o sobie. A miłość dla mie jesy
                wartością bardzo wielka wartościa dla której poświęcę wszystko !
                naprawdę wszystko !
              • zenek_127 Re: ja Jej nie zdradziłem 16.02.10, 22:36
                Tak dostałem kubeł zimnej wody kiedy przeczytałem to forum jak bez
                podstawowej wiedzy poniża się czlowieka - jak z radością ocenia sie
                kogos po marnych poszlakach może nie macie pojęcia czym jest miłość
                a moze już Was nikt nie kocha ?
    • im.everyone.i.feel.used Re: a moim zdaniem jestes zwyklym ci..usiem 30.01.10, 23:53
      bo masz prace "wsrod kobiet".

      gdybys byl inzynierem lub mial inny meski zawod, to robil bys cos powaznego i w pracy nie byloby czasu na "glupie gadki".

      a tam gdzie sa baby i faceci na plaszczyznie zawodowej dochodzi z czasem do roznych kombinacji :D
      • jarek.33 Re: a moim zdaniem jestes zwyklym ci..usiem 31.01.10, 09:35
        E tam wśród kobiet. Pracuję z facetami. Dziewczyny stanowią w firmie
        osobny dział
      • zenek_127 Re: a moim zdaniem jestes zwyklym ci..usiem 16.02.10, 22:17
        Brawo bardzo dobrze trafione - nie pracuje z kobietami to tylko
        dział logistyki kontakt przy fakturach a tak to inżynierskie
        stanowisko !
    • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 09:17
      dziwie sie, ze nie mozesz na temat kolezanek i znajomych pogadac z
      zona.
      sama znam sporo facetow, mam numery telefonow do nich a oni do mnie,
      piszemy do siebie smsy, dzwonimy, piszemy na gg i skype a maz o tym
      wie i nic sobie z tego nie robi, poniewaz ma do mnie zaufanie,
      poniewaz nie w glowie mi zdrady ani romanse.
      chlop juz dawno powinien sie ze mna rozejsc:D
      • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 09:36
        No własnie, inny na moim miejscu juz dawno by zwariował
      • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 10:53
        deodyma napisała:

        > dziwie sie, ze nie mozesz na temat kolezanek i znajomych pogadac z
        > zona.
        > sama znam sporo facetow, mam numery telefonow do nich a oni do mnie,
        > piszemy do siebie smsy, dzwonimy, piszemy na gg i skype a maz o tym
        > wie i nic sobie z tego nie robi, poniewaz ma do mnie zaufanie,
        > poniewaz nie w glowie mi zdrady ani romanse.

        a flirtujesz z nimi potajemnie, zacierając ślady wszelkich kontaktów i wmawiasz
        mężowi że piszesz do Kryśki spod ósemki?

        no to chyba nieco inna sytuacja..
        • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 12:03
          nie kochanie, nie flirtuje:)
          byli panowie, ktorzy namawiali mnie na romans, chcieli sie umawiac w
          hotelach, namawiali na wirtualny seks i co z tego?
          maz o tym wiedzial, ja robilam sobie z tego jaja, pisalam glupoty,
          jak oni i zyjemy:)
          z tegp,co tu pisze autor watku, zona zawsze sie go czepiala, wiec
          cokolwiek by nie zrobil, bedzie zle.
          glownym problemem w tym zwiazku jest brak zaufania i tyle.
          jak zonka bedzie sie wciaz tego chlopa czepiac o wszystko, malzensto
          sie rypnie a on sam naprawde znajdzie sobie inna na boku.
          jak dla mnie to chora sytuacja.
          nie wytrzymalabym nerwowo, gdyby maz robil mi na kazdym kroku
          awantury.
          chyba naj;epiej by bylo, gdyby chlop odcial sie od wszystkiego, nie
          gadal z nikim, nie mial znajomych i obchodzil sie z zona-
          hosteryczka, jak z jajkiem:D
          • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 12:04
            z zona-histeryczka mialo byc:)
          • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 12:51
            deodyma napisała:


            "a flirtujesz z nimi potajemnie, zacierając ślady wszelkich kontaktów i wmawiasz
            mężowi że piszesz do Kryśki spod ósemki?"


            > nie kochanie, nie flirtuje:)
            > byli panowie, ktorzy namawiali mnie na romans, chcieli sie umawiac w
            > hotelach, namawiali na wirtualny seks i co z tego?
            > maz o tym wiedzial, ja robilam sobie z tego jaja, pisalam glupoty,
            > jak oni i zyjemy:)



            no to chyba nieco inna sytuacja.. "

            i by było na tyle.
      • zenek_127 Re: ja Jej nie zdradziłem 16.02.10, 22:24
        Zgadzam sie mnie też nie w głowie zdrady i romanse mnie też
    • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 09:40
      Jak mamy sie porozumieć kiedy tylko mnie krytykujecie. Ja nie
      lubiyki.
      • kamyk-zielony Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 09:52
        Z pozycji koleżanki, która ma właśnie takiego kolegę w pracy... chyba nie ma wśród nas takiej do której by nie wzdychał, smsy, też mu się zdarzały, różne tam były te koleżanki i bliższe i dalsze, wszystkie po cichu uważamy go za buca i serdecznie współczujemy jego żonie, choć wiele z nas chętnie przyjmuje jego adorację, i kilka sobie z nim smsowało, a niech sobie powzdycha:) Nie raz i nie dwa był potajemnym obietem drwin i wśród nas-koleżanek i wśród kolegów... Myślę, że większość z nas ma takiego "kolegę, żonkosia" w pracy:) Oprócz tego, że jesteś nieuczciwy wobec swojej żony, bo gro swojej energii poświęcasz przypodobaniu się koleżankom, to obawiam się, że jesteś do tego śmieszny - a to już niewybaczalne.
        • zenek_127 Re: ja Jej nie zdradziłem 16.02.10, 22:34
          Całkowita racja z malym ale taki był tylko jarek.33 prawdzi człowiek
          był inny oj zdziwilibyscie się jak bradzo inny i co ma on w głowie
      • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 14:53
        Nie lubię krytyki miało być
    • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 09:44
      Napiszcie mi co ja mam zrobić żeby wszystko wróciło do normy, żeby
      żona znów się normalnie zachowywała i żebym mógł normalnie żyć.
      • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 09:53
        a nie zauwazyles, kto Cie na tym watku krytykuje?
        w wiekszosci sa to kobiety, ktore same najchetniej ograniczybyby
        kontakty z kobietami swoim mezom/partnerom, poniewaz wszedzie wesza
        zdrade.
        co do zony, ona zawsze byla taka przewrazliwiona?
        czy macie przyjaciol?
        czy mozesz bez obaw wyjsc z domu, umowic sie ze znajomymi,
        przyjaciolmi, czy zona urzadza Ci sceny?
        czy ona sama ma przyjaciol?
        • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 10:50
          deodyma napisała:

          > a nie zauwazyles, kto Cie na tym watku krytykuje?
          > w wiekszosci sa to kobiety, ktore same najchetniej ograniczybyby
          > kontakty z kobietami swoim mezom/partnerom, poniewaz wszedzie wesza
          > zdrade.

          ten żonaty facet poniżej też łapie się do tej grupy?
          • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 12:08
            ten akurat tu pisze, jako jeden z nielicznych:)
            reszta to kobiety, jak juz napisalam , weszace wszedzie zdrade i
            dopatrujace sie bog wie czego:D
            zreszta jarek33 rownie dobrze mogl zalozyc watek, ze zdradzil zone,
            poniewaz czegos mu w zwiazku brakuje, ma dosc zony, poniewaz wciaz
            sie go czepia itd...
            jesli kiedys to zrobi, to zona sie do tego przyczyni, to pewne.
            • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 12:48
              deodyma napisała:

              > ten akurat tu pisze, jako jeden z nielicznych:)
              > reszta to kobiety, jak juz napisalam , weszace wszedzie zdrade i
              > dopatrujace sie bog wie czego:D

              zamiast głupio udowadniać że nie jestem wielbłądem powiem tylko:
              pozazdrościć wszechwiedzy
              • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 12:57
                no:D
              • omosap Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 23:17
                z zażenowaniem czytam wypowiedzi tego kochającego i jakże niewinnego
                mężusia i nie mogę uwierzyć że on oczekuje na przyznanie mu racji,
                facet spadaj na drzewo/jesteś chamem i dupkiem/
                żona ma świętą rację, z pewnością dałeś jej setki powodów do braku
                zaufania do ciebie.
                • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 01.02.10, 20:19
                  Gdybym szukał kogoś to był bym z tym kimś a nie z Nią
                  • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 01.02.10, 20:23
                    jarek.33 napisał:

                    > Gdybym szukał kogoś to był bym z tym kimś a nie z Nią

                    gdybyś tak szanował w treści tak samo jak w formie, to skumałbyś po
                    tych kilku latach małżeństwa że nie podoba jej się że uganiasz się za
                    koleżankami i kłamiesz na każdym kroku.
                    • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 01.02.10, 22:25
                      Jestem dobrym i uczciwym człowiekiem. Mam dobre i wrażliwe serce. To
                      nie jest mój świat - te oszczerstwa
                • zenek_127 Re: ja Jej nie zdradziłem 16.02.10, 22:43
                  "jestes chamem i dupkiem " wiesz gdybym nim był nie odpisał bym na
                  ten zarzut w przyszłości - dobra rada nie nabieraj się na lewe wpisy
                  poznaj wpierw prawdę o człowieku którego oceniasz tak będzie
                  uczciwie - nie wiem czy rozumiesz ??
                • zenek_127 Re: ja Jej nie zdradziłem 16.02.10, 22:50
                  szkoda ze w tym zażenowaniu nie widzisz że te wszystkie wpisy są
                  kobiety
            • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 14:29
              No właśnie - juz Jej nieraz powiedziałem, że doczeka sie tego czego
              chce. Podejrzewała mnie że się oglądam za dziewczynami, to się
              zacząłem oglądać.
            • erillzw Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 15:29
              deodyma napisała:

              > ten akurat tu pisze, jako jeden z nielicznych:)

              Dlaytego jego glos sie nie liczy. Bo jeszcze by obilił ta odkrywcza
              teorie jaka obmyslilas.

              > reszta to kobiety, jak juz napisalam , weszace wszedzie zdrade i
              > dopatrujace sie bog wie czego:D

              Widzisz.. idac tym tropem Ty jestes osoba ktora ma tak luzny
              stosunek do zwiazku i generalnie masz takie zlewanie na niego, ze
              dla Ciebie jego zachowanie nie jest niczym nadzwyczajnym bo sama
              sobie budujesz ego takimi fraherami jak sutor watku ale litosciwie
              ich potem bironisz. Wyrzuty sumienia?

              > zreszta jarek33 rownie dobrze mogl zalozyc watek, ze zdradzil
              zone,
              > poniewaz czegos mu w zwiazku brakuje, ma dosc zony, poniewaz wciaz
              > sie go czepia itd...
              > jesli kiedys to zrobi, to zona sie do tego przyczyni, to pewne.
              >

              od razu powiedz, ze to jej wina bo sie go czepia. Jak widac ,ma ku
              temu powody. Jakby Ciebie tak partner oddzielil od zycia i nie
              interesował sie swoim, ciekawe czy bylabys szczesliwa.. aczkolwiek..
              to by pasowalo Ci.. moglabys sie bawic innymi chlopcami i chelpic
              sie jaka to jestes och, ach atrkacyjna ze na Ciebie leca..
              • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 15:36
                oj mila moja...
                jam jest zla kobiata, podobnie jak jarek.33:D
                i moze gdyby jego zona nie byla taka zaborcza, nie weszyla wszedzie
                zdrady, rozmawialiby normalnie, jak ludzie o wszystkim, nawet o
                kolezankach z pracy:)
                niektorym niewiastom ciezko pojac, ze nie wszystkim tylko zdrada i
                flirt w glowie, ale to juz Wasz problem z ktorym musicie zyc:)


                > Widzisz.. idac tym tropem Ty jestes osoba ktora ma tak luzny
                > stosunek do zwiazku i generalnie masz takie zlewanie na niego, ze
                > dla Ciebie jego zachowanie nie jest niczym nadzwyczajnym bo sama
                > sobie budujesz ego takimi fraherami jak sutor watku ale litosciwie
                > ich potem bironisz. Wyrzuty sumienia?




                moj boze...
                mam takie wyrzuty sumienia, ze jeszcze dzis ukorze sie przed mezem,
                padne na kolanach i rzekne mu, ze moze mnie opuscic na zawsze, wszak
                buduje swoje ego fraherami:D
                jak myslisz?
                czy on mi to wybaczy?:D
                • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 15:40
                  deodyma napisała:

                  > oj mila moja...
                  > jam jest zla kobiata, podobnie jak jarek.33:D
                  > i moze gdyby jego zona nie byla taka zaborcza, nie weszyla wszedzie
                  > zdrady, rozmawialiby normalnie, jak ludzie o wszystkim, nawet o
                  > kolezankach z pracy:)
                  > niektorym niewiastom ciezko pojac, ze nie wszystkim tylko zdrada i
                  > flirt w glowie, ale to juz Wasz problem z ktorym musicie zyc:)


                  facet pisze, że kłamie i kłamał w zasadzie od zawsze i żona jakaś taka dzika,
                  nieufna i wszędzie węszy kłamstwo. wyjaśnij mi normalnie (bez odnoszenia się do
                  mojego chorego nastawienia do związków i
                  "wspujczuje-tfojemu-facetowi-i-dzieciom" nastawienia) w jaki sposób wymieszałaś
                  przyczynę i skutek i doszłaś do wniosku że to ona jest przyczyną jego kłamstw?
                  bo dla mnie to trochę kuriozalne.
                  • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 15:43
                    gdyby od poczatku rozmawiali ze soba normalnie, nie byloby dzis
                    takiej sytuacji, jaka jest.
                    a ze facet klamie, to mu sie akurat nie dziwie.
                    gdyby moj maz byl tak przewrazliwiony, jak jego zona, tez bym
                    klamala.
                    na szczescie nie musze, bo rozmawiamy ze soba o wszystkim, czy to o
                    kolezankach mojego meza, czy to o moich kolegach:)
                    • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 15:45
                      deodyma napisała:

                      > gdyby od poczatku rozmawiali ze soba normalnie, nie byloby dzis
                      > takiej sytuacji, jaka jest.
                      > a ze facet klamie, to mu sie akurat nie dziwie.
                      > gdyby moj maz byl tak przewrazliwiony, jak jego zona, tez bym
                      > klamala.

                      niczego nie wyjaśniłaś tylko powtórzyłaś swoje zdanie. umiesz wyjaśnić skąd
                      odwrócenie przyczyny i skutku czy nie bardzo?
                      • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 15:54
                        a co chcesz wiedziec konkretnie, moja Ty wartosci energetyczna?
                        • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 16:22
                          zdarza się tak, że skrajna nieufność i ograniczanie prowadzi do tego, że zaszczuta osoba kłamie dla świętego spokoju (choć to wyjście z rodzaju tchórzliwych i szczeniackich) ale nie każda ściema powstaje w celu uwolnienia się od podejrzeń zaborczego partnera. niektórzy łżą bo po prostu mają coś za skórą.

                          ciekawe, że ty to z góry zakładasz histerię żony i biednego zaszczutego faceta, mimo że z postów "jarka"* nic takiego nie wynika (wbrew temu co usiłujesz przeforsować). on po prostu pisze że kłamał i ciągle kłamie, a jak się go przyciśnie to ratuje się głupim "bo żona mnie nie rozumie tak jak koleżanki"

                          PS: nie jestem kochaniem, ani tym bardziej twoja. jak może zdążyłaś zauważyć nie jestem facetem więc nie ze mną te numery :)

                          * swoją drogą jarek_13 pewnie ma już szlaban na kompa i poszedł na łyżwy z kolegami z klasy
                          • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 16:44
                            co do klamania, nic sie nie dzieje bez przyczyny:)
                            gdyby zonka byla normalna, maz nie musialby sie do klamstw posuwac.




                            > PS: nie jestem kochaniem, ani tym bardziej twoja. jak może
                            zdążyłaś zauważyć ni
                            > e jestem facetem więc nie ze mną te numery :)

                            alez moja droga, moje kochanie siedzi obok:)
                            wiec nie obawiaj sie mnie.



                            > * swoją drogą jarek_13 pewnie ma już szlaban na kompa i poszedł na
                            łyżwy z kole
                            > gami z klasy

                            coz, facet zalozyl watek na ktorym naskoczyly na niego oburzone
                            kobiety, ktore najprawdopodobniej maja podobne podejscie do
                            zwiazkow, jak jego biedna zonka:0
                            co sie ma facet produkowac i tlumaczyc?
                            poszedl sobie precz:D
                            • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 16:50
                              deodyma napisała:

                              > co do klamania, nic sie nie dzieje bez przyczyny:)
                              > gdyby zonka byla normalna, maz nie musialby sie do klamstw posuwac.

                              jak grochem o ścianę..

                              >
                              > > PS: nie jestem kochaniem, ani tym bardziej twoja. jak może
                              > zdążyłaś zauważyć ni
                              > > e jestem facetem więc nie ze mną te numery :)
                              >
                              > alez moja droga, moje kochanie siedzi obok:)
                              > wiec nie obawiaj sie mnie.

                              forum.gazeta.pl/forum/w,16,106508173,106539597,Re_ja_Jej_nie_zdradzilem.html
                              rozdwojenie jaźni? ale dobrze że mnie uspokoiłaś

                              > > * swoją drogą jarek_13 pewnie ma już szlaban na kompa i poszedł na
                              > łyżwy z kole
                              > > gami z klasy
                              >
                              > coz, facet zalozyl watek na ktorym naskoczyly na niego oburzone
                              > kobiety, ktore najprawdopodobniej maja podobne podejscie do
                              > zwiazkow, jak jego biedna zonka:0

                              dobrze że znalazła się jedna równa babka do której nie umywają się inne kobiety
                              • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 16:57

                                > jak grochem o ścianę..


                                przeciez nie musze sie z Toba zgadzac:)
                                ja mam na ten temat swoje zdanie Ty swoje.

                                > dobrze że znalazła się jedna równa babka do której nie umywają się
                                inne kobiety
                                >





                                no widzisz?
                                jestem jedyna w swoim rodzaju:D
                                • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:03
                                  deodyma napisała:

                                  >
                                  > > jak grochem o ścianę..
                                  >
                                  >
                                  > przeciez nie musze sie z Toba zgadzac:)
                                  > ja mam na ten temat swoje zdanie Ty swoje.
                                  >

                                  ja nie mam z tym problemu. irytuje mnie tylko że każdego kto ma inne zdanie od
                                  ciebie zaszufladkowałaś jako kobiety które wszędzie węszą zdradę i trzymają
                                  facetów na krótkiej smyczy.

                                  a na końcu i tak się okazało że nie masz racji
                                  • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:09
                                    a skad Ty to wiesz, ze nie mam racji?:D
                                    nie irytuj sie, bo zlosc pieknosci szkodzi:D
                                    jakos mnie nie irytuje to, ze wiekszosc osob wypowiadajacych sie w
                                    tym watku w ogole ma odmienne zdanie od mojego:)
                                    coz, takie zycie.
                                    • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:15
                                      deodyma napisała:

                                      > a skad Ty to wiesz, ze nie mam racji?:D

                                      forum.gazeta.pl/forum/w,16,106508173,106550351,Re_ja_Jej_nie_zdradzilem.html
                                      tu się okazało, nie widzisz tego? myślałam że "czekam na lincz" to była forma
                                      przyznania się do błędu.

                                      > jakos mnie nie irytuje to, ze wiekszosc osob wypowiadajacych sie w
                                      > tym watku w ogole ma odmienne zdanie od mojego:)
                                      > coz, takie zycie.

                                      gdyby tak było to nie wymyślałabyś historii na temat ludzi którzy głoszą te
                                      sprzeczne opinie
                                      • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:24
                                        nie rozumiesz zlotko:0
                                        czekam na lincz, bo rzekomo usprawiedliwiam jarka:)
                                        czekam czekam i doczekac sie nie moge:D



                                        > gdyby tak było to nie wymyślałabyś historii na temat ludzi którzy
                                        głoszą te
                                        > sprzeczne opinie


                                        e tam, zaraz historie...
                                        stwierdzam tylko fakt.
                                        • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:27
                                          deodyma napisała:

                                          > nie rozumiesz zlotko:0

                                          musisz pisać wyraźniej, kochanie, bo póki co to tylko ty siebie rozumiesz.

                                          > czekam na lincz, bo rzekomo usprawiedliwiam jarka:)
                                          > czekam czekam i doczekac sie nie moge:D

                                          a nie usprawiedliwiasz??
                                          :D

                                          >
                                          >
                                          > > gdyby tak było to nie wymyślałabyś historii na temat ludzi którzy
                                          > głoszą te
                                          > > sprzeczne opinie
                                          >
                                          >
                                          > e tam, zaraz historie...
                                          > stwierdzam tylko fakt.
                                          >

                                          no już się tak nie irytuj, masz rację. zawsze miałaś, lepiej?
                                          • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:35

                                            > musisz pisać wyraźniej, kochanie, bo póki co to tylko ty siebie
                                            rozumiesz.
                                            >



                                            juz wyrazniej sie nie da:)
                                            mam inne zdanie, niz Ty i Ty masz z tym problem:0
                                            tylko nie zrob sobie krzywdy z tego powodu!


                                            > a nie usprawiedliwiasz??
                                            > :D





                                            to Ty tak myslisz:)



                                            > no już się tak nie irytuj, masz rację. zawsze miałaś, lepiej?
                                            >
                                            >





                                            skad wniosek, ze sie irytuje:)
                                            ja sie swietnie na tym watku bawie, wszak Ty i jeszzce jedna
                                            forumowiczka erlizaw ( chyba tak sie to pisze, ale nie jestem
                                            pewna), namietnie ze mna dyskutujecie:D
                                            • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:39
                                              > juz wyrazniej sie nie da:)
                                              > mam inne zdanie, niz Ty i Ty masz z tym problem:0
                                              > tylko nie zrob sobie krzywdy z tego powodu!
                                              >

                                              a nie bo to ty masz problem blablabla
                                              sensu to już najmniejszego nie ma..

                                              EOT
                                              • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:52
                                                no chyba nie ma, bo czepiasz sie i tyle:)
                                                pa!
                            • erillzw Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:08
                              deodyma napisała:

                              > co do klamania, nic sie nie dzieje bez przyczyny:)
                              > gdyby zonka byla normalna, maz nie musialby sie do klamstw
                              posuwac.

                              Naprawde jestes tak glupia czy tylko naiwna?

                              > coz, facet zalozyl watek na ktorym naskoczyly na niego oburzone
                              > kobiety, ktore najprawdopodobniej maja podobne podejscie do
                              > zwiazkow, jak jego biedna zonka:0

                              No jasne. Zaloz sobie kilka kont zeby wyrazic pelne zrozumienie dla
                              egoistycznego frajera ktory jest patologicznym klamca. Na koniec
                              zapropnuj mu seks w hitelu i smiej sie w glos z mezem jaki jest
                              glupi. To takie gornolotne..
                              • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:27

                                > Naprawde jestes tak glupia czy tylko naiwna?




                                jestem glupia , naiwna i nie umiem czytac:D


                                > No jasne. Zaloz sobie kilka kont zeby wyrazic pelne zrozumienie
                                dla
                                > egoistycznego frajera ktory jest patologicznym klamca. Na koniec
                                > zapropnuj mu seks w hitelu i smiej sie w glos z mezem jaki jest
                                > glupi. To takie gornolotne..






                                a co to jest hitel?:D
                                najpierw fraher, teraz hitel:)
                                czy Ty tworzysz nowy slownik jezyka polskiego?:D
                                co do kont, to musze Cie rozczarowac, bo od blisko 4-lat mam tylko
                                jedno:)
                                nie czuje potrzeby do zakladania nowych, ale kazdy sadzi wedlug
                                siebie, wiec Ty sama musisz miec kilka:D
                                • erillzw Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:35
                                  deodyma napisała:

                                  > a co to jest hitel?:D
                                  > najpierw fraher, teraz hitel:)
                                  > czy Ty tworzysz nowy slownik jezyka polskiego?:D

                                  Nie robie standardowe literówki. Wole robic literówki niz nie umiec
                                  czytac :)

                                  > nie czuje potrzeby do zakladania nowych, ale kazdy sadzi wedlug
                                  > siebie, wiec Ty sama musisz miec kilka:D

                                  Odstaw te poradniki pseudopsychologiczne. Zrobiły Ci jeszcze większą
                                  papke z mozgu.
                                  • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:53

                                    > Nie robie standardowe literówki. Wole robic literówki niz nie
                                    umiec
                                    > czytac :)


                                    zajebiste te literowki:)
                                    a juz myslalam, ze nowy jezyk tworzysz.


                                    > Odstaw te poradniki pseudopsychologiczne. Zrobiły Ci jeszcze
                                    większą
                                    > papke z mozgu.
                                    >





                                    myslisz, ze zaczytuje sie w tych poradnikach?
                                    cos takiego:)
                  • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 15:56
                    a nie czytasz postow jarka.33?
                    chyba facet wszystko wyjasnia i z tego co pisze, mozna wyciagnac
                    wnioski:)
                    • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 16:12
                      deodyma napisała:

                      > a nie czytasz postow jarka.33?
                      > chyba facet wszystko wyjasnia i z tego co pisze, mozna wyciagnac
                      > wnioski:)

                      wszyscy czytamy, a tylko ty dochodzisz do tak kuriozalnych wniosków że kłamstwo
                      to wina okłamywanego.
                      • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 16:17
                        odnosze sie glownie do tego postu


                        forum.gazeta.pl/forum/w,16,106508173,106545393,Re_ja_Jej_nie_zdradzilem.html


                        mysle, ze zona jarka przyczynila sie do tego swoim zachowaniem, ze
                        on na dzien dzisiejszy woli nie mowic jej prawdy.
                        • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 16:27
                          deodyma napisała:

                          > odnosze sie glownie do tego postu
                          >
                          >
                          > forum.gazeta.pl/forum/w,16,106508173,106545393,Re_ja_Jej_nie_zdradzilem.html
                          >
                          >
                          > mysle, ze zona jarka przyczynila sie do tego swoim zachowaniem, ze
                          > on na dzien dzisiejszy woli nie mowic jej prawdy.

                          no dobra, weźmy ten post. jarek kłamie że "koleżanka" to tylko koleżanka. potem
                          się wydaje i żona jest zła bo ją okłamał.

                          po jakimś czasie żona widzi że jarek ściemnia: podskakuje jak ona wchodzi do
                          pokoju i wyłącza telefon, itd. a przyłapany (pisze do jakiejś kobiety że nie
                          mogą być ze sobą) mówi że to tylko wygłupy z "koleżanką"

                          i co, nadal nie widzisz w tym nic zdrożnego, czy szare komórki zaczęły pracować?
                          • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 16:46
                            jak dla mnie to kobitka ma problemy emocjonalne, skoro po 2 latach
                            malzenstwa przezywa przeszlosc swojego meza:)
                            a jak zonka podejrzliwa na kazdym kroku, to i facet sciemnia dla
                            swietgo spokoju.
                            proste.
                            • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 16:48
                              deodyma napisała:

                              > jak dla mnie to kobitka ma problemy emocjonalne, skoro po 2 latach
                              > malzenstwa przezywa przeszlosc swojego meza:)
                              > a jak zonka podejrzliwa na kazdym kroku, to i facet sciemnia dla
                              > swietgo spokoju.
                              > proste.
                              >

                              forum.gazeta.pl/forum/w,16,106508173,106550618,Re_ja_Jej_nie_zdradzilem.html
                              • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 16:50
                                up:)
                                • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 16:52
                                  deodyma napisała:

                                  > up:)

                                  co up? powiedz lepiej że to wina tej głupiej żony że jarek potraktował ją jak
                                  zapchajdziurę i jeszcze o tym radośnie poinformował. dawaj, w końcu równa z
                                  ciebie babka która mężczyzn rozumie jak żadna z nas:)
                                  • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 16:59
                                    alez caly czas to wlasnie mowie, ze zonka do calej sytuacji sie
                                    przyczynila:)
                                    nie rozumiesz mezczyzn, to fakt:D
                                    • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:06
                                      deodyma napisała:

                                      > alez caly czas to wlasnie mowie, ze zonka do calej sytuacji sie
                                      > przyczynila:)


                                      no dobra, to że jego kłamstwa to jej wina to już ustaliłyśmy. a w jaki sposób
                                      przyczyniła się do tego że mąż jej powiedział "wiesz, kochałem inną koleżankę, a
                                      z tobą jestem bo na żonę się nadajesz"?
                                      ciekawe kiedy osiągniesz szczyty absurdu :)
                                      • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:29

                                        > no dobra, to że jego kłamstwa to jej wina to już ustaliłyśmy. a w
                                        jaki sposób
                                        > przyczyniła się do tego że mąż jej powiedział "wiesz, kochałem
                                        inną koleżankę,
                                        > a
                                        > z tobą jestem bo na żonę się nadajesz"?
                                        > ciekawe kiedy osiągniesz szczyty absurdu :)
                                        >
                                        >
                                        >



                                        jsli Cie to w jakis sposob pocieszy, juz osiagnelam chyba ten
                                        najwyzszy szczyt:)
                                        jarek zaproponowal zonce rozstanie, ale nie chciala odejsc.
                                        ma, co chciala:D
                                        kazdy jest kowalem swojego losu:D
                                    • erillzw Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:11
                                      deodyma napisała:

                                      > alez caly czas to wlasnie mowie, ze zonka do calej sytuacji sie
                                      > przyczynila:)
                                      > nie rozumiesz mezczyzn, to fakt:D
                                      >

                                      Nie rozsmieszaj mnie. Gowno wiesz o meskim pojmowania swiata. Chcesz
                                      byc tylko cool dla nich i rozumiec to, ze to te misie sa takie
                                      biedne i zaszczute i tylko kolzanki ich rozumieja.. och, och, och..
                                      biedny niewinny mis.. coz on winen, ze zone ma zapchaj dziure mimo,
                                      ze zakochany byl w innej, uczuc szuka u kolezanek a zone ma gleboko
                                      w dupie bo trudno powaznie traktowac zapchwajdziure..
                                      • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:32

                                        > Nie rozsmieszaj mnie. Gowno wiesz o meskim pojmowania swiata.


                                        ciesze sie, ze udalo mi sie Ciebie rozsmieszyc:)
                                        ufam, ze Ty wiesz wiecej ode mnie o meskim pojmowaniu swiata?
                                        opowiedz mi w takim razie o tym!


                                        Chcesz
                                        > byc tylko cool dla nich i rozumiec to, ze to te misie sa takie
                                        > biedne i zaszczute i tylko kolzanki ich rozumieja.. och, och,
                                        och..
                                        > biedny niewinny mis.. coz on winen, ze zone ma zapchaj dziure
                                        mimo,
                                        > ze zakochany byl w innej, uczuc szuka u kolezanek a zone ma
                                        gleboko
                                        > w dupie bo trudno powaznie traktowac zapchwajdziure..







                                        widze, ze masz problem ze soba:)
                                        cos za bardzo identyfikujesz sie z zona jarka.33:D
                                        czyzbys byla taka, jak ona?
                                        jesli tak, wspolczuje.
                                        musisz miec ciezkie zycie.
                                        • erillzw Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:38
                                          deodyma napisała:
                                          > ciesze sie, ze udalo mi sie Ciebie rozsmieszyc:)

                                          Szkoda, ze w wiekszosci jestes zenująca a nie smieszna.

                                          > ufam, ze Ty wiesz wiecej ode mnie o meskim pojmowaniu swiata?
                                          > opowiedz mi w takim razie o tym!

                                          Po co? I tak masz to w dupie bo pozjadałas wszelkie rozumy, trollu.

                                          > widze, ze masz problem ze soba:)

                                          Nie. Ty masz ze soba. Ale to normalne jak sie ma zaburzenia
                                          psychiczne, naprawde. Sa poradnie, tam nie bedziesz czula sie tak
                                          wyjatkowa, tylko taka jak ini psychiczni :D

                                          > cos za bardzo identyfikujesz sie z zona jarka.33:D

                                          LOL.
                                          Tak, tak jasne.. Zrozmienie rowna sie identyfikacja. :D
                                          jaaasneee :D
                                          LOL

                                          > czyzbys byla taka, jak ona?

                                          naprawde odstaw te poradniki. Szkodza Ci.
                                          • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:57

                                            > Szkoda, ze w wiekszosci jestes zenująca a nie smieszna.


                                            powtarzasz sie kobietko:)



                                            > Po co? I tak masz to w dupie bo pozjadałas wszelkie rozumy, trollu.


                                            a juz myslalam, ze mi napiszesz cos o meskim pojmowaniu swiata a tu
                                            wychodzi na to, ze nie masz o tym zielonego pojecia:D
                                            ladnie to tak madrzyc sie?
                                            a za trolla dziekuje:)
                                            dla mnie to komplement!


                                            > Nie. Ty masz ze soba. Ale to normalne jak sie ma zaburzenia
                                            > psychiczne, naprawde. Sa poradnie, tam nie bedziesz czula sie tak
                                            > wyjatkowa, tylko taka jak ini psychiczni :D




                                            nie dosyc, ze troll, to jeszcze z zaburzeniami psychicznymi!
                                            robi sie coraz ciekawiej:D
                                            myslisz, ze jak pojde do poradni, to mi pomoga?


                                            > LOL.
                                            > Tak, tak jasne.. Zrozmienie rowna sie identyfikacja. :D
                                            > jaaasneee :D
                                            > LOL
                                            >





                                            oj, tu cos cienko z odpowiedzia.
                                            czyli mialam racje:)

                                            > naprawde odstaw te poradniki. Szkodza Ci.
                                            >




                                            nie moge ich odstawic, wszak ich nie czytuje:D
                • erillzw Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 15:43
                  deodyma napisała:
                  > jam jest zla kobiata, podobnie jak jarek.33:D

                  Jak dla mnie jestes dziwna bo widzisz zuą kobiete w jego zonie,
                  która od samego poczatku oszukiwał.. Ale moze to norma w Twoim
                  srodwisku...
                  ze na byla dziewczyne mowi sie kolezanka, ze do kolezenake z pracy
                  mowi sie skarbie, ze u kolezanek szuka sie potwierdzenia
                  atrakcyjnosci a zone ktoea potrzebuje i chce uwagi traktuje sie jako
                  czepialska i nie rozumiejaca meza..

                  > i moze gdyby jego zona nie byla taka zaborcza, nie weszyla
                  wszedzie
                  > zdrady, rozmawialiby normalnie, jak ludzie o wszystkim, nawet o
                  > kolezankach z pracy:)

                  Jego zona od początku jest przez niego okłamywana. Ale zdajesz sie
                  tego nie zauwazac. jakby sie czula gdybys sie po latach dowiedziala,
                  ze twoj maz ktoeemu ufalas od poczatku oklamal Cie w sprawach swojej
                  przeszlosci? To naturalne ze ona sie czuje zagrozona gdy mowi o
                  kolezankach skoro pierwsza kolezanka byla jego dziewczyna. Naprawde
                  tak trudno zdobyc sie na postawienie sie w jej syyuacji?

                  > niektorym niewiastom ciezko pojac, ze nie wszystkim tylko zdrada i
                  > flirt w glowie, ale to juz Wasz problem z ktorym musicie zyc:)

                  To Twoj problem, ze wydaje Ci sie, ze rozumienie oszukiwanej kobiety
                  jest wietrzeniem wszedzie zdrady.
                  Ale byc moze wynika to z tego, ze sama taka widzisz wszedzie i tutaj
                  okazujesz jaka to jest pro, ze nie..
                  Bo wiekszosc z nas mowi o tym, ze ona ma podstawy podejrzewac cos z
                  jego zachowania a Ty uwazasz, ze jego przyszla zdrada jest
                  zasadna...
                  >
                  >
                  > > Widzisz.. idac tym tropem Ty jestes osoba ktora ma tak luzny
                  > > stosunek do zwiazku i generalnie masz takie zlewanie na niego,
                  ze
                  > > dla Ciebie jego zachowanie nie jest niczym nadzwyczajnym bo sama
                  > > sobie budujesz ego takimi fraherami jak sutor watku ale
                  litosciwie
                  > > ich potem bironisz. Wyrzuty sumienia?
                  >
                  >
                  >
                  >
                  > moj boze...
                  > mam takie wyrzuty sumienia, ze jeszcze dzis ukorze sie przed
                  mezem,
                  > padne na kolanach i rzekne mu, ze moze mnie opuscic na zawsze,
                  wszak
                  > buduje swoje ego fraherami:D
                  > jak myslisz?
                  > czy on mi to wybaczy?:D
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
                  • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 15:50
                    ja tam sie dziwie, ze chlop jej jeszcze nie zdradzil a ze to zrobi,
                    to tylko kwestia czasu:)
                    ze zona jest czepialska, to fakt.
                    a jesli sie czepia, to i meza nie rozumie. proste.


                    > Jego zona od początku jest przez niego okłamywana. Ale zdajesz sie
                    > tego nie zauwazac. jakby sie czula gdybys sie po latach
                    dowiedziala,
                    > ze twoj maz ktoeemu ufalas od poczatku oklamal Cie w sprawach
                    swojej
                    > przeszlosci?





                    z tego co pisze jarek wynika jasno, ze od poczatku nie oklamywal
                    zony, tylko jesli powiedzial jej prawde, nawet o to zonka sie
                    dasala:)
                    co do przeszlosci, to mnie nigdy nie obchodzila przeszlosc meza, ani
                    jego nie obchodzila moja.
                    wazne jest to, co teraz:)


                    > To Twoj problem, ze wydaje Ci sie, ze rozumienie oszukiwanej
                    kobiety
                    > jest wietrzeniem wszedzie zdrady.
                    > Ale byc moze wynika to z tego, ze sama taka widzisz wszedzie i
                    tutaj
                    > okazujesz jaka to jest pro, ze nie..
                    > Bo wiekszosc z nas mowi o tym, ze ona ma podstawy podejrzewac cos
                    z
                    > jego zachowania a Ty uwazasz, ze jego przyszla zdrada jest
                    > zasadna...









                    alez ja nie mam problemu:)
                    kobieta jest w sumie oszukiwana na wlasne zyczeniewiec ma to, czego
                    chciala.
                    na forum gazety jest multum ogloszen mezatek oraz zonkosiow, ktorzy
                    szukaja kochanki/kochanka wlasnie przez to, ze w zwiazku cos
                    szwankuje, brak zaufania itd...
                    mozna tu wymieniac i wymieniac.
                    poki sa mlodzi, powinni sie rozwiesc i tyle.
                    jak nie maja dzieci, bedzie latwiej.
                    po cholere on ma meczyc sie z nia a ona z nim?
                    :D
                    • erillzw Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:04
                      deodyma napisała:

                      > ja tam sie dziwie, ze chlop jej jeszcze nie zdradzil a ze to
                      zrobi,
                      > to tylko kwestia czasu:)

                      Jasne, Jeszcze go rozgrzesz..
                      Boze.. skad sie biora takie postacie jak Ty?

                      > ze zona jest czepialska, to fakt.
                      > a jesli sie czepia, to i meza nie rozumie. proste.

                      LOL!
                      jasne a on ocieka zrozumieniem i generalnie inteligencja ;D
                      Juz wiem skad u Ciebie to zrozmienie jego. Jestescie na tym samym
                      poziomie.

                      > z tego co pisze jarek wynika jasno, ze od poczatku nie oklamywal
                      > zony, tylko jesli powiedzial jej prawde, nawet o to zonka sie
                      > dasala:)

                      Nie umiesz czytac. Polecam podstawoke. Moze powrot do niej wyszkoli
                      u Ciebie tą umiejętnosc.

                      > co do przeszlosci, to mnie nigdy nie obchodzila przeszlosc meza,
                      ani
                      > jego nie obchodzila moja.
                      > wazne jest to, co teraz:)

                      Ale moze ja interesuje. ja sie historią ludzi interesuje bo dzieki
                      temu znam ich lepiej.

                      > alez ja nie mam problemu:)

                      Pewnie, ze nie masz. Wszyscy maja tylko nie Ty. Ty jestes pro bo
                      przeciez nie musisz klamac ale gdyby maz przestal byc tak
                      wyrozumialy to na bank zaczniesz. Dulszczyzm..

                      > kobieta jest w sumie oszukiwana na wlasne zyczeniewiec ma to,
                      czego
                      > chciala.

                      LOL!
                      jasne. A dziewczyna w mini sama sie prosiła o gwałt.
                      • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:21

                        > Jasne, Jeszcze go rozgrzesz..
                        > Boze.. skad sie biora takie postacie jak Ty?
                        >



                        zabawna z Ciebie dziewczyna:)
                        Ty go potepilas, jak go rozgrzeszylam:D
                        czyz to nie jest piekne:D
                        rownowaga musi byc:)


                        LOL!
                        > jasne a on ocieka zrozumieniem i generalnie inteligencja ;D
                        > Juz wiem skad u Ciebie to zrozmienie jego. Jestescie na tym samym
                        > poziomie.





                        a jaki to poziom?
                        oswiec mnie a bede wiedziala o tym na przyszlosc:)
                        no coz, nie ma to, jak byc zazdrosna baba o przeszlosc i wszystko,
                        co ucieka na drzewo.
                        najwidoczniej jestes tego sasmego pokroju, co zona jarka, dlatego
                        tak go pietnujesz:D
                        no, ale zeby nie bylo, ja jestem na jednym poziomie z nim!
                        i jestesmy kwita:D


                        > Nie umiesz czytac. Polecam podstawoke. Moze powrot do niej
                        wyszkoli
                        > u Ciebie tą umiejętnosc.



                        oj, jakbym nie umiala czytac, nie potrafilabym pisac:D
                        jak uwielbiam takie niunie, ktore sugeruja innym powrot do szkoly,
                        jakakolwiek by to byla:D
                        robi sie coraz zabawniej.


                        > Ale moze ja interesuje. ja sie historią ludzi interesuje bo dzieki
                        > temu znam ich lepiej.




                        lecz kobieta ma jakis problem ze soba, skoro przezywa po 2 latach
                        malzenstwa przeszlosc swojego meza a to juz normalne nie jest:)
                        tu pomoze tylko psycholog.



                        > Pewnie, ze nie masz. Wszyscy maja tylko nie Ty. Ty jestes pro bo
                        > przeciez nie musisz klamac ale gdyby maz przestal byc tak
                        > wyrozumialy to na bank zaczniesz. Dulszczyzm..







                        no wyobraz sobie, ze nie musze klamac:0
                        trudno Ci, nie?:D






                        > LOL!
                        > jasne. A dziewczyna w mini sama sie prosiła o gwałt.





                        no wiesz, to sa dwie rozne sytuacje i tego porownac sie w zadnym
                        wypadku nie da:)
                        • erillzw Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:30
                          deodyma napisała:
                          > zabawna z Ciebie dziewczyna:)

                          Ja jestem zabwna.. ale Ty zenująca :D

                          > Ty go potepilas, jak go rozgrzeszylam:D
                          > czyz to nie jest piekne:D
                          > rownowaga musi byc:)

                          rownowaga musi byc, masz racje :)


                          > a jaki to poziom?

                          Zadufanej w sobie osoby ktora uwaza, ze dulszczyzn, hipokryzja i
                          klamanie dla swietego spokoju i zwalanie tego na okłamywane jest
                          NORMĄ. Ten poziom koleżanko. Zenua mowiac prosciej.

                          > oswiec mnie a bede wiedziala o tym na przyszlosc:)

                          Watpie. Jestes typowym betonem mozgowym jak zreszta jarek. Nie kuam
                          przyczyn, nie chce sie nimi zajc.. chce miec swiety spokoj po
                          najmniejszej linii oporu.
                          Zyj szybko, umieraj mlodo miej w dupie innych.

                          > no coz, nie ma to, jak byc zazdrosna baba o przeszlosc i wszystko,
                          > co ucieka na drzewo.

                          Nie dosc, ze zaburzona to jeszcze wyobraznia. MAsz papierki na ta
                          shizofrenie?? Leki dzisiaj wzięłas? :)


                          > najwidoczniej jestes tego sasmego pokroju, co zona jarka, dlatego
                          > tak go pietnujesz:D

                          buahahahah.. :D Czego to taki czlowiek jak Ty nie zrobi zeby
                          udowodnic, ze swiat jest zly a Ty jedna dobra :D

                          > oj, jakbym nie umiala czytac, nie potrafilabym pisac:D

                          Tak Ci sie wydaje. Wielu ludz mowi ale nie ma nic do powiedzenia
                          poza blekotem slownym. Mniej wiecej na tej zasadzie Ty czytasz.

                          > jak uwielbiam takie niunie, ktore sugeruja innym powrot do szkoly,
                          > jakakolwiek by to byla:D

                          Niunia to sama jestes.

                          > robi sie coraz zabawniej.

                          Mowisz? Dla mnie robi sie zenująco i smutno jak patrze na Ciebie.


                          > lecz kobieta ma jakis problem ze soba, skoro przezywa po 2 latach
                          > malzenstwa przeszlosc swojego meza a to juz normalne nie jest:)
                          > tu pomoze tylko psycholog.

                          Tobie powinen pomoc psycholog. Bronisz go wbrw wszelkiej logice,
                          czyzby chodziło o to, ze postepujesz tak samo wobec meza, ze az tak
                          doskonale rozumesz jego? :)
                          A te gadki o gadaniu o wszystkim to tylko miedzy bajeczki wlozyc? :)

                          > no wyobraz sobie, ze nie musze klamac:0
                          > trudno Ci, nie?:D

                          Tobie jest trudno pojac, ze ludzie chca i potrafia ze soba otwarcie
                          rozmawiac. Gdyby bylo jak to bejczeni opisujesz rozumialabys ta
                          kobiete a nie bronila wbrew wszeliiej logice człowieka ktory
                          oklamuje od poczatku swoja zone i traktuje jako smieciowego
                          zapychacza dziur bo byla dobrym materialem na zone.
                          Wspolczuje. Ale pani Dulska tez dobrze sie ze soba czula przeciez..
                          wiec co dopiero ty..


                          > no wiesz, to sa dwie rozne sytuacje i tego porownac sie w zadnym
                          > wypadku nie da:)

                          Wcale nie. Ale o ile Tobie wyobrazni starcza na wyciaganie
                          kuriozalnych i absurdalnych wnioskow tak nie starcza Ci jej na
                          zrozumienie parafrazy,.
                          • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:51

                            > Ja jestem zabwna.. ale Ty zenująca :D
                            >


                            oj, ktos ma tu wielkie mniemanie o sobie:)
                            nieladnie, nieladnie.



                            > Zadufanej w sobie osoby ktora uwaza, ze dulszczyzn, hipokryzja i
                            > klamanie dla swietego spokoju i zwalanie tego na okłamywane jest
                            > NORMĄ. Ten poziom koleżanko. Zenua mowiac prosciej.






                            niestety, nie jestem w sobie zadufana, ale skoro tak sadzisz, nie
                            bede wyprowadzala Ciebie z bledu:0
                            chyba nie oczekiwalas, ze zmienie zdanie i zaczne przychylac sie do
                            Twojego:D



                            > Watpie. Jestes typowym betonem mozgowym jak zreszta jarek. Nie
                            kuam
                            > przyczyn, nie chce sie nimi zajc.. chce miec swiety spokoj po
                            > najmniejszej linii oporu.
                            > Zyj szybko, umieraj mlodo miej w dupie innych.



                            tak, jestem betonem mozgowym:)
                            i ten beton mozgowy podbudowuje swoje ego fraherami i umowi sie z
                            jarkiem w hitelu:D
                            wszak laczy nas jedno, ten sam poziom!
                            nie zapominaj o tym:)


                            > Nie dosc, ze zaburzona to jeszcze wyobraznia. MAsz papierki na ta
                            > shizofrenie?? Leki dzisiaj wzięłas? :)






                            nie biore lekarstw:)
                            i juz czuje, ze ze mna coraz gorzej:D
                            papierkow tez jeszcze nie mam, ale po niedzieli pewnie bede juz
                            miala, wiec bedziesz miala w nie wglad, jak ladnie poprosisz i
                            bedziesz grzeczna i nie bedziesz mnie wyzywala od idiotek oraz
                            betonow mozgowych, glupich i naiwnych...
                            kurcze, zaraz sie rozplacze:(



                            > buahahahah.. :D Czego to taki czlowiek jak Ty nie zrobi zeby
                            > udowodnic, ze swiat jest zly a Ty jedna dobra :D




                            biedna erillzw...
                            ze tez sie z Toba nie zgadzam...
                            coz to musi byc dla Ciebie za wstrzas psychiczny, ze osmielam sie
                            miec inne zdanie od Twojego:D





                            > Tak Ci sie wydaje. Wielu ludz mowi ale nie ma nic do powiedzenia
                            > poza blekotem slownym. Mniej wiecej na tej zasadzie Ty czytasz.








                            lecz jakze to musi byc interesujacy dla Ciebie belkot slowny i jakiz
                            zrozumialy, skoro wciaz mi odpisujesz na posty me:D











                            > Niunia to sama jestes.
                            >
                            >
                            > Mowisz? Dla mnie robi sie zenująco i smutno jak patrze na Ciebie.
                            >

                            naprawde, jestem Niunia?
                            niesamowita jestes!
                            a myslalam, ze ty jestes niunia!
                            co do patrzenia na mnie, nie widzisz mnie, wiec nie musi byc Ci
                            smutno.
                            usmiechnij sie!





                            > Tobie powinen pomoc psycholog. Bronisz go wbrw wszelkiej logice,
                            > czyzby chodziło o to, ze postepujesz tak samo wobec meza, ze az
                            tak
                            > doskonale rozumesz jego? :)
                            > A te gadki o gadaniu o wszystkim to tylko miedzy bajeczki
                            wlozyc? :)










                            a to kobiecie chorej na schizofrenie pomaga psycholog, czy
                            psychiatra?
                            nie obawiaj sie tez o relacje moje i meza:)
                            my sie kochamy, maz nie robi mi scen na kazdym kroku:)
                            wiem, ze trudno Ci w to uwierzyc, wiec mozesz sobie myslec, co
                            chcesz.
                            jak bedziesz chciala, napisze Ci, ze mnie tlucze, bo gadam z innymi
                            facetami.
                            moze wtedy Ci ulzy:)



                            > Tobie jest trudno pojac, ze ludzie chca i potrafia ze soba
                            otwarcie
                            > rozmawiac. Gdyby bylo jak to bejczeni opisujesz rozumialabys ta
                            > kobiete a nie bronila wbrew wszeliiej logice człowieka ktory
                            > oklamuje od poczatku swoja zone i traktuje jako smieciowego
                            > zapychacza dziur bo byla dobrym materialem na zone.
                            > Wspolczuje. Ale pani Dulska tez dobrze sie ze soba czula
                            przeciez..
                            > wiec co dopiero ty..



                            niestety, nie rozumiem takich kobiet, jak zona jarka i nic na to nie
                            poradze:)
                            nic sie nie dzieje bez przyczyny i to malzenstwo predzej czy pozniej
                            sie sypnie o ile juz to nie nastapilo.



                            > Wcale nie. Ale o ile Tobie wyobrazni starcza na wyciaganie
                            > kuriozalnych i absurdalnych wnioskow tak nie starcza Ci jej na
                            > zrozumienie parafrazy,.






                            o moja wyobraznie sie nie martw:)
                            tak swoja droga, to musisz byc mloda dziwoja i z czasem zycie
                            zweryfikuje Twoje poglady:D
                            • erillzw Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:56
                              deodyma-trollu skoncz juz :)
                              • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:59
                                a dlaczego mam skonczyc?
                                argumentow juz Ci brak?:D
              • zenek_127 Re: ja Jej nie zdradziłem 16.02.10, 22:41
                Nie wiem czy to coś zmienia w Waszych rozważaniach ale prawda jest
                taka że kocham swoja żonę w przeciwienstwie do jarka którym jeste na
                tym formum, sorry który byłem do 16-02-2010 !!!
            • zenek_127 Re: ja Jej nie zdradziłem 16.02.10, 22:48
              Nie mam dość żony w tym się mylisz jest coś w Niej fascynujacego a
              takze to ze zawsze wierzyłem w uczucie ponad głupią rzeczywistoscią
              rozumiem miłość jako coś wyjatkowego zdradzając żone zdradziłbym
              korzenie swojego istnienia
        • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 14:22
          Jeszcze przed ślubem chciała wszystko wiedzieć na temat moich
          sympatii przed Nią. Byłem w jednej zakochany ale powiedziałem żonie,
          ze była tylko koleżanką. Nie dowierzała mi więc w końcu 2 lata po
          ślubie powiedziałem Jej jak było z tamtą dziewczyną. Żona bardzo to
          przeżyła, więc po co miałem Jej cokolwiek mówić.
          A i tak ciągle się o wszystko dopytywała. Odpowiadałem, że nic nie
          myślę i że nie mam zdania jak chciała bym się wypowiedział na temat
          jakiejś dziewczyny.
          Dla świętego spokoju przestalismy wychodzić, z resztą, ja nie
          potrzebuję towarzystwa.
          • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 14:27
            jarek.33 napisał:

            > Jeszcze przed ślubem chciała wszystko wiedzieć na temat moich
            > sympatii przed Nią. Byłem w jednej zakochany ale powiedziałem żonie,
            > ze była tylko koleżanką. Nie dowierzała mi więc w końcu 2 lata po
            > ślubie powiedziałem Jej jak było z tamtą dziewczyną. Żona bardzo to
            > przeżyła, więc po co miałem Jej cokolwiek mówić.

            czyli żona była zła, bo jej powiedziałeś prawdę, a nie dlatego że kłamałeś na
            początku?
            • kamyk-zielony Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 15:01
              wartosc.energetyczna napisała:

              > czyli żona była zła, bo jej powiedziałeś prawdę, a nie dlatego że kłamałeś na
              > początku?

              Bo to zła kobieta jest:)))
            • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 15:02
              A po co Jej w ogóle to wiedzieć. To moja prywatna sprawa z kim
              rozmawiałem przed ślubem. Mnie nie obchodzi kim Ona się interesowała.
          • erillzw Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 15:32
            jarek.33 napisał:

            > Jeszcze przed ślubem chciała wszystko wiedzieć na temat moich
            > sympatii przed Nią. Byłem w jednej zakochany ale powiedziałem
            żonie,
            > ze była tylko koleżanką. Nie dowierzała mi więc w końcu 2 lata po
            > ślubie powiedziałem Jej jak było z tamtą dziewczyną. Żona bardzo
            to
            > przeżyła, więc po co miałem Jej cokolwiek mówić.

            Po tym absulutnie nie dziwie sie, ze Ci nie ufa. od poczatku
            ukrywałes przed nia fakty. Dziwisz, ze sie na slowo kolezanka ktora
            to opisales przed sluba swoja byla dziewczyne tak reaguje??
            ALe z Ciebie palant!

            > A i tak ciągle się o wszystko dopytywała. Odpowiadałem, że nic nie
            > myślę i że nie mam zdania jak chciała bym się wypowiedział na
            temat
            > jakiejś dziewczyny.

            Kłamałes na kazdym kroku i jeszcze robisz z siebie ofiare, ze ona Ci
            nie ufa? matko.. wezcie tego trolla..

            > Dla świętego spokoju przestalismy wychodzić, z resztą, ja nie
            > potrzebuję towarzystwa.

            LOOOOOL!
            A te kolezaneczki z pracy to udowadniaja ;D
            ahahahahahahahahahA!!
            ZALOSNE,
            • zenek_127 Re: ja Jej nie zdradziłem 16.02.10, 22:31
              Bardziej żałosne jest to jak łatwo można zmanipulować rzeczywistość
              jak łatwo można zmusic innych do oceniania
        • erillzw Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 15:24
          deodyma napisała:
          > w wiekszosci sa to kobiety, ktore same najchetniej ograniczybyby
          > kontakty z kobietami swoim mezom/partnerom, poniewaz wszedzie
          wesza
          > zdrade.


          LOOOOOOOOOOL!!!
          No dobra to ja proponuje, zeby twoj partner potajemnie pisal smsy do
          kolezanek do ktorych mowi per skarbie, zeby o nich nie mowil i o
          ludziach z jakimi pracuje i generalnie zlewal to co sie dzieje u
          Ciebie.. Wtedy pogadamy o rzekomaych pseudoblyskotliwych teroiach o
          "ograniczeniach".
          Nie umiesz czytac zdaje sie.

          > co do zony, ona zawsze byla taka przewrazliwiona?
          > czy macie przyjaciol?
          > czy mozesz bez obaw wyjsc z domu, umowic sie ze znajomymi,
          > przyjaciolmi, czy zona urzadza Ci sceny?
          > czy ona sama ma przyjaciol?

          Skad on moze to wiedziec skoro go to nie interesuje jak sam
          wielokrotnie to podkreslił?
          • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 15:26
            uderz w stol a nozyce sie odezwa:)
            czyli trafilam w sedno z tymi zazdrosnymi o wszystko paniami?
            dlatego wszystkie tak tu tej golabeczce wspolczujecie:D
            • erillzw Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 15:33
              deodyma napisała:

              > uderz w stol a nozyce sie odezwa:)
              > czyli trafilam w sedno z tymi zazdrosnymi o wszystko paniami?
              > dlatego wszystkie tak tu tej golabeczce wspolczujecie:D
              >

              Nie wiem jak inne dziewczyny ale ja mam tendencje do prostowania
              debilnych ideii.
              • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 15:39
                no to prostuj je dalej, jesli taka jest Twoja misja:D
            • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 15:36
              deodyma napisała:

              > uderz w stol a nozyce sie odezwa:)
              > czyli trafilam w sedno z tymi zazdrosnymi o wszystko paniami?
              > dlatego wszystkie tak tu tej golabeczce wspolczujecie:D
              >

              "ach, deodyma, Ty jedna mnie rozumiesz. fajne z ciebie babka, serio, taka równa,
              z tobą to można się zestarzeć, twój mąż ma szczęście, jak będziesz wolna to daj
              mi znać, rzucę tę moją nienormalną kobietę która nie rozumie mnie tak jak ty"

              na to czekasz? :D
              • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 15:40
                ojej, to jestes mezczyzna?
                no to jestes nastepnym FRAHEREM, ktorym bede podbudowywac swoje ego:D
                ale nie obawiaj sie, moj maz to wyrozumialy czlek:)
                • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 15:41
                  deodyma napisała:

                  > ojej, to jestes mezczyzna?
                  > no to jestes nastepnym FRAHEREM, ktorym bede podbudowywac swoje ego:D
                  > ale nie obawiaj sie, moj maz to wyrozumialy czlek:)

                  cudzysłów przeoczyłaś
                  • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 15:44
                    e tam...
                    chyba w samouwielbienie popadne, wszak taka jestem wspaniala kobita!
                    • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 16:15
                      deodyma napisała:

                      > e tam...
                      > chyba w samouwielbienie popadne, wszak taka jestem wspaniala kobita!

                      jak tak czytam Twoje "ech jarek, ty to masz przechlapane, niech się ta twoja
                      głupia żona cieszy że na razie tylko łżesz, a jeszcze jej nie zdradziłeś" to
                      myślę sobie że towątek o Tobie
                      • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 16:49

                        > jak tak czytam Twoje "ech jarek, ty to masz przechlapane, niech
                        się ta twoja
                        > głupia żona cieszy że na razie tylko łżesz, a jeszcze jej nie
                        zdradziłeś" to
                        > myślę sobie że towątek o
                        Tobie
                        >




                        pudlo, moja Ty forumowa wrozko:)
                        no ale napisz cos wiecej a moze czegos nowego sie o sobie dowiem:D
                • erillzw Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 16:59
                  deodyma napisała:

                  > ojej, to jestes mezczyzna?
                  > no to jestes nastepnym FRAHEREM, ktorym bede podbudowywac swoje
                  ego:D
                  > ale nie obawiaj sie, moj maz to wyrozumialy czlek:)

                  Idiotka, Jestem 100% kobieta. Tobie jest to zdaje sie obce.
                  • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:01

                    > Idiotka, Jestem 100% kobieta. Tobie jest to zdaje sie obce.




                    dobre:D
                    przyganial kociol garnkowi:)
                    jakas niekumata jestes, bo to nie bylo nawet do Ciebie:D
                    • erillzw Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:12
                      deodyma napisała:

                      >
                      > > Idiotka, Jestem 100% kobieta. Tobie jest to zdaje sie obce.
                      >
                      >
                      >
                      >
                      > dobre:D
                      > przyganial kociol garnkowi:)
                      > jakas niekumata jestes, bo to nie bylo nawet do Ciebie:D
                      >

                      W obu przypadkach Ci sie pomyslilo. Sama jestes niekumata.
                      >
                      >
                      • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:59

                        W obu przypadkach Ci sie pomyslilo. Sama jestes niekumata.
                        > >


                        niekumata i niejarzaca:D
            • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 16:24
              Ta koleżanka przed ślubem nie była moją dziewczyną, byłem tylko w
              niej zakochany. Moja żona załamała się, bo Jej w końcu powiedziałem,
              że byłem w tamtej zakochany a z nią ożeniłem się bo była dobrym
              materiałem na żonę. Chciała znać prawdę, to w końcu poznała. Od tego
              czasu stała się jeszcze bardziej podejrzliwa. Mogła się ze mna
              rozstać, ale nie chciała. Powiedziałem, że podpiszę unieważnienie
              ślubu, bo nie był spełniony podstawowy warunek ... ale Ona nie
              przyjęła tego do siebie
              • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 16:28
                jarek.33 napisał:

                > Ta koleżanka przed ślubem nie była moją dziewczyną, byłem tylko w
                > niej zakochany. Moja żona załamała się, bo Jej w końcu powiedziałem,
                > że byłem w tamtej zakochany a z nią ożeniłem się bo była dobrym
                > materiałem na żonę. Chciała znać prawdę, to w końcu poznała.

                jak będziesz tak dosłowne głupoty pisał to ci się ściema forumowa rypnie
              • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 16:30
                jarek.33 napisał:

                > Ta koleżanka przed ślubem nie była moją dziewczyną, byłem tylko w
                > niej zakochany. Moja żona załamała się, bo Jej w końcu powiedziałem,
                > że byłem w tamtej zakochany a z nią ożeniłem się bo była dobrym
                > materiałem na żonę.
                Chciała znać prawdę, to w końcu poznała. Od tego
                > czasu stała się jeszcze bardziej podejrzliwa. Mogła się ze mna
                > rozstać, ale nie chciała. Powiedziałem, że podpiszę unieważnienie
                > ślubu, bo nie był spełniony podstawowy warunek ... ale Ona nie
                > przyjęła tego do siebie

                a swoją drogą, czekam na usprawiedliwienie deodymy :)
                • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 16:50
                  a ja czekam na lincz:D
                  • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 16:57
                    nie no co ty, nie mam czasu cię linczować. muszę iść przetrzepać komórkę męża bo
                    czuję się niepewnie w związku i dlatego nie pojechałam z nadinterpretacją postów
                    jarka tak jak ty
                    • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:02
                      no to mu ta komorke trzep a jak cos znajdziesz, zaloz wtek o tym:D
                      moze sie w nim wypowiem?
                      zobaczymy:)
                      • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:07
                        deodyma napisała:

                        > no to mu ta komorke trzep a jak cos znajdziesz, zaloz wtek o tym:D
                        > moze sie w nim wypowiem?
                        > zobaczymy:)

                        lepiej nie, bo z jednego zdania wyczytasz ułożysz sobie moją historię do pięciu
                        pokoleń wstecz.
                        • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 18:00
                          no wiesz, az takiej bogatej wyobrazni nie ma i nawet by mi sie nie
                          chcialo tworzyc tych historii pieciu pokolen:D
                      • haalszka Deodyma... 31.01.10, 21:45
                        Droga kolezanko, nie zmieniaj tak czesto zdania na temat meskich wyczynow..
                        jednym radzisz obwiniac zone innym radzisz co innego... a moze sie myle??? :))
                        forum.gazeta.pl/forum/w,150,106413996,106461847,Re_Proste_pytania_Wsciekla_Zona.html
                        • deodyma Re: Deodyma... 31.01.10, 22:06
                          alez moja droga:)
                          to sa dwie rozne sprawy i tego porownac sie po prostu nie da:0
                          no, ale coz moze o tym wiedziec ktos, kto najprawdpopdobniej nie ma
                          meza i chocby jednego dziecka:D
                          autor watku znajduje sie w zupelnie innej sytuacji, nie ma dzieci
                          itd...
                          kumasz?
                          • haalszka Re: Deodyma... 01.02.10, 09:03
                            Najlepiej w takiej sytuacji ciac idiote...
                            dla mnie twoje rady sa cienkie jak barszcz, do tego sama sobie zaprzeczasz...
                            Trafilas jak kula w plot, jestem w zwiazku, mam dziecko...
                            Tyle na twoj temat.

                            Pozdrawiam
                            • deodyma Re: Deodyma... 01.02.10, 12:00
                              nie moja droga.
                              idiotke to Ty usilujesz zrobic ze mnie, bo wychodzi na to, ze nawet
                              tamtego watku nie czytalas a jedynie moje wypowiedzi i teraz jedna z
                              nich mi tu przytaczasz:)
                              oba watki sa zupelnie o czyms innym,ale zebys zakumala, musialabyc
                              poczytac i wtedy moze Ci sie w tej Twojej makowce cos rozjasni:D
                              co najsmieszniejsze, jestes matka, masz dziecko a nie potrafisz sie
                              wczuc w sytuacje tamtej kobiety:D
                              jestes bez serca.
                              • haalszka Re: Deodyma... 01.02.10, 14:02
                                no comment
                                • deodyma Re: Deodyma... 01.02.10, 14:09
                                  rozumiem, ze argumentow do dyskusji brak:D
                                  • erillzw Re: Deodyma... 01.02.10, 22:30
                                    deodyma napisała:

                                    > rozumiem, ze argumentow do dyskusji brak:D

                                    Trolli sie nie karmi :)
                                    • deodyma Re: Deodyma... 02.02.10, 09:35
                                      nie zartuj...
                                      chcesz, zebym padla z glodu?
                                      okrutna jestes:D

                                      tak swoja droga, to dlugo musialas myslec nad tym, co mi napiszesz:D
              • zenek_127 Re: ja Jej nie zdradziłem 16.02.10, 23:01
                Nigdy nie chciałem żadnego slubu unieważniać - miłość a jakies
                koleżenstwo to inne światy
          • zenek_127 Re: ja Jej nie zdradziłem 16.02.10, 22:56
            Wielokrotnie to podkreslił tylko jarek ja prawdzi rzeczywisty mąż
            nie !!! oceniacie wirtualną postać a prawda biegnie swoim torem i
            nie macie o niej naprawde pojęcia jarek to fikcja
        • kadfael Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:16
          Wiesz co-przeczytałam Twoje teksty i odnoszę wrażenie, że Ty czytasz
          jakieś zupełnie inne wypowiedzi Jarka niz cała reszta. Bo nie chce
          mi się wierzyć, że mozna czytać aż z tak wielkim nierzozumieniem
          słowa pisanego, by mieć z tego tekstu wnioski takie jak Ty masz.
          • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:33
            kadfael napisała:

            > Wiesz co-przeczytałam Twoje teksty i odnoszę wrażenie, że Ty czytasz
            > jakieś zupełnie inne wypowiedzi Jarka niz cała reszta. Bo nie chce
            > mi się wierzyć, że mozna czytać aż z tak wielkim nierzozumieniem
            > słowa pisanego, by mieć z tego tekstu wnioski takie jak Ty masz.

            cii, bo się wyda że Ty też jesteś żoną jarka :)
      • wartosc.energetyczna Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 10:46
        jarek.33 napisał:

        > Napiszcie mi co ja mam zrobić żeby wszystko wróciło do normy, żeby
        > żona znów się normalnie zachowywała i żebym mógł normalnie żyć.

        no nie wiem, może posiedź przed kompem kolejną dobę zamiast zainteresować się żoną?
        • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 14:10
          Jak mam sie Nią zainteresować, skoro Ona w ogłle nie chce sie do
          mnie odzywać. Zagaduje Ją ale Ona milczy jak zaklęta, albo mnie
          zbywa. Jak ja zaczynam zajmować się swoimi sprawami i tez przestaję
          się odzywać, to Ona się wscieka, że ignoruję problem i że udaję że
          nic się nie stało.
      • rosa_de_vratislavia Pozdrowienia trollu zimowy:) 31.01.10, 12:09
        Nie wierzę,że normalny facet może napisać:
        > Napiszcie mi co ja mam zrobić żeby
        > żona znów się normalnie zachowywała i żebym mógł normalnie żyć.

        Skoro za "normalne" uważasz ukrywanie flirtów z kolezankami,
        wysyłanie im w tajemnicy przed żoną czułych sms ze słowami piosenek,
        prawienie duserów z podtekstami seksualnymi... do tego twierdzisz,że
        odmawiasz żonie seksu i ze w ogóle TO JEJ WINA,a ty jesteś ok...to
        MUSISZ BYC TROLLEM.
        Żaden mężczyzna nie jest aż tak głupi:)
        • zenek_127 Re: Pozdrowienia trollu zimowy:) 16.02.10, 23:08
          Tego nie pisał mezczyzna bo jarek.33 to tylko fikcja
    • elagresto Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 10:34
      Jestem żonatym facetem i dla mnie to wygląda tak:

      szukanie poza małżeństwem czegoś czego żona Ci nie daje, nawet jeśli
      nie jest to fizyczna zdrada jednak nosi znamiona zdrady i nie dziwie
      się, że żona Ci nie ufa. Jedyne wyjście to wytłumaczenie jakie były
      motywy twoich działań i co zrobić, żeby nie musieć szukać czegoś poza
      związkiem.

      Co do gadania z innymi osobami na sprawy osobiste a nawet intymne.
      Mam przyjaciela oraz przyjaciółkę. Od początku związku moja żona
      widziała jakie mam z nimi stosunki a po spotkaniach w 4 oczy dawałem
      jej choć szczątkowe info o czym gadaliśmy, żeby wiedziała jeszcze
      lepiej jakie stosunki mnie łączą z tymi osobami. W tym momencie
      wszystko między nami jest jasne.

      Jak uważasz, że nie dla Ciebie jest taki układ, to się kurna rozwiedź
      bo przy Twoim myśleniu nie będziecie szczęśliwym małżeństwem.
      • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 01.02.10, 20:15
        Trudno, ja nie muszę być szczęśliwy
    • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:11
      Wy się tu kłócicie a ja dalej nie wiem co zrobić zeby moja zona była
      taka jak dawniej - zaangażowana, gospodarna, żeby dała już spokój z
      tymi rozmowami i wyjaśnieniami, żebym mógł spokojnie żyć
      • erillzw Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 17:14
        jarek.33 napisał:

        > Wy się tu kłócicie a ja dalej nie wiem co zrobić zeby moja zona
        była
        > taka jak dawniej - zaangażowana, gospodarna, żeby dała już spokój
        z
        > tymi rozmowami i wyjaśnieniami, żebym mógł spokojnie żyć

        Rozwiedz sie z nia i zwiaz sie z kims pokroju deodymy.
        • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 18:03

          • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 18:03
            i nie rzadzom, ale żądzom:D
        • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 01.02.10, 20:21
          Nie ważne jaka by była, ważne by mnie kochała
      • deodyma Re: ja Jej nie zdradziłem 31.01.10, 18:01
        a nie mozesz tak szczerze z ta swoja kobieta porozmawiac?
        przeciez to Twoja zona jest.
        • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 01.02.10, 20:12
          Ona mnie nie rozumie. Nie chce w ogóle słyszeć, że nie chce mi się
          żyć. To o czym Ona chce rozmawiać - że Ją okłamywałem ... to nie
          jest mój świat
    • figgin1 Rozwiedź się. 31.01.10, 18:11
      Ty uważasz, że normalnym jest mieć koleżanki, twoja żona nie. Po kiego męczyć
      się razem?
      • jarek.33 Re: Rozwiedź się. 01.02.10, 20:09
        No własnie -co złego jest w tym, ze sie ma koleżanki.
        Ja się nie chcę rozwodzić. Jak Jej sie nie podoba to po co jest ze
        mną?
        • czarne_wino Re: Rozwiedź się. 01.02.10, 22:48
          poco to sie nogi noco

          jarek.33 napisał:

          > No własnie -co złego jest w tym, ze sie ma koleżanki.
          > Ja się nie chcę rozwodzić. Jak Jej sie nie podoba to po co jest ze
          > mną?
          • zenek_127 Re: Rozwiedź się. 16.02.10, 23:13
            Czasem problem jest deko inny ze nie wiedzą za kogo wyszły bo tak
            sie boją rzeczywistość ze ktos moze je kochać nad życie ze wola ta
            rzeczywistość zniszczyc żeby nie musiały byc kochane !!!
    • 25wanilia A chciałbyś odwotnej sytacji? 01.02.10, 11:13
      Piszesz że o wszystkim ze sobą rozmawiacie, ale o znajomych z pracy jej nie
      mówisz...
      Czy chciałbyś teraz odwrotnej sytuacji? Nagle dowiadujesz się, że żona ma
      bliskich znajomych, przyjaciół, o których nic nie wiedziałeś, kryje się po
      kątach żeby z nimi smsować, pisze do swoich kolegów tekstami piosenek, rozmawia
      z nimi na skype, przez tel., w realu, spędza z nimi 8 godzin w pracy itd. I
      jakbyś się poczuł? Bo jestem przekonana że nie przeszedłbyś obok tego obojętnie.
      Jak nie masz nic do ukrycia, to czemu nie mówiłeś, jej o znajomych , kryłeś się
      z smsami...? Żal. Po tym ja się żonie nie dziwię, że nie ma do Ciebie zaufania,
      też bym nie miała.
      • jarek.33 Re: A chciałbyś odwotnej sytacji? 01.02.10, 20:05
        Nie sprawdzam żony i nie kontroluję, ufam, że nic złego nie robi.
        Nie jestem zazdrosny, niech sobie pisze ze znajomymi, nie zaglądam
        Jej przez ramię
        • pendzacy_krolik Re: A chciałbyś odwotnej sytacji? 01.02.10, 21:39
          skad ja to znam, dokladnie,jakbys byl moim mezem. a moze jej tego
          brakuje? ona po prostu zachowuje sie wobec ciebie fair,zamiast
          cieszyc sie,ze nie masz w domu fliciary to masz do niej
          pretensje.zachowuj sie tak,jak ona, a nie bedzie cie podejrzewala.
          masz zone to o nia dbaj.wiesz, co mi moj maz powiedzial jakis czas
          temu (jestesmy 20 lat po slubie),ze chcialabym sie czuc
          najwazniejsza.
          to ja sie pytam: dla kogo mam byc najwazniejsza? dla kolegi z
          pracy? dla szefa? dla sasiada? czy dla meza do cholery?


          jarek.33 napisał:

          > Nie sprawdzam żony i nie kontroluję, ufam, że nic złego nie robi.
          > Nie jestem zazdrosny, niech sobie pisze ze znajomymi, nie zaglądam
          > Jej przez ramię
      • zenek_127 Re: A chciałbyś odwotnej sytacji? 16.02.10, 23:28
        Zgadza się ja tez bym nie miał - sytuacja odwrotna - zawsze
        pragnąłem żeby żone interesował mój prawdziwy swiat
    • pendzacy_krolik Re: ja Jej nie zdradziłem 01.02.10, 21:37
      no to czarno widze dalej wasz zwiazek. z kolezankami flirtujesza, a
      z zona rozmawiasz o pracy i o domu tylko? rob tak dalej, a
      wyladujesz niedlugo na forum "rozwod i co dalej"., ale wczesniej
      na forum "brak seksu w malzenstwie".
      • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 01.02.10, 22:22
        Bez seksu mogę żyć. A jak się żonie nie podoba, to po co jest ze mną?
        • pendzacy_krolik Re: ja Jej nie zdradziłem 01.02.10, 22:40
          jarek.33 napisał:

          > Bez seksu mogę żyć. A jak się żonie nie podoba, to po co jest ze
          mną?

          dla kasy.musi skonczyc studia. a potem cie kopnie. dzieci macie?
          • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 02.02.10, 09:53
            Żeby były dzieci to musi być rodzina, atmosfera. Ona nie potrafi
            stworzyć atmosfery
          • zenek_127 Re: ja Jej nie zdradziłem 16.02.10, 23:30
            kopnąc można kogoś kto nic sobą nie stanowi ludzie wartościowi żyją
            czymś innym ich kopnąć może tylko życie nie inny człowiek
      • zenek_127 Re: ja Jej nie zdradziłem 16.02.10, 23:17
        Brawo bardzo dobra rada ale tak sie sklada że z kolezankami nie
        flirtuję a forum na którym wyląduje to raczej coś z goła innego
    • pendzacy_krolik to jest TROLL 01.02.10, 22:39
      tez sie dalam podpuscic,ale tylko chwile:) nie zmienia to faktu,ze
      bardzo przypomina mojego meza....wstyd mi.ale juz niedlugo.
      • zenek_127 Re: to jest TROLL 16.02.10, 23:15
        Wyobraźnia przypomina męża czy prawdziwy człowiek bo to dwie bardzo
        inne osoby
    • minasz wiesz co zrób 01.02.10, 22:50
      wejdz na you porn znajdz jakas tłusta du-pe i zwal sobie przy niej konia gapiac
      sie na tamta panne - ciekawe co zrobi
      hehehe
    • poprostu_basia Re: ja Jej nie zdradziłem 01.02.10, 23:02
      Szkoda że wcześniej ten wątek przeoczyłam, bardzo umila naukę do egzaminów:)
      Pytasz co mozesz zrobić. Wg mnie - nic dopóki nie zrozumiesz swoich błędów i nie
      poczujesz czegoś w rodzaju żalu czy wyrzutów sumienia. Cheć "żeby mieć znowu
      spokój" nie wróży powodzenia.
      • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 02.02.10, 10:19
        Dość się w życiu ocierpiałem, mam żal do świata, cierpię
        niesprawiedliwie, niesłusznie posądzany o coś czego nie robię
        Ona chce żebym Jej coś tłumaczył, a mnie głowa boli, bo wszystko już
        Jej powiedziałem, a właściwie sama zadbała żeby się dowiedzieć ...
        to o co Jej jeszcze chodzi.... Siedzę sobie spokojnie cały wieczór
        przeglądam wiadomości ...., a jak chcę iść spać i mówię Jej dobranoc
        to Ona się złości, ma pretensje, że znów ignoruję Ją i całą
        sytuację ... Twierdzi, że to ja powinienem zabiegać o
        porozumienie ... a mnie nie zależy na takim życiu
    • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 02.02.10, 00:11
      Napisałem Jej sms, że jest moją królewną, no i co z tego ... w domu
      dalej chciała wyjaśnień ... jakby Jej było mało, że jest dla mnie
      królewną. A ja nie mam nic do powiedzenia ... to nie mój świat ...
      żyję tu i teraz ... i Ona znów jest wściekła... a ja źle się
      czuję ... co za wariatka
      • no1teresa napisałeś 02.02.10, 01:27
        słowa wypowiada się łatwo, są ważne, ale tylko wtedy, gdy idą w parze z czynami
        • omosap Re:do Cementa jarka!!! 02.02.10, 15:27
          co masz robić ? powieś się betonie i daj kobiecie żyć!!!
          całe szczęście że nie ma dzieci/ bo byłoby więcej takich
          betonów...brrrrrrr masakra/
          • zenek_127 Re:do Cementa jarka!!! 16.02.10, 23:26
            a jak doradzisz jarkowi jesli jest kobietą ??? tak myslę że ludzie
            ktorzy tylko obrazają nigdy nie zaznali miłości
        • zenek_127 Re: napisałeś 16.02.10, 23:19
          a jeśli idą z czynami a jesli człowiek z miłości potrafi wszystko
          znieść potrafi śnic o żonie i wierzyć w szczęście
      • a1ma Re: ja Jej nie zdradziłem 02.02.10, 15:36
        > Napisałem Jej sms, że jest moją królewną, no i co z tego ... w domu
        > dalej chciała wyjaśnień ... jakby Jej było mało, że jest dla mnie
        > królewną
        .

        Słodkie :)
        • kaguya1982 Re: ja Jej nie zdradziłem 05.02.10, 10:04
          Boski wątek :P

          Niechże się jeszcze autor wypowie!

          Prosze prosze prosze!

          • jarek.33 Re: ja Jej nie zdradziłem 06.02.10, 11:54
            A po co się mam wypowiadać, skoro nie odpowiadacie na moje
            pytania ... Tyle tu wpisów, a nikt mi nie napisze co ja mam teraz
            zrobić ... może założę nowy wątek ...
          • zenek_127 Re: ja Jej nie zdradziłem 16.02.10, 23:24
            Autor czy prawdziwy człowiek ???
    • zanet14 Re: ja Jej nie zdradziłem 05.02.10, 17:10
      witam cie kolego pewnie jestes ze slaska.a wiesz czemu pytam bo mam ten sam
      problem ponoc na slsku tak juz jest.pozdrawiam
      • zenek_127 Re: ja Jej nie zdradziłem 16.02.10, 23:23
        nie śląsk jarek jest z innej rzeczywistości innego swiata
    • kochamkobiety Re: ja Jej nie zdradziłem 16.02.10, 22:52
      Jarku, koleżanki Cię lubią. Nie przejmuj się. Weź taką co rozumie
      faceta:) Mało ich ale są:)
      • zenek_127 Re: ja Jej nie zdradziłem 16.02.10, 23:21
        Wiesz nie jestem jarkiem moze on tak by zrobił ale to tylko fikcyjna
        postać prawdziwy ja kocham moją żonę nawet jak ona przestanie bedę
        kochał to mój świat
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka