Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    TOLERANCJA - tshirt dla wolności

    24.06.05, 23:31
    skoro dzisiaj trendy, jazzy i "must have" ;) hasłem na forum jest tolerancja,
    to przy okazji chcę poruszyć temat t-shirtów dla wolności

    kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/5,53660,2780498.html?x=0
    jakie jest wasze zdanie na ten temat? czy taka akcja jest potrzebna?
    czy założyłybyście t-shirt dla wolności? który?
    Obserwuj wątek
      • b_bb Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 24.06.05, 23:42
        Akcja potrzebna, hasła bardzo fajne.
        Sama nie założyłabym żadnej z tych koszulek, chyba, że poproszono by mnie o
        udział w akcji ;) Nie lubię nosić na sobie żadnej ideologii, wyrosłam z tego.
        • pump_it_up Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 24.06.05, 23:45
          Nie widze nadrukow, bo nie umiem powiekszyc zdjec. Ale lubie koszulki z
          nadrukami badz rysunkami. Dzisiaj kupilam na ciuchach bluze z wizerunkiem
          Marylin:P. Skusila mnie niska cena.
        • pianazludzen Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 24.06.05, 23:46
          dokładnie,
          sama zastanawiałam się nad tym, czy włożyłabym ją. doszłam do podobnych wniosków
          - nie prywatnie, w ramach sesji do "akcji" :) owszem.
      • klarak Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 24.06.05, 23:58
        nie nosilabym, ale zdecydowanie lepsze hasla w tym roku. niektore super.

        w zeszlym powalilo mnie "mialam aborcje" i "jestem chory na aids". bardzo
        zabawne, co? o co chodzi w tym pierwszym, zapytal mnie osmioletni wowczas syn.
        powiedzialam mu, ze aborcja to usuniecie ciazy, jesli nie mozna z jakiegos
        wzgledu urodzic.
        - to czemu ta pani tak sie cieszy? - zapytal patrzac na jakas wesola postac,
        ktora akurat prezentowala te koszulke w ramach akcji...
      • jaleo Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 25.06.05, 00:13
        Bardzo mi sie podoba :-) Ja bym nosila. Ostatnio nosilam koszulke "Bollox to
        Beckhams". Chociaz przyznaje, ze to nie ta sama liga jesli chodzi o
        szlachetnosc przekazu ;-)
      • mankencja Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 25.06.05, 00:18
        tiszerty są okej. dla mnie "nie płakałem po papieżu" byłby idealny
        • mankencja Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 25.06.05, 00:21
          co prawda ogłaszanie swojej ideologii wszem i wobec pasuje mi śtrednio, ale to
          akurat miałam ochotę swego czasu wywrzeszczeć na świat cały i jeszcze dalej.
        • pianazludzen Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 25.06.05, 00:22
          si, dla mnie też...


          podoba mi sie też "już mu zupy nie gotuje", "bede stara" i "nie nosze tshirtow
          dla wolnosci"
          • Gość: pumo_it_up Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.broker.com.pl 25.06.05, 00:24
            a do mnie by pasowalo ''jestem chory psychicznie'' :P Chociaz watpie, zebym ja
            zalozyla.
          • mankencja Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 25.06.05, 00:25
            dla mnie "nie noszę tiszertów dla wolności" jest trochę banalne, zupę to "mu"
            właśnie niedawno dwa razy ugotowałam, toteż odpada, a "będę stara" też jest ok.
            • Gość: zuzu Żenujące, totalnie żenujące.............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 00:43
              "nie płakałem po Papieżu" - naprawdę fajnie że się Wam dziewczyny podoba.
              Tolerancja dla wszystkiego, wszystkich - to już nie jest tolerancja. To
              zdziczenie, nihilizm.
              • pianazludzen Re: Żenujące, totalnie żenujące.............. 25.06.05, 00:47
                > "nie płakałem po Papieżu" - naprawdę fajnie że się Wam dziewczyny podoba.
                > Tolerancja dla wszystkiego, wszystkich - to już nie jest tolerancja. To
                > zdziczenie, nihilizm.

                akurat w dniach po śmierci papieża znajdowałam się w miejscu, gdzie fakt, że go
                nie opłakuję, nikogo nie oburzał... nie dziwię się mankencji, że wtedy miała
                ochotę to wykrzyczeć, widzę, że nawet po opadnięciu tych wszystkich emocji, w
                Polsce odbiera się prawo do własnych odczuć. że traktuje sie to jak zbrodnię.
              • jaleo Re: Żenujące, totalnie żenujące.............. 25.06.05, 13:37
                Gość portalu: zuzu napisał(a):

                > "nie płakałem po Papieżu" - naprawdę fajnie że się Wam dziewczyny podoba.
                > Tolerancja dla wszystkiego, wszystkich - to już nie jest tolerancja. To
                > zdziczenie, nihilizm.

                Chyba nie za bardzo zrozumiales, o co tu chodzi. "Nie plakalem po papiezu" nie
                znaczy, ze ktos papieza nie respektuje, ma do niego jakies osobiste "ale".
                Chodzi o poszanowanie faktu, ze nie wszyscy musza myslec na jedno kopyto,
                kierowac sie tymi samymi emocjami, uznawac te same autorytety, i nie czyni ich
                to automatycznie antychrystami, satanistami lub zwyrodnialcami. Cos mi sie
                nawet wydaje, ze sam papiez nie mialby nic przeciwko.
                • Gość: zuzu Re: Żenujące, totalnie żenujące.............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 23:46
                  wspólnota autorytetów to rzecz b. ważna dla społeczeństwa, wiążąca ludzi. Teraz
                  trendy jest wyłamywać się, po to tylko, żeby się wyłamać.
                  "nie płaczę po papieżu", "miałam aborcję" "mam dwóch tatusiów" "zgwałciłem
                  siostrzyczkę" "zabiłem mamusię"
                  • pianazludzen Re: Żenujące, totalnie żenujące.............. 25.06.05, 23:48
                    "nie płaczę po papieżu" = "zgwałciłem siostrzyczkę" "zabiłem mamusię" ???

                    błagam...
                    nie jesteś w stanie pojąć tego że można nie płakać po papieżu? a mimo to darzyć
                    go szacunkiem?
                    • Gość: zuzu Re: Żenujące, totalnie żenujące.............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 23:53
                      można, ale ogłaszanie tego całemu światu na koszulce - to nietakt, policzek dla
                      wielu ludzi. Nie potrafisz tego zrozumieć?
                      • pianazludzen Re: Żenujące, totalnie żenujące.............. 25.06.05, 23:59
                        ok, przyznam, że nie pomyślałam o tym, że to kogoś mogłoby urazić, może i masz
                        rację...

                        moim zdaniem tematyka tych koszulki ma za zadanie podkreślać zjawiska, w polsce
                        powszechnie nie akceptowane. jednak wydaje mi się że stawiając na równi brak
                        żałoby po papierzu z morderstwem matki, przesadzasz. nie płacząc po papieżu, nie
                        wyrządzam nikomu krzywdy. zabijając matkę - już tak.

                        nie byłam w Polsce po śmierci Papieża. Słyszałam i jestem w stanie sobie
                        wyobrazić, jak wrogie reakcje budził w społeczeństwie brak noszenia po papieżu
                        żałoby. Czy to nie trochę histeryczne? Czy nie mamy w naszym Kraju prawa do
                        własnych odczuć?

                        Pozdrawiam i życzę dobrej nocy.
                        • pianazludzen errata 26.06.05, 00:00
                          8tematyka tych koszulek - powinno być, przepraszam tez za inne literówki i
                          papieży przez "rz"
                        • Gość: zuzu Re: Żenujące, totalnie żenujące.............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 00:09
                          prawo do własnych odczuć... Tak, każdy je ma, ale do tego krytycznego momentu,
                          po przekroczeniu którego łamiemy prawa innych. To była wielka, narodowa żałoba.
                          Przyrównuję to do sytuacji, gdy w rodzinie umiera osoba kochana, szanowana,
                          dobra. Na pogrzeb przyjeżdżają krewni b. bliscy, dalecy i tacy którzy prawie
                          nie znali zmarłego. I Ci, którzy go nie znali, na pewno nie przeżywają tej
                          żałoby tak jak Ci, którzy go kochali. Czy w tym wypadku powinni manifestować
                          oni swoje prawo do "nie opłakiwania zmarłego"? A Ci, którzy na pogrzeb nie
                          przybyli w ogóle, czy powinni manifestować "nie byłem na pogrzebie"?
                      • zloty_delfin Re: Żenujące, totalnie żenujące.............. 26.06.05, 21:47
                        Gość portalu: zuzu napisał(a):

                        > można, ale ogłaszanie tego całemu światu na koszulce - to nietakt, policzek
                        dla
                        >
                        > wielu ludzi. Nie potrafisz tego zrozumieć?

                        Nie mogę się z Tobą nie zgodzić, Zuzu. Po co w ogóle koszulki, w pierwszych
                        dniach kwietnia w papieskim mieście Kraków spotkałam wieeeeeelu, którzy
                        obnosili się swoim brakiem żałoby i wręcz byli z tego dumni. Z pogardą patrzyli
                        na białą wstążkę w klapie mojego płaszcza. Gdybym jeszcze teraz spotkała te
                        same osoby w ubrankach z takim napisem potraktowałabym to jako tendencyjne i
                        niesmaczne. Niech sobie noszą co chcą i czują się lepsi że nie dają się wpisać
                        w schemat. Ja nie czułam się lepsza od nich z powodu mojej białej wstążki, a
                        teraz nie noszę koszulki "płakałam po papieżu", choć od sporej ilości ludzi mam
                        prawo domagać się tolerancji dlatego, że właśnie po Nim płakałam.
                        • Gość: zuzu Re: Żenujące, totalnie żenujące.............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 23:05
                          myślę, że większość osób myśli i czuje tak jak Ty
                          • blinski Re: Żenujące, totalnie żenujące.............. 26.06.05, 23:17
                            to chyba oczywiste, że większość tak myślii. gdyby tak nie było, tworzenie tych
                            koszulek byłoby całkowicie pozbawione sensu.
                    • Gość: ferdziu Re: Żenujące, totalnie żenujące.............. IP: *.msk.net.pl / 213.17.190.* 30.06.05, 21:40
                      Można!!!!!!! a nawet trzeba!!!! papież odszedł do Nieba i tam jest szczęśliwy
                      więc dlaczego mamy płakać? powinniśmy być szczęśliwi bo on jest szcześliwy!
                      wiem że to trudne...(sam płakałem)
                  • mankencja Re: Żenujące, totalnie żenujące.............. 26.06.05, 15:19
                    > wspólnota autorytetów to rzecz b. ważna dla społeczeństwa

                    nie działam dla dobra społeczenstwa i, akurat jeśli chodzi o MOJE uczucia, nie
                    zmierzam zacząć

                    > trendy jest wyłamywać się, po to tylko, żeby się wyłamać.

                    fakt, ale to nie wyklucza innych powodów
                    • Gość: zuzu Re: Żenujące, totalnie żenujące.............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 21:25
                      przykre, jednostka antyspołeczna
                      • mankencja Re: Żenujące, totalnie żenujące.............. 26.06.05, 21:29
                        no i...?
                        • deczko Re: Żenujące, totalnie żenujące.............. 26.06.05, 21:33
                          mankencja napisała:

                          > no i...?

                          Wlasnie i co z tego?! Nie musze nosic bzdurnych hasel typu:"Mam okres",
                          badz "bede stara". Nic z tego nie wyniknie.

                          Chyba zaloze koszulke z napisem: "Jednostka antyspoleczna"
                        • Gość: zuzu Re: Żenujące, totalnie żenujące.............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 21:43
                          nic - stwierdzam fakt. Nie liczysz się z innymi - czyli jesteś taką jednostką.
                          • mankencja Re: Żenujące, totalnie żenujące.............. 26.06.05, 21:49
                            tak kochana, zapewne masz rację. czy pomylę się, jeśli nazwę cię trybunem
                            ludowym?
                            • Gość: zuzu Re: Żenujące, totalnie żenujące.............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 21:50
                              tak kochana, mylisz się bardzo - co do tego trybuna ludowego. Ale co do racji -
                              nie :))))))))))))))
      • Gość: kk Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.jci.com 25.06.05, 00:38
        ja bym nosila "jestem na liscie"

        a ostatnio kupilam "music for human rights" Amnesty International :)

        secure3.ctsg.com/amnestyusa/store/viewProduct.asp?Product=377&CategoryName=Apparel&CategoryId=25
        • myszka_333 Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 25.06.05, 00:58
          Wszystkie hasła są ok.A szczególnie mogłabym nosić NIE PŁAKAŁEM PO PAPIEŻU, a
          na fali ostatnich wydarzeń MAM DWIE MAMUSIE, MAM DWÓCH TATUSIÓW .
      • Gość: klara Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: 194.63.133.* 25.06.05, 13:46
        Miektóre sa fajne, ale jakies takie łopatologiczne zarazem, jakby nikt nad
        hasłami nie momyslał.... Generalnie , podoba mi się bez zastrzezeń ta :|"MAM
        DWÓCH TATUSIÓW" i bez zastrzeżen bym ją nosiła:)))
      • kate-gun Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 25.06.05, 16:24
        ja bym nosila "jestem rasistką, bo tolerancja mi się znudziła" :D

      • mimotka Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 25.06.05, 17:07
        a dla mnie obnoszenie się ze swoimi poglądami to jakoś nie bardzo. to nie ma
        nic do tolerancji. Noszenie koszulek nikogo bardziej tolerancyjnym nie uczyni.
        Zwłaszcza że nie widziałam tam koszulki "płakałem po papieżu" lub "gotuję mu
        zupę codziennie". dlaczego ktoś się chwali że nie gotuje juz zupy mężowi czy
        komuś tam a ktoś kto gtuje zupę nie może się tym pochwalić bo nie ma takiej
        koszulki. Jakoś nie bardzo widzę tolerancję w tym wszystkim - noszenie uczuć na
        wierzchu - to jakiś taki ekshibcjonizm emocjonalny. pzdr
        • 1000tak "a nie mowilam....?" 25.06.05, 17:14
          jedyny tekst ktory mam na koszulce. :P
          • Gość: Adi Re: "a nie mowilam....?" IP: *.net.autocom.pl 26.06.05, 01:23
            "jestem na liście", "nie płakałem po papieżu" - mnie się podoba. Poza tym badzo
            lubie koszulki z nadrukami.
        • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 06:14
          "gotuję mu
          > zupę codziennie".
          bo taka ma byc norma, ze w malzenstwie kobieta jest kucharka i jeszcze milionem
          innych osob. Do tego nie trzeba tolerancji, bo przeciez to takie naturalne!
          Przykre, strasznie przykre. Przepraszam, ale caly czas jestem pod wrazeniem
          artykulu "Byc kobieta" z Wysokich Obcasow...
        • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 08:29
          z tego samego powodu nikt nie zrobił takich koszulek, z którego parady
          heteroseksualistów nie maja sensu.
          • mankencja Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 09:42
            a mimo to liga polskich rodzin, która też nawiasem mowiąc nie ma sensu, takowa
            zorganzowała, zwąc "paradą normalności"
            • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 09:56
              bo to byłą parada negatywna, czyli bardzie piętnująca cokolwiek niż promująca -
              piętnująca homoseksualizm. w końcu jak można promować 'normalność'?:))
      • Gość: ja czyli nie ty Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.06.05, 21:16
        A ja bym walnęła na koszulkę takie hasło:
        Jestem normalna, a nie z Młodzieży Wszechpolskiej.
        Nosilabym z przyjemnością :))))
      • zettrzy Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 26.06.05, 21:19
        jezzzuu, alez Rodowicz sie rypla...
        • deczko Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 26.06.05, 21:24
          zettrzy napisała:

          > jezzzuu, alez Rodowicz sie rypla...

          Fakt, Vondraczkowa to ona nie jest.
          • zettrzy Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 26.06.05, 21:32
            no, to puszcze sobie na jej intencje (znaczy Rodowicz intencje) "Dentysta
            sadysta", taki fajny song i zdecydowanie w klimacie tolerancji
            • se.la.vie Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 26.06.05, 22:01
              Wg.mnie po aborcji,nie ma się czym chwalić,a tym bardziej pokazywać swój błąd
              całemu światu.tak wiem zaraz mnie najedziecie,ale do jasnej,przecież nie każdy
              musi popierać aborcję.ja nie popieram i żadnej koszulki bym nie włożyła,napisy
              mi sie wogóle nie podobają.
              • zettrzy Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 26.06.05, 22:10
                po aborcji? pokazywac swoj blad calemu swiatu? czy orientujesz sie w jakim
                watku piszesz?
                tu jest o koszulkach, a konkretnie ta podkonwersacja dotyczy Rodowicz, wiec skad
                ta aborcja?
                a moze, skoro jak piszesz nie popierasz aborcji, starasz sie tutaj wcisnac jakis
                kawalek propagandy mimo ze okazja nie apropo? w takiej sytuacji postaraj sie o
                subtelniejsze sformulowania - nazywasz "bledem" cos co dla innej kobiety moglo
                stanowic jedyne, choc tragiczne wyjscie z sytuacji; to jest wartosciowanie i
                nalezy go unikac, inaczej postawisz sie na jednym poziomie z tymi oszolomami
                ktorzy zwalczaja futra
                • mankencja Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 26.06.05, 22:20
                  w zeszłym roku była koszulka "miałam aborcję", wiec jesli się postarać, można
                  podciągnąć pod ten wątek
                • klarak Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 26.06.05, 22:21
                  bo to byla odpowiedz na moj post powyzej (w zeszlorocznej edycji byla koszulka z
                  haslem: "mialam aborcję", co uznalam za cokolwiek niesmaczne, podobnie jak "mam
                  aids"). pakowanie wszystkiego do jednego worka nie jest specjalnie dobrym tropem
                  w promowaniu tolerancji...
                • se.la.vie Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 26.06.05, 22:22
                  Ktoś we wcześniejszym wątku pisał o koszulce z aborcją ,widzę ,że na forum nadal
                  nie można mieć własnego zdania.jestem za prawami moralnymi i religijnymi i nie
                  zamierzam się o to kłócić.
                  • lady Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 26.06.05, 23:02
                    se.la.vie napisała:

                    > Ktoś we wcześniejszym wątku pisał o koszulce z aborcją ,widzę ,że na forum nada
                    > l
                    > nie można mieć własnego zdania.jestem za prawami moralnymi i religijnymi i nie
                    > zamierzam się o to kłócić.

                    A bądź sobie za czym chcesz, dopóki masz świadomość własnego subietywizmu. To Twoje stanowisko, a nie prawda absolutna. Jak każdy pogląd.
                    • Gość: se-la-vie Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.05, 23:10
                      ady napisała:

                      > se.la.vie napisała:
                      >
                      > > Ktoś we wcześniejszym wątku pisał o koszulce z aborcją ,widzę ,że na foru
                      > m nada
                      > > l
                      > > nie można mieć własnego zdania.jestem za prawami moralnymi i religijnymi
                      > i nie
                      > > zamierzam się o to kłócić.
                      >
                      > A bądź sobie za czym chcesz, dopóki masz świadomość własnego subietywizmu. To T
                      > woje stanowisko, a nie prawda absolutna. Jak każdy pogląd.
                      >


                      OCZYWIŚCIE.
                • Gość: anka Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 22:58
                  unikać wartościowania? a niby dlaczego? Czyli wszystko jest cacy, wszystko
                  dozwolone?
                  • lady Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 26.06.05, 23:08
                    Co innego napisać "uważam to za błąd" a co innego "to jest błędem"... Choć oba zdania wartościują, to nie mam nic do pierwszego, a drugie z zasady wzbudza mój sprzeciw. Nie lubię, jak mi ktoś imputuje swój światopogląd.
                    • Gość: se-la-vie Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.05, 23:12
                      lady napisała:

                      > Co innego napisać "uważam to za błąd" a co innego "to jest błędem"... Choć oba
                      > zdania wartościują, to nie mam nic do pierwszego, a drugie z zasady wzbudza mó
                      > j sprzeciw. Nie lubię, jak mi ktoś imputuje swój światopogląd.
                      >


                      Uważam za błąd.Już na samym początku napisałam"Wg.mnie"i dopisałam sygnarurkę żę
                      to była m o j a o p i n i a .Więc nie bijmy się o to,że moge mieć inny pogląd.
                      • lady Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 07:03
                        A czy ja się zabieram do bicia kogokolwiek??? :-)
      • lady Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 26.06.05, 22:09
        A moje poglądy czy sytuacja życiowa sa dla mnie i nie widzę ani jednego powodu, aby je demonstrowac całemu światu. (jedyny napis, jaki mam ochotę nosić, to "PATRZ MI W OCZY" napisane na biuście. Ale jako instrukcje, nie manifest ;-/)
        Choć gdybym miała to zrobić, tekst o Młodzieży Wszychpolskiej byłby zdecydowanym faworytem. :-))
      • Gość: agga Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 22:29
        cudowne "patzrz mi w oczy" zwlaszcza na bluzce z dekoltem;)

        rozmawialam z bratem o koszulce "nie plakalem po Papiezu".Powiedzial,ze nosic
        ja w Polsce to tak jakby w Ameryce zalozyc t-shirt "nie plakalem po 11
        wrzesnia".Mysle,ze odpowiednie porownanie...
        • lady Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 26.06.05, 22:37
          Bardzo dobre. Szczerość za wszelką cenę. Tylko po co? Potrzba zwrócenia na siebie uwagi? Tani chwyt.
        • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 06:20
          masz racje. Mysle, ze czasem trzeba dac sobie spokoj z uporem i podkreslaniem
          wlasnego ja. Czasem sie cos nalezy innym - szacunek (szczegolnie dla smierci).
          Taki (ty)dzien tolerancji dla zalobnikow.
          • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 08:27
            tyle że to hasło nie odnosi sie w żadnym stopniu do osoby opłakiwanego! a
            jedynie do postaw ludzkich.
            • zloty_delfin Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 11:35
              Owszem, odnosi się do postaw ludzkich i jest niesamowicie wręcz zaczepne. "Nie
              płakałem po papieżu" jest dla mnie tak samo nieodpowiednie jak np. "Obecności
              na ekranach TV prezenterów po chemioterapii mówię NIE".
              • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 11:55
                tak samo nieodpowiednie mówisz.. przeanalizuję teraz - specjalnie dla ciebie;) -
                co noszenie obu tych koszulek oznaczałoby.
                'obecności na ekranach(...)' - hasło to wskazuje na to, że dla osoby noszącej
                tą koszulkę widok kogoś, kto przeszedł chorobę psuje humor - postawa dosyć
                małostkowa wg. mnie, bardziej liczy się dla tego kogoś szczegół w wyglądzie
                (łysa głowa) bądź też sam fakt, że osoba w telewizji to nie zawsze okaz
                zdrowia, niż osobiste przeżycia człowieka i jego prawo do życia takiego samego
                jak przed chorobą. naprawdę bzdurne hasło, nic nie wnoszące, na dodatek nie
                odnoszące się od żadnego szerokiego zjawiska.
                'nie płakałem po papieżu' - oznajmia innym, że żałoba narodowa dotyczy
                większości ludzi, ale nie wszystkich. że niekórzy słowo 'narodowa' rozumieją
                opatrznie, jako pewien obowiązek spoczywający na każdym bez mała obywatelu
                polski - on MA płakać po papieżu, a jeśli tego nie robi (bądź przynajmniej się
                z tym nie ukrywa), to jest nie w porządku i jest to brak szacunku.
                hasło to w moim mniemaniu nie musi odnosić się konkretnie do osoby, która nosi
                koszulkę - koszuka ma pokazać, że SĄ ludzie, któzy nie płakali po papieżu,
                obojętnie kto by to miał nie być.
                zauważ, że od hasła które ty podałaś to rózni się diametralnie - zaproponowane
                przez ciebie odnosi się (negatywnie) do pewnych osób, natomiast wszystkie hasła
                z koszulek odnoszą się wyłącznie do osoby noszącej ją.
                • totalna_apokalipsa Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 12:13
                  Dobra, ja płakałam po papiezu, bo choć generalnie KK mam w głębokim powazaniu,
                  to uwazałam i uwazam po dziś dzień, ze Wojtyła, Matka Teresa czy Gandhi to tacy
                  ludzie, którzy trafiają się raz na 100000000 i zanim drugie taki człowiek
                  pojawi sie na swiecie sporo wody w Wiśle upłynie. Niemniej jednak nie płakałam
                  w marszach i na pochodach, bo jakoś nie miałam potrzeby, choć na jednym byłam...

                  Obecnie mam na składzie koszulkę z napisem: Bogusław Kaczyński na prezydenta i
                  ona wyraza w 200% mój swiatopogląd , o którym mogę mówić 5 dni :)))
                • kawusia76 Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 12:14
                  nie znosze tego typu demonstracji , podobnie zresztą jak koszulek z napisem
                  np.jestem słodka. nie lubie dorabiania ideologii do ubrania,nie podoba mi sie
                  koncepcja robienia z siebie plakatu czy tablicy ogłoszeń.mnie sie nie podoba,bo
                  nie musi.jezeli komus to odpowiada niech nosi
                  • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 12:18
                    ja też nie lubię obnoszenia się ze swoimi poglądami, też nie lbuię podobnych
                    koszulek. ale z uwagi na ich wymiar społeczny, gdyby mi ktoś zaproponował, nie
                    miałbym nic przeciwko by taką ponosić:)
                    • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 14:40
                      a po co pokazywac zalobnikom koszulke z napisem " nie plakalem po papiezu'?
                      Chyba tylko po to, zeby pokazac swoje ja, albo jaka super koszulke sie ma.
                      Sadze ze ateista czy wyznawca innej religii nie obosilby sie z takim haslem, bo
                      to po prostu glupie, niedojrzale i zaczepne. I mimo wszystko odnosi sie do
                      osoby oplakiwanego.

                      ps rozmawialam o tym z osobami, ktore w rzeczy samej nie oplakiwaly i
                      oplakiwaly i kazda ze stron ma takie same odczucia. To nie jest temat do
                      obnoszenia sie z postawa innosci.
                      • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 15:22
                        mówiłem ci, by pokazać że takie osoby w ogóle istnieją, bo oglądając przekazy
                        medialne możnaby odnieść wrażenie że takich ludzi w ogóle w polsce nie ma.
                        zapominanie o pluraliźmie światopoglądowym, celowe pomijanie jednej ze stron
                        rodzi postawy takie jak twoja - druga strona chce tą pierwszą tylko
                        zdenerwować; wcale nie chce by fakt, że nie opłakiwała papieża nic nie zmieniał
                        w jej postrzeganiu, tylko chce żałobnikom robić na złość. bezczelna mniejszość
                        narzuca się większośći, która ma rację - tak odbieram twoje wypowiedzi.
                        • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 15:27
                          pewnie tak odbierasz moje wypowiedzi jak ja ten napis. Ja nie bronie
                          mniejszosci wyrazac swoje uczucia, niech one tylko beda sformulowane tak jak
                          nalezy. Chodzi mi o dobor slow, bo ten akurat jest jedynie chwytliwy i autor
                          nie wysilil sie. To tyle niech mnie teraz zjedza motyle...
                          • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 15:33
                            osobliwe życzenie:) niestety, musisz je zrealizować na własną rękę;)
                            dobór słów był prowokujący, bo taki miał być - żadnego kompromisu. jasne, że
                            tym którzy po papieżu płakali w większości się to nie spodoba - ale zauważą,
                            odczują jakieś emocje, choćby negatywne w stosunku do 'prowokatora'. to tak jak
                            z paradą równości - niekórzy się pokrzywią i zdenerwują, ale będą wiedzieć że
                            jednak ktoś miał czelność i na tym nie poprzestanie.
                            :))
                            • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 15:50
                              uhmmm... masz po czesci racje, choc nadal bede sie upierala przy nieszczesliwym
                              doborze slow. Jesli chodzi o homoseksualistow, to jest to kwestia
                              zaakceptowania, ze tacy ludzie tez sa i nie dotyka to heteroseksualnych
                              osobiscie. NAtomiast zaloba, to zaloba. To jest smutek i zal i takie haslo
                              wtedy bardzo rani.
                              • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 15:52
                                a więc jednak ci co nie przeżywają żałoby mają siedzieć ciho? udawać że ich nie
                                ma? bo do tego w rzeczywistosci sprowadza się ten 'szacunek'.
                                chcę żebyś to jasno powiedziała:)
                                • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 15:55
                                  chodzi mi o nieszczesliwy dobor slow. I o to, ze w pewnych przypadkach po
                                  prostu nalezy zachowac szacunek/umiar/ugrysc sie w jezyk *

                                  *niepotrzebne skreslic
                                  • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:08
                                    akurat taki jak powinien być, wyraża w końcu bezpośrednio stan rzeczy odnośnie
                                    osoby noszącej koszulkę. jaki byłby sens jej noszenia, gdyby hasłem było
                                    np. 'tak jakby troszkę mniej odczuwam smutek po odejściu papieża'?
                                    :))
                                    • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:27
                                      ujme to prosto i zwezlowato.
                                      Po pierwsze primo - dla mnie nie jest to temat na koszulke.
                                      Po drugie primo - ciut lakoniczny ten tekst
                                      Po trzecie primo - tiszert wymaga nieskomplikowanego sformulowania i dlatego
                                      niestety ta tematyka odpada
                                      • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:36
                                        a ja ci powiem tak:
                                        to jest t-shirt dla wolności, w zamierzeniu mają się na nim krótko i
                                        lakonicznie pojawiać hasła, których inni nie chcieliby oglądać na koszulkach.
                                        :)
                                        • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:42
                                          zaloba po stracie kogokolwiek nie jest tematem na haslo
                                          • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:45
                                            zależy pod jakim kątem się patrzy. ty ciągle patrzysz pod kątem danej
                                            opłakiwanej osoby, pod kątem tego,ze ludziom było przykro. ja patrzę pod kątem
                                            społecznego ostracyzmu wobec tych, kórzy sie jej nie poddawali. dlatego nie
                                            możemy się dogadać:)
                                            • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:58
                                              pewnie masz racje. Wiesz, ale sa pewen chwile, kiedy ludzie reaguja zbyt
                                              emocjonalnie, np. wtedy gdy straca kogos im bliskiego i zwykle odruchy ludzkie
                                              nakazuja obchodzic ich jak smierdzace jajo a nie jeszcze dlubac kijem..
                                              • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 17:01
                                                widzisz, ty zakłądasz dobre intencje wszystkich żałobników. natomiast ta
                                                koszulka nie powstała znikąd, z czystej prowokacji - spotkałem się, zapewne tak
                                                jak autor koszulki, z wieloma ludźmi których płacz był jedynie na pokaz. to
                                                włąsnie oni pierwsi rzuciliby ci się do gardła za brak dostatecznego
                                                zaangażowanie w opłakiwanie z twojej strony. ta koszulka dużo bardziej
                                                wymierzona jest w dewotów, niż w prawdziwych żałobników - myślę, że ci drudzy
                                                jako tako by to zrozumieli.
                                                • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:05
                                                  ale narwancow nie uleczysz koszulka. To jeszcze woda na ich mlyn. Trzeba unikac
                                                  takich sytuacji a nie je prowokowac, bo takimi haslami glupoty nie wyplenisz.
                                                  • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 17:06
                                                    ha, o to chodzi, by nie dawać im spokoju, by prowokować. po co? odwieczne
                                                    pytanie:) by nie bhło im za dobrze i za ciepło w ich zaścianku.
                                                    :)
                                                    • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:10
                                                      jakby siedzieli w swojej jedynej szarej komorce nie oberwaloby sie niewinnym.
                                                      Powinno sie ich zwabic do jednego miejsca, nie chce napisac ze na madagaskar, i
                                                      nie ruszac, sami wygina.
                                                    • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 17:23
                                                      nawet ja nie jestem taki ostry:)
                                                    • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:33
                                                      bo jak sie czegos nie toleruje to sie obmysla plan jak to zlikwidowac, albo
                                                      umikac a nie pomagac w rozmnazaniu. No to napisalam.
                                • zloty_delfin Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:34
                                  Ci w moim otoczeniu nie siedzieli cicho, kilka razy już o tym pisałam. Pozatym,
                                  pewne oznaki braku żałoby były: kto chciał ten przypinał białą wstążkę, kto nie
                                  chciał ten tego nie robił.

                                  Co innego demonstrowanie swojego zdania w rzeczowych dyskusjach, co innego
                                  zwracanie na siłę uwagi na swą odrębność myślenia- bo to JEST na siłę.
                                  • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:38
                                    nie za bardzo ci ludzie o innych poglądach byli dopuszczani do dyskusji.
                                    wierzę ci, że spotkałaś dużo takich ludzi. ci, z którymi rozmawiałem na ogół
                                    nie spotkali ani jednego.
                  • totalna_apokalipsa Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 12:26
                    No i co? Komuś moze sie nie podobać but typu glan i już stwierdzi, że ten , co
                    go nosi, ma ideologię ćpuna i anarchisty. Także napis to napis, a nie
                    ideologia. Mój Kaczyński nie ma nic wspólnego z Kaczyńskim jako
                    prezydentem,wyraża raczej coś w stylu ieału utopijnego .
                • zloty_delfin Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 12:31
                  blinski napisał:

                  > 'nie płakałem po papieżu' - oznajmia innym, że żałoba narodowa dotyczy
                  > większości ludzi, ale nie wszystkich. że niekórzy słowo 'narodowa' rozumieją
                  > opatrznie, jako pewien obowiązek spoczywający na każdym bez mała obywatelu
                  > polski - on MA płakać po papieżu, a jeśli tego nie robi (bądź przynajmniej
                  się
                  > z tym nie ukrywa), to jest nie w porządku i jest to brak szacunku.
                  > hasło to w moim mniewmaniu nie musi odnosić się konkretnie do osoby, która
                  nosi
                  > koszulkę - koszuka ma pokazać, że SĄ ludzie, któzy nie płakali po papieżu,
                  > obojętnie kto by to miał nie być.

                  Wiesz co, zapewne nie wszyscy, ale chyba większość z tych, po których śmierć
                  Papieża spłynęła jak po kaczce, nie ukrywali swoich negatywnych odczuć dla
                  tego, co miało miejsce w dniach 1-8 kwietnia. Modlitwa w ciszy kościołów dla
                  nich była "histerią", w dniu pogrzebu zapanował "marazm, bo wszystko było
                  pozamykane", a cała żałoba to "przerost formy nad treścią". Ten kto chciał już
                  to zademonstrował (ktoś tu napisał, że miał to ochotę wykrzyczeć na cały
                  świat). Obnoszenie się z takim hasłem to dla mnie demonstrowanie swojej
                  oryginalności na siłę, bo przecież "myślę inaczej, jakiż lepszy jestem od tego
                  stada baranów". Niech każdy ubiera się w to co chce i promuje hasła jakie chce,
                  w końcu mamy konstytucyjnie zagwarantowaną wolność do własnej opinii. A moja
                  opinia jest taka, że to hasło jest głupie. Bez obaw, na pewno nie sprawię sobie
                  koszulki z napisem "płakałam po papieżu", moje odczucia zachowam dla siebie.
                  • sigrun Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 13:04
                    A ja buntuję się ustawicznie przeciwko wszelkim formom buntu na siłę. I tu
                    niestety akcja T-shirtów na wolnośći tak bardzo chce przełamać wszelkie
                    schematy, iż sama pada własną ofiarą stając się właśnie inną formą nietolerancji
                    - demagogią dla trendnych jednostek.
                    Dlatego z dziką przyjemnością założyłabym na spotkania towarzyskie następujące
                    hasła: "Nie mam okresu - łykam sztuczny progesteron", "Jestem hetero. No i co z
                    tego?", "Zaszłam w ciążę i urodziłam, bo chciałam, a nie dlatego, że tak wyszło".
                    Na spotkania zawodowe: "Nie muszę być ekscentrykiem, bo jestem plastykiem,
                    ponieważ jestem plastykiem, bo jestem ekscentrykiem", "Mam AGORAfobię", "Nie
                    zawsze grafik = frajer", a z tyłu: "Umowom o dzieło za pełnoetatową pracę mówimy
                    stanowcze NIE!", etc.
                    • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 14:52
                      "Zaszłam w ciążę i urodziłam, bo chciałam, a nie dlatego, że tak wyszło
                      > ".
                      takiego tiszerta powinnam zakladac na spotkania z moimi, niektorymi
                      (juz) "kolezankami".
                      • sigrun Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 15:04
                        A co! Na złość tym wszystkim karierowiczom, którzy ustawicznie próbują przekonać
                        mnie i Męża, że zostając rodzicami popełniliśmy karygodne zawodowo-towarzyskie
                        faux pas.
                        • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 15:18
                          o to to!
                    • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 15:14
                      jeśłi jesteś z grubsza rzecz biorąc otoczona przez ludzi, którzy:
                      - są homo i cię nie rozumieją, lub są hetero i też nie rozumieją że jesteś
                      hetero
                      - ich dzieci to wyniki wpadek, bądź też nie mają dzieci i uważają że ich
                      posiadanie to głupota
                      - są ekscentrykami
                      - wmuszają w ciebie czytanie gazety wyborczej lub tygodnika powszechnego, a jak
                      nie chcesz to mają cię za głupią i bezwartościową

                      to noszenie takich koszulek miałoby sens. zauważ jednak, że przeciętni polacy,
                      któży nas otaczają trochę się od wymienionych typów różnią.
                  • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 15:18
                    o, jak bardzo się mylisz. powiedzieć szczerze, że się miało dość tej całej
                    żałoby w mediach i nie uważa się tego w najmniejszym stopniu za wyraz szacunku -
                    podobnie jak opłakiwania, miało odwagę powiedziec maleńki procencik tych,
                    którzy w duszy tak właśnie myśleli.
                    no cóż, jak długo demonstrowanie odmiennego zdania będzie uznawane
                    za 'oryginalność na siłę', tak długo takie akcje jak ta koszulkowa będą
                    potrzebne.
                    :)
                    • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 15:22
                      media zrobily z tego reality show i nie myl tego z zaloba. Mozna miec koszulke
                      z napisem "mam dosc ogladania relacji z pogrzebu w tv" To by bylo adekwatne do
                      tego o czym piszesz. A tak? rani sie uczucia zalobnikow i jest to wykorzystanie
                      chwytliwego acz drazliwego tematu aby "(wy)silic sie na oryginalnosc"
                      • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 15:24
                        jak to 'rani uczucia żałobników'? to, że ktoś nie robił tego co oni ich rani?
                        to nie jest przypadkiem trochę bezczelna postawa?
                        • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 15:30
                          tak, rani sie uczucia zalobnikow. Czy jak jest pogrzeb na cmentarzu to
                          przechodzisz obok glosno dyskutujac? Chyba nie. W ciszy starasz sie jak
                          najszybciej oddalic, tak przynajmniej mi-sie wydaje. I nie pisz, ze to nie ma
                          nic wspolnego, bo ma jedynie rozmiar zjawiska jest nieco inny.
                          • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 15:37
                            oczywisćie że niama nic wspólnego:)
                            a dlaczego? a dlatego, że na pogrzeb iść nikt cię nie zmusza. nie płaczesz po
                            zmarłym? idziesz sobie do pubu, klubu czy gdziekolwiek i zapominasz o tym.
                            nie płączesz po papieżu? o nie kochany, nigdzie isę wyrwiesz, by o tym
                            zapomnieć, szczerze o swoich odczuciach powiesz tylko najbliższym (czasem
                            nikomu), bo następnego dnia ludzie nie wiadomo dlaczego zaczną cię unikać.
                            czy przy tym myśl na widok takiej koszulki 'co za chamstwo!' w ogóle coś
                            znaczy? bo nie sądzę, żeby kogoś obraziło to na tyle by pamiętał o widoku
                            takiej koszulki przez więcej niż pół dnia, na dodatek podzieli się swoim
                            oburzeniem ze znajomymi, razem powyklinają i zasną w spokoju z poczuciem
                            słuszności swoich myśli.
                            • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 15:53
                              > oczywisćie że niama nic wspólnego:)
                              > a dlaczego? a dlatego, że na pogrzeb iść nikt cię nie zmusza. nie płaczesz po
                              > zmarłym? idziesz sobie do pubu, klubu czy gdziekolwiek i zapominasz o tym.

                              a nigdy Ci sie nie zdarzylo byc na cmentarzu i przypadkiem przechodzic obok
                              pogrzebu i zalobnikow?
                              bo o to mi w tym porownaniu chodzilo..

                              co do reszty Twojego postu. Sa ludzie i dewoci i znaku rownosci miedzy nimi nie
                              stawiaj.
                              • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:06
                                hm, dla mnie ci, których ta koszulka w jakiś sposób by urażała to właśnie
                                dewoci.. ponieważ czują się dotknięci osobiście czyimś własnym poglądem -
                                nieważne że w sposób niedelikatny wyrażonym - dotyka ich to, że ktoś nie trzyma
                                sie grupy. rozumiem, gdyby na koszulce widnaił napis 'NIE dla żałoby po
                                papieżu' - o, to już zupełnie co innego.
                                gdybym przypadkowo przechodził koło pogrzebu, to pewnie - gdybym umiał - bym
                                się przeżegnał.
                                • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:12
                                  "nie trzymanie sie grupy" wielu moich znajomych wyrazalo po prostu nie
                                  rozmawianiem na ten temat, nie chodzeniem na msze, unikaniem spotkan ulicznych
                                  itp. Starali sie zachowac szacunek dla smutku innych. POwtarzam sie. Takie mam
                                  zdanie choc do gorliwych katolikow nie naleze.
                                  • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:19
                                    oni woleli być cicho, nie wszystkim taki stan rzeczy odpowiada; zapominając o
                                    tym, nie liczysz się z innymi, co z tego że z mniejszością.
                                    • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:29
                                      jesli nie dopowiada to sa niekulturalni (co za slowo) bo "krzyczec" wsrod
                                      zalobnikow po prostu nie wypada. I powtoirze na zas:
                                      nie wypada nie wypada nie wypada nie wypadanie wypada nie wypada nie wypada ie
                                      wypada nie wypada
                                      i nie jest to brak tolerancji
                                      WG MNIE - zeby nie bylo...
                                      kropka
                                      • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:39
                                        a wg. mnie jest. również kropka:)
                    • zloty_delfin Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:21
                      blinski napisał:

                      > o, jak bardzo się mylisz.

                      jeszcze dodaj "prawda jest taka", jak mówią wszyscy, którzy uważają że mają
                      monopol na prawdę

                      >powiedzieć szczerze, że się miało dość tej całej
                      > żałoby w mediach i nie uważa się tego w najmniejszym stopniu za wyraz
                      szacunku
                      > -
                      > podobnie jak opłakiwania, miało odwagę powiedziec maleńki procencik tych,
                      > którzy w duszy tak właśnie myśleli.

                      Może w Twoim otoczeniu, ale nie w moim. Już powyżej wspomniałam, że w papieskim
                      mieście Kraków spotkałam wiele (nie wiem dokładnie ilu, ale brak mi palców u
                      rąk i nóg, żeby ich wszystkich policzyć, dodam, że mam kompletną ich ilość)
                      osób, które patrzyły z niesmakiem na to się działo po śmierci
                      JPII: "histeria", "marazm", "przerost formy nad treścią". Zgadzam się z Tobą,
                      że na pewno nie byli to wszyscy, którzy tak postrzegali sprawę, ale ci, którzy
                      nie przyznali się do tego, tym bardziej nie założa koszulki z podobnym napisem.
                      Zresztą poczytaj sobie wypowiedzi na różnych forach GW z tamtego okresu, mnie
                      osobiście uderzyło jak wielu ludzi miało pretensję o to co się działo, o
                      pozamykane galerie handlowe, kina, teatry.

                      > no cóż, jak długo demonstrowanie odmiennego zdania będzie uznawane
                      > za 'oryginalność na siłę', tak długo takie akcje jak ta koszulkowa będą
                      > potrzebne.
                      > :)

                      Tak właśnie uważam: "oryginalność na siłę" i uważanie się za lepszego, bo
                      kontrowersyjnego.
                      Moja interpretacja tego napisu jest taka: "Nie płakałem po papieżu=nie było mi
                      ani trochę go żal z powodu jego cierpienia= nie żałuję, że już go nie ma, bo
                      niby dlaczego miałbym go żałować=nie uznawałem go za nikogo
                      znaczącego=kontestuję to co wyprawia większość=jestem oryginalny! Hurra!".
                      Dodam, że przez opłakiwanie nie rozumiem tylko zewnętrznych łez. Ale popraw
                      mnie, jeżeli ta interpretacja jest mylna- chociaż Twoim zdaniem na pewno jest,
                      bo przecież "bardzo się mylę".
                      Uważam, że są pewne priorytety, które należy szanować, a cześć pamięci osoby
                      zmarłej jest wręcz prawnie chronionym dobrem osobistym.
                      >
                      >
                      • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:33
                        > jeszcze dodaj "prawda jest taka", jak mówią wszyscy, którzy uważają że mają
                        > monopol na prawdę
                        > Może w Twoim otoczeniu, ale nie w moim. Już powyżej wspomniałam, że w
                        papieskim
                        >
                        > mieście Kraków spotkałam wiele (nie wiem dokładnie ilu, ale brak mi palców u
                        > rąk i nóg, żeby ich wszystkich policzyć, dodam, że mam kompletną ich ilość)
                        > osób, które patrzyły z niesmakiem na to się działo po śmierci
                        > JPII: "histeria", "marazm", "przerost formy nad treścią". Zgadzam się z Tobą,
                        > że na pewno nie byli to wszyscy, którzy tak postrzegali sprawę, ale ci,
                        którzy
                        > nie przyznali się do tego, tym bardziej nie założa koszulki z podobnym
                        napisem.
                        > Zresztą poczytaj sobie wypowiedzi na różnych forach GW z tamtego okresu, mnie
                        > osobiście uderzyło jak wielu ludzi miało pretensję o to co się działo, o
                        > pozamykane galerie handlowe, kina, teatry.


                        nie ma co się specjalnie nad tym rozwodzić. wiesz chyba, jak w naszym kraju
                        takie sprawy są traktowane - chociażby po sobie, kiedy oburzasz się że ktoś
                        mógł mieć dość międlenia w kółko tego samego w telewizji, nie mogąc zrozumieć
                        że został np. wychowany w laickiej rodzinie. możesz się po prostu domyślić, jak
                        wiele osób siedziało cicho, bo bało się społecznej degradacji i oburzenia w
                        związku z własnymi odczuciami. poza tym ty mieszkasz w krakowie, dużym mieście -
                        a to nie wszędzie wygląda tak jak tam.


                        > Tak właśnie uważam: "oryginalność na siłę" i uważanie się za lepszego, bo
                        > kontrowersyjnego.
                        > Moja interpretacja tego napisu jest taka: "Nie płakałem po papieżu=nie było
                        mi
                        > ani trochę go żal z powodu jego cierpienia= nie żałuję, że już go nie ma, bo
                        > niby dlaczego miałbym go żałować=nie uznawałem go za nikogo
                        > znaczącego=kontestuję to co wyprawia większość=jestem oryginalny! Hurra!".
                        > Dodam, że przez opłakiwanie nie rozumiem tylko zewnętrznych łez. Ale popraw
                        > mnie, jeżeli ta interpretacja jest mylna- chociaż Twoim zdaniem na pewno
                        jest,
                        > bo przecież "bardzo się mylę".

                        nie, oczywiście - taka interpretacja tż jest mozliwa, ale masz bardzo dużó złej
                        woli by każdego kto myśli inaczej kwalifikować jako niedowartościowanego
                        debila. powiem ci jak to wyglądałoby w moim przypadku, gdybym nabył koszulkę:
                        'nie plakałem po papieżu = mimo to że szanowałem go jako człowieka, jego śmierć
                        nie wzbudziła we mnie emocji takich, by wycisnąć łzy; można było odnieść
                        wrażenie, że tacy jak ja nie istnieją = siedzieli cicho, bądź też udawali
                        emocje = trzeba przypomnieć, że tacy ludzie są, dla czystej sprawiedliwości
                        społecznej'.
                        o. ;)
                        • zloty_delfin Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:37
                          Ojejej, nie odniosłeś się do dobra osobistego....
                          • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:40
                            myślę, że to powinno być oczywiste:)
                        • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:40
                          > wiele osób siedziało cicho, bo bało się społecznej degradacji i oburzenia w
                          > związku z własnymi odczuciami

                          ojej, a ja myslalam, ze siedzieli cicho, bo ich to nie interesowalo albo
                          dlatego, ze umarl czlowiek i szacunek zmarlemu sie nalezy
                          • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:46
                            to zapewne też.
                            • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:48
                              a nie napisales, bo Twoja wypowiedz mniej by wtedy wyrazala TWoja postawe "TAK
                              dla koszulki o papiezu"?
                              • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:50
                                nie, bo po rpostu o takich przypadkach w ogóle nie było mowy, ich się koszulka
                                nie tyczy.
                                • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:53
                                  ale oni tez "NIe plakali po PAiezu"
                                  • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:58
                                    to ich sprawa, niektórzy mają całe społeczeństwo w pupie i nie obchodzi ich, co
                                    isę w koło dzieje; a niektórych przeciwnie.
                                    :)
                                    • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:59
                                      kiedys pisalo sie manifesty a teraz chodzi w koszulkach i zaczepia starsze
                                      panie w nakryciach glowy ,)
                                      • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 17:03
                                        zawsze coś:)
                                        choc mylsę, że zanim zdążyłbym taką panią w ogóle zauważyć, już dostałbym z
                                        beretu przez kark:)
                                        • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:06
                                          to moze haslo "wolnosc dla beretow" a papieza zostawic w swietym spokoju. Hę?
                                          • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 17:07
                                            gdy się zrozumie o co w tym naprawdę chodzi i po co to jest, to nawet papież
                                            nie przeszkadza.
                                            :)
                                            • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:11
                                              ale on juz na prawde nikomu nie zaszkodzi, to po co go prowokowac do
                                              przewracania w grobie?
                                              • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 17:15
                                                komu papiez miałby zaszkodzić? zrobił bardzo dużó dla kościoła, myłśę też że
                                                akcję koszulkową sam by poparł:)
                                                • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:17
                                                  pewnie tak. Z tym zaszkodzeniem, to tylko dlatego, ze niepotrzebnie sie
                                                  wykorzystuje jego dobre imie w momencie, kiedy tak na prawde nie o niego
                                                  chodzi. I w tym oto miejscu wracamy do okresu, kiedy to mialam na mysli
                                                  nieodpowiedni napis na koszulce.
                        • zloty_delfin Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:42
                          > wiesz chyba, jak w naszym kraju
                          > takie sprawy są traktowane - chociażby po sobie, kiedy oburzasz się że ktoś
                          > mógł mieć dość międlenia w kółko tego samego w telewizji, nie mogąc zrozumieć
                          > że został np. wychowany w laickiej rodzinie.

                          Ja sama jestem z laickiej rodziny! Wbrew temu co myślisz nie jestem od beretów,
                          po prostu uważam że Ten Człowiek był kimś wielkim, zrobił dla naszego kraju
                          wiele, chociażby przez to, że zaszedł wyżej niż jakikolwiek Polak. I o tym po
                          prostu nie należy zapominać.
                          • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:46
                            no brawo, bo ja uważam dokładnie tak samo!
                            :))
                            • zloty_delfin Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:54
                              blinski napisał:

                              > no brawo, bo ja uważam dokładnie tak samo!
                              > :))

                              To potwierdza moje przypuszczenie, że w każdej dyskusji da się osiągnąć jakąś
                              płaszczyznę porozumienia :)
                              • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:58
                                ze mną na pewno;)
                      • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:35
                        > Uważam, że są pewne priorytety, które należy szanować, a cześć pamięci osoby
                        > zmarłej jest wręcz prawnie chronionym dobrem osobistym.

                        a więc nie płakanie po pewnych osobach zmarłych powinno podchodzić pod paragraf?
                        • zloty_delfin Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:44
                          Broń Boże nie, ale szacunek dla innych z tego powodu, że płaczą jak najbardziej
                          tak. A hasło zaczepne jest i basta.
                          • zloty_delfin Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:56
                            Przepraszam, nie "powinno podchodzić", "ale podchodzi". Nie ja to wymyśliłam:)
                        • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:46
                          a po co mieszac w to prawnikow? Umowmy sie, ze byl to czas dla osob
                          opl;akujacych papieza. Zalujesz im? Czy trzeba im jeszcze dodatkowo sprawiac
                          przykrosc? Czy trzeba byc jak nastolatek, ktory musi zrobic na zlosc statym?
                          Czy az tak wazne jest to ze dla niektorych papiez nie byl wart zaloby, ze az
                          trzeba to nosic na koszulce? Czy doroslosc i tolerancja dla zaloby nie jest juz
                          wartoscia?
                          • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:48
                            tolerancja - oczywiście, ale w tym wypadku była wmuszona na siłę. na to zwraca
                            uwagę koszulka.
                            • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:49
                              źle się wyraziłem - przecięz to nie za wiele ma wspólnego z tolerancją w ogóle!
                              bo niby w jaki sposób ta koszulka świadczy o jej braku?
                              • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:51
                                koszulka swiadczy o braku tolerancji dla zaloby
                                • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:52
                                  a ze padlo na papieza, coz, na kogos musialo
                                • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:52
                                  co za bzdura! jak można być nietolerancyjnym dla czegoś, co jest ci siłą
                                  wmuszone? zastanów się o czym mówisz.
                                  • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:53
                                    tak malo odporny jestes na "owczy ped"?
                                    • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:56
                                      jestem dosyć odporny, choć przyznaję, czasem zdarza mi się w pewnym stopniu
                                      poddawać.. jak każdemu chyba. tylę że ja nie traktuję jak debili tych, którzy
                                      się temu nie poddają (oczywiscie nie sugeruję że wasza postawa to wyłacznie
                                      wynik poddawania się pędowi)
                                      • zloty_delfin Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 17:00
                                        Skąd Ci się wzięli ci debile???!!! Czy któraś z nas nazwała tak tych, którzy
                                        kwietniową żałobę mieli gdzieś? Za to ja zostałam obdarzona jeszcze lepszymi
                                        wyzwiskami... No ale to pewnie przez tę moją "złą wolę".
                                        • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 17:05
                                          no, grupa osób którzy jak głupki cieszą się ze swojej wyjątkowości
                                          robiąc 'hurra!' to według mnie debile:)
                                          • zloty_delfin Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 17:14
                                            Aha... Jakoś ten opis nie podchodzi pod moją definicję debila. Za to
                                            prowokatora tak.
                                            • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 17:16
                                              prowokatora-debila:)
                                      • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:01
                                        debilem nikogo nie nazwalam. Pokusilam sie jedynie o fakt iz to glupota
                                        manifestowac sie z taka postawa raniac prawo do smutku innym. Ach i jeszcze
                                        napisalam, ze autor nie wysilil sie jezykowo.
                            • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:50
                              ktos za reke ciagnal Cie do kosciola? Ach wiem, to chodzi o to reality show w
                              tv? Ja nie czulam, ze MUSZE tolerowac to co sie dzieje, ale nie mialam tez z
                              tego powodu klaustrofobii.
                              • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:53
                                wiele osób było oburzonych tak jak wy, kiedy powiedziałem że nie płąkałem po
                                papieżu. gdybym mówiąc to stał na ulicy koło jakichś ludzi, to pewnie też
                                usłyszałbym jakieś jednoznaczne komentarze.
                                • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:55
                                  i co? korona by Ci z glowy nie spadla chyba. Nie myl wiernosci swoim pogladom
                                  ze zwyklym szacunkiem dla pewnych uczuc.
                                  • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 17:09
                                    spadla. chcę, by inni liczyli się z tym, że nie myślę tak jak oni.
                                    to 'niewychylanctwo' zaczyna mnie drażnić, powiem ci prawdę.
                                    • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:13
                                      wychylilam sie wtedy jak moje "przyjaciolki" krytykowaly fakt iz wyszlam za
                                      maz, zaszlam w ciaze i jestem teraz cytuje:"kura domowa". To bylo ponizej
                                      poziomu. Tak samo jak ponizej poziomu jest przeszkadzanie zalobnikom w ich
                                      smutku i z tego powodu wlasnie sie wychylilam. Tzrymam sie mocno - nie wypadne.
                                    • Gość: zuzu Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 17:13
                                      ależ nikt przecież nie nakazuje Ci razem z tłumem uderzyć w płacz - chodzi o to
                                      by obok tego tłumu przejść w ciszy i z szacunkiem dla czyichś emocji.
                                      • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:15
                                        juz to pisalam, ale sie nie udalo...
                                        • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 17:23
                                          bo cały czas mieszacie tu szacunek, który absolutnie nie ma z tym nic
                                          wspólnego. jeślii ktoś widzi tu z nim problem, po prostu nie rozumie o co tu
                                          chodiz.
                                          • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:29
                                            chodzi o to ze zalobe po papiezu sprowadza sie do napisu na koszulce. Czy tak
                                            jest w istocie, czy tez nie, tak odbierany jest ten napis o czym swiadcza posty
                                            na tym forum, pod artukulem o akcji i dodam jeszcze od siebie wypowiedzi moich
                                            znajomych. Jest to szarganie prawa zalobnikow do smutku. Kulturalny czlowiek
                                            siedzi wtedy cicho bo ma w nosie zmarlego. Chyba ze chce sprawic przykrosc
                                            zalobnikom ale na to napis nie wskazuje.
                                            • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 17:46
                                              już to wcześniej napisałem - jeśli taka koszulka sprawia im przykrość, to jest
                                              z nimi coś nie w porżadku, podonie ja z tymi którym przykrość sprawia widok
                                              dwóch całujących się facetów. znaczy przykrość na tyle dużą, by domagać się
                                              usunięcia im tego widoku sprzed oczu.
                                              • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:52
                                                nie ma "podobnie" faceci nie rania moich uczuc bo mnie nie dotycza. Moga
                                                jedynie znismaczyc estetycznie (mnie to nie dotyczy). NAtomiast bol po stracie
                                                kogos jest dotkliwy i godzenie w niego sprawia przykrosc. Takie drobne niuanse
                                                a tyle znacza. Mysle, ze niepotrzebnie klocimy sie w imieniu innych, ktorzy i
                                                tak zalatwia to wyzwiskami na ulicy. Koncze, bo maluszek chce spac.
                                      • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 17:20
                                        przecież ja tak robiłem, nie mam nic przeciwko temu. tyle że ta koszulka nie
                                        bije w niczyje emocje, a jeśli bije - to jego problem, najkrócej rzecz biorąc.
                                        naprawdę nie widzisz w tym bezczelności? żałobnicy mają prawo do wygłaszania
                                        publicznie swoich odczuć, jest to nawet mile widziane. ale to za mało - oni nie
                                        chcą widzieć, że ktokolwiek się wyłamuje, że jest druga strona medalu.
                                        natomiast ci, kórzy nie płąkali po papieżu, po prostu chcą mieć prawo do
                                        stwierdzenia tego faktu. nie widzisz dysonansu?
                                        • zloty_delfin Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 17:28
                                          Wiesz, naprawdę nie lubię się powtarzać, ale CO INNEGO WYRAŻAĆ SWOJE ZDANIE W
                                          DYSKUSJACH na ten temat, co innego się z tym zdaniem obnosić po ulicach. Jak
                                          napisałam, ja koszulki z napisem "płakałam po papieżu" nosić nie będę.
                                        • Gość: zuzu Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 17:29
                                          dla swojego komfortu psychicznego - załóż tą koszulkę. Widzę, że masz silną
                                          potrzebę pokazania żałobnikom, którzy powodują u Ciebie stres swoim lamentem,
                                          że nie jesteś z nimi. Bezczelni żałobnicy - zajęli czas antenowy w TV, przez
                                          nich pozamykano puby i kina. O zgrozo - na cały tydzień!!!!!!!! Pokaż tą drugą
                                          stronę medalu.
                                          • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 17:49
                                            no, było tego zdecydowanie za dużo. swoim lamentem nie powodują żadnego stresu,
                                            albo nie rozumiesz co piszę albo chcesz mnie sprowokować:)
                                            gdyby się dało normalnie porozmawiać o tym, co sądzą tak naprawę o tej sprawie
                                            ci, którzy po papieżu nie płakali, może nie pisałybyście takich głupot.
                                            • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:54
                                              może nie pisałybyście takich głupot

                                              mnie to trez dotyczy i nie czuje bynajmniej, ze moje stanowisko wyrazam piszac
                                              glupoty. To moje stanowisko i mam prawo do przesiadywania na nim tak dlugo, jak
                                              mi sie podoba!
                                              • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:55
                                                > mnie to trez dotyczy = Twoja wypowiedz mnie dotyczy
                                              • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 18:07
                                                sory.. miałem na myłśi głupoty, jakie wygadujecie o intencjach ludzi noszących
                                                koszulki czy w ogóle nie opłakujących papieża.
                                            • zloty_delfin Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 18:06
                                              Nie pisałybyście takich głupot. Tia...
                                              Jednak to prawda, że ci, którzy najgłośniej krzyczą o tolerancji (vide
                                              blinski), sami tolerancyjni nie są (vide blinski).
                                              • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 18:09
                                                ależ ja jestem nietolerancyjny, najchętniej takie złote delfiny bym zamknał w
                                                domu i kazał milczeć:)
                                                chyba jednak tak nie myslę.
                          • zloty_delfin Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 16:49
                            Stina, pięknie to ujęłaś, dokładnie to samo miałam na myśli, tylko nie byłam w
                            stanie ująć tego w słowa. Może to ta moja zła wola.....?
                    • jaleo W samo sedno! 27.06.05, 19:08
                      blinski napisał:

                      > no cóż, jak długo demonstrowanie odmiennego zdania będzie uznawane
                      > za 'oryginalność na siłę', tak długo takie akcje jak ta koszulkowa będą
                      > potrzebne.
                      > :)

                      Nic dodac, nic ujac.

                      Juz sam fakt, ze cos takiego jak "mam dwoch tatusiow" jest w Polsce na tyle
                      taboo, ze napisane na koszulce robi wrazenie, swiadczy dobitnie, ze takie
                      koszulki sa potrzebne. Chociazby dla zainicjowania dyskusjii, opoznionych o
                      jakies 20 lat!!
      • Gość: znakzapytnia Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 18:24
        bardzo fajna akcja!...mogłabym nosić MAM DWÓCH TATUSIÓW i teściowi też by sie to
        chyba? podobało :)
        • zloty_delfin Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 21:34
          Istotnie, zmęczyła mnie ta dyskusja o niepłakaniu. Przekonaliście mnie, moi
          drodzy: wprawdzie nie wypowiedział się nikt, kto sam opłakiwałby papieża i
          jednocześnie popierał hasło "nie płakałem..." w imię samej tolerancji i -jak
          padło powyżej- sprawiedliwości społecznej, ale co tam, niech żyje tolerancja!

          A oto moje propozycje:

          1. Byłem przeciwny Różowej/Pomarańczowej/ Tulipanowej Rewolucji;
          2. Popierałem Janukowycza;
          3. Nie wspomagałem ofiar tsunami;
          4. Żądam uwolnienia Saddama;
          5. Szanuję Giertychów i słuchaczy Radia Maryja;
          6. Uważam La Parissienne za najbardziej kulturalną internautkę;
          • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 27.06.05, 21:57
            delfinku, bo w polsce nie ma tradycji NOWOCZESNEJ tolerancji. nowoczesnej,
            czyli nie tej kultywowanej sprzed wojnia - która wyrażała się mniej więcej
            tak: 'tolerujemy inność, pod warunkiem że nam nie podskakuje'. u nas jest
            cięzkim do pomyslenia, że mimo iż ma się zupełnie odmienne poglądy, bezkarnie
            mozna pozwalać - i jeszcze popierać! - obnoszenie się z nimi przez innych.
            u nas brak sprzeciwu dla inności czy chociażby odrębnego zdania oznacza od razu
            popieranie go. lata miną, zanim to się u nas zmieni, ale kiedyś trzeba zacząć,
            chociażby i od terapii szokowej (choć koszulkę o papięzu wcale za szokującą nie
            uważam).
            twoje propozycje przyjąłbym bez mrugnięcia okiem, mimo że w większości
            głupawe:)
            • zloty_delfin Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 28.06.05, 08:57
              Dokładnie, głupawe, zgodnie z zamierzeniem autorki :-) Tak samo jak to o
              niepłakaniu
              • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 28.06.05, 09:41
                pozawolę się nie zgodzić, ale nie będę tłumaczył po raz 100-ny:)
            • zloty_delfin Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 28.06.05, 09:11
              Wiesz, właśnie z powodu nieumiejętności zaakceptowania wszystkiego co się wokół
              mnie dzieje, wszystkich haseł, jakie słyszę, nie jestem w stanie powiedzieć o
              sobie, że jestem tolerancyjna.
              Ale o Tobie, poprawny blinski, też tego nie powiem- czy Ty sam tolerowałeś
              kwietniową żałobę? Nie, przecież została Ci narzucona, ach, za dużo lamentu,
              ach spadła Ci z głowy korona, gdy rzucili się na Ciebie, że nie płaczesz.

              Parę lat temu, przed któraś pielgrzymką Papieża do Polski jeden gośc obnosił
              się po szkole z napisem: "Pielgrzymce papieża mówię nie"- jak twierdził, chciał
              zwrócić na siebie uwagę. Stąd moje uwagi o oryginalności za wszelką cenę. Jakoś
              bowiem znajduję nawiązanie między tymi hasłami.

              Życzę miłego dnia- Wszystkim, również tym, postępowym, prawdziwie
              tolerancyjnym, którzy po Papieżu nie płakali a teraz z pogardą czytają moje
              wywody :-)
              • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 28.06.05, 09:36
                > Ale o Tobie, poprawny blinski, też tego nie powiem- czy Ty sam tolerowałeś
                > kwietniową żałobę? Nie, przecież została Ci narzucona, ach, za dużo lamentu,
                > ach spadła Ci z głowy korona, gdy rzucili się na Ciebie, że nie płaczesz.


                przecież ci mówię,że nie da się nie tolerować czegoś co jest narzucone,
                musiałbym się udać do jakieś puszczy i zakopać się w norze:)
                poza tym żartujesz chyba - sam bardzo ceniłem jpII i żałoba była potrzebna, co
                do tego nie ma wątpliwośći; umiem zrozumieć odczucia innych ludzi (niechęć do
                kogoś noszącego wspominana koszulkę też rozumiem, żeby nie było:)
                chodzi jedynie o zachowania innych ludzi i ich poglądy w stosunku do osób,
                które tego nie przeżywały, tłumaczę to od początku, ale ty wciąż nie możesz
                tego pojąć:)
                po prostu nie chce ci się wczuć w sytuację ludzi, którzy po papieżu nie płakali
                i chcięli przejść już nad tym do porządku dziennego. bagatelizujesz to,
                śmiesznym ci się wydaje że mogą mieć jakiekolwiek pretensje. to wyobraź sobie,
                że żyjemy w kraju w 90-patu procentach ateistycznym, i to chorobliwie. umiera
                papież, którego bardzo cenisz, chcesz o tym opowiedzieć najbliższym - ale
                musisz się za każdym razem zastanawiać, czy się na ciebie nie obrażą albo
                odwrócą, bo czcisz jakiegoś głupiego papieża i się z tym obnosisz. radzą ci z
                pogardą - lepiej siedź cicho, bo to wstyd. czy pomyślałabyś w takiej
                sytaucji 'kurczę, chyba mają rację, papież wcale nie był taki ważny, może
                lepiej będę cicho'?
                • zloty_delfin Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 28.06.05, 09:56
                  Ależ ja rozmawiałam z ogromną ilością ludzi, którzy po Papieżu nie płakali, to
                  też pisałam 100 razy! I CO INNEGO RZECZOWA DYSKUSJA, CO INNEGO OBNOSZENIE SIĘ Z
                  ZE SWOIM ZDANIEM, no dobra, chyba że chodzi o to by tę dyskusję sprowokować, a
                  o to chodzi, przyznaję. Ale ktoś, kto się ukrywał ze swoim brakiem żalu, chyba
                  tym bardziej nie wyjdzie w takim ubranku na ulicę. A jeżeli spotkam obnoszących
                  się z tym hasłem moich dawnych rozmówców, uznam to za tendencyjne, taka jestem.
                  • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 28.06.05, 10:13
                    za to, że taka jesteś możesz winić tylko siebie:)
                    obnoszenie się ze swoim zdaniem czasem ma głebszy sens, ale on po prostu do
                    ciebie nie trafia;)
                    • zloty_delfin Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 28.06.05, 10:27
                      Nie winię za to siebie, nie jest mi z tym źle! Tendencyjne to bedzie, bo po
                      prostu po raz kolejny, do znudzenia, byle zaczepnie. W ogóle nie rozumiem po co
                      to wszystko odgrzewać 3 m-ce post factum. A Ty sam robisz się coraz bardziej
                      zaczepny, tolerancji dla mnie na pewno w Tobie nie ma.
                      Że to hasło razi uczucia, tych, którzy w żałobie brali czynny udział? To coś z
                      nimi nie tak! Kochany, na pewno nie wypowiadasz się z pozycji bezstronnego
                      obserwatora, więc Twoje zdanie miarodajne dla mnie nie jest, podobnie jak moje
                      dla Ciebie, więc może dajmy sobie spokój. I nie mów, że taki tolerancyjny
                      jesteś, bo sobie pochlebiasz, święcie przeswiadczony o jedynej słuszności
                      własnego zdania.
                      Zakładaj tę koszulke i kłuj w oczy biednym, nieoświeconym, nietolerancyjnym
                      żałobnikom. We mnie osobiście wygasiłeś wszystkie emocje, może o to chodziło.
                      Pozdrawiam
                      • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 28.06.05, 11:02
                        > Nie winię za to siebie, nie jest mi z tym źle! Tendencyjne to bedzie, bo po
                        > prostu po raz kolejny, do znudzenia, byle zaczepnie.

                        dobra, niech ci będzie. celem tych koszulek jest jedynie denerwowanie i
                        zaczepianie zwykłych, nie chcących się obnosićzeswoimi odczuciami ludzi.

                        W ogóle nie rozumiem po co
                        >
                        > to wszystko odgrzewać 3 m-ce post factum.

                        a dlaczego nie?

                        A Ty sam robisz się coraz bardziej
                        > zaczepny, tolerancji dla mnie na pewno w Tobie nie ma.

                        to że się z tobą i twoimi poglądami nie zgadzam, nie znaczy że cię nie toleruję.

                        > Że to hasło razi uczucia, tych, którzy w żałobie brali czynny udział? To coś
                        z
                        > nimi nie tak! Kochany, na pewno nie wypowiadasz się z pozycji bezstronnego
                        > obserwatora, więc Twoje zdanie miarodajne dla mnie nie jest, podobnie jak
                        moje
                        > dla Ciebie, więc może dajmy sobie spokój. I nie mów, że taki tolerancyjny
                        > jesteś, bo sobie pochlebiasz, święcie przeswiadczony o jedynej słuszności
                        > własnego zdania.

                        tutaj nie ma słuszności albo niesłuszności zdania. ja po prostu stwierdziłęm
                        fakt, że istnieją ludzie któży nie płakali po papieżu, i tolerancyjnego
                        człowieka nie uraziłoby obnoszenie się z tym. co najwyżej raziłoby go samo w
                        sobie obnoszenie się. tutaj nikt nie wypowiada się z pozycji bezstronnego
                        obserwatora - no, chyba że nie ma własnych poglądów.
                        :)

                        > Zakładaj tę koszulke i kłuj w oczy biednym, nieoświeconym, nietolerancyjnym
                        > żałobnikom. We mnie osobiście wygasiłeś wszystkie emocje, może o to chodziło.
                        > Pozdrawiam

                        no właśnie, dokładnie o to chodzi:) o kłucie w oczy ludzi, którym to tak bardzo
                        przeszkadza.
                        • zloty_delfin Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 28.06.05, 11:13
                          >co najwyżej raziłoby go samo w sobie obnoszenie się

                          O to, to, dotknąłeś sedna sprawy

                          Dlaczego nie odgrzewać ? Bo to sprawa delikatna.

                          Bezstronnym obserwatorem jest dla mnie ktoś, kto sam po Papieżu płakał i nic
                          zdrożnego nie widzi w obnoszeniu się z takim właśnie hasłem. Póki co takiego tu
                          nie było.
                          • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 28.06.05, 11:21
                            no włąsnie, gdyby byli - i była ich większość - to te koszulki nie miałyby
                            sensu. po raz kolejny to samo:)
                        • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 28.06.05, 15:15
                          > dobra, niech ci będzie. celem tych koszulek jest jedynie denerwowanie i
                          > zaczepianie zwykłych, nie chcących się obnosićzeswoimi odczuciami ludzi.
                          >
                          > no właśnie, dokładnie o to chodzi:) o kłucie w oczy ludzi, którym to tak
                          bardzo
                          >
                          > przeszkadza.

                          no to o co chodzi dokladnie???
                • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 28.06.05, 15:30
                  chodzi jedynie o zachowania innych ludzi i ich poglądy w stosunku do osób,
                  > które tego nie przeżywały, tłumaczę to od początku, ale ty wciąż nie możesz
                  > tego pojąć:)

                  a kolezanka juz tyle razy pisala, ze bylo bardzo duzo ludzi, ktorzy nie mieli
                  zaloby i nie mieli tez oporow aby obnosic sie ze swoim stanowiskiem, wrecz byli
                  dumni z tego, ze sa ponad ta histerie. Moze te koszulki po prostu za pozno sie
                  pojawily? bo pewnie bylyby sprzedane na pniu.

                  wyobraź sobie,
                  > że żyjemy w kraju w 90-patu procentach ateistycznym, i to chorobliwie. umiera
                  > papież, którego bardzo cenisz, chcesz o tym opowiedzieć najbliższym - ale
                  > musisz się za każdym razem zastanawiać, czy się na ciebie nie obrażą albo
                  > odwrócą, bo czcisz jakiegoś głupiego papieża i się z tym obnosisz. radzą ci z
                  > pogardą - lepiej siedź cicho, bo to wstyd. czy pomyślałabyś w takiej
                  > sytaucji 'kurczę, chyba mają rację, papież wcale nie był taki ważny, może
                  > lepiej będę cicho'?

                  ja sie wlasnie tak czulam, dokladnie tak jak napisales.
                  • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 28.06.05, 16:32
                    > a kolezanka juz tyle razy pisala, ze bylo bardzo duzo ludzi, ktorzy nie mieli
                    > zaloby i nie mieli tez oporow aby obnosic sie ze swoim stanowiskiem, wrecz
                    byli
                    >
                    > dumni z tego, ze sa ponad ta histerie. Moze te koszulki po prostu za pozno
                    sie
                    > pojawily? bo pewnie bylyby sprzedane na pniu.


                    myślę, że mało kto w trakcie żałoby wróciłby w takiej koszulce cało do domu.


                    > ja sie wlasnie tak czulam, dokladnie tak jak napisales.


                    znaczy, że żyjesz w ateistycznym państwie? czy że tak naprawdę papież nie był
                    taki ważny?
                    • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 28.06.05, 17:28
                      > myślę, że mało kto w trakcie żałoby wróciłby w takiej koszulce cało do domu.

                      i tu sie grubo mylisz.

                      > znaczy, że żyjesz w ateistycznym państwie? czy że tak naprawdę papież nie był
                      > taki ważny?

                      wbrew pozorom, tak. Wiekszosc ludzi oddala hold Wielkiemu Polakowi a nie
                      przywodcy kosciola katolickiego. Wiekszosc Polakow to "niepraktykujacy
                      katolicy", uzywajac trafnego okreslenia.
                      • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 28.06.05, 21:13
                        > wbrew pozorom, tak. Wiekszosc ludzi oddala hold Wielkiemu Polakowi a nie
                        > przywodcy kosciola katolickiego. Wiekszosc Polakow to "niepraktykujacy
                        > katolicy", uzywajac trafnego okreslenia.

                        dobrze, ale ja mówie cały czas o identyfikacji społecznej z kościołem, nie
                        indywidualnej. indywidualna jest jaka jest, ale społeczna nakazuje napiętnować
                        odmieńców.
                        no ale dobra, powoli kończmy to, bo mi się odechciało gadać i zaczynam się
                        radykalizować, a tego nie chcę;)
                        • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 28.06.05, 22:34
                          to ja, jak na kobiete przystalo jeszcze trzy grosze...

                          ale społeczna nakazuje napiętnować
                          > odmieńców.

                          e?
                          ze co?
                          • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 28.06.05, 22:38
                            ale społeczna nakazuje napiętnować
                            > > odmieńców.
                            >
                            > e?
                            > ze co?

                            nie możńa było tego traktować w pełni poważnie:) odmieńców - nie płaczących po
                            papieżu.
                            • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 28.06.05, 23:48
                              Proponuja zakladac/odslaniac koszulke w miejscach gdzie pojawia sie konkretny
                              obiekt ataku, bo inne osoby (np. takie jak ja) ten napis moze razic. Dodam, ze
                              beretow nie nosze.

                              ps mlodziez smieje sie z beretow protestujacych pod kinami. Berety
                              napietnuja "nieplaczacych". Kazdy ma po rowno.
                              • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 28.06.05, 23:49
                                "Proponuja zakladac/odslaniac... "


                                mialo byc "proponujE"
                              • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 28.06.05, 23:59
                                a ze mam wene dodam, ze razic mnie bedzie brak szacunku. Razic mnie bedzie
                                plytkosc przekazu, to ze tak istotna rzecz, jaka jest potrzeba akceptacji
                                wymuszana jest poprzez napis na kozulce. Razic mnie bedzie to, ze wlasciciel
                                koszulki poszedl na latwizne w formie jaka przybral jego prostest. I na koniec
                                jeszcze razi mnie w tym to, ze najprostsze sa ekstremizmy, a najtrudniej jest
                                wyciagnac reke.
                                • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 29.06.05, 00:00
                                  zgadzam się z tobą.
                              • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 28.06.05, 23:59
                                > Proponuja zakladac/odslaniac koszulke w miejscach gdzie pojawia sie konkretny
                                > obiekt ataku, bo inne osoby (np. takie jak ja) ten napis moze razic. Dodam,
                                ze
                                > beretow nie nosze.

                                fakt, najlepiej rzeczywiście koszulka sprawdzałaby się w konkretnych miejscach,
                                o których wiadomo że piętnuje się tam niepłakanie. no ale to dotyczy chyba
                                całego społeczeństwa - nie rozbijając na jednostki - a więc ogólnie ulica jest
                                takim miejscem. pisałem ci - oczywiście, że może razić, to jest wliczone w
                                efekt (choć zapewne nie jest celem samym w sobie).

                                > ps mlodziez smieje sie z beretow protestujacych pod kinami. Berety
                                > napietnuja "nieplaczacych". Kazdy ma po rowno.

                                śmieje się, ale po cichu, między sobą. nie szturmuje kościołów, nie czeka pod
                                nimi z jajkami czy torbami, którymi berety okłąda, nie urządza pikiet przeciwko
                                pojawianiu się beretów w niekórych miejscach, poza tym wyśmiewanie jest
                                reakcją, nigdy akcją. przykłąd wg. mnie zły, już lepiej odnosić się kokretnie
                                do obrazy uczuć jaką wywołuje koszulka, to bardzije do mnie trafia. :)
                                • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 29.06.05, 00:07
                                  > fakt, najlepiej rzeczywiście koszulka sprawdzałaby się w konkretnych
                                  miejscach,
                                  >
                                  > o których wiadomo że piętnuje się tam niepłakanie. no ale to dotyczy chyba
                                  > całego społeczeństwa - nie rozbijając na jednostki - a więc ogólnie ulica
                                  jest
                                  > takim miejscem. pisałem ci - oczywiście, że może razić, to jest wliczone w
                                  > efekt (choć zapewne nie jest celem samym w sobie).

                                  jednym slowem ofiary musza byc?
                                  przykre..
                                  • blinski Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 29.06.05, 00:31
                                    ech. ludzi obrażają rózne rzeczy, sama wiesz - czasem można się zdziwić
                                    czytając chociażby to forum. poczucie estetyki niektórych zostaje nadszarpnięte
                                    przez widok pani o wylewających się wałach tłuszczu z biodrówek, innych pupy w
                                    stringach na billboardach. tak jak napisałem wcześniej - nie uważasz, że to
                                    jest raczej problem czujących się urażonymi? dlaczego trzeba się do nich
                                    dostosować, a oni nie mogą odwrócić wzroku?
                                    • Gość: stina Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności IP: *.nycap.res.rr.com 29.06.05, 04:17
                                      niestety zyjemy wsrod ludzi i czasem niewartoranic ich uczuc lub nawet ich
                                      obrazac. Wydaje mi sie, ze zycie jest za krotkie na takie akcje. Lepiej sie
                                      skupic na tym, zebyprzezyc je jak najlepiej.
                                      Osobiscie nie lubie jak ktos zmienia pas bez kierunkowskazu, nie obtrabie go
                                      przeciez bo inni sie wystrasza, jade dalej, moja w tym brocha, zeby prowadzic
                                      bezpiecznie.
                                      Ot co!
                            • zloty_delfin Re: TOLERANCJA - tshirt dla wolności 29.06.05, 09:22
                              blinski napisał:

                              > ale społeczna nakazuje napiętnować
                              > > > odmieńców.
                              > >
                              > > e?
                              > > ze co?
                              >
                              > nie możńa było tego traktować w pełni poważnie:) odmieńców - nie płaczących
                              po
                              > papieżu.
                              >

                              :-))))))))))))))))))
      • pianazludzen ...no proszę... 27.06.05, 20:38
        nie myślałam, że mój wątek wzbdzi taką zaciekłą dyskusję. choć po pierwszym
        poście dotyczącym koszulki o płakaniu po papieżu już zaczęłam to przeczuwać.

        nie myślałam też, że zwabi legendarnego :D blinskiego, ktorego wczesniej nie
        mialam przyjemnosci spotkac w tym naszym małym wirtualnym zakątku:)

        tak samo, jak ktoś już zauważył powyżej, dla mnie sprawę tshirtow dla wolności
        doskonale podsumowuje jego wypowiedź

        > jak długo demonstrowanie odmiennego zdania będzie uznawane
        > za 'oryginalność na siłę', tak długo takie akcje jak ta koszulkowa będą
        > potrzebne.
        > :)
        • sigrun Re: ...no proszę... 27.06.05, 21:57
          Powiem tak: hasło, które wzbudziło tu najbardziej zacięte dyskusje i tak nie
          jest żadnym novum. Jeszcze dekadę temu Włosi przyklejali sobie na tylnych
          szybach samochodów naklejki z uśmiechniętym słoneczkiem zaopatrzone w napis :
          "Papa polacco? No, grazie!" (Papież Polak? Nie, dziękuję). Choć nie popierałam,
          tłumaczyłam to ledwie skrywaną ksenofobią włoskich braci, którzy od wieków mieli
          włoskich papieży, a tu nagle, paf ! Obcokrajowiec (ba, extracommunitario !), na
          dodatek wielki, szanowany na całym świecie człowiek ? - Karygodne! No trendy !! ;-)
          Jednym słowem, nihil novi, jeśli chodzi o prowokację. Wysil się, droga Agoro, na
          coś bardziej oryginalnego, to pogadamy :-)
          • blinski Re: ...no proszę... 27.06.05, 22:02
            sigrun, moja droga - to nie są propozycje agory, przecież to był koszulkowy
            konkurs dla czytelników; to wszystko są hasła nadesłane. przecież mogłaś
            spóbować, i mówię to bez cienia złośliwości; na te propozycje reagujesz
            obojętnością i ziewem, co sugeruje że hasło wymyślone przez ciebie (gdyby ci
            się je chciało wymyślić) powaliłoby jednych na kolana, a innych rzucało o
            ściany z oburzenia.
            :)
            • sigrun Re: ...no proszę... 27.06.05, 22:33
              Drogi Blinski,
              Ktoś był w jury, ktoś te hasło wybrał etc. etc., a że akcję "firmuje" Agora, no
              to się jej ode mnie dostało (z drugiej strony - wolę nie myśleć, co by było,
              gdyby taką akcję zainicjowała "Gazeta Polska" ;-)) ).
              Obojętność i ziew... Blinski drogi ! Zostaw Ty z łaski swojej skrajne opcje ! A
              moze po prostu "życzliwa neutralność" ? "Obserwator" a nie od razu "znudzony
              sybaryta" lub "niedopieszczony prowokator (c)" ? Hm ?? ;-)
              I niczego, wierzaj mi, nie sugeruję. Nie jestem specjalistyką od PR, by bawić
              się w wywmyślanie haseł. Akurat swoje ograniczenia w róznych dziedzinach znam,
              nikogo rzucać na kolana ni o ściany nie próbuję (no, moze paru by się znalazło,
              ale to byłby zdecydowanie off-topic) a że się doświadczeniem dzielę (przyszło mi
              w Italii trochę pożyć - bynajmniej nie na saksach, zastrzegam z góry !) to...
              ??? ;-))
              Pax vobiscum, mój drogi, i podążajmy dalej ! :-)
              • blinski Re: ...no proszę... 27.06.05, 22:44
                ok.
                • sigrun Re: ...no proszę... 27.06.05, 22:47
                  I po tym można poznać Adwersarza co się zowie, na poziomie... Dużego "A",
                  przynajmniej :-)))) !
                  • blinski Re: ...no proszę... 27.06.05, 22:50
                    a co, spodziewałaś się pewnie kolejnego 5-cio akapitowego wykładu? hyhy
                    :))
                    • sigrun Re: ...no proszę... 27.06.05, 22:53
                      Skucha, skucha ! To nie byłoby w Towim stylu, nieprawdaż ? Cenię sobie Tych, co
                      potrafią... O, kurtka ! 2-gi akapit !! STOP !!! :-))
                      • blinski Re: ...no proszę... 27.06.05, 22:59
                        na razie 2-gi wiersz, to jeszcze nie tragedia:)
              • zloty_delfin Re: ...no proszę... 28.06.05, 09:25


                > przyszło mi w Italii trochę pożyć - bynajmniej nie na saksach, zastrzegam z
                góry !)
                Mnie też. Tyle się wtedy wysłuchałam złośliwych komentarzy na temat JPII, że
                myślałam, iż do końca życia mi starczy. Moja siosta, która wyszła za Włocha,
                który być może Papa Wojtyla szanował, ale zdecydowanie za nim nie przepadał,
                powiedziała mi "nie ma się co dziwić Włochom, że nie lubią Papieża, jeżeli jest
                tylu Polaków, którzy go nie znoszą". O tym, że miała rację przekonałam się
                dopiero w kwietniu. Tyle, że ci sami Włosi, którzy opowiadali o JP II przeróżne
                bzdury dzwonili wtedy do mnie i mówili "mój szacunek do Narodu Polskiego bardzo
                teraz wzrósł; tak pięknie potraficie się zachować". Naprawdę byli pełni podziwu
                dla tego co miało miejsce u nas! Mój szwagier powiedział, iż nigdy nie
                przypuszczałby, że tak bardzo będzie mu żal Wojtyły. Jego matka, stara
                komunistka, nieznosząca Wałęsy i JP II, za to dobra, wrażliwa kobieta uderzyła
                w płacz gdy na rai uno zobaczyła płaczących Polaków.

                No dobra, tak się uzewnętrzniłam, że już bardziej nie mogę :-) Pozdrawiam
                • blinski Re: ...no proszę... 28.06.05, 09:40
                  wiesz, ja z kolei znam ojca mojej koleżanki, chorobliwego wręcz konserwatystę,
                  którego śmierć papieża wcale nie ruszyła. powiedził jedynie cos w stylu 'tu nie
                  ma co rozdzierać szat, naturą człowieka jest rodzić się, życ i umierać'. mnie
                  samego zatkało:)
                  to tak jeśli się mamy licytować. ;)
                  • zloty_delfin Re: ...no proszę... 28.06.05, 09:50
                    To teraz możesz sprezentować mu koszulkę z dyskutowanym hasłem, moze założy :)
                    • blinski Re: ...no proszę... 28.06.05, 09:53
                      nie śądże, żeby lubował się w prowokacjach:) szczególnie kojarzących mu się
                      zapewne z lewacką zgnilizną..
                      ale ciekawe co by powiedział, dopiero teraz sobie o nim przypomniałem:)
                      • zloty_delfin Re: ...no proszę... 28.06.05, 09:57
                        Ale nie było to wcale takie oryginalne, bo to samo mówił bp Pieronek :-) Nie
                        zatkało Cię jeszcze bardziej?
                        • blinski Re: ...no proszę... 28.06.05, 10:14
                          szkoda że nie ma takiego oddziaływania na ludzi, by to stanowisko pojęli.
                          • zloty_delfin Re: ...no proszę... 28.06.05, 10:30
                            Podejrzewam, że on takiej koszulki by nie założył.
                            • zloty_delfin Re: ...no proszę... 28.06.05, 10:45
                              Ale nie siedzę mu w duszy, więc a nuż...
                              Ostatni raz powtórzę: Przeciwników żałoby kontestujących rozhisteryzowany tłum
                              widziałam w kwietniu wyjątkowo wyraźnie. Nie czułam się od nich lepsza, za to
                              oni ode mnie tak, co wyraźnie usłyszałam (!)
                              Od Ciebie, Blinski, też się lepsza nie czuję. Za to z tego co zrozumiałam
                              (wyraźnie nie usłyszałam, ale teksty typu: "wypisujesz głupoty", "masz dużo
                              złej woli", "wiń siebie za to jaka jesteś" są dość znaczące), Ty ode mnie tak!
                              Daj sobie spokój z nawracaniem świata, zacznij od siebie.
                              • blinski Re: ...no proszę... 28.06.05, 11:07
                                "wypisujesz głupoty" - odnosiło się do tego, jak postrzegasz nosżących
                                koszulki - jako zadowolonych z siebie prowokatorów, a to są wg. mnie głupoty.
                                "wiń siebie za to jaka jesteś" - to nie było na poważnie;)
                                "masz dużo złej woli" - no a nie masz? chcesz mi wmówić że cię nie toleruję i
                                czuję się od ciebie lepszy.
                                ja nikogo nie nawracam, tylko dyskutuję.
                                • zloty_delfin Re: ...no proszę... 28.06.05, 11:17
                                  To ktoś kto nosi takie hasło nie jest zadowolonym z siebie prowokatorem? Nie
                                  bardzo rozumiem... Przed chwilą pisałeś coś o kłuciu w oczy tych, których to
                                  hasło denerwuje. Tak chyba właśnie robi zadowolony z siebie prowokator (?)
                                  • blinski Re: ...no proszę... 28.06.05, 11:26
                                    hm.. nie wyraziłem się konkretnie, chodziło mi o to, że odbierasz noszących te
                                    koszulki jako zadowolonych z siebie prowokatorów, których jedynym założeniem
                                    jest prowokacja - czyli że nic się za tym nie kryje, tylko czysta chęć
                                    prowokowania.
                                    a ja uważam za glupoty pisanie o całym tym koszulkowym pomyśle właśnie z tej
                                    perspektywy - pustego prowokatrostwa samego w sobie. dlatego też uznałem twoje
                                    hasła (np. 'nie popierałem pomarańczowej rewolucji') za głupawe; poniewaz
                                    oprócz chęci prowokowania nic się za tym nie kryło.
                                    :)
                                    • zloty_delfin Re: ...no proszę... 28.06.05, 11:37
                                      Wybacz, ale mimo Twoich starań, nie mogę dotknąć głębi tego o czym piszesz.
                                      Skoro tolerancja dla odczuć i poglądów, to miedzy "nie płakałem po papieżu",
                                      a "popierałem Janukowycza" stawiam znak równości. Jedno i drugie bierze w
                                      obronę autonomiczność myślenia.
                                      a za każdą prowokacją coś się kryje.
                                      • Gość: Ina nie płakałem po 11.09 IP: 217.153.18.* 28.06.05, 16:15
                                        ciekawe czy autor hasla "nie płakałem po papiezu" załozyłby koszulkę z
                                        napisem "nie plakalem po 11 wrzesnia" spacerujac po NYC np...w kraju tak
                                        tolerancyjnym, przeciez...
                                        • zloty_delfin Re: nie płakałem po 11.09 28.06.05, 16:36
                                          Albo z t-shirtem z napisem "byłem przeciwny pomarańczowej rewolucji" stanął pod
                                          siedzibą Związku Ukraińców w Polsce.
                                          • zloty_delfin Blinski, gdzie jesteś? 28.06.05, 18:37
                                            Musi co spłoszyła się ptaszyna...
                                            • blinski Re: Blinski, gdzie jesteś? 28.06.05, 21:15
                                              nie prowokuj:) zrobiłe sobie przerwę od tej fascynującej dyskusji, wczoraj
                                              zajęła mi całe popołudnie, nie chciałem dzisiaj tego powtarzać;)
                                              co do podanych przez ciebie haseł,m należałoby się zastanowić co one miałyby
                                              wnieść i przeciw czemu w zamierzeniu się hm.. buntować.
                                              • zloty_delfin Re: Blinski, gdzie jesteś? 28.06.05, 21:56
                                                Ja akurat przeciwko nikomu ani niczemu się nie buntuję, tylko nawiązuję do
                                                tego co napisałeś: "mimo iż ma się zupełnie odmienne poglądy, bezkarnie
                                                mozna pozwalać - i jeszcze popierać! - obnoszenie się z nimi przez innych.
                                                u nas brak sprzeciwu dla inności czy chociażby odrębnego zdania oznacza od razu
                                                popieranie go. lata miną, zanim to się u nas zmieni, ale kiedyś trzeba zacząć,
                                                chociażby i od terapii szokowej (choć koszulkę o papięzu wcale za szokującą nie
                                                uważam)"

                                                A zatem czemu nie weźmiesz w obronę pewnej grupy ludzi, która pomarańczowej
                                                rewolucji nie popierała (a byli tacy)? Albo tych, którzy mieli dosyć
                                                atakujących ich z gazet, telewizji, billboardów widoków zapłakanych
                                                indonezyjskich dzieci? Dlaczego jak znakomita większość społeczeństwa nabijasz
                                                się z beretów? Co z wolnością ich myślenia i przekonań? O nich nikt się nie
                                                upomniał, o biedna, pominięta mniejszość... A przecież trzeba zaznaczyć, że
                                                tacy jak oni też są, zwrócić uwagę większości, kłuć w oczy stosownymi hasłami
                                                tych, którym te hasła przeszkadzają, tak każe nowoczesna tolerancja, której w
                                                Polsce nie ma.
                                                • blinski Re: Blinski, gdzie jesteś? 28.06.05, 22:42
                                                  > A zatem czemu nie weźmiesz w obronę pewnej grupy ludzi, która pomarańczowej
                                                  > rewolucji nie popierała (a byli tacy)? Albo tych, którzy mieli dosyć
                                                  > atakujących ich z gazet, telewizji, billboardów widoków zapłakanych
                                                  > indonezyjskich dzieci?

                                                  no nie, zabronić im nosić koszulek nie zabronię, specjalnie żenować mnie to też
                                                  nie będzie; pytałem się tylko ciebie, jaki miałby być konkretnie sens tych
                                                  haseł, co mają wnosić, przeciwko czemu się buntować - z ciekawości pytałem.

                                                  Dlaczego jak znakomita większość społeczeństwa nabijasz
                                                  > się z beretów? Co z wolnością ich myślenia i przekonań? O nich nikt się nie
                                                  > upomniał, o biedna, pominięta mniejszość... A przecież trzeba zaznaczyć, że
                                                  > tacy jak oni też są, zwrócić uwagę większości, kłuć w oczy stosownymi hasłami
                                                  > tych, którym te hasła przeszkadzają, tak każe nowoczesna tolerancja, której w
                                                  > Polsce nie ma.


                                                  zauważyłaś, żeby te berety były gdziekolwiek dyskryminowane? żeby ktoś otwarcie
                                                  pluł im w twarz? nie jest przypadkiem na odwrót?

                                                  • Gość: Ina albo Agata Passent IP: 217.153.18.* 29.06.05, 09:15
                                                    w koszulce "jestem bezrobotna"; mysle, ze gdybym nie miala pracy, taka forma
                                                    hmmm. solidarnosci ze mną tylko by mnie, delikatnie mówiac, zirytowala. Ta Pani
                                                    chyba nie narzekala nigdy na brak ani funduszy ani zajęcia.fajnie jest załozyc
                                                    taki t shitr, pokazać sie w mediach, potem spokojnie pojsc na zakupy nie
                                                    zastanawiajac sie, ile zostalo na koncie.
                                                  • zloty_delfin Re: Blinski, gdzie jesteś? 29.06.05, 09:18
                                                    Nie, nie zauważyłam, żeby berety były dyskryminowane, podobnie jak nie
                                                    zauważyłam, żeby byli dyskryminowani nieopłakujący Papieża. A w moim
                                                    przykładzie nie pisałam tylko o beretach.
                                                  • zloty_delfin Re: Blinski, gdzie jesteś? 29.06.05, 09:33
                                                    >
                                                    > no nie, zabronić im nosić koszulek nie zabronię, specjalnie żenować mnie to
                                                    też
                                                    >
                                                    > nie będzie; pytałem się tylko ciebie, jaki miałby być konkretnie sens tych
                                                    > haseł, co mają wnosić, przeciwko czemu się buntować - z ciekawości pytałem.
                                                    >
                                                    W Twoim wypadku, Bojowniku o Nowoczesną Tolerancję, miałoby to oznaczać, że
                                                    zauważasz, że tacy ludzie też są i identyfikujesz się z niezależnością ich
                                                    myślenia. Wprawdzie poglądów nie podzielasz, ale ubierzesz te koszulki, na znak
                                                    solidarności z nimi, aby zaakcentować, że społeczeństwo jest tak zróżnicowane,
                                                    że tacy jak oni też w nim mają miejsce (którego nikt im zresztą nie odmawia),
                                                    ot tak dla sprawiedliwości społecznej, o(nie sądzisz, że trochę przereklamowane
                                                    to hasło?)!
                                                    • blinski Re: Blinski, gdzie jesteś? 29.06.05, 09:35
                                                      brawo, m/w tak to wygląda. ;)
                                                      nie tyle przereklamowane, ale denerwujące jak sie go za często używa, ale ja w
                                                      przeciwieństwie do ciebie użyłem go chyba tylko raz:)
                                                    • zloty_delfin Re: Blinski, gdzie jesteś? 29.06.05, 09:40
                                                      W moim słowniku w ogóle nie występuje, użyłam go teraz kilka razy, owszem,
                                                      chęcią zacytowania Ciebie:-)
                                                    • zloty_delfin Re: Blinski, gdzie jesteś? 29.06.05, 09:49
                                                      Wczoraj zadzwoniłam do koleżanki z którą spędziłam cały dzień 2 kwietnia. Ona
                                                      nie ma telewizora, rzadko czyta gazety, ale coś słyszała w radio o tym co
                                                      siędziało z JPII. I miała to gdzieś. Histeria, marazm- to właśnie jej
                                                      określenia na to co się działo później. I wiesz co- nie zerwałam z nią kontaktu
                                                      potem! Jest moją koleżanką tak samo jak była. w każdym razie zadzwoniłam do
                                                      niej i zapytałam, czy założyłby podobną koszulkę na znak solidarności z tymi,
                                                      którzy jak ona nie płakali po Papieżu. Strasznie się zdziwiła, że niby dlaczego
                                                      miałaby się ubierać, co miałaby przez to osiągnąć. Potem stwierdziła, że to
                                                      dobre dla tych, którzy muszą być zauważeni, bo "może jakieś kompleksy mają" To
                                                      ona powiedziała! Nie twierdzę bynajmniej, że masz kompleksy, nie zrozum mnie
                                                      źle! Konkluzja była "Po co mam na siebie zwracać uwagę i nie czuję potrzeby, by
                                                      to, że nie płakałam po papieżu wyrażali za mnie inni" Zdrowe podejście, mądra
                                                      dziewczyna! Już niedługo pani doktor praw.
                                                    • blinski Re: Blinski, gdzie jesteś? 29.06.05, 09:54
                                                      to jest jej i twoje zdanie. wg. mnie trzeba ludzi czasem 'kopnąć w mózg', byle
                                                      nie zbyt boleśnie:) nie ona, to kto inny to zrobi. chyba możemy zakończyć ten
                                                      temat - nie zgadzamy sie ze sobą, ale ja rozumiem ciebie, ty rozumiesz mnie i o
                                                      to chyba chodziło w dyskusji.
                                                      :)
                                                    • zloty_delfin Re: Blinski, gdzie jesteś? 29.06.05, 10:00
                                                      No tak, z tym się chyba mogę zgodzić. Miłego dnia!
                                                    • blinski Re: Blinski, gdzie jesteś? 29.06.05, 10:02
                                                      so 2 u :)
                                                    • Gość: stina Re: Blinski, gdzie jesteś? IP: *.nycap.res.rr.com 29.06.05, 15:55
                                                      jak slicznie! 229 postow i takie sympatyczne zakonczenie. Pogratulowac!
                                                    • zloty_delfin Re: Blinski, gdzie jesteś? 29.06.05, 16:45
                                                      Może taka wbrew pozorom tolerancyjna jestem, tylko nie czuję potrzeby by się z
                                                      tym obnosić?
                                                      Pozdrawiam, Stina
                                                    • Gość: stina i tym optymistycznym akcentem IP: *.nycap.res.rr.com 29.06.05, 18:24
                                                      chcialabym zakonczyc
                                                      pozdrawiam Zlotego Delfina i Blinskiego tez, bo przeciez bez niego nie byloby
                                                      tych wrazen ,)

                                                      ps
                                                      rzeczowa (jesli nawet nic nie wnoszaca, albo raczej wynoszaca) dyskusja nigdy
                                                      nie jest zla. Taka potyczka slowna dla podtrzymania formy zawsze dobrze robi.

                                                      pps
                                                      nie czuję potrzeby by się z
                                                      > tym obnosić?

                                                      no bo i po co?
                                                    • blinski Re: i tym optymistycznym akcentem 29.06.05, 19:02
                                                      > no bo i po co?

                                                      od tego pytania ta cała 233-postowa dyskusja się zaczęła:)
                                                    • Gość: stina Re: i tym optymistycznym akcentem IP: *.nycap.res.rr.com 29.06.05, 19:11
                                                      zaraz zaraz tylko zrobie lekki masaz karku, rozprostuje palce...
                                                      gotowa!

                                                      wrocilo jak bumerang - uwaga na glowe!

                                                      pozdrawiam
                                                    • zloty_delfin Re: i tym optymistycznym akcentem 29.06.05, 20:47
                                                      Wiemy, że nie ma po co i Bojownicy o Sprawiedliwość Społeczną nam nie wmówią,
                                                      że jest :)
                                                    • blinski Re: i tym optymistycznym akcentem 29.06.05, 21:20
                                                      więc lepiej się strzeż;)
                                                    • Gość: stina Re: i tym optymistycznym akcentem IP: *.nycap.res.rr.com 30.06.05, 02:29
                                                      oho! od dzis Blinski na posterunku! hurrraaaaa!!!!
                                                    • zloty_delfin No dobra... 30.06.05, 09:23
                                                      Wiem, że miałam się już nie odzywać, ale jedną rzecz od siebie jeszcze dodam-
                                                      wcale nie liczę na odzew, nikogo nie chcę prowokować, ale korona mi bez tego z
                                                      głowy spadnie ;)
                                                      Wszystkie pozostałe koszulki nie wzbudzają u mnie żadnych emocji, podobnie nie
                                                      wzbudzają u mnie emocji te hasła, które ja zaproponowałam. Ale na pewno niebędę
                                                      robić tak jak sugerowałeś, w myśl nowoczesnej tolerancji:

                                                      -nie będę głosić hasła "byłem przeciwny pomarańczowej rewolucji" pod siedzibą
                                                      Związku Ukraińców;
                                                      -nie będę głosić hasła "nie płakałem po 11 września" na ulicach Nowego Jorku;
                                                      -nie będę głosić hasła "nie wspomagałem ofiar tsumani" pod siedzibą PAH
                                                      -nie będę głosić hasła "popieram bojowników o niepodległość Czeczenii" w
                                                      Lublinie, gdzie przyjechały dzieci ze szkoły w Biesłanie;

                                                      A dlaczego? M.in. dlatego, że tak nakazuje mi DELIKATNOŚĆ i POCZUCIE TAKTU. I
                                                      jakoś nie mam potrzeby zabierania głosu w imieniu tych, którzy uważają inaczej,
                                                      tylko po to, by pokazać, że tacy ludzie są. Są i nic do nich nie mam. Nie
                                                      dzielę ludzi na tych, którzy myślą tak jak ja i tych, którzy myślą inaczej.

                                                      Amen
                                                      Pozdrawiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka