samotna_xyz 06.04.10, 21:04 Pewnie to dziecinne, ale mam ochote poflirtować z żonatym szefem. Romans nie wchodzi w grę, tylko zwykły flirt. Czy myslicie, że to coś złego? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
itoweryou Re: flirt z żonatym szefem 06.04.10, 21:05 Jeśli zapewni ci to awans i podwyżkę, to nic złego. Odpowiedz Link Zgłoś
samotna_xyz Re: Kurestwo? 06.04.10, 21:08 czemu kurestwo? nie dam sie dotknąc nawet:) Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: Kurestwo? 06.04.10, 21:09 Że niby Ty dziewica orleańska jesteś;p HAHAHAHA Odpowiedz Link Zgłoś
samotna_xyz Re: Kurestwo? 06.04.10, 21:12 no dziewica to nie bardzo, ale do pani, która za pieniądze swiadczy niemoralne usługi to mi baaaardzo daleko Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: flirt z żonatym szefem 06.04.10, 21:06 Nie bierz dupy ze swoje grupy...w obie strony ta reguła działa;p Odpowiedz Link Zgłoś
asqe Re: flirt z żonatym szefem 06.04.10, 21:08 Raczej bym odradzala, bo czasem zaczyna sie na niewinnym flirtowaniu a konczy zupelnie gdzie indziej i moze sie tak zdarzyc nawet wtedy, gdy romans nam absolutnie nie w glowie. Odpowiedz Link Zgłoś
samotna_xyz Re: flirt z żonatym szefem 06.04.10, 21:11 Przeżył ktoś cos takiego i ma ochotę opisać jak sie to skończyło? Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: flirt z żonatym szefem 06.04.10, 21:12 możesz też pier..lnąć baranka w ściane... wiesz, malujesz koło, rozpędzasz się... Odpowiedz Link Zgłoś
samotna_xyz Re: flirt z żonatym szefem 06.04.10, 21:14 nawet, gdy postawię ścianę i jasno określę granicę? Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: flirt z żonatym szefem 06.04.10, 21:16 przy pier..nięciu z główki i ściana i granica jest niezbędna! Odpowiedz Link Zgłoś
samotna_xyz Re: flirt z żonatym szefem 06.04.10, 21:21 hehe, co racja to racja :) Odpowiedz Link Zgłoś
asqe Re: flirt z żonatym szefem 06.04.10, 21:20 Takie rzeczy czasem wymykaja sie spod kontroli, szczegolnie w "sprzyjajacych okolicznosciach". Zdarzylo mi sie kiedys cos podobnego a potem mialam niesamowita ochote na mojego szefa i na romans z nim i strasznie mnie to meczylo i frustrowalo, bo wiadomo bylo, ze to nie moglo absolutnie pojsc dalej. I on tez chcial, co tylko pogarszalo sprawe. A zaczelo sie po prostu od rozmow na osobiste tematy i bardzo delikatnego fliru. Takze z wlasnego doswiadczenie odradzam. Odpowiedz Link Zgłoś
itoweryou Re: flirt z żonatym szefem 06.04.10, 21:21 A co to za flirt z granicami? Oral, waginal, na koniec anal. Byle atrament się nie wylał z kałamarza na biurku. Odpowiedz Link Zgłoś
samotna_xyz Re: flirt z żonatym szefem 06.04.10, 21:24 czy świat na prawdę zaczyna się i kończy na sexie??? Mam nadzieje, że nie. Odpowiedz Link Zgłoś
itoweryou Re: flirt z żonatym szefem 06.04.10, 21:33 Nie podniecaj się tak od razu. Najpierw flirt, potem ruchanko. Odpowiedz Link Zgłoś
samotna_xyz Re: flirt z żonatym szefem 06.04.10, 21:35 Ty kobietą jesteś na pewno ??? :) Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: flirt z żonatym szefem 06.04.10, 22:33 Ty kobietą jesteś na pewno ??? :) Nie,to najnowszy troll. Odpowiedz Link Zgłoś
jane-bond007 Re: flirt z żonatym szefem 06.04.10, 21:16 samotna_xyz napisała: > Pewnie to dziecinne, ale mam ochote poflirtować z żonatym szefem. > Romans nie wchodzi w grę, tylko zwykły flirt. Czy myslicie, że to > coś złego? taa a on na co ma ochote? bo jak sie nie dogadacie to mozesz bardzo szybko wyfrunac do innego dzialu lub nawet dalej z etykieta na plecach ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jane-bond007 Re: flirt z żonatym szefem 06.04.10, 21:39 ale na co? powie ci ze na flirt na co przystaniesz i zanim sie obajzysz juz jest seks (bo tak fajnie) i dziwne klimaty w pracy moim zdaniem zrujnujesz sie ale rob jak chcesz Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: flirt z żonatym szefem 07.04.10, 09:38 a skad wiesz, czy on ma ochote na flirt z Toba? chcesz wskoczyc zonatemu chlopu do lozka? nie stac Cie na samotnego faceta, ze az tak jestes zdesperowana?:D Odpowiedz Link Zgłoś
coralina1982 Re: flirt z żonatym szefem 07.04.10, 21:40 Flirt z szefem dziecinny? Nie za bardzo rozumiem to określenie. Wpakujesz się jeszcze w kłopoty, takie flirty różnie się kończą, mimo grzecznie ułożonych myśli z początku. Ale jak masz taką chcicę i parcie na ten flirt, to i tak nikt Ci pewnie nie wybije tego z głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
coralina1982 Re: Co bym tu jeszcze dodała... 07.04.10, 21:44 Cytując Twoje słowa "nie dam się nawet dotknąć", nie mów hop. Pamiętaj, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Mogłabym Ci napisać, jak skończył się mój niewinny flirt, ale nie chce mi się pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
ciocia_ala Re: flirt z żonatym szefem 07.04.10, 21:51 Ja znam jedna taka. Teraz wychowuje dziecko, sama i bez pracy. W sadzie musiala starac sie o alimenty. Nie wiem jaka byla tam historia, kazdy ma swoje zycie. Ja, gdybym byla zona szefa i dowiedziala sie o takiej jednej ... spowodowalabym jej zwolnienie... Nie wiem, w jak duzej miejscowosci mieszkasz, ale pamietaj, ze znajomi maja znajomych, a ci jeszcze innych... Odpowiedz Link Zgłoś