Dodaj do ulubionych

Moda na kredyt?

20.03.10, 13:36
Kupiłam mieszkanie za gotówke - miałam bo sprzedałam poprzednie duże, o wiele
za duże dla mnie.
Chciałam mieć nowiutkie do wykończenia dla siebie samej i nie zadłużać się nie
brac kredytu. Kupiłam piekna kawalerke za gotówke.
Znajomi dziwnie na mnie patrzą, bo jak to można kupić za gotówke smieją się że
lepiej wziąc kredt a kase wsadzić na dobra lokate, ż elepiej kupić duże
mieszakanie a do reszty wziąc kredyt, że lepiej juz dom
wybudować itd itd.
mieszkam sama i nie potrzebuje duuużego mieszkania (urzadzenie,
opłaty...-wszystkiego byłoby wiecej)
Dobrze zrobiłam? sama się juz gubie jak podśmiewają się ze mieszkam w kawalerce :/
Obserwuj wątek
    • niebieski_lisek Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 13:46
      Jeśli Ci jest tak wygodnie, to czemu się przejmujesz? Kredyt hipoteczny jest
      najtańszy z kredytów, jeśli dodatkowo dołożyłabyś spory wkład własny, to
      mogłabyś dostać niską marżę, itd. Dodając do tego umiejętne inwestowanie to
      rzeczywiście można by zarobić na tym. Przy czym jeśli nie masz do tego głowy to
      nie ma się w co to bawić. Dobrze się czujesz w swoim mieszkaniu, odpowiada ci
      jego metraż, pomyśl ile sprzątania ci odchodzi w porównaniu z domem :)
      • filo764 Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 13:55
        Zarobić? na kredycie? hehe, ciekawe... a kazdy płacze i biadoli jak ma kredyt na
        30 lat
        A ty zdecydowałabys się na budowe domu mieszkając w nim sama? :/
        • niebieski_lisek Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 14:23
          Nie zarobić na kredycie, tylko na środkach które inwestujesz, a które ci zostały
          bo na część mieszkania wzięłabyś kredyt. Czy ja zdecydowałabym się na budowę
          domu tylko dla mnie? To zależy od wielu czynników - możliwości finansowych,
          moich potrzeb itd. Przy czym ja popieram twoją decyzję - dobrze się z tym
          czujesz więc jest to najlepsze dla ciebie, a znajomi niech inwestują swoją kasę
          jak im odpowiada.
    • miss.yossarian Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 14:26
      z tym inwestowaniem kasy to wszystko fajnie wygląda ex post.. fundusze chwalą
      się zyskiem z najlepszego okresu, a prawda jest taka że ciężko wyskoczyć z
      zyskiem ponad oprocentowanie jakiegokolwiek kredytu.
      • lonely.stoner Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 14:29
        dobrze zrobilas, skoro mieszkasz sama, dom to sobie mozesz kiedys kupic jak
        bedziesz moze z kims zwiazana? zakladala rodzine??moja kolezanka tak zrobila -
        kupila sobie kawalerke, potem poznala ksiecia hehe i wspolnie wzieli kredyt i
        kupili duzy apartament, wiekszy i wygodniejszy dla pary. Kawalerke po prostu
        wynajela jakims ludziom.
      • miss.yossarian Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 14:31
        miss.yossarian napisała:

        > z tym inwestowaniem kasy to wszystko fajnie wygląda ex post.. fundusze chwalą
        > się zyskiem z najlepszego okresu, a prawda jest taka że ciężko wyskoczyć z
        > zyskiem ponad oprocentowanie jakiegokolwiek kredytu.
        >

        PS: pamiętam jak kiedyś "analityk" finansowy zrobił mi symulację: załóżmy że ma
        pani 300 tys. i chce kupić mieszkanie. albo kupi pani za gotówkę, albo weźmie
        kredyt oprocentowany na 6% a pieniądze przeznaczy na inwestowanie i wyciągnie
        15% rocznie.
        blablabla i za 20 lat ma pani spłacony kredyt i 500 tys. w kieszeni.

        tadam :D
        • marguyu Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 14:38
          filo,
          dobrze zrobilas i, choc byc moze sobie z tego nie zdajesz sprawy,
          jestes bogatym czlowiekiem. Masz dach nad glowa i zero dlugow.

          Te wszystkie bajania o inwestowaniu, kredytach itp. nie sprawdzily
          sie gdzie indziej wiec i w pl sie nie sprawdza. Przynajmniej nie
          posrod zwyczajnych zjadaczy chleba. Wystarczy utrata pracy czy inny
          wypadek losowy i ludzie sa na bruku.
          Czytajac niektore wypowiedzi odnosze wrazenie,ze tu sami miliarderzy
          pisza.
          • filo764 Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 14:48
            marguyu-
            • funny_game Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 14:51
              I czym Ty się przejmujesz? :)
              Może zazdroszczą, bo są udupieni kredytami?
              A wqrz ich jeszcze bardziej i jedź na szalone wakacje!
              • funny_game Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 14:53
                Albo jaką lampę czy fotel piękne kup (jak nie chcesz, to ja chętnie przyjmę) :)
                • filo764 Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 15:01
                  hehe, może
                  ale i tak sprawiają mi przykrość :/
                  A na wakacje jeżdze, a jakze, przynajmniej 3 razy w roku. w Przeciwieństwie do
                  nich własnie 'udupionych' w kredycie :P
        • filo764 Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 14:39
          • filo764 Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 14:41
            mam sypialnię wydzieloną i normalne łóżko (140cm) ;)
          • miss.yossarian Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 14:42
            filo764 napisał:

            serio, przy czym to założenie o 15% zysku z inwestycji było poczynione
            niepostrzeżenie, więc nie skorzystanie z takiej opcji miało wydawać się głupotą
    • funny_game Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 14:36
      A ja tam Cię rozumiem.
      Jesteś na swoim za swoje, a nie za pożyczone.
      Nie cierpię być komuś dłużna, staram się żyć tak, żeby nie być. Nawet czasem
      potrafię oszczędzać i ciułać. Kredytówka jest w użyciu od wielkiego dzwonu,
      kiedy to jedyne wyjście (bilety lotnicze, ebay czy inne "zagramaniczne" zakupy
      przez sieć, większy zakup stacjonarny - na karcie płatniczej mam ograniczenie
      dziennych wypłat dla bezpieczeństwa). Ale zawsze, jak korzystam z kredytowej, to
      mam na koncie już odłożone na jej spłatę. Nie kupuję na raty, nie lubię jak
      cholera, no.
      Nie mam pojęcia o inwestowaniu, pewnie bym gotówkę przeputała, albo leżałaby
      sobie smętnie na jakiejś najprostszej lokacie i nie przyrastała na tyle, żeby
      usprawiedliwić kredyt.

      Kawalerka dla mnie samej byłaby ok, choć jednak wolę prawdziwą sypialnię mieć.
      Ale ja to nie Ty i słodkiego miłego mieszkania życzę :)
    • funny_game Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 14:57
      Aha, jeszcze o jednym pomyślałam. Zapragniesz czegoś większego, możesz (jeśli
      chcesz) wziąć kredyt na nowe, a to komuś wynajmować. Zazwyczaj kasa z wynajmu
      spłaca kredyt i jeszcze na waciki zostaje.
      Nieruchomości to chyba wciąż dobra lokata i bardzo przyjemnie być właścicielem
      jakiejś.
    • mrs.solis Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 15:00
      A co ty sie ludzmi przejmujesz? Niech sie smieja. Jak to mowia "ten
      sie smieje kto sie smieje ostatni" jeszcze nie wiadomo jak oni
      skoncza z tymi kredytami. 20-30 lat to kupa czasu i wszystko w tym
      czasie moze sie zdarzyc. Jedyne czego bym nie kupila to kawalerki.
      Dla mnie minimum to dwa pokoje. Na sypialnie chcialabym miec osobny
      pokoj,ale co kto lubi.
      • filo764 Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 15:04
        mrs.
    • twojabogini Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 15:01
      Sami eksperci od rynku nieruchomości i inwestycji cie otaczają. jako
      ekspert powiem ci, ze najlepepiej to mie w zyciu komfort, nie miec
      długów i zyc jak się chce. Brawo i oby tak dalej.
      Potrenuj zabawne riposty.
      Dla tych co mają kredyt i twierdzą, że to lepsza opcja:
      - A wiecie co, mam okazyjnie trzy miejsca na wycieczkę do meksyku,
      trzy tygodnie za jedyne 8 tysięcy od łba, all inclusiv, łapiecie się?
      Dla tych co proponują długoterminową inwestycję:
      - W sumie racja. Mam jeszcze trochę wolnej gotówki. dajcie mi numer
      do waszego brokera. A jaki stopień zwrotu wam zapewnił ostatnio?
      Dla zwolenników dużego mieszkania:
      - dla mnie wazniejsza jest lokalizacja. Jakbym miała mieszkac jak wy
      (odpowiednie wstawic: pod miastem i tkwic w korkach, na paskudnym
      blokowisku, w centrum i łykac spaliny) to bym kota dostała.
      Dla zwolenników domu:
      - ja tam wolę mniej sprzatania i gładkie ręce (jeśłi zwolenniczka ma
      suchą, pomarszczona skóre na dłoniach).


      parę uwag w tym klimacie (konieczny usmiech i zartobliwy ton) i
      dadzą ci spokój.
    • gazetowy.mail Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 15:45
      Dlaczego przejmujesz się tym co gadają ludzie ? Tobie ma być wygodnie. Druga
      sprawa to po co ich wtajemniczasz w swoje sprawy finansowe? Nasi znajomi nie
      wiedzą ile zarabiamy, jakie i ile spłacamy rat, co mamy na lokatach.
      • filo764 Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 16:09
        czy wtajemniczam?
        sa rozmowy o domu, urządzaniu to i o kredytach... ja powiedziałam, że nie mam
        kredytu, miałam kłamać?
        a kiedy padło - że takie małe mieskzanie, ż e pewnie mnie nie stac -
        powiedziałam, że nie chciałam brac kredytu bo miałam na całość nowego, tyle
    • izabella9.0 Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 15:59
      ktoś mi kiedyś powiedział ze duże pieniądze liczone w tysiącach same na
      siebie zarabiają tzn kupuje mieszkanie na kredyt a spłacam z comiesięcznych odsetek .?Nie wiem czy to prawda :/
    • hawela Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 16:17
      Nie widzę nic złego w kredytach - dzięki nim mamy kilka rzeczy, na
      które nie zaoszczędzilibyśmy jeszcze przez lata
      • filo764 Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 16:21
        ale jakbyś miała gotówke na nowe mieskzanie, brałabyś kredyt??
      • elske Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 16:34
        Kawalerka 38m2 to wcale nie jest takie małe mieszkanie:).Wynajmowalam takie
        przez 2 lata (z mężem i niemowlakiem).Bardzo miło wspominam tamten okres.
        Mielismy pokój, kuchnie ,przedpokój i łazienkę z toaletą.Mieszkanie było dosyć
        fajnie rozplanowane.Znajomi zawsze byli zaskoczeni, ze niby kawalerka a tyle
        miejsca:).
        • pochodnia_nerona Re: Moda na kredyt? 21.03.10, 14:34
          To komfortowa kawalerka! Ja mieszkam w dwupokojowym mieszkaniu, które ma 36,5 m,
          więc... ;-)
          A pierdołami się, autorko, nie przejmuj. Znajomi teraz będą z obłędem w oczach
          starać się zachować pracę, broń Boże, nie zachorować, żadnych wydatków, bo...
          kredyt. A Ty? Masz mieszkanko, masz święty spokój i żadnych kredytów i
          zobowiązań na głowie. Sytuacja komfortowa!
    • postponed Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 16:35
      jak znajomi się śmieją, że masz kawalerką to się z nich śmiej, że muszą kredyt
      spłacać. moim zdaniem postąpiłaś rozsądnie, o ile tylko nie wydałaś całej kasy
      ze sprzedaży większego mieszkania na tę kawalerkę ;)
    • mrs.g pewnie ze dobrze 20.03.10, 16:40
      tobie jest wygodnie to znaczy, ze dobrze. To nie jest moze moda na
      kredyt, tylko nie da sie bez kredytu(szczerze zazdrosze ze mialas
      taki wybor, ja nie ). Znajomymi sie nie przejmuj,zawsze wsadza swoje
      trzy grosze. A nie wiem od kiedy bardziej oplaca sie wziasc
      kredyt ,a reszte wlozyc na lokate. To jakas nowa teoria bankow!!!!!!
      Co za bzdury.
    • venettina Re: Moda na kredyt? 20.03.10, 23:11
      Dobrze zrobilas. Madry czlowiek z Ciebie.

      PS. Znajomi lubia gdy inni maja takie same problemy jak oni
      (zycie z kredytem na 30 lat to zadna frajda).
      • julcia_bleble Re: Moda na kredyt? 21.03.10, 09:52
        Bardzo dobrze zrobilas. Powiedz mi: po co komu dzis te kredyty?
        Rozumiem, jesli nie da sie zyc inaczej, ale jesli Ciebie bylo stac
        na to mieszkanie itp to dlaczego masz brac kredyt?? Zrobilas
        b.dobrze. Ja Ci powiem ze teraz faktycznie jest taka moda na kredyty
        i zarowno te hipoteczne jak i na te studenckie.Ludzie biora na
        potege, poniewaz latwo brac, gorzej juz ze nie mysla przyszlosciowo,
        bo potem zyc z takim kredytem to srednia przyjemnosc.Takze Ty nic
        sie nie przejmuj..
        • zawszezabulinka Re: Moda na kredyt? 21.03.10, 12:33
          nie przejmuj sie :) dobrze zrobilas. przynajmniej masz spokoj. ja tez nie
          babralabym sie w kredyty. juz bym wolala wynajac :) a niech noz widelec stracisz
          prace? zreszta nie kazdy jest taki bogaty zeby wyzyc i jeszcze splacac i uwiazac
          sie do usranej smierci

          lepiej [chyba] wziac kredyt na agd, czy rtv. masz odrazu, placisz miesiecznie
          kredycik
    • conveyor Re: Moda na kredyt? 21.03.10, 12:41
      Wydarzenia w 2007 roku powinny nauczyc czegos zwolennikow inwestowania pieniedzy z kredytu, tak mi sie przynajmniej wydawalo. Widze jednak ze ludzie sa niereformowalni, mam na mysli Twoich znajomych.
    • disa Re: Moda na kredyt? 21.03.10, 22:22
      dobrze zrobiłaś

      ludzie mają nasrane w głowach jeśli uważają, że lepiej mieć za duże mieszkanie
      na kredyt i kasę na lokacie niż mieszkanie na swoje potrzeby i brak kredytu
    • tarantinka Re: Moda na kredyt? 21.03.10, 23:15
      kredyt - również hipoteczny jest obecnie bardzo drogi. Trzeba nie
      umiec liczyć, żeby się chwalić braniem kredytu. ZUpełnie serio -
      poczytaj trochę o tym, bedzie ci łatwiej z tymi znajomymi -
      inwestorami od siedmiu boleści. A tak poza tym oni nie są
      włascicielami tych apartamnetów, włascicielem jest bank. Ludzie
      zadłużając się na 30 lat, biorą pod uwage ile wynosi rata, nawet jak
      im potem nie starczy na wakacje to i tak są dumni. Na całym świecie
      sie wynajmuje, własne mieszkanie to luksus. Także, jestes dziewczyno
      chwalebnym wyjątkiem, co to samodzielnie myśli.
      • anyx27 Re: Moda na kredyt? 22.03.10, 00:57
        tarantinka napisała:

        >
        A tak poza tym oni nie są
        > włascicielami tych apartamnetów, włascicielem jest bank.

        no popatrz, a ja mam kredyt i jak byk stoi, że to ja i mąż jesteśmy
        włascicielami nieruchomości, a nie bank. ależ mnie oświeciłaś :D
    • agulha Re: Moda na kredyt? 22.03.10, 00:49
      ..a już najlepiej pewnie byś zrobiła (według znajomych), jakbyś wzięła kredyt, a
      gotówkę pożyczyła im - na dobry procent ;-). Sama wprawdzie mam kredyt i mam
      duże mieszkanie - ale mam też mniejsze poprzednie mieszkanie całe własne. Co do
      zysków z lokat i funduszy, to nie rozśmieszaj mnie, bo mi się zajady porobią.
      Patykiem po wodzie pisane. A jeszcze w perspektywie 30 lat, przejścia Polski na
      euro itd. - paranoja. "Żyj i daj żyć innym" - niech każdy ma to, czego chce -
      czego ta osoba chce, a nie inni. Na przykład jedni marzą o domu, i to
      wybudowanym przez siebie, a inni drgawek dostają na samą myśl (np. o odśnieżaniu
      zimą i naprawach dachu). Jedni wolą dwa pokoje nawet dalej od centrum (to byłam
      ja, bałaganiara ;-) - inni już to umieją trzymać idealny porządek, już to nie
      zapraszają ludzi do domu (tylko np. spotykają się z przyjaciółmi na mieście) i
      nie mają tego problemu. W mieszkaniu podobno najlepsza jest lokalizacja. Tę
      kawalerkę dużą i w dobrym miejscu sprzedasz od ręki, a dom według własnego
      udziwnionego projektu w P**szewie Małym 60 km od dużego miasta, to niekoniecznie
      (mało powiedziane).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka