sulika
16.03.04, 15:15
Chciałabym prosić was abyście podzieliły się ze mną swoimi wspomnieniami z
dzieciństwa, może jakaś wesoła historyjka, albo zupełnie odwrotnie - smutne
doświadczenie. Co najbardziej pamiętacie, co utkwiło wam w głowie i straszy
lub dodaje otuchy teraz w dorosłym życiu. Niech to będzie wątek, w którym
będzie można odnaleźć swoje wewnętrzne dziecko.
Dla mnie najsmutniejszym wspomnieniem są chwile kiedy zostawałam jako
kilkuletnie dziecko sama w domu i patrzyłam przez okno staojąc na parapecie
jak mama odchodzi (oczywiście tylko po małe zakupy do sklepu, ale dla mnie
każde takie wyjście było najstraszniejszą katuszą, bałm się samotności i
tego, że mama nie wróci)
A najweselsze... napiszę później, bo jakoś nic mi do głowy nie przychodzi:)