ankasz1970
01.06.10, 15:34
Może to głupie ale mam problem,który sama chyba sobie stworzyłam lub
tworzę.Otóż wybieramy się na wakacje na Kretę.Ja,mój mąż i moja ośmioletnia
córka z poprzedniego małżeństwa.Będziemy mieszkać w jednym pokoju,standardowo
2+1.Wiadomo,że ja i mąż na jednym łóżku a mała na drugim.To nasz pierwszy
wspólny wyjazd od kiedy jesteśmy małżeństwem.Nie wiem zupełnie jak mam się
zachować wobec córki,mała przyzwyczaiła się do mojego męża,akceptuje go i lubi
z wzajemnością.Chodzi o to,że czasami lubi rano wśliznąć mi się do łóżka.W
domu nie ma problemu,mąż wstaje zawsze dużo wcześniej niż ja i dlatego możemy
pobyć tam sobie tylko we dwie.Podejrzewam,że takie same pomysły będzie miała i
na wyjeździe.Nie będzie miała oporu aby wejść nam do łózka,tak robiła kiedy
jeszcze byłam żoną jej ojca i byliśmy na wspólnych wakacjach,ale to był jej
ojciec.W domu mamy sypialnie w dwóch różnych częściach domu i mała wie,że
kiedy mama jest z Piotrem w swojej sypialni,nie wchodzi się bez
pukania.Zdarzyło się,że weszła do naszej sypialni raz,może dwa od ponad
roku,kiedy byliśmy tam razem.Jak wytłumaczyć dziecku,że do naszego łózka się
nie wchodzi?I jeszcze jedno,co z seksem w takich okolicznościach?Czy ktoś z
Was był w takiej sytuacji,czy to moje przedwczesne obawy.Boję się,że mając
takie lęki mogę zepsuć nam wakacje.