Dodaj do ulubionych

zostać czy odejść

IP: 62.233.243.* 13.03.04, 18:35
Jesteśmy po ślubie 5 lat, od dwóch lat staramy sie o dziecko i niestety nic
nie wskazuje, ze kiedykolwiek będę je miała (przebadaliśmy się i wyszedł
problem nie do wyleczenia po mojej stronie). Mąż zawsze chciał miec duzo
dziecki, a ja ciagle zwlekałam, teraz za póżno; namyślamy się nad in-vitro,
ale w moim przypadku nie jest to proste. Problem w tym, że mąż mnie nie
wspiera w tym dramacie, nawet wcześniej jak nie było diagnozy, zawsze sama
wszędzie musiałam jeździć, badać się, zawsze też było mi wstyd u lekarzy, że
sama jestem. Mąż ze mną nie rozmawia na ten temat, a jak ja zaczynam bawi się
pilotem. Czuję się lekcewarzona. Tak naprawdę, to wogóle nie rozmawiamy
nawet na inne tematy. Dogadywać za to nie zapomina, czasami przycina mi, że
to przeze mnie nie mamy dziecka. Sprawia mi przykrość. Boję się, że pewnego
dnia przyjdzie i powie, że odchodzi, bo kogoś poznał albo, że ma dziecko. Nie
ma go całymi dniami w domu, nawet w weekendy, pracuje, nie podejrzewam go o
zdradę. Sex raz na 2 tygodnie to standard, więc jak mam trzymac się wskazówek
lekarza, by próbować w określone dni? Czuję się cholernie samotna i zaczyam
się obwiniać, ze dlatego się wszystko popieprzyło przez mnie. Zasatanawiam
się co zrobić z taką pustką?
Obserwuj wątek
    • tralalumpek porozmawiac z mezem/nt 13.03.04, 18:37

    • lola211 Re: zostać czy odejść 13.03.04, 18:38
      Widac w takim razie, ze jemu wcale nie zalezy na dziecku.Inaczej przeciez by
      sie starał, a tu figa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka