Dodaj do ulubionych

Traktowanie niepelnosprawnych

21.04.10, 19:37
Zastanawiam sie wlasnie, czy tylko mnie dotyczy ten problem. Nie umiem do
konca wyluzowac sie w towarzystwie osob niepelnosprawnych lub z jakimis
ulomnosciami. Nie to, ze ich nie toleruje czy nie akceptuje. Czuje, ze widac
po mnie ten lek. Nie wiem, jak sie zachowac, zeby ich nie urazic. Chyba nie
umiem ich traktowac po prostu tak jak innych, zwlaszcza przy pierwszym
kontacie. Potem juz jest ok. A wy macie podobny problem? Umowilybyscie sie z
kims bez placow, na wozku lub kulejacym? Tylko prosze o szczere odpowiedzi, w
koncu jestesmy anonimowi.
Obserwuj wątek
    • skarpetka_szara Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 19:52
      Mysle ze jest bardzo wielu ludzi ktorzy mysla/zachowuja sie
      podobnie jak ty.

      Jest to spowodowany (moim zdaniem) tym, ze w PL chowamy takich
      ludzi w domach, chorzy zadko uczestnicza w spoleczenstwie. A
      rodzice omijaja temat i nie rozmawiaja o tym z dziecmi. Jest to
      taki temat tabu.

      czy bym sie umowila z kims kulejacym? nigdy nie bylam w takiej
      sytuacji, ale mysle ze jak juz poznasz kogos dobrze, to przestajesz
      dostrzegac fizyczna niepelnosprawnosc, a widzisz czlowieka. Moze to
      romantyczne podejscie, ale mysle ze tak jest.
      • kitek_maly Re: Traktowanie niepelnosprawnych 22.04.10, 19:29
        > Jest to spowodowany (moim zdaniem) tym, ze w PL chowamy takich
        > ludzi w domach, chorzy zadko uczestnicza w spoleczenstwie. A
        > rodzice omijaja temat i nie rozmawiaja o tym z dziecmi. Jest to
        > taki temat tabu.

        Ty chyba już całkiem kontakt z Pl straciłaś. Albo raczej z rzeczywistością...
        • skarpetka_szara Re: Traktowanie niepelnosprawnych 22.04.10, 19:36
          odpier...... sie
          • kitek_maly Re: Traktowanie niepelnosprawnych 22.04.10, 19:40
            Dobra. :) Pod warunkiem, że przestaniesz pisać o rzeczach, o których nie masz
            pojęcia, ok?
            • skarpetka_szara Re: Traktowanie niepelnosprawnych 22.04.10, 20:05
              Wiesz, wiem ze jestes zfrustrowana baba, zgorzchniala na dodatek,
              ale naprawde, to co robisz nie sprawi ze staniesz sie
              szczesliwsza. Wrecz przeciwnie - poglebi Cie to w Twoim i tak juz
              ciemnym stanie.

              Dodam, ze mam pare lalek voodoo, i chyba jedna przeznacze na
              Ciebie. Jak cie cos zakluje to bedziesz wiedziala ze dziala.
    • ritsuko Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 19:58
      Rok spędziłam na terapii zajęciowej, mam dobrą koleżankę ze studiów na
      wózku. Myślę, że ona mnie trochę nauczyła normalności, nie przesadnej
      troski, bo jej nie boję się powiedzieć- jak mam ten wózek chwycić? Jak
      to się po deszczu ślizgają ręce? To kwestia poznania- wszystko co obce
      trochę odstrasza- to norma :)
      • ritsuko Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 20:13
        Aha i przypomniało mi się. Mpoja uczelnia ogólnie jest bardzo
        pozytywnie nastawiona do niepełnosprawnych, inwestuje w sprzęt, ułatwia
        studiowanie- w związku z tym całkiem sporo jest takich studentów.
        Pamiętam jak kiedyś na fajku z koleżanką zobaczyłyśmy bardzo
        przystojnego chłopaka na wózku- miałam opory, żeby na niego spojrzeć,
        zeby nie pomyślał, że się gapię na niepełnosprawność, z nie na
        człowieka- głupie, a jednak siedzi w człowieku
        • dystansownik Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 21:08
          Co do nastawienia uczelni, to u nas (pomimo od dawna obowiązujących odpowiednich
          przepisów) nadal bywa z tym różnie.
          Moja uczelnia dopiero niedawno chyba w ogóle zaczęła przyjmować do wiadomości
          obecność ludzi niepełnosprawnych, a i tak pomimo tego, na terenie uczelni chyba
          w ogóle nie ma miejsc parkingowych dla nich przeznaczonych, a do większości
          budynków osoby na wózku po prostu nie miałyby się jak dostać bez pomocy osób
          trzecich. :P
          • ritsuko Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 21:27
            Moja jest uczelnią prywatną, więc także w ten sposób stara się poza
            staraniem o poziom zabiegać o studentów. I lubię ją za to :). Szkoda,
            ze jest jeszcze wyjątkiem, choć też super idealnie nie jest, ale co
            nieco słyszałam co przeżywał chłopak (skądinąd bardzo zdolny) na
            uniwerku przed przeniesieniem do nas.
            Bardzo mi zaimponowało, jak kiedyś rozmawiając z osobą z władz szkoły,
            potrafiła mówiąc rzucać imionami osób ze szkoły.
            • dystansownik Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 21:45
              U nas w tej chwili jednak na państwowych za dobrze się nie dzieje. W prywatne
              nie wnikam, bo nie miałem z nimi do czynienia, ale państwowe za bardzo o
              studentów nie potrafią dbać. Liczy się tylko sprowadzenie jak największej
              ilości, żeby wydusić jak najwięcej kasy od państwa. :P
    • devilyn Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 20:05
      Nie tylko Ciebie dotyczy ten problem, ja akurat pracuje z maluszkami
      upośledzonymi/niepełnosprawnymi w różnym stopniu i mnie osobiście
      poraża głupota ludzka/niewiedza etc... Mam przyjaciela od klasy
      podstawowej, który w wypadku komunikacyjnym (potrącił go samochód z
      pijanym kierowcą) stracił rękę i jest normalny, niejednokrotnie
      dzieci niepełnosprawne ruchowo czy też autystycy są w normie
      intelektualnej i one wyczują strach i niechęć drugiego człowieka i
      wiesz co ludzie starsi w podeszłym wieku są najgorsi,
      niejednokrotnie obrzucaja nas takimi epitetami, że uszy więdną...ale
      to są najkochańsze dzieciaki ;-)
    • gr.een Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 20:18
      ja się nie przyznaję do mojej niepełnosprawności, póki co aż tak sięnie rzuca w
      oczy.
      W przypływie szczerości podzieliłam się z tą wiedzą z moją koleżanką od tego
      czasu najchętniej traktuje jak zło konieczne , które powinno wymrzeć śmiercią
      naturalną byle szybko.
      Dodam,że to praktykująca katoliczka,
      Więc nie martw się torbo, to może być średnia przyjemność obustronna.
      • torba_podrozna Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 20:24
        Heh...widze, ze latwo oceniacie i doceniacie moja szczerosc. PRzeciez nie
        napisalam, ze sie brzydze, nie lubie, wyszydzam, nie akceptuje. Po prostu nie
        mam z takimi ludzmi czesto do czynienia i odczuwam lek. To az takie trudne do
        zrozumienia. Czy wy tak latwo i bez problemu traktujecie homoseksualizm? Heh....
        juz to widze! Juz widze ta pelna akceptacje i zrozumienie w waszych oczach.
        • devilyn Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 20:29
          Spokojnie nikt Ciebie nie ocenia ani nie potępia, masz prawo się bać
          i czuś się niepewnie w towarzystwie niepełnosprawnego.
        • sundry Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 20:34
          Przyjaźniłam się swego czasu z gejem i nie miałam z tym problemu, tak samo
          reszta ekipy.Lęk wynika z niewiedzy, pewnie jak byś poznała kogoś
          niepełnosprawnego bliżej, to byłoby w porządku.
        • skarpetka_szara Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 20:49
          akurat homoseksualizm wydaje mi sie tak samo naturalny jak
          heteroseksualizm. kwestjia obycia sie.
      • maitresse.d.un.francais Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 20:35
        od tego
        czasu najchętniej traktuje jak zło konieczne , które powinno wymrzeć śmiercią
        naturalną byle szybko.

        Hmmmm... znam osobę, która osoby niepełnosprawne uważa za "worek treningowy" -
        duchowego treningu - dla pełnosprawnych.


        W sensie, że niepełnosprawnych stworzył Pan Bóg po to, żeby pełnosprawni mieli
        okazję się porozwijać i powznosić na wyższy poziom duchowy, pomagając
        niepełnosprawnym.

        Obrzydliwe.

        • dystansownik Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 21:14
          > W sensie, że niepełnosprawnych stworzył Pan Bóg po to, żeby pełnosprawni mieli
          > okazję się porozwijać i powznosić na wyższy poziom duchowy, pomagając
          > niepełnosprawnym.

          W takich momentach cieszę się w duchu, że jestem krypto-ateistą. ;)
          • devilyn Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 21:16
            Wiesz co niektórzy pseudo-księża mówią o
            niepełnosprawnych/upośledzonych..., że to nie są istoty boże...
            • maitresse.d.un.francais Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 21:20
              devilyn napisała:

              > Wiesz co niektórzy pseudo-księża mówią o
              > niepełnosprawnych/upośledzonych..., że to nie są istoty boże...

              Weź, nie przypominaj mi nawet!

              Szczęśliwie normalnych wierzących też znam.
              • dystansownik Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 21:48
                Dlatego ja katolikiem jestem co najwyżej na papierku i w statystykach. Przy tym
                co reprezentują niektórzy księża, wolę się od tej instytucji trzymać na pewien
                dystans. Oczywiście wiem, że nie wszyscy tacy są i sam znam przykłady
                porządnych, ale jak się daje gnić pojedynczym owocom, prędzej czy później
                wszystkie się pobrudzą. :P
                • maitresse.d.un.francais Re: Traktowanie niepelnosprawnych 22.04.10, 19:22
                  dystansownik napisał:

                  > Dlatego ja katolikiem jestem co najwyżej na papierku i w statystykach. Przy tym
                  > co reprezentują niektórzy księża

                  Phi, łatwo masz.

                  Mnie przeraża sama istota Boga judeochrześcijańskiego.
                  • dystansownik Re: Traktowanie niepelnosprawnych 22.04.10, 21:08
                    > Mnie przeraża sama istota Boga judeochrześcijańskiego.

                    Ja w sumie jakoś mam problemy z wiarą w jakiegokolwiek Boga, a w przypadku tego
                    nie podoba mi się jego domniemane postępowanie, więc nawet jakby istniał, to
                    gdyby przeprowadzono demokratyczne wybory na to stanowisko, mojego głosu na
                    pewno by nie dostał. ;)
          • skarpetka_szara Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 21:31
            a co to znaczy krypto-ateista??
            • maitresse.d.un.francais Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 21:32
              skarpetka_szara napisała:

              > a co to znaczy krypto-ateista??
              >
              > Taki, co jest ateista, ale się ukrywa.
              • skarpetka_szara Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 21:49
                ale przed kim?
              • dystansownik Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 21:51
                > > Taki, co jest ateista, ale się ukrywa.

                Dokładnie. Tzn. przed kolegami i znajomymi się nie kryję, co najwyżej nie chwalę
                się ze swoimi poglądami, bo znam sporo naprawdę wierzących i szanuje ich uczucia
                religijne. Jednak spora część mojej dalszej rodziny, to typowi polscy
                przedstawiciele katolicyzmu, przed którymi tym bardziej lepiej zachować swoje
                poglądy dla siebie i nawet nie przyznawać się do ateizmu. ;)
                • skarpetka_szara Re: Traktowanie niepelnosprawnych 22.04.10, 19:39
                  Och rozumiem. mysle ze duzo ludzi ma podobne poglady.
                  • dystansownik Re: Traktowanie niepelnosprawnych 22.04.10, 21:09
                    > Och rozumiem. mysle ze duzo ludzi ma podobne poglady.

                    Podobne do moich? W sumie trochę osób chyba ma. Tylko dlaczego twierdzisz, że za
                    dużo? Jakbyś uważała, że powinno być ich mniej. :P
                    • maitresse.d.un.francais Re: Traktowanie niepelnosprawnych 22.04.10, 22:02
                      dystansownik napisał:

                      > > Och rozumiem. mysle ze duzo ludzi ma podobne poglady.
                      >
                      > Podobne do moich? W sumie trochę osób chyba ma. Tylko dlaczego twierdzisz, że z
                      > a
                      > dużo? Jakbyś uważała, że powinno być ich mniej. :P

                      Pomyłka freudowska, kolego krakusie ;-)

                      Skarpeta napisała "myślę ZE (=że)dużo"


    • sumire Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 20:29
      nie mam z tym szczególnego problemu - pewnie dlatego, że dość dużo czasu
      spędziłam w towarzystwie takich ludzi i wiem, że często mają do siebie większy
      dystans, niż nam się wydaje :)
    • hermina25 Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 20:32
      za czasów młodości miałam dobrego kolegę,który jeździł na wózku inwalidzkim,więc
      nie mam problemu z funkcjonowaniem wśród takich ludzi.
      Potem przyjaźniłam się z niewidomą dziewczyną...

      tak umówiłabym się z kimś takim,ale nie wiem czy związałabym się z nim...
    • rach.ell Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 20:35
      Z osobami uposledzonymi czy okaleczonymi jedynie fizycznie nie mam
      problemu natomiast trudno jest mi w obejsciu z osobami chorymi
      psychicznie-zwykle uciekam i nie jestem z tego dumna...
    • vandikia Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 20:54
      Nie, nie mam z tym żadnego problemu. Niepełnosprawnych traktuję jak
      normalnych ludzi. Być może ktoś z jakąś olbrzymią ułomnością (ale
      naprawde nie wiem co to musiałoby być) powodowałby, że czułabym
      onieśmielenie.
      Z osobami na wózkach, niesłyszącymi, niewidzącymi miałam nie raz
      styczność i jedyna różnica w traktowaniu z pełnosprawnymi polegała na
      zwiększeniu czujności w niektórych przypadkach.
      • vandikia Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 20:59
        ok przez pewien czas czułam się źle w towarzystwie niepełnosprawnego
        umysłowo kolegi ale to akurat było uzasadnione, bo się nie leczył, a
        jego choroba jest skomplikowana i polega czasem na "odlotach" od
        rzeczywistości, atakach niewytłumaczalnej agresji z rękoczynami
        włącznie

        Od czasu gdy się leczy nie boję się go, a przez to że jako jedyna nie
        odcięłam go od towarzystwa (pisze o tym, bo dla mnie to dramatycznie
        smutne) otworzył się na mnie, wytłumaczył chorobę od A do Z i resztki
        dystansu zupełnie znikły.
    • postponed Re: Traktowanie niepelnosprawnych 21.04.10, 21:35
      zazwyczaj przy pierwszym kontakcie czuję się trochę niepewnie. mam kilkoro
      niepełnosprawnych znajomych (dość bliskich) i przy nich nie czuję bariery.
    • nerri Re: Traktowanie niepelnosprawnych 22.04.10, 00:54
      Jak juz ktoś wyżej napisał,strach wynika z niewiedzy;) A
      niepełnosprawni często to wykorzystują;) Strach i element
      zaskoczenia;)

      Mam spory kontakt z osobami niepełnosprawnymi,więc nie mam takich
      problemów.
      Związek z osobą niepełnosprawna fizycznie nie różni sie aż tak
      bardzo od związku ze zdrową osobą;)Na ten temat też sporo wiem,bo
      mój mąż jeździ na wózku.
    • minasz Re: Traktowanie niepelnosprawnych 22.04.10, 01:06
      ja chyba nie mam z tym problemu
      ps
      kurcze mam w głowie obraz takiej laski ktora ponizej kolana miała metalowa
      proteze nie ukrywała jej pod spodniami(nie miała poczucia wstydu) - była w
      krotkich szortach z tym metalem na wierzchu - kurcze ale ja chciałem zerznać :)
    • masher Re: Traktowanie niepelnosprawnych 22.04.10, 19:45
      po pierwsze, anonimowosc w sieci to zludzenie :]
      dwa, nie mam takich problemow. wyleczono mnie z tego typu kompeksow za mlodu.
      znajomy niepelnosprawyny ruchowo potrafil przegiac ostro pale, wykorzystywal
      wszystkich jak sie tylko dalo. az przegial i o malo co za chamstwo w pysk nie
      dostal. nie mam problemow, traktuje ich jak kazdego innego czlowieka. zero
      taryfy ulgowej. chcesz isc po schodach to wlaz, dasz rade. jak nie dasz to same
      ci sie nie wyprostuja i nie wniosa cie na pietro. proste jak to ze slonce swieci.

      nie cyrtol sie z ludzmi. oni sie z toba nie cyrtola. ba, nawet im moze ublizac
      to, ze traktujesz ich inaczej. wiec nie pieprz sie z tym wszystkim bo nie ma to
      sensu. w pracy musza zapracowac tak samo jak ty na chleb, na zewnatrz tak samo
      musza sobie radzic.
    • hotally Re: Traktowanie niepelnosprawnych 22.04.10, 19:47
      Niepełnosprawnych fizycznie traktuję NORMALNIE. Nie są niepełnosprawymi
      umysłowo. Normalnie czyli nie rozczulam sie nad ich niedolą, nie traktuję
      specjalnie. Myślę, że większość tego właśnie chce, być częścią spełeczeństwa.
      Oczywiście trafiają się chamskie wyjątki, które uwazaja, że przez swoją niedolę
      wszystko im się należy, wymuszają coś na siłę, nie powiedzą przepraszam, prosze,
      dziękuję, tylko "widzisz ze jestem na wozku". Takich niepełnosprawnych nie
      toleruję i traktuj jak powietrze.
      • devilyn Re: Traktowanie niepelnosprawnych 22.04.10, 20:40
        To jak traktujesz upośledzonych umysłowo???
        • hotally Re: Traktowanie niepelnosprawnych 22.04.10, 20:48
          współczuję
          • devilyn Re: Traktowanie niepelnosprawnych 22.04.10, 21:00
            Żal mi Ciebie.
    • lacido Re: Traktowanie niepelnosprawnych 22.04.10, 20:35
      To chyba normalne zachowanie u osób, które wśród bliskich znajomych nie mają
      osób niepełnosprawnych.
    • pendzacy_krolik Re: Traktowanie niepelnosprawnych 22.04.10, 20:45
      nie mam z tym zadnego problemu. moze taki,ze mi glupio,ze jestem
      zdrowa i stwarzam sobie problemy,ktore dla ludzi niepelnosprawnych
      pewnie sa smiesze. moze troche mam problem niepelnosprawnymi
      umyslowo.ale tych nie znam wielu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka