wacikowa
25.02.10, 20:48
Właśnie kolejny biznes dobrze prosperujący oddaję w dobre ręce i zaczynam od
zera coś nowego. Znajomi w szoku,że w dobie kryzysu (jakiego kurna kryzysy?)
rezygnuje z interesu na rzecz nieznanego. Ale ja tak od 15 lat. Mama się
przyzwyczaiła i nawet się pogubiła czym się teraz zajmuje:D
I aż się dygam spojrzeć wstecz bo wyjdzie że "kobieta pracująca jestem i
żadnej pracy się nie boję":)) Braknie mi życia na wszystkie fachy i biznesy.
I żeby podnieść poprzeczkę biorę się za coś co na każdym kroku jest kwitowane:
"O Jezu to nie ma sensu","Wszyscy rezygnują","Upada jeden za drugim","Kiepsko
w tej branży"
Mam tak,że jak ktoś mówi,że coś się nie uda to przychodzi taka ja która o tym
nie wie i to robi i jest w tym najlepsza:)
WTTM?:p
Też jesteście rypnięci i w jednym miejscu długo nie posiedzicie? A może
wolicie jedno miejsce grzać do końca życia i najlepiej nie wychylać się bo
będzie źle?