Dodaj do ulubionych

przeszłość

11.02.10, 00:10
własnie sama dogrzebałam sie do zdjęć poprzedniej kobiety mojego
obecnego faceta, zdjęć poprzednich kobiet nie chcial pokazać ale ja
jak widać sama jestem na tyle 'sprytna', teraz zaluje jestem tak
bardzo zazdrosna, mialscie kiedys cos podobnego?zazdrość o
przeszłość..?tym bardziej, ze teraz widze jaka z niej ładna
dziewczyna i zła jestem i na siebie i na niego, wiem ze to nie jest
normalne ale miałyscie kiedys takie ukłucie zazdrosci własnie o
przeszłość?od razu odpowiem, ze młoda jestem ale tak nagle zle mi
sie zrobiło i musiałam sie wyzalic......
Obserwuj wątek
    • lolcia-olcia Re: przeszłość 11.02.10, 00:19
      Skoro to była to czym się martwisz? strzel sobie drina i idź spać, więcej takich
      zdjęć nie oglądaj bo zamiast budować burzą to co jest między wami.
    • haldeman79 Re: przeszłość 11.02.10, 00:24
      abcabcd napisała:

      > własnie sama dogrzebałam sie do zdjęć poprzedniej kobiety mojego
      > obecnego faceta, zdjęć poprzednich kobiet nie chcial pokazać ale ja
      > jak widać sama jestem na tyle 'sprytna', teraz zaluje jestem tak
      > bardzo zazdrosna, mialscie kiedys cos podobnego?zazdrość o
      > przeszłość..?tym bardziej, ze teraz widze jaka z niej ładna
      > dziewczyna i zła jestem i na siebie i na niego, wiem ze to nie jest
      > normalne ale miałyscie kiedys takie ukłucie zazdrosci własnie o
      > przeszłość?od razu odpowiem, ze młoda jestem ale tak nagle zle mi
      > sie zrobiło i musiałam sie wyzalic......

      Tak gwoli jasności, to po co je trzyma?
      • kochamkobiety Re: przeszłość 11.02.10, 00:29
        A czemu miałby wymazywać przeszłość? Zwłaszacza że ładna była:)
      • abcabcd Re: przeszłość 11.02.10, 00:32
        a moze nie ma juz tych zdjec- nie wiem, tego jestem pewna, ze nic do
        tych kobiet nic nie czuje ale i tak musze sobie sama problemy robic
        i zapewne jutro i tak sie mu wygadam i pokloce ale nawet nie wiem o
        co? ale jestem zła na nie, nawet nie wiedziałam ze mam nature takiej
        zazdrośnicy
        • 2szarozielone Re: przeszłość 11.02.10, 00:37
          Baranka zrób i się nie kłóc z facetem bez sensu. Bo jedyna nagroda, jaką za to
          otrzymasz, to zazdrość swojej następczyni ;) Zapamiętaj święte słowa - jak już
          musisz, to nie bądź zazdrosna o byłe, tylko o przyszłe.
        • haldeman79 Re: przeszłość 11.02.10, 00:39
          abcabcd napisała:

          > a moze nie ma juz tych zdjec...

          Linia czasowa mi się rwie a dziś piłem tylko jedno piwo, więc od początku. Jak
          mogłaś wygrzebać zdjęcia, których już nie ma?
          • lolcia-olcia Re: przeszłość 11.02.10, 00:46
            ;) pewnie po pół roku sobie przypomniała, że kiedyś na nie wpadła..:D
          • kseniainc Re: przeszłość 11.02.10, 00:47
            jeśli to tylko zdjęcia , to o co rarum?Gdyby utrzymywał z nimi kontakt, co nie jest takie znów mało częste, to bym się martwiła;-) Mój facet przyjaźnie się ze swoja była......................
            • haldeman79 Re: przeszłość 11.02.10, 00:52
              kseniainc napisała:

              > jeśli to tylko zdjęcia , to o co rarum?Gdyby utrzymywał z nimi kontakt, co nie
              > jest takie znów mało częste, to bym się martwiła;-) Mój facet przyjaźnie się ze
              > swoja była......................

              Kurczę, ale o jakości aktualnych wygibasów nie dyskutują przynajmniej, to
              ostatnio modne jest...
              • kseniainc Re: przeszłość 11.02.10, 01:06
                RACZEJ nie;-) Ale za nia wydrapałby oczy........wkurza mnie to, tym bardzie że rozstali się w mało przyjemnych okolicznościach , a zawiniła ONA, hmm
          • iosellin Re: przeszłość 11.02.10, 00:50
            mogla znalezc np. na jakiejs n-k czy innym portalu, wiedzac jak byla
            sie nazywa ;p Ja tam rozumiem, tez w przypadku eksow bylam
            chorobliwie zazdrosna o przeszlosc, co mi wyszlo na dobre i uwazam,
            ze moja podswiadomosc doskonale wiedziala, co robila ;)
      • erillzw Re: przeszłość 11.02.10, 05:38
        haldeman79 napisał:

        > abcabcd napisała:
        >
        > > własnie sama dogrzebałam sie do zdjęć poprzedniej kobiety mojego
        > > obecnego faceta, zdjęć poprzednich kobiet nie chcial pokazać ale
        ja
        > > jak widać sama jestem na tyle 'sprytna', teraz zaluje jestem tak
        > > bardzo zazdrosna, mialscie kiedys cos podobnego?zazdrość o
        > > przeszłość..?tym bardziej, ze teraz widze jaka z niej ładna
        > > dziewczyna i zła jestem i na siebie i na niego, wiem ze to nie
        jest
        > > normalne ale miałyscie kiedys takie ukłucie zazdrosci własnie o
        > > przeszłość?od razu odpowiem, ze młoda jestem ale tak nagle zle
        mi
        > > sie zrobiło i musiałam sie wyzalic......
        >
        > Tak gwoli jasności, to po co je trzyma?

        A Ty kasujesz wszystko??
        Bo ja sobie po prostu wrzucam do jakiegos folderu do czasu az bede
        mogla spojrzec na takie zdjecia jako "etap zycia"..
        Zdjecia to wspomnienia. Nie chce ich kasowac nawet jesli sa bolesne.
        Poza tym,.. usuwanie znakow "poprzedniego zycia" slabo swiadczy o
        osobie bo to znaczy, ze nie chce sie uczyc.
        A juz nie raz słyszałam jak ktos w emocjach pokasowal wszystkie
        zdjecia, wyrzucil pamiatki a potem po latach zalowal..
        • erillzw Re: przeszłość 11.02.10, 05:42
          Za co do problemu autorki..
          Mialas bylych? jakbys sie czula jakby facet zrobil Ci awanture
          znikad, niby o nic ale tak naprawde chcodziłoby o to, ze nie jestes
          tabula rasa?
          Sorry w ktorym momencie nie jestesmy z pudelka.
          Jesli nie umiesz sie z tym pogodzic sugeruje udac sie na terapie
          majac na celu zbudowanie stabilnej samooceny a nie szczypac
          partnerka mini kłotniami o to, ze mial byle i co wiecej gdzies tam
          ma ich zdjecia.
          Wiecej wiary w siebie i mniej fiksacji na tym co bylo. Skoro bylo a
          nie jest.. nie pisze sie w rejestr i nie ma sensu robic z tego
          podkop do zwiazku.
        • haldeman79 Re: przeszłość 11.02.10, 13:52
          erillzw napisała:

          > A Ty kasujesz wszystko??
          > Bo ja sobie po prostu wrzucam do jakiegos folderu do czasu az bede
          > mogla spojrzec na takie zdjecia jako "etap zycia"..
          > Zdjecia to wspomnienia. Nie chce ich kasowac nawet jesli sa bolesne.

          Nie dokonuje rytualnego spalenia po każdym związku jeżeli o to Ci chodzi, ale
          nie trzymam również takich zdjęć czy listów w wspólnej szafce ze zdjęciami czy
          albumie rodzinnym.

          > Poza tym,.. usuwanie znakow "poprzedniego zycia" slabo swiadczy o
          > osobie bo to znaczy, ze nie chce sie uczyc.

          Mam sobie oprawić w ramkę i postawić obok foty syna czy w robocie jako tapetę na
          pulpit strzelić?
          Poza tym czego mają mnie nauczyć zdjęcia byłej?

          > A juz nie raz słyszałam jak ktos w emocjach pokasowal wszystkie
          > zdjecia, wyrzucil pamiatki a potem po latach zalowal..

          Czego? Mało ma zdjęć obecnej(ego)?
          • erillzw Re: przeszłość 11.02.10, 15:39
            haldeman79 napisał:
            > Nie dokonuje rytualnego spalenia po każdym związku jeżeli o to Ci
            chodzi, ale
            > nie trzymam również takich zdjęć czy listów w wspólnej szafce ze
            zdjęciami czy
            > albumie rodzinnym.

            Alez ja tez nie, co wyraznie napisalam. Tylko nie widze sensu zeby
            kasowac cos co bylo kawalkiem zycia.

            > Mam sobie oprawić w ramkę i postawić obok foty syna czy w robocie
            jako tapetę n
            > a
            > pulpit strzelić?

            A gdzie ja Ci to napisałam? Czytaj dokladnie a nie wymyslaj
            historie.

            > Poza tym czego mają mnie nauczyć zdjęcia byłej?

            Nie chodzi o zdjecie bylej tylko o wasze wspolne zdjecia, prawda..
            Kasowanie ich na zasadzie "co bylo to wyj*** w kosmos bo juz nie ma"
            swiadczy raczej o tym, ze ktos chce udawac, ze jest tabula rasa, nie
            bylo przeszlosci bo przeciez usunelo sie ja z kompa XD

            > Czego? Mało ma zdjęć obecnej(ego)?

            Kurde wspomnien.. po prostu. Po latach pamietasz bardziej te mile
            rzeczy, chyba ze bylo sie w toksycznych relacjach.
            • haldeman79 Re: przeszłość 11.02.10, 17:10
              erillzw napisała:

              > Alez ja tez nie, co wyraznie napisalam. Tylko nie widze sensu zeby
              > kasowac cos co bylo kawalkiem zycia.

              Ja nie widzę sensu trzymać za wszelką cenę.Priorytet takich zdjęć u mnie
              powoduje, że w końcu zawieruszają się na wieczne nieodnalezienie.

              > A gdzie ja Ci to napisałam? Czytaj dokladnie a nie wymyslaj
              > historie.

              Napisałaś, że masz specjalny katalog w komputerze. Zdradzisz nazwę?
              'Moi byli faceci':)

              > Nie chodzi o zdjecie bylej tylko o wasze wspolne zdjecia, prawda..
              > Kasowanie ich na zasadzie "co bylo to wyj*** w kosmos bo juz nie ma"
              > swiadczy raczej o tym, ze ktos chce udawac, ze jest tabula rasa, nie
              > bylo przeszlosci bo przeciez usunelo sie ja z kompa XD

              Zdjęcia można wywalić, wspomnień z głowy już nie. Ja pozwalam im spokojnie
              blaknąć, nie mam więc zamiaru ich na silę podtrzymywać.
              Pomyśl dla przykładu, że któryś z Twoich były pisał dobre wiersze(na marginesie
              w wielu kopiach jednocześnie je dystrybuował), aktualny poetą nigdy nie będzie.
              Będzie to dla niego miłe jak Ty w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca będziesz
              je sobie czytać co by w tabula rasa się nie zamienić?

              > Kurde wspomnien.. po prostu. Po latach pamietasz bardziej te mile
              > rzeczy,

              Usiądziesz kiedyś z kawką w wygodnym fotelu na poddaszu i pomyślisz:
              'Kurczę kocham tego mojego obecnego Józka, ale z nikim tak się po nocach nie
              gadało jak z Władkiem?'

              > chyba ze bylo sie w toksycznych relacjach.

              Mam rozumieć, że te foty z toksycznych związków można bez żalu wywalić?
              • erillzw Re: przeszłość 11.02.10, 21:59
                haldeman79 napisał:
                > Ja nie widzę sensu trzymać za wszelką cenę.

                ja nie widze sensu kasowania ich za wszelka cene.

                >Priorytet takich zdjęć u mnie
                > powoduje, że w końcu zawieruszają się na wieczne nieodnalezienie.

                U mnie te zdjecia nie maja prorytety. Sa schowane. takie wrzucenie
                gleboko na dno szafy, zeby na nie nie trafic przypadkiem, bo nie
                jestem gotowa na to, zeby je ogladac.. ale tez zal mi ich kasowac.
                Tak po prostu.


                > Napisałaś, że masz specjalny katalog w komputerze. Zdradzisz
                nazwę?
                > 'Moi byli faceci':)

                h a h a h a. Bardzo zabawne. Nie, mam katalog w ktorym chowam
                zdjecia ktore nie chce zeby mi nagle wyskoczyly przypadkiem. Gdzies
                je wrzucilam na kompa i pamietam, ze dalsm jaka jedna litere na
                nazwe katalogu. Nie po to, zeby twrzyc sobie folderek "byli" ale
                zebym mnie jeszcze nie razilo.

                > Zdjęcia można wywalić, wspomnień z głowy już nie. Ja pozwalam im
                spokojnie
                > blaknąć, nie mam więc zamiaru ich na silę podtrzymywać.

                Widzisz, roznimy sie w podejsciu. Dla mnie nie kasowanie/spalanie na
                stosie zdjec z jakiegos mniej lub bardziej dlugiego okresu czasu
                jest dziecinne i niedojrzale. Po prostu nie ogladam tych zdjec, ale
                nie chce ich usuwac bo to kawalek mnie jednak.

                > Pomyśl dla przykładu, że któryś z Twoich były pisał dobre
                wiersze(na marginesie
                > w wielu kopiach jednocześnie je dystrybuował), aktualny poetą
                nigdy nie będzie.
                > Będzie to dla niego miłe jak Ty w każdy pierwszy poniedziałek
                miesiąca będziesz
                > je sobie czytać co by w tabula rasa się nie zamienić?

                Juz nie przedadzaj. Nigdzie nie pisalam o hołubieniu bylych
                partnerów. Pisze TYLKO i AŻ jak widac o tym, ze nie kasuje swojej
                przeszlosci zeby poudawac, ze "nic sie nie stalo" bo nie ma na to
                "oficjalnych" dowodow.

                > Usiądziesz kiedyś z kawką w wygodnym fotelu na poddaszu i
                pomyślisz:
                > 'Kurczę kocham tego mojego obecnego Józka, ale z nikim tak się po
                nocach nie
                > gadało jak z Władkiem?'

                Nie, raczej w kierunku pamietania milych fragmentów a nie porownan.


                > Mam rozumieć, że te foty z toksycznych związków można bez żalu
                wywalić?
                >

                Po toksycznych relacjach bardziej rozumiem kasowanie wspomnien bo
                jest to element wracania do rownowagi po tym jaki zniszczenia mogl
                zasiac dany człowiek.
                • haldeman79 Re: przeszłość 11.02.10, 23:01
                  erillzw napisała:

                  > haldeman79 napisał:
                  > > Ja nie widzę sensu trzymać za wszelką cenę.
                  >
                  > ja nie widze sensu kasowania ich za wszelka cene.

