zawód

28.05.10, 19:17
Zranił mnie, oszukał . okazało się po 6 miesiącach, że jest żonaty i ma 2
córki... on nie wiem że ja wiem... ale to już nie istotne, czuję sie ... z
resztą chyba to jasne jak się czuję?

Dlaczego akurat ja? Tak mu ufałam, tak dobrze się z nim czułam... a teraz
wielki zawód i rozczarowanie....
    • bylaroza Re: zawód 28.05.10, 19:20
      ...
    • rzeka.chaosu Re: zawód 28.05.10, 19:25
      bywa...
      • marianna.0 Re: zawód 28.05.10, 19:33
        Dobrze że już wiesz. Nie domyśliłaś się wcześniej,jak to ukrywał?
        Będzie dobrze.
    • bijatyka Re: zawód 28.05.10, 19:34
      No ale Ty też raczej nie traktowałaś tego związku poważnie nie spotykając się z
      nim w weekendy, nie będąc u niego w domu. Wygląda na lajcik ! Na sylwestra też
      chyba nie byliście razem, si ?
      "oko mu wypadło...temu misiu"
      • bylaroza Re: zawód 28.05.10, 19:35
        bylismy razem w Sylwestra, bylismy razm w weekendy, byłam u niego w domu, on u
        mnie również.
        • marianna.0 Re: zawód 28.05.10, 19:42
          To może to nieprawda? Porozmawiaj z nim!
        • bijatyka Re: zawód 28.05.10, 19:44
          No to ja już nie rozumiem. Rozwiń, pokaż, żeś nie pusta. Byłaś u niego w domu, w
          którym mieszka z rodziną ???
          • bylaroza Re: zawód 28.05.10, 20:48
            tak bylam w tym wlasnie domu.
            • bijatyka Re: zawód 28.05.10, 20:51
              Jak to jest z Tobą ? Chcesz o tym pisać, czy nie ? W końcu założyłaś wątek.
              Wyjaśnij, jak to się stało, że potrafił ukryć rodzinę przed Tobą ? Byłaś u niego
              w domu i co ? Wyglądał jak dom kawalera ? Na Sylwestra nie był z żoną ? Nie
              wiem, czemu w tym dialogu ja piszę więcej od Ciebie...
              • bylaroza Re: zawód 28.05.10, 21:36
                No z tego wynika, że akurat w momencie gdy mnie zapraszał rodziny nie było. Nie
                wiem, wyjechali..nie mam zielonego pojęcia jak to wyglądało z tamtej
                strony...Dziwi mnie to strasznie bo nie nie zauważyłam w domu śladu innych osób
                dlatego tym bardziej jestem w szoku.
                • bijatyka Re: zawód 28.05.10, 21:40
                  Dobra, poświęcę się i będę pytać dalej: spędzaliście ze sobą noce, weekendy,
                  nawet Sylwestra. I co ? Żona nie dzwoniła ? Nie wysyłała sms-ów ? Jesteś pewna,
                  że on jest żonaty i dzieciaty ? Mi się to wszystko kupy nie trzyma. Ktoś już
                  pisał, może to jakaś koszmarna pomyłka ?
                  • bylaroza Re: zawód 28.05.10, 21:56
                    Nie na 100% pewna nie jestem, to informacja od jego kuzynki a jak wiarygodna nie
                    potrafie powiedzieć. W mojej obecności nie było żadnych telefonów z którymi się
                    krył, nie wiem, naprawdę, mi samej ciężko to pojąć. Jednak czemu kuzynka
                    miałaby wymyślać coś takiego? To właśnie mnie zastanawia...
                    • bijatyka Re: zawód 28.05.10, 22:02
                      Czyli jego rodzinę też zdążyłaś poznać ? I co ? zadzwoniła kuzynka i
                      powiedziała, słuchaj Mała .... Może to taka toksyczna kuzynka ? Rozpisz się
                      wreszcie, bo mnie palce bolą.
                      • bylaroza Re: zawód 28.05.10, 22:13
                        Nie, rodziny jeszcze nie poznałam, napisałam wiadomość do kuzynki jako anonim z
                        pytaniem czy jest wolny, odpisała że jest żonaty i ma dwie córki.
                        • bijatyka Re: zawód 28.05.10, 22:17
                          roza, pliiiis. Jakby mi anonim przysłał sms-a, czy moja siostra jest wolna, to
                          odpisałabym, że zajęta i to cały czas w wychodku za domem. Zastanów się,
                          kochana. No, chyba możesz odetchnąć !
                          • bylaroza Re: zawód 28.05.10, 22:27
                            Ale nigdy czemu miałabym odetchnąć? Wymyśliłaby coś takiego od tak sobie? Nie
                            sądzę, to wszystko jest dla mnie na tyle dziwne, że nie mogę się czuć spokojna.
                            • bijatyka Re: zawód 28.05.10, 22:31
                              roza, pomyszkujesz w inny sposób, aby się przekonać. Natomiast jeśli opierasz
                              swoją obecną tragedię na jednym smsie kuzynki, który wysłała do ANONIMA,
                              to grubo przesadzasz. To gówniany dowód. I co ? wyślesz jej pytanie smsem, jaki
                              ma numer Pesel i Ci odpowie ? Zlituj się, proszę.
                  • six_a Re: zawód 28.05.10, 22:34
                    koszmarna pomyłka albo święto trzech trolli
                    nieco po terminie
                    • bijatyka Re: zawód 28.05.10, 22:39
                      być może, ale jakoś tak mi się rozpisało... a może dziewczyna rzeczywiście
                      przeżywa jakiś koszmar ?
                      • six_a Re: zawód 28.05.10, 22:40
                        a w życiu tam:)
    • wicehrabia.julian Re: zawód 28.05.10, 19:41
      bylaroza napisała:

      > Dlaczego akurat ja? Tak mu ufałam, tak dobrze się z nim czułam... .

      powinnaś sobie zadać pytanie dlaczego wykrycie tego faktu zabrało ci aż pół roku
    • sumire Re: zawód 28.05.10, 19:50
      a że tak głupio spytam - zapytałaś w ogóle, czy istnieje jakaś żona, narzeczona
      lub ktokolwiek w ten deseń?...
      • alpepe Re: zawód 28.05.10, 20:01
        no co ty, sumire, nie można tak pytać, bo się "spłoszy" mężczyznę. Nie czytasz
        forum, co to radzi poznawać się stopniowo?
      • bylaroza Re: zawód 28.05.10, 20:44
        tak, zostalo to wyjaśnione na początku związku.
        a dowiedziałam się od jego kuzynki, do ktorej napisałam anonimową wiadomość,
        dlaczego? Bo miałam dziwne i nieuzasadnione przeczucie, że coś jest nie tak.
    • avital84 Re: zawód 28.05.10, 20:49
      Nigdy nie byłaś u niego przez 6 miesięcy?
      Nie działo się nic co budziło podejrzenia?

      Trudno mi w to uwierzyć jak przez tak długi czas takie rzeczt mogą
      nie wyjść, ale widocznie on musiał mieć wszystko świetnie
      opracowane, albo Ty byłaś zbyt ufna i wpatrzona w niego.

      Nieważne.

      Wiesz, nie jest wart Twoich łez, nerwów. Jeżeli by Cię kochał i było
      by to dla niego coś ważnego to powiedziałby Ci, ryzykując nawet to,
      że odejdziesz.

      Czas leczy rany. Czas i trochę hektolitrów wina. ;) Ale później
      wszystko wraca do normy. Wiem coś o tym. I ciesz się, że to było
      tylko 6 miesięcy i że nie jesteś jego żoną!
      • bylaroza Re: zawód 28.05.10, 20:52
        No właśnie nic nie wskazywało na to, ale przeczuwałam coś, to wszytko było zbyt
        idealne, miałam dziwne sny i wciąż niepokój, dlatego też postanowiłam to
        sprawdzić. To co przeczytałam w wiadomości było z jednej strony ogromny
        zaskoczeniem a z drugiej potwierdzeniem moich przeczuć...
    • izabellaz1 Re: zawód 28.05.10, 21:42
      Cholera, ja tu już myślałam, że ktoś mierzy się z życiowymi dylematami zostać
      fryzjerką, czy fizykiem jądrowym a tu taki zawód...
    • lolcia-olcia Re: zawód 28.05.10, 21:43
      Przez te 6 mcy co robiłaś? Niby nic nie wskazywało na podwójne życie, a może nie
      chciałaś tego widzieć?
      • bylaroza Re: zawód 28.05.10, 21:57
        Nie, nic na to nie wskazywało.
        • lolcia-olcia Re: zawód 28.05.10, 21:57
          Aha.
    • grassant Re: zawód 28.05.10, 22:31
      dobry zawodnik. 3(?) baby mu było mało.
Pełna wersja