kurtyzana_i_piskleta
29.03.10, 14:01
nie mam pojęcia co się dzieje. jest ciepło, świeci słońce, spod ziemi
wyrastają kwiatki, a tymczasem u mnie wszystko się sypie. teoretycznie nic się
nie zmieniło, a jednak wylazło ze mnie wszystko co straszne: nienawidzę tego
jak wyglądam (tłuszcz z zimy, szara cera), nienawidzę tego co robię, mam
ochotę zagrzebać się w pościeli i umrzeć. może jestem zmęczona, a może wiosna
nie jest jednak tak cudowna jak się wszystkim wydaje... czy ktoś ma podobne
wiosenne objawy? są jakieś sposoby? czekolada nie działa; sport też nie -
uprawiam trzy razy w tygodniu...