                  Czekaj jak to było...
                  A gdzie ja Ci to napisałam? Czytaj dokladnie a nie wymyslaj
                  historie.

                  :)

                  > Sa schowane. takie wrzucenie
                  > gleboko na dno szafy, zeby na nie nie trafic przypadkiem, bo nie
                  > jestem gotowa na to, zeby je ogladac.. ale tez zal mi ich kasowac.
                  (...)
                  > Po prostu nie ogladam tych zdjec, ale
                  > nie chce ich usuwac bo to kawalek mnie jednak.

                  Dla mnie trzymasz je z założeniem, że kiedyś będziesz chciała do nich wrócić,
                  ale jeszcze nie jesteś gotowa! Czyż nie nie nazbyt emocjonalne?

                  > Juz nie przedadzaj. Nigdzie nie pisalam o hołubieniu bylych
                  > partnerów.
                  Pisze TYLKO i AŻ jak widac o tym, ze nie kasuje swojej
                  > przeszlosci zeby poudawac, ze "nic sie nie stalo" bo nie ma na to
                  > "oficjalnych" dowodow.

                  W pewnym sensie to robisz, skoro tych toksycznych jesteś skłonna zapakować do kosza.

                  > Nie, raczej w kierunku pamietania milych fragmentów a nie porownan.

                  Co według Ciebie oznacza pamiętać miły fragment? Weekend w górach, pierwszy
                  seks, nocne rozmowy o ratowaniu żab w Rospudzie?A może ten słodki uśmiech Józka
                  kiedy gapił Ci się w dekolt?
    • varia1 Re: przeszłość 11.02.10, 03:31
      tak, raz mi się zdarzyło być zazdrosną o "byłą"
      jak ją zobaczyłam na zdjęciu

      a kiedy przez przypadek ją poznałam osobiście, natychmiast mi przeszło
      od tej pory nie bywam zazdrosna o byłe, obecne i przyszłe kobiety moich mężczyzn, jeśli chodzi o uczucia - żyję chwilą i cieszę się że jest fajnie tu i teraz
      • kaguya1982 Re: przeszłość 11.02.10, 09:56
        Zapobiegawczo nie oglądam zdjęć byłych.

        Ignoruje całkowicie.
        • varia1 Re: przeszłość 11.02.10, 09:58
          do mnie piszesz?
          ja to zdjęcie zobaczyłam przypadkiem u znajomych
          • kaguya1982 Re: przeszłość 11.02.10, 10:29
            oj klikło mi się - i się pod twoj post podpiełam.

            Nie ma siły zeby się w końcu nie natknąć na zdjęcia byłych - nie w erze fb nk i
            innych takich.
            No i nie jeżeli jest się z kimś dłużej.

    • nothing.at.all Re: przeszłość 11.02.10, 08:20
      Kolejna co chciała pomóc, a popsuła przypadkiem niby. Bycie sprytna
      nie zawsze popłaca. Po co oglądałaś i szukałaś, skoro teraz Ci źle.

      Miałyśmy owszem, ale to w końcu z Toba jest, a nie z była. Zatem
      ciesz się tym:).
      • damka9 a moim zdaniem skoro facet 12.02.10, 12:57
        trzyma takie zdjecia, pomimo, ze ( teoretycznie :) ) nie sa mu do
        niczego potrzebne oznacza, ze o tamtej wciaz mysli. Takie jest moje
        zdanie, bo wiem przynajmniej, po co ja trzymalam zdjecia bylego :-)
        zwlaszcza jednego
    • figgin1 Re: przeszłość 11.02.10, 13:58
      Idź do psychiatry. Nie wiem, czy ci pomogą, ale przynajmnie dostaniesz wesołe
      tabletki...
    • sonia_n Re: przeszłość 11.02.10, 21:13
      > ukłucie zazdrosci własnie o
      > przeszłość
      nie i bardzo śmieszne jest to co piszesz, zadręczają cię rzeczy,
      które już przemineły. Nigdy nie interesowały mnie czyjeś byłe.
      • lilaa Re: przeszłość 12.02.10, 06:17
        mam to samo jestem po rozwodzie, a mam wszystkie zdjecia ex. ba nawet po
        rozstaniu poprosilam o nagranie tych ktorych nie mialam.
        mam prawo do przeszlosci jak kazdy:)
        moze mam inne spojrzenie bo mam dziecko i w jego pokoju wisi zdjecie moje ex i
        dziecka;) nikomu na razie to nie przeszkadzalo, no ale ja jestem strasza:))
    • aniag1989 Re: przeszłość 12.02.10, 12:55
      Ja osobiście nie rozumiem postawy autorki postu i sama nie mam tego typu odczuć.
      Uważam, że byłe związki to element naszej historii, składnik naszego życia,
      którego nie da się tak całkowicie wymazać. Co więcej - uważam, że jeżeli były to
      zdrowe, szczęśliwe związki to nawet nie powinno się tego robić.
      Jestem młodą osobą, mam za sobą właściwie jeden bardzo długi (w stosunku do
      mojego wieku) związek, który zakończył się bez negatywnych emocji, nienawiści
      etc. i może dlatego mam po nim miłe wspomnienia - zdjęcia trzymam po prostu na
      komputerze w folderach, w których trzymam zdjęcia z różnych wydarzeń z mojego
      życia, w których uczestniczył ex partner (wakacje, imprezy, uroczystości
      rodzinne) - on jest po prostu elementem tych wydarzeń i nie widzę powodu, żeby
      przesiewać takie zdjęcia w poszukiwaniu jego i wyrzucać. Są też oczywiście
      zdjęcia nasze wspólne zrobione po prostu na pamiątkę i tak je traktuje, są
      gdzieś na komputerze wśród innych zdjęć - umieszczone tam kiedyś w sposób
      naturalny i pozostawione.
      Mój aktualny "wybranek" znajduje się w identycznej sytuacji i nie odczuwam,
      przynajmniej póki co, zazdrości o jego poprzednią dziewczynę. Akceptuje to, że
      przez wiele lat była dla niego najbliższą osobą, najlepszą przyjaciółką,
      przeżyli razem wiele miłych chwil i byli szczęśliwi, rozstanie również nastąpiło
      w zgodzie, więc nie widzę nic złego w tym, że trzyma jakieś ich wspólne zdjęcia
      albo pamiątki.
      Co więcej : uznałabym to za niepokojący objaw, gdyby się tego typu rzeczy
      doszczętnie pozbył, bo myślę, że z szacunku do łączącego ich kiedyś uczucia
      minionemu związkowi należy się pamięć. Nie czułabym się dobrze ze świadomością,
      że mój facet z takim zdecydowaniem i konsekwencją potrafi wymazać ze swojego
      życia najmniejsze ślady po osobie, z którą kiedyś był blisko.
      Myślę, że postawa kobiet, takich jak autorka wątku, wynika z - uświadomionego
      lub nie - niskiego poczucia własnej wartości, które skutkuje niepewnością swojej
      pozycji w związku.
      Ja jestem pewna uczuć swojego partnera do mnie, ufam mu i jeżeli czuję, że
      między nami jest wszystko w porządku, uważam za absurdalne pieklenie się i
      robienie awantur o przeszłość.
      Cieszę się, że mój chłopak podziela moje stanowisko w tej sprawie, bo myślę, że
      może to być kość niezgody w wielu relacjach.
      • damka9 Re: przeszłość 12.02.10, 15:57
        Co więcej - uważam, że jeżeli były t
        > o
        > zdrowe, szczęśliwe związki to nawet nie powinno się tego robić


        gdyby takie byly, to by trwaly do dzisiaj. A skoro z ' niewiadomych'
        przyczyn sie rozpadly, to znaczy, ze trzymanie zdjec z tamtego
        okresu stanowi namiastke zwiazku do ktorego sie (chetnie)wraca.
        • aniag1989 Re: przeszłość 12.02.10, 16:10
          Drogi ludzi się rozchodzą nie tylko dlatego, że ich związek był w generalnym
          ujęciu toksyczny czy nieszczęśliwy. Zmieniają im się priorytety, nie mogą
          pogodzić swoich wizji przyszłości, czasami po prostu uczucie wygasa w naturalny
          sposób, zmieniają się i przestają do siebie pasować etc. Mimo decyzji o
          rozstaniu i kwestii, które były do niego bodźcem związek może być oceniany w
          generalnym rozrachunku jako szczęśliwy, więc nie zgadzam się z postawioną przez
          Ciebie tezą;).
          Nie odbieram też zdjęć jako namiastki związku, to że coś miło wspominamy nie
          oznacza automatycznie, że nostalgicznie marzymy o powrocie dawnych czasów.
          • haldeman79 Re: przeszłość 12.02.10, 16:34
            aniag1989 napisała:

            > Drogi ludzi się rozchodzą nie tylko dlatego, że ich związek był w generalnym
            > ujęciu toksyczny czy nieszczęśliwy. Zmieniają im się priorytety, nie mogą
            > pogodzić swoich wizji przyszłości, czasami po prostu uczucie wygasa w naturalny
            > sposób, zmieniają się i przestają do siebie pasować etc. Mimo decyzji o
            > rozstaniu i kwestii, które były do niego bodźcem związek może być oceniany w
            > generalnym rozrachunku jako szczęśliwy, więc nie zgadzam się z postawioną przez
            > Ciebie tezą;).
            > Nie odbieram też zdjęć jako namiastki związku, to że coś miło wspominamy nie
            > oznacza automatycznie, że nostalgicznie marzymy o powrocie dawnych czasów.

            Cud miód i malina te ludzie, takie dojrzałe i stonowane te rozstania.
            Tak czytając te wpisy Wasze moje Panie, mam ochotę zostać psiapsziółką jakiegoś
            byłego mojej żony. A co mi tam.
      • abcdabc Re: przeszłość 12.02.10, 16:17
        aniu1989 przede wszystkim jestem w Twoim wieku ale potrafie czytac
        ze zrozumieniem! Nie chodzi mi o zdjecia dziewczyn, jego zdjecia
        niech sobie je ma nie w tym problem , jest on opisany w poscie nr1
        wiec po raz kolejny go przeczytaj i przeanalizuj moj problem, bo mi
        rece opadły 20latka która przeczytac i zrozumiec nie potrafi....nie
        chodzi o zdjecia tylko uklocie zazdrosci o byle zwiazki, ze ma swoja
        przeszlosci, ze nie jestem jego pierwsza kobieta:)po rozmowie
        szczerej, juz jest dobrze:)
        • abcdabc Re: przeszłość 12.02.10, 16:25
          i bez sensu jest roztrzasanie teraz czemu trzyma zdjecia kiedy ja
          jasno okresliłam mój problem, a tu ludzie wyskakuja z tym ze chetnie
          wraca do zwiazku bo ma zdjecia ludzieeee..ja jestem calkowicie
          pewna, jego pewna, uczuc do mnie...nie w tym problem wiec po co te
          zdjecia roztrzasacie? nie chciał mi ich pokzac zeby mnie nie zranic
          ale ja sama podejrzalam na portalach spolecznosciowych i poprostu
          chodzi o to, ze to jest normalne ze kazdy posiada jakas tam
          przeszlosc ale jak sobie pomysle, ze ja w ten sam sposob przytulal,
          kochal przykro mi i tyle:)ale trzeba zaakceptowac.
    • laracroft82 Re: przeszłość 12.02.10, 16:21
      to nie zadna zazdrosc o przeszlosc, tylko twoje kompleksy..gdybys ich nie miala
      zwisałoby ci jaka byla tamta panna i jak wyglada
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka