niemonogamiczny
23.02.04, 17:06
w Polityce ostatniej była artykuł, że kobiety awansując trafiają na szklany
sufit, a te z dołu nie mogą się oderwać bo są przykute...
Wszystko fajnie, ale czy nie jest tak, że faceci nie tylko są
nadreprezentowani na samej górze, ale i na samemym dole? Większość
(zdecydowana) więźniów to faceci, bezdomnych, alkoholików, może narkomanów...
Może tak się nasze płcie różnią, że faceci są bardziej różnorodni, a kobiety
są mniej zróżnicowane. Czytałem gdzieś wyniki badań inteligencji, z których
wynikało, że średnia inteligencja była taka sama w rozbiciu na płcie, ale
kobiety były do siebie podobniejsze, a wśród najyższych wyników dominowali
faceci... tylko nie piszcie, że test był pod facetów... choć skąd mam
wiedzieć.
Jednokowoż w nagonce parytetowej widzę głównie próbę zastosowania łatwego
klucza do złożonego problemu. Skoro 50% populacji to kobiety to ma być po
równo.
pozdrawiam serdecznie