Forumowe "lekarki"

11.03.10, 18:12
Dzis z nudow poklikalam sobie na roznych forach.Zaczelam od
ANTYKONCEPCJI...ilosc postow z dobrymi radami od czapy przerazila
mnie, kobiety nie maja pojecia co biora i jak maja brac, a tak nie
dawno tyle osob deklarowalo,ze czyta ulotki.Panie odsprzedaja sobie
leki na recepte, doradzaja najlepsze tabletki dla danej osoby, po
przeczytaniu, ze np dana pani ma endometrioze, stawiaja diagnozy i
polecaja leki.Swietnie, wspaniale, kobiety wstydza sie lekarzy,
wstydza sie zapytac i wierza osobom z forum.
Nastepne forum ABORCJA.Bardzo ciekawy watek, czy powinnam powiedziec
lekarzowi,ze mialam aborcje i czym to bedzie grozic, oczywiscie
znakomita ilosc odpowiedzi nie mow. To nic, ze aborcja jest
zabiegiem,ktory moze, nie musi wyplywac na plodnosc, problemy
hormonalne (aborcja farmakologiczna)lub na powiklania w nastepnej
ciazy.
CIAZA i POROD co tam sie dzieje to juz lepiej nie opisywac, kazda z
brzuchem lub tuz po porodzie jest specjalista ginekologiem.

Na zakonczenie zostawilam sobie forum o ALERGIACH, przyznam dosyc
dla mnie wazne,ze wzgledu na mego syna.Polecanie masci,
kremow,okreslonych diet dla karmiacych bez wykonania wczesniejszych
testow to chleb powszedni.

Ja rozumiem chec pomocy, ale to co jest dobre dla jednego, nie musi
byc dobre dla innego.Moze lepiej zaczac doradzanie od skonsultuj sie
z lekarzem na temat diety, tabletek, masci ktora stosowalam.Mam tez
wrazenie,ze kobiety ktore szukaja pomocy na forum wierza w stu
procentach odpowiadajacym.Zwrot "lekarzom nie wierze"jest chyba
jednym z najpopularniejszych zwrotow ogolnie na forach.Stad moje
pytanie.Dlaczego tak sie dzieje? skad to zaufanie do
forumowych "lekarek" a nie do tych co ukonczyli faktycznie studia i
maja specjalizacje?

pozostaje sie tylko modlic, by te dobre rady specjalistek nikomu nie
zaszkodzily
    • maitresse.d.un.francais Takie rzeczy to już Stańczyk robił 11.03.10, 18:17
      Założył się z królem, że najwięcej jest w Polsce dentystów. Obwiązał szczękę i
      zakład wygrał, wliczając w ich poczet każdego, kto służył mu "dobrą radą".

      Można by założyć wątek o co bardziej groteskowych i zdupystronnych radach
      bliźnich odnośnie różnych chorób.
      • la-bast Re: Takie rzeczy to już Stańczyk robił 11.03.10, 18:24
        Tylko,ze Stanczyk nie bral tych rad na serio:-/ a groteskowych rad
        na pograniczu znachorstwa i zdupystronnych jest tak duzo, ze to moze
        dobic a nie ubawic.
    • pendzacy_krolik Re: Forumowe "lekarki" 11.03.10, 18:23
      ja ostatnio usmialam sie z "porad" mlodych kobiet na pewnym
      forum,gdzie szukalam informacji o pewnym leku antygrzybicznym.
      glupota az poraza. najgorsze,ze jest zarazliwa ,jak ospa.
    • catthe Re: Forumowe "lekarki" 11.03.10, 18:33
      Trzeba rozgraniczyć dwie rzeczy. Nie jest dobrze kiedy ktoś leczy
      się przez internet. Zawsze warto zrobić badania i iśc do lekarza
      aleee ktos kto boryka się z jakąś chorobą często ma wiele cennych
      informacji i może komuś coś podpowiedzieć. Tym bardziej, że w tym
      kraju wielu lekarzy jest albo zbyt leniwych albo zbyt mało
      kompetentnych, żeby człowiek mógł na nich całkiem polegać.
      Ja na przykład kilka lat szukałam dobrego lekarza, który sensownie
      zajmie się moją super wrażliwą skórą.
      Ja myślę, że to cos pozytywnego, że ludzie z podobnym problemem mogą
      sobie radzić, wskazac dobrych lekarzy, podac nazwy kosmetyków(jeśli
      mowimy o problemach skornych na przyklad), itd. Oczywiście zdrowy
      rozsądek wskazany;)
      • la-bast Re: Forumowe "lekarki" 11.03.10, 18:43

        > Ja myślę, że to cos pozytywnego, że ludzie z podobnym problemem
        mogą
        > sobie radzić, wskazac dobrych lekarzy, podac nazwy kosmetyków
        (jeśli
        > mowimy o problemach skornych na przyklad), itd. Oczywiście zdrowy
        > rozsądek wskazany;)

        to jest pozytywne, ale jak ma sie to do diet,ktore bez konsultacji z
        lekarzem moga zaszkodzic, sprzedawania lekow na recepte za pomoca
        forum (na zasadzie, bo mi zostalo)lub rady, by oklamywac lekarzy?
        • catthe Re: Forumowe "lekarki" 11.03.10, 18:53
          la-bast napisała:

          > >> to jest pozytywne, ale jak ma sie to do diet,ktore bez
          konsultacji z
          > lekarzem moga zaszkodzic, sprzedawania lekow na recepte za pomoca
          > forum (na zasadzie, bo mi zostalo)lub rady, by oklamywac lekarzy?
          >

          Takie zachowanie oczywiście jest bez sensu. Mnie chodziło o to, że
          wiele z tych rad jest dobrych i cennych. Czasem ktoś z forum lepiej
          doradzi(na przykład jakie jeszcze badanie zrobić) niż lekarz.
          A co do okłamywania lekarzy to byłam kiedyś u pewnej pani ginekolog
          (nfz, była akurat wolna a ja miałam jakiś problem po kuracji
          antybiotykowej) i szczerze odpowiedziałam, że nie pamiętam kiedy
          miałam ostatnią miesiączkę. Pani doktor bardzo się oburzyła i
          powiedziała, że to wstyd, żebym mówiła to tak wprost. Że powinnam
          skłamać a nie mówić, że nie pamiętam. Oczywiście nie muszę dodawać,
          że więcej do niej nie poszłam?;)
    • sumire Re: Forumowe "lekarki" 11.03.10, 18:38
      no bo lekarze są źli, krzyczą, że człowiek o siebie nie dba, przepisują za mało tabletek i w ogóle nie działają po myśli pacjenta ;)

      a swoją drogą myślę, że swoje znaczenie ma tu wiadoma dostępność usług naszej służby zdrowia. jeśli ktoś ma czekać 3 miesiące na wizytę, leczy się na forum internetowym.
    • white-lizette Re: Forumowe "lekarki" 11.03.10, 18:41
      Polecanie masci, kremow,okreslonych diet dla karmiacych bez wykonania wczesniejszych
      > testow to chleb powszedni.

      A czy ty myslisz, ze lekarze wykonuja wszystkie potrzebne testy? Wlasnie chodzi
      o to, ze nie, czesto przepisuja leki na odczep sie i nie interesuja sie czy
      faktycznie cos pomoglo czy nie. Jakby mieli indiwidualne podejscie do pacjena,
      byli sklonni odpowiadac na wszyskie pytania, a nie tylko pozbyc sie pacjenat jak
      najszybciej to pewnie takich sytuacji jak opisalas byloby mniej. I nie ma co tu
      na ludzi najezdzac, strach o zdrowie jest nie raz nie do przezwyciezenia, to
      normalne ze ludzie chca sobie jakos pomoc zwlaszcza jak zostaja zignorowani
      przez lekarza.
      • la-bast Re: Forumowe "lekarki" 11.03.10, 18:47
        taaa no zobacz, nie znam osob,ktorym lekarze by zaszkodzili, zadna
        ze znanych mi osob nie dostala lekow bez wczesniejszej dokladnej
        diagnozy popartej testami,badaniami.Dziwne nie?
        I co wierzysz,ze te rady od czapy uzdrowia?modlmy sie,zeby nie
        zaszkodzily
        • martishia7 Re: Forumowe "lekarki" 11.03.10, 21:29
          Syn przyjaciół moich rodziców. Leczony pół roku na zapalenie węzłów chłonnych.
          Miał raka jądra.
        • easyblue Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 20:36
          > nie znam osob,ktorym lekarze by zaszkodzili, zadna
          > ze znanych mi osob nie dostala lekow bez wczesniejszej dokladnej
          > diagnozy popartej testami,badaniami.
          A ja na kopy. Łącznie z trzykrotnym /sic!/ odsyłaniem kobiety z
          zapaleniem mięśnia sercowego z zaleceniem: pani se validol weźmie i
          pojedzie w góry odpocząć. W ostatniej chwili ją uratowali.
          Wiec jak nie znasz realiów, nie naśmiewaj się.
      • rosa_de_vratislavia Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 17:55
        white-lizette napisała:

        > Polecanie masci, kremow,okreslonych diet dla karmiacych bez
        wykonania wczesniej
        > szych
        > > testow to chleb powszedni.
        >
        > A czy ty myslisz, ze lekarze wykonuja wszystkie potrzebne testy?
        Wlasnie chodzi
        > o to, ze nie,

        Pewnie,że nie. Nie wszystko i nie zawsze da się wykryć testami.
        Mojemu alergikowie, który po mleku robił kupyz krwią,a po
        Nutramigenie (preparat mlekozastępczy dla alergików) miał cięzkie
        biegunki - w testach nie wykryto ŻADNEJ alergii.
        Testy nie zawsze mają wartość diagnosyczną, niestety.

        Moja dorosła kolezanka przeszła jakieś dziwne zap. skóry - była
        czerwona jak burak, skóra sucha, piekąca na całym ciele. W końcu
        zeszła płatami. Oglądało ją 3 dermatologów, alergolog i pediatra (bo
        mogła coś złapać od dzieci) i zero dignozy mimo,że lekarze się
        starali.
        Wiadomo,że wtedy przepisuje się w ciemno sterydy etc,żeby tylko
        pomóc choremu. Testy i bad. krwi/moczu nic nie wykazały.
        • la-bast Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 18:31
          odpowiedni lekarze i odpowiednie testy...nie wierze, ze zapalenie
          skory moglo ie nie odbic w moczu i krwi.......
          • easyblue Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 20:38
            Możesz nie wierzyć ale tak bywa. Albo lab źle wykonał badania. Też
            się zdarza. Dziwi Cię to? Więc mało znasz realia, albo miałaś więcej
            szczęścia.
            • la-bast Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 20:44
              Wy macie serio jakiegos pecha do lekarzy.Mi sie nie zdarzylo i
              nikomu bliskiemu ani znajomemu tez nie.
              To co sami szczesciarze w mojej rodzinie i posrod znajomych?mi sie
              wydaje,ze ludzie spotkali paru konowaloww zyciu,podzielili sie tym
              na forum i zaczela sie ogolna niechec do lekarzy wszelkiego pokroju
              i masci.
              • easyblue Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 21:11
                No dobrze.
                Mój dziadek - po 3 zawałach pod rząd w ciagu 2 dni. "Diagnoza"
                lekarza - nic mu nie ma, szpital niepotrzebny. Umarł po kilku
                godzinach do owej "diagnozy".
                Moja mama - "pani usunie ciążę, bo dziecko urodzi sie nienormalne
                bez kończym" /była po udarze mózgu/ - dziecko zdrowe. Moja siostra -
                jeszcze nie czas, pani sobie spokojnie rodzi". Szwagier się wkurzył
                i zaczął naciskać na brzuch - dziecko po urodzeniu nie oddychało.
                Przykłądów "ciążowych" mogłabym podawać bez końca. Sa tak
                przerażające, że nawet nie chcę do tego wracać.
                Mój teść - z cukrem 800 wzięty przez pogotowie po czym w połowie
                drogi karetka zawraca i zawozi go... do domu/. Mąż jak szalony
                zjeździł całe miasto przeszukując szpitale - a on jego ojciec w tym
                czasie siedział w domu z receptą, którą miał wykupić rano /był późny
                wieczór/.
                Może masz szczęście do lekarzy, może znasz samych idealnych. Ale nie
                upoważnia Cię to do naśmiewania się z tych, co na forum proszą o
                radę, bądź jej udzielają. Bo nie są głupsi od Ciebie, więc nie
                posądzaj ich o to, że nie potrafią korzystać z niego i każdą radę
                przyjmują jako prawdę objawioną.

                • la-bast Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 21:16
                  BZDURA JEST RADZIC SIE NA FORUM BEZ ZASIEGNIECIA WCZESNIEJ PORADY
                  LEKARZA!
                  boli mnie klatka piersiowa,moge miec zawal,klikam na forum i pytam
                  czy to zawal, potem umieram,bo na pomoc jest juz za pozno.
                  a to co obecnie dzieje sie w sluzbie zdrowia, bardziej wyglada mi na
                  oszczedzanie kasy,niz na leczenie.
                  • easyblue Re: Forumowe "lekarki" 13.03.10, 13:48
                    Dalej nie rozumiesz - ktoś, kto chce się leczyć i tak do lekarza
                    pójdzie. Kogoś, kto nie ma takiego zamiaru nie zaciągnie się i
                    wołami.
                    > boli mnie klatka piersiowa,moge miec zawal,klikam na forum i pytam
                    > czy to zawal, potem umieram,bo na pomoc jest juz za pozno.
                    I uważasz, ze winę ponoszą jakieś forumy, bo gdyby ich nie było,to
                    delikwent by od razu popędził do lekarza, a tak pierw sprawdza u
                    wyroczni forumowej?:)))
              • anyx27 Re: Forumowe "lekarki" 13.03.10, 15:13
                la-bast napisała:

                > Wy macie serio jakiegos pecha do lekarzy.Mi sie nie zdarzylo i
                > nikomu bliskiemu ani znajomemu tez nie.
                > To co sami szczesciarze w mojej rodzinie i posrod znajomych?

                Ponownie polecam forum borelioza.
    • mrs.g Re: Forumowe "lekarki" 11.03.10, 19:13
      bron boze nie biore nigdy tego typu porad na serio, w zasadzie chyba
      nigdy nie oprosilam o porade, raczej ide do lekarza. Natomiast tak,
      w internecie mozna leczyc nie bedac lekarzem. ;-0
    • rach.ell Re: Forumowe "lekarki" 11.03.10, 19:33
      zapytaj lepiej co takiego czynia lekarze, ze pacjenci albo sie ich
      boja albo wstydza a napewno im nie ufaja, zwlaszcza ginekologom.
    • lykaena Re: Forumowe "lekarki" 11.03.10, 19:59
      Hahahah. Masz rację
      Ja też nie rozumiem pytań typu" biorę tabletki x mam po nich bóle srule, czy
      któraś z was też ,pomocy!!!"
      albo" Po tabletkach Y mam palpitacje serca help!!"
      "Wyniki morfologi" x,y,z - czy to normalne - proszę ,pomóżcie,pilne!!"

      Na każdy komentarz "do lekarza!" gotowe są obrazić się śmiertelnie.
      Natomiast fora o konkretnych chorobach( typu WZW,endometrioza, migrena) mogą
      być pomocne- oczywiście dużo zależy kto i jak z nich korzysta i co zrobi z
      pozyskaną wiedzą, ale w przypadku pewnych przewlekłych chorób nawet leczonych u
      lekarzy są czasem różne "domowe" sposoby -nawet sposoby radzenia sobie z traumą
      jaką choroba wywołuje, mówienia o niej bliskim itd.
      • berta-live Re: Forumowe "lekarki" 11.03.10, 21:45
        A hitem sezonu jest wątek na zdrowiu "moje 1,5 roczne dziecko już 2 razy
        straciło przytomność, co mu może być" ;D
    • 2szarozielone Re: Forumowe "lekarki" 11.03.10, 20:32
      Pewnie dlatego, ze jak spróbujesz się zapisac do lekarza specjalisty to
      dostaniesz termin za pół roku...
      • easyblue Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 20:39
        O, tak szybko? :)
    • lacido Re: Forumowe "lekarki" 11.03.10, 21:11
      Przeciętnie inteligentny człowiek potrafi wyłuskać rady, które bez ryzyka może
      zastosować w swoim przypadku.
      Nie dziwi mnie że ktoś kto chodził do wieli lekarzy i żaden nie potrafił mu
      ulżyć szuka pomocy u innych doświadczonych w podobny sposób.
      • la-bast Re: Forumowe "lekarki" 11.03.10, 21:40
        a dziwi cie,ze ktos mowi nie powiem mojemu lekarzowi bo sie
        wstydze,nie pojde do lekarza, bo im nie wierze i szuka rady na forum?
        bo mnie dziwi
        dla mnie ginekolog to lekarz jak kazdy inny,czego sie tu wstydzic?
        poczytalam tez pewien watek gdzie kobieta miala podobny problem z
        dzieckiem, gdy przeczytalam porady na temat zywienia cieszylam
        sie,ze poszlam z dzieckiem do lekarza, a nie szukalam rdy na forum,
        wiekszosc tych rad doprowadzilaby do wstrzasu anafilaktycznego u
        mojego syna.Super!!!

        moj ulubiony watek ostatnio to "Wszystko o Cerazzette".Dla tych co
        nie znaja tych pigul,jest to srodek antykoncepcyjny dla mam
        karmiacych,ale nie tylko.Najpiekniejsze,powtarzajace sie parenascie
        razy, jest pytanie"Czy jak przestane karmic to te pigulki nie beda
        mnie juz chronic przed ciaza?"...a tak kurcze wszystkie wypowiadaja
        sie,ze czytaja ulotki...litosciiiiiiiiiiiiiiiii
        • lacido Re: Forumowe "lekarki" 11.03.10, 21:57
          Nie spotkałam się z tym, żeby porady na forum zastępowały wizytę u lekarza.
          Często ludzie są tak zajęci, )patrz hermina która mimo omdlenia itd nie poszła
          do lekarza) że próbują się w sposób wirtualny zorientować czy to co im jest jest
          czymś poważnym.
          Kiedyś poszłam z dzieckiem do pediatry bo wyskoczyła mu bulwa na nodze,
          początkowo było zaczerwienienie ale z czasem stwardniało i zszarzało,
          spanikowana że to coś od kleszczowego poleciałam do przychodni, lekarz z łaski
          rzucił okiem i stwierdził że to odczyn alergiczny po ugryzieniu owada i
          przepisał aerozol i maść. Dopiero po wykupieniu leków i przeczytaniu ulotki
          okazało się że są to specyfiki na sterydach i stosowanie obu jest ryzykowne.
          Myślę że gdybym opisała to na forum dostałabym mniej szkodliwe rady ;/
          • la-bast Re: Forumowe "lekarki" 11.03.10, 22:03
            chcialabys:-D pewnie jedna z pierwszych bylabo,ze to rak, jak w
            watku ponizej na temat zlych wynikow krwi:-D
            • lacido Re: Forumowe "lekarki" 11.03.10, 22:14
              e tam
    • exit.ka Re: Forumowe "lekarki" 11.03.10, 22:20
      Wiecie, co... ja jestem zdania, że forum to kopalnia wiedzy. Tutaj dzielimy się
      tym wszystkim z czym mieliśmy do czynienia. Oczywiście zdarzają się totalne
      bzdury typu "mam plamienie - czy jestem w ciąży?" Ale uważam, że nie należy od
      razu "rózgą po plecach" tych, którzy piszą o swoim życiu, zdrowiu - co im
      pomogło, co zaszkodziło. Wiadomo, że każdy organizm jest inny ale w
      przeciwieństwie do niektórych z tego wątku znam bardzo, bardzo dużo osób, którym
      lekarze nie tyle, że nie pomogli to przez swoją ignorancję, zaniedbanie,
      lenistwo i niewiedzę wprowadzili do grobu - i to dosłownie.
      Sama jestem przykładem, kiedy to po kilku latach ciągłych problemów zdrowotnych,
      dzięki wymianie informacji i doświadczeń innych osób w końcu trafiłam na lekarza
      który zaprzeczył diagnozom 4 innych lekarzy. Bo niestety coraz częściej się
      słyszy od lekarza tekst typu "taka pani natura". I taka bzdurę potrafi pacjentce
      powiedzieć nie tylko lekarz ginekolog ale także laryngolog, stomatolog czy
      alerrrr... (ten od alergii :-) Poza tym mam swój rozum i każdy kto go choć
      trochę posiada potrafi zignorować bzdurne rady, a jeżeli coś się wydaje, że jest
      ok to i tak zagłębiam się w temat jeszcze bardziej. Wymiana doświadczeń jest
      bardzo pomocna, a jeżeli lekarz chce cię wyleczyć i ci pomóc, to nie obrazi się,
      że zapytasz o coś, bo słyszałaś, że "coś tam, coś tam". "Normalny" lekarz ze
      spokojem odpowiedział, że wg niego ta kuracja będzie pomocna, a tamta może nawet
      zaszkodzić. Zadawanie jakichkolwiek pytań "nienormalnym" lekarzom wzbudzało w
      nich niemalże agresję. I ta ciągła walka o skierowanie na badania!
      Przecież tutaj chodzi o nasze zdrowie, a czasami nawet życie.
      • la-bast Re: Forumowe "lekarki" 11.03.10, 22:30
        no i znow to samo,widzisz roznice miedzy WYMIANA DOSWIADCZEN, a
        polecaniem,sprzedawaniem lekow, diet, kremow ktore moga zaszkodzic
        plus gratis
        niepotrzebne straszenie.
        Pierwszym miejscem gdzie powinno sie udac jest lekarz, a potem
        forum, a nie na odwrot.
        • anyx27 Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 01:22
          La-bast, zapraszam na forum borelioza. 90% osób tam przebywających wie o swojej
          chorobie własnie dzięki forum, dzięki internetowi. Ja sama jestem tego
          najlepszym przykładem. Przez 5 lat żaden z kilkudziesięciu lekarzy
          różnych specjalizacji (od internisty, przez kardiologa, reumatologa, psychiatry,
          na neurologu kończąc) nie wpadło na to, co mi jest. Dzięki tamtemu forum
          zrobiłam badania, leczyłam się (polecono mi świetną lekarkę) i żyję.

        • exit.ka Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 08:03
          la-bast napisała:

          > no i znow to samo,widzisz roznice miedzy WYMIANA DOSWIADCZEN, a
          > polecaniem,sprzedawaniem lekow, diet, kremow ktore moga zaszkodzic

          Owszem widzę różnicę... tylko, że Ty wcale nie musisz kupować od
          razu tych leków i ich stosować. Różnica jest też taka, że ktoś
          pisząc mi "kup maść X i ją stosuj, ona pomaga" - zaczynam szukać
          więcej informacji na ten temat. Sprzedawanie leków przez internet ma
          swój plus w momencie, kiedy masz receptę na bardzo drogi lek, a ktoś
          inny nie wykorzystał go do końca i może ci pomóc odsprzedając za
          tzw. grosze.

          > plus gratis
          > niepotrzebne straszenie.

          W straszeniu są tak samo dobrzy lekarze. A z kolei takie forumowe
          wystraszenie może również pomóc. Bardzo często myślimy, że "nas"
          pewne rzeczy nie dotyczą. Myślimy sobie, że wszystkim wkoło może się
          wszystko przydarzyć, ale NAM?! Skąd!

          > Pierwszym miejscem gdzie powinno sie udac jest lekarz, a potem
          > forum, a nie na odwrot.

          A ja osobiście wolę na odwrót. Jak się zorientuję w temacie to potem
          łatwiej jest mi zrozumieć diagnozę bądź sposób leczenia, łatwiej
          jest też zapytać i poprosić o wyjaśnienie, co często potrafi rozwiać
          wiele wątpliwości, zrozumieć i zapamiętać niektóre nazwy. A lekarz
          zaoszczędzi czas, bo nie będzie musiał "upierdliwej" pacjentce
          tłumaczyć wszystkiego od podstaw.
          • lodzpodwodna Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 08:26
            exit.ka napisała:

            Sprzedawanie leków przez internet ma
            > swój plus w momencie, kiedy masz receptę na bardzo drogi lek, a ktoś
            > inny nie wykorzystał go do końca i może ci pomóc odsprzedając za
            > tzw. grosze.


            Żartujesz prawda??
            To żart, że jesteś w stanie kupić lek od obcej osoby, przez internet, nie mając
            pewności, czy to nie jest jakaś ruska podróba z bazaru, a ktoś chce zarobić na
            twojej naiwności?
            • exit.ka Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 08:41
              lodzpodwodna napisała:

              > exit.ka napisała:
              >
              > Sprzedawanie leków przez internet ma
              > > swój plus w momencie, kiedy masz receptę na bardzo drogi lek, a
              ktoś
              > > inny nie wykorzystał go do końca i może ci pomóc odsprzedając za
              > > tzw. grosze.
              >
              >
              > Żartujesz prawda??
              > To żart, że jesteś w stanie kupić lek od obcej osoby, przez
              internet, nie mając
              > pewności, czy to nie jest jakaś ruska podróba z bazaru, a ktoś
              chce zarobić na
              > twojej naiwności?


              Nie, nie żartuję. Moja mama bardzo chorowała. Miała mnóstwo leków,
              drogich leków. Niestety zmarła i wiele z tych leków zostało, z
              ważnym terminem ważności. Część oddałam do hospicjum, a kilka
              wysłałam. Sama skorzystałam z internetu, a przysłany lek sparwdziłam
              i porównałam... jeden u lekarza, a inyy w aptece.
              Łatwo jest pisać przez internet, że tej czy innej rzeczy byś nigdy
              nie zrobiła, ale kiedy znajdziesz się w danej sytuacji, do tego
              bardzo trudnej sytuacji - realia zweryfikują poglądy i bardzo szybko
              zmieniasz zdanie.
    • lodzpodwodna Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 08:17
      I tak chyba nic nie przebije porad dotyczących potencjalnej ciąży.
      • lodzpodwodna Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 08:19
        A, przypomniałam coś sobie. Często choruję na pęcherz i bywałam kiedyś na forum
        o pęcherzu. Tam niejaki Sky (zero wyksztalcenia medycznego) ustawiał leki
        wszystkim, komentował diagnozy lekarzy, podważał ich diagnozy, itd. A ile błędów
        ortograficznych przy tym nieuk narobił i cholera wie, jakich szkód jeszcze -
        wolę nie wiedzieć ;)
    • bozenak12 Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 08:41
      To, że ktoś pyta i szuka na forum porady nie oznacza,że sie do nich
      dostosuje. Pytając czy szukając rady można dowiedzieć się, że inni
      mają podobny problem, że są też inne alternatywy. Czytam te "
      porady" forumowych "lekarek" jednak bardziej ufam lekarzowi w
      przychodni.
    • megi1973 Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 09:40
      >skad to zaufanie do forumowych "lekarek" a nie do tych co ukonczyli
      faktycznie studia i maja specjalizacje?

      ano stąd że dzisiejsi lekarze są na usługach firm farmaceutycznych i
      zapisują leki od których mają prowizję!!! nie muszę dodawać że w
      większości przypadków-są to leki zbędne!!! nieświadomi-od razu lecą
      do apteki,ci bardziej myślący-najpierw szperają po necie i szukają
      informacji i jak już pójdą-zapytają o tańszy odpowiednik.Lekarzom
      dziś wierzą już tylko stare babcie przed śmiercią;) Ja też nie
      wierzę lekarzom-na co miałam wielokrotny przykład na sobie i mojej
      rodzince. A slogan typu "skonsultuj z lekarzem" to tylko slogan-
      przeciez lekarz nie wie jak dany lek zadziała na danego pacjenta-czy
      będzie miał objawy uboczne czy akurat nie będzie ich miał. A poza
      tym-nie wyobrażam sobie biegania po lekarzach żeby skonsultować
      wzięcie tabletki na ból głowy albo maści rozgrzewającej stawy!!!!
    • eme-se Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 10:41
      byl nawet taki watek chyba na e-mamie jak baby smarowaly dzieci
      miodem a potem máká, potem trzeba to bylo zmyc, czy siedziec w
      goracej kapieli czy jakos tak, a w rezultacie tego zabiegu dzieciom
      wychodzily ze skory ROBAKI !!


      ktos to kojarzy? chetnie przeczytam jeszcze raz o tym odrobaczaniu
      dzieci, bo widzialam tu na forum rozne rzeczy ale tamto mnie po
      prostu rozwalilo :D
      • la-bast Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 12:18
        ze co? na robaki miod i maka:-D tez chce przeczytac, ale nie moge
        znalezc,moze skasowali

        A co do lekarzy na uslugach firm farmaceutycznych,qrwa mam pecha
        zaden lekarz nie wciska we mnie lekow, ba mam wybor jaki lek
        chcialabym dostac,tak bylo w wypadku pigulek antykoncepcyjnych.Dlugo
        zesmy rozwazali wszystkie skutki uboczne.Moi lekarze sami do mnie
        dzwonia jesli cos ich niepokoich odnosnie moich wynikow.Co pol roku
        dostaje list z przypomnieniem,ze czas sie przebadac.
        No qrwa straszni ci lekarze...
        • exit.ka Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 12:30
          la-bast napisała:

          > ze co? na robaki miod i maka:-D tez chce przeczytac, ale nie moge
          > znalezc,moze skasowali
          >
          > A co do lekarzy na uslugach firm farmaceutycznych,qrwa mam pecha
          > zaden lekarz nie wciska we mnie lekow, ba mam wybor jaki lek
          > chcialabym dostac,tak bylo w wypadku pigulek
          antykoncepcyjnych.Dlugo
          > zesmy rozwazali wszystkie skutki uboczne.Moi lekarze sami do mnie
          > dzwonia jesli cos ich niepokoich odnosnie moich wynikow.Co pol
          roku
          > dostaje list z przypomnieniem,ze czas sie przebadac.
          > No qrwa straszni ci lekarze...

          Szczęściara :-)
          • bozenak12 Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 13:42
            O rany!!! Kurcze co my jakiś "ciemnogród", żeby nam wciskali co się
            da!
        • eme-se Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 13:25

          mam! mam!

          forum.gazeta.pl/forum/w,577,31128950,0,lamblie_a_kapiele_w_ziolach_itp_.html?s=0

          pierwszy post, na zachete:

          ''Weszłam na forum pediatryczne i przeczytałam że co niektórzy kąpią
          się w
          ziołach lub gotowanych płatkach owsianych potem smarują się miodem i
          mąką a
          po spłukaniu takiego ,,ciasta,, COŚ wychodzi ze skóry i ściąga się
          to poprzez
          golenie lub szmatką frote ...to coś ma ostry koniuszek wyczówalny
          pod
          palcami , długość 1-2 mm, po wyciągnięciu jest rozciągliwe
          jak ,,żelka,,.
          Zielarze ponoć twierdzą że to pasożyty ...
          co to jest ??????? bardzo mnie to zaciekawiło i nigdy o tym nie
          słyszałam ''

          leze i kwicze :))
        • madame_charmante widocznie masz szczęście 12.03.10, 18:35
          mnie lekarz "od czapy", tylko po opisie, zapisał cięzkie leki na
          piasek w nerkach. Przeczytalam ulotkę, w duszy zdrętwiałam, ale leki
          wzięlam, bo cholernie bolało. Dopiero jak nie pomogły kazał mi
          zrobic usg. okazalo się, ze to nerwica tak mnie łupała, nie piasek w
          nereczkach :].. da się ? ..ano da się .. :/
        • lacido Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 20:42
          rozpierniczasz mnie

          kiedy do Ciebie dotrze że ludzie mają różne doświadczenie, to że la-bast tak ma
          nie znaczy że to jest norma
          • la-bast Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 21:37
            taaaaaaaaa srutu tutu la-bast,jej rodzina,znajomi,i duzo osob ktore
            zna,nikt nie zostalzle zdiagnozowany.Oprocz tego la-bast ma w
            rodzinie pielegniarki,ktore moga na palcach jednej reki policzyc
            pomylki lekarzy.Usprawiedliwiasz ludzi ktorzy po prostu sa za leniwi
            lub boja sie,wstydza sie lekarzy dlatego traktuja forum jak
            przychodnie.
            • lacido Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 21:53
              wpisz sobie w wyszukiwarkę to Ci wyskoczą błędy lekarzy, co z tego że forumki
              podawały Ci przykłady ze swoich rodzin Ty i tak wiesz lepiej, szkoda słów
              • la-bast Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 22:14
                jasne i wszystkie tutaj sa bo maja za soba bledy lekarzy,taka
                ciemnote wciskaj,ale nie mi.Tutaj znakomita wiekszosc lekarza na
                oczy nie widziala,tylko pyta sie w ciemno co im jest...
                • lacido Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 22:21
                  dawno nie widziałam tak organicznej osoby

                  z taka pewnością swojej racji nie masz co szukać na forum, szczerze współczuję
                  ludziom którzy muszą z tobą wytrzymywać ;/
                  • la-bast Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 22:32
                    i nawzajem!a na forum bynajmniej nie szkam porad lekarskich...radze
                    skoczyc z 10pietra,pomaga na skoltunione wlosy i ile sie powietrza
                    nalykasz:-D
                    • lacido Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 22:33
                      Czytaj ze zrozumieniem, nie na,pisałam że szukasz porad tylko nie bierzesz pod
                      uwagę że możesz się mylić jak to jest w przypadku nie popełniania błędów przez
                      lekarzy.
                      • la-bast Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 22:45
                        a ja nie pisze o tym,ze lekarze nie popelniaja bledow,tylko
                        neguje,ze forum jest lepsze niz lekarz.Nie nabijam sie z medycyny
                        naturalnej,poniewaz takowa istnieje i faktycznie pomaga.Jestem
                        jednak przeciwna wykorzystywaniu forumowych porad bez konsultacji z
                        lekarzem.Lekarz tez czlowiek moze sie mylic,albo cos przeoczyc,ale
                        poki co to lekarze maja wieksza wiedze niz laicy na forach.
                        Sorry forum Alergia czytam z ciekawosci,i wybacz wiekszosc rad tam
                        zawartych moglaby mojemu synowi powaznie zaszkodzic.Pomysl teraz ze
                        ktoras z mam tam ma dziecko z podobnymi problemami jak moj syn,wiesz
                        jak takie rady moga si skonczyc.
                        Jasne tonacy brzytwy sie chwyta i kobieta,ktora nie znalazla pomocy
                        u lekarzy szuka jej gdzie indziej,ale nadal bym byla sklonna pojsc
                        do zielarza czy innej osoby zajmujacej sie medycyna naturalna niz
                        testowac na dziecku rady forumek.
                        Na forum mozna duzo ciekawych rzeczy sie dowiedziec, ale jesli
                        chodzi o porady zdrowotne to sorry jest to niezbyt dobry pomysl, by
                        stosowac sie do nich.
                        Fora moga pomoc przy stwierdzeniu choroby,ale leczenie pozostawmy
                        tym ktorzy maja na serio pojecie o medycynie obojetnie jakiej.
                        • lacido masz rozdwojenie jaźni??? 12.03.10, 22:48
                          taaa no zobacz, nie znam osob,ktorym lekarze by zaszkodzili,

                          forum.gazeta.pl/forum/w,16,108564060,108565823,Re_Forumowe_lekarki_.html
                        • easyblue Re: Forumowe "lekarki" 13.03.10, 14:06
                          > Fora moga pomoc przy stwierdzeniu choroby,ale leczenie pozostawmy
                          > tym ktorzy maja na serio pojecie o medycynie obojetnie jakiej.
                          No to się zastanów, o co Ci chodzi, bo jak Twoje argumrnty po kolei
                          sa obalane, to Ty wyskakujesz z tekstami, które potwierdzają słowa
                          Twoich adwersarzy. Śmieszne to i żałosne, ale doskonale pokazuje
                          Twój charakter.
                          • la-bast Re: Forumowe "lekarki" 13.03.10, 17:39
                            sama jestes smieszna!co ma wymienianie doswiadczen do leczenia sie
                            forumowymi sposobami.Widzisz roznice bo ja tak
                            Wrozka jestes i moj charakter znasz,wez zrob baranka o sciane
                        • anyx27 Re: Forumowe "lekarki" 13.03.10, 15:16
                          la-bast napisała:
                          >
                          Lekarz tez czlowiek moze sie mylic,albo cos przeoczyc,ale
                          > poki co to lekarze maja wieksza wiedze niz laicy na forach.


                          Ależ mylisz się, bo jeśli ktoś choruje na daną chorobę, to często ma większą
                          wiedzę na jej temat, niż nie jeden lekarz.
      • exit.ka Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 12:26

        eme-se napisała:

        > byl nawet taki watek chyba na e-mamie jak baby smarowaly dzieci
        > miodem a potem máká, potem trzeba to bylo zmyc, czy siedziec w
        > goracej kapieli czy jakos tak, a w rezultacie tego zabiegu
        dzieciom
        > wychodzily ze skory ROBAKI !!


        www.youtube.com/watch?v=mfoidtKEpqc&feature=related
        Może warto przestać być ignorantem i trochę się rozejrzeć wokół
        siebie... Najłatwiej myśleć, że jak mnie to nie dotyczy, to pewnie
        nic takiego nie istnieje... Mnie za to przeraża myślenie typu, że
        tylko "farmaceutyczne" środki mogą wyleczyć, a każdy naturalny
        środek to idiotyzm, zacofanie i można to wyśmiewać.

    • rosa_de_vratislavia Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 17:48
      la-bast napisała:
      > Na zakonczenie zostawilam sobie forum o ALERGIACH, przyznam dosyc
      > dla mnie wazne,ze wzgledu na mego syna.Polecanie masci,
      > kremow,okreslonych diet dla karmiacych bez wykonania
      wczesniejszych testow to chleb powszedni.

      Oczywiscie,że tak...u małych dzieci nie robi się testów, bo mają
      nikłą wartość diagnostyczną.
      Alergolodzy i gastroenterolodzy tez dobierają dietę matce i dziecku
      po zebraniu wywiadu (czyli opowieści o kupach, wysypkach i rumianych
      policzkach, tudzież szorstkiej skórze na tyłku) i ew. oględzinach
      delikwenta.
      Sama jestem matką dziecka
      a) przecietnie alergicznego
      b) skrajnie alergicznego (uczulonego kiedyś nawet na jabłka,
      ziemniaki, ryż, Nutramigen, mój pokarm i inne
      rzeczy "niealergizujące)

      i uważam,że takie fora czy grupy dyskusyjne są bardzo pomocne.
      Chyba się czepiasz,a zdanie o testach jest naprawdę bez sensu.
      >
      > Ja rozumiem chec pomocy, ale to co jest dobre dla jednego, nie
      musi byc dobre dla innego.

      Ale to są fora DYSKUSYJNE! I każdy, kto na nie pisze wie,że to są
      dyskusje pacjentów, domniemania i porady a nie konsultacje u
      specjalisty. Nie uważaj ludzie za idiotów;-)

      Pewnie,że doradzanie "pigułki X są najlepsze" jest bez sensu,ale np
      tekst "po pigułkach X czułam się dobrze, nie przybrałam na wadze i
      nie miałam pryszczy" to podzielenie się doświadczeniem.
      • la-bast Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 18:28
        Serio? no zobacz moj syn mial pierwsze testy wykonane w wieku
        3miesiecy, ba stwierdzily one na co jest uczulony.....niemozliwe...w
        wieku 9miesiecy mial komplet testow za soba...i w przeciwienstwie do
        wielu kobiet na tym forum wiem jak rozsadnie zywic moje dziecko,bo
        jestem pewna czego jesc nie moze.
        Jakby moj lekarz dal diagnoze bez badan,to zmienilabym
        lekarza.Wrozenie z kupek na co jest dziecko uczulone powinno
        wreszcie odejsc do sredniowiecza.

        Lepiej zeby mnie nienawidzili takim,jakim jestem, niz kochali kogos
        kim nigdy nie bede.
        K.C
        • easyblue Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 20:51
          Wiesz, co w Tobie jest przerażającego? Arogancja.

          Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale w Polsce nie wykonuje się testów
          alergicznych małym dzieciom bo są NIEPOTRZEBNE i bolesne. Dieta
          eliminacyjna z reguły załatwia mniej lub bardziej sprawę.

          > Wrozenie z kupek na co jest dziecko uczulone powinno
          > wreszcie odejsc do sredniowiecza.
          Widać, że masz blade pojęcie o diagnozowaniu.

          • la-bast Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 21:19
            Dieta eliminacyjna nie pomoze jesli dziecko ma nietolerancje
            laktozy.Zaszkodzi dziecku i matce,ktora sie wykonczy,jedzac piec
            rzeczy na krzyz.Testy na alergie sa bolesne!litosci!moj syn mial
            testy,co go mialo bolec,pobranie krwi?boli tak samo jak i
            szczepionka.A moze mialy go bolec alergeny polozone bezposrednio na
            skore?
            wiesz co go bolalo drapanie sie do ran,to go bolalo, strzel baranka
            o sciane
            • easyblue Re: Forumowe "lekarki" 13.03.10, 13:50
              > wiesz co go bolalo drapanie sie do ran,to go bolalo, strzel
              > baranka o sciane
              :) Myślenie na poziomie wypowiedzi, prawda?:)
              • la-bast Re: Forumowe "lekarki" 13.03.10, 17:40
                o pani uczona sie znalazla,glowka cie boli i to mocno,argumenty sie
                skonczyly,nie:-D
    • skarpetka_szara Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 18:10
      z pol roku temu przerazilo mnie prawo w PL ze wszystkie kobiety
      pracujace maja obowiazkowo chodzic do ginekologa bo inaczej beda
      zwolnione.

      Uwazalam ze to jakas paranoja. Potem rozmawialam z kim z PL kto mi
      bardzo dobrze wytlumaczyl ze kobiety w PL sa w wiekszosci zacofane
      co do chodzenia do lekarzy a szczegolnie ginekologow. Ze to, co
      dla mnie jest naturalne, dla innych nie jest.

      Dlatego teraz stoi sie przed wyborem: co jest mniejszym zlem?
      Ograniczenie wolnosci wszystkich pracujacych kobiet (tych
      inteligentnych i tych glupich krow przez ktore jest to prawo) i
      przyzwyczaic je do tego, czy zachowac prawo wyboru (czyli szanowac
      ludzi za ich decyzjie zyciowe), ale miec spolecznosc ktora ma
      mentalnosc sredniowiecza jezeli chodzi o lekarzy.

      I musze tu przeprosic kobietki ktore dbaja o swoje zdrowie, sa
      inteligentne i oczytane, bo takich jest wiele. Niestety nie
      wystarczajaco.
      • la-bast Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 18:34
        no a jak myslisz czemu zaostrzyli przyznawanie becikowego?kobieta
        musi przedstawic,ze podczas ciazy byla pod opieka lekarza i bardzo
        dobrze.Durne krowy czesto przez cala ciaze do lekarza nie
        pojda,teraz beda musialy.Jestem za,zeby badanie ginekologiczne bylo
        obowiazkowe.
        • skarpetka_szara Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 18:42
          Ja nadal uwazam ze jest to niesprawiedliwe. Ale bardziej juz
          rozumiem druga strone.

          Wiesz... tez pracodawca pokrywa koszty badania, prawda? Wiec to
          jest taki dodatkowy podatek na kobiete: gdy bedzie rozmowa
          kwalifikacyjna, pracodawca bedzie myslal o ekstra kosztach jakie
          bedzie musial poniesc przez te ekstra badania, i moze dyskryminowac
          kobiety.

          To wszytko jest bardzo pokickane. Wolalabym aby byly glosne
          kampanie zachecajace kobiety do badan, wlacznie z kobietami-
          politykami, reklamami w TV, artystkami, itd.... Mysle ze byloby to
          skuteczniejsze. Aczkolwiek ta druga strona medalu mowi ze kampania
          przynosi rezultat po latach czasami, a prawo zmusza ludzi do
          dzialania natychmiast.

          Ech... na razie ciesze sie ze nie mieszkam w kraju w ktorym do tego
          jestem zmuszana.
          • la-bast Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 18:55
            Uwazam,ze kobiety nie chodzace regularnie do ginekologa nie powinny
            byc potem leczone na chorobska ktore sie rozwinely przez ich
            zaniedbanie.Moze to da do myslenia niektorym paniom.Ogolnie ci co
            sie nie badaja regularnie powinni miec cofniete ubezpieczenie, bo
            potem sie placi za zawaansowane raki i inne choroby,ktore mozna
            byloby wyleczyc mniejszymi kosztami na poczatku ich powstania.Jak
            nie mozna dobrocia,to trzeba przymusem.
            • rach.ell Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 20:41
              tylko, widzisz, ty nie mozesz nikogo do niczego zmuszac:)
            • easyblue Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 21:02
              >Ogolnie ci co
              > sie nie badaja regularnie powinni miec cofniete ubezpieczenie, bo
              > potem sie placi za zawaansowane raki i inne choroby,ktore mozna
              > byloby wyleczyc mniejszymi kosztami na poczatku ich powsta
              Oj, żyjesz chyba w innym świecie:)
              Pierw beknęli by lekarze, którym się nie chciało dać skierowania na
              morfologię z rozmazem:)
              Gdyby zechcieć diagnozować przy pomocy najnowocześniejszych środków
              każdą duperelę, w ciagu miesiąca państwo ogłosiło by upadłość:)
              A regularne badania także wszystkiego nie wyłapią, niestety:/ I
              głównie tylko ci, którzy kończyli medycynę wiedzą, że 100 chorób
              moze dawać takie same objawy - to tak lekko przesadzając:P

              Już wielokrotnie to pisałam - nie uważam by ci, którzy siedzą na
              takich forach byli głupsi ode mnie. Więc skoro ja potrafię korzystać
              z nich w rozsądny sposób, potrafią także inni.
              • la-bast Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 21:23

                > Już wielokrotnie to pisałam - nie uważam by ci, którzy siedzą na
                > takich forach byli głupsi ode mnie. Więc skoro ja potrafię
                korzystać
                > z nich w rozsądny sposób, potrafią także inni.

                to sobie przeczytaj watek o robalach wychodzacych przez skore:-D
                • easyblue Re: Forumowe "lekarki" 13.03.10, 13:54
                  Mnie to nie śmieszy. Bo tak robiła i moja mama. I
                  pewnie "odziedziczyła" to po swojej mamie. A ze wtedy obieg
                  informacji był taki jaki był, a teraz wystarczy kliknąć w net, to
                  chyba wiadomo, dlaczego takie poglądy były rozpowszechnione. Zresztą
                  robili to wtedy sami lekarze, więc nie mam zamiaru naśmiewać się, co
                  widzę Tobie odpowiada.
      • rach.ell Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 20:57
        przymus chodzenia do ginekologa nie wynikal z troski pracodawcy o
        zdrowie pacjentki:))))
    • la-bast Re: Forumowe "lekarki" 12.03.10, 22:22
      --na koniec wypowiedz osoby z innego forum pod ktora podpisuje sie
      rekoma i nogami
      ...ja w szkole czytałem o pewnej pani, która uwierzyła, że jak się
      dziecko
      do pieca na 3 zdrowaśki wsadzi to też wyzdrowieje. Teraz pomyśl - w
      obecnych
      czasach alergie są powszeche niczym katar (nawet u mnie po niespełna
      30 latach
      okazało się, że jestem uczulony na orzechy laskowe, które do tej
      pory jadłem na
      kilogramy). Te matki (nie na piszę już, że ciemne niczym tabaka w
      rogu, bo się
      gotowe jeszcze obrazić) serwują swoim dzieciom (bez konsultacji z
      jakimkolwiek
      autorytetem i bynajmniej nie mam na myśli ciotki, babci czy sąsiadki
      tylko
      porządnego lekarza homeopatę) na ich wrażliwą skórę prawdziwą bombę
      alergiczną:
      miód (pyłki kwiatowe i inne składniki uczulające), płatki owsiane
      (owies jest
      dość silnym alergenem) i mąka (gluten - wiadomo, pszenica też
      potrafi uczulić).
      Teraz trzymają tę papkę przez -naście minut a organizm biednego
      dziecka musi się
      obronić przed niezłą dawką alergenów. A potem przychodza na forum
      Gazety i
      biadolą, że dzieciak kaszle, kicha i ogólnie jakiś taki nieswój.
      Dodam, że
      niektórzy ludzie po zjedzeniu jednego (tak, jednego!) orzecha mają
      wstrząs
      anafialktyczny, który w najgorszym wypadku może doprowadzić do
      śmierci.
      Więc proszę, niech nikt nie chrzani, że takie kąpiele są niczym
      złym. Tym
      bardziej, że część osób (jeśli wierzyć w to, co tu wypisują, a nie
      mam podstaw,
      żeby sądzić, że koloryzują) stosuje tę kurację na dziecku po raz
      któryś z kolei.
      Może się potem okazać, że bardziej dziecku zaszkodziły niż niejedna
      chemioterapia.
      A jak mam chore dziecko, któremu jeden lekarz nie pomógł to szukam
      innego
      lekarza, lepszego. A nie łażę po wioskowych wiedźmach, a nuż dadzą
      jakieś
      remedium. A już na pewno nie będę na tym chorym i osłabionym dziecku
      sprawdzał
      jakiś dziwnych metod, które gdzieś zasłyszałem czy w Internecie
      znalazłem.

      I nie, nie piętnuję tutaj metody rzekomego leczenia. Piętnuję
      głupotę tych
      matek, które każdą plotę muszą koniecznie sprawdzić na sobie, mężu,
      dziecku,
      psie, kocie i chomiku zamiast iść do kilku wziętych lekarzy i
      popytać co to
      daje. Ewentualnie, mając dostęp do Internetu, nie sprawdzą w sieci
      jakie
      właściwosci mają poszczególne składniki tej papki (10 minutowa
      wycieczka po
      Google daje odpowiedzi na większość stawianych w tym wątku pytań,
      trzeba się
      tylko wykazać odrobiną inteligencji).
      A racjonalne wytłumaczenie było już w tym wątku kilka razy podawane:
      miód i
      owies mają właściwości (w dużym skrócie ujmując) oczyszczające.
      Wystarczy wejść
      do pierwszej lepszej drogerii i poczytać skład maseczek tam
      sprzedawanych (że
      też facet musi babom przypominać co sobie na twarz kładą :\ ).

      taka jest prawda!i nic mnie nie przekona,ze forum lepsze jest od
      wizyty u lekarza.

      Lepiej zeby mnie nienawidzili takim,jakim jestem, niz kochali kogos
      kim nigdy nie bede.
      K.C
      • lacido A kto cię do tego przekonuje!?n/t 12.03.10, 22:23

        • easyblue Re: A kto cię do tego przekonuje!?n/t 13.03.10, 13:57
          A ja z tego bełkotu niewiele rozumiem:)
          • la-bast Re: A kto cię do tego przekonuje!?n/t 13.03.10, 17:43
            o jeeeeeeeeeee jak sie koncza argumenty to sie wyskakuje o
            belkocie,dziwne gdybys nie rozumiala to bys sie nie wypowiadala,to
            jak rozumiesz czesciowo,troche,wcale?bo sie pogubilam:-D
            jak mozna odpowiadac na post ktorego sie nie rozumie...lecz sie
            dalej na forum i zyletka scinaj glowki bialym robakom wychodzacym ze
            skory:-D
            • easyblue Re: A kto cię do tego przekonuje!?n/t 15.03.10, 14:10
              "Nie dyskutuj z idiotą, bo cię sprowadzi do swojego poziomu i pokona
              doświadczeniem".
              Bye bye:)
    • ann.k Re: Forumowe "lekarki" 13.03.10, 20:01
      Oprocz tych z dobrymi radami, sa jeszcze cale rzesze oszolomek,
      ktore "cos tam gdzies tam" uslyszaly lub zapamietaly i potem
      wrzucaja to na forum. Jestem teraz w ciazy i chcialam cos madrego
      poczytac na forach, ale odpadlam jak wpisalam w google o gazach w
      ciazy i znalazlam jakies forum gdzie kilka lasek napisalo, ze sie
      zdarza i to normalne, a znalazly sie dwie, ktore napisaly, ze one
      tez mialy gazy w ciazy i poronily :-O. A potem na innym forum, na
      ktorym na poczatku sie udzielalam, napisalam, ze jestem przeziebiona
      i sie lecze domowymi sposobami na zalecenie lekarza, a bylam w 6
      tygodniu. W odpowiedzi dowiedzialam sie, ze lekarz to jakis konowal
      i powinnam isc do innego lepszego, ktory lepiej mnie zdiagnozuje, bo
      piszaca sie przeziebila na poczatku ciazy i potem jej dziecko zmarlo
      po porodzie. A pozniej znalazlam w innym watku jak napisala, ze nie
      przeziebienie tylko grypa i to z wysoka goraczka, a w ogole to typ
      pracy i styl zycia sprzyjaly roznym infekcjom.

      Osobiscie mysle, ze takie "dobre rady" czynia duzo wiecej szkody niz
      te, ktore polecaja sensowne srodki medyczne.
      I jeszcze jedno. Sama kiedys sprzedawalam komus cilest. Ja go
      kupilam w aptece i jak dziewczyna z drugiej strony nie miala
      problemow z zakupem, to dlaczego ja bym miala je miec ze sprzedaza?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja