Dodaj do ulubionych

podrozowanie stopem:)

24.04.10, 22:23
czemu moj wczesniejszy watek wyladował na oslej ławce:/?? chciałabym
sie dowiedziec czy ktos z was podrózował stopem i czy uwazacie to za
fajna przygode:D? i czy macie z tym jakies doswiadczenia smieszne,
czego sie wystrzegac?:)nie rozumiem co z moim wczesniejszym tematem
nie tak, ze go wyrzucili:/
Obserwuj wątek
    • afortunada Re: podrozowanie stopem:) 25.04.10, 09:45
      mamy.
      fajna przygoda, ale nie rób tego sama. z każdym rokiem niestety coraz mniej
      bezpiecznie.
      wystrzegać się za każdym razem, kiedy intuicja ci podpowiada - nie wsiadaj ;)
    • postponed Re: podrozowanie stopem:) 25.04.10, 10:19
      obejrzyj sobie film o Tedzie Bundy to Ci się odechce podróżowania stopem na
      resztę życia.
      • zloty.strzal Re: podrozowanie stopem:) 25.04.10, 12:56
        pl.wikipedia.org/wiki/Ted_Bundy
        On autostopowiczek nie mordował akurat.
        • postponed Re: podrozowanie stopem:) 25.04.10, 14:59
          ale mordował dziewczyny, które podstępnie zaciągał do auta. poza tym sam fakt
          istnienia takich ludzi odstręcza od kontaktów z obcymi ludźmi. znam
          historię Teda Bundy aż za dobrze
    • cmentarna.polka Re: podrozowanie stopem:) 25.04.10, 12:20
      ten też zaraz Ci poleci, bo na forum kobieta nie rozmawia się o podróżowaniu
      stopem. Jak wiadomo, kobiety mogą rozmawiać wyłącznie o facetach, celebrytach i
      rodzinie.
      A co do sedna: tak - jest to fajna przygoda, to prawda, że lepiej mieć
      towarzystwo (nie większe niż 3 osoby - to już maksimum). Kiedy tylko mogę,
      zabieram się z kimś w góry lub z powrotem. Imopreza, którą zalinkowałaś w tamtym
      wątku jest super i gdyby nie to, że jadę "na groby", wybrałabym się z radością.
      • lotta.loko Re: podrozowanie stopem:) 25.04.10, 13:02
        Co do podróżowania stopem to jak najbardziej - w Polsce w Bieszczady i Beskidy, a za granicą to Rumunia, Węgry. Wiele moich znajomych ( dziewczyn też ) podróżuje w ten sposób przede wszytskim ze względów finansowych. W sumie plusem jest pewna niepzrewidywalność tego gdzie i o której godzinie się znajdziesz, więc trzaba być przygotowanym na niespodzianki. Raz naprawdę było niebezpiecznie, ale zmuszone byłyśmy łapać stopa w nocy w dośc nieciekawej okolicy, ale jak widać dało się przeżyć. Ale spotkałam dużo miłych ludzi, którzy chętnie pokazywali mi okolice czy nawet fundowali coś do picia i jedzenia. Ważne tak jak pisano powyzej 3 os to max i czasem przydaje się mazak i zwykła kartka papieru. No i oczywiście chęć do rozmowy z kierowcą!
        • cmentarna.polka Re: podrozowanie stopem:) 25.04.10, 13:52
          No właśnie, ludzie, których się spotyka w podróży są ogromnym plusem stopa.
          Rok temu w Górach Słonnych zdarzało mi się jechać z kierowcą PKS (jego
          autobusem) który po pracy wracał do bazy, kilka razy z rzędu łapać tego samego
          wiejskiego weterynarza ("tylko nie siadajcie mi, dziewczyny, na tych
          strzykawkach..."),
          albo wsiąść do samochodu bardzo miłej kobiety, która jednak zupełnie nie znała
          dróg i wywiozła nas "swoimi skrótami" 30 km w zupełnie przeciwną stronę,
          prowadząc jak szalona. Po drodze pytała co tu robimy. Mówimy: "przyjechałyśmy na
          obóz na cmentarzu", ona: "aha, ja pracuję przy dinozaurach". Nie wiem, która
          strona była bardziej zdziwiona.
          Zatrzymywało się duzo fajnych, zyczliwych ludzi, których zapraszalismy potem na
          ogniska i odwiedziny przy nagrobkach. Zostawialismy im malutkie bukieciki z
          polnych kwiatów na desce rozdzielczej.
    • lolcia-olcia Re: podrozowanie stopem:) 25.04.10, 13:28
      Będąc w liceum sporo podróżowałam stopem, ale koleżanka miła bardzo nieprzyjemną
      przygodę i zaprzestałam. To było 10 lat temu teraz mi się wydaje, że jest
      niebezpieczniej.
    • kaguya1982 Re: podrozowanie stopem:) 25.04.10, 14:57
      Jezdzilam stopem. W polsce - krotkoodleglosciowo - i zagranicznie - przejechalam
      z Pl do Portugali.

      Cudowna przygoda, ktora zbudowala moje przekonanie ze ludzie sa generalnie
      bardzo mili i dobrzy.
      Np. Kilka razy zdarzylo mi sie ze stalismy (ja i moj ex) w calkiem bezsensownym
      miejscu. Przechodnie - lub przejezdnie zatrzymywali sie zeby nam powiedziec ze
      stoimy 400 metrow od wlasciwego miejsca. ponad 4 razy nas podwiezli we wlasciwe
      miejsce.

      Z drugiej strony kilka razy spalismy w dosyc przypadkowych miejscach (np. w
      lesie, 2 m od autostrady (nielegalne!) albo na lawce w parku).

      Ale ogolnie bylo swietnie. Polecam. Mi sie niczego nie zdarzylo zlego.
    • michunia Re: podrozowanie stopem:) 25.04.10, 15:15
      jezdzilam po Niemczech, Francji, Hiszpanii i Portugalii.
      Przygoda zycia, swietna sprawa, choc na pewno nie dla milosnikow
      komfortu.Doswiadczenia wylacznie pozytywne, choc zdaje sobie sprawe
      ze mialam duzo szczescia. Poniewaz jest to jednak ryzyko i nie da
      sie go specjalnie zminimalizowac, na pewno lepiej jest jezdzic w
      parze mieszanej,niz z dziewczyna. Odradzam stopa w pojedynke
    • haalszka Re: podrozowanie stopem:) 25.04.10, 22:25
      ja tez w czasach mlodosci zeby zaoszczedzic na biletach wybieralam stopa.
      jezdzilam tak nad morze, w gory. czasami tylko polowicznie stopem pozniej
      pociagiem, pks.
      pamietam jeden ciekawy raz, wracalam z kolega i kolezanka z gor, na stacji
      benzynowej spotkalismy malzenstwo ktore wracalo z jakiejs dalekiej podrozy.
      zabrali nas a ze jechali do wawy to w sumie podroz ma załatwili:) po jakiejs
      godzienie jazdy, po sympatycznej rozmowie, Pan powiedzial ze jest zmeczony a ze
      kolega mial juz prawko zamienili sie i Pan poszedl spac a kolega prowadzil...:)
      zadziwiajace zaufanie, ale bylo fajnie, dojechalismy cali i wszyscy
      szczesliwi:)nawiazala sie nawet dluzsza znajomosc z ta para.. do dzis a minelo
      juz troche lat mamy kontakt:)
      dzis to ja zabieram autostopowiczow, chociaz nigdy gdy jade sama...
    • mamba8 Re: podrozowanie stopem:) 26.04.10, 00:09
      uważam samą ideę za całkiem fajną, ale niebezpieczną no i taka podróż musi trwać
      i trwać a mnie się zawsze za bardzo spieszy do miejsca docelowego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka