mary_an
28.06.10, 16:16
Moj obecny facet, tak jak moj byly jak juz kiedys mowia cos na temat swoich
ewenualnych przyszlych dzieci zawsze uzywaja sformulowania "moj syn". Nigdy
"moje dziecko", albo "moja corka", tylko zawsze "moj syn to bedzie to i
tamto", "nigdy bym nie pozwolil mojemu synowi na to i tamto".
Czy to typowo meskie, czy tez mam szczescie do facetow sfiksowanych na punkcie
posiadania syna?
Zastanawiam sie, co by bylo, jakby cos nam z tego wyszlo (nie jestesmy razem
jakos bardzo dlugo jeszcze) i jakbysmy sie pewnego dnia zdecydowali na dziecko
(syna), a tu niespodzianka - dziewczynka. Czy dla waszych mezczyzn to tez
punkt honoru zeby miec syna?