Dodaj do ulubionych

Kobieta MUSI

IP: *.proxy.aol.com 12.02.02, 17:22
Czytam posty o zdradzie i o tym czy facet jest w stanie byc wierny. W paru
posatch zaobserwowalam, ze lwia czesc odpowiedzilanosci za zwiazek jest zlozona
na barki kobiety:
Cytuje:
-Kobieta nie moze stac sie kura domowa
Pewnie jescze kobieta musi miec figure Angeliny Jolie i inetelkt Einsteina, i
zdolnosci jezykowe Teresy Orlowski, godzic sie anal sex w imie trwalosci
zwiazku, ogladac porno z facetem, chociaz nie lubi i golic sobie cipke. A po
to zeby zadowolic faceta z lysinka albo z brzuszkiem z wybujalaym ego.
Dlaczego tak wiele w naszy spoleczenstwie wymaga sie od kobiet a tak niewiele
od mezczyzn?
Obserwuj wątek
    • Gość: jazmoley Re: Kobieta MUSI IP: *.ichf.edu.pl 12.02.02, 17:40
      Zdaje się , ze to wynika z zanizonej samooceny kobiet. Kobiety zdradzane, ktore szukaja winy w sobie lub w
      innej kobiecie, z ktora partner zdradzil, maja zaklocony obraz wlasnej plci. Wynika to pewnie, z tego, ze za
      wszelka cene chca oczyscic partnera, po zeby znim nadal byc mimo zdrad, bo zdradzil bo bylam zla,
      zaniedbywalam go lub ta ohydna zdzira uwiodla mi faceta. Sam akt zdrady jest odsuniety na dalszy plan, pojawiaj
      sie pytania dlaczego to zrobil? To powli sie zmienia tak mie zdaje w mlodym pokoleniu, duzo zalezy od matek , jak
      wychowaja swoje corki,
    • Gość: amor_latino Re: Kobieta MUSI IP: 194.181.183.* 12.02.02, 17:47
      wraca nowe. kobieta to tyyyyyle musi a facet to nawet moze byc lysy i z
      brzuszkiem, a wszystkiemu winne nasze spoleczenstwo (w domysle - zacofane). jesli
      by nawet tak bylo (a nie jest), mozliwe przyczyny zdrad nie ograniczaja sie do
      sfer socjokulturowych, ale w wiekszym stopniu zaleza od indywidualnego poczucia
      braku - uswiadomionego lub nie - zaspokojenia jakichs potrzeb w danym zwiazku.
      czasem i angelina jolie z mozgiem einsteina moze byc zdradzona tak samo zreszta
      jak einstain z mozgiem angeliny.

      pzdr,

      Gość portalu: A27 napisał(a):

      > Czytam posty o zdradzie i o tym czy facet jest w stanie byc wierny. W paru
      > posatch zaobserwowalam, ze lwia czesc odpowiedzilanosci za zwiazek jest zlozona
      >
      > na barki kobiety:
      > Cytuje:
      > -Kobieta nie moze stac sie kura domowa
      > Pewnie jescze kobieta musi miec figure Angeliny Jolie i inetelkt Einsteina, i
      > zdolnosci jezykowe Teresy Orlowski, godzic sie anal sex w imie trwalosci
      > zwiazku, ogladac porno z facetem, chociaz nie lubi i golic sobie cipke. A po
      > to zeby zadowolic faceta z lysinka albo z brzuszkiem z wybujalaym ego.
      > Dlaczego tak wiele w naszy spoleczenstwie wymaga sie od kobiet a tak niewiele
      > od mezczyzn?

    • bernacha Re: Facet MUSI 12.02.02, 18:14
      dawac kobiecie 3 orgazmy pod rzad, zarobic na mercedesa, kupic ville, zarobic, co roku na narty w
      Alpach oraz wakacje na Kanarach, obwieszac zone bizuteria, utrzymywac ja nawlasciwej stopie,
      kupowac futro z norek, dawac na wizyty w fitness club, solarium , kosmetyczke. Musi to wszystko
      dawac, bo moze sobie ona poszukac innego losia.
    • Gość: greenman Re: Kobieta MUSI IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.02.02, 18:35
      ech, moim zdaniem to wszystko to jesli nie mity, to uogólnienia. w mojej opinii
      (i doświadczeniu) każdy człowiek, każdy związek jest inny i nie można tego typu
      spraw rozpatrywać w ten sposób.

      > ze to wynika z zanizonej samooceny kobiet. Kobiety zdradzane,
      > ktore szukaja winy w sobie lub w innej kobiecie, z ktora partner zdradzil

      moja kobieta ma bardzo wysoką samoocenę i jeslibym ją zdradził w życiu by nie
      pomyślała że to może być jej wina! dostałbym w twarz (przy odrobinie szczęścia
      akurat tam) i dowidzenia.

      pozatym nie daję jej 3 orgazmów pod rząd, nie mamy mercedesa, willi, nie
      jeździmy na narty w Alpy itd itd itd. i ona nie poszuka sobie innego łosia bo
      jest jeszcze coś takiego jak uczucie... tego jej byle łoś nie da
      • Gość: K-Muflon Re: Kobieta MUSI IP: 168.169.147.* 20.02.02, 15:04
        Gość portalu: greenman napisał(a):

        > jeździmy na narty w Alpy itd itd itd. i ona nie poszuka sobie innego łosia bo
        > jest jeszcze coś takiego jak uczucie... tego jej byle łoś nie da

        Wiec zostawi Cie dla losia ktory bedzie
        jej pieprzyl glodkie kawalki do ucha.
        I wtedy Ty rowniez zostaniesz losiem (z rogami :-)

        K-Muflon,
    • Gość: XXL Re: Kobieta MUSI IP: *.echostar.pl 12.02.02, 18:55
      Jasne, przecież kobieta ma też prawo do :

      - łażenia po domu w nakęconych włosach ( aby w pracy błyszczeć )
      - łażenia po domu w pomiętym szlafroku i powyciąganym swetrze
      - do bólu głowy ( zawsze wieczorem, tuż przed zasnięciem )
      - do narzekania ( a popatrz ten Kowalski to potrafi...tu spojrzenie wymowne )
      - do retorycznych zdań typu : a kiedy ty się wreszcie ...., zobacz która
      już godzina....., czy ty nigdy nie możesz ......
      - do zamkniętej klapy od sedesu ( kurzcze, może kiedyś któraś mi wytłumaczy
      dlaczego to jest takie ważne ).
      - do żądanie wykonania jakiejś czynności natychmiast, zamiast zgodnie z
      logiką nieco później ( zwłaszcza wtedy kiedy ty jesteś szczególnie zajęty
      czymś innym )
      - do wymagania super męskości, w chwilach kiedy ona ma na to ochotę .....
      ( ale żeby zaraz potem ta pralka była naprawiona ....)

      itp, itd.....

      Tak walczmy o większe prawa dla KOBIET
      :-)))
      • Gość: gataka Re: Kobieta MUSI IP: *.o.s.bonet.se 12.02.02, 19:32
        Nie musi, nie musi. Pomimo bycia kobieta, tez nie rozumiem tej zamknietej klapy
        od sedesu :). Moze ktos mi to kiedys wyjasni.
        A zdrada - prawda lezy po srodku i tak jak szczescie buduje sie razem, tak samo
        i w nieszczesciu ma sie wspolny udzial. To tyle moim skromnym zdaniem...
      • onnanohito Re: Kobieta MUSI 15.02.02, 15:33
        Gość portalu: XXL napisał(a):


        > - do zamkniętej klapy od sedesu ( kurzcze, może kiedyś któraś mi wytłumaczy
        > dlaczego to jest takie ważne ).
        >

        Bo z kibelka śmierdzi a jak i nie, to tam, w tej głębi znikają nasze / wasze kupy
        i jak się np. myje zęby to lepiej tej otchłani nie oglądać, czyli po prostu ze
        wzgledów estetycznych.

        No właśnie, czy któryś może mi powiedzieć, dlaczego to takie trudne, zamykać tę
        klapę?
    • Gość: perotin Re: Kobieta MUSI IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 19:09
      Dlaczego sie nie wymaga... a kto u licha ma wymagac, jak nie kobiety? Krotko
      mowiac skarzysz sie na SIEBIE, ze nie wymagasz. Tak w ogole, to popieram w
      100%, ale jesli tu jest czyjas wina to kobiet.
      • muzaaa Re: Do XXL 12.02.02, 19:38
        Jedna z zasad Feng Shui mowi, ze nalezy opuszczac deske sedesowa, gdyz razem ze
        splukawana woda odplywa pomyslnosc finansowa domu:)
        • charybda Re: Do XXL 12.02.02, 20:19
          muzaaa napisał(a):

          > Jedna z zasad Feng Shui mowi, ze nalezy opuszczac deske sedesowa, gdyz razem ze
          >
          > splukawana woda odplywa pomyslnosc finansowa domu:)
          Super! Takiej przyczyny bym się nie doszukała nawet za sto lat. Może dlatego że
          się nie znam na Feng Shui podniesiona klapa mi nie przeszkadza.
          • Gość: yak-ona Re: NIC NIE MUSI.... IP: *.client.attbi.com 12.02.02, 20:22
            a ja uwazam ze kobieta nic nie musi!!!
            • ydorius Re: NIC NIE MUSI.... 12.02.02, 20:27

              Czekałem kiedy to się pojawi. "Kobieta nic nie musi". No oczywiście, mężczyzna
              też nic nie musi i w ogóle nikt nic nie musi, z wyjątkiem sprzątnięcia sie z
              tego świata, a i to, jak twierdzi mój wuj filozof, tylko dobrze poparta
              przykładami hipoteza.

              .y.
              • tasha3 Re: NIC NIE MUSI.... 28.02.02, 11:53
                A ja popieram ! KOBIETA NIC NIE MUSI. Tak samo zresztą jak mężczyzna... Chodzi tylko o to, żeby CHCIEĆ !
                Drobiazg - drobna "fobia" kobiety w temacie ww klapy... , jeżeli sprawi JEJ to przyjemnosć.., to zamknę, co mi
                tam..- powiniem pomysleć mężczyzna, a nie rozkręcać aferę.. Mój mężczyzna zamyka... i po przeczytaniu tych
                postów poczułam nawet lekką dumę.. A gdyby zdradził... winy na pewno nie szukałabym w sobie. Dostałby w
                dziób i gdyby chciał, zgodziłabym się moze pogadac.. Hm.., jednak pewnosci nie mam.. Może ... jednak
                faktycznie
                się pobeczę..., albo...może wcale mnie to nie zaboli...?
                A kobieta w szlafroku też moze być sexy.... :-) Panowie, kupcie żonom powiewny szlafroczek....! Tylko Wasze
                spjrzenie wystarczy ...., będzie czuła się dobrze ! Wszystko zależy jednak od jakosci tego spojrzenia...
                Pozdrawiam !
        • Gość: XXL Re: Do XXL IP: *.echostar.pl 12.02.02, 20:50
          muzaaa napisał(a):

          > Jedna z zasad Feng Shui mowi, ze nalezy opuszczac deske sedesowa, gdyz razem ze
          > splukawana woda odplywa pomyslnosc finansowa domu:)

          Kurna, tylko nie mów tego głośno, bo przestaną spłukiwać w ogóle.
          A wdzięczny zapach tej pomyślości będzie się na ulice wylewał.........
          • ydorius Re: Do XXL 12.02.02, 20:52

            To jest wierzchołek góry lodowej. Znaczy ten kibel.
            Wiesz ile jest zasad feng shui? Jakby Twa luba chaciała się w to zaangażować
            na serio, to miałbyś przemblowana kuchnię, mieszkanie w dzwonkach oraz
            generalne przestawianie ścian...

            .y.
            • Gość: XXL Re: Zasady... IP: *.echostar.pl 12.02.02, 21:09
              Na kuchnię mogę się zgodzić, na te dzwonki
              ostatecznie też, nawet na lustra,
              ale od ścian WARA !!!!

              To są moje kochane ściany !
    • bukowski27 a moja baba, to bedzie musiec, 12.02.02, 20:38
      chodzic mi rano po gazete (i piwo... albo i calvadosa - ale to bedzie miala
      dalej, bo to do Exclusive Monopol, na ul. Rynek 19)... robic mi rano sniadanie
      i kanapki do pracy (z kielbasa!!!!!!!!!) i zebym mial eurosport i zeby czasami
      pzychodzila do domu... kochac sie z kolezanka... a ja to bede nagrywal na
      widelo... i cos tam jeszcze... ale zapomnialem... yyyyyyy... no wlasnie...
      • yak-ona Re:a facet tez nic nie musi 12.02.02, 21:09
        bo niby co ma music???
        nic nie musi i juz!!!
      • muzaaa Re: taaak... 12.02.02, 21:16
        Kobiety szybciej niz mezczyzni zaczynaja odczuwac skutki uplywajacego czasu.
        Zeby trzymac forme musza codziennie dbac o siebie, cwiczyc, zdrowo sie
        odzywiac. W czesci robia to dla innych, ale w duzej mierze dla samej siebie.
        Pewno ze nie musza, ale czy nie chca? Bycie atrakcyjna osoba buduje wlasne
        wewnetrzne pozytywne poczucie.
        Mysle, ze kobiety nie robia nic wiecej czego nie chca i na co nie maja ochoty.
        Czy Ania mialas na mysli ze z czasem plec piekna leniwieje i przestaje dbac o
        siebie? Czy mialas na mysli te wszystkie trendy kulturowe, ktore sa w jakis
        sposob niesprawiedliwoscia uderzajaca w plec piekna?
    • Gość: ........ Re: Kobieta MUSI IP: *.sympatico.ca 12.02.02, 21:47
      Gość portalu: A27 napisał(a):

      > Czytam posty o zdradzie i o tym czy facet jest w stanie byc wierny. W paru
      > posatch zaobserwowalam, ze lwia czesc odpowiedzilanosci za zwiazek jest zlozona
      >
      > na barki kobiety:
      > Cytuje:
      > -Kobieta nie moze stac sie kura domowa
      > Pewnie jescze kobieta musi miec figure Angeliny Jolie i inetelkt Einsteina, i
      > zdolnosci jezykowe Teresy Orlowski, godzic sie anal sex w imie trwalosci
      > zwiazku, ogladac porno z facetem, chociaz nie lubi i golic sobie cipke. A po
      > to zeby zadowolic faceta z lysinka albo z brzuszkiem z wybujalaym ego.
      > Dlaczego tak wiele w naszy spoleczenstwie wymaga sie od kobiet a tak niewiele
      > od mezczyzn?
      * Widocznie sa rozne kobiety. Niektore z nich to wszystko co
      wymienilas poprostu uwielbiaja i wcale nic nie musza. One
      same tego chca. Pozdrawiam
    • paw_dady Re: Kobieta MUSI 12.02.02, 21:51
      Gość portalu: A27 napisał(a):

      > Cytuje:
      > -Kobieta nie moze stac sie kura domowa
      > Pewnie jescze kobieta musi miec figure Angeliny Jolie i
      inetelkt Einsteina, i

      pieprz ten intelekt, ale ta figura andzeliny, choc nie
      chcialbym, zeby moja kobieta miala wytatulowane na cipce
      "billy bob" ;-)


      > zdolnosci jezykowe Teresy Orlowski, godzic sie anal sex
      w imie trwalosci
      > zwiazku,

      rozczaruje cie sa takie co to lubia, mam tylko nadzieje,
      ze wiekszosc nie wyglada jak tereza o bo to od seksu odcheca

      >ogladac porno z facetem, chociaz nie lubi i golic sobie
      cipke.

      a co maja po seksie oralnym mi wlosy zostawac w zebach?
      to sobie nie umyje i mnie obsluz.

      > A po
      > to zeby zadowolic faceta z lysinka albo z brzuszkiem z
      wybujalaym ego.
      > Dlaczego tak wiele w naszy spoleczenstwie wymaga sie od
      kobiet a tak niewiele
      > od mezczyzn?

      to dlaczego nie odejdziesz? moze dlatego, ze nitk inny by
      cie nie chcial
      tylko ten z lysina i brzuszkiem
      • Gość: dusia Re: Kobieta MUSI IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.02.02, 22:48
        ales facet zrozumial ...ech
        • Gość: A27 Re: Kobieta MUSI IP: *.proxy.aol.com 13.02.02, 01:28
          Dokladnie, ales facet zrozumial! Gratulacje. Itelekt Teresy Orlowski.
          Chodzilo mi o to, ze spoleczenstwo i kultura masowa wywiera na kobiety wieksza
          presje niz na mezczyzn odnosnie wygladu zewnetrznego i praktyk seksualnych.
          Nawet golenie cipki staje sie obowiazkiem nowoczesnej kobiety. Wedlug mnie to
          jest zblizanie sie do absuradu. Chodzi mi tutaj o to, ze kobieta ma przed soba
          coraz wiecej zadan typu jak byc piekna, a w sumie efekt ten sam. Dobrowolnie
          lub w wyniku jakiejs tam manipulacji czy nacisku je spelnia. Faceci i tak
          odchodza.

          Oczywiscie jest wiele kobiet, ktore lubia oral i anal i gola cipke. Ja tez nie
          jestem jakas superpruderyjna i poza porno i analem moge znalezc przyjemnosc w
          wymienionych w pierwszym poscie rzeczach. Ale strasznie mnie wkurza, gdy taki
          nacisk kladzie sie na powloke zewnetrzna. Jescze bardziej wkurza mnie, ze od
          razu przywoluje sie obraz baby w szlofroku. (Kurna, ja nawet nie mam
          szlafroka. Po domu biegam w samej bieliznie, na co maz sie wscieka, ze
          sasiadom daje darmowy spektakl. Ze dwa razy faktycznie mialam jakies walki na
          lbie przy mezu. Uwazal, ze to urocze! )

          To co napisalam, to nie byl przyklad z mojego zycia. Ja akurat mam ten luksus,
          ze brzydka mnie nazwac nie mozna. Nie uwazam jednak, ze to fair tak wiele
          wymagac od kobiet. Wkurza mnie presja reklam i prostych mezczyzn na to jak
          powinna wygladac kobieta. Albo co musi robic w lozku. Jestem za tym by
          kobieta robila co chce.
          • muzaaa Re: Kobieta MUSI 13.02.02, 01:52
            Ania, Ci co dytkuja trendy mody rowniez w jakis sposob dyskryminuja te mniej
            urodziwe i mniej perfekcyjnie zbudowane kobiety. Nie wiem czy jest sens burzyc
            sie z tego powodu, mysle ze to jest cos przejsciowego jak kazda moda.
            Przypomina mi sie rysunke Mleczki; dwie paniusie watpliwej urody siedza na
            lawce w parku, jedna do drugiej mowi:
            -Obawiam sie, ze mode na seks musimy przeczekac
          • paw_dady Re: Kobieta MUSI 13.02.02, 23:29
            Gość portalu: A27 napisał(a):

            > Dokladnie, ales facet zrozumial! Gratulacje. Itelekt
            Teresy Orlowski.
            to ci kobieto inteligentnie skomentowalem watki z innych
            postow, ktore przytoczylas czepiajac sie dlaczego kobieta
            musi.


            > Chodzilo mi o to, ze spoleczenstwo i kultura masowa
            wywiera na kobiety wieksza
            > presje niz na mezczyzn odnosnie wygladu zewnetrznego i
            praktyk seksualnych.
            > Nawet golenie cipki staje sie obowiazkiem nowoczesnej
            kobiety. Wedlug mnie to
            > jest zblizanie sie do absuradu. Chodzi mi tutaj o to,
            ze kobieta ma przed soba
            >
            > coraz wiecej zadan typu jak byc piekna, a w sumie efekt
            ten sam. Dobrowolnie
            > lub w wyniku jakiejs tam manipulacji czy nacisku je
            spelnia. Faceci i tak
            > odchodza.
            skad ty takie rewelki bierzesz?
            a) nie wszycsy odchodza
            b)pokaz kobiete, kotra jest z facetem o malym mietkim,
            kotry jest niezaradny?

            > ze brzydka mnie nazwac nie mozna. Nie uwazam jednak,
            ze to fair tak wiele
            > wymagac od kobiet. Wkurza mnie presja reklam i
            prostych mezczyzn na to jak
            > powinna wygladac kobieta. Albo co musi robic w lozku.
            Jestem za tym by
            > kobieta robila co chce.

            a czy ktos ci broni robic co chcesz? a co z cisinieniem
            PROSTYCH kobiet, ktore chca, zeby facet chodzil w
            garniturku, byl managerem o wygladzie brada pita,
            koniecznie bez zaklocen erekcji i koniecznie przed 30? a
            jak nie to puszczaja sie z byle angolem czy amerykancem?
    • Gość: Paula Re: Kobieta MUSI - po prostu kobiety sa ambitne IP: *.chello.pl 13.02.02, 01:59
      a nie to co te leniwce...
      :)
    • Gość: kasia28 Re: Kobieta MUSI IP: *.atol.com.pl 13.02.02, 17:01
      Nikt nic nie musi. Jestesmy wolnymi ludźmi. Ale podstawą dobrego, szczęśliwego
      związku jest zasada:daję-biorę. Obie strony związku muszą coś z siebie dawać i
      otrzymywać. Jeśli daje tylko jedna, a druga bierze to nie jest to związek
      dobry. Co do obciążania kobiet. Po pierwsze to kobiety wciąż pytają dlaczego
      nie kocha, nie docenia itp.więc mężczyźni odpwoiadaja. Jeśliby oni zapytali o
      to samo, kobiety odpowiedziałyby dlaczego tak jest i wyszłoby, ze to oni sa
      winni.A wina leży zawsze pośrodku. Po drugie bierze sie to z postawy
      roszczeniej kobiet. Żadna z kobiet nie zada sobie pytania czy jest dobrą żoną,
      partnerką tylko żąda od faceta różnych rzeczy. a bardzo często tak jest, ze
      same nic do związku nie wnoszą a za niepowodzenia obciążają mężczyzn
      (mężczyźni też tak robią). Po trzecie kobiety same ustalaja co jest dla danego
      związku najlepsze i dla ich mężczyzn. A czasem ich wyobrażenia rozmijają się
      zupełnie z oczekiwaniami tej drugiej osoby. Związek to praca, rozmowy,
      negocjace, tolerancja i zrozumienie. Oczywiście, ze żadna kobieta nie musi
      starać się by jej związek był szczęśliwy, ale nich potem nie płaczą te
      wszystkie nieszczęśliwe, sfrustrowane i samotne. Nic nie przychodzi łatwo i to
      nie jest tak, ze tylko on(ona)ma sie starać, a będzie dobrze. Dopóki mężczyźni
      i kobiety tego nie zrozumieją nie będzie szczęśliwych związków.
      • Gość: A27 Re: Kobieta MUSI IP: *.proxy.aol.com 13.02.02, 17:39
        Kasiu, nie chodzilo mi o to, ze kobieta powinna olewac i nie satrac sie o
        zawiazek. Bardziej chcialam podkreslic to, ze jest jakas przesja w
        spoleczenstwie nakaldana na kobiety, aby byly alfa i omega. A czlowiek przecez
        jest tylko czlowiekiem.

        Zgadzam sie z wieloma rzeczami w Twoim poscie i faktycznie na zwiazek powinni
        pracowac oboje partnerzy. I tak jak Ty uwazam, ze dawanie i branie powinno
        pozostac w rownowadze.
        • Gość: kasia28 Re: Kobieta MUSI IP: *.atol.com.pl 13.02.02, 18:41
          No to się zgadzamy obie. A co do presji społeczeństwa wydaje mi się, ze troche
          same kobiety ukręciły bicz na siebie. chciały wyzwolenia, równouprawnienia i
          dostały je, ale nie umiały wywojowac równouprawnienia ze strony mężczyzn.
          Kobieta musi być dobrym pracownikiem, ale nadal musi być też dobrą matką,
          gospodynią i kochanką. To chyba troszkę za dużo jak na jednego, nikt nie umie
          byc doskonały. A mężczyźni, no cóż. Pracują jak dawniej i...tyle. Niektórzy
          tylko zajmują się dziećmi, co poniektóry umie posprzątać czy ugotować. Wydaje
          mi się, że kobiety powinny w swoich związkach walczyć o swoją pozycje i to od
          samego początku. Jeśli oboje pracują, obowiązki domowe i opieka nad dziećmi
          też powinna być dzielona na dwoje. Wszystko zalezy od ustaleń wewnątrz
          związku. Ja na przykład nie pracuję, mój mąż pracuje dużo, ale jeśli ma wolne
          to i posprząta, i ugotuje jak trzeba i nie musze wyjnajmować gosposie czy
          zatrudniać teściową gdy wyjeżdżam, bo mąż bardzo dobrze sobie poradzi(no może
          z wyjątkiem prania:)) i nie uważa, że zajmowanie się domem czy pomoc mi jest
          czymś strasznym, ale ja o to musiałam stoczyć boje:)A piekną powinna być każda
          z nas, ale na SWÓJ sposób, a nie ten narzucony przez media i modę.Pozdrawiam.
          • Gość: vagin Re: Kobieta MUSI IP: 10.131.130.* 13.02.02, 21:10
            Moim skromnym zdaniem KOBIETA niczego nie powinna musieć! KOBIETA może chcieć i
            to wszystko!
    • Gość: Monia Re: Kobieta MUSI IP: *.acn.waw.pl 14.02.02, 22:30
      Ostatnio złapałam się na tym, że zadałam sobie pytanie co się stanie jeśli
      zostawi mnie mąż (jesteśmy 14 lat po ślubie), i na tym, że muszę się starać,
      aby tak się nie stało. Ale zaraz przyszła myśl, dlaczgo tylko ja się muszę
      starać? Czy tylko ja muszę dbać o ten związek? O atrakcyjność, brak nudy i
      rutyny w życiu? Mąż (mężczyzna) nie MUSI się starać? Przecież ja również mogę
      go zostawić.... Ale nadal przychodzą myśli, że jednak się tego boję... Tylko
      DLACZEGO????????????
      • Gość: anna Re: Kobieta MUSI? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.02, 00:44
        Kobieta NIC NIE MUSI !!!!!!
        • ydorius Re: Kobieta MUSI? 15.02.02, 01:18

          Ta hipoteza już była. :-))

          pozdrawiam,
          .y.
          • Gość: anna Re: Kobieta MUSI? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 15.02.02, 17:46
            ydorius napisał(a):

            >
            > Ta hipoteza już była. :-))
            >
            > pozdrawiam,
            > .y.

            No i co z tego? I tak jest najlepsza!
            • Gość: ydorius Re: Kobieta MUSI? IP: *.tele2.pl 15.02.02, 21:04

              Myślisz, że jak napiszesz jeszcze raz, to będzie jeszcze lepsza? :-D

              pozdrawiam,
              .y.
              • Gość: anna Re: Kobieta MUSI? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.02, 16:31
                Gość portalu: ydorius napisał(a):

                >
                > Myślisz, że jak napiszesz jeszcze raz, to będzie jeszcze lepsza? :-D
                >
                > pozdrawiam,
                > .y.

                Myślę, że jak napiszę jeszcze raz, przestaniesz się wcinać.
            • tasha3 Re: Kobieta MUSI? 28.02.02, 11:58
              Hi,hi... :-)))
        • Gość: jordi Re: Kobieta MUSI? IP: *.rumia.sdi.tpnet.pl 28.02.02, 10:55
          Facet też nic nie MUSI!!!!!
      • ydorius Re: Kobieta MUSI 15.02.02, 01:26
        Gość portalu: Monia napisał(a):

        > Ostatnio złapałam się na tym, że zadałam sobie pytanie co się stanie jeśli
        > zostawi mnie mąż (jesteśmy 14 lat po ślubie), i na tym, że muszę się starać,
        > aby tak się nie stało. Ale zaraz przyszła myśl, dlaczgo tylko ja się muszę
        > starać? Czy tylko ja muszę dbać o ten związek? O atrakcyjność, brak nudy i
        > rutyny w życiu? Mąż (mężczyzna) nie MUSI się starać? Przecież ja również mogę
        > go zostawić.... Ale nadal przychodzą myśli, że jednak się tego boję... Tylko
        > DLACZEGO????????????

        Problem w tym, kto się bardziej boi.
        Postawmy problem na głowie: dlaczego po rozstaniu, gdy jedno chce wrócić, to
        właśnie ono musi się starać? Dlaczego oboje partnerzy nie starają się po równo?
        Dlaczego tak musi być? A może nie musi?
        Widzisz, powiem tak: jeżeli chcę zjeść na obiad zrazy zawijane, to nie zmuszam
        do tego mojej ślubnej, tylko je robię - bo to mi bardziej na tym zależy.
        Stawiając problem tak, jak go postawiłaś, powinniśmy się starać po równo.
        Oczywiście - nie kryję - będzie mi wyjątkowo miło, gdy do mnie z własnej woli
        dołączy (bo mnie kocha, bo chce pomóc, bo chce pobyć ze mną, bo milion innych
        powodów). Buduje to bardzo ładną atmosferę, która mi również - być może - się
        udzieli, gdy jej zachce się omleta... Proste jak budowa cepa.

        Nikt nic nie musi. Ludzie czasem tylko czegoś bardzo chcą i stąd się bierze ich
        aktywność. Jeżeli żadne z Was nie będzie się starać, być może Wasz związek się
        rozpadnie. Nie życzę tego, naprawdę. Ale gdyby tak się stało, starałabyś się na
        równi z ex-mężem go odbudować, gdyby to jemu bardziej zależało?

        pozdrawiam,
        .y.
    • Gość: msych podstawowe obowiazki kobiety IP: 192.168.5.* 15.02.02, 12:10
      1 chodzi po gazete
      2 podawac pilota gdy ten jest akurat poza zasiegiem rak
      3 prac skarpetki
      4 dbac o czystosc domu
      5 gotowac obiadki mezowi gdy ten wraca sterany z pracy, nie przypapalac bron
      Boze
      6 dbac o dzieci
      7 dbac o czyste koszule i wypastowane buty dla meza
      8 zadowolic swego mezczyzne by nie myslal o zdradzie, oral, anal wielce wskazany
      9 organizowac zycie towarzyskie i dbac o dobry wizerunek meza
      mozna dopisywac dalej jak ktos ma pomysly
      • Gość: dinozaur Re: podstawowe obowiazki kobiety IP: 192.168.3.* 15.02.02, 12:47
        10 wykopac dol
        11 i sie w nim ulozyc
        Amen
      • Gość: msych Re: podstawowe obowiazki kobiety IP: 192.168.5.* 15.02.02, 13:41
        o kurde zapomnialem o 10
        10 powinna byc jeszcze wierna i wybaczjaca

        te dziesiec punktow kazda dziewczynka powinna miec w swoim pokoju na scianie
        zeby je sobie dobrze przyswoic ;P
      • Gość: Słońce Re: podstawowe obowiazki kobiety IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.02, 18:07
        to chyba zart?
        napewno
      • Gość: Michal Re: podstawowe obowiazki kobiety IP: 213.241.35.* 20.02.02, 15:48
        coś mi tu pachnie skrajnym feminizmem uffff....
      • tasha3 Re: podstawowe obowiazki kobiety 28.02.02, 12:04
        Przedstawiles to tak slodko, że aż Ci nie wierzę..! Ale rozbawiło mnie to do łez.. ! Jestem w pracy..., więc pewnie
        przy tej okazji nieco podpadłam... :-) Pozdrawiam serdecznie !
    • Gość: DINOZAUR Re: Kobieta MUSI IP: 192.168.3.* 15.02.02, 12:43
      Nic nie musi i taka jest prawda moze chciec i to jest istotne i wazne.Wazne
      chcenie, jezeli sie chce to wtedy zycie jest piekne jezeli druga strona tez
      chce toco moze byc lepszego.I zgadzam sie z ydoriusem ze jak sie kocha,chce
      pomoc,chce byc,chce...to jest subcio.Ajak sie zwiazek rozsypie to naprawde nie
      ma sensu go odbudowywac,to zostaje jak ciern,chwle dobrze a pozniej wspomnienia
      wracaja .Pewnie ze tudno skonczyc lecz trzeba...
    • Gość: Fiona Re: Kobieta MUSI IP: *.chello.pl 15.02.02, 15:47
      BYĆ PIĘKNA
      • Gość: Fiona Re: Kobieta MUSI IP: *.chello.pl 15.02.02, 15:47
        A JEŚLI NIE JEST?
        • frisky2 Re: Kobieta MUSI 15.02.02, 17:48
          to po niej;0
          • Gość: Seku Re: Kobieta MUSI IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.02.02, 18:49
            Kobieta musi umrzec, miec okres, zmieniac podpaski,jesc i pare innych.
            • Gość: A27 Re: Kobieta MUSI IP: *.proxy.aol.com 15.02.02, 19:01
              Brawo seku.
    • vicca Załamka :(( 20.02.02, 16:21
      Idę rozwiązać jakiś problem z fizyki kwantowej - jednocześnie jedną reka będę
      goliła nogi, drugą ręką gotowała obiadek, trzecia reką napiszę wiersz, czwartą
      ręką zrobię makijaż, piatą ręką... Ups! Chyba natura za mało rak mi dała :(((
      • tasha3 Re: Załamka :(( 28.02.02, 12:07
        I jat Ty sobie teraz , biedna poradzisz...? Ale podziwiam inwencję ! Pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka