Do tej pory zażywałam Depakine Chrono 1500mg na dobę + Perazin 100mg/doba. Dodatkowo dwa dni temu lekarz przepisał mi olanzapinę w postaci Zolaxy.
I cały czas chodzę jak struta. Spię ok. 13-14 godz na dobę, jestem totatlnie przytłumiona, ręce mi drżą (ledwo co utrzymuję łyżkę tak by nie wylać z niej zupy

, jestem jak te ciepłe kluchy!
Czy Wy też tak mieliście na początku zażywania olanzapiny? Jak długo taki stan się utrzymuje?
Bo chciałabym wrócić w miarę wcześnie do "normalnego" (w sensie, nie do wpół śpiącego) stanu, by jakoś funkcjonować.
Ciągle bym tylko spała, nawet teraz gdy to piszę ręce już mi opadają...
i ten płacz, płacz, płacz ... przez zmęczone oczy łzami