co byście zrobiły

15.03.04, 10:01
sadze ze to drazliwe pytanie

co byście panie zrobiły jak byście się dowiedziały że wasz facet jest
bisexem i napewno mial/ma kontakty homoseksualne

interesuje mnie to bo zdarzaly mi sie takie kontakty i chce sie dowiedziec w
jakiej ewntualnie sytuacji stawiam kochanka

odpowiedzcie w wariantach
1 - dowiedzalyscie sie lub sam wam powiedzial
2 - przylapalyscie go in flagranti
3 - przelotny zwiazek
4 - staly zwiazek bez dzieci
5 - staly zwiazek dzieci sa

pozdrawiam
    • Gość: Triss Merigold Re: co byście zrobiły IP: *.acn.waw.pl 15.03.04, 10:30
      Obawiam się, że przy każdym wariancie jedynym wyjściem byłoby rozstanie.
      Przelotny romans z kobietą jeszcze bym zniosła, z mężczyzną już nie.
      • blanchet Re: co byście zrobiły 15.03.04, 10:35
        a dlaczego byś zniosła?
        mój facet powiedział że nie wybaczy mi romansu wogóle ale że mój romans z
        kobietą zniósłby znacznie gorzej nie rozumiem- i to i to zdrada.
        • Gość: Triss Merigold Re: co byście zrobiły IP: *.acn.waw.pl 15.03.04, 10:40
          Dlatego, że jestem w stanie pogodzić się z jednorazową fizyczną zdradą i nie
          rezygnować z udanego związku dlatego, że facet bzyknął panienkę np. w delegacji.
          Mężczyzn bi lub gej jest dla mnie absolutnie aseksualny. Świadomość, że będąc
          ze mną mógłby mieć jednocześnie kontakty erotyczne z własną płci mocno mnie
          zniesmacza oględnie ujmując.
    • Gość: nowczesna Re: co byście zrobiły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.04, 10:35
      jak to co, wykopałabym go z domu! co to w ogóle za dziwne pytanie
    • Gość: cos dla mnie Re: co byście zrobiły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 11:08
      mnie dotyczyl wariant 4, zostalam odstawiona na boczny tor i miala mi
      wystarczyc tylko wiez psychiczna. nie moglam tego zniesc. odeszlam. nie
      chcialam sie nim dzielic z nikim - ani kobieta ani mezczyzna.
      mysle ze o tyle jest trudniej wybaczyc zdrade homoseksualna ze partner nie ma
      na to wplywu, nie moze bez tego zyc po prostu. nie moze z tym walczyc bo to
      czesc jego osobowosci i predzej czy pozniej moze doprowadzic do frustracji
      jezeli tych potrzeb nie zaspokaja.
      jak sie dowiedzialam? domyslilam sie bo wprowadzil w nasze towarzystwo tego
      faceta (swojego kochanka - jak sie potem okazalo), nie afiszowal sie z nim, ale
      po prostu sie nim zajawil strasznie, no i kurcze to sie wyczuwa po prostu.
      przyparty do muru po kilku miesiacach zwodzenia mnie przyznal kim jest dla nigo
      ten facet. no to nie pozastawalo mi nic innego jak zwinac manatki.
      jak teraz o tym mysle, to wydaje mi sie, ze on byl prostu nieuswiadomionym
      gejem a nie biseksem. nie sadze aby jescze kiedys zwiazal sie z jakas kobieta.
    • capa_negra Re: co byście zrobiły 15.03.04, 11:19
      Zaistnienie którego kolwiek z 5 wariantów oznacza dla mnie koniec związku -
      moge panowac krótko, ale niepodzielnie .....
      Dodatkowo ważniejsze jest dla mnie moje zdrowie fizyczne i psychiczne od
      fizycznego i psychicznego konfortu partnera

Inne wątki na temat:
Pełna wersja