Dodaj do ulubionych

post faceta - moje problemy z żona, co robić

14.05.10, 13:09
Witam, napisałem już na forum mężczyzna, ale czasem czytam to forum
i postanowiłem tu napisać o mim problemie. Jesteśmy 2 lata po
ślubie, a w sumie parą 3 lata. Mamy 8 mies dziecko. Żona przed
ślubem zrezygnowała z pracy - bylem na dlugiej delegacji, tesknilem
za nia, w jej pracy bylo nieciekawie wiec zrezygnowala i dojechala
do mnie. Niestety zaraz potem przyszedl kryzys i miala problem ze
znalezieniem pracy. W miedzyczasie urodzilo sie nam dziecko. Zona
jest swietnie wyksztaklcona, zawsze byla bardzo aktywna zawodowo,
awansowala, praca byla jej pasja. Dziecka jeszcze nie planowalismy,
tzn ja planowalem, ona chciala poczekac az sie ustabilizuje jej
sytuacja zawodowa. No ale zaszla w ciaze, urodzilo sie dziecko. I tu
zaczyna sie problem. Zona miala cesarke, ktora ciezko zniosla.
Zrobila mi awanture ze na drugi dzien zamiast siedziec w szpitalu
poszedlem opijac narodziny z kolegami. W szpitalu dziecko od
drugiego dnia bylo razem z nia i twierdzi ze tak ja bolalo ze nie
mogla sie ruszyc, a pielegniarki ja olewaly. Po powrocie do domu
kolejne problemy - ciagle zmeczona, niewyspana, w zlym humorze.
Poniewaz ja pracuje przez caly dzien, to rano przekazuje jej rozne
rzeczy do zrobienia - kontakty z urzedami, bankami, zalatwianie
kredytu i kupowanie mieszkania, no i oczywiscie jeszcze sprzatanie,
pranie etc opieke nad domem. Problem w tym, ze ja to
wszystkozrobilbym inaczej i lepiej i wkurzaja mnie jej bledy. A z
pracy nei moge tego pozalatwiac. A ona twierdzi ze traktuje ja jak
sluzbe domowa. Czesto nawet nie gotuje obiadu bo mowi ze dziecko jej
nie pozwolilo i te zalatwienia. Ja jem w pracy, ale po co ona chodzi
glodna. Strasznie sie wkurza jak jej mowie ze moja bratowa ma inne
poglady na rozne kwestie zwiazane z dzieckiem i nie chce dzwonic do
niej po rade, twierdzi ze nie potrzebuje i to ja widze problemy, ona
nie widzi zadnego. Oczywiscie seksu prawie zero - bo zmeczona, bo
zla na mnie, rozzalona. Pare razy mi powiedziala ze jak mi tak nie
opdowiada to moge odejsc, ze skoro ciagle ona
wszystko robi zle, ciagle nei tak jak ona sobie zyczy, zebym
wynajal sluzaca a ona sie wyprowadzi z dzieckiem i zostawi mi swoje
mieszkanie. zona ciagle szuka pracy, ale na rozmowach slyszy ze ma
prawie 2 lata przerwy i male dziecko, wiec nie jest atrakcyjnym
pracownikiem. Ja jej mowie, zeby zalozyla firme i rozkrecala
wieczorami jak dziecko spi - idzie spac okolo 20.00, a ona mi na to
mowi, ze o 20 to ona tez jest zmeczona i chcialaby wreszcie usiasc,
dac odpoczac kregoslupowi, poczytac i po porstu nie da rady. Nasze
rozmowy koncza sie klotnia i jej placzem. Zona nad soba przestala
panowac, co zaczynamy rozmawiac to ona placze. Mowi mi ze jestem
dobrym czlowiekeim, ale nie umie tak zyc - w atmosferze nakazow,
polecen, braku chwili dla siebie. Zarzuca mi ze chodze gdzies co
tydzien, np pograc w pilke bo ona od urodzenia dziecka wyszla z domu
sama tylko 3 razy. I nie moze zrozumiec ze ja musze wypoczac bo rano
do pracy a przy dziecku nie odpoczne. Nie wiem, czy ona w ogole mnie
jeszcze kocha, ja ja kocham, ale chcialbym zeby sie zmienila. Moze
dacie mi jakas rade, chcialbym pomoc zonie i ratowac nasz zwiazek.
Jak jej wytlumaczyć ze to co sie dzieje u nas, to jest na krótką
mete?
Obserwuj wątek
    • gina000 Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:13
      mega dupek
      • menk.a Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:17
        gina000 napisała:

        > mega dupek

        Lub troll.:D
        • monnia3 Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 14:11
          menk.a napisała:

          > gina000 napisała:
          >
          > > mega dupek
          >
          > Lub troll.:D

          Niezla prowokacja dodalabym ;)
        • donnaanna Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 16:13
          no to musi byc troll - 100%
      • mamba8 Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:17
        To małopowiedziane, stąd liczę, że to marna prowokacja.
    • menk.a Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:16
      Standard. No standard.
      I było miło i fajnie, to musiał taki wątek się pojawić i człowieka zirytować.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:26
        > Standard. No standard.
        > I było miło i fajnie, to musiał taki wątek się pojawić i człowieka zirytować.

        A najgorsze że z braku urzędzenia do walenia ludzi po łbie przez internet musimy
        ograniczyć się do czerwonego kosza.
        • menk.a Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:31
          Jako zadeklarowany niespotykanie spokojny człowiek, orędowniczka pokojowego i
          grzecznego rozwiązywania spraw, w takich przypadkach też żałuję, że mam tylko
          ten kosz.
    • mamba8 Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:16
      Troll?
    • tarantinka Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:18
      ty byś chciał żeby żona się zmieniła ?
      z boku wygląda to tak, że nie dajesz jej żadnego wsparcia, tylko
      wymagania - nie wytrzyma tego i odejdzie.
    • l.george.l Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:20
      Dlaczego nie wyrzuciła Cię jeszcze z domu? Myślę, że większość czytających się
      nad tym zastanawia.
    • bijatyka Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:20
      forum.gazeta.pl/forum/w,619,80067680,80067680,upalne_lato_a_ponczochy_.html
      • gina000 Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:23
        nie dość , że troll to jeszcze w rajtuzach
      • vincenzo_corleone Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:27
        Żona korzysta z mojego komputera, mam login ustawiony domyślnie. Byc
        moze sie nie przelogowala. Nie chcecie komentoac, to trudno. Nie
        jestem trollem, po prostu nie rozumiem żony. Chce zrozumiec.
        • vincenzo_corleone Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:34
          a swoja droga to teraz znalazłem ze nie raz pisala z mojego loginu.
          Ładnych rzeczy można się dowiedzieć z forum na temat własnej żony,
          nawet jak jej organizuje pomoc to jest źle. Może tu odpowiedzi nie
          uzyskam, ale za to dowiedziałem się ciekawych rzeczy.
    • vincenzo_corleone Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:23
      WIEm, ze nei zawsze jest rozowo, ale niestety taki mamy podzial
      obowiazkow i tak musi byc. Ja pracuje, ona siedzi w domu. Tylko nie
      do konca rozumiem dlaczego kiedy zaczynam z zona spokojnie
      rozmawiac, to ona zaczyna plakac i histeryzowac. Przeciez tak sie
      nie rozmawia. Jak jej pomoc, moze powinna pojsc do psychologa? Ja
      dostaje takiego uczucia rozdwojenia - raz mi mowi ze mnie kocha i
      jestem dobrym czlowiekiem, zaraz potem placz, histeria i slowa o
      tym, ze jak mi zle to sie mozemy rozstac. CZy naprawde to ja jestem
      ten zly w tym zwiazku? wczoraj znow mielismy awanture, tak sie nie
      da zyc :(
      • piekna.i.wyrafinowana Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:31
        zamiencie sie oobowiazkami, ty zostan na caly dzien z dzieckiem, a ona niech
        pójdzie do pracy, rob przy tym to wszystko co ty od niej wymagasz... ciekawe
        komu wtedy psycholog bedzie potrzebny...

        a z mojej strony, nigdy za tobie podobnego bym nie wyszla, ale jakbym juz wpadke
        zaliczyla to dawno na kopach bys z mego domu wylecial hipokryto
        • vincenzo_corleone Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:36
          chętnei się zamienię, tylko tak na razie jest, że żona pracy znaleźć
          nie może. Raczej dorywczo czasem, nie na cały etat. Z tego nie
          wyzyjemy i nie pospłacamy kredytów.
          • cloclo80 Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 23:33
            To co wyrabiasz, to z jej punktu widzenia znęcanie się nad nią połączone z
            wykorzystywaniem sytuacji, że musi opiekować się dzieckiem.
      • menk.a Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:31
        Wyłącz się.
      • erillzw Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 15:43
        och no jakis Ty biedny jestes.. ciagle muszisz patrzec jak ta Twoja
        straszna, nic nie robiaca zona płacze.. no bardzo Ci wsolczuje.. Co
        to za zycie.. jak tu przed kumplami mowic, ze zona miast demonem
        seksu jest chodzacym nerwem..
        Absolutnie sie jej nie dziwie.
        Zostawiles ja dzien po porodzie i naj*** sie z kumplami. Kufa no
        gratuluje. Za grosz zrozumienia!
        Ciagle ja strofujesz, ze cos sie da lepiej zrobic, ciagle dajesz jej
        obowiazkow i wkurzasz sie ze nie ma sil pracowac. CZy Ty masz
        jakiekolwiek pojecie jak to jest opiekowac sie niemowklakiem po
        cesarce nie maja ZADNEGO wsparcia od meza ktory jest niedojrzałym
        chłopcem ktory za grosz nie umie zrozumiec w jakiej sytuacji jest
        jego partnera..
        Czizas.. jak ja nieznosze takich egoistów!
        Do psychologa to sam idz. Moze Cie nauczy patrzenia poza czubek
        wlasnego nosa i kompleks wladcy, ktory uwaza, ze wszystko za co sie
        bierze robi lepiej od innych a kazdy kto to robi inaczej jest nic
        nie wartym smieciem ktorego trzeba gnoic..
      • policjawkrainieczarow Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 20.05.10, 17:04
        vincenzo_corleone napisała:

        > WIEm, ze nei zawsze jest rozowo, ale niestety taki mamy podzial
        > obowiazkow i tak musi byc.

        nie, nie musi.

        > Ja pracuje, ona siedzi w domu.

        nie, ona nie SIEDZI, ona ZAPIERDALA.
        Rżnica między jej pracą a twoją jest taka, że ty za swoją dostajesz kasę, a ona
        za swoją dostaje krytykę.

        Tylko nie
        > do konca rozumiem dlaczego kiedy zaczynam z zona spokojnie
        > rozmawiac, to ona zaczyna plakac i histeryzowac.

        boś idiota (albo troll).

        > Przeciez tak sie
        > nie rozmawia.

        a jak się rozmawia, wytykając wszystko, co byś zrobił inaczej?

        Jak jej pomoc, moze powinna pojsc do psychologa?

        gary pomyć, zająć się usypianiem dziecka, wziąć na siebie przynajmniej z 10
        godzin zajmowania się dzieckiem/domem tygodniowo.
    • rzeka.chaosu Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:36
      Mam wrażenie, że pisała to baba - taka babska perspektywa.
      • menk.a Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:40
        rzeka.chaosu napisała:

        > Mam wrażenie, że pisała to baba - taka babska perspektywa.

        Dodatkowo głupia. Napisane tak, że ślepy się nie nabierze.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:45
          > Dodatkowo głupia. Napisane tak, że ślepy się nie nabierze.

          Po prostu uznała że post w którym facet będzie usosobieniem wszystkich cech
          dupka. W dodatku uznała że jest to dzieło na tyle doskonałe że trzeba tym więcej
          niż jedno forum obdarzyć - typowa cecha trolla.

          BTW. Zauważyliście że na główną trafiają prawie same wątki z FK, FM i FbSwM? :D
          Cóż na nobilitacja :D
          • menk.a Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:48
            Prócz typowania trolli chyba trzeba typować wątki na główną.:D

            Ostatnio mi sie podobało, jak wątku o bracie-pasożycie poznikało kilka postów,
            ale nie z cmentarzem 'ze usunięto ze względu na...', tylko ordynarne wycięcie i
            nie ma śladu (wiem, bo m.in. mój poleciał), a chwilę potem wątek był na głównej.:D
          • rzeka.chaosu Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:57
            FbSwM

            Eeeee rozwiń ;D
            • menk.a Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 14:04
              Brak seksu w małżeństwie.:P
      • vincenzo_corleone Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:45
        wymienilem liste zalow jakie slysze od zony, stad na pewno babska
        perspektywa. Ale nadal nic nie wiem oprocz tego ze nazwano mnie
        trollem i dupkiem. Zakrzyczec najlepiej i zwyzywac. A ja nie obrazam
        nikogo, naprawde chce cos zrobic zanim sie wszystko rozwali.
        • menk.a Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:50
          Reakcja trolla: nie jestem trollem, nikogo nie obrażam, proszę o opinie albo rady.
          Długo się jeszcze będziesz kompromitować? Warto?;)
          • vincenzo_corleone Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 14:01
            gdybym nie zareagował, to zaraz byłyby głosy - widzi ze go
            zdemaskowano i dlatego ucichl. Nie dojdzie sie z wami do zgody,
            kobiety.
            • menk.a Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 14:04
              Rybciu, tu nie tylko kobiety maja uczulenie na trolle. Przecież wiesz. To nie
              pierwsza twoja wizyta na eFKa.
        • rzeka.chaosu Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:59
          Hahaha skoro wiesz co "żonę" boli to wystarczy ruszyć makówką i to zmienić. My
          mamy wiedzieć lepiej od ciebie, któremu "żona" wszytko powiedziała?
    • twojabogini Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:42
      Arbitralnie ustaliłes podział obowiazków - ty praca, zona dom
      dziecko. Arbitralnie ustaliłes, ze ty mozesz odpocząc poza domem, bo
      przy dziecku nie dasz rady, za to zona przy dziecku z pewnoscia
      odpocznie. Ty jestes po całym dniu padniety, za to zona mogłaby po
      20.00 prowadzic z powodzeniem firmę. Ty możesz wychodzic z domu, bo
      masz potrzeby, zona oczywiscie takich potrzeb nie ma. Do tego
      wszystkiego byłbys znacznie lepsza zona niż twoja żona. I jak już
      rozkręciłbyc firmę do dajmy na to 22.30, to jeszcze do 23 bys się
      odszykował i dał mężowi d... z klasą i usmiechem na ustach.
      Jesli nie jestes dupkiem do kwadratu, albo trollem (oby druga opcja)
      wez tydzien urlopu w pracy. Żonę wyslij do spa, a sam przekonaj się
      jak sobie dasz rady i co jestes w stanie zrobic lepiej. Nie zapomnij
      po 20.00 rozpoczac rozkręcania firmy dla zony, o 22.30 poswiec pół
      godziny na zabiegi higieniczne, od 23 do 24 cwicz pompki i ruchy
      okręzne językiem. Nie zapomnij tez raz na jakis czas przedzwonic do
      jakiegos kuzyna zony i zapytac o radę.

      • megg78 Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 13:56
        brawo!
    • sweet_pink Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 14:09
      O zaraz sobie poczytam wpisy wcześniejsze i się dowiem czy już zostałeś
      zlinczowany czy jeszcze nie :D
      Jak dla mnie możesz startować w konkursie na złamasa roku, masz wszelkie szanse
      na pierwsze miejsce.
      • sweet_pink Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 14:24
        Co do merytorycznej części tematu to poziom wrodzonej empatii jaki prezentujesz
        jest taki, że nie jestem wrogiem Twojej żony, żeby Ci radzić jak zrobić by się
        nie rozpadło. A jeśli sie mylę to post autorstwa Twojejbogini wystarczy Ci za
        rozwiązanie.
    • deodyma Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 14:22
      napisz o tym na forum Zycie rodzinne, gdzie wypowiada sie ekspert.
      podaje linka.


      forum.gazeta.pl/forum/f,898,Zycie_rodzinne.html
      swoja droga to zona z lekka przesadza.
      sama jestem po cesarce, maz byl w tym czasie za granica ,wrocil, gdy
      syn mial 4 msc a ja dalam rade.
      zona nie wiedziala, ze jak dziecko sie urodzi, to juz nie bedzie w
      pewnym sensie tak samo, jak przedtem?
      wiadomo, ze swiat przewraca sie wtedy do gory nogami, ale jak sie
      chce, mozna wszystko pogodzic.
      Ty tez musisz pracowac, zeby utrzymac rodzine.
      czy zonka tego nie rozumie?
      co maja mowic kobiety, ktorych mezowie wychodza do pracy miedzy 6-8
      rano a wracaja miedzy 18-20 do domu?
      znam takich babek sporo i zyja.
      co mozesz zrobic-tylko rozmawiac z nia o tym tak dlugo, az cos
      zajarzy.
      czytajac podobne watki nie dziwie sie, ze tyle malzenstw sie
      rozwodzi.
      ja bym nerwowo na Twoim miejscu nie wytrzymala a zonce odbilo.
      • papapapa.poker.face Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 14:27
        > ja bym nerwowo na Twoim miejscu nie wytrzymala a zonce odbilo.

        jestem sklonna sie zgodzic, z drugiej strony to zrozumiale, duze zmainy
        w zyciu, mialo prawo jej "odbic" i dlatego potrzebuje troski i wsparcia
        ze strony meza, czulych gestow, pomocy, bezpieczenstwa- zamiast
        dyrektyw
      • twojabogini Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 15:03
        Wszystko fajnie i pieknie i bardzo ładnie z twojej strony, ze
        wszystko szybko ci się zagoiło po cesarce i dałas sobie sama rady.
        Sa kobiety którym goi się gorzej, a i w opiece nad dzieckiem wola
        partnerski uład. Opieka nad małym dzieckiem nie musi wygladac w
        formie zacisnęłam zęby i dałam rady, to moze byc ładne i wspólne
        doswiadczenie dwójki rodziców.
        Co do postawy męża - on nie tylko wymaga, ale jest przekonany, ze
        dałby sobie rade lepiej, daje dyrektywy i oczekuje że po 20 zona
        uwinie się z firmą, seksem a odpoczywac w zasadzie nie musi. Dupek
        przekonany, ze kobiety maja mniejsze stopy, zeby im było wygodniej
        stac przy zlewie. Ot co.
      • onso55 Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 18:41
        Widzę, że deodyma dla odmiany zlinczowała żonę.
        BTW, a nie przyszło ci do głowy że kobitka może mieć deprechę
        poporodową ?
        Poza tym mężulek mógł sie trochę wstrzymać z tym potomkiem, dać
        kobiecie rok lub dwa aby sobie poukładała swoje zawodowe życie, ale
        nie!, on musiał mieć potomka subito.
      • policjawkrainieczarow Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 20.05.10, 16:53
        > zona nie wiedziala, ze jak dziecko sie urodzi, to juz nie bedzie w
        > pewnym sensie tak samo, jak przedtem?

        ale co, tylko żonie się zmieniło? bo z postu pana trolla (a to on chciał
        dziecko!) wynika, że całokształt zmian - domowych i pracowych - ona była
        zmuszona na siebie wziąć.

        > sama jestem po cesarce, maz byl w tym czasie za granica ,wrocil, gdy
        > syn mial 4 msc a ja dalam rade.

        ale przeceż dobrze wiesz, że dziecko <4 miesiące to mięta z bubrem w porównaniu
        z takim, co się zaczyna uczyć jeść inne potrawy, chodzić itd.
        No i skoro mąż był za granicą, to - uważasz - nie wysłuchiwalaś od niego, że
        wszystko robisz nie tak!

        > znam takich babek sporo i zyja.

        wszystkei jak jedna wkopane w macierzyństwo ktorego wlaśnie nei planowały, cały
        zcas wysłuchują, że w tej roli, która im zostala wbrew woli narzucona, są do
        niczego, bez żadnej szansy na przerwę i ze śpiewem na ustach?

        > ja bym nerwowo na Twoim miejscu nie wytrzymala a zonce odbilo.

        ale nerwowo nei wytrzymalą czego konkretnie?
    • megi1973 Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 14:47
      co zrobić-zmienić żonę hahahaha
      • 83kimi Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 14:51
        Jeśli naprawdę nie jesteś trollem, to postaw się w sytuacji żony. Albo najlepiej
        zamień z nią na kilka dni. Niech ona idzie za Ciebie do pracy, a Ty w tym czasie
        załatw wszystkie sprawy urzędowe, wysprzątaj całą chatę, zrób zakupy, dobry
        obiad, oczywiście cały czas zajmując się marudzącym dzieckiem, a wieczorem
        pachnący i zrelaksowany czekaj w sypialni, potem jeszcze zajmuj sie własną
        firmą. Życzę powodzenia!

    • deodyma Re: a to nie Ty jestes ta zona??? 14.05.10, 15:12
      wczesniej nie zwrocilam na to uwagi



      vincenzo_corleone napisała:
    • six_a Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 15:28
      głupi jakiś jesteś albo troll
      ciekawa jestem kto i kiedy będzie łaził do urzędów, jak se żona pójdzie do pracy
      i też taką wymówkę będzie miała. i jak sobie radzą inni ludzie z tym ciężkim
      problemem, też żony z dziećmi mają na posyłki???
    • izabellaz1 Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 15:37
      vincenzo_corleone napisała:

      > Poniewaz ja pracuje przez caly dzien, to rano przekazuje jej rozne
      > rzeczy do zrobienia - kontakty z urzedami, bankami, zalatwianie
      > kredytu i kupowanie mieszkania, no i oczywiscie jeszcze
      > sprzatanie, pranie etc opieke nad domem.

      > A ona twierdzi ze traktuje ja jak sluzbe domowa.

      Służbę domową + asystentkę prezesa...to musisz jej wypłacić całkiem niezłą pensję...
    • coralina1982 Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 17:31
      Mam nadzieje, że to tylko prowokacja.
      Nie chcę nawet myśleć, że gdzieś tam naprawdę jakaś kobieta mogłaby żyć z takim
      Kubusiem Puchatkiem. Ja uciekając przed takim panem, skoczyłabym z okna na główkę.
    • mrs.solis Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 18:03
      Mam pytanie. Czy twoje dziecko przesypia juz cale noce czy nadal sie
      budzi i placze? Jesli placze,to kto do niego wstaje?
      • vincenzo_corleone Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 21.05.10, 13:34
        Budzi się, wstaje żona. Chetnie bym wstawal nawet kosztem
        niewyspania, ale mam strasznie mocny sen i po prostu nie słysze, jak
        placze. Żona błyskawicznie się budzi, dlatego wstaje.
    • pogoda.w.kratke Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 18:07
      vincenzo_corleone napisała:

      Dziecka jeszcze nie planowalismy,
      > tzn ja planowalem ona chciala poczekac az sie ustabilizuje jej
      > sytuacja zawodowa.


      To znaczy że co? Wyciąłeś dziurkę w gumce? I po co planowałeś, skoro zostawiasz żonę pierwszego dnia po urodzeniu się dziecka i teraz też MUSISZ wychodzić raz na tydzień odpocząć i się zrelaksować? A żona, która nie planowała, jest z dzieckiem 24/7.

      Obawiam się że to może nie być troll - mam wrażenie że takich facetów jest jeszcze sporo...

    • grzeczna_dziewczynka15 Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 14.05.10, 18:27
      Spytaj się dona;)
    • brak.slow zastanów się lepiej nad sobą 14.05.10, 23:11
      jak bardzo jest mi szkoda tej twojej żony to nawet nie jestes sobie w stanie
      wyobrazić..
      płacze dlatego, bo odczuwa przytłaczający smutek, jest tak naprawdę sama z
      problemami, gania jak suka z wywieszonym jęzorem, jednym slowem zapier... od
      rana do nocy. miala beztroskie życie, a teraz kredyty, bezrobocie, dzieciak,
      glupi mąż, który jest bardzo niedojrzały emocjonalnie, niedoświadczony :(

      masz konto na youtube? tak wygląda cesarskie cięcie..oczywiscie takiej
      relaksującej muzyki nie ma w tle
      www.youtube.com/watch?v=vjgxKcjnimY&feature=related
      i tu
      www.youtube.com/watch?v=0vKjNTbEzZo
      tylko oglądaj dokladnie, nie zamykaj oczu z przerażenia. pewnie myślisz ze CC
      nie boli, ale jakby ci rozdzierali skore i wkladali rece, szmaty do srodka, a
      potem zaszyli to oczywiscie by tylko łaskotało.

      żonie doradzam sterylizację czy tam jakąś bardzo skuteczną metodę
      antykoncepcji... pozdro
    • ania_silenter Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 15.05.10, 09:22
      Tytuł Twojego posta powinien brzmieć "Problemy mojej żony ze mną"
      albo "Wrobiłem moją żonę a ona nie jest zadowolona" albo
      wprost "Jestem kretynem i nie nadaję się na partnera".
      Sprawa nr 1 - dziecko nie jest zabawką tylko rewolucją w życiu i
      decyzja o nim musi być przemyślana i podjęta wspólnie.
      Sprawa nr 2 - cc jest operacją i przez 2 tygodnie człowiek
      czuje się źle (miałam 2 x cc i wiem jakie się na po tym samopoczucie
      i jak traktują kobiety w szpitalu, ja np. miałam kłopoty z
      karmieniem i autentycznie - zamiast mi pomóc to o mały włos mnie nie
      zlinczowano, że "nie daję dzieciątku tego co najlepsze" - z tym,
      że ja miałam wsparcie męża
      i wiedziałam, że jak się poskarżę to
      będzie megaafera,
      Sprawa nr 3 - przez pierwsze 4 miesiące życia naszych dzieci mój mąż
      zajmował się nimi w nocy (w dzień pracował) prawie (ale to prawie
      wynikało z mojej świadomej decyzji, bo żal mi było faceta, który
      rano musiał iść do pracy) tak jak ja. Przewijał,karmił butelką,
      nosił, kiedy płakały całumi godzinami (kolki). Nawet, kiedy spał a
      ja zajmowałam się maluchami wiedziałam, że kiedy będę tego
      potrzebowała to pomoże mi. I to bardzo często wystarczało.
      Sprawa nr 4 - nie pomyślałeś aby załatwić żonie jakąś pomoc? Mój mąż
      sprowadził na tydzień swoją mamę, z zawodu położną, aby pokazała mi
      co i jak (nie miałam żadnego doświadczenia z niemowlętami).
      Sprawa nr 5 - dzieci są różne, mniej i bardziej wymagające, moje
      były wymagające bardzo, zwłaszcza młodsza płakała niemal non-stop
      przez rok (kolki, ząbkowanie). I zaręczam, że teraz pracując na
      pełny etat + dokształcając (aplikacja) jestem dużo, dużo mniej
      zmęczona niż "siedząc" (co za kretyńskie określenie, będąc z
      dzieckiem na pewno się nie siedzi) w domu na urlopie (prawdziwy
      urlop - wypoczynek jak się patrzy!) macierzyńskim.
      Ale i tak myślę, że jesteś trollem.
    • bramasole2 Egoista 20.05.10, 16:06
      STANDARDOWY PRZYKŁAD ZACHOWANIA SIĘ FACETA W SYTUACJI: "JA PRACUJĘ A
      ŻONA SIEDZI W DOMU"
      Siedzi w domu to nie znaczy nic nie robi palancie ostatni!
      Opiekuje się dzieckiem, prasuje, sprząta, pierze...do tego załatwia
      Twoje sprawunki....których ponoć nie możesz pozałatwiać z pracy
      (telefon Ci nie działa, przy Kochance tracisz zasięg?!)
      I to zdanie: "nie rozumie, że ja po pracy przy dziecku nie
      odpocznę"...jaki będzie Twój kontakt z dzieckiem, Po pracy
      powinieneś ją odciążyć, pobawić się z dzieckiem, a jej dać w spokoju
      zadbać o siebie albo wyjść do koleżanek.
      OCKNIJ SIĘ FACET bo prędzej czy później żona kopnie cię w d....a
      następna nie będzie Cię chciała!
      Zaznaczę, że nie jestem siedzącą w domu żoną, ale aktywną kobietą -
      byś przypadkiem nie odczytał mojej wypowiedzi jako jednostronnej, z
      jednej perspektywy.Ale....jak siedziałam w domu mąż robił zakupy,
      zajmował się rachunkami, pocztą, urzędami...a jak wracał zajmował
      się małym. Jedyną formą przetrwalnikową związku jest bowiem
      partnerstwo, Ty tumanie ostatni!
      • policjawkrainieczarow Re: Egoista 20.05.10, 17:06
        > OCKNIJ SIĘ FACET bo prędzej czy później żona kopnie cię w d....a

        no właśnie prawdopodobnie nie kopnie go, bo jest od niego uzależniona
        ekonomicznie. Co zapewne dobitnie pogarsza jej sytuację i samopoczucie.
    • alpepe Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 20.05.10, 16:16
      albo chłopie jesteś kompletnie pier.dolnięty, albo to podpucha.
      Jeśli to pierwsze, to bardzo współczuję żonie, wiem, czemu nie chciała mieć
      dziecka z takim dupkiem.
      • kostruszka Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 20.05.10, 17:43
        Nie karmcie trolla
    • madzioreck Re: post faceta - moje problemy z żona, co robić 20.05.10, 18:12
      Jeśli to nie podpucha, jeśli NAPRAWDĘ chcesz pomóc żonie, to poświęć jeden swój
      wolny dzień i wejdź w jej rolę (ktoś proponował zamianę ról, ale widzę, że się
      wykręcasz, bo żona nie pracuje przecież :/) Spróbuj przy maleńkim dziecku zrobić
      to wszystko, czego wymagasz od niej, i jednocześnie zająć się dzieckiem. Jeśli
      naprawdę Ci zależy, to spróbuj spojrzeć z jej perspektywy.
      Jak dotąd - chyba nie masz bladego pojęcia, ile czasu pochłaniają domowe
      czynności, kiedy jest małe dziecko, i milion spraw urzędowych. I owszem,
      traktujesz ja jak służbę domową, albo masz pretensje, że nie robi czegoś, jak
      robi, to źle. Jakby mi mąż wyrąbał, że jego bratowa robi lepiej, to bym mu
      spakowała walizki i wysłała do bratowej.
      Ty musisz odpocząć po pracy, ona po całym dniu kieratu nie musi...?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka