01.05.10, 21:56
Robię się coraz większą alienką. Zamiast jechać ze znajomymi na majówkę, wolę
zostać n miejscu z książeczką. Jakoś częściej mi się to zdarza. Nie wiem czy
to problem, no ale unikanie ludzi to chyba problem? Ktoś tak jeszcze ma?

Mam okresy towrzyskie, ale generalnie, wolę towarzystwo kota, tudzież jednej
osoby. Na pewno nie lubię urządzać imprez u siebie, bo wtedy po jakimś czasie
jestem już zmęczona towarzystwem i chciałabym, żeby sobie poszli i czuję się
jak w pułapce.

Z drugiej strony, unikanie ludzi prowdzi do depresji i samotności. jak tu
zachować równowagę?
Obserwuj wątek
    • izabella9.0 ja tez tak mam 01.05.10, 21:59
      imprezy mi się znudziły w wieku 18 lat
      teraz zamiast ruszyć tyłek , wyjechać gdzieś wole iść spać..jestem
      aspołeczna chyba ;p
    • dystansownik Re: Alienka 01.05.10, 22:00
      Jak przeczytałem co napisałaś, to zacząłem się zastanawiać, czy nie jesteś moim
      klonem, tylko przeciwnej płci. ;)

      Mam praktycznie takie samo podejście. Tyle, że u mnie unikanie ludzi przechodzi
      już w ogólną niechęć do rodzaju ludzkiego. ;)
    • wicehrabia.julian Re: Alienka 01.05.10, 22:00
      grzeczna_dziewczynka15 napisała:

      > generalnie, wolę towarzystwo kota

      to już
      • grave_digger Re: Alienka 01.05.10, 22:10
        też jestem odludkiem
        chociaż ostatnio po rozwodzie, wyszłam do ludzi
    • sumire Re: Alienka 01.05.10, 22:07
      towarzystwo ludzi też czasem do depresji prowadzi ;) codziennie w pracy to czuję...

      a nieco bardziej serio - ja też tak mam. i nie wpadłabym na to, że to coś złego.
      przez poprzednich 10 lat szalałam bardzo, ale już mi się znudziło i lubię w domu
      posiedzieć, wyspać się, spędzić czas nad winkiem z przyjaciółkami albo miłym
      (ale już nie na imprezie z połową miasta), pojechać w góry. to chyba naturalna
      kolej rzeczy. mnie się już wielu rzeczy nie chce, ale za to mam ochotę na inne,
      o których wcześniej myślałam, że są nudne ;)
      i nie powiedziałabym, żeby to był szczególny problem. dla mnie większym
      problemem jest unikanie samotności za wszelką cenę niż zamiłowanie do spędzania
      czasu w swoim własnym towarzystwie, we własnym ciepłym domku.
      zatem tak, też mam tak, ale nie, nie czuję się jak kosmitka.
    • lolcia-olcia Re: Alienka 01.05.10, 22:19
      To chwalisz czy się żalisz ?
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Alienka 01.05.10, 22:48
        Zastanawiam się. Odebrałaś to jako chwalenie się?
    • cafem Re: Alienka 01.05.10, 22:21
      Starzejesz sie, kochana, nic innego!

      Ja tez wole gory niz ludzi (do pewnego przyzwoitego stopnia:P), choc
      kiedys oddalabym zycie za codzienna impreze:)
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Alienka 01.05.10, 22:47
        Nie starzeje, sie nieeee!!!!:)
        Chyba w sumie zawsze tak miałam.

        W szkole unikałam wycieczek,bo wyjazd z gromadą ludzi, gdzie z większością nie
        nadawałam na tych samych falach, przerażał mnie. Pamiętam, jak się kiedyś
        wykręcałam w podstawówce, że kasy nie mam, to nauczycielka chciała mnie dotować,
        żeby mi umożliwić wyjazd. Nie wiedziałam jak wybrnąć z tej sytuacji, tej
        pułapki, więc się jakoś mimo woli poryczałam, a ona myślała, że to ze smutku nad
        moją ciężką sytuacją rodzinną...

        • cafem Re: Alienka 01.05.10, 23:22
          Do szczescia wystarczy tylko kilku przyjaciol. Reszta to i tak
          zbiorowisko ludzi mniej lub bardziej obojetnych.

          No i moze jeszcze fajny facet;)
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Alienka 01.05.10, 23:44
            Prawda:)
            Ale jak mam ochotę n imprezę, to nie z tymi samymi ludzmi non-stop. Różnorodność
            się przydaje. NIe wyobrażam sobie spędzać każdego weekendu w tym smym wąskim
            gronie przyjaciół choć ich lubię.

            Zresztą to niemożliwe, bo każdy jest z innej "parafii".
            • cafem Re: Alienka 01.05.10, 23:47
              Wiec wszystko z Toba okej;)

              A dobre ksiazki sa czesto ciekawsze od plotek z psiapsiolka:D
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Alienka 01.05.10, 23:49
                Dzięki za przychylną mi diagnozę;> Czy czarownice się razem muszą trzymać, o to
                chodzi?:)
            • sumire Re: Alienka 02.05.10, 08:40
              hm, no to nie za dużo z alienem masz wspólnego...
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Alienka 01.05.10, 22:50
      No i w sumie zawsze byłam "ałtsjderką" a może wyrzutkiem. Myślę, że ludzie niby
      mnie lubią, ale uznają za wariatkę:) Nie umiem się zazwyczaj dopasować i z
      niewieloma osobami mam poczucie porozumienia i nadawania n tej samej fali.
    • sonia_n Re: Alienka 01.05.10, 23:19
      Czasami bywa tak, że człowiek jest towarzystwem znudzony i potrzebuje trochę po
      przebywać w samotności. Jest to jak najbardziej normalne.
    • maitresse.d.un.francais "Unikanie ludzi prowadzi do depresji" 01.05.10, 23:38
      a do czego prowadzi pranie mózgów?

      Unikanie ludzi z umiarem prowadzi do równowagi psychicznej i umysłowej.

      Nie ma obowiązku każdego weekendu spędzać na wrzaskach pod namiotem.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: "Unikanie ludzi prowadzi do depresji" 01.05.10, 23:42
        To cieszę się, że nie ma takiego obowiązku;)
        • maitresse.d.un.francais Re: "Unikanie ludzi prowadzi do depresji" 01.05.10, 23:48
          grzeczna_dziewczynka15 napisała:

          > To cieszę się, że nie ma takiego obowiązku;)

          "Nie wiesz, czy to problem, no ale unikanie ludzi to chyba problem".

          A z czego wnosisz? Że media lansują zachowania stadne i głośne?
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: "Unikanie ludzi prowadzi do depresji" 01.05.10, 23:55
            A lansują zachowanie stadne i głośne? W sumie nie wiem, mało mam tych mediów,
            poza wodą, prądem, TOK fm i netem;)

            Tak się zastanawiam. Wiesz, myślę więc jestem, te sprawy;)
    • pochodnia_nerona Re: Alienka 01.05.10, 23:53
      Każdy robi to, co lubi, nie ma nic na siłę. Czasem jednak trzeba zastanowić się,
      dlaczego wolę siedzieć nad książką w ładną pogodę, zamiast odetchnąć pełną
      piersią świeżym powietrzem majowym? :-)
      Szczerze mówiąc, jestem trochę wyczulona na takie rzeczy, bo mi matka tak
      zbabiała całkiem (no bo nie zdziadziała), zawsze mówiła, że domatorka, że
      książki, że spokój. Ale widzę, że teraz trochę przez taki sposób życia
      zdziwaczała, niedomaga fizycznie, wyjście do miasta to już wysiłek. Mentalnie
      też słabo, bo niby książki, łamigłówki, gazeta, ale też głupie przeżywanie tego,
      co w TV mówią, bezkrytyczny stosunek do tego, co w gazecie napiszą, książki
      wciaz na tym samym poziomie (może nie najgorszym, ale brak w tym różnorodności).
      Moim zdaniem - stagnacja, a fizycznie - regres. Dlatego warto wyważyć proporcje,
      imprez nie ma co na siłę zaliczać, ale wypad ze znajomymi wskazany :-)
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Alienka 01.05.10, 23:57
        Książka wieczorem, wcześniej było trochę sportu ze znajomymi, lubię świeże
        powietrze! Z wypadu ze znajomymi się zdecydowanie wykręcam;)
    • alienka20 Re: Alienka 02.05.10, 00:47
      Kurna, nie strasz, myślałam, że to wątek o mnie xD.
    • fuks0 Re: Alienka 02.05.10, 07:43
      IMHO jakaś połowa osób regularnie korzystających z for (tego czy innych), ma
      nieco naturę "aliena" - gdyby tak nie było, to by na tychże forach nie spędzali
      tyle czasu.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Alienka 02.05.10, 12:50
        :) Słuszna uwaga;)
    • piekna.i.wyrafinowana Re: Alienka 02.05.10, 11:42
      wczesniej w ogole nie moglam wysiedziec w domu, codziennie cos, impreza,
      cokolwiek, dzis znajomi na dluzej mi przeszkadzaja, za to uwielbima spedzac czas
      z mym mezem w domu lub czytajac cokolwiek, mysle ze gdyby go nie bylo, meza,
      chec do bardziej towarzyskiego zycia by poworocila, a tymczasem imprezuje jak
      meza nie ma:) co nie zmienia faktu, ze w porowaniu do tego co bylo kiedys dzis
      jestem alienka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka