Dodaj do ulubionych

niecierpliwa:)

10.04.10, 00:12
Chodzi o mojego wolnego, sympatycznego kolege z uczelni:) wie, ze
jestem wolna, staram sie usmiechać, ładnie wygladać i widzę, ze mu
się podobam:), a moze zle odbieram i wcale mu sie nie podobam no ale
wydaje mi sie, ze tak;) juz tutaj nie bede opisywac wszystkich
sytuacji w kazdym razie jakos nigdzie mnie nie zaprasza czy cos w
tym stylu, ile czasu mozna czekac? ja narazie ponad tydzien czekam
bo ponad tydzien temu stwierdzilam, ze oprocz tego ze fajny z niego
kolega moglby byc fajnym chłopakiem, no i tydzien i narazie nic:-(po
jakim czasie dac sobie z nim spokoj?wiem, ze tydzien to malo no ale
bez przesady zeby czekac i czekac:( a tak bym chciala juz z nim isc
na jakas randke;), a moze dac sobie z nim spokoj?moze jakby mu
zalezalo to przez tydzien, bym juz byla na ktoryms tam spotkaniu.
Wiem, ze to zaden problem i trollem tez nie jestem ale zaczelam sie
zastanawiac ile mozna tak czekac na faceta i czy wogole warto?
Obserwuj wątek
    • sonata-ksiezycowa Re: niecierpliwa:) 10.04.10, 00:14
      pierwsza go napewno nie zaproszę nigdzie, bo na tyle nowoczesna nie
      jestem i czulabym sie z tym zle ze ja robie pierwszy krok
      • kochanic.a.francuza Re: niecierpliwa:) 10.04.10, 15:58
        Staroswieckie baby pozwalaja wyrwac sobie dobre ciacha nowoczesnym
        babom. machaj dalej biala chusteczka z wiezy, jak leniwy to nigdy
        sie nie wdrapie do Ciebie.
        Facet nie Herkules, woli zeby go uwiesc niz samemu uwodzic. Radze
        zmienic taktyke, bo Cie cos fajnego ominie.
    • czlowiek-z-blizna Re: niecierpliwa:) 10.04.10, 00:18
      "jestem wolna, staram sie usmiechać, ładnie wygladać"

      aha, i samo to powinno go zmobilizować do zabiegania o Twoje względy, cool myślenie
      • sonata-ksiezycowa Re: niecierpliwa:) 10.04.10, 00:23
        obydwoje swietnie sie dogadujemy, trzymamy razem, dogadujemy nawet
        bez slow, mamy to samo poczucie humoru, fajnie nam sie koleguje,
        wczesniej obydwoje bylismy zajeci, teraz obydwoje wolni to sa
        powody:)
        • han_solo_79 Re: niecierpliwa:) 10.04.10, 00:43
          Hi hi mam to samo tylko na odwrót. Znaczy się to ja powinienem zagadać
          (i chcę!) tylko jak ma taką nietęgą minę jak dzisiaj to nie wiem czy na
          mnie czy na że przez samopoczucie opuściła tańce ;/
        • sonata-ksiezycowa Re: niecierpliwa:) 10.04.10, 00:44
          a nadomiar zlego jest jeszcze jeden, który tez jest fajnym
          chłopakiem ale mało go znam i własnie od niego mam wyrazna
          propozycję randki......tylko, ze jak juz sie zgodze to bedzie po tym
          pierwszym i moje starania pojda w bloto, z drugiej stroiny
          poznalabym blizej tego drugiego tez sie mily, sympatyczny wydaje,
          wiem istna telenowela (pan nr 1 i 2 sie nie lubią):), i dlatego tez
          pytanie jak długo sie starac czekac i czy warto
          • drie Re: niecierpliwa:) 10.04.10, 00:46
            A to chlopaki musza sie lubic by ta sama dziewczyne zaprosic na
            randke?
            • sonata-ksiezycowa Re: niecierpliwa:) 10.04.10, 00:55
              nie, no nie muszą się lubić ale jak pojdę z tym drugim
              bedzie 'krzywo' z pierwszym, zreszta wtedy ten pierwszy moze
              pomysleć, znaczy dam mu do zrozumienia, ze kogos szukam kogos innego
              niz on, czyli ze nie jestem nim zainteresowana, a jednak jestem i
              moze jeszcze poczekac, odrzucić propozyje drugiego a tamtemu dac
              troche wiecej czasu, tyle ze jak traktuje mnie jak kolezanke i wcale
              nie ma ochoty mnie nigdzie zabierac i zmieniac naszego stanu to
              ucieknie mi fajna randka:) to jest troche zawile, wiem;)
              • bugmenot2008_2 Re: niecierpliwa:) 10.04.10, 16:40
                ahaaa, czyli mieć ciastko i zjeść ciastko, nie ma to jak pomanipulować, co?
          • han_solo_79 Re: niecierpliwa:) 10.04.10, 00:51
            O zaczyna być ciekawe :)
          • kochanic.a.francuza Re: niecierpliwa:) 10.04.10, 16:07
            Jej, jak ja bym chciala byc Toba choc na tydzien i miec twoje
            problemy...
    • sonata-ksiezycowa Re: niecierpliwa:) 10.04.10, 11:40
      jakies propozycje?:)co zrobic?:)
      • sumire Re: niecierpliwa:) 10.04.10, 11:46
        uzbroić się w cierpliwość. w najbliższym tygodniu pewnie i tak żaden z nich nie
        zaprosi Cię na randkę.
        • sonata-ksiezycowa Re: niecierpliwa:) 10.04.10, 15:11
          wiem:(
          • kochanic.a.francuza Re: niecierpliwa:) 10.04.10, 16:06
            Powiedz pierwszemu szczerze z przeslicznym usmiechem: "Ktos mnie
            zaprosil na randke, ale chcialam sie Ciebie zapytac czy moge? Nie
            pojde jesli mnie gdzies zabierzesz" Daj mu z jeden dzien zeby
            przetrawil, bo niektorzy dretwieja jak im dziewczyna stanie twarza
            w twarz i mowy w gebie zapominaja. Jak na drugi dzien nie zareaguje
            to gamon i mozesz zaczac poznawac drugiego, tyz frajda.
            • hrabia.barry.kent Re: niecierpliwa:) 10.04.10, 19:46
              no, sama francuska obciagara ci radzi co robic :) fiu fiu.
              Nie zapomnij na pierwszej randce zapytac o stan konta. To wazne.
              • kochanic.a.francuza Re: niecierpliwa:) 11.04.10, 07:04
                Tytulowa bohaterka powiesci "Kochanica Francuza" byla
                przeciwienstwem tego z czym kojarzy ci sie ten nick.
                Wulgarny jestes, ale zlozmy to karb nieznajomosci literatury. Jak
                sie malo czyta, nie wyrabia sie wrazliwosc i zostaje sie
                takim "hrabia-barry-kentem".
                Osmieszyles sie.
        • rraaddeekk Re: niecierpliwa:) 10.04.10, 16:16
          Żałoba narodowa oznacza też zakaz picia kawy w dobrym towarzystwie?
    • kol.3 Re: niecierpliwa:) 11.04.10, 08:35
      Kolega po prostu nie czuje potrzeby umówneia się z Tobą i już.
      • sonata-ksiezycowa Re: niecierpliwa:) 11.04.10, 10:30
        mam jednak nadziję, ze to moze jeszcze troche potrwac, a tydzien to
        za malo zreszta nawet nie wiem czy wie, ze mi na nim zalezy, trzeba
        bedzie chyba pogadac, najlepiej
        • yasemin Re: niecierpliwa:) 11.04.10, 12:35
          Może jest po prostu nieśmiały. Sama mam podobnego koleżkę. Niektórzy
          bardzo długo zastanawiają się, zanim zrobią pierwszy krok, boją się-
          i trudno im się dziwić, my kobiety też się nieraz boimy, jak nam na
          kimś zależy i nie chcemy niczego popsuć w relajach. Pewnie twój jest
          jeszcze bardzo młody, tak do 21 lat?
          Ja myślę, że jak facet jest nieśmiały czy ma jakąś tam inną
          emocjonalna blokadę, ale podoba mu się kobieta, to jej inicjatywa
          może go ośmielić- ale to ma być taka delikatna inicjatywa, bez
          narzucania się. Można mu zasugerować, np. "Chciałabym wybrać się na
          ten i ten film, może wybierzesz się ze mną?" , albo: "Co myślisz o
          tej i tej kawiarni? Tak sobie myślę, że moglibyśmy tam się kiedyś
          wybrać po zajęciach. Ale niekoniecznie teraz. Ty zaproponuj jakiś
          termin".
          Tak sobie myślę ja, nie żadna ekspertka, tylko proste dziewczę wciąż
          uczące się od życia.
          Dodam jeszcze, że żenujące są odpowiedzi tych, którzy nie mają nic
          do powiedzenia i chcą się tylko ponabijać z czyichś problemów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka