Dodaj do ulubionych

Pytanie do pań

30.06.10, 07:38
Pytanie dotyczy książki... której jeszcze nie ma. Zaczęłam pisać, i
przestałam. Przestałam ponieważ w naszym kraju wydać cokolwiek jest
cudem, a nie mam na to własnych funduszy. Nie czytuję Grocholi, ani
niczego w typie Domu nad rozlewiskiem. Te tytuły znam z telewizji,
natrętnych reklam.... Nie wiem czy to co ja chcę napisać w ogóle
miało by rację bytu. Podytktowne zyciem, ale nie nuda i utyskiwanie.
Raczej coś w stylu Jackie Collins, przeplatane trochę seksem i
dreszczykiem. Czy kobiety polubiłyby literaturę z charakterem, a nie
tylko miałkie romansidła?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Pytanie do pań 30.06.10, 07:42
      to, co pisze Grochola, też jest "podyktowane życiem", z tego, co przeczytałam w
      jakimś wywiadzie z nią, więc się wypchaj. Masz tyle zafiokowania i
      zarozumiałości w sobie, że dzięki bardzo. Jest forum Wydawnictwa i ich zwyczaje,
      możesz sobie podczytać co nieco. Jak widać, inni autorzy i autorzy in spe, się
      nie zrażają, tylko piszą, piszą, piszą. Żaden z nich nie jest Grocholą (chyba).
      • nelle76 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 07:50
        spoko, po co tak się irytujesz. Zastanawia mnie czy ludzie zdają
        sobie sprawę, że życie może wyglądać inaczej. Nie tylko rozwody,
        dzieci, zdrady i szukanie ideału. Nie tylko banały.
        • alpepe Re: Pytanie do pań 30.06.10, 07:58
          "Podytktowne zyciem, ale nie nuda i utyskiwanie.
          Raczej coś w stylu Jackie Collins, przeplatane trochę seksem i
          dreszczykiem. Czy kobiety polubiłyby literaturę z charakterem, a nie
          tylko miałkie romansidła?"

          Ani Grocholi ani Jackie Collins w ręku nie miałam, nie czytam książek dla muszek
          owocówek, tyle co wiem z recenzji, więc nie jestem kompetentna, ale jakoś nie
          wygląda na to, byś miała stworzyć nową jakość, seks i dreszczyk to można znaleźć
          na każdym rogu, więc ten komponent nie uczyni z dzieła literatury z charakterem,
          raczej właśnie tanie romansidło: sensacja i seks.
        • a1ma Re: Pytanie do pań 30.06.10, 11:11
          nelle76 napisała:

          > spoko, po co tak się irytujesz. Zastanawia mnie czy ludzie zdają
          > sobie sprawę, że życie może wyglądać inaczej. Nie tylko rozwody,
          > dzieci, zdrady i szukanie ideału. Nie tylko banały.

          Jeśli masz tak niskie zdanie o swoich ewentualnych czytelnikach - to po co?
          • alpepe Re: Pytanie do pań 30.06.10, 11:14
            O, widzę, że jeszcze ktoś poza mną to zauważył.
            • nelle76 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 11:19
              ? ale dlaczego uważacie, że będziecie tymi czytelnikami? Ja tutaj
              pytam ogólnie.
    • cioccolato_bianco Re: Pytanie do pań 30.06.10, 07:57
      ja bym wolała więcej autorów piszących w duch Marcina
      Szczygielskiego, czyta się super
      • nelle76 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 08:07
        może pytanie jest zadane w niewłaściwym miejscu... nie chodzi mi o
        tworzenie literatury wyłącznie dla kobiet. Chciałabym pokazać
        sprawy, o których ludzie wiedzą, ale często udają że ich nie ma. O
        tym co myślą i jakie stwarzają pozy.
        • cioccolato_bianco Re: Pytanie do pań 30.06.10, 08:10
          ja nie pisałam o literaturze wyłącznie dla kobiet
          • nelle76 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 08:16
            Miło mi :) Szczygielskiemu na pewno łatwiej było wydać książkę
            ponieważ jest znany, ale nie tylko dlatego. Mam nadzieję, że są
            mężczyźni którzy sięgną po "Bierki". Ale tak szczerze ja w swoim
            otoczeniu takich nie znam. A jak uważasz, czy jakiś facet lub
            ktokolwiek sięgnąłby po książkę geja, który jest przeciętnym
            Kowalskim? czy też zostałby posądzony o to, że jest kolejnym
            pieniaczem któremu nie wystarczają parady równości i chce zwrócić na
            siebie uwagę?
            • cioccolato_bianco Re: Pytanie do pań 30.06.10, 08:27
              znam takich, którzy czytają Szczygielskiego i są hetero:)

              poza tym proponuję nie uogólniać - nie każda książka Szczygielskiego
              jest o gejach, a raczej większość nie jest
              • nelle76 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 08:31
                nie uogólniam - napisałam "Bierki" . Ja znam typy czytające:
                P.Coelho, D. Browna, tylko o motoryzacji lub tylko litereturę z
                dziedziny nauki i historii. Ogromna większość nie czyta niestety
                nic.
                • cioccolato_bianco Re: Pytanie do pań 30.06.10, 08:46
                  Bierki i Berek akurat faktycznie są w dużej części o problemach
                  gejów. w pozostałych tytułach Szczygielskiego ten temat nie istnieje.

                  że ogromna większość ludzi nie czyta - znak czasów. ludzie mają inne
                  rozrywki poza książkami, poza tym książki są niestety drogie, a
                  bibliotek, zwłaszcza dobrze wyposażonych mało!

                  no i rzeczą naturalną jest, że istnieje literatura bardziej dla
                  kobiet i bardziej dla facetów. podział naturalny.
    • tysiamama21 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 08:05
      odytktowne zyciem, ale nie nuda i utyskiwanie.
      > Raczej coś w stylu Jackie Collins, przeplatane trochę seksem i
      > dreszczykiem.

      lub alternatywa w stylu Grocholi, to już wolę Grocholę - przynajmniej
      bywa zabawna i pozytywna ("Nigdy w życiu").

      Ale to jak wybór między Jarkiem a Komorowskim. Wolę zupełnie co innego.
      • nelle76 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 08:12
        mylisz się, nic w tym stylu.... chodzi tu jedynie o pieprzyk w stylu
        Collins ale nie o to że cała historia ma być taka. Bo jest zupełnie
        inna. W zyciu kobiet zawsze gdzieś przewijają się mężczyźni, ale
        kobieta może poszukiwać i odnajdywac coś zupełnie innego. Nie tylko
        uganiać się za wymarzonym facetem czy mysleć o dzieciach, albo o
        karierze.
    • figgin1 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 08:21
      A od kiedy to zlikwidowali inne rodzaje literatury niż Jackie Collins i mdłe
      romanse?
      • nelle76 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 08:27
        nie zlikwidowali. I dlatego zastanawiam się czy coś innego ma prawo
        zaistnieć. Bo właśnie najczęściej sprzedają się lansowane przez tv
        historie w ten deseń - ona wielce nieszczęsliwa, poszkodowana,
        najczęściej przez faceta itp. Albo coś co napisze ktoś kto jest
        znany z tekiej czy innej strony.
    • sumire Re: Pytanie do pań 30.06.10, 08:28
      a skąd przekonanie, że kobiety tylko miałkie romansidła lubią?
      • nelle76 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 08:34
        nie wiem.... nie mam takiego przekonania, bo ja nie lubię - dlatego
        pytam co lubią inni. Chodzi o to, że tak ogólnie to chcąc nie chcąc
        własnie tym jestesmy częstowani. Ja nie mam nic przeciw p.Grocholi
        jako osobie czy autorce! mówię wyłącznie o rodzaju literatury jaką
        najczęściej spotykamy i zastanawiam się czy to musi być tylko to?
        czy ludzie w większości tym się zaczytują.
        • figgin1 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 08:37
          Nie, to nie mósi być tylko to. Ja na przykład bardzo lubię Vonneguta czy
          Tokarczuk. Z tego, co mi wiadomo sprzedają się nieźle.
        • sumire Re: Pytanie do pań 30.06.10, 08:45
          nie. ja i moje znajome kobiety (jeśli to już koniecznie musi być
          kierowane do kobiet) zaczytują się czymś zupełnie innym.
    • dziewczynawitryna Re: Pytanie do pań 30.06.10, 09:35
      To, co opisałaś, nie brzmi ani zbyt oryginalnie, ani zbyt zachęcająco. Gdybyś
      dała więcej szczegółów, to można by ocenić pomysł, ale przede wszystkim
      przydałaby się próbka tekstu, żeby ocenić styl. Styl to BARDZO ważna rzecz. Może
      sprzedać całą książkę, nawet jeśli treść jest miałka.
    • dzikoozka Re: Pytanie do pań 30.06.10, 09:57
      Collins, przeplatane trochę seksem i
      dreszczykiem. Czy kobiety polubiłyby literaturę z charakterem, a nie
      tylko miałkie romansidła?

      To co proponujesz jest przecież romansidłem. Czy miałkim to sie
      okaże.
    • kadfael Re: Pytanie do pań 30.06.10, 10:11
      W zyciu nie czytałam nic tej Collins, bo nie cierpię kretyńskich
      romansów ;) Ale swojego czasu telewizja katowała nas filmami na
      podstawie jej książek/scenariuszy. Dla mnie to najgorszego sortu
      chłam. Więc raczej zachęcanie, że literatura w stylu Collins nie
      jest najlepszą reklamą.
      A co do wydawania książek. Jest teraz tak rozbudowany rynek
      wydawniczy, że prawie wszystko mozna wydać. Jak koniecznie chcesz
      spróbować wystartuj w jakims konkursie - wydawnictwa ciągle takie
      ogłaszają, a nagrodą jest własnie wydanie ksiązki. I wcale nie
      trzeba byc kimś znanym. Znam historie dwudziestoparolatki spod
      Poznania, pracownicy pomocy społecznej, która wydała już chyba ze 4
      całkiem udane kryminałki z jakimś tam elementem romansu i komedii. I
      całkiem nieźle to się sprzedaje. Wygrała zdaje się konkurs w dużym
      wydawnictwie.
    • izabellaz1 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 10:16
      nelle76 napisała:

      > Czy kobiety polubiłyby literaturę z charakterem, a nie
      > tylko miałkie romansidła?

      Z takim tekstem to się wypchaj...ja nie czytam nawet romansideł z dreszczykiem
      (co to ma być "heavy romance"???), które chcesz zaoferować...
    • varia1 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 10:32
      jeśli nie do końca masz przekonanie czy to sie spodoba, to znaczy że ta twoja książka nie dojrzała jeszcze w tobie na tyle, aby ją napisać

      moim zdaniem chcesz napisac coś komercyjnego i szukasz możliwości żeby to sprzedać, a do tego to trzeba trochę doświadczenia i paru rzeczy wcześniej napisanych tak nieco z głębi duszy

      czy pisałaś i publikowałaś COKOLWIEK wcześniej? czy po prostu wstałaś któregoś dnia i pomyślałaś "będę pisarką"?

      moim zdaniem najpierw powinnaś nie odżegnywać sie od poczytnej literatury i chociażby zapoznać się z ofertą, a nie ją krytykować


      co takiego co jest "podyktowane życiem" chciałabyś napisać, czego ludzie baliby sie poruszyć?

      • nelle76 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 10:40
        tak, nie jestem przekonana jak zareagowałby szerszy odbiorca. Tak
        pisałam więcej, od kilku lat, czytali ludzie otwarci na różne
        sprawy, ale też tacy zwylki dla których pewne sprawy są zbyt śmiałe.
        Własnie chodzi o ta aby nie pisać komercyjnych rzeczy na
        zapotrzebowanie. Czego się ludzie boją? obnażenia, prawdy do której
        sami przed soba się nie przyznają, wyciągnięcia na światło dzienne
        ich ciemnych stron.
        • varia1 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 10:45
          ale o czym myslisz? o jakich ciemnych stronach?
          jeśli chcesz napisać dla własnej satysfakcji to pisz... tak jak pisze rzeka, dawaj znajomym do czytania, wrzuć na bloga... jesli odzew będzie pozytywny, pisz dalej
          jeśli nie chcesz komercji to po co pytasz czy to się sprzeda?

          pisanie to wyrywanie cząste siebie i DAWANIE innym.. wiem co mówię, piszę od kilkunastu lat...
          • nelle76 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 11:10
            Też tak to odbieram, jako dawanie siebie. Stąd może te obawy. A że
            myślę czy się sprzeda? bo chciałabym, żeby ludzie to poznali,
            wyrazili swoje opinie, może nawet nie o tym czy jest to dobra
            ksiązka czy nie, ale bardziej o tym co myślą o poruszanych tematach.
            • varia1 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 11:47
              no to jeśli tylko zależy ci na opinii ludzi to zapodaj temat który cie nurtuje i załóż wątek na forum!
    • nelle76 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 10:33
      To nie ma być romans. ok, trochę niefortunnie i może chaotycznie to
      na wstepie przedstawiłam. Ale z odpowiedzi wyłania się w większości
      obraz tych co "wolą Grocholę" czyli romansidła i uważają, że skoro
      takowe już są to innych nie potrzeba. Druga strona to ci, którzy
      romansom mówią nie i na wspomnienie Collins obrzucają błotem.
      • varia1 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 10:40
        jeśli wyrażasz swoje myśli jak sama określasz"niefortunnie i chaotycznie" to przemyśl jeszcze raz czy na pewno chcesz pisać cokolwiek dla innych
      • deczko Re: Pytanie do pań 30.06.10, 10:44

        nelle76 napisała:

        > To nie ma być romans. ok, trochę niefortunnie i może chaotycznie
        to
        > na wstepie przedstawiłam. Ale z odpowiedzi wyłania się w
        większości
        > obraz tych co "wolą Grocholę" czyli romansidła i uważają, że skoro
        > takowe już są to innych nie potrzeba. Druga strona to ci, którzy
        > romansom mówią nie i na wspomnienie Collins obrzucają błotem.


        Grochola pisze ksiazki obyczajowe dla kobiet. Nie czytalam jej
        ksiazek, ale ona nie pisala tylko o tej Judycie. Przeczytaj
        streszczenia ksiazek.


        Collins pisala ksiazki o gwiazdach z Hollywood, podszyte seksem,
        kryminalem- typowe, tylko, ze dlugasne romansidlo. Wydawala je w
        momencie, kiedy na tego typu barachlo byl popyt (dynastia, dallas),
        ale teraz ksiazki collins traca myszka.
      • sumire Re: Pytanie do pań 30.06.10, 12:41
        nieprawda.
        dobrej literatury potrzeba zawsze i nie ma znaczenia, czy to jest
        romans, kryminał czy powieść historyczna. i jest na nią miejsce na
        księgarskich półkach, chociaż niekoniecznie w dziale 'bestsellery'.
        pytanie tylko, czy Ty chcesz wydać książkę dopasowaną do potrzeb
        rynku (co nie świadczy za bardzo o jakości), czy taką, jaką sama
        chciałabyś przeczytać.
        • nelle76 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 13:51
          zdecydowanie tę drugą wersję.
          • sumire Re: Pytanie do pań 30.06.10, 14:38
            no to sprawa jest prosta. pisz.
            notabene, pisanie do szuflady wcale nie jest takie złe, ćwiczy
            warsztat.
    • rzeka.chaosu Re: Pytanie do pań 30.06.10, 10:36
      jeśli nie jest to tandetne romansidło to musi to być naprawdę dobrze napisana (i
      ciekawym stylem) książka żeby się przebiła. Próbuj :0 daj poczytać znajomym.
      Wrzuć pierwsze rozdziały na bloga i zobacz jak ludzie reagują ;) Powodzenia ;D
      • nelle76 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 10:44
        tak, rozumiem to i właśnie usiłuję o tym powiedzieć. Zastanawiam się
        czy coś takiego ma szansę zaistnieć. Jesli nie jest to przecietne
        romansidło, jesli pisze ktoś kto nie jest na stronach portali, gazet
        itp. czyli nie jest znana osobą. Kontaktowałam się i z wydawnictwami
        i z ludźmi którzy piszą i... dowiedziałam się że księgarnie raczej
        zamawiają rzeczy które się sprzedają, a w większości jak ktoś chce
        coś wydać to powinien pisać to na co jest zbyt.
        • rzeka.chaosu Re: Pytanie do pań 30.06.10, 10:47
          Akurat tu się nie zgodzę: są małe wydawnictwa, które pomagają nieznanym
          debiutantom. Tylko trzeba być dobrym. Jeśli nie jesteś tego pewna to postaraj
          się zebrać jak najwięcej uwag osób z grupy, do której chciałabyś adresować książkę.
    • white.apple Re: Pytanie do pań 30.06.10, 10:45
      Jak masz coś do przekazania i umiesz fajnie ubrać to w słowa to to rób, a nie
      się zastanawiasz, ile na tym wyciągniesz. Nie czytujesz "miałkich romansideł",
      ale oglądasz papkę w tv. Sama zakręcasz się w tym, co piszesz. Wsypujesz
      wszystkich/-kie do jednego worka, pokaż że jesteś inna i masz coś do
      zaoferowania poza rzucaniem pustych frazesów. Czytam dużo książek - i
      bestsellery, i nieznane, naukowe i powieści, wiersze, itd. i mam wiele
      koleżanek, które robią podobnie.

      Masz coś innego, ciekawego - pisz. Nie na forum, tylko książkę. Ot co.
      • nelle76 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 11:15
        każdy z nas jest skazany na jakiś rodzaj "papki" jak to nazywasz, i
        niezależnie od tego czy chcemy czy nie, choćby w najmniejszy sposób
        ona do nas dociera. Dla jednych papką sa seriale, dla innych
        programy typu "rozmowy w toku", dla innych wiadomości tv i
        polityczne przepychanki. Może jakimś jednostkom udaje się tego
        uniknąć, ale większość z nas się o to ociera.
        • varia1 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 12:00
          no nie obraź się, ale w twoich wypowiedziach jest wiele wewnętrznej sprzeczności - nie każdy z nas jest skazany na papke z tv bo każdy ma coś takiego w odbiorniku jak wyłącznik

          jeśli ktoś się o coś "ociera" to nie jest na to skazany, jeśli w pierwszym kontakcie uznaje że mu to nie odpowiada, to po prostu w to nie brnie dalej

          wiesz co, kiedy miałam 15 lat i zaczynałam pisać, wszyscy z mojego otoczenia się zachwycali moim stylem, łącznie z moją polonistką...
          pewnego razu przypadkiem przeczytał to ktoś "obcy" i powiedział tak: nie jest źle, ale zbyt patetycznie, przegadane i w ogóle popracuj nad tym... redakcja to redukcja!
          najpierw się nieco zdziwiłam pierwszą negatywną opinią (tak, ten samozachwyt pt.będąc młodą pisarką wszedł raz do mnie pacjent)... a potem rzeczywiście zaczęłam nad tym mocno pracować... szczerze mówiąc, można interesujaco pisać o pierdołach i zupełnie nudno o rzeczach bardzo ważnych...
        • white.apple Re: Pytanie do pań 30.06.10, 12:28
          Nikt nie jest na nic skazany. Przez kilka lat żyłam zupełnie bez telewizora, od
          roku mam odbiornik, ale oglądam na nim tylko filmy z płyt, więc nie opowiadaj mi
          o skazaniu na cokolwiek. Wolny wybór czy i jak korzystasz z tego pudła.
    • mumia_ramzesa Re: Pytanie do pań 30.06.10, 11:26
      1. Po co to chcesz napisac?
      2. Sa rozna kobiety, nie wszystkie czytaja harlequiny (nie wiem jak to sie
      pisze). To czy bedzie ktos czytal zalezy nie tyko od tematu i tresci ale tez od
      tego jak jest napisane.
      Daj komus, kto czyta ambitniejsze ksiazki do przeczytania i popros o
      zrecenzowanie. Wyslij te fragmenty, ktore juz masz do kilku wydawnictw, moze
      ktos sie zainteresuje wydaniem.
      • nelle76 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 11:35
        proste i doskonałe pytanie... bo LUBIĘ to robić, bo zawsze lubiłam,
        bo ten kto przeczytał uważa że powinnam pisać wicej i częściej. Ale
        ja nie nadaję się na maszynę produkującą na zamówienie, więc
        odpadają "harleqiny", a jednoczesnie chyba jak każdy piszący
        chciałabym aby nie była to tylko strata czasu i pisanie do szuflady.
        • white.apple Re: Pytanie do pań 30.06.10, 12:35
          Sama sobie przeczysz:

          "Zaczęłam pisać, i przestałam. Przestałam ponieważ w naszym kraju wydać
          cokolwiek jest cudem"

          "(piszę) bo LUBIĘ to robić, bo zawsze lubiłam, bo ten kto przeczytał uważa że
          powinnam pisać wicej i częściej."


          Więc co w końcu? Lubisz i chcesz czy ewentualnie niewydane się nie liczy?
          • varia1 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 12:44
            takich sprzeczności w wypowiedziach autorki wątku jest więcej
            • white.apple Re: Pytanie do pań 30.06.10, 12:48
              Zgadza się :) ale jak nie jest nawet pewna czy pisać to po co wnikać w treść,
              której nie umie skonkretyzować. Książka nie wiadomo jaka będzie, poza tym, że
              inna/lepsza/ciekawsza/niemiałka/nietandetna itd. ;]
              • varia1 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 13:26
                ciekawi mnie tylko ten tajemniczy TEMAT... którego nawet rąbka nie chce uchylić autorka...poza tym że ma być inny niż wszystko, ale z dreszczykiem i seksem w roli głównej
                • nelle76 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 13:57
                  no to pomyłka, nie napisałam, że to ma być temat przewodni.
                  • varia1 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 14:07
                    Raczej coś w stylu Jackie Collins, przeplatane trochę seksem i
                    dreszczykiem

                    a może od razu scenariusz do Hollyłódź? to ci się szybciej sprzeda:)
    • bijatyka Re: Pytanie do pań 30.06.10, 11:40
      Masz jakieś próbki na portalach pisarskich ?
      • nelle76 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 11:54
        narazie nic nie zamieszczałam. Kontaktowałam się z kimś kto pisze i
        wydaje - i napisał mi że z tym jest róznie. To jest znana osoba, ale
        nie wymienię kto. Z wydawnictwami miałam już do czynienia, a jedno z
        bardziej znanych odpowiedziało, że mogę przysłać wszystko, a oni...
        odpowiedzą lub nie. To mnie trochę zniechęciło. Bo ja rozumiem, że
        czeka się na opinię kilkanaście miesięcy nawet. I rozumiem, że ona
        może być pozytywna lub negatywna... byle by jakaś była. Ale co mi z
        tego, że napiszę i wyslę, jesli mogę nie dostać w ogóle odpowiedzi.
        Nawet odpowiedź na "nie" to już coś, bo wtedy wiem że to nie jest
        dobre. A takie czekanie w nieskończoność.... Gdyby powiedzieli np.
        wc ciągu roku wyślemy pani opinię - tak lub nie, to ok. Ale jeśli
        oni już mówią, nawet nie znając tematu, gatunku, niczego - odpowiemy
        albo i nie odpowiemy... to człowiek zaczyna się zastanawiać czy to
        ma sens.
        • bijatyka Re: Pytanie do pań 30.06.10, 11:57
          Ja czasem zaglądam tu : portal-pisarski.pl/news.php
          ale zwykle tylko po to, żeby zobaczyć, jak pisarze-amatorzy sobie radzą. Tam
          powinno być forum z ich uwagami na temat współpracy z wydawnictwami. Próbowałaś
          tam zasięgnąć rady ?
    • dzioucha_z_lasu Re: Pytanie do pań 30.06.10, 11:55
      nelle76 napisała:

      > Raczej coś w stylu Jackie Collins, przeplatane trochę seksem i
      > dreszczykiem. Czy kobiety polubiłyby literaturę z charakterem, a
      nie
      > tylko miałkie romansidła?

      Znaczy co chcesz pisać? Kryminalne pornole? Jackie Collins raczej
      bym nie używała jako gwarancji jakości stylu. Poza tym, jeśli masz
      problem z jasnym przekazaniem myśli i intencji tu, na forum, to tym
      bardziej nie uda ci się to w ramach większej formy. Skoro męczy cię
      talent - załóż bloga, zobaczysz, czy to, co piszesz znajdzie w ogóle
      jakiś czytelników.
    • brms Re: Pytanie do pań 30.06.10, 12:17
      Ile kobiet tyle gustów.
      Zapewniam Cię, że na dobrą literaturę i na dodatek ciekawą w tym kraju jest
      sporo chętnych.
      Mnie spodobała się ostatnio Samotność liczb pierwszych Paolo Giordano,
      wreszcie przełożona na polski. Ale to nie seks i dreszczyk wprost.
      Na temat ww pisarek nie wiem prawie nic.
    • sweet_pink Re: Pytanie do pań 30.06.10, 12:21
      Ja uważam tak: książki powstają by dać ludziom "coś". Co ty chcesz dać?
      Rozrywkę? Podnietę? Bodziec do przemyśleń nad sensem istnienia? Wiedzę?
      Myślisz, że Grochola pisząc "Nigdy w życiu" miała zamysł dać "romantyczną miałką
      historie zapchaj dziurę dnia codziennego"? Bo moim zdaniem chciała by jej
      czytelniczki zaśmiewały się do łez z rzeczy które wcale śmieszne być nie
      powinny...wyszło jej, książka ma mnóstwo humoru.

      Jak dla mnie to brzmisz jakbyś chciała spytać "co wcisnąć kobietom by kupiły i
      nie czuły się kretynkami czytającymi chłam, a ja żebym nie była przypadkiem w
      szufladce z Grocholą, której nie znam, ale film był mistrzostwem kiczu".


      • nelle76 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 14:05
        Nie będę tutaj zdradzać tematu i szczegółów, ponieważ już raz pewien
        redaktor naczelny jednego z wydawnictw w Poznaniu zrobił coś za
        moimi plecami. Nie chcę nikomu nic wciskać. Nie napisałam, że to ma
        być typowo kobieca literatura. Pytam tutaj kobiety bo jestem kobietą
        i chciałam wiedzieć co myślą. Nie wiem dlaczego od razu spotykam się
        z taką wrogością. Jakbym napisała - oto moja książka pod
        tytułem "...", jest super, kosztuje tyle i tyle, i możecie ją kupić
        tu i tam. JA TYLKO PYTAM! Nie czytuję Grocholi. Co nie znaczy, że
        jej nie znam. I to co piszesz o szufladkach też jest Twoim błędnym
        myśleniem. Po prostu podałam ją za przykład bo wiele kobiet to
        czyta, a jak czyta to wie chyba o czym, a ja nie tędy chcę pójść,
        dlatego pytam czy coś innego spotka się z jakimkolwiek
        zainteresowaniem.
        • sweet_pink Re: Pytanie do pań 30.06.10, 14:24
          Słowa klucz w mojej poprzednie wypowiedzi to "Jak dla mnie to brzmisz ", nie
          twierdzę, że jesteś jakaś czy że masz takie zamierzania jak twierdzę..napisałam
          Ci jak Cię odbieram przez pryzmat twoich wypowiedzi w tym wątku? Jeśli uważasz,
          że się mylę, to popracuj nad wyrażaniem swoich myśli, skoro nawet na forum nie
          umiesz osiągnąć tego, że kobiety zrozumieją o co Ci chodzi (zresztą już Ci to
          wytykano niespójność wypowiedzi).

          Na moje pierwsze pytanie nie chciało Ci się odpowiedzieć. Moim zdaniem nie
          napiszesz dobrej książki nie mając do dania czegoś co Ci wypływa prosto z serca
          (a nie z potrzeb rynku).
          • nelle76 Re: Pytanie do pań 30.06.10, 14:45
            No oczywiście, gdybyś przeczytała wszystkie moje wypowiedzi to już
            pisałam, że nie odpowiada mi pisanie tego na co jest
            zapotrzebowanie. Tylko obawiam się, czy to co chciałabym pisać - a
            odbiega to od najpopularniejszej literatury dla szerokiego grona pań
            ma sens - ponieważ jaki sens ma pisanie jeśli nikt tego nie będzie
            czytał, jeśli nikt nie wyda. Dlatego zanim podejmę się "zabawy" w
            szukanie wydawcy chcę wiedzieć jakie jest zdanie kobiet, jaka
            literatura im odpowiada, lub czy odpowiada im inna niz się
            powszechnie uważa. Poza tym jeśli chodzi o to wypływanie z serca...
            no cóż każdy piszący przedstawiłby to może inaczej. Jednak opisując
            fakty (czy też wplatając je w całą historię) chciałabym jednak się
            ich trzymać. A są czasem dość zaskakujące . Ja nie ma zamiaru
            opowiadać rzeczy wymyślonych, wyssanych z palca. Więc to co napisało
            zycie (nie mówię tu teraz o sobie) nie wypływa z serca tylko z
            faktu. Pewne sprawy mogą wydac się tutaj kontrowersyjne, czasem są
            rzeczy których ludzie unikają albo nie chcą przyjąć do wiadomości,
            że istnieją. A może nie spodobało by się mężczyznom, bo uważaliby
            się obnażeni, okradzeni ze swoich tajemnic. Może ludzie wolą rzeczy
            łatwe lekkie i przyjemnie, a nie te które są prawdziwe i ukazują ich
            słabości, a czasem i podłość.
            • sweet_pink Re: Pytanie do pań 30.06.10, 15:42
              Przeczytałam WSZYSTKIE Twoje wypowiedzi zanim odpowiedziałam na twój wątek.
              Wypowiadasz się tak, że nie wiadomo o co Ci chodzi, co chcesz pisać po co i
              dlaczego. Dopiero ten ostatni wpis do mnie w miarę zaczyna wyjaśniać o co Ci chodzi.

              Uważam, że totalnie nie ma popytu na ambitna literaturę kobiecą, popyt jest na
              literaturę ambitną ogólnie i na kobieca lekką. Ja akurat nie znoszę historii
              przez życie pisanych, moje mi pisze historie wystarczająco zajmujące, książki
              służą mi od oderwania od rzeczywistości. Ja gdy myślę o książce bardziej
              babskiej to myślę, ze spodobało by mi się coś w klimacie filmu 8 kobiet. Książka
              ma mnie albo bawić, albo zmuszać do refleksji filozoficznych, albo trzymać w
              napięciu akcją.

      • papapapa.poker.face Re: Pytanie do pań 30.06.10, 20:53
        > Jak dla mnie to brzmisz jakbyś chciała spytać "co wcisnąć kobietom by
        kupiły i
        > nie czuły się kretynkami czytającymi chłam, a ja żebym nie była
        przypadkiem w
        > szufladce z Grocholą, której nie znam, ale film był mistrzostwem
        kiczu".
        >
        >

        :))
    • postponed Re: Pytanie do pań 30.06.10, 13:46
      ja nie lubię Grocholi więc mogę zostać Twoim targetem ;)
    • nelle76 Re: Pytanie do pań - Zakończenie 30.06.10, 14:49
      Nie spodziewałałam się, że wywołam taką lawinę dyskusji. Poznałam
      już wasze opinie. Może dobry materiał do opisania gdzieś.... ;)
      • dziwnakacha Re: Pytanie do pań - cdn ;) 30.06.10, 14:59
        Możesz zobaczyć co kobiety czytają
        • nelle76 Re: Pytanie do pań - cdn ;) 30.06.10, 15:05
          :) thx
    • kadfael Re: Pytanie do pań 30.06.10, 15:32
      Po przeczytaniu całości tak się zastanawiam, czy chociaż TY wiesz,
      co zamierzasz pisać? Bo to wszystko jest tak mało konkretne i trochę
      bełkotliwe, bez urazy. Uważam, że najlepszym sposobem jest włożenie
      gdzieś kawałka tekstu i podesłanie nam linka. Sądzę, że dziewczyny
      tu czytają naprawdę różnorodne ksiązki i będa mogły wydać swoją
      opinię. A chyba własnie o opinię Ci chodzi?
    • frying.pan Re: Pytanie do pań 30.06.10, 17:48
      Przykro mi, ale Jackie Collins przeplatana seksem i dreszczykiem to nie jest
      literatura z charakterem. Przynajmniej nie dla mnie. Lubię jak autor ma coś
      sensownego do przekazania, nieposkromioną wyobraźnię, albo jak umie zabawić się
      językiem (jakkolwiek to ostatnie zabrzmiało:P). Jakbyś poszła w kierunku
      Vonneguta, Fowlesa, Hessego, Cortazara albo Marqueza to byś mnie może
      zainteresowała. Chociaż wiem, że oni są jedyni na świecie i nie do powtórzenia,
      i żal ściska, że większość już nie żyje. Tak sobie myślę, że skoro chcesz
      dostosować tematykę książki do potrzeb czytelników i dobrze się sprzedać, to
      może zacznij pisać dobrą fantastykę. Sapkowski schodzi z półek jak świeże
      bułeczki od wielu lat.
      • volga_jasnowidzaca Re: Pytanie do pań 30.06.10, 20:11
        Autorka wyraznie zaznaczyla, ze szczyt literackich dokonan wg niej to Choelio,
        Brown i J. Collins.
        Jak dla mnie literatura z supermarketu, wiec wnosze ze w prawdziwej ksiegarni
        pani dawno nie bylo. Wiec nie 'zamulaj' jej Hessem czy Vonegutem.

        Ponadto traktuje pogardliwie swoich potencjalnych czytlenikow, co chyba jest
        najwiekszym bledem. Oraz ma silna postawe rzszczeniowa.

        Rzecza pisarza jest rozbic z rzeczy malych, wielkie. STYL jest wazny. Czy
        mayslisz ze taka Anna Karenia to koncept nigdy wczesniej i pozniej nie znany
        histrii literatury? Toz to zyciowy banal wrecz. Oschly maz, mldszy kochanek i
        wiezy splecznej kontroli. A cala komedia ludzka Balzaka? To wlasnie historie
        przez zycie pisane. Mozna by wymieniac i wymieniac.

        A co do Grocholi, to sie zgodze, ale wlasnie nie lubie jej za pretensjonalny
        styl. W kategorii resetowania sie lekka lektura, juz taki styl jak w Bridget
        Jones sprawil ze rylam ze smiechu caly wieczor. Acz na liste lektur
        obowiazkowych nie zmaierzam jej wpisywac;-)
    • kochanic.a.francuza Re: Pytanie do pań 30.06.10, 18:06
      Pytasz dlaczego sprzedaja sie romansidla? Bo wydawnictwo nie
      instytucja charytatywna, musi zarabiac. A ambitniejsze pozycje ?
      nie znam sie ale chyba kosztuje ich promowanie.



















    • lolcia-olcia Ja- NIE n/t 30.06.10, 18:33

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka