Jako że Cam juz się niecierpliwi

to zapytam. Bo coś się tu dziwnego na moim podwórku dzieje.
Otóż mam psiółkę , a psiółka ma męża - zakochanego bez pamięci z żonie swojej, co jest szeroko i jawnie wygłaszane przy każdej okazji. Niedawno jednak mąż ów zaczął nagle jakieś konwersacje ze mną. Potem telefony. Omawia swoje pasje, a jakiem a marzenia, przy okazji podkreślając uczucie swe do małżonki. Na spotkaniach jest bardzo życzliwy , chwilami mam wrażenie jednak że aż nadto.
No i co powiecie ? Jakież on ma intencje ? Bo chwilami nie wiem jak się zachować. Nigdy wcześniej tego nie było. Nie wiem czy coś mu się roi w głowie, czy to po prostu nieco źle pojęta życzliwość. O co chodzi ?