Przyjaźń

02.06.10, 10:57
Waszym zdaniem polega na tym, żeby głaskać po głowie, wspierać i za bardzo nie
wsadzać nosa w nie swoje sprawy?
Czy raczej na tym by w odpowiednim momencie dać kopa, przemówić do rozsądku,
gdy przyjaciel popełnia "życiowy błąd"? (czyt. ewidentnie wpieprza się w bagno)

Często radzicie na forum: zajmij się swoim życiem, nie wtrącaj się itd. A co
jeśli sprawa dotyczy przyjaciela, kogoś, kto jest dla nas niczym siostra/brat?
Wiadomo, że stojąc z boku mamy większy dystans, potrafimy bardziej na trzeźwo
ocenić sytuację.

Sama mam z tym problem. Chciałabym poznać Wasze zdanie.
    • teletoobis Re: Przyjaźń 02.06.10, 10:59
      Przyjaciel to ktos taki, kto kopie w dupe, gdy inni usiluja zaglaskac na smierc,
      to ktos taki, ktoremu wybaczasz ten czyn, bo wiesz ze zostal uczyniony z mysla o
      Twoim dobru, to ktos taki, ktory nie oklamuje dla twojego dobra. Dlatego tak
      trudno o dobrych przyjaciol. O tych pseudo o wiele latwiej
    • alpepe Re: Przyjaźń 02.06.10, 11:01
      ja bym powiedziała, raz.
      • gocha033 Re: Przyjaźń 02.06.10, 11:06
        alpepe napisała:

        > ja bym powiedziała, raz.

        czasami trzeba dwa, bo niektorzy rzadko myja uszy :)
    • gocha033 dzieci juz tu pisza? 02.06.10, 11:05
      ha_nuta napisała:

      > Waszym zdaniem polega na tym, żeby głaskać po głowie, wspierać i za bardzo nie
      > wsadzać nosa w nie swoje sprawy?
      > Czy raczej na tym by w odpowiednim momencie dać kopa, przemówić do rozsądku,
      > gdy przyjaciel popełnia "życiowy błąd"?


      gdyz to dziecinne pytanie.
      przyjaciel to ktos, kto kopie w d...
      (dla Twojego dobra - gdy uwaza, ze robisz blad)
      a potem przytuli - dodajac Ci pozytywnej energii.
    • cafem Re: Przyjaźń 02.06.10, 11:32
      Ja zawsze wspieram, cokolwiek robia.
      Jesli pakuja sie w bagno, mowie, ze pakuja sie w bagno, jak
      najbardziej.
      Ale nawet jesli sie w nie wpakuja, wiedza, ze i tak bede wspierac.
    • nothing.at.all Re: Przyjaźń 02.06.10, 12:24
      Przyjaźń to nie głaskanie po głowie i przytakiwanie kiedy trzeba. To
      raczej rozsądne bycie przyjacielem, kiedy trzeba skarcenie, albo
      pochwalenie.
    • figgin1 Re: Przyjaźń 02.06.10, 12:32
      Czasem tego kopa w dupę trzeba zasadzić... Moje życie wyglądałoby inaczej, i na
      pewno gorzej, gdyby nie kilka takich kopów od moich przyjaciół.
    • sumire Re: Przyjaźń 02.06.10, 12:45
      głaskanie po głowie to jest psiapsiółkowatość, nie przyjaźń. w
      przyjaźni można, a wręcz należy czasem dać kopa (tylko trzeba przy
      tym zrozumieć, że przyjaciel i tak zrobi, co zechce).
    • grassant Re: Przyjaźń 02.06.10, 12:47
      Kcesz kopa?
      • paniiwonka1 Re: Przyjaźń 02.06.10, 13:09
        mam 40 lat, robie to co chcę i co uważam za stosowne oraz przyjaźnię
        się z osobami o takim samym pokroju.
        od głaskania po głowce, gdy pasuje oraz kopania w duupę i wtrącania
        sie w nieswoje sprawy ja i moi przyjaciele mamy mamusie, teściowe i
        inne pociotki, którzy i tak nam duupy obrabiają, nawet jak
        posłuchamy ich rad.
        poza tym uznaję zasadę - niestety nie wiem czyją - iż przyjaciół sie
        nie ma, przyjacielem się jest. staram się być: bez względu na to co
        myślę, wspieram słowem i czynem, dochowuję tajemnic, nie wtrącam
        się, nie oczekuję Bóg wie czego itp.
        i to wraca.
    • pompeja Re: Przyjaźń 02.06.10, 15:31
      Przyjaciel czuwa nad nami jak matka. Pozwala nam popełniać niektóre błędy,
      ponosić ich konsekwencje, uczy nas życia na swoim przykładzie. Chroni i wspiera,
      cieszy się z nami i płacze. Oddałby nam wszystko, nie pragnąc nic w zamian.

      Przyjaźń to platoniczna miłość, braterska więź, nierozerwalna relacja.
    • vandikia Re: Przyjaźń 02.06.10, 15:33
      mam 2 przyjaciółki i na pewno nasza przyjaźń nie opiera się na
      słodkich słówkach
      niektóre trudne rzeczy mówimy, robimy po pewnym czasie, po
      zastanowieniu się, lub czekamy żeby sytuacja dojrzała

      kop wskazany jak najbardziej, tak samo jak głaski
      • marguyu Re: Przyjaźń 02.06.10, 15:52
        Gdy trzeba ukoic i poglaskac, uspokoic.
        Gdy sytuacja tego wymaga dac kopa, powiedziec co sie naprawde mysli
        i dlaczego.

        [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ub/gf/klp5/6yPbrgOSx5hyjWgw7B.jpg[/img]

        Przyjaciel, to ktos, kto nas dobrze zna i pomimo tego lubi.
    • sweet_pink Re: Przyjaźń 02.06.10, 16:27
      Ja nie daje kopa, ani nie głaszcze po główce.
      Jak przyjaciel przychodzi do mnie z dylematem to mówię "Słuchaj ja to widzę tak
      i tak... Podejrzewam, że ja zrobiła tak i tak, bo to i to... Może przemyśl ten i
      ten aspekt.." i na koniec utwierdzam ją/go, że nie zależnie co zrobi to wesprę.
      Staram się być obiektywna i kierować się rozumem, a nie emocjami. Takich co
      postępują emocjonalnie i głaszczą po główce lub dają kopa jakoś moi przyjaciele
      mają dookoła pod dostatkiem i dodatkowe zagłaskiwanie, czy dokopywanie jest
      zbędne (zwłaszcza to drugie).
      Inna sprawa jak się mnie nie pytają o zdanie, to wtedy po prostu wysyłam
      sygnały, że jestem pod ręką, że powiedz tylko słowo a pobiegnę z pomocą. Czasem
      zdarzy mi się wyskoczyć z tekstem w stylu "Dlaczego robisz tak i tak? Nie
      rozumiem tego i się o Ciebie martwię. Wytłumaczysz mi to?"....ale to bardzo
      rzadko, bo moi przyjaciel sami się otwierają.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja