Dodaj do ulubionych

O co chodzi

12.10.21, 16:51
Jako że Cam juz się niecierpliwi wink to zapytam. Bo coś się tu dziwnego na moim podwórku dzieje.
Otóż mam psiółkę , a psiółka ma męża - zakochanego bez pamięci z żonie swojej, co jest szeroko i jawnie wygłaszane przy każdej okazji. Niedawno jednak mąż ów zaczął nagle jakieś konwersacje ze mną. Potem telefony. Omawia swoje pasje, a jakiem a marzenia, przy okazji podkreślając uczucie swe do małżonki. Na spotkaniach jest bardzo życzliwy , chwilami mam wrażenie jednak że aż nadto.
No i co powiecie ? Jakież on ma intencje ? Bo chwilami nie wiem jak się zachować. Nigdy wcześniej tego nie było. Nie wiem czy coś mu się roi w głowie, czy to po prostu nieco źle pojęta życzliwość. O co chodzi ?
Obserwuj wątek
    • camaretto Re: O co chodzi 13.10.21, 01:38
      big_grin
      Na razie bez kart ci powiem - moi -przyjaciele też tak robią.Żon e znam, bo pracuje na maksa, a jego z imprez.,na którena ogół nie zapraszał żony.Nie interesował jej mianowicieani klub, ani piwo, ale myślę, że chciał mieć krztynę czasu dlasiebie, opłakać wszystkie swoje dzieci, a także napić się alkoholu, wygadać przyjacółce, poderwać inną... wiesz, są takie po prostu.
      Poporostu się zaprzyjaźnił, bo wiemy o sobie wszystko, a jak zerwałam się na róniaka z ministrem, a ten okazał się piratem drogowym, nowobogacki eliciarz, to był jeden płomień,na śmiierć i życie walczyliśmy, zresztą to była blogowa h8istoria, czytana chętnie, bo oni - tszw. synki ministrów - zabili w tych samych górachtylko po słowackiej stronie Słowaka, zresztą - znasz tą story, zresztą miałam tylko coraz więkxzą popularność na bloksach - 500 -680 klicków tyg. i tak się utrzymywała tygodniami.
      Po prostu - mam(y z kolegami) takie zezowate "szczęście". -ja mam jeszcze do gier reflex including, a mój kot umiał czytać zegarek i łapać muchy i mole w łapę.

      Może po prostu się zaprzyjaźnił, a ty nie nasz męskiej pscychiki,jakja,bokolegow mam full, i mam zdecydowanie lepszy kontakt, tyle że ja w tym męskim towarzystwie czuję się jak rybitwa w wodzie, a nie np. jak kaczka
      Natomiast kobiet znam iprzyjaźnie śię w ograniczonych ilościach, większość zgodnie z horoskopem mam po oppoz.
      big_grin
      Postawię ci jutro karty, bo na razie jest 1:30. a ja dostalam wkońcu ze wsi "paczuszkę" z moimi ciuchami i innymi rzeczmi9, i muszę je popakować,na razie więc, zajrzę i na AC twoje ii na 11 dom ..
      Widzisz, miły Lewku - ogień,ogień trzyma nas... a rozzie może ten 1st. Byka.
      • tabularasa22 Re: O co chodzi 13.10.21, 09:45
        hahha, no ja takiego przypadku nie znam. Żadni mężowie nie okazywali mi tak sympatii. Dzieje się to też przy jego żonie. Ja ją nie tylko znam, to moja psiółka od 3 dekad, a on mężem jest ledwo od 5 lat. Mężczyzn mam kolegów, ale przyjaciół żadnych fakt wink Na AC w progresjach u mnie Mars big_grin jako pisałam. Ale w tranzytach Uranus piękne śmigło z AC i DC. Zerknij zerknij bo 11 coś mało do mnie mówi. A ty widzisz , męski umysł , a gdzie żeński ? Chociaż pazikowy jeden kielich , tak dla równowagi. Ogień lubię lubię , trochę się z nim układam znów. To nawet zielarz mi powiedział od medycyny chińskiej, że buzuje nieco nadto smile
        • camaretto Re: O co chodzi 13.10.21, 14:32
          Na kolanie
          R Buław
          10 Pentakli/-
          9 Kielichów
          Opcja sex, sex,sexy woman.
          Szybki Bill ,jeszcze z wczora wieczora, bo się zastanawiałam nad tym brunetem wieczorową porą.Ile to historii krąży fikcyjnych zresztą, np. o Iwonie Wieczorek,to już historia z kantem .
          Rozwalający się,egoistyczny dom, spodobała się dziewczyna, i może mieć ochotę na zmianę separującej się niedo partnerki, z którą może nie jest nadszczęśliwy.
          • tabularasa22 Re: O co chodzi 14.10.21, 09:33
            A to ci łotrzyk ... rano znalazłam nieodebrane połączenie sprzed 23 . Kurde szkoda żeby przyjaźń się rozwaliła przez faceta. Że też akurat mnie sobie upatrzył no .... masakra sad((
        • camaretto Re: O co chodzi 13.10.21, 14:43
          Podejrzane w opcji TY - Księżyc,tyle że chwiejący się , do medytacji.
          Szczęście jak nie w miłości...;D
          Przeszkadzają tylko ... stare Demony. Wplątany jak ta lala w środek, więc tym bardziej z obciętym ogonem, straszy, mimoże odwrócony. A już myślałam , żeby zobaczyć "na full" co tam u ciebie, ale nie,ciekawość pierwszą drogą do piekła.
          QDen,2 Miecz, Demon
          No i ta niedopracowana,niedoprawowana, pełna lęków jeszcze i obaw i niewiedzy - Księżycowa możliwość przeżywania kobiecości.Napisz może " moje", bo dobrze ci wychodzi a odłączy się od twojego rytmu,bo widzę, że na siebie wręcz zachodzą.
          • tabularasa22 Re: O co chodzi 14.10.21, 09:44
            Jak w tarczę Cam . Maligna. NIe mam pomysłu jak Diabła z Q Denarów połączyć. Kiwam się jak wańka wstańka od jednej do drugiej, z każdą bez drugiej źle. Akurat wczoraj jeździłam rowerem w nocy, półksiężyc świecił tak pięknie. Czy ja się kiedyś uspokoję ....
            "Twoje" stoi na VI Kochankach. Golden Universal - obejrzyj kartę. Jest coś pomiędzy , nie umiem tego uchwycić jeszcze
            • camaretto Re: O co chodzi 14.10.21, 18:51
              Już nie pierwszy raz . Sugeruje coś wyrocznia, wyzdrowieję. Nawet Księga jest jakby kubek wody w usta wziął..
              Ja też nie bardzo wiem co u ciebie, bo nerw stan zapalny jeszcze ma ostry, boli jak choolera - a nie chcę ci przypadkowo prania mózguoteki zrobić, wolałabym się zająć Oll Rajtkiem, alibo pościgać za mordem kobiet z małympsem, bo mój kotek wykazał 6 zmysł na oknie, patrząc na cimne podwórko za psem i panią...
              Zajrzyj może w karty, czy są bezpieczne, zwierzaki?
              Bo ja "uwiesilam" już kolejną mafię, i prawdę mówiąc niewiele mnie obchodzi,jak boli to się nie ruszam, gram albo szyję, tylko z przystojnym A. się widziałam w przejściu, rower odzyskał coś..
              • tabularasa22 Re: O co chodzi 15.10.21, 09:47
                Oooo a w co grasz i co szyjesz ? Ja się naszyłam w covidzie oj mnóstwo, nie mogę na maszynę patrzeć już big_grin
                Zwierzaczki 9 Kielichów smile Bez obaw, łapserdaki poradzą sobie. nabroją i do domu szczęśliwe smile
                • camaretto Re: O co chodzi 15.10.21, 12:32
                  big_grin To się cieszę, dla kotkai misiekmały też już ma coraz więcej latek, bo ze 20 u mnie , żółwiki i inne Wikistwory mają latek więcej niż inne. To samo kiza - jak żaden,mający kocięta, (kocurek i koteczka, odeszli od nas - rozdzieleniz nami też - nie byli w stanie jakby na siłę pokonać tego uczucia pustki,kachałam jak własne dzieci, które przeżyły rzecz jasna swoihc rodziców. Koleżanka jest za to właścicielką najstardszego chyba prawie kotka w Wawie, bo 18- 19 letniego. Znałam je,uwielbiam, jak własne dzieci - ich towarzyszy którzy zaaklimatyzowali się tu i bez reszty poświęcili stadku swoich i przybranych "dzieciaków" pisuję w "zagadkach" i na blogu. Zrestą, niełatwo jest "rozszyfrować" ich zachowania - są prawie jak ludzie. )\
                  Gram... na keyboardzie moim, nie tylko na gitarze , nie miałabym szans zresztą , z tym nerwem to ja się robię koszmarnie niesprawna - ale już szyję i rehabilituję ręce właśnie na gitarze i maszynie do szycia tyle że na automatiku idzie mi lepiej,bo wzrok nie nadąża, muszę jeść prawidłowe zapasy owsianki, big_grin no i na keyboardzie,używanym od wieków jako przenośne pianino).
                  Inna sprawa, że zjadłam pudy solina probabilistyce u nas na studiach, z dobrymi zresztą efektami, a uprawiam(y )przecież wróżby, więc matma sobie,a teoria wykracza często wzgl. różnych profili decyzyjnych...Dlatego brydża i pokerauwielbiam ponad miarę, szachy interesujące choć trudne, nonline nie do rozegrania zwidowe "turnieje" bo bariera czasowa nie przekraczająca 5min. to sięnie nadaje do druku.
                  • camaretto Re: O co chodzi 15.10.21, 12:46
                    Tfu , jak zwykle rozgadałam się kizia ma15-16 -też dużo nawet po tej torbieli i cyście na brzuszku którą uwaliłam bioterapię a ona charyzmą wzgl.wilka Fenrira i antybiotykiem dla kotów - serkiem blue oraz Vilca.corą.
                    Szyję...nie powiem, dorwałam się do zestawu drutów i szydełka,a teraz planuję pantsy, bo nie powiem, sprowadzanie teraz bywa niezbyt bezpieczne z byle - kąd. Ja mam "swoje" hurtowe namiary, a w detalu mają co prwandaparęprocent drożej, ale i tak są to internetowo dczy na miejscu ceny jak by nie było taniej.
                    Zresztą babcia która pożyczała ode mnie starą maszynę często"wypłacała" mi się błamikami materiałów, mam 2m. streczu, 2 m.jakiegoś dżinsu- wiesz...
                    Ten Golden Uniwersal mnie interesuje jest to jakaśp0orównywalna kopia Colman" Bo tą mam, w jakiejś książce sięznajdzie, a od czasu upadku "taroteki" nic już jak reklama nie zostało.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka