elejna 08.02.10, 15:05 Czy ktoś z Was pracuje/pracował w urzędzie miasta/ gminy , może macie tam znajomych ?Interesuje mnie jak sie pracuje w tego typu miejscach dobrze zle ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
matsuda Re: Urząd Miasta - pytanie 08.02.10, 15:06 nie można jednoznacznie odpowiedzieć, kasa jest nędzna! Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Urząd Miasta - pytanie 08.02.10, 15:28 matsuda napisała: > nie można jednoznacznie odpowiedzieć, kasa jest nędzna! i jakoś chętnych im nie brakuje, śmiem twierdzić że w małych i średnich miastach młodzi ludzie wręcz biją się aby dostać w takim miejscu pracę :) Odpowiedz Link Zgłoś
xyxzza Re: Urząd Miasta - pytanie 08.02.10, 15:38 racja, mieszkam w małym miasteczku i pracuję w Urzędzie Miejskim. i kasa nędzna (to jednak od stanowiska zależy), ale chociaż praca i płaca w samorządzie jest w miarę pewna. mnie się tu pracuje nieźle, ale nie mam zamiaru robić tego do emerytury. chętnie odpowiem na konkretne pytania Odpowiedz Link Zgłoś
czustka Re: Urząd Miasta - pytanie 08.02.10, 15:42 czy ja wiem czy mało? jak na te realia całkiem ok , pewnie zależy od miejsca wydziału wykonywanej pracy ale widze ze inspektor ze stażem pracy ma jakies 2600 na łape + 13 , wczasy pod gruszą , nagrody kwartalne - zawsze kasa na swięta. Dodatkowo akurat w tym wydziale jest możliwosc załapania się na umowę zlecenie jak są "akcje" typu roznoszenie decyzji urzędowych czy wybory. Są też jakieś dodatki specjalne jak ktoś sie super wybija. To jest mało za pracę gdzie mozna nieustannie plotować latac na papierosa i własciwie nie czuć zagrożenia że cie zwolnią? Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Urząd Miasta - pytanie 08.02.10, 15:51 czustka napisała: pewnie zależy od miejsca wydziału wykonywanej > pracy ale widze ze inspektor ze stażem pracy ma jakies 2600 na łape + 13 a to ciekawe, bo 3 lata temu inspektor w moim rodzinnym 50 tysięcznym miasteczku z kilkuletnim stażem pracy zarabiał nie więcej niż 1800 zł na rękę Odpowiedz Link Zgłoś
czustka Re: Urząd Miasta - pytanie 08.02.10, 15:59 Bo to zależy od wydziału poza tym jest jeszcze coś takiego jak wycena stanowiska a standardem jest że osoby na tym samym stanowisku zarabiają różnie ,spotkałam sie z inspektorem który miał własnie te 1800 i inspektorem który miał 2600. W tego typu miejscach zarobki są tematem tabu , malo kto przyznaje sie ile zarabia bo boją się konfliktów własnie ze względu na te zróżnicowania , tu jeszcze wchodzi ilosc lat pracy , itd dużo by mówic. Odpowiedz Link Zgłoś
xyxzza Re: Urząd Miasta - pytanie 08.02.10, 19:15 2600? inspektor z 20letnim stażem pracy dostaje MOŻe 2300, większość jednak mniej. więcej naczelnicy. 13 zgadza się. roznoszenie decyzji - dla wybranych, podpadniesz odpowiedniej osobie (np. za nie wzięcie udziału w spędzie tzw integracyjnym) i bye bye decyzje podatkowe. wybory dla wybranych - np 5 osób ze 100 zatrudnionych. odnośnie wybijania się - nie każdy wydział ma na to szansę i nie każde stanowisko. odnośnie "nieustannego" "latania" na papierosa - nie skomentuję, bo nie warto. Odpowiedz Link Zgłoś
czustka Re: Urząd Miasta - pytanie 08.02.10, 21:03 Ja pisze o realiach pracy w urzędzie gminy miejskiej ( miasto liczy prawie milion mieszańców) Tu aby roznosić decyzje wystarczy sie zgłoscić nie ma mowy o tym by nie było takiej mozliwosci bo komuś podpadniesz ,tu pracuje taka ilosc ludzi i jest tyle wydziałów że nie ma szans by wszyscy sie znali ,jeśli chodzi o papierosy i spoznienia to poza obgadaniem i obrobieniem ci z tego powodu tyłka konsekwencji nie ma żadnych.No powiedzmy jak bedziesz notoryznie przeginał to może sie to odbić na wysokości kwartalnej nagrody która jest uznaniowa i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
xyxzza Re: Urząd Miasta - pytanie 09.02.10, 06:49 a ja piszę o realiach gminy miejskiej dużo mniejszej, gdzie w urzędzie pracuje ok 100 osób i wszyscy wszystkich znają.szefostwo nie toleruje spóźniania się (oczywiście za 10 minut raz w miesiącu nikt cię ze skóry nie obedrze) a jeśli chodzi o papierosy i plotki to nie chodziło mi o wyciągane konsekwencje - tylko o brak czasu na "ciągłe" papierosy i plotki. a nagrody kwartalnej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
kitty_cat123 Re: Urząd Miasta - pytanie 09.02.10, 09:43 ciekawe . ja wiem , ze w pewnym miescie liczacym ok 100 tys mieszkancow srednio zarabia sie 3,630.10 + dodatki stazowe , premie , nagrody itd. a pracuje tam 360 osob. Odpowiedz Link Zgłoś
kitty_cat123 Re: Urząd Miasta - pytanie 09.02.10, 09:44 i jeszcze jedno. wplywa multum ofert. na jedno stanowisko 30-80 osob! Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: Urząd Miasta - pytanie 08.02.10, 15:40 Ja kiedyś pracowałam. Mi było bardzo dobrze, bo zadekowałam się w archiwum, ale tym, co musieli z ludźmi pracować współczuję. Co chwilę obrywało im się, bo przepisy są głupie. Kiedy tylko system się zatykał albo przytrafiało się coś, co spowalniało pracę były nieziemskie awantury. Odpowiedz Link Zgłoś
elejna Re: Urząd Miasta - pytanie 08.02.10, 15:46 Mnie interesuje jaki typ ludzi tam pracuje , czy to znośne środowisko ,w sumie chyba nic nikomu nie zagraża , nie ma rywalizacji takiej jak w prywatnym sektorze więc chyba nie ma podkopów , podkładania świń? Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: Urząd Miasta - pytanie 08.02.10, 15:59 To prawda, nie ma takiego parcia na szkło jak w prywatnym sekstorze. Jak się czasem spóznisz, albo przyjadziesz wczorajsza to cię raczej nikt nie podkabluje. Odpowiedz Link Zgłoś
xyxzza Re: Urząd Miasta - pytanie 08.02.10, 19:10 iggin1 napisała: > To prawda, nie ma takiego parcia na szkło jak w prywatnym sekstorze. Jak się > czasem spóznisz, albo przyjadziesz wczorajsza to cię raczej nikt nie podkabluje > . że tak powiem HA HA HA akurat.albo może to ja w takim dziwnym środowisku pracuję Odpowiedz Link Zgłoś
zawszezabulinka Re: Urząd Miasta - pytanie 08.02.10, 15:48 w takich miejscach to tylko praca po znajomosci :) Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: Urząd Miasta - pytanie 08.02.10, 16:00 O widzisz, a ja sie załapałem bez znajmości. Kosmitka jestem czy cuś? Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Urząd Miasta - pytanie 08.02.10, 16:03 figgin1 napisała: > O widzisz, a ja sie załapałem bez znajmości. Kosmitka jestem czy cuś? widocznie miałaś ładniejszy tyłek od konkurencji :D Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: Urząd Miasta - pytanie 08.02.10, 16:25 myślisz, ze pani Basia, która mnie przyjęła kierowała się moim tyłeczkiem? Nie, zapomniałam, ty nie myslisz, ty wiesz i to lepiej od samej zainteresowanej... Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Urząd Miasta - pytanie 08.02.10, 16:41 figgin1 napisała: > myślisz, ze pani Basia, która mnie przyjęła kierowała się moim tyłeczkiem? myślę, że pani Basia kierowała się tym aby nie zatrudnić kogoś kto po pewnym czasie może zagrozić jej pozycji i zająć jej stanowisko :) Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: Urząd Miasta - pytanie 08.02.10, 17:20 Dzielny jasio na stanowisku, zawsze wszystko lepiej wie! Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Urząd Miasta - pytanie 08.02.10, 15:48 mnie tam wkurzało (byłem tylko na kilkumiesięcznym stażu w starostwie zaraz po studiach), że kobieta z najgorszym wykształceniem (tylko inżyniera miała), lizus do kwadratu (gdy starostą został koleś z PiSu pierwsza poleciała mu pogratulować wygranej choć sama należała do SLD...), analfabetka komputerowa (nawet z Worda nie potrafiła korzystać) piastowała kierownicze stanowisko i wydawała polecenia ludziom, którzy bili ją na głowę swoją wiedzę, inteligencją i wykształceniem, paranoja :) Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: Urząd Miasta - pytanie 08.02.10, 16:27 Pracowałam w urzędzie. Na szczęście w czasie przeszłym.:) Jeśli jesteś osobą posiadającą chociaż ździebko inteligencji, ambicji i kreatywności, a do tego energiczną, to się tam zamęczysz psychicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
wicehrabia.julian Re: Urząd Miasta - pytanie 08.02.10, 16:42 elejna napisała: > Interesuje mnie jak sie pracuje w tego typu miejscach dobrze zle ? jakiś festiwal głupich pytań dziś? mimo wszystko odpowiadam: pracuje się dobrze, albo źle Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: Urząd Miasta - pytanie 08.02.10, 17:43 >>>Mnie interesuje jaki typ ludzi tam pracuje , czy to znośne środowisko ,w sumie chyba nic nikomu nie zagraża , nie ma rywalizacji takiej jak w prywatnym sektorze więc chyba nie ma podkopów , podkładania świń? >>> Nie ma na to regul. Wydaje mi sie w takich miejscach zwlaszcza w mniejszych miejscowosciach mozna spotkac duzo osob w stylu 'beton'- moze swin nie podkladaja ale nie lubia zadnych zmian, pracuja tam po 20-30 lat i pewnie przejda tam na emeryture. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 na szczęscie nie 09.02.10, 08:47 ale znam sporo ludzi, którzy pracuja. Ogólnie kasa marna, robota ogłupiająca, ale pewna i tym sie na ogół kieruja ci, którzy w urzedach pracy szukaja. Sa naturalnie wyjątki, jak wszedzie. Odpowiedz Link Zgłoś