anna_nie_karenina
18.03.10, 18:20
Może nie powinnam narzekać bo mam pracę ale... Jestem idealistką i nie tak
miało wyglądać. W zeszłym roku skończone studia, które jak dotąd NIC mi nie
dały. Pracuję w tej samej robocie co podczas studiów więc dyplom w zasadzie do
niczego mi sie nie przydał:( Próbowałam szukać coś innego i już się wydawało,
że złapałam Pana Boga za nogi ale to było wielkie krętactwo. O dobrą robotę
naprawdę jest trudno o ile nie masz znajomości. Moja najgłupsza znajoma ze
studiów pracuje w TVP bo ma "znajome" nazwisko. Im kto głupszy tym wyżej głowę
nosi. Życie naprawdę jest niesprawiedliwe. Z pełnej nadziei dziewczyny stałam
się zgorzkniałą, narzekającą na wszystko babą. Już sama siebie nie poznaję.
Wszystko dzieje się poza mną. Boże Ty widzisz i nie grzmisz!?
Mój post nie ma sensu ale musiałam to z siebie wyrzucić bo jestem dziś
okropnie rozgoryczona :(((