PDS- problem deski sedesowej

03.02.10, 20:19
Kiedyś, jak bywałem w związkach, bardzo mnie ta sprawa nurtowała, bo to proste urządzenie jakim jest sedes może być podobno przyczyną poważnych konfliktów damsko-męskich a nawet rozwodów.
Dla mnie używanie sedesu jest bardzo proste.
Kobiety to jakoś komplikują, w dodatku mają kilka szkół korzystania.
Jak to właściwie ma być?

Jeszcze nazewnictwo.
Deska to ten owalny, "dziurawy" element na którym się siada.
Klapa, to to do całkowitego zamykania klopa.
    • rozpedzonakulasniezna Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 20:20
      jeszcze definicję "muszli"poprosimy,dla jasności;)
      • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 20:26
        Muszli nie trzeba definiować, bo jest elementem nieruchomym. Są muszle z półką i bez ale to nie ma znaczenia. Tzn. ma wyłącznie dla miłosników oglądania kupki.

        Podobnie spłuczka.
        Spłuczki i muszle są raczej "bezkonflikowe".
        • rozpedzonakulasniezna Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 20:32
          czy aby na pewno sa bezkonfliktowe?;)czasem na niej potrafi cos
          pozostać i wtedy co?;)
          • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 20:34
            Za muszlą jest szczotka, trzeba poszorować.
            • rozpedzonakulasniezna Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 20:39
              tylko czy wszyscy tam zaglądaja?;)a właściwie to o co chodzi z tą
              deska?:)
              • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 20:54
                rozpedzonakulasniezna napisała:

                > a właściwie to o co chodzi z tą
                > deska?:)

                Chodzi ot, że kobiety deskę opuszczają a mężczyźni przy sikaniu podnoszą i tak
                zostawiają.
                W końcu mężczyzna ma dość tej opuszczonej deski, nie podnosi jej i sikając
                niecelnie, oblewa ją. No i jest awantura.
                • rozpedzonakulasniezna Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 20:56
                  większość kobiet niestety sika na siedząco, więc muszą ją opuścić;)o
                  matkooo ale problem;)
                  • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 21:01
                    To jest problem, bo trzeba tę obsikaną (obesraną- patrz post niżej) deskę
                    dotknąć ręką.
                    Generalnie sedes powinien być gotowy do uzycia bezdotykowego ale dla kobiet jest
                    z opuszczoną deską, dla mężczyzn z podniesioną.
                    • rozpedzonakulasniezna Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 21:03
                      dla mnie temat tak abstrakcyjny,ze az smieszny,przepraszam;)ale może
                      dlatego ze mieszkam sama;)
                      • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 21:35
                        Niestety ten problem w związkach wysuwa się na pierwsze miejsce w konfliktach.
                        Przed pozostawione w kieszeniach ubrań rzeczy w brudowniku.
                        • rozpedzonakulasniezna Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 21:39
                          to może dwie toalety byłyby rozwiazaniem?;)różowa i
                          niebieska,oczywiście;)
                          • jedenpro.cent pisuar 03.02.10, 21:44
                            Pisuar rozwiązuje sprawę ale w ciasnej łazience jest on przeważnie na wysokości
                            twarzy osoby siedzącej na sedesie.
                            Poza tym kobiety uważają, że śmierdzi, bo nie ma klapki.
                            • rozpedzonakulasniezna Re: pisuar 03.02.10, 21:45
                              może lepiej zmienić kobiete?;)na inna
                              • jedenpro.cent Re: pisuar 03.02.10, 21:48
                                Tak zrobiłem. Zmieniłem na... żadną :))
                                • rozpedzonakulasniezna Re: pisuar 03.02.10, 21:52
                                  no i problem się rozwiązał;)
                                  • jedenpro.cent Re: pisuar 03.02.10, 21:55
                                    Setki problemów sie rozwiązało :)
                                    • rozpedzonakulasniezna Re: pisuar 03.02.10, 22:02
                                      a ile po drodze uniknęło;)no no
                                      • jedenpro.cent stereo 03.02.10, 22:06
                                        Mieszkasz sama, to mnie rozumiesz.

                                        A ten sedes stereo (niebieski i różowy) to fajny pomysł. Można jeszcze dla
                                        dzieci takie mniejsze zrobić- wersja quadro.
                                        • rozpedzonakulasniezna Re: stereo 03.02.10, 22:08
                                          ...ale ale...dzieci też nie mam;)
                                        • jedenpro.cent Re: stereo 03.02.10, 22:08
                                          To do rozpędzonejkulisnieżnej było. Jakos przeskoczyło jak pływak w spłuczce.
                                          • rozpedzonakulasniezna Re: stereo 03.02.10, 22:12
                                            ale coooo?;)
                                            • jedenpro.cent Re: stereo 03.02.10, 22:18
                                              bo ten wpis przeskoczył na sam dół ala potem znów sie pojawił tam gdzie
                                              powinien. Jakieś szutki forumowe.
                                              • rozpedzonakulasniezna Re: stereo 03.02.10, 22:22
                                                skoczył na dół nabrać wody ;)ale dobrze,że kwestia PDS sie
                                                rozwiazała;)
    • a1ma [...] 03.02.10, 20:22
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 20:33
        a1ma napisała:

        > Niezamykanie deski sedesowej (pokrywy) to dla mnie skrajne obrzydlistwo. Co
        > dziwne, robią to WSZYSCY, kobiety i mężczyźni po równo - obserwuję, jak
        > zachowują się nasi goście. I to jest jedyny moment, kiedy ta nieszczęsna klapa
        > jest podniesiona - my oboje zawsze zamykamy.

        Czyli zamykasz klape i spuszczasz wodę. A co będzie jeśli gówienko się przyklei
        i następny gość to zobaczy i pomysli co za fleja tu była?

        > Widziałam kiedyś taki filmik, na którym pokazano, gdzie osadzają się krople wod
        > y
        > z toalety w trakcie spłukiwania - jak pomyślę o ręcznikach, szczoteczkach do
        > zębów, wszystkich powierzchniach w okolicy, to mi niedobrze.

        Przecież to woda z domestosem.
      • maitresse.d.un.francais Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 20:37
        Widziałam kiedyś taki filmik, na którym pokazano, gdzie osadzają się krople wody
        z toalety w trakcie spłukiwania - jak pomyślę o ręcznikach, szczoteczkach do
        zębów, wszystkich powierzchniach w okolicy, to mi niedobrze.

        Wy musicie takie rzeczy? Jeszcze komuś się nerwica zrobi i będzie szczoteczkę co
        dzień zmieniał.
        • jedenpro.cent WC jest osobno 03.02.10, 20:44
          O czym ty do mnie rozmawiasz?
          Przecież WC jest osobno, za zamykanymi drzwiami.
          Ręczniki i szczoteczki do zębów są w łazience albo w pokoju kąpielowym.
          • maitresse.d.un.francais Jak u kogo 03.02.10, 20:46
            u mnie jest zusammen, taka konstrukcja chałupy
            • jedenpro.cent Re: Jak u kogo 03.02.10, 20:49
              Dla mnie minimum to łazienka z oddzielonym WC i drugie WC.
              Najlepiej blisko sypialni.
              • maitresse.d.un.francais Re: Jak u kogo 03.02.10, 20:58
                jedenpro.cent napisał:

                > Dla mnie minimum to łazienka z oddzielonym WC i drugie WC.

                To świetnie, zbuduj mi na pawlaczu.
                • jedenpro.cent Re: Jak u kogo 03.02.10, 21:02
                  Co to pawlacz? Takie pudło na szafie w garderobie?
                  • maitresse.d.un.francais Re: Jak u kogo 03.02.10, 21:04
                    ww.google.jedenpro.cent napisał:

                    > Co to pawlacz? Takie pudło na szafie w garderobie?

                    to nie pudło, to taka jakby szafa pod sufitem

                    arekmiz.friko.pl/D1%20023.jpg
                    • jedenpro.cent Re: Jak u kogo 03.02.10, 21:30
                      Wygląda koszmarnie ta wisząca szafa.
      • a1ma Jakie złamanie prawa lub regulaminu??? 03.02.10, 22:47


        • jedenpro.cent Re: Jakie złamanie prawa lub regulaminu??? 03.02.10, 22:49
          Pewnie narzygałas do kibla a tego modero nie znosi.
    • wacikowa Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 20:26
      Usunęli Ci trollu wątek o SBekach to wymyśliłeś pod drugim nickiem kolejny
      kretynizm?
    • nutka07 Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 20:30
      Odnosze wrazenie, ze jestes kobieta.
      • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 20:37
        nutka07 napisała:

        > Odnosze wrazenie, ze jestes kobieta.

        Przecież jest równouprawnienie, więc płeć bez znaczenia.
        Ale możesz mnie sprawdzić pytaniami kontrolnymi.
        Dodam, że w łazience mam pisuar.
    • rach.ell Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 20:40
      jedenpro.cent napisał:

      > Kiedyś, jak bywałem w związkach, bardzo mnie ta sprawa nurtowała,
      bo to proste
      > urządzenie jakim jest sedes może być podobno przyczyną poważnych
      konfliktów dam
      > sko-męskich a nawet rozwodów.
      > Dla mnie używanie sedesu jest bardzo proste.
      > Kobiety to jakoś komplikują, w dodatku mają kilka szkół
      korzystania.
      > Jak to właściwie ma być?
      >
      > Jeszcze nazewnictwo.
      > Deska to ten owalny, "dziurawy" element na którym się siada.
      > Klapa, to to do całkowitego zamykania klopa.
      Wystarczy, ze nie obesrasz wszystkiego wokol korzystajac z toalety.
      To powinno wystarczyc do zachowania pokoju w stosunkach domowych.
      Mam nadzieje, ze moj pasierb przeczyta ten wpis:)
      • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 20:47
        Znaczy jak pasierb ma sraczkę, to jest duży rozbryzg i picasso sie robi.
        Tak ale to jest sprawa że tak powiem rzadka.
        • rach.ell Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 20:51
          jedenpro.cent napisał:

          > Znaczy jak pasierb ma sraczkę, to jest duży rozbryzg i picasso sie
          robi.
          > Tak ale to jest sprawa że tak powiem rzadka.
          Jeszcze mlody ale mezczyzna, staram sie poprostu nie stawiac za
          wysoko poprzeczki.
          • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 20:56
            Nie każ mu sikać nad poprzeczką, bo to niewykonalne.
            • rach.ell Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 21:02
              jedenpro.cent napisał:

              > Nie każ mu sikać nad poprzeczką, bo to niewykonalne.
              Ja juz mu nic nie kaze, ja dawno sie poddalam, czasami jeszcze tylko
              prosze:)Moze jego panna dotrze kiedys do niego i mu wytlumaczy tych
              pare prostych zasad korzystania z toalety, o ktorych byla juz
              wczesniej mowa.
    • puma_z_gminy_biala Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 21:07
      IMO sa to problemy wydumane bądź zastępcze.
      • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 21:37
        Zgadzam się ale to kobiety robią awantury o deski.
        • puma_z_gminy_biala Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 22:30
          Ale to wtedy kiedy chcą się ciebie pozbyc tylko nie mówią wprost
          dlaczego :)
    • aga90210 Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 21:16
      Nie wiem, kto wymyslił oddzielne pomieszczenia na WC. Obrzydliwe, male norki,
      gdzie zawsze śmierdzi. Ble. I jeszcze trzeba pamiętać o skorzystaniu z toalety
      przed kąpielą.
      • trypel Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 21:20
        aga90210 napisała:

        > I jeszcze trzeba pamiętać o skorzystaniu z toalety
        > przed kąpielą.

        nie trzeba. Bądź eko i lej pod prysznicem :D
        • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 21:32
          Jak zalecała Madona. Zapobiega grzybicy międzypalcowej.
        • sundry Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 21:36
          Lać to jeszcze,a co z grubszą sprawą?:)
          • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 21:41
            W Japonii mają takie specjalne tabletki. Łykasz i gówienko jest zawinięte w celofan.
      • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 21:53
        Gorzej jak jedno chce robić kupę a drugie myć zęby.
        Wtedy osobne WC jest idealne. Nie może być małe i musi mieć wentylację wymuszoną.
        Wolisz jak smrodek rozchodzi sie po całej łazience?
        • aga90210 Re: PDS- problem deski sedesowej 06.02.10, 12:03
          Nie widzialam jeszcze oddzielnego WC, które byłoby duze i z dobra wentylacją.
          Zawsze malutka norka. Na szczęście prawie zawsze trafiam na mieszkania, gdzie
          toaleta i prysznic jest razem, i wyobraź sobie nawet przy większej liczbie osób
          problemu nie było. Jak dwie osoby chcą skorzystać z przybytku to jedno poczeka.
          A łazienki są jednak lepiej wentylowane niż WC (ideał- okno w łazience).
          • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 06.02.10, 13:30
            aga90210 napisała:

            > Nie widzialam jeszcze oddzielnego WC, które byłoby duze i z dobra wentylacją.
            > Zawsze malutka norka.

            Pewnie widziałaś w PGRze taką drewnianą budkę z serduszkiem.

            To, że nie widziałaś zanaczy że nie istnieje?

            Jak sobie zażyczysz, tak ci firma zrobi. Jaki to problem?
            Najlepiej już na etapie projektu domu zarezerwować odpowiednią przestrzeń.
            Wentylacja może wymieniać powietrze np. 2x na minutę.

            Niestety jak kobiety projektują dom albo mieszkanie, to potem takie kwiatki z WC
            o jakich piszesz wychodzą. Najwazniejsza dla baby jest garderoba albo i dwie.
    • jedenpro.cent Adaś Miauczyński i klapa 03.02.10, 21:39
      Odkąd mój umysł myśli i sięgam pamięcią, te klapy zawsze opadały. A dlaczego? Bo przez dziesiątki lat jedni bezmyślni kretyni pod kierunkiem innych bezmyślnych kretynów umieszczają muszle klozetowe w pociągach tak blisko ściany, że klapa po podniesieniu nachylona jest ku muszli i puszczona - musi opaść. Dziesiątki lat, Jezu Chryste przenajświętszy... Bo jeśli Polska właśnie, to ta ojszczana klapa.
      "Dzień świra"
    • blue.chaczapuri Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 21:43
      problem można bezkrwawo (czytaj bezrozwodowo) rozwiązać, za pomocą samo
      zamykającej się deski. wystarczy lekko pchnąć, a deska z klapą czy bez
      sama bez trzaskania opadnie na sedes
      • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 21:46
        Fajnie, ale co z podnoszeniem deski? Na pilota? :))
        • blue.chaczapuri Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 21:51
          hehhe, nie no podnieść, to już szanowny pan musi sobie sam:P
          • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 21:56
            Nogą najlepiej.
            • blue.chaczapuri Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 22:06
              no weź, we własnym domu?? nogą?? a może jeszcze ubłoconym butem??;)
              nogą to zdarza mi się podnosić deskę, kiedy mój 4letni synek MUSI!!
              skorzystać z toalety publicznej:P
              • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 22:11
                A jak jesteś w wąskiej spódnicy, to co?
                • blue.chaczapuri Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 22:16
                  top trzeba kieckę podciągnąć. beeeeez przesady, nawet najwęższa kiecka
                  nie czyni z nas niepełnosprawnych ruchowo:D
                  • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 22:19
                    Ostatecznie łokciem mozna.
                    • blue.chaczapuri Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 22:27
                      ohyda! łokciem?? sedes?? :/
                      • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 22:36
                        lepiej niż zębami.
                        • blue.chaczapuri Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 23:06
                          wprawdzie nie rozumiem dlaczego miałbyś otwierać sedes zębami, ale..
                          każdy robi to, co lubi!;)
    • zeberdee24 Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 21:47
      Można by zintegrować zamek w drzwiach z klapą i np. dopóki nie zamkniesz klapy
      to zamek się nie otworzy i nie wyjdziesz z kibla.
      • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 22:00
        Genialne :))
        W wersji dla dzieci drzwi otworzą sie po umyciu rączek.
        • reniatoja Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 22:29
          uważasz, że dorosli nie muszą myc rączek? Czy wierzysz naiwnie, że myją?

          W ogóle to w publicznych kiblach nei wiadomo czym czego dotykac, zawsze wszystko
          przez chusteczkę i od razu wyrzucać, to chyba jedyny sposób, odkad przeczytałam
          i to mi w sumie uswiadomiło tę oczywistą oczywistość, ze samo nie siadanie w
          publicznym kiblu nic nie da, na kurkach, klamkach, wieszakach, wszędzie jest to,
          co pozostawili poprzedni goscie. A szacunkowo 3/4 korzystających nie myje rąk
          ani przed ani po sprawie. Ale nawet ktoś kto myje - to wyobraźmy to sobie -
          najpierw jakas pani skorzystała z papieru toaletowego, a potem odkręciła kurek,
          żeby umyć ręce, prawda? Więc co miała na tych rękach to tam na tym kurku czuwa.
          Potem ty to dotykasz, myjesz rece - i dotykasz to z powrotem, zeby zakrecić. I
          to, co ta pani zostawiła na kurku, wraca do ciebie, od ciebie do twojego
          dziecka, bo bierzesz je za rączkę, a dziecko czekoladkę w łapkę i do buzi.
          Pamiętajcie o tym przyjaciele. Dziękuję, skończyłam.
          • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 22:39
            Teraz rozumiem skąd dzieci mają owsiki.
            Dotychczas myslałem, że z piaskownicy.
          • zeberdee24 Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 22:43
            Kiedyś z kolegami się nad tym zastanawialiśmy jak zaprojektować kibel który
            będzie higieniczny i wbrew pozorom to nic wielkiego:
            - główne drzwi wejściowe otwierają się na fotokomórkę
            - deska jest podnoszona i opuszczana za pomocą pedału, po opuszczeniu woda
            spłukuje się automatycznie
            - kran, dozownik mydła i suszarka do rąk są automatyczne
            • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 22:48
              A co z rozporkiem?
              • zeberdee24 Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 22:51
                Chodzimy w dresach na codzień.
      • reniatoja Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 22:21
        gdzieś czytałam, że w taki sposób zintegrowano drzwi toalety publicznej z kranem
        - jak nie umyjesz rąk to nie wyjdziesz z kibla. naród bez przerwy wszczynał
        alarm, że drzwi się nie otwierają, "pomocy!" i "do pieca z babką klozetową!"
        niosło się po całym dworcu :)
        • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 22:26
          Eeee, zalewasz. To chyba do ukrytej kamery?
          • reniatoja Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 22:31
            nie, niestety nie. Zresztą nawet ci co myją - przeczytaj mój tok rozumowania w
            poprzednim poscie, a już nigdy nie dotkniesz bez ochrony niczego w publicznym
            kiblu.
    • vandikia Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 22:03
      w moim słowniku na szczęście nie ma czegoś takiego jak problem deski
      sedesowej
      mam kota, więc klapa opuszczona non stop, jak kota nie było deska
      była opuszczona po użyciu, to tak naturalne jak spłukanie sedesu
      wodą po załatwieniu potrzeby fizjologicznej
      • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 22:13
        Ten kot chciał pic wodę, czy sr... do sedesu?
        Bo takie zwyczaje spotkałem w jednym domu, znaczy kota srającego do muszli.
        • vandikia Re: PDS- problem deski sedesowej 03.02.10, 22:33
          Nie wiem czy chciał, klapa jest opuszczana prewencyjnie, żeby mu się
          nie zachciało wskoczyć i ześlizgnąć.
    • jedenpro.cent Seks na kiblu 03.02.10, 22:42
      Widziałem w jakimś filmie. Na sedesie z opuszczoną klapą.
      Dziwny jest ten świat.
    • anwad Minie kryzys wieku średniego 03.02.10, 23:16
      To i dylematy egzystencjalne przestaną dręczyć...:) Miłego wieczoru.
    • kora3 to bardzo proste jest :) 03.02.10, 23:23
      Klapę, to do całkowitego zamykania należy po uzyciu muszli zamknąc.
      Nie da się tego zrobic, bez opuszczenia deski (tego dziurawego),
      wiec nie ma problemu "podnisionej" deski.
      Mnie w "problem deski" nadal, mimo słuchania i czytania o tym od lat
      nurtuje: no bo jakze to w ogóle mozliwe, by dorosły człowiek nie
      umiał z toalety skorzystać w cywilizowany sposób?
      • jedzoslaw Re: to bardzo proste jest :) 03.02.10, 23:46
        To jest jeden z tych do znudzenia powtarzanych "żarcików" nt. damsko-męskich
        różnic i niesnasek z nich wynikających. Ponieważ nigdy nie zostawiam sedesu z
        podniesioną deską (podobnie jak nie robię innych, rzekomo "męskich" rzeczy, typu
        zmiana skarpet raz na tydzień i Eurosport z piwem w ręku jako podstawowa
        rozrywka) to też jestem zdziwiony, jak to możliwe, by dorosły facet żyjący w
        pierwszej dekadzie XXI wieku nie umiał obsługiwać kibla.
        • stinefraexeter Re: to bardzo proste jest :) 04.02.10, 14:51
          Tak, te żarciki stają się już nudne. Mam wrażenie, że najbardziej bawią je
          ludzi, którzy o relacjach damsko-męskich słyszą jedynie w tv...Też nie rozumiem,
          co za problem unieść tę nieszczęsną deskę, jak się chce lać. Przecież gdy
          facetowi kroi się grubsza sprawa, to i tak musi deskę opuścić... ;)
      • jedenpro.cent Re: to bardzo proste jest :) 04.02.10, 13:03
        Pozostaje zatem problem obsikanej deski.
        • kora3 Re: to bardzo proste jest :) 04.02.10, 19:05
          nie wiem u kogo?
          normalny człowiek umie posprzatac po sobie - proste
        • izabella9.0 nic mnie nie jest tak w stanie 04.02.10, 20:19
          wkurzyć jak obsikana deska.
    • uleczka_k Re: PDS- problem deski sedesowej 04.02.10, 20:06
      No nieee. Akurat jadłam pyszną czekoladę, kiedy czort mnie podkusił przeczytać
      ten wątek. I endorfiny szlag trafił.
      • efi-efi Re: PDS- problem deski sedesowej 04.02.10, 21:00
        u mnie jest PMS jedynie
        PDS - to nie problem

        ale niech ktoś spróbuje zostawić w moim kiblu lisią kitę....biada!:)
    • lacido Re: PDS- problem deski sedesowej 04.02.10, 21:58
      rozwalił nie wpis o śledzeniu gości w jakiej pozycji zostawiają klapę :D
    • haalszka Re: PDS- problem deski sedesowej 04.02.10, 22:43
      ja nie mam problemu z problemem PDS.
      jedyny jaki jest to gdy moj syn nie trafi i obleje....
      A czy otwarty czy zamkniety mnie nie rusza:))
      • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 04.02.10, 22:53
        No tak, chłopcy znaczą całą okolicę. Wina stulejek?
        • haalszka Re: PDS- problem deski sedesowej 05.02.10, 20:09
          alez nie, wina pomyslu ze mozna kolka "wysiusiac"....:))
    • six_a Re: PDS- problem deski sedesowej 05.02.10, 20:21
      jaki znowu problem?
      kibel występuje domyślnie w wersji zamkniętej, po to jest klapa i tak go należy
      zostawić po użyciu. deskę możemy pominąć, ponieważ nie da się zamknąć klapy przy
      otwartej desce.

      jak sobie zaczniemy używać inaczej, to z kibla może wyjść a) dziewczynka z ringu
      (która przedtem wyszła z wanny) albo b) te takie potworki z reklamy domestosa.
      • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 05.02.10, 20:44
        Czyli spuszczasz wodę przy zamkniętej klapie. Ale potem ją trzeba podnieść, żeby sprawdzić, czy wszystko się spłukało. I znów zamknąć.

        Wg mnie lepiej, żeby było wszystko otwarte. Pod warunkiem, ze WC jest osobne, oddzielone od łazienki drzwiami.
        Ale ja mieszkam sam i podniesiona klapa i deska nikomu nie przeszkada.
        • six_a Re: PDS- problem deski sedesowej 05.02.10, 21:01
          użycie kibla zaczynamy od podniesienia difotowo opuszczonej klapy, potem wiadomo
          co, następnie: spłuczka ciach, kontrola wizualna muszli check, ew. dopieszczenie
          ścianek muszli uroczą szczotką wykonanoo i DOPIERO WTEDY spuszczamy klapę.

          po wykonaniu tych wszystkich czynności myjemy ręce i zapominamy zgasić światło,
          za co dostajemy kolejny opieprz, no ale cusz, człowiek uczy się przez całe życie.

          i zawsze, ale to zawsze pamiętaj o dziewczynce z ringu, szczurach, wężach
          wodnych oraz innych paskudztwach z horrorów, które standardowo wyłażą otwartym
          kiblem. powinno pomóc opanować trudną sztukę zamykania klapy.
          ja wieeem, nocnik był łatwiejszy w obsłudze, ale trzeba w końcu dorosnąć.
          • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 05.02.10, 21:24
            Ktoś tu pisał, że spłukiwanie przy otwartej klapie powoduje obryzganie
            ręczników, szczoteczek do zębów i wszystkiego co jest w łazience.
            Na Discovery pokazywali.
            • six_a Re: PDS- problem deski sedesowej 05.02.10, 21:37
              nie trzymam szczotek ani ręczników na wysokości kibla, to się mogę akurat i w
              drodze wyjątku nie znać.
    • nglka Re: PDS- problem deski sedesowej 05.02.10, 20:39
      jedenpro.cent napisał:

      > Dla mnie używanie sedesu jest bardzo proste.

      Dla mnie też. Jeśli coś ma przeznaczenie, by leżeć a Ty to podnosisz - to i opuszczasz. Jak upuścisz śmieć to podnosisz i wyrzucasz. Taki sam mechanizm :-)
      Nie ma przymusu podnoszenia, możesz sikać na siedząco.
      • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 05.02.10, 21:20
        nglka napisała:

        > Nie ma przymusu podnoszenia, możesz sikać na siedząco.

        Z porannym wzwodem? Przecież obsikam drzwi.
        • six_a Re: PDS- problem deski sedesowej 05.02.10, 21:55
          a na stojąco co obsikujesz?
          tak tylko pytam
          :)
          • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 05.02.10, 22:00
            Jak jestem w skłonie to trafiam do muszli.

            A powaznie to juz pisałem, że mam pisuar, żeby nie robic przodozgięcia.
            • six_a Re: PDS- problem deski sedesowej 05.02.10, 22:04
              aaa, to nie czytałam.
              właśnie shittoir powinni dla facetów wymyślić, mogliby se stać na srojąco
              nie byłoby problemu klapy, no nie?
        • nglka Re: PDS- problem deski sedesowej 06.02.10, 16:26
          jedenpro.cent napisał:

          > Z porannym wzwodem? Przecież obsikam drzwi.

          Jakiś ewenement, który umie sikać we wzwodzie/ Trochę o fizjologii poczytaj :) A jeśli po prostu sobie urósł to chyba masz ręce, nie? Użyj jednej do skierowania odpowiedniego narądu w odpowiednim kierunku ;) I po problemie.
          • jedenpro.cent ha ha ha 06.02.10, 20:53
            No to mogła tylko kobieta napisać. Dowcip roku.
            Poczytaj apel do kobiet.
            forum.gazeta.pl/forum/w,16,106730677,106887772,Apel_do_kobiet.html
            • nglka Re: ha ha ha 06.02.10, 20:58
              A co ma do tego płeć? Otwórz pierwszy lepszy podręcznik o podstawach fizjologii - nie zastąpi tego żaden nudny wywód na forum :)
              • jedenpro.cent Re: ha ha ha 06.02.10, 21:02
                To daj mi ten podręcznik. Pewnie pisany przez kobietę.

                Ja mam wzwody i problem z porannym sikaniem jak miliardy mężczyzn na tym świecie.

                W "Apelu do kobiet" jest to opiane na 6kę.
                Szkoda, że wcześniej tego nie czytałem.
                • lacido Re: ha ha ha 06.02.10, 21:04
                  dziwne, mój eks twierdził że jak ma wzwód to nie może sikac ale mnie oszukał
                  szubrawiec jeden ;/
                  • jedenpro.cent Re: ha ha ha 06.02.10, 21:27
                    Chodzi o poranny wzwód czyli jeden z tzw. nieuzasadnionych.

                    Dobrze, że się rozwiodłaś z kłamcą.
                    • lacido Re: ha ha ha 07.02.10, 00:01
                      myślisz ze dla fiut ma ma znaczenie czy jest pod wpływem wzwodu uzasadnionego
                      czy nie?
                • nglka Re: ha ha ha 07.02.10, 00:50
                  jedenpro.cent napisał:

                  > To daj mi ten podręcznik. Pewnie pisany przez kobietę.

                  Oczywiście lekarz kobieta jest niewiarygodna. Studia, które skończyła też jej g..o dały z uwagi na wykładowcę kobietę. Co może kobieta o fizjologii wiedzieć?
                  Uważaj, bo ci żyłka pęknie :-)


                  > Ja mam wzwody i problem z porannym sikaniem jak miliardy mężczyzn na tym świeci
                  > e.

                  A to bardzo ciekawe :-)Na świecie jest ok 6 miliardów, chylę czoła w kierunku "miliardów mężczyzn" którzy - wszyscy, jak jeden mąż - potwierdzają twój jakże wielki, wyimaginowany problem :)))) Nawet ci, których nie ma :)
    • frozenman USPA i po problemie. Polecam. 05.02.10, 21:14
      www.uspa.com.pl/
      • six_a Re: USPA i po problemie. Polecam. 05.02.10, 21:19
        też uważam, że jak się niekumatego podłączy do zimnej wody i prądu 230V, proces
        przyswajania informacji o klapie ruszy z kopyta.
      • jedenpro.cent Re: USPA i po problemie. Polecam. 05.02.10, 21:25
        Fajowskie. Masz takie urządzenie? Sprawdza się?
    • rumak.hrabiny Re: PDS- problem deski sedesowej 05.02.10, 22:00
      ponad 100 wpisów? trochę mnie dziwi, że taki goovniano-urynwy wątek takie
      zainteresowanie i emocje wzbudził
      • lacido Re: PDS- problem deski sedesowej 05.02.10, 22:05
        jakby nie było, każdy od czasu do czasu ma bliski kontakt z deską ;)
        • rumak.hrabiny Re: PDS- problem deski sedesowej 06.02.10, 16:24
          https://brainlessworld.files.wordpress.com/2007/11/signs1.jpg?w=468
          • lacido Re: PDS- problem deski sedesowej 06.02.10, 20:15
            nie bardzo rozumiem dlaczego sposób drugi, po lewej stronie jest niedopuszczalny
            • rumak.hrabiny Re: PDS- problem deski sedesowej 06.02.10, 21:21
              mnie bardziej zaintrygował dolny znak z lewej strony. dlaczego w wolnym kraju
              nie można ze spławikiem na węgorza w domowym zaciszu się zaczaić?
              • rumak.hrabiny Re: PDS- problem deski sedesowej 06.02.10, 21:33
                oczywiście wyrozumiały jestem. chabetce na czas wędkowania bym jakiś ładny
                nocnik kupił
          • jedenpro.cent Re: PDS- problem deski sedesowej 06.02.10, 21:04
            Po prawej u dołu, to jakaś zniekształcoena pozycja "Małysz o poranku" albo
            "Superman o poranku".
    • jedenpro.cent Apel do kobiet 06.02.10, 20:51
      Drogie Panie, prosimy o wyrozumiałość.

      Kobiety powinny zrozumieć, że penisy mają swój własny rozum. Tym małym ptaszkom nie można ufać!

      Ciągle nas trenujecie i szkolicie abyśmy nie siusiali na stojąco. Musimy odlewać się na siedząco. Przekonujecie nas, że to niewielka cena, jaką musimy zapłacić aby zachować czystość w toalecie. Dodatkowo jeszcze jesteśmy dopingowani, aby deskę zostawiać w, naszym zdaniem, nienaturalnej pozycji horyzontalnej.

      Ale prawdziwą zmorą, która nie pozwala nam stosować się do Waszych zaleceń jest zupełnie coś innego. To jest nie lada problem i Panie powinny go zrozumieć. Chodzi nam o porannego drąga. My, faceci, zwykle budzimy się z dwoma rzeczami: nieodpartym pragnieniem odlania się oraz penisem tak twardym, ze mógłbyś nim ciąć diamenty! Nieważne jak się wytężasz, nie uda ci się zgiąć cholerstwa. A jak się go nie zegnie to za cholerę nie można tym celować. A jak nie możesz celować to nie masz wyboru, tylko oszcz... całą ścianę i to włochate przykrycie na deskę klozetową, które Wy kobiety tak strasznie chcecie mieć. A przy okazji, jak używacie tego cholernego przykrycia to deska nie może sama stać. Kiedy tylko ją ustawimy w pozycji prawidłowej, ona sama wraca do horyzontalnej. Więc musimy jedną ręką podtrzymywać deskę klozetową, a drugą ręką starać się kontrolować nasze bardziej niż nieprecyzyjne narządy celownicze.

      Czasem tym nowo-pożenionym wydaje się, że można zmusić deskę klozetową z tym czartowskim puchatym przykryciem aby stała. Więc ciskają z całej siły deską w tył, upychają i sprężają to przykrycie. Ale po chwili puchaty materiał przykrycia się rozpręża i deska niespodziewanie i bez ostrzeżenia spada z ogromną siłą tuż przy przyrodzeniu, omal nie obcinając naszego ptaszka! Co dzieje się wtedy z naszym moczem, łatwo sobie wyobrazić.

      Starałem się jakoś delikatnie wyjaśnić tę skomplikowaną poranną sytuację mojej żonie. Powiedziałem jej: Słuchaj, on się nie zegnie. Ona na to: Więc będziesz do końca życia siadał, tak jak ja.

      Ok. Spróbowałem więc siadać z porannym drągiem. No cóż, wsadzić go pod deskę też nie jest łatwo. I zanim mi się to udało zdążyłem oblać wszystkie ręczniki wiszące na przeciwnej ścianie. Nawet jeśli siedzisz i zmusisz twoje drewienko do wejścia pod deskę klozetową, to kiedy zaczniesz sikać, mocz i tak wystrzeli przez szczelinę pomiędzy deską a górną krawędzią sedesu.
      Zalejesz sobie wtedy nogi i mocz pocieknie w dół, prosto na ten śmieszny chodniczek, który kobiety nie wiadomo po co kładą na podłodze!

      Udało mi się jednak opracować specjalny manewr, dzięki któremu radzę sobie z owym porannym problemem. Jedynym rozwiązaniem jest przyjąć pozycję lecącego Supermana kładąc się w powietrzu nad deską klozetową. Wymaga to niemałej praktyki, doskonałego balansu ciałem, a także synchronizacji w czasie, lecz jest to jedyny pewny sposób, aby podczas porannego odpryskiwania się zgromadzić cały mocz w muszli.

      Więc szanowne Panie powinny zrozumieć, że nie można nas całkowicie winić za taką, a nie inną sytuację. My też podzielamy Wasze zainteresowanie higieną i czystością w łazience. Ale są momenty, kiedy rzeczy po prostu wymykają się nam spod kontroli. Nie nasza to wina, lecz Matki Natury.

      Prosimy o wyrozumiałość.

      Mężczyźni

      (źródło- net)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja