turlejanka
13.02.10, 17:11
Czesc!
Jutro Walentynki. Jakos wyjatkowo w tym roku moj maz postanowil je
uczcic. Od rana chodzil z tajemnicza mina i w koncu po poludniu nie
wytrzymal. Bez mala z fanfarami oglosil mi, ze ma dla mnie prezent.
I wiecie jaki? Zimowe opony... Na Walentynki. Opony.
No i oczywiscie, uzasadnienie, ze to ja glownie jezdze w tygodniu
(podrzucam go po drodze do mojego biura), ze teraz zima, snieg...
No i w zasadzie super. Naprawde. Troszczy sie o mnie, zebym sie
gdzies nei zakopała na paro-sezonowych oponach. Tylko tak sie
zastanawiam - kwiaty, bizuterie, perfumy - to sie dostaje tylko w
filmach?