Dodaj do ulubionych

ta dobra i ta zła

27.02.09, 10:15
Jestem "szczęśliwą" posiadaczką dwóch teściowych :) Kompletnie od
siebie różnych.
Ta pierwsza - w zasadzie była - nie miała nigdy powodów do
narzekania. Strasznie mi zależało na dobrych układach między nami.
Zwracałam uwgę niemal na wszystko co robiłam - by jej nie urazić i
niestety wszystko co robiła było źle odbierane. Jak pomagała w
kuchni to się jej panoszyła, jak nie pomagałam to byłam leniwa, jak
pytała czy coś pomóc to się "głupio pytałam". Miała spory kontak i
wpływ na moje (nasze męża moje i córki) życie. Wnusię często
widywała i synka też. Synową najgorszą chyba też nie byłam. W każdym
razie jeśli nie wymarzoną to przynajmniej "do zakceptowania". Mimo
to układ był toksyczny i nadal jest (bo babcią pomimo rozwodu jest
nadal). Nigdy między nami do spięcia nie doszło bo ja wolałam się
wycofać ale wiem, że kiedyś nie dam rady.
Obecna teściowa w zasadzie mama bo jakośnie potrafięo niej myśleć
inaczej jest super. I choć miała by całe mnóstwo powodów do
narzekania:
1. z powodu mojej pracy wnuki i syn 350 km od niej,
2. synowa "po przejściach" z córką itd...
to nigdy, ale to nigdy nie dała mi odczuć, że coś jest ze mną nie
tak. Tolerancyjna, ciepła i zawsze delikatna we wszystkim co mówi i
robi - nawet jeśli krytykuje to chce się jej słuchać. I tylko żal,
że nie ma jej bliżej :( Na braku kontaktu częstrzego traci również
córka bo babcią jest wyśmienitą dla wszystkich swoich wnuków
jednocześńie.

No i jak to możliwe - mam dwie a są jak noc i dzień.
Poza tym potwierdza to teorię, że czasem na relacje z teściami nie
mamy wpływu... tylko jak to zrobić by w przyszłości być mamą nie
teściową ?
Obserwuj wątek
    • emkaska Re: ta dobra i ta zła 03.03.09, 11:29
      Ja myślę, że przede wszystkim teściowa powinna sobie uświadomić, że
      nigdy nie będzie "mamą". Jej relacja z synową nie powinna być taka
      jak z własną córką czy synem. A dlaczego? Bo mimo wszystko jest to
      obca kobieta. Nie powinna oczekiwać, że synowa ją zaraz pokocha,
      albo że kiedykolwiek ją pokocha. Wg mnie relacja teściowa - synowa
      powinna bardziej przypominać przyjaźń /dobrą znajomość, a nie
      relację rodzic - dziecko.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka