pompeja
07.04.10, 09:49
Moja bliska znajoma ma męża hazardzistę. Widzę jak dziewuszysko się męczy i
usiłuje zmienić go na lepsze. Nie będę wypisywać co nabroił, wystarczy chyba
szybkie - sprzedał obrączki, okradł dziecięce skarbonki i własną rodzinę,
wziął kilka pożyczek.
Zaliczył odwyk, zamknięty. Było dobrze, znów zaczął grać. Macie styczność z
takimi ludźmi? Jest szansa na wyleczenie chłopa? Może wiecie gdzie się udać po
poradę? Terapia i porady w przychodni są lekko do bani ;/