Gość: Hanka Re: problem-Mój facet ma skrzynke na necie w rand IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.02.04, 04:02 Absolutnie niech ten twoj facet z tym skonczy. Niejedno malzenstwo juz sie rozpadlo w ten sposob. Najpierw net potem reality. A ty to co? Nic nie znaczysz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Była rozmowa spacer i ........ IP: 195.117.229.* 18.02.04, 08:26 Owszem rozmawialiśmy ...nie wiem sama to ciezki przypadek-wiem że go w pracy meczą nie rozmiem tez tego jak można zapomnieć o kimś bliskim nawet jak sie ma wielkie problemy .....a poza tym powiedział ze się troche zezłościł na mnie po tym jak mu wcześniej powiedziałam ze ZACZNĘ GO OLEWAĆ TAK JAK ON MNIE .... TRudny typ ...chciałam juz mu pwowiedzieć o tej skrzynce ale coś mnie podkusiło żeby jeszcze nie.... Powiedział mi że nie ma nikogo że on teraz czasem to ma ochote po prostu jak wyjdzie z tej przeklętej pracy usiaść przy komputerze i zagrac w gierke i nie kontaktowac sie z całym światem....ze nie chce przenosic tego w zwiazek dlatego ucieka czasem od tego problemu .....dziwne prawda .....ja pojmuje inaczej bycie z kims Wyrzuciłam mu wszystko ze ja sie źle czuje jak nie daje znaku życia że czuje sie odrzucona jak nie reaguje na moje sms....atmosfera sie oczysciła ale nie wiem jaka bedzie poprawa sytuacji.....obiecałam sobie ze zobacze jak sie dalej zachowa .....oczywiście zanim był u mnie przeglądał poczte i na randkach tez sie logował !!!!!!!!!!! a moze on tam zaglada juz tak .....co myśłicie o tym ??? usłyszałam też że mnie kocha ....że dobija go to że chciałby mieć rodzine dzieci i spokój ale ze jak go zwolnią to rozsypie mu sie wszystko... JA jednak miałam taki moment ze pomyślałam sobie a moze on kłamie tak specjalnie..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darkman jak tak dalej pojdzie,to stara panna zostaniesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 20:57 lykasz wszystko jak leci :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doświadczony facet Re: problem-Mój facet ma skrzynke na necie w rand IP: *.kghm.pl 18.02.04, 09:06 Przczytałem prawie wszystkie posty i czegoś tu nie rozumiem. W ciągu trzech dni przeszłaś od niewinnego, zdawałoby się problemu, do tragedii rozstania i braku miłości. W pierwszym poście napisałaś : > Kochane, czy mam się niepokoić ? a już trzy dni później : > najgorsze , że wie jak to może mnie boleć, bo już raz to zrobił i miał czelność zrobić to znowu... Coś mi się wydaje , że oboje macie jakieś emocjonalne problemy. Facet jest typowym flirciarzem ( rozumiem go bo sam taki jestem :) i jeśli chcesz "trwałego" związku, to daj sobie z nim spokój. Z tego co pisze, wynika jasno, że próbuje się "grzecznie" wywinąć. A jeśli Ty nie postawisz sprawy jasno, to będzie Cię trzymał w "rezerwie" i w okresch nudy i seksualnej posuchy będzie wracał i opowiadał jak bardzo Cię kocha... Później scenariusz się powtórzy :) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ala Re: do doświadczonego faceta ! IP: 195.117.229.* 18.02.04, 10:34 wiem jestem emocjonalnie wykręcona już bo ...... powiedz mi jako facet flirciarz -jeśli by kochał ...jak by sie według ciebie zachowywał ?? Nie przemawia do ciebie to że ma problemy poważne w pracy -przyznaje sie ze jest egoistą .....sam mówi ze czasem ucieka zamiast rozwijać problem napisałeś ze to błachy problem ta skrzynka jego w randkach....co o tym sądzisz ...bo ja to zaczełam właśnie odbierac jako " znak że cos nie gra " ( czy wiesz ze on wczoraj sam od siebie powiedział ze chce dziecko i spokój i rodzine ) -to niby miałabyc ściema .....ja mówiłam mu ze tego narazie nie chce,ze nie jestem na to gotowa bo wszystko musi miec swoją kolej rzeczy.... ???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doświadczony facet Re: do doświadczonego faceta ! IP: *.kghm.pl 18.02.04, 12:42 Problem ze skrzynką nie jest wcale błachy. Miałem na myśli to , że Ty go tak traktujesz. Na początku tak wyglądało. Wszystko jest OK, jesli traktuje się to jak zabawę. Ale wtedy facet by się z tym nie krył. Mógłby próbowac właczyć do zabawy Ciebie... Jak to słusznie ktoś tu zauważył, zdrowy emocjonalnie gość, mający problemy w pracy próbowałby się z nimi dzielić z kimś bliskim, a nie na necie. To pic na wodę... Po prostu wciągnęło go to. Dla faceta to wielka pokusa. Łatwe nawiązywanie przygodnych znajomości z kobietami, które też tego pragną ( w końcu po to wchodzą na te czaty ) i możliwość "bezbolesnego" wycowania się kiedy tylko chcą. TO raj dla niedowartościowanych erotomanów i dla cwaniaków wykorzystujacych kobiecą naiwność. Ten Twój chyba raczej należy do tej pierwszej grupy. A najciekawsze jest to, że on może przy tym wszystkim naprawdę Cię kochać.. :-) ( W każdym razie on może to tak rozumieć) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re: do doświadczonego faceta !-tak jest ! IP: 195.117.229.* 18.02.04, 13:02 Właśnie on jest przekonany ze mnie kocha ....bo w jego mniemaniu jak to kiedyś powiedział i tak zaszła juz wielka zmiana ..... ale co z tego ja mam inna wizje kochania kogoś - moze ja miałam lżej sie nauczyc kochac -bo tego sie uczymy całe życie przedewszystkim w domu a on w domu ma tak sobie ...... Mnie rodzice nauczyli miłości szczerości zaufania on kłamie w pracy bo tak trzeba kłamie w domu bo jego rodzice tez okłamywali i nagle ja -prawdomówna i szczera i ciśne go ...... Kiedys dokładnie tak mi powiedział kocham cie moze inaczej niż ty masz we własnej świadomości ale KOCHAM PO SWOJEMU ! chyba prawda leży po środku ..za mało jednak sie stara by to zmienic na lepsze..moze niepotrafi ..... Dzieki za -wypowiedż . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klara Kobieto!!!! IP: *.pl 18.02.04, 09:17 Obudz się w końcu!!! Daj sobie z nim spokój, powiedz do widzenia i tyle!!! PO co te rozmowy, jakieś wyćwirzanie się na tym forum???? Trochę szcunku do samej siebie, przecież to już na pierwszy rzut oka, że on Cię zwyczajnie olewa...Człowiek, który kocha zupełnie inaczej się zachowuje... Odejdz od niego, póki jeszcze to możesz zrobić z podniesioną głową... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re::( trudno mi bo nie mam pewnosci a wy piszecie IP: 195.117.229.* 18.02.04, 10:29 raz tak raz tak sama nie wiem....... ..... .... ... Odpowiedz Link Zgłoś
maurine Re::( trudno mi bo nie mam pewnosci a wy piszeci 18.02.04, 10:56 Ala, mam wrazenie, ze ten Twoj facet nie chce sie zmienic i nawet jesli go zdemaskujesz to bedzie kontynuowal, lepiej sie kryjac. Mysle, ze powinnas przemyslec czy mozesz sie z takim zachowaniem pogodzic i z tym zyc, czy nie. Masz ta przewage nade mna, ze masz mozliwosc wyboru, zanim sie zaangazujesz na dobre i na zle. Ja zostalam postawiona przed faktem dokonanym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alicja Re:kiedy ja tez juz jestem zaangażowana IP: 195.117.229.* 18.02.04, 11:02 Jak to przed faktem dokonanym ???? po ślubie ?? owszem mam wybór i chyba juz wiem tak w 80 % zdrady nie zaakceptuję nigdy - wiem ze tego sie nie da pogodzić ...nie jest mi łatwo bo ......sama wiesz .....ale wiem ze musze tylko nabrac wiecej siły poczekam na moment i pewnie to zakończe ...patrze jeszcze tylko jak on sie po tej rozmowie zachowa jeśli znów na tydzień bedzie ok a potem znów do tego wróci to go rzuce i napewno o tym WAM napisze ! Odpowiedz Link Zgłoś
maurine Re:kiedy ja tez juz jestem zaangażowana 18.02.04, 11:09 Chodzi mi o to, ze jego granica wiernosci i lojalnosci i ogolnie rzeczy, ktorych sie nie robi bo sa nie w porzadku, przesunela sie dopiero jakis rok temu. Przedtem, przez 6 lat zwiazku nie dal mi nigdy powodow do niepokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
tommy011 Re:kiedy ja tez juz jestem zaangażowana 18.02.04, 11:51 Przychylam sie do wypowiedzi "doświadczonego faceta". Juz kiedys pisalem na forum chyba na temat samotnych zon w ciązy, ale nie ma to nic wspolnego z Twoim postem Alicjo.Doskonale Cie rozumiem co czujesz...ja kiedys postepowalem tak samo jak twoj facio.Z tym,ze niestety juz bedac w malzenstwie.Kurde, prawie idnetyko sytuacja.Kazdy pewnie powie" dupek pojebany" " po co tu jestes gnojku, drecza Cie wyrzuty sumienia"...po trosze tak , niestety zawsze bylem flirciarzem i zawsze na tym tracilem,ale poniewaz mam swoj urok osobisty, kase, itp latwo mi przychodzi nawiazywanie znajomosci z laskami.Mialem piękna żone, zadbana, super prowadzaca dom...i mądra..na moje nieszczescie. Beata, byla bradzo spostrzegawcza zona i zaraz odkryla moje zainteresowanie siecia. Zaczelo sie od chata, potem gg, fora...i jak ktos napisal wczesniej, takie rzeczy są dla "slabych ludzi" ja nim chyba sie okazalem ,bo tak mi tez powiedziala żona, kiedy sie rozstalismy.Internet strasznie mnie wkręcil, klamalem jak z nut, ze cizeko pracuje po nocach a wtedy chatowalem, mialem wlasne konto e- mailowe, o ktorym nie wiedziala Beata. Zaczalem wymieniac sie fotkami, ale bylem ostrozny z wymiana tel.Zaczely sie spotkania w realu.Zawsze jednak wracalem do zony, ale gubilem sie w myslach. Identyko jak Twoj facio tlumaczylem..ze musze sam sobie poradzic z wlasnymi problemai w firmie, musze miec troche spokoju, co daje mi internet i czeste wyjazdy w trasę. Beata poczatkowo wspolczula mi i starala sie mi pomoc. Mnie z kolei to wku...wialo, bo ja przeciez myslalem inaczej i wowczas byla mi inna dupa w glowie.Zaczely sie awantury, ze mam pozakladane hasla na koncie, na gg itp. Beata nauczyla sie( nie wiem skad) grzebac w programie ) , ale ja wszystko zawsze kasowalem.wyczuwala mnie coraz bardziej.Az w koncu zrządzeniem losu kumpel spotkal mnie przypadkowo w miejscu, w ktorym umowilem sie z jedna laska z chata.Rozmawialem z nim, a poniewaz byl to przyjaciel rodziny, sprawy sie strasznie zagmatwaly. Kazal mi z tym skonczyc. Przez jakis czas byl spokoj, ale korcilo mnie dalej w miedzy czasie urodzilo nam sie dziecko.Bylem w siodmym niebie.Zona potrafila dbac o dom, o mnie i dziecko. Jednak znowu zaczelo cos mnie ciagnac do kompa. Ktorejs nocy dostalem sms, Beata go odczytala " hej..co tak milczysz misiaku? czy juz calkiem zapomniales o mnie?"Poprzednia laska, z ktora niegdys sie spotykalem odedzwala sie...i dzieki niej zakonczylo sie moje malzenstwo. Musialbym jeszcze wiecej pisac, ale nie w tym rzecz. Jestem skonczonym skurwielem, wiem o tym..stracilem wszystko co bylo najcenniejsze w moim zyciu, nie kazdy flirt moze oznaczac zdrade,ale jest bardzo niebezpieczny dla słabeuszy. Czytajac Twoj post i zachowanie Twojego gościa....widze siebie, takie same schematy dzialania. Najbardziej nie moge sobie wybaczyc, ze moje dziecko wychowuje inny gość!! i to mnie najbardziej wkurwia, ale nie zmienilem sie...dalej kreci mnie flirt...i chyba tak juz zostanie..tak wiec zastanow sie dziewczyno,nim nie jest za poźno.Pamietaj jesli Twoj gosciu jak mowi, mam wszystkiego dosyc, problemy w pracy itp...to powinien usiasc i z Toba o tym nawijac, a nie na necie lub "w samotnosci" nikt nie jest kretynem i wie jak jest naprawde. Tommy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicjka Re:Dzieki Tommy -ale czy jest jakis inny sposób?? IP: 195.117.229.* 18.02.04, 11:58 Dzieki za wypowiedz -powiedz teraz po tym wszystkim masz juz swój rozum i inaczej to widzisz gdybś cofnął czas co bys zrobił ...co ona powinna zrobić Czy jest na to inny sposób .....czy tylko odrzucenie takiego gościa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alicja Re: problem-Mój facet ma skrzynke na necie w rand IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.04, 11:22 szczerze? ja bym się na twoim miejscu martwiła. Swego czasu spotykałam się z facetami poznanymi na tego typu portalu. Część z nich, jak się później okazywało, miała kogoś (często żony), ale szukała czegoś nowego, ekscytującego. Właśnie ci faceci najczęściej proponowali mi "seks bez zobowiązań", co akurat mi nie odpowiadało. Natomiast uważam, że tak naprawdę to bez powodu facet nie próbuje poznawać dziewczyn przez net - weź lepiej pod lupę wasz związek. Odpowiedz Link Zgłoś
maurine Re: problem-Mój facet ma skrzynke na necie w rand 18.02.04, 12:08 Wiesz, nie sadze, ze on probuje je poznawac. Chyba raczej pieprzy o d..ie Maryni i podnieca sie jakie wrazenie robi z drugiej strony. Jak mowilam, nie jest soba - podszywa sie pod imie naszego synka, moj zawod, zdjecie jakiegos modela. Jak w tym wypadku mogloby wygladac spotkanie w realu ? Wielki zawod, pewnie obustronny. Chyba, ze tak sie to zwykle odbywa, nie mam doswiadczenia w spotykaniu sie z ludzmi z netu, podszywaniu sie pod jakies falszywe osobowosci. Dla mnie to nie ma sensu. Czasem zastanawiam sie czy nie zaczac z ciekawosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Jak widać -to nie jest bezpieczne IP: 195.117.229.* 18.02.04, 14:53 PO wypowiedziach ludzi tutaj można sie niestety przekonać,że trzeba dmuchać na zimne .... Jest pare opini zdrowych,prawdziwych dojrzałych meżczyzn -oczywiście że nie wszyscy tak robią ale skala tego problemu chyba ostatnio mocno urosła. Martwi mnie to ;że z takiego niby "nic" -grzebanko w internecie z ciekawości nudy , urozmaicenia sobie monotonii w związku prowadzi wielokrotnie do rozpadu tego realnego związku .:( to smutne ..... Tyle teraz tych portali , randek , sympatii . itd. Powstaje nowe pytanie ! Na ile facet potrafi odrzucić taką pokusę jak juz sie pojawi .... Albo skoro wie ,ze może go to ZŁAMAĆ to czemu nie trzyma sie od tego z daleka....!!! czemu sam prowokuje los ... HMMMm??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doświadczony facet A tak w ogóle... IP: *.kghm.pl 18.02.04, 12:56 A tak w ogóle... to co Ty wyprawiasz tutaj, na forum, jest bardzo bliskie temu co on robi na necie. Tyle, że on zaspokaja tam trochę inne potrzeby :-)) No chyba , że to wszystko prowokacja i zabawa ( jest niezła ) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tommy011 do "doświadczonego faceta" 18.02.04, 13:05 A co niby ona wyprawia wg Ciebie na forum? Nie widzisz,ze laska ma doła?chce sie wyżalić, ona nie robi tego co jej facio..to nie jest bliskie. Stary, to nie jest forum "randka" tylko "kobieta" tu rozmawiaja ze soba zazwyczaj babki. Tommy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doświadczony facet Re: do "doświadczonego faceta" IP: *.kghm.pl 18.02.04, 13:11 No jak widać nie tylko babki... :) A co do mojego postu, to nie chciałem być złośliwy. Gdzies głęboko jest to podobne. Alicja jak widać też dużo siedzi " na necie" i lubi sobie pogadać z obcymi ludźmi. Zaspokaja w ten sposób jakąś swoją emocjonalna potrzebę, tak jak jej facet. A że kobiety mają inne potrzeby niż faceci to wiadomo nie od dziś... Żałuję Alicji i tak naprawdę to chciałem ją pocieszyć. Może spojrzy na "randkowanie" faceta trochę z innej perspektywy i będzie jej lżej ? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: A tak w ogóle... IP: 195.37.16.* 18.02.04, 13:06 > A tak w ogóle... to co Ty wyprawiasz tutaj, na forum, jest bardzo bliskie temu > co on robi na necie. Tyle, że on zaspokaja tam trochę inne potrzeby :-)) > No chyba , że to wszystko prowokacja i zabawa ( jest niezła ) > > pozdrawiam zgadzam sie z przedmowca... Jesli to nie zabawa, to przestan czytac te posty, wyloguj sie, jemu tez kaz sie wylogowac i nie nakrecajcie sie siecia, bo problem w waszych glowach moze urosnac do wielkich rozmiarow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re: Aga ?? nie rozumiem IP: 195.117.229.* 18.02.04, 13:17 O mnie mówisz ??? bo nie rozumiem ... jaka zabawa ... jakie nakręcanie się ... sama widzisz ze ten problem ( chodzi mi o to ze ludzie przez znajomosci na randkach czy inne prowadzą swoje życie do cżesto tragedii ) Ja tylko chcialam poznac opinie innych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja-jestem real Re: Przestań prosze -nie ja ...jestem prawdziwa IP: 195.117.229.* 18.02.04, 13:08 i moje uczucia też ...napisałam tutaj bo chciałam rady osób postronnych bardzo cenie sobie te wypowiedzi Ja go nie zdradzam nie oszukuje nie ukrywam sie jak mnie potrzebuje zerszta on wie ze tez ma internet i ze pisze z ludzmi wirtualnie ..... Nie sądziłam ze to sie tak rozkręci......w życiu ......... zobacz wcześniej co Ci napisałam -buziak A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Co w tym strasznego! szukam pomocy IP: 195.117.229.* 18.02.04, 13:14 Kazdy szuka pomocy jak może -jak pisałam cenie sobie tutaj wszystkie zdania różnych osób wiem ze ktos moze kłamać i bawić sie tym ......, Nie chciałam tez nikogo nigdy tu jakos tam obrażić ..... Wcześniej też napisałam ze moze na początku mnie poniosło owszem -emocje złość Dzieki temu teraz wiele widze inaczej.... To po co jest takie FORUM -by pisać bajki o głupotach!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maurine Re: Co w tym strasznego! szukam pomocy 18.02.04, 13:23 I znowu odwracanie kota ogonem. Alicja ma problem i pietnuje sie ja bo chce o tym pogadac. Czy zbyt trudno zrozumiec, ze czasem pare cieplych slow od innych wystarczy, zeby odzyskac troche pogniecione poczucie wlasnej wartosci ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re: Dziki maurine -! IP: 195.117.229.* 18.02.04, 13:29 To prawda moze nie ze czuje sie pogniecona ale wasze opinie doradzanie duzo mi dało przez te ostatnie dni -naprawde . Co z tego ze to wirtualność ze to monitor widze a nie WAS ..... Zawsze liczyłam sie ze zdaniem innych a decyzje i tak podejmuje sama ale opinie innych sa mi BARDZO potrzebne ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ALA Re: miało być DZIĘKI - maurine -! IP: 195.117.229.* 18.02.04, 13:36 dZIEKUJE ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doświadczony facet Re: Co w tym strasznego! szukam pomocy IP: *.kghm.pl 18.02.04, 13:27 Dobrze już Alicjo... przepraszam. Jak już odpisałem Tommiemu, chciałem tylko żebyś spojrzała na to z innej perspektywy. Wasze problemy, jak widać, nie leżą jednak w ineternecie. Wasza dojrzałość emocjonalna jest na różnych poziomach. Z punktu widzenia faceta mam powody aby twierdzić, że on się nigdy nie zmieni. Całe życie może Cię kochać "po swojemu" a Ty jego "naprawdę". Jest wiele takich związków i z reguły nie są szczęśliwe. Znajdź sobie kogoś kto będzie Cię też kochał "naprawdę" i nie będzie miał rozterek z tego powodu. No chyba , że masz mentalność siostry Teresy i przygarniesz go żeby go zmieniać i się nim opiekować...Jesli go kochasz bardzo to jest to możliwe. On na tym na pewno skorzysta :-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ALICJA Re: ale miłość nie wybiera ..... IP: 195.117.229.* 18.02.04, 13:34 Tak jak pisał ktoś wcześniej.....poznajemy sie mamy zauraczamy zakochujemy na początku nie widac problemu potem z czasem to wychodzi i jak ktos tez juz pisał ludzie tez z czasem sie zmieniają -owszem muse poszukac kogoś kto pokocha mnie tak jak ja jego ale ....to nie takie proste _POSZUKAĆ i zmisić serce by właśnie do niego zabiło ..... ba nawet próbowalam -kolega miły mogłam na niego liczyć i nawet sie starałam z nim żeby wyszło coś wiecej -na rozsadek wszystko było ok ale .....nie wybuchło uczcie ...nic ....nie da sie tak.... Żle trafilam to fakt ale ...pokochałam przecież bez warunków miłość nie jest warunkowa....., ALe dziekuje ci za swoją historię i rady jestem coraz bliższa rozumienia tej sprawy ....Buziak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doświadczony facet Re: ale miłość nie wybiera ..... IP: *.kghm.pl 18.02.04, 14:05 hmm... Nie śmiałbym udzielać Ci rad. To są tylko moje opinie i przemyślenia. Ufam, że skoro jesteś osobą szczerą i otwartą ( tak sama piszesz o sobie) to nie bierzesz sobie zbyt do serca tego co ja i inni wypisujemy i nie będzie to argument dla TWOJEJ decyzji w TWOICH osobistych sprawach. Wątek niebezpiecznie zboczył w kierunku tematu miłości i życiowych wyborów. Na temat tego co Twój facet robi na necie mogłem się wypowiadać, ale na temat Waszej miłości... chyba mi nie wolno. A chyba niepostrzeżenie dla samego siebie zacząłem to robić. pozdrawiam i życzę dużo, dużo miłości... takiej na jaką zasługujesz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re:czy sie zmieniłes przez tamto doświadczenie IP: 195.117.229.* 18.02.04, 14:11 Prosze jeśli jeszcze możesz -czy tamto doświadczenie jakoś Cię zmieniło ?? Jakbyś miał cofnać czas ......zmieniłbyś się ... Jak wiele procent jest że taki typ faceta może w koncu z tego " wyrośnie " PS serduszka i dzieki za kazde słowo -krytyke też :):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doświadczony.. Re:czy sie zmieniłes przez tamto doświadczenie IP: *.kghm.pl 18.02.04, 14:20 Chyba Alicjo masz na myśli historię Tommiego, więc musisz zapytać jego. Ze swej strony powiem Ci, że nie wierzę w takie cudowne odmiany. Można wielu rzeczy żałować i to bardzo, i ... robić dalej swoje. Zamiłowanie do kobiet jest jak choroba. Chyba nieuleczalna... :-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maurine Re:czy sie zmieniłes przez tamto doświadczenie 18.02.04, 14:37 Rozumiem Cie Alicjo - ja chyba sama mialam nadzieje, ze przeczytam tu kilka postow od facetow, w typie "ja tez czatuje, ale to tylko zabawa", "umiem rozroznic wirtual i real", "moja dziewczyna/zona moze spac spokojnie, nie zdradze jej z jakas znajoma z netu". Tymczasem tu same ostrzezenia i dolujace historie. Odpowiedz Link Zgłoś
tommy011 Re:czy sie zmieniłes przez tamto doświadczenie 18.02.04, 14:48 I tutaj odpowiedzia na Twoje pytanie Alicjo jest list Doświadczonego...jak pisalem w swojej historii, ja sie nie zmienilem, zaluje tylko ze doprowadzajac do tej sytuacji zranilem wiele osob w tym moje dziecko, ktore kocham ponad zycie, ale nie umiem z tym nalogiem walczyc, jakim sa kobiety.Kazdy popelnia bledy i niekiedy potrafi to naprawic, ale to naprawde zalezy czy ktos bardzo tego bedzie chcial, to jak alkoholizm czy narkomania, potrzebujesz wowczas fachowej pomocy, ale tylko wtedy jesli naprwde sam tego zechcesz. Wiem, ze jestem idiotą,ale lubie panienki i nie umialbym byc tylko z jedna pania.Ale sa kobiety,ktore to "akceptuja"...postepujac moze w ten sam sposob;) Tak wiec, jesli bedziesz chciala sie odegrac lub sprobowac..daj znać;))))) Tommy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re:czyli cieżko by się zmieniło coś IP: 195.117.229.* 18.02.04, 15:11 To smutne .....tacy ludzie nie powinni zakładac rodziny ani wiązać sie z kimś kto nie akceptuje zdrady ......powinien poszukać sobie osoby o podobnym podejsciu...to czemu tak jest ze tacy faceci szukaja mimo to schronia w związku z kobietą ktora BY SAMA GO NIGDY NIE ZDRADZIŁA....a sami ja zdradzają ? tak tak wiem...bo tacy są faceci... widzisz ja jemu juz kiedys tak powiedziałam _skoro bawi cię flirt romansowanie chodzenie na randki zmienianie partnerek -czemu szukasz związku i mówisz ze chcesz stabilnosći czemu chcesz kobiety jednej -po co te gadki o rodzinie dziecku itd. on chyba sam nie moze sie ze sobą pogodzić ze taki jest ..... a jest za słaby by naprawde chciec sie zmienić albo mu tak wygodnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
maurine Re:czyli cieżko by się zmieniło coś 18.02.04, 15:36 Dlaczego tacy faceci jak Tommy nie chodza z choragiewka pt. Nie jestem monogamista ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darkman wiesz,staram sie ciebie zrozumiec .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 21:36 i mysle tak sobie , ze jestes typem urodzonej ofiary , przykro mi ze tak pisze o tobie , ale wydaje mi sie ze jestes z tych naiwnych ktore mozna latwo oszukiwac , a to za sprawa tego ze jestes bardzo uczuciowa kobieta. Jak sama widzisz , ci faceci co sie tez tu wypowiedzieli sa zgodni w pogladach, ja tez jestem takiego zdania , przykro mi , jesli jestes mloda to masz jeszcze czas by szukac sobie nowego ukochanego. Domyslam sie ze nie masz z tym facetem dzieci , ja mysle ze dla tych dzieci to by byl prawdziwy cios miec takiego ojca. Moze to co my tu napisalismy wezmiesz sobie do serca i moze , jakos to wplynie na twoje zycie, wyciagaj wnioski i ........ reszty sie mozesz domyslec. Jeszcze raz z ciekawosci zapytam , ile ty masz lat ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Taki typ faceta powinien miec etykietkę -poligamis IP: 195.117.229.* 18.02.04, 15:44 no właśnie ....taki typ faceta nie powinien bruździć tym które szukaja stabilnego zwiazku a najcześciej to ukrywa sie maskuje ze niby chce stabilizacji ciepełka domowego domu dzieci....przecież to nie dla nich to po co na siłe ...boją sie samotności ....tyle że krzywdzą potem innych -dobrze wiedzą tak jak Tommy że sie nie zmienią ze zawsze nawet sami beda szukac okazji do zdrady a mimo to wstępują w związki jakoś klub AA istnieje i nikogo to nie dziwi- moze powinni zrobic klub FF nałogowych flirciarzy kobieciarzy ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doświadczony... Re: Taki typ faceta powinien miec etykietkę -poli IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.02.04, 16:26 W "cywilizowany" świecie ( czyli tam gdzie jest największa emancypacja), takie kluby są, i nieźle prosperują. Tylko , że tam ponoć uczęszcza do nich mniej więcej tyle samo kobiet co mężczyzn. Ciekawe co robią na zajęciach ?... :-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Taki typ faceta powinien miec etykietkę -poli IP: 195.37.16.* 18.02.04, 18:48 alicjo, wyjasniam w poprzednim moim komentarzu chodzilo mi tylko o to, ze jesli jest to sytuacja realna (bo "doswiadczony" sugerowal, ze to moze watek dla przyjemnosci dyskutowania) to ja bym Ci radzila mniej o tym dyskutowac... Ten watek ma juz kilka dni. Milo jest sobie pogadac na forum o roznych sprawach, ale z mojego doswiadczenia wiem, ze czasem w sprawach naprawde waznych emocjonalnie mozna sie tak nakrecic gadaniem innych, ze problem ktory nalezy przemyslec i obgadac z partnerem urasta do niebywalych rozmiarow. "Doswiadczony" o tym pisal: zaczelas w piatek od prostego delikatnego "czy mam sie niepokoic" a dzis jest w tym juz wiele wiecej emocji, rozstanie, zdrada... Czy jestes teraz spokojniejsza niz na poczatku? czy moze bardziej podminowana? Odpowiedz Link Zgłoś
glonik Re: Taki typ faceta powinien miec etykietkę -poli 18.02.04, 21:26 Gość portalu: aga napisał(a): > alicjo, wyjasniam > w poprzednim moim komentarzu chodzilo mi tylko o to, ze jesli jest to sytuacja > > realna (bo "doswiadczony" sugerowal, ze to moze watek dla przyjemnosci > dyskutowania) to ja bym Ci radzila mniej o tym dyskutowac... > Ten watek ma juz kilka dni. Milo jest sobie pogadac na forum o roznych > sprawach, ale z mojego doswiadczenia wiem, ze czasem w sprawach naprawde > waznych emocjonalnie mozna sie tak nakrecic gadaniem innych, ze problem ktory > nalezy przemyslec i obgadac z partnerem urasta do niebywalych rozmiarow. > "Doswiadczony" o tym pisal: zaczelas w piatek od prostego delikatnego "czy mam > sie niepokoic" a dzis jest w tym juz wiele wiecej emocji, rozstanie, zdrada... > > Czy jestes teraz spokojniejsza niz na poczatku? czy moze bardziej podminowana? I tu sie baaaaaarzdo zgadzam z tobą, ago, śledzę ten watek i zdaje się on końca nie mieć. Czy ty, Alicjo, aby nie masz już z kim rozmawiać w rzeczywistości? Czy mnoże wszystkie problemy, ważne i nie, w ten sposób omawiasz, że wszyscy mają już dość, poza tobą? I może twój mężczyzna dlatego ucieka w inną rzeczywistość? W inną przed tobą, ale jeszcze będąc z toba, bo cię darzy uczuciem? Alicjo, zaangażowałaś bez mała całe FK i jescze ci mało.... Może to przed nadmiarem ciebie ta ucieczka? Nie wiem na pewno, ale sugeruję, żebys i o tym pomyślała. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdegustowana Re: brawo glonik IP: *.chello.pl 18.02.04, 22:25 LUDZIE !To jakaś podpucha, czytam i czytam i jakbym czytała jakiś beznadziejny scenariusz do brazylijskiego serialu! Dobrze się bawisz kochana robiąc czytających, te niby o prawdziwych problemach, ludzi w wała ? Co robisz, artykuł o blondynkach ? czy wymyślasz temat do gazetki pt.:Sekrety serca, czy jakoś tak. Miał rację wcześniej <<doświadczony facet>>. Tyle czasu zmarnowałam i jestem wściekła, że dałam się podpuścić. Oczywiście teraz mogę jeszcze pod innym pseudonimem coś innego napisać, np., że :zdegustowana nie ma racji bo dziewczyna jest w potrzebie a tu nie chcemy jej pomóc, itd. itd. Frajda, co? A tak swoją drogą ile Ty dziewczyno (o ile rzeczywiście jesteś dziewczyną) spędzasz czasu przed komputerem? Ty chyba jesteś w pracy i to jest właśnie Twoja praca a reszta ma Ci pomóc w robieniu kasy ?! Trzeba było od razu się do tego przyznać a nie robić z innych idiotów !!!!! Pa , <<blondyno>>. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zygieł hej zdegustowana! IP: *.icpnet.pl 18.02.04, 22:39 A co sie tak wściekasz? nikt ci nie kazde brac w tym forum udzialu.Nie wiesz po co są fora?Kazdy tu robi sobie jaja,taki jest internet, zgubny dla słabeuszy;))) jesli ma sie powazny problem to na pewno nie tu sie o tym mowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ALICJA Re:;((( IP: 195.117.229.* 19.02.04, 08:36 myslałam ze na tym forum mozna sobie po prostu popisać -zreszta pisalam nie tylko o moim problemi -rozmawiałam z ludźmi .......to coś złego.....:(:( to po co te forum..... wściekacie sie że ono nabrało takiego rozmiaru .....widac problem był taki ze ludzie mieli ochote pisac przecież nikogo do tego nie zmuszałam..... W ten sposób to znaczy że nie ma po co logowac sie na FORUM -i podejmowac tematu bo zaraz cie uznają za psychiczną albo że kłamiesz albo że masz problem ze sobą ....a myśłałam ze głównie po to to jest by wymieniać sie opiniami poglądami ... Ja sie tu otwarłam ....( realnie też lubie rozmawiać z ludzmi lubie poznawac ich opinie wymieniać sie doświadczeniami ) a ..........:(:( przykro mi bo nie tak to widziałam jak mnie tu oceniono na końcu . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re:;((( IP: 195.37.16.* 19.02.04, 10:43 Alicji, to nie o to chodzi, ze zaczelas pisac. Dobrze zrobilas, forum po to jest. problem w tym, zeby wiedziec kidy przestac, bo sie mozna emocjonlanie nakrecic i nie rozwiazac problemow w realu... Mam nadzieje, ze juz tego nie przeczytasz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: brawo glonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 17:49 Pisałam o tym już dawno ,że to facet sztucznie podtrzymujący watek . Gdzie Wasza kobieca intuicja ?!!? Odpowiedz Link Zgłoś
amaliafado Re: problem-Mój facet ma skrzynke na necie w rand 18.02.04, 18:38 Co Ci to przeszkadza, że chłpak sobie randkuje, może potrzebuje poflirtować, a z tobą się nie da, bo nudna jesteś, jak stare kapcie wygodne i koniec. Ale tak poważnie Alu, wyluzuj ja też mam konto w randkach, fantastycznego faceta, czasami potrzebna jest taka odmiana, a jeśli tylko na niby, to co w tym złego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja !!!!!!!! Nie jest mi teraz wcale miło-wiec już nie bede nic IP: 195.117.229.* 19.02.04, 08:24 Nie było mnie od wczoraj i teraz czytam ostatnie wypowiedzi.... moja wina ze ludzie tu pisali i sie wypowiadali tak.... uważacie ze to wszystko ściema ... wcześniej juz pisałam na ten temat czemu tak jest .... Jeśli kogoś obraziłam ...chociaż nie sądze bo nikomu nie nawytykałam to nikogo nie wyśmiewałąm ...zreszta każdy ma prawo swojego głosu... Drażni was to ze to tak urosło .....pisaliście a ja tylko odpisywałam.. Ale ok -teraz jest mi nie miło wiec nic już nie napisze zeby znów ktos nie napisał ze nakręcam coś i że sie tu eksponuje...:(:( ( ps.dziekuje wszystkim którzy wyrazili i wymienili sie ze mną swoimi doświadczeniami -naprawde wiele mi to dało ) DO MIŁEGO PA>PA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blackwoman Do Alicji i nie tylko..... IP: *.icpnet.pl 19.02.04, 09:43 Droga Alicjo! Są rózni ludzie ( jak w zyciu)każdy inaczej podchodzi do danej sprawy. Rozumiem Twoje rozsterki, jest Ci źle, jest Ci ciężko i masz ochote wyrzucic to z siebie. Zawsze znajdzie się "ekipa normalna" i reszta "dobrze bawiących sie dzieciaków" czy potwornie powaznych nudziarzy. Poprostu nie zwracaj na takich ludzi uwagi. Kieruj sie wypowiedziami ludzi,ktorzy mądrze doradzają,choć nie jest to na pewno łatwe, gdyż każdy z nas tutaj jest osobą obiektywną, nie do końca znającą Ciebie i całą tę sytuację.Mozna jedynie coś sugerowac na podstawie tego co piszesz. W niektorych sprawach ciezko jest wyzalic sie komuś "żywemu" i wtedy siegamy po pomoc wirtualną. Moim zdaniem nie jest to dobre, bo jesli sie ma kogos w poblizu zaufanego, lepiej z nim pogadac. Ale niekiedy warto znac opinie wielu innych ludzi,ktorzy moze byli w podobnej sytuacji,co Ty. Jak czytalam te wszystkie wypowiedzi, szczerze mowiac śmiac mi sie chcialo z niektorych osob, chociazby z Tommiego.Taki typ kojarzy mi sie z wirtualnym gówniarzem ,albo doroslym wiekowo gosciem lecz nie wystarczajaco rozwinietym emocjonalnie. Sorry Tommy, nie obraź sie,ale: 1. podziwiam Cie za odwage i checi napisania tak "złych rzeczy" o swoim postepowaniu, ale w sumie nic nie masz do stracenia bo w koncu to anonimowe wyznania. 2. mysle,ze jestes powaznie walnietym, rozkapryszonym maminsynkiem i nie potrafisz dac sobie z tym rady i raczej musialbys skorzystac z pomocy specjalisty-ale jak sam pisales to zalezy tylko od Ciebie, albo tez od osoby,ktora znowu zranisz. 3. totalnie obrzydzaja mnie tacy zadufani goscie jak Ty i takich wlasnie uwazam za chwasty. Jak mozna tak postepowac, raniac przy tym wiele osob, klamiac, pewnie jeszcze po tych spotkaniach ze swoimi internetowymi panienkami kochale s sie z zona, co?hehehe, niezłe. Mam ogromny szacunek do takich kobiet jak Twoja żona, totalnie olałabym takiego gościa, ponieważ robiac to zrobil z niej ofiare i ponizyl. Dobrze zrobila odchodzac od Ciebie, zabierajac dziecko ( bo jaki przyklad dawalbys dzieciakowi???)i wiażac sie z innym gosciem ( przynajmniej teraz żal Ci dupe ściska;)))i to Cie najbardziej boli. Myśle Alicjo, ze Twoj facet tak wlasnie postepowalby, gdybysie byli faktycznie w stalym zwiazku malzenskim. Gorzej bys cierpiala niz teraz. Olej gościa, naprawde miej szacunek do siebie, jest wielu innych fajniejszych facetow,ktorych mozna poznac w życiu prawdziwym a nie wirtualnym. Bo .....to troche fikcja, a jesli chodzi o sprawy uczuciowe tym bardziej trzeba byc ostroznym poznajac kogos na necie. Uśmiechnij się...Alicjo;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doświadczony facet Re: Do blackwoman i nie tylko.... IP: *.kghm.pl 19.02.04, 10:40 Skąd w Tobie tyle jadu i złości ? Pewnie sama zostałaś skrzywdzona. A jesli tak to nie jesteś zdolna do obiektywnej oceny. Ja tam rozumiem Tommiego. 90 % facetów na jego miejscu zrzucałoby winę na żonę, tłumaczyłoby się nieudanym związkiem itp. Facet nazywa rzeczy po imieniu i otwiera się publicznie. To nie ma znaczenia, że robi to anonimowo. Robi to po to , żeby uświadomić Alicji rzeczywisty stan rzeczy. Tego przecież ona oczekuje. I pomimo Twojej długiej tyrady mieszającej Tommiego z błotem, wnioski wyciągasz takie jak on. A co do Twoich "fajnych" facetów... Uwierz mi, że to czy zdradzają swoje "stałe" partnerki, czy nie, jest tylko kwestią możliwości i odwagi, a nie chęci. Chęci mają wszyscy... :-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blackwoman do doświadczonego... IP: *.icpnet.pl 19.02.04, 11:35 Drogi przedmówco! Wyrazilam wlasnie swoja obiektywn a ocene na cala tę sytuację. To jasne,ze bedziesz obstawal przy Tommim ( jak okresliles, ze go rozumiesz) poprostu jestes takim samym facetem jak ta "gorsza generacja" waszej populacji.Nie jestem zlosliwa, ja stwierdzam tylko fakty;))Mieszam go z blotem bo jak wczesniej sie wrazilam tacy faceci sa obrzydliwi. Ciekawa jestem dlaczego Ty tez tak postepujesz?to instynkt samca?nuda z partnerką,a moze czujesz sie niedowartościowany? Jesli chodzi o te checi..to nie oceniaj wszystkich jedna miarą, bo wlasnie nie kazdy moze miec te chęci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doświadczony Re: do doświadczonego... IP: *.kghm.pl 19.02.04, 12:12 Są dwa literackie archetypy tych "gorszych", jak piszesz facetów: Don Juan i Casanova. Ich osobowości zostały przeanalizowane już setki razy przez pisarzy i psychologów, więc mniej więcej wiadomo dlaczego się zachowują tak, a nie inaczej. Ja osobiście, po prostu uwielbiam kobiety. Uwielbiam na nie patrzyć, dotykać, czuć... i nie potrafię sobie odmówić obcowania z nimi. A i one nie stronią ode mnie, więc przyjemnosć jest zawsze obopólna... :-). Czego i Tobie życzę ;) pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ona Re: do doświadczonego... IP: 212.244.226.* 19.02.04, 12:27 kobietę zachowującą się w ten sposób obrzucono by odpowiednimi epitetami...a sam pewnie nie chciałbys takiej kobiety u swego boku co to nie potrafi sobie odmówic obcowania z innymi mężczyznami, która uwielbia na nich patrzeć, dotykać i czuć ;)))... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doświadczony Re: do doświadczonego... IP: *.kghm.pl 19.02.04, 12:35 Gdyby nie było takich kobiet, to z kim bym obcował ??? ... ;-) pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FF Re: do doświadczonego... IP: *.BRZEG.Korbank.PL / *.brzeg.korbank.pl 19.02.04, 12:48 Jestem właśnie taka kobietą. Spotkałam sie kilka razy z facetem poznanym przez net i kręci mnie to. Od czasu, gdy zdałam sobie sprawę, że to uzależnienie, walczę z tą słabością i mam efekty. Nie wierzcie dziewczyny facetom, którzy zapewniają, że to zabawa, że chwilowe, że nieszkodliwe. Tyle tylko, że dopada nie tylko płeć brzydką, pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Do blackwoman i nie tylko.... IP: 81.15.135.* 19.02.04, 17:12 I tu bym się z Tobą nie zgodził. Ja ze swoją żoną jestem długi cza i naprawdę nie mam ochoty jej zdradzać. ANI CHĘCI. Związałem się z nią, ona mi zaufała i jestem teraz za to odpowiedzialny. Poza tym kocham ją. Jestem z nią bo ona mi odpowiada. I nie muszę szukać innej. A Ty przedstawiasz facetów jako samców, którzy trzymają się na wodzy tylko dzięki temu, że nie mają okazji, odwagi. Ludzie!! Po to nam Bozia rozum dała, żeby powstrzymywać hormony. A wy, dziewczyny, uwierzcie, że na świecie są też faceci, którzy potrafią kochać odpowiedzialnie. I to całkiem sporo... i warto na nich czekać, a nie marnować czas na takich... ech... :( Tylko już wam nie poradzę jak takich odróżnić..:( Pozdrowienia!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doświadczony Re: Do blackwoman i nie tylko.... IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.02.04, 17:45 Masz rację Marcinie.. Trochę się zapędziłem z tymi słowami : wszyscy i zdradzają. Z całą pewnością są na świecie tacy faceci jak Ty. Choć ja już takich nie znam. Ostatni bastion runął, kiedy poszedłem jakiś czas temu na piwo z kumplem. Ojciec rodziny, religijny, przykładny. NIedzielne spacery z żoną i dziećmi, wszystko razem. Po prostu wzorowa rodzina. Po paru piwach "odbił" zupełnie i zaczął dość nachalnie przystawiać się do jakiejś małolaty w pubie. Musiałem go łapać za ręce :-). Poczuł wolność? Puściły hamulce ? OK, mogę więc uwierzyć, że są faceci, którzy mają te hamulce na codzień bardzo mocne. Kwestie odpowiedzialności przedkładają ponad swoje "prawdziwe" ja. Ale sądzę , że nie jest to tak do końca szczere. Są też faceci, którzy mieli to szczęście, że trafili za pierwszym razem na kobietę swego życia i są wciąż zakochani mimo upływu czasu.I nie kochają "odpowiedzialnie" ale prawdziwie. To również doskonale rozumiem i mam nadzieję, że Ty jesteś właśnie takim szczęśliwcem. Czego i sobie kiedyś życzę... :-). pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iskax Re: Do blackwoman i nie tylko.... 20.02.04, 00:30 Marcinie, bardzo Ci dziekuje za twoja wypowiedź. Naprawde, czytając te posty zaczełam sie dołować, i jakoś chcąc nie chcąc zaczełam się zastanawiać nad sensem tej całej milości. Przeciez czlowiek wiążąc sie ma tyle planów. W dodatku ciagle w TV pokazywane sa programy, jacy to faceci są wirachy, tylko laski im w głowie a swoje partnerki zostawiają dla innych. Jak tu wierzyć w prawdziwą miłość?! Naprawdę, bardzo miło jest przeczytać że jednak istnieją faceci, którzy mysla inaczej niz wiekszość (bynajmniej na tym forum) Mam nadzieje ze swoja szczerośćia das zprzykład innym, i pokarzesz ze jednak są PRAWDZIWI mężczyźni..., nie tylko chamy i głupcy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amaliafado Re: Nie jest mi teraz wcale miło-wiec już nie bed IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.04, 21:43 Przepraszam, że być może Cię uraziłam. Teraz nie żartuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re: Nie gniewam się już :):):) rozumiem IP: 195.117.229.* 20.02.04, 08:54 KOchana ! zdaję sobie sprawe z tego ze ten wątek -albo temat- odbiegając już odemnie i mojej historii to wielka kontrowersja >Jak widać wcale nie jest to mały problem.....INTERNET - znienił dziś wiele ....Coż jak wszystko trzeba znać umiar i wiedzieć gdzie jest granica ( potem sie popada w nałogi albo ma sie jakies jazdy psychiczne) Dlatego nie dziwi mnie że ludzie czytając to wszystko tutaj to jedni się zgadzają jedni są oburzeni inni zbulwersowani...to tak jak w zyciu .... Ale po to jest te FORUM by każdy miał prawo głosu i trzeba to szanować a ja biorę pod uwagę każdą ocene i krytykę też :):):):)także nie gniewam się :):) i dziękuję /buziak Odpowiedz Link Zgłoś
peala Re: problem-Mój facet ma skrzynke na necie w rand 19.02.04, 13:22 Witaj! Idź do kina na "Nigdy w życiu", zobacz jak zakochany facet patrzy w oczy i niech sobie twój były randkuje, Ty czekaj na wielką miłość . Na inne związki szkoda czasu, chyba że kochasz do bólu wtedy kontroluj i cierp, mnie życie nauczyło że warto być z mężczyzną choćby pięć minut ale z takim który kocha całym sobą tylko mnie - wtedy czujesz że latasz i świecisz jak żarówka , inni faceci to potwierdzają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doświadczony Re: problem-Mój facet ma skrzynke na necie w rand IP: *.kghm.pl 19.02.04, 13:36 Jakże krótko, jakże trafnie. Bez rozwodzenia się i dziwnych pomysłów na "ratowanie" miłości. Jesteś prawdziwą kobietą ! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blackwoman doświadczony...taki ot sobie prowokator;) IP: *.icpnet.pl 19.02.04, 15:37 Doświadczony, jestes typem faceta, ktory lubi trzymac 2 sroki za ogon. Jedne to te, ktore tak jak Ty uwielbiaja to robic za plecami swoich partnerow a drugie to te, ktore sa bliskie Twemu sercu,oddane i wierne. Ale gdyby te drugie zaczęly robic tak samo jak te pierwsze, raczej nie mialbys takiego oryginalnego poczucia humoru. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doświadczony facet Re: doświadczony...taki ot sobie prowokator;) IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.02.04, 16:22 A gdzie ja napisałem, że robię to za czyimiś plecami ??? Lubię krókie i namiętne romanse. Ten czas kiedy wszystko jest cudowne, nie ma zadnych problemów, wydaje nam sie że jesteśmy idealni i stworzeni dla siebie. Nie trwa to z reguły zbyt długo, ale w tym czasie jestem wierny i NAPRAWDĘ zakochany, i NAPRAWDĘ ubóstwiam moją panią. Dlatego spodobało mi się podejście Peali...być z facetem , nawet krótko, ale z takim który w tym czasie świata za Tobą nie widzi. A nie rozstrząsać problem, czy on mnie jeszcze kocha, skoro nie spał ze mną od 3 tygodni a w tym czasie masturbuje się w łazience, albo umawia się na randki z innymi, albo inne tego typu dylematy... To zresztą działa też w drugą stronę. Nie chciałbym być ani chwili dłużej z kobietą, gdybym poczuł choć kwant obojętności czy znudzenia. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
jake96 Re: doświadczony...taki ot sobie prowokator;) 19.02.04, 16:45 peala, to 5 minut może trwać 8 lat ...i dłużej, bardzo mi się podobają posty doświadczonego ale w jednej małej sprawie nie zgadzam się. są tacy faceci, którzy mają odwagę ale nie mają chęci. ale to pewnie przez to "5" minut. ciepło pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doświadczony Re: doświadczony...taki ot sobie prowokator;) IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.02.04, 16:56 Myślę , że 5 minut Peali było przysłowiowe... A co do Ciebie Jake, to jeśli dobrze rozumiem Twój post, to wielki z Ciebie szczęściarz. Tak naprawdę, ja też szukam kobiety, z którą te "5 minut" będzie trwało wiele lat. Tyle , że nie mam tyle sczęścia co Ty. Może kiedyś...:) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Semi-doswiadczony Re: doświadczony...taki ot sobie prowokator;) IP: *.ne.client2.attbi.com 21.02.04, 15:28 Pieprzonko(monotematyczne),z czasem,staje sie tak ekscytujace..jak poranne mycie zebow...(ze wskazaniem na mycie zebow). I co z tego? Ano - niby nic - poszukiwanie nowego ciala(czytaj : nowych dreszczy)....Zdrada na poziomie krocza - "to male piwo po obiedzie"... Sytuacja zdziebko powaznieje...z chwila zaangazowania innego, wiekszego, "narzadu plciowego" - mozgu... Nie mam pojecia, czy moje intencje sa zrozumiale...Z drugiej strony - sam ich, do konca, nie rozumiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mae Re: problem-Mój facet ma skrzynke na necie w rand IP: *.chomiczowka.waw.pl 19.02.04, 23:18 Mój najdroższy ma skrzynkę na randkach w interii, kompa ma zapchanego filmami wiadomej kategorii, na gg ma furę koleżanek. Kompletnie mnie to nie obchodziło, dopóki nie przeczytałam tego wątku. W pierwszym odruchu chciałam złapać coś ciężkiego i natłuc najdroższego profilaktycznie, a potem wyrzucić mu kompa przez okno, bo a nuż psoci za moimi plecami. Ale w odruchu numer dwa zrezygnowałam. W końcu czy mi go od tego ubędzie? A w końcu razem oglądaliśmy jego skrzynkę w randkach na interii, wybieraliśmy dziewczyny dla niego, a potem facetów dla mnie (zabawne to było), widziałam jego filmy - i guzik mnie to wszystko obchodzi. Widocznie mam zbyt wysoki próg odporności na takie rzeczy; mam wrażenie, że faktycznie powinnam położyć najdroższemu szlaban na filmy, gg i randki, ale mnie to naprawdę nie interesuje. Jak na razie nie przyszło mi do głowy, żeby robić mu awantury o pornografię na tle "bo ja ci już nie wystarczam !', ale czytając ten i podobne wątki zaczynam wahać się, czy aby na pewno prowadzę właściwą politykę. Może powinnam pójść krok dalej, niż sprawdzanie poczty najdroższego, i założyć mu podsłuch w telefonie? Wygłupiam się teraz, ale w tej całej historii najmniej podoba mi sie przyczyna całego tego zamieszania. "Ja na szczęście to wykryłam" - rany gorzkie, jakie to szczęście? A potem to szpiegowanie, ile razy się zalogował, co gdzie kiedy, istne śledztwo, stawianie go pod murem, może trzeba było jeszcze faktycznie założyć mu podsłuch w aucie? A teraz - ani jesteś mądrzejsza, ani szczęśliwsza. Istniało inne, moim zdaniem lepsze, niż te indiańskie podchody, wyjście, ale już po jabłkach i czas szukać innego faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a kuku I co wkoncu?udala sie ta zoganizowana akcja? IP: *.gabo.pl 19.02.04, 23:21 tye tych watkow ze nie ma czasu czytac co z tym facetem,przyłapałas go Alicjo?w ogole zczęłas cos robić..az ciekawa jestem jak to sie skonczyło Odpowiedz Link Zgłoś
iskax do Mae 20.02.04, 01:09 Witaj Mae! Naprawdę bardzo dziwi mnie Twoja postawa! Zazdroszczę ci twojego "progu wytrzymalości na te rzeczy" Kiedy zaczniesz reagować??? Moim zdaniem jesli facet zachwuje sie w ten sposób (ochydny wobec ciebie!!!!) brakuje mu czegoś. No wyobraź sobie, on na randkach wybiera sobie panienki, które mu sie podobają, rozmawiają napewno nie o szkole, pracy itp... Pewne sfery należy zachować dla partnera realnego, a nie jakiś idiotek z czata. Tobie jest winien te rozmowy. Oczywiście nie chodzi mi o to, zeby go ograniczać, czy cos takiego. Naprawdę, bardzo dobrze ci życzę, ale zastanów się poważnie nad gościem. Alicja miała absolutna rację w swoim postepowaniu, nie wiadomo jaką krzywdę zrobiła by jej ta "atrapa faceta" w przyszłości. Jak by mój mężczyzna załozył sobie takie skrzynki, jak piszesz, czuła bym poniżona, i nie potrafiłabym mu zaufać. Wiesz, może powinnaś się zainteresować co on wypisuje tym panienkom. Napewno nie będziesz ani szczęśliwsza ani mądrzejsza, ale przynajmniej PEWNA. A tak wogóle moim osobistym zdaniem, facet który robi takie rzeczy, nie jest niczego wart, lepiej go odpłakać zawczasu i znaleźć Normalnego mężczyznę ( a są tacy :D ) A buraki niech sobie szukają wirtualnych przygód. Obudzą sie i będzie za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zocha Re: do Mae IP: *.dialup.mindspring.com 20.02.04, 01:29 No masz racje Kobieto!!!, niech Cie uscisne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re:Alicja do .......was IP: 195.117.229.* 20.02.04, 08:47 Musze się odezwać tylko na chwile ! Kochane koleżanki......powtarzam raz jeszcze chyba nie czytałyście tego uważnie tu nie chodzi tylko o problem głupiego pisania na gg czy wyszukiwania sobie panienek w randkach.......chodzi o to że ta granica jest tak cienka żeby przejść z wirtualnego do realnego że nie mogłabym żyć tak w świadomośći że " a może sie nie wydarzy nic wiecej - a może się już wydarzyło " pytanie: czy te wirtualne znajomości to nic strasznego ?? jeśli mu ufasz i wiesz że nic złego nie jest w stanie zrobić to ok,ale......zabawa z zapałkami zawsze grozi pożarem ! a co wydaje się błache z czasem rośnie do wielkich rozmiarów. Moja zasada to " lepiej likwidować coś za wczasu niż potem usuwać skutki" A zawsze byłam zwolenniczką związku w którym jest takie zaufanie że ludzie mogą spać spokojnie bo wiedzą czemu ze sobą są .:):) wszystko będzie OK :):):) dziś jestem i silniejsza i mądrzejsza nawet jak w to nie wierzycie -takie doświadczenia bardzo nas zmieniają ...... Pozdrawiam Alicja.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mae Re:Alicja do .......was IP: *.chomiczowka.waw.pl 20.02.04, 15:51 Alicjo, coraz bardziej przypominasz mi Alicję z felietonów Grodzieńskiej. Wybacz, ale mam wrażenie, że sama nie wiesz, czego chcesz i o co Ci tak naprawdę chodzi. Miotasz się między oczekiwaniem na cud (chłopak wróci czy coś podobnego), a całkowitym brakiem nadziei na tenże cud. Na litość, ogarnij się i zdecyduj, co jest Twoim problemem, bo ja się już zgubiłam. Od pytania czy randkowanie w necie jest niewinne czy należy podnieść alarm, przeszłaś do wylewania potoku łez na tle "bo on mnie już nie kocha" i planowania kompletnie bzdurnych akcji odwetowych. I jeszcze ta zasada "lepiej likwidować coś zawczasu" - matko kochana, to jest prosta droga do tego, że swojemu następnemu facetowi zlikwidujesz kompa, telefon i zabronisz chodzić do pracy. Pewnie się mylę, ale sprawiasz na mnie wrażenie osoby zachłannej nawet na każdą myśl drugiej połowy, skłonnej do rozdmuchiwania rzeczy błahych. Nie znam Cię jednak 'na żywo', nie wiem, czy się nie mylę, swoje wnioski wysnułam tylko na podstawie Twoich postów. Życzę Ci wszystkiego najlepszego, Alicjo, choć mamy, zdaje się, kompletnie różne poglądy na życie i jego integralną część czyli mężczyzn ;) pozdr Mae Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re:Likwidować coś u źródła.... IP: 195.117.229.* 20.02.04, 16:03 Nie znaczy likwidować mu telefon czy komputer bo to nic nie pomoże -masz mnie za aż tak płytką idiotke ze takie działanie coś zmieni hahah w życiu .... Mnie chodziło o to raczej , że zakonczyć związek z kims z kim i tak przyszłość nie wydaje sie być spokojna -kto i tak się nie zmieni , na cud nikt tu nie liczył wszystko sie wyjaśniło.Moze nie dokładnie wyrażam słowami to o co mi chodziło A co do mojej decyzji -to juz koniec ...:):) Natomiast tak ku waszej ciekawośći......wyobraźcie sobie że umówił się z moja kokeżanka i to tego samego dnia nalegał na spotkanie.....pieknie co ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mae Re:Likwidować coś u źródła.... IP: *.chomiczowka.waw.pl 20.02.04, 16:22 Przepraszam, ale na mnie momentami sprawiałaś wrażenie rozhisteryzowanego dziewczątka, które nie wie, czego chce. Poczytaj sobie swoje własne posty, ślepym trzeba być, żeby nie widzieć oczekiwania na ostatnią deskę ratunku, na cud. Dobrze, że się ogarnęłaś, dziewczyno, szkoda czasu na kolesia, który, na moje oko, wszelkimi siłami chciał się od Ciebie uwolnić. Jak on chciał założyć rodzinę, to ja jestem chiński cesarz. Ech... pozdrawiam i życzę Ci szczęścia Mae Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re: A do Mea IP: 195.117.229.* 20.02.04, 09:06 Nadal uważam że NA SZCZĘŚCIE MOJE ! ze to wykryłam.....pomyśleć tylko co by było dalej żyłabym w nieświadomości ,doszło by do ślubu ,rodzina , dzieci aż wcześniej czy później by sie okazało że on zdradza mnie albo, że takie zabawy prowadzi od kilku lat ( chociaż nie sądze bym tak długo tego nie wyczuła ) Trzeba miec oczy szeroko otwarte -przynajmniej na poczatku aż sie nie upewnisz że możesz na niego liczyć i że nie ma obaw.A pamiętaj co teraz wydaje sie małym problemikiem z czasem moze urosnąć do tragedii.... :):):):):) pozdrawiam Alicja Odpowiedz Link Zgłoś
clodine Re: A do Mea 20.02.04, 10:14 Alicjo to skoro to wykrylas i teoretycznie wiesz co jest grane, to czemu nie sptawisz sprawy jasno i nie porozmawiasz o tym ze swoim chlopakiem? Czemu nie opowiesz mu ze odkrylas to konto na randkach i Cie niepokoi ze tak czesto sie tam loguje, a ze sie coraz rzadziej odzywa i coraz rzadziej widujecie to po prostu masz metlik w glowie. No bo wiesz, tutaj wszyscy sobie gdybaja i roztrzajsaja i doradzaja.. mowia ze on jest erotomanem lub ze faceci tak maja i tyle. A wlasciwie ch-g-w co on robi z ta skrzynka. Nie wiem, na Twoim miejscu nie moglabym tak wisiec w takiej wielkiej niepewnosci. Rozumiem ze go kochasz i uczucia i emocje sa silne i ciezko tak od razu wszystko powiedziec. Ale sproboj, bo inaczej do konca swiata bedziesz sie ludzic i zastanawiac czy on Cie kocha, czy sie zmieni (bo widze ze na to liczysz). Jesli okaze sie draniem to bedziesz miala jasna sytuacje, szacunek dla siebie i wyjdziesz z tego z twarza.. a tak bez zadnych konkretow to nie masz nic procz pustych dziwnych obietnic o niczym. Pogadaj normalnie z nim i konkretnie. Zobaczysz ze wyjdziesz z tego silniejsza :) Bo w koncu co nas nie zabije to nas wzmocni ;) Pozdrawiam klaudia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re: :( IP: 195.117.229.* 23.02.04, 09:10 kiedyś uważałam to samo ale z nim sie tak nie da -bo musi byc warunek ze i on bedzie ze mna szczery -a kiedy ja znów słysze że mnie kocha ze to nic takiego ze to ze tamto to taka rozmowa nie prowadzi do nikąd,,,, zreszta to juz nie ma znaczenia ..... liczy sie sam fakt -obiecał ze nie bedzie juz rzadnych babek i skrzynke a i tak ją założył ....skoro nie ma nic do ukrycia to czemu nawet zmienił dane podął inną date ur.zeby było ze inny znak zodiaku wpisał zamiast brunet szatyn :) ciekawe co ....na wypadek jakbym znalazła zeby miał alibi ze to nie jego skrzynka hahhahaha Odpowiedz Link Zgłoś
mae2003 Re: A do Mea 20.02.04, 23:42 zerknij tutaj usenet.gazeta.pl/usenet/0,2.html?group=pl.soc.rodzina&tid=1002202 oto jak facet zapatruje się na 1.internetowe znajomości z kobietami 2.histeryczną zaborczość damy swojego serca. Poleci na internetową (albo realną) znajomość nie dlatego, że jest świnią, ale dlatego, że będzie miał dość idiotycznych pretensji, ataków zazdrości i żalów swojej kobiety. Żaden przytomny dorosły człowiek nie zniesie obecności prokuratora w domu, który to prokurator w dodatku stawia mu niesłuszne zarzuty; gorzej - uzna je za przyzwolenie na skok w bok albo na definitywne odejście do kobiety, która nie będzie robić mu z życia piekła. Weź to pod uwagę z łaski swojej przy łapaniu kolejnego faceta, bo ten następny też od Ciebie ucieknie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brutalna Re: trudno mówić o miłośći jeszcze trudniej ja oce IP: 195.117.229.* 20.02.04, 12:15 Trudno mówić o miłości jeszcze trudniej ją oceniać . Ja kiedyś sie zauroczyłam ale potem przeszło , on pokochał mnie mocno i nie mógł zrozumieć że ja nie kocham. Jak powiedzieć komuś kogo sie nie kocha już że to koniec ( czasem nie chcesz zranić wiec udajesz) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: problem-Mój facet ma skrzynke na necie w rand IP: *.icpnet.pl 20.02.04, 13:38 zacytuje wielce szanownego seksuologa -Zbigniew Lew Starowicz: "Jeżeli w danym związku partnerzy ustalą, że zdradą jest również ujawnianie swoich seksualnych potrzeb, uczuć i zainteresowań obcej osobie, to mamy do czynienia ze zdradą. Z kolei w innych, wielu związkach pojęcie zdrady ogranicza się do bezpośredniego kontaktu fizycznego. Nie ma wtedy mowy o zdradzie w Internecie. Znam obecnie wiele związków, kiedy jedno z partnerów godzinami serfuje po sieci, po czatach erotycznych i nawiązuje znajomości, a drugie czeka w łóżku kiedy skończy się ta zabawa, którą traktuje jako ewidentną zdradę. Radziłbym zawsze liczyć się z uczuciami naszych partnerów" Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: problem-Mój facet ma skrzynke na necie w rand 20.02.04, 17:04 Witam. Ja tez mam kobite od wielu lat i mam od roku konto na sympatii. I nie znaczy to, ze szukam innej panny. Czasem siedze sobie na forum, czasem poprzegladam profile dziewczat. Nie chce mi sie placic za ten serwis, wiec nawet nie moge pisac listow. Nawet, jesli jakas dziewczyna zostawi swoj nr GG, to i tak rozmowa jest raczej banalna i bez podtekstow. Zreszta nawet w opisie mam ze szukam "przygody", a nie kboiet, seksu itd. Rozrywka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mary Re: problem-Mój facet ma skrzynke na necie w rand IP: *.ists.pl / *.gemini.net.pl 20.02.04, 22:24 Ostrzegam was kobiety, nie ufajcie za bardzo facetom....przykro mi to mowic...internet jest silna pokusa dla mezczyzn.Sama poznalam jednego, jak sie wydawalo fantastycznego faceta.Twierdzil, ze ma sporo kochanek i tyle....niestety pozniej dowiedzialam sie tez o zonie....byl on bardzo mlody i tuz po slubie.....uwazajcie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: problem-Mój facet ma skrzynke na necie w rand IP: *.icpnet.pl 22.02.04, 11:16 www.e57.republika.pl www.e57.republika.pl...........*..*..*.............*..*..*........................... ......*. ................*..*................*..................... ....*.....................*....................*................... ...*....................... .....................*.................. .....*.........................*. ..*...........*......*............ .......*....................*.......... .*.. *............*......... ..........*..................*............*.......... ..*.......... ..............*............... *.. ..*........ .....*.............. ...................*...............*.............*................. ..........................*..............* .*...................... e57.republika.pl e57.republika.pl Zapraszam do goracej dyskusji na temat Polski i Polakow w oczach innych narodów...Wejscie na forum : www.e57.republika.pl Odpowiedz Link Zgłoś
sosena Re: problem-Mój facet ma skrzynke na necie w rand 22.02.04, 22:50 ja byłabym wkurzona na mojego faceta gdyby tak zrobił. przeciez ma Ciebie i nie powinien szukac nowych znajomości .... nawet jęsli bardzo mu ufasz , rozumiem Cię, ze mozesz byc zaniepokojona. pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
beny5 Re: problem-Mój facet ma skrzynke na necie w rand 23.02.04, 10:33 Tak przejrzalem ten watek i stwierdzam ze ty jakas dziwna jestes. Jesli facet czegos szuka to moze nie mogl tego znalezc w waszym zwiazku. Jesli byloby wszystko ok, to nie szukalby gzie indziej. Jak czytam te wszystkie proby podchodow z zakladaniem skrzynek czy prob uwiedzenia przez GG, to mam wrazenie ze wy macie po jakies 15 lat. Albo sie partnerowi ufa, albo sie zaufanie stracilo i trzeba zwiazek rozwiazac. Bo co bawic sie i oczekiwac jakis przeprosin, ktore i tak sa niewiele warte. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ala W tym sedno sprawy IP: 195.117.229.* 23.02.04, 11:11 NO i zgadzam się z Tobą -tylk oty jako facet nie mozesz pojąć że kobieta jest bardziej emocjonalna łatwo sie mówi jak sie nie kocha to trudne zerwać naprawde trudne tym bardziej jak sie ma za sobą wiele wspomnien pięknych chwil itd. Owszem masz racje że skoro nie można sobie ufać to nie ma to sensu....tylko jak ktos sie przeprasza i błaga byś mu dał szanse że sie zmieni ze popełnił błąd. On przegiął już raz -miał juz skrzynke umówił sie na spotkanie i powiedział ze nikgo nie ma -ale zaczeły sie potem gadki ze to że tamto ze to nic takiego tylko taki test zabawa ze naprawde to kocha mnie....a jeśli kochasz masz czasem oczy zaślepione -starasz sie wierzyć ze on nie chciał Twojej krzywdy itd. Jednak zaufanie zostało złamane .....a teraz zrobil znów cos podobnego...dlatego to się skończyło-zerwałam to. Gdyby ktos zaptytałby mnie o to samo tez bym rozsadnie myślać mówiła to samo co ty -to bzdura tkwic w czymś co nie ma przyszłośći musisz jednak wziaść pod uwagę ze na początku nigdy tak nie jest było cudownie i włąśnie dlatego moze potem kiedy cos sie wali próbujesz resztką sił to budować :) wszyscy tu piszą ze tak łatwo powiedziec sobie z dnia na dzień -trudno nie kocham cie juz -to nie takie proste ....ale czasem trzeba odejść Zawsze kiedy kochasz ......żyjesz malenką nadzieją czlowiek który traci nadzieje przestaje żyć ...ja mam nadzieję ze to doświadczenie pomoże mi w przyszłości z kims kto bedzie wart mojego uczucia .Pełnego oddania i zaangażowania . piszesz szukał bo widac czegoś mu brakowało ....pytąłam nie raz czy mu ze mna dobrze zawsze mówił że cudownie ( pytałam czego szuka w nowych kontaktach z kobietami -sam nie wiedział albo nie chciał powiedziec ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja !!!!!!!! Re: uwierzyć w siebie IP: 195.117.229.* 23.02.04, 11:52 NO i zakończyło się . Przemyślałam wszystko ...wiem że nie chce czuć się z kims i miec ciągłe obawy czy mnie kocha czy juz mu przeszło .Chce się czuć bezpiecznie,nie martwić się ze jak mój facet ma w domu komputer to wypisuje tam z niewiadomo kim i oczym ,miec poczucie że może nie przyznaje się do mnie . Chce mieć faceta któremu bede mogła ufać bo bede czuła że jestem dla niego ważna , chcę spać spokojnie kiedy jego nie ma przy mnie.Chce widzieć że moje gesty drobne okazywanie uczuć cieszy go tak samo jak mnie że daje mu radość z bycia razem.Że nikt nic nie robi na siłe do niczego sie nie zmusza tylko dlatego zeby był świety spokój.... Teraz wątek pozostawiam Wam -i dzieki za wszystko.Pomogło podjąć właściwą decyzję .Z resztą musze już radzić sobie sama. Pozdrawiam Alicja. Odpowiedz Link Zgłoś
a-kot JAK DOBRZE 23.02.04, 19:32 witaj Alicjo pomimo ze juz skonczylas, mam nadzieje ze jeszcze bedziesz tu wpadac zebralosie tu sporo sympatycznych osob jak milo ze tyle Pan i Panow chcialo Ci pomoc, moze troche sobie samym :) ciesze sie ze skonczylas ten zwiazek oczywiscie , sa zle kobiety zli mezczyzni dobre kobiety, dobrzy mezczyxni wazne - miec intencje, checi, zrobic cos ze swym zyciem, byc odpowiedzialnym malo? o nie! teraz coraz mniej spotykane oczywiscie kazdy z nas ma w sobie te cechy charakteru ale by znalezc czleka co ma ich w prawie tej samej ilosci.... eee ciezko widze od dawna juz wiem, pewna jestem ze nasze pokolenia cierpia bo - nie rozmawiają nie podejmą powaznej rozmowy bo za pol godziny film, meczyk, zmeczenie po pracy, goscie,imprezka nie spotkalam ssie jeszcze z para ktora zadzwonilaby odmawiając gosciom imprezy bo musza pogadac spotkałam natomiast pary gospodarzy ktore podczas zabawy byly sklucone glupio im wyjsc przed ludzmi? ja bym ich za to ucałowala o co mi chodzi ? o priorytety!!!! ludzie wylaczcie telewizor na miesiac!!! wyniescie go do piwnicy!!! na kompa szlaban - max 1 godz dziennie!!! podczas tego czasu - 1 mc - wyjscia na imprezki wspólne powrot po pracy zaraz do domu, wspolne zakupy zmywanie czy nie wiecie jak wiele czasu tracimy na egoistyczne zachowania dla samych siebie? mamy jakis partnerów - zakładam teoretycznie kiedys wywarli na naas ogromne wrazenie - szkliste oczy, bol w sercu, oddech plytki niemiarowy, oczekiwanie na tel ze spoconymi dlonmi. mozemy to miec jednak wymaga to baaardzo duzo pracy od OBOJGA ale skutki oczuwalne są juz po pierwszym wieczorze, nocy, poranku to, ze mamy dzieci nie przeszkadza w tym absolutnie!!! od 21.00 czas jest nasz, pollezac gadamy, patrzymy z bliska na znane juz twarze i bruzdy i przyszcze i rope w kaciku oczu i to wszystko jest tak normalne , az w sercu wzbiera sie ogrom emocji. okazuje sie ze te oczy nie zmienily sie... przecierpialam w zyciu, bardzo. nie poddawałam się. poznawałam roznych Panów na randkach przez kompa. i juz mialam pasc z wyczerpania, zalamania, bo myslałam ze nikogo normalnego... (tak trafiałam) postanowilam ze nie bede posilkowala si`e jakimiś polproduktami, bo jak mozna miec pol milosci - to tak jak nic. stwierdzilam ze wole byc sama!!! pewnie pojde do kina, do lozka, na disco. lecz to wszystko. on swoj dom ja swoj. absolutnie nie moglby to byc facet w zwiazku. takich podrywaczy tak nisko cenie ze spotykajac sie z nimi pomniejszalabym wartosc swej osoby. poza tym jak moglabym pic z nim kawke i patrzec na koszule ktora pewnie uprasowala mu zona. ble co chcialam Ci powiedziec Alicjo.??? ano - teraz jestem SZCZESLIWA, DO CHOLERY W KONCU!!! ale to taaaak szczesliwa...ZAKOCHANA jak malolata, jak gdybym nigdy w zyciu nie byla zraniona jakby byl to moj pierwszy raz wszystkiego i cicesze sie z mej przeszlosci, bez niej nie znalabym Jego kiedy jeszcze nie postanowilismy nic powaznego, ale bylo nam ze soba dobrze kazde z nas osobno, nie wiedzac o drugim podjelo decyzje o wylogowaniu sie z roznych tam. skonczylismy znajomosci listy. pare dni po tym podzielilismy się tym co zrobilismy. bo to znaczylo o naszym zaangazowaniu. czekaj szukając, szanuj siebie, kochaj siebie, ucz się, mow o wszystkim i wymmagaj tego bo tylko w ten sposob mozna zachować zaufanie w zwiazku. i to nie jest kit to nie jest wiezienie to nie jest policja domowa, bo nie bedziesz z niego wyciagac na sile tylko on bedzie mowil sam i ty bedziesz mowila jemu. bo to jest piekne, bo to jest kwintesencja naszego czlowieczenstwa, roznimy sie od zwierzat tym ze nie musimy bzykac sie na prawo i lewo, mozemy szanować siebie i czlowieka ktory zycie nam oddał i robi to z radoscią, oddajmy się temu rowniez my jakze koslawym jest ten co nie potrafi kochać w kazdym zwiazku trzeba rozmawiać teraz juz wiesz że przeprowadzisz sobie z przyszlym Panem rozmowe i powiesz ze to moze byc ale tego nie tolerujesz, to jest ponizej godnosci, krytyki.... wiem ze zycia nie da sie pomalowac na kolorowo ale trzeba je upraszczac, problemy omawiac natychmiast gdy sie pojawia, oczyszczac atmosfere zycze Ci Alicjo najlepszego!!! sily i logiki i emocji!!! (jezzzu, twe imie zle wspominam, tak miala na imie panienka mego bylego meza, ale nie mial jej jednej) i wiesz co Alicjo, tego cudownego czlowieka poznałam przez internet zycz nam szczescia - pobieramy się. zakochana szaleńczo Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re: JAK DOBRZE-cieszę się IP: 195.117.229.* 24.02.04, 09:57 Cieszę sie z Twojego szcześcia.Złudzenia juz opadły - miłość do kogoś kto oszukuje i zdradza jest czyms bardzo niebezpiecznym.TO jak choroba wyniszcza cię a ty mimo to starasz się ufać on wyciaga z ciebie to co najlepsze ..... boże jak dobrze ze skończyłam z tym człowiekiem....owszem dzwoni pisze ze kocha ze tyle dla mnie zrobił itd......ale ja juz wiem ze to nie jest szczere a czemu lepiej nie pytajcie bo aż włos sie jeży na głowie.....to czlowiek bez sumienia Odpowiedz Link Zgłoś
kwaku.kwaku.pierdu.pierdu Re: JAK DOBRZE-cieszę się 24.02.04, 14:56 Gość portalu: Alicja napisał(a): > Cieszę sie z Twojego szcześcia.Złudzenia juz opadły - miłość do kogoś kto > oszukuje i zdradza jest czyms bardzo niebezpiecznym.TO jak choroba wyniszcza > cię a ty mimo to starasz się ufać on wyciaga z ciebie to co najlepsze ..... > > boże jak dobrze ze skończyłam z tym człowiekiem....owszem dzwoni pisze ze kocha > > ze tyle dla mnie zrobił itd......ale ja juz wiem ze to nie jest szczere a czemu > > > > lepiej nie pytajcie bo aż włos sie jeży na głowie.....to czlowiek bez sumienia > Nic sie martw .Nikt wiecej pytan na ten temat zadawal nie bedzie.Chyba wszytkim znudzil sie ten Twoj belkot.Na szczescie dalas sobie spokoj. Odpowiedz Link Zgłoś