Dodaj do ulubionych

Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?!

11.07.10, 14:18
Co byście sobie pomyślały/ zrobiły w takiej sytuacji?
Spotykamy się od kilku miesięcy, on jest fajny i calkiem w porzadku.
Pewnego wieczoru wyjechalam poza miasto i cos musialam sprawdzic w
internecie. Poniewaz nie mialam dostepu to poprosilam go sms zeby mi
to sprawdzil. Wczesniej sie upewnilam ze jest w domu i ma dostep do
neta, choc bylam pewna ze powinien byc bo nastepnengo dnia rano mial
wyjezdzac na tygodniowy wyjazd zagraniczny.
No wiec napisalam mu co potrzebuje a on mi odpisal: przepraszam ale
nie mam czasu bo sie pakuje.
Przyznam ze zdebialam, ale odpisalam ze to przeciez kwestia kilku
minut....i on na to juz nie odpisal.
Co byscie sobie pomyslaly? Moglabym sie obrazic smiertelnie ale nie
sadze zeby on mnie chcial tym obrazic...musze z nim na ten temat
porozmawiac jak wroci ale zupelnie nie rozumiem jego zachowania, a
Wy rozumiecie cos takiego??????
Obserwuj wątek
    • devilyn Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 14:20
      Skoro się pakował to sie pakował. Proste jak budowa cepa.
      • milka_jogurtowa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 14:22
        devilyn napisała:

        > Skoro się pakował to sie pakował. Proste jak budowa cepa.

        tak, to oznacza ze nie wpisac do google jednego hasla i mi napisac
        wynik?
        jednoczesnie nie da sie tych czynnosci wykonac?
        to takie oczywiste?
        • devilyn Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 14:25
          Dał jasny komunikat, że się pakuje. I niekoniecznie miał włączonego
          kompa, albo najzwyczajniej w śiweice nie miał ochoty. Strzel focha.
          • milka_jogurtowa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 14:31
            Odpowiadasz na:
            devilyn napisała:

            > Dał jasny komunikat, że się pakuje. I niekoniecznie miał włączonego
            > kompa, albo najzwyczajniej w śiweice nie miał ochoty. Strzel focha.

            No nie rozumiem,
            nie wlaczyla bys kompa jak bys mogla komus zrobic przysluge!?!?!?!??
            To jest usprawiedliwienie ze sie pakowal?!!?!?!?
            • devilyn Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 14:43
              Nie, nie włączyłabym kompa, skoro byłabym zajęta.
              • milka_jogurtowa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 14:49
                devilyn napisała:

                > Nie, nie włączyłabym kompa, skoro byłabym zajęta.

                zajeta pakowaniem, a co to za zajecie!?!?!?!
                znam wiele bardziej pochlaniajacych czynnosci niz wkladanie rzeczy
                do torby ;-(((
                • salma75 Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 14:51
                  milka_jogurtowa napisała:

                  > devilyn napisała:
                  >
                  > > Nie, nie włączyłabym kompa, skoro byłabym zajęta.
                  >
                  > zajeta pakowaniem, a co to za zajecie!?!?!?!


                  A zrób tak - !!!
                  Zobaczymy czy stoją.
                • devilyn Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 14:54

                  https://img291.imageshack.us/img291/3381/46447242.jpg
              • sta-fraszka Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 12.07.10, 04:10

                devilyn napisała:

                > Nie, nie włączyłabym kompa, skoro byłabym zajęta.

                Ja tak samo.
                A dodatkowo by mnie wkurzylo niemilosiernie, ze ja probuje cos zrobic a ktos,
                wiedzac o tym, zawraca mi gitare.

                I mocno bym sie zastanowila co to za osobnik, ze naprawde nie ma innych
                przyjaciol/znajomych ktorych moglby o to poprosic.
                Wystraszylabym sie bluszcza.
                • milka_jogurtowa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 12.07.10, 18:37
                  > I mocno bym sie zastanowila co to za osobnik, ze naprawde nie ma
                  innych
                  > przyjaciol/znajomych ktorych moglby o to poprosic.
                  > Wystraszylabym sie bluszcza.

                  ale teraz pojechalas na calego,,,,,szok.....to gdzie ty mieszkasz na
                  pustyni!?!!?!?!?
                  • sta-fraszka Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 13.07.10, 14:01
                    No wlasnie nie mieszkam na pustyni.
                    I nie rozumiem, co Cie tak szokuje w mojej wypowiedzi.

                    Moze nie wyrazilam sie jasno.
                    Uwazalabym, ze skoro sie pakuje (a np. nienawidze sie pakowac, nie znosze tego
                    rozgrzebania, chce skonczyc w skupieniu, wiedziec, ze zabralam co potrzebuje,
                    niczego nie zapomnialam) i grzecznie o tym informuje a ktos sie o takie cos
                    foszy to naprawde wystraszylabym sie. Bo skoro zrozumienie, ze ja jestem zajeta
                    jest dla osoby problemem, skoro nie ma NIKOGO innego kogo moglaby o taka
                    przysluge poprosic, to cos jest nie tak.

                    Przeszkodzilas, poprosil bys nie przeszkadzala. Co mozna o tym myslec?

                    I tak pomyslalam, co bym zrobila, gdyby poprosil mnie o cos takiego maz.
                    Chyba bym spytala jak pilne, powiedziala ze sie pakuje i zapytala, czy moge
                    sprawdzic, jak skoncze.
                    Jakby bylo pilne i niezbedne (np. do prezentacji, do pracy, do zorientowania sie
                    w terenie) to bym chyba zostawila co robie i poszukala.
    • salma75 Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 14:26
      Zerwij z nim!
      Ja pierdziule, żeby nie znaleźć 5 minut na googla... Naprawdę nie zasługuje na
      Ciebie ten pacan!
      • milka_jogurtowa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 14:32
        salma75 napisała:

        > Zerwij z nim!
        > Ja pierdziule, żeby nie znaleźć 5 minut na googla... Naprawdę nie
        zasługuje na
        > Ciebie ten pacan!

        piszesz powaznie czy sie nabijasz?
        • zawszezabulinka Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 14:39
          pewnie sie nabija :)

          zapytalas sie czy cos moze zobic, odp ze nie moze bo jest zajety. nawet 5 latek
          rozumie taki przekaz. a ty sie fochasz i bedziesz rozpamietywac przez pol wieku.

          dopytalas sie chociaz czy bedzie mial czas zeby ci sprawdzil? nie, bo po co
          • milka_jogurtowa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 14:47
            zawszezabulinka napisała:

            > pewnie sie nabija :)
            >
            > zapytalas sie czy cos moze zobic, odp ze nie moze bo jest zajety.
            nawet 5 latek
            > rozumie taki przekaz. a ty sie fochasz i bedziesz rozpamietywac
            przez pol wieku
            > .
            >
            > dopytalas sie chociaz czy bedzie mial czas zeby ci sprawdzil? nie,
            bo po co
            >
            >

            Czy ja czegos nie rozumiem?
            Przeciez nie prosilam go zeby jechal na drugi koniec miasta, robil
            przez trzy godziny prezentacje itp
            Prosilam o DROBNA przysluge, wiedzac ze i tak jest w domu i cala
            czynnosc nawet jesli nie mial wlaczonego kompa zajmie mu kilka
            minut....
            przeciez pakowanie sie nie jest tak zajmujaca czynnoscia ze ma
            zawiazane rece albo oczy.....
            Nie rozumiem dlaczego wszyscy uwazaja ze to oczywiste ze postapil
            slusznie?!?!!?!?!?!?!
            Wytlumaczcie mi to prosze prostymi slowam....
            • salma75 Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 14:49
              milka_jogurtowa napisała:

              > Czy ja czegos nie rozumiem?
              > Przeciez nie prosilam go zeby jechal na drugi koniec miasta, robil
              > przez trzy godziny prezentacje itp
              > Prosilam o DROBNA przysluge, wiedzac ze i tak jest w domu i cala
              > czynnosc nawet jesli nie mial wlaczonego kompa zajmie mu kilka
              > minut....
              > przeciez pakowanie sie nie jest tak zajmujaca czynnoscia ze ma
              > zawiazane rece albo oczy.....
              > Nie rozumiem dlaczego wszyscy uwazaja ze to oczywiste ze postapil
              > slusznie?!?!!?!?!?!?!
              > Wytlumaczcie mi to prosze prostymi slowam....

              Masz problem.
              Prościej się nie da wytłumaczyć.
              • sta-fraszka Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 12.07.10, 04:12
                > milka_jogurtowa napisała:
                >
                > > Czy ja czegos nie rozumiem?
                > > Przeciez nie prosilam go zeby jechal na drugi koniec miasta, robil
                > > przez trzy godziny prezentacje itp
                > > Prosilam o DROBNA przysluge, wiedzac ze i tak jest w domu i cala
                > > czynnosc nawet jesli nie mial wlaczonego kompa zajmie mu kilka
                > > minut....
                > > przeciez pakowanie sie nie jest tak zajmujaca czynnoscia ze ma
                > > zawiazane rece albo oczy.....
                > > Nie rozumiem dlaczego wszyscy uwazaja ze to oczywiste ze postapil
                > > slusznie?!?!!?!?!?!?!
                > > Wytlumaczcie mi to prosze prostymi slowam....

                Juz ci tlumacze.

                ZAJETY BYL.
                On cos robi (niewazne co) a ty nie szanujesz go nawet na tyle by pozwolic mu
                skonczyc i przeszkadzasz mu GLUPOTAMI (bo skoro to takie drobne to musiala byc
                glupota).
                Mialas swiete prawo poprosic.
                On mial swiete prawo odmowic.

                Proste?
                • papapapa.poker.face Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 12.07.10, 07:49
                  nie, facet jest malostkowy a tacy ludzie niezbyt dobrze nadaja sie na
                  partnerow zyciowych
    • mumia_ramzesa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 14:47
      No cos Ty, jakby zaczal sprawdzac cos w sieci to by sie mogl zawiesic. Facet nie
      ma podzielnej uwagi i jak sie nastawil, ze teraz bedzie sie pakowac, to nie moze
      sie rozpraszac.
      nastepnym razem popros siostre/kolezanke.
      • milka_jogurtowa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 14:57
        Facet ni
        > e
        > ma podzielnej uwagi i jak sie nastawil, ze teraz bedzie sie
        pakowac, to nie moz
        > e
        > sie rozpraszac.

        O tym wiem, no ale zeby az do tego stopnia byc ograniczonym to ie
        sie w glowie nie miesci ;-((((
    • sonia_n Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 14:54
      W trakcie pakowania na jego miejscu, takim smsem strasznie byś mnie rozbawiła i
      pomyślałabym, że jesteś wariatką. Gdybym natomiast gdzieś tego wieczoru bawiła,
      zaraz po otrzymaniu szpiegowskiego semsa, przekierowałabym go do sprawdzenia,
      zgodnie z twoim życzeniem do najlepszej koleżanki i też maiłabym z ciebie nie
      zły ubaw.
      Wymyśliłaś:D
      • milka_jogurtowa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 15:01
        sonia_n napisała:

        > W trakcie pakowania na jego miejscu, takim smsem strasznie byś
        mnie rozbawiła i
        > pomyślałabym, że jesteś wariatką.

        Ze potrzebuje info ?
        to takie smieszne?

        Gdybym natomiast gdzieś tego wieczoru bawiła,
        > zaraz po otrzymaniu szpiegowskiego semsa, przekierowałabym go do
        sprawdzenia,
        > zgodnie z twoim życzeniem do najlepszej koleżanki i też maiłabym z
        ciebie nie
        > zły ubaw.
        > Wymyśliłaś:D

        No wlasnie a jak zinterpretujesz sytuacje ktora opisalam?!??!
        • sonia_n Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 15:16
          Że masz ze sobą poważny problem, a ona się pakuje i nie ma czasu na pierdoły.
    • rzeka.chaosu To znak 11.07.10, 14:56
      Za dwa tygodnie odłącza mu internet, prąd i gaz. Z nudów zaprosi sąsiadkę. Będzie ciemno i wtedy cię z nią zdradzi na nierozpakowanej walizce z brudnymi skarpetami i opakowanym w szary papier drewnianym niedźwiadkiem - pamiątką z wyjazdu.
      • salma75 Re: To znak 11.07.10, 15:01
        Oby to był niedźwiadek, a nie gomułka sera!
      • milka_jogurtowa Re: To znak 11.07.10, 15:02
        rzeka.chaosu napisała:

        > Za dwa tygodnie odłącza mu internet, prąd i gaz. Z nudów zaprosi
        sąsiadkę. Będz
        > ie ciemno i wtedy cię z nią zdradzi na nierozpakowanej walizce z
        brudnymi skarp
        > etami i opakowanym w szary papier drewnianym niedźwiadkiem -
        pamiątką z wyjazdu
        > .

        no jak by mi napisal ze ma odlaczony internet to bym byla w stanie
        zrozumiec a to co napisal jest dla mnie niepojete
        • rzeka.chaosu Re: To znak 11.07.10, 15:30
          Albo robisz sobie jaja albo jesteś wyjątkowo... jakby to delikatnie ująć... mało inteligentna. :) Cmokaski ;*
    • kobieta_z_polnocy Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 14:59
      Cała sytuacja jest moim zdaniem absurdalna. Jedyne czego tak naprawdę nie
      rozumiem, to czemu ten facet nie mógł w wolnej chwili sprawdzić tej niezwykle
      ważnej informacji.

      Natomiast twoje zachowanie jest rzeczywiście dziwaczne. Nie wiem jak ważna była
      to sprawa, ale podejrzewam że nie chodziło o sprawę życia i śmierci, skoro
      wolałaś napisać sms niż zadzwonić. Wiesz, mnie wkurzają osoby, które oczekują,
      że rzucę wszystko co robię w tej chwili i rzucę się wypełniać ich mniej lub
      bardziej nagłe zachcianki. Pakował się, może tego nie lubi (jak większość z nas)
      i chciał się skoncentrować na tym, a nie na upierdliwe googlowanie i pisanie
      smsów do zagubionej panienki. Przyznaję jednak, że mógł sprawdzić wszystko już
      po fakcie.
    • thelma.0 Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 15:04
      mnie sie wydaje, ze to chyba zalezy od etapu na jakim jestescie a tez od tego,
      jaka Twoj facet jest osoba; tak sobie mysle, ze np moj szef (33 lata) jak jego
      dziewczyna dzwoni, to bierze kartke i olowek i zapisuje wszystko co ma jej
      sprawdzic; pamietam jak byl ten wybuch wulkanu w islandii i ona utkwila gdzies w
      hiszpanii, to zadzwonila do niego w godzinach pracy oczywiscie i zeby zrobil to,
      sprawdzil tamto itp itd; i wcale nie bylo to sprawdzenie na dwie minuty jak u
      Ciebie; a przeciez byl w pracy, moglby powiedziec 'nie mam czasu, jestem w
      pracy', w dodatku jest menedzerem wiec tym bardziej jest zajety; mimo tego nie
      bylo to najmniejszym problemem; Albo jestescie nie tak blisko ze soba jak
      sadzisz, albo ten chlopak ma po prostu taki charakter, a tego raczej nie zmienisz;
      • milka_jogurtowa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 15:17
        thelma.0 napisała:

        > mnie sie wydaje, ze to chyba zalezy od etapu na jakim jestescie a
        tez od tego,
        > jaka Twoj facet jest osoba; tak sobie mysle, ze np moj szef (33
        lata) jak jego
        > dziewczyna dzwoni, to bierze kartke i olowek i zapisuje wszystko
        co ma jej
        > sprawdzic; pamietam jak byl ten wybuch wulkanu w islandii i ona
        utkwila gdzies
        > w
        > hiszpanii, to zadzwonila do niego w godzinach pracy oczywiscie i
        zeby zrobil to
        > ,
        > sprawdzil tamto itp itd; i wcale nie bylo to sprawdzenie na dwie
        minuty jak u
        > Ciebie; a przeciez byl w pracy, moglby powiedziec 'nie mam czasu,
        jestem w
        > pracy', w dodatku jest menedzerem wiec tym bardziej jest zajety;
        mimo tego nie
        > bylo to najmniejszym problemem;

        No i to jest normalne zachowanie jak dla mnie


        Albo jestescie nie tak blisko ze soba


        a jak blisko trzeba byc z kims, zaby moc kogos poprosic o drobna
        przysluge?!?!!?!!!!!!!!!!!!!!!!????????????????

        jak
        > sadzisz, albo ten chlopak ma po prostu taki charakter, a tego
        raczej nie zmieni
        > sz;
    • potworski Masz rację 11.07.10, 15:08
      milka_jogurtowa napisała:

      Moglabym sie obrazic smiertelnie ale nie
      > sadze zeby on mnie chcial tym obrazic...musze z nim na ten temat
      > porozmawiac jak wroci


      To oczywiste, że musisz z nim o tej palącej kwestii porozmawiać=bądź stanowcza i
      twarda. Powiedz mu, że pakowanie się to czynność nieistotna i nieważna i zagroź,
      że każdy normalny facet byłby w stanie odejść od stołu operacyjnego/pługa/sterów
      samolotu byle tylko polecieć do kompa i wyguglować ci co tylko zechcesz. Przy
      okazji wytknij mu też parę innych jego występków=że np podczas odkurzania
      przesunął fikusa bliżej tarasu, albo, że kupił papier toaletowy o zapachu
      truskawki a nie lawendy tak jak lubisz, skutkiem czego masz na swojej książęcej
      dupie podrażnienia.
      • devilyn Re: Masz rację 11.07.10, 15:10
        ;-) ;-) ;-)
        • zawszezabulinka Re: Masz rację 11.07.10, 15:20
          najprosciej bylo zadzwonic do znajomych/kolezanki i poprosic o drobna przysluge.
          jesli ja dzwonie w jakiejs sprawie do myszaka i o cos sie pytajac dostaje odp
          nie moge, to nie naciskam przepraszam za zawracanie gitary i szukam innego
          dojscia, opcjonalnie pytam o czas wolny i wtedy probuje sie kontaktowac i prosic
          o przysluge. partner/maz nie sa jedynymi chodzacymi ludzmi na tym swiecie

          ja mam internet w telefonie pakiecik 100 mb za 5 zl starcza mi na sprawdzenie
          rozkladow pks, pkp i innych dupereli jak i szperanie na forach. tak duzo nie
          kosztuje a nie jestem uwiazana i uzalezniona od kogos i na np wycieczkach moze
          duzo zrobic.
          oczywiscie to wszystko zalezy od zasiegu. ale wysylajac sms ma sie napewno
          zasieg zeby wejsc w google.
          • milka_jogurtowa Re: Masz rację 11.07.10, 15:28
            zawszezabulinka napisała:

            > najprosciej bylo zadzwonic do znajomych/kolezanki i poprosic o
            drobna przysluge
            > .
            > jesli ja dzwonie w jakiejs sprawie do myszaka i o cos sie pytajac
            dostaje odp
            > nie moge, to nie naciskam przepraszam za zawracanie gitary i
            szukam innego
            > dojscia, opcjonalnie pytam o czas wolny i wtedy probuje sie
            kontaktowac i prosi
            > c
            > o przysluge. partner/maz nie sa jedynymi chodzacymi ludzmi na tym
            swiecie
            >
            > ja mam internet w telefonie pakiecik 100 mb za 5 zl starcza mi na
            sprawdzenie
            > rozkladow pks, pkp i innych dupereli jak i szperanie na forach.
            tak duzo nie
            > kosztuje a nie jestem uwiazana i uzalezniona od kogos i na np
            wycieczkach moze
            > duzo zrobic.
            > oczywiscie to wszystko zalezy od zasiegu. ale wysylajac sms ma sie
            napewno
            > zasieg zeby wejsc w google.

            wiesz co ale to zalosne
            tez moglam sobie wejsc do netu z telefonu, bo jakis tam dostep mam
            ale to by mi zajelo co najmniej pol godziny bo taka wyszukiwarka
            jest ograniczona, wiesz moglam tez poszukac najblizszej kafejki,
            moglam chodzic w hotelu od pokoju do pokoju i zebrac czy ktos kto
            zabral laptopa ze soba da mi do niego dostep.
            zawsze mozna sobie poradzic, ale to zalosne ze nie mozna liczyc na
            swojego faceta
            • kiira_korpi Re: Masz rację 11.07.10, 16:26

              milka_jogurtowa napisała:
              > tez moglam sobie wejsc do netu z telefonu, bo jakis tam dostep mam
              > ale to by mi zajelo co najmniej pol godziny bo taka wyszukiwarka
              > jest ograniczona, wiesz moglam tez poszukac najblizszej kafejki,
              > moglam chodzic w hotelu od pokoju do pokoju i zebrac czy ktos kto
              > zabral laptopa ze soba da mi do niego dostep.
              > zawsze mozna sobie poradzic, ale to zalosne ze nie mozna liczyc na
              > swojego faceta

              Masz 100% racji, Milko, i nie słuchaj tych 'inteligentnych inaczej'
              forumowiczów, którym zależy tylko na tym, żeby się zabawić czyimś
              kosztem.
              Pakowanie jest taką czynnością, którą zawsze można przerwać na
              chwilę, zresztą nie zajmuje ono całej nocy.

              Na pewno czeka Cię poważna rozmowa z chłopakiem, bo albo mu nie
              zależy, albo jest zbyt głupi i nie rozumie, że rzeczą oczywistą jest
              oddanie tak drobnej przysługi bliskiej osobie, albo coś kręci.
      • milka_jogurtowa Re: Masz rację 11.07.10, 15:20
        potworski napisał:

        > milka_jogurtowa napisała:
        >
        > Moglabym sie obrazic smiertelnie ale nie
        > > sadze zeby on mnie chcial tym obrazic...musze z nim na ten temat
        > > porozmawiac jak wroci

        >
        > To oczywiste, że musisz z nim o tej palącej kwestii
        porozmawiać=bądź stanowcza
        > i
        > twarda. Powiedz mu, że pakowanie się to czynność nieistotna i
        nieważna i zagroź
        > ,
        > że każdy normalny facet byłby w stanie odejść od stołu
        operacyjnego/pługa/steró
        > w
        > samolotu byle tylko polecieć do kompa i wyguglować ci co tylko
        zechcesz. Przy
        > okazji wytknij mu też parę innych jego występków=że np podczas
        odkurzania
        > przesunął fikusa bliżej tarasu, albo, że kupił papier toaletowy o
        zapachu
        > truskawki a nie lawendy tak jak lubisz, skutkiem czego masz na
        swojej książęcej
        > dupie podrażnienia.


        Ale sie wysililes ;-(
        ja sie tu na powaznie radze a ty nawet nie raczysz pomoc.....
        tak sie skoncentrowales na napisaniu smiesznego posta, ze juz nie
        mozesz nic napisac pomocnego odnosnie mojego problemu,
        no i znowu wyszedl brak podzielnosci uwagi ;-)
        • potworski Re: Masz rację 11.07.10, 15:26
          milka_jogurtowa napisała:
          > tak sie skoncentrowales na napisaniu smiesznego posta, ze juz nie
          > mozesz nic napisac pomocnego odnosnie mojego problemu,
          > no i znowu wyszedl brak podzielnosci uwagi ;-)


          Mało tego=tak się na pisaniu tego posta skoncentrowałem, że zapomniałem o
          oddychaniu i w połowie drugiego zdania omal się nie udusiłem.
          • milka_jogurtowa Re: Masz rację 11.07.10, 15:30
            > Mało tego=tak się na pisaniu tego posta skoncentrowałem, że
            zapomniałem o
            > oddychaniu i w połowie drugiego zdania omal się nie udusiłem.
            >



            ale skoro cudownie ocalales to PROSZE skoncentruj sie, napnij i
            sprobuje odowiedziec SENSOWNIE na moj pierwszy post, z punktu
            widzenia faceta
          • brusselka Re: Masz rację 11.07.10, 15:35
            Ty często próbujesz być zabawny i często ci to nie wychodzi :) Mi oczywiście nic
            do tego i bardzo rzadko nie czuję potrzebę wyrażenia opinii o cudzych postach,
            bo i po co. Jednak jak ktoś tak bardzo chce być dowcipny jak ty i z tak mizernym
            rezultatem to to zwraca uwagę.

            Już. Teraz możesz mi poradzić, żebym zajęła się przesadzaniem paprotek albo
            wkleić zdjęcie pierdzącego słonia z podpisem "potworski się przejął".
            • potworski Re: Masz rację 11.07.10, 15:47
              No toś mi doje#bała brusselka=cały mój znój i trud poświęcony na pisanie tego
              megadowcipnego posta poszedł na marne. A tak się kur#wa starałem=przeczytałem
              książkę z Empiku "pisanie śmiesznych postów dla opornych" i całą noc trenowałem
              ten wpis w Wordzie opuszczając nawet wczorajszy mecz. A najbardziej to się
              starałem po to, żeby przyleciała właśnie brusselka i napisała coś w stylu
              "potworski jaki jesteś super zabawny=wpadnij do mnie do Rumii na gofry", albo
              "potworski twoje posty są tak śmieszne, że jak się pojawiają to Lady GaGa w
              winampie przestaje śpiewać".
              Chyba pójdę przemyśleć swoje życie od nowa.
    • s.p.7 Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 15:18
      N o iw yszlo szydlo z worka, okazalo sie jaki ejst naprawde, uciekaj dziewczyno
      od niego jak nadalej, tak naprawde nic go eni interesujesz, lekcewazy cie
      wyraznie, te 2 semsy sa dowdem na wszystko.

      Nie dosc tego... pomysl.
      Najpierw sie upewnialas ze ejst w domu, potem sie upewnialas ze ma internet
      a jak poprosilas o sprawdzenie to? lipa...

      Wiadomo o co chodzi... tam nei bylo zadnego internetu ani zadnego kompa,
      oklamywal cie, nie byl w pokoju tylko zabawial sie z kolerzanka na drugim koncu
      miasta.

      I posmyl... wyjazd? hahah nei daj sie nabrac, ma jakas kochankę.

      Boi sie kontroli? widocznie ma jakies tajemnice!!!
      mroczne...

      Mysel ze i ty i ja wiemy o co tu chodzi? jak mozn nie miec 5 minut dla takiej
      fajnej dziewczyny...
      te 2 semsy dopowiedzialy to o czym juz dawana wiedzialas...

      tak to jzu koniec, ale nie daj sie tak latwo,
      zmus go do wyjasnien i posluszenstwa, za kare sprawdaj co chwile gdzie jest i co
      robi podczas tego wyjazdu, przeciez to oczywiste ze nie mozna mu ufac...

      No patrz a tak pieknie sie te nzwiazek zapowaidał...
      a się pakował i wszystko popsuł
      • milka_jogurtowa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 15:24
        s.p.7 napisał:

        > N o iw yszlo szydlo z worka, okazalo sie jaki ejst naprawde,
        uciekaj dziewczyno
        > od niego jak nadalej, tak naprawde nic go eni interesujesz,
        lekcewazy cie
        > wyraznie, te 2 semsy sa dowdem na wszystko.
        >
        > Nie dosc tego... pomysl.
        > Najpierw sie upewnialas ze ejst w domu, potem sie upewnialas ze ma
        internet
        > a jak poprosilas o sprawdzenie to? lipa...
        >
        > Wiadomo o co chodzi... tam nei bylo zadnego internetu ani zadnego
        kompa,
        > oklamywal cie, nie byl w pokoju tylko zabawial sie z kolerzanka na
        drugim koncu
        > miasta.
        >
        > I posmyl... wyjazd? hahah nei daj sie nabrac, ma jakas kochankę.
        >
        > Boi sie kontroli? widocznie ma jakies tajemnice!!!
        > mroczne...
        >
        > Mysel ze i ty i ja wiemy o co tu chodzi? jak mozn nie miec 5 minut
        dla takiej
        > fajnej dziewczyny...
        > te 2 semsy dopowiedzialy to o czym juz dawana wiedzialas...
        >
        > tak to jzu koniec, ale nie daj sie tak latwo,
        > zmus go do wyjasnien i posluszenstwa, za kare sprawdaj co chwile
        gdzie jest i c
        > o
        > robi podczas tego wyjazdu, przeciez to oczywiste ze nie mozna mu
        ufac...
        >
        > No patrz a tak pieknie sie te nzwiazek zapowaidał...
        > a się pakował i wszystko popsuł


        ;-))))) no wlasnie zanim sie zaczal pakowac to bylo cudownie
    • brusselka Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 15:30
      To zależy co to było za info. Jeśli coś ważnego i koniecznego w tej chwili to
      byłabym zła. Jeśli pierdół to miał chłopak rację.
      • milka_jogurtowa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 15:32
        brusselka napisała:

        > To zależy co to było za info. Jeśli coś ważnego i koniecznego w
        tej chwili to
        > byłabym zła. Jeśli pierdół to miał chłopak rację.

        ratunku, to w sumie jeszcze powinnam go przeprosic ze osmielilam sie
        zapytac........jak go przeblagac zeby mi wybaczyl moja bezczelnosc i
        tupet......jak ja smialam....
        • brusselka Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 15:38
          Nie wiem czy powinnaś :) Ja zwyczajnie olałabym smsa o treści "mógłbyś sprawdzić
          prognozę pogody na jutro"? Facet i tak ma takt, że cokolwiek grzecznie odpisał.
          • milka_jogurtowa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 15:39
            brusselka napisała:

            > Nie wiem czy powinnaś :) Ja zwyczajnie olałabym smsa o
            treści "mógłbyś sprawdzi
            > ć
            > prognozę pogody na jutro"? Facet i tak ma takt, że cokolwiek
            grzecznie odpisał.

            a jaka tresc jest akceptowalan, to znaczy o jakiej tresci bys nie
            olala?!?!!?!?
    • kochanic.a.francuza Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 15:30
      Jestes pewna, ze byl w domu? Dla mnie jedyna przeszkoda do
      wykonania twojej prosby bylby wlasnie brak dostepu do sieci. Inne
      tlumaczenie to "buracyzm".
      • milka_jogurtowa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 15:35
        kochanic.a.francuza napisała:

        > Jestes pewna, ze byl w domu? Dla mnie jedyna przeszkoda do
        > wykonania twojej prosby bylby wlasnie brak dostepu do sieci. Inne
        > tlumaczenie to "buracyzm".

        no wszystko wskazuje ze byl, ale przeciez nie sprawdzalam czy jest,
        bylo juz pozno a on mial nastepnego dnia rano wyjezdzac, jest malo
        prawdopodobne zeby gdzies lazil,
        dlatego tak mnie zaszokowala ta buracka odpowiedz.....
        • kochanic.a.francuza Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 15:50
          "no wszystko wskazuje ze byl, ale przeciez nie sprawdzalam czy jest"

          Jak nie sprawdzalas to skad wiesz ze byl w domu? A moze go nie bylo
          i sie wkurzyl, ze go nakrylas? Na klamstwie.
          • mumia_ramzesa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 12.07.10, 13:36
            Kochanica juz naprawde przesadzasz! Trzeba miec zaufanie i jak nie ma wyraznych
            dowodow, to nalezy przyjac najbardziej prawdopodobne rozwiazanie, a nie wymyslac
            nie wiadomo co! Nie da sie kogos sprawdzac na kazdym kroku. To juz trzeba nie
            byc w domu, zeby sie puscic? Wiesz ile osob teraz uprawia cyberseks?
          • milka_jogurtowa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 12.07.10, 18:17
            kochanic.a.francuza napisała:

            > "no wszystko wskazuje ze byl, ale przeciez nie sprawdzalam czy
            jest"
            >
            > Jak nie sprawdzalas to skad wiesz ze byl w domu? A moze go nie bylo
            > i sie wkurzyl, ze go nakrylas? Na klamstwie.

            no wlasnie to mi nie pasuje, bo jak mialby krecic to mogl cos
            wymyslic w stylu net mi nie dziala itp a nie pisac ze nei ma czasu
            czy nie reagowac....jak ja bym miala krecic to nie w ten sposob....
        • szpilka_du Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 15:52
          Biorąc pod uwagę energię, jaką włożyłaś w opisywanie tutaj swojego ogromnego
          dramatu - naprawdę rozsądniej by było, gdybyś ruszyła swój tyłek do jakiejś web
          speluny, trąciła magicznego wujka google w jego wszechwiedzącą pytkę, znalazła
          żądaną informację i oszczędziła nam tej mody na sukces.

          Ale ponieważ jest sezon ogórkowy, to nawet uprzejmie się pośmiałam. Czasem są
          takie dni, że mam ochotę ratować tych biednych misiów, którzy zapewne nawet nie
          wiedzą, jakie to krzywdy czynią swoim dziewczętom. Oraz wprowadzać masową
          dekapitację osób, które używają więcej niż dwa wykrzykniki lub pytajniki na zdanie.

          • milka_jogurtowa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 12.07.10, 18:22
            szpilka_du napisała:

            > Biorąc pod uwagę energię, jaką włożyłaś w opisywanie tutaj swojego
            ogromnego
            > dramatu - naprawdę rozsądniej by było, gdybyś ruszyła swój tyłek
            do jakiejś web
            > speluny, trąciła magicznego wujka google w jego wszechwiedzącą
            pytkę, znalazła
            > żądaną informację i oszczędziła nam tej mody na sukces.
            >

            Twoj wpis to dla mnie post stulecia ;-))))))))))szok
            WIEM ZE JEST PRAWIE 40 STOPNI I SIE CIEZKO MYSLI ale nie sadzilam ze
            to moze ludziom tak siadac na umysl
            HELOU ...UWAGA....ZGADNIJ JAK PISZE NA TYM FORUM? czy nie dopuscisz
            mysli ze skoro zakladam posta to MAM dostep do netu i nie musze isc
            do kaafejki?!?!!?!?!?!?!?!?;-)))))))))))))))))
            • szpilka_du Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 13.07.10, 13:44
              JAK TO?!?!?! To nie musiałaś składać ofiary Światowidowi, odklepać
              pięćdziesięciu zdrowasiek, przelecieć autobusu Arabów oraz pomiziać się trzy
              razy lewą piętą przez prawe ramię w ucho najpierw?!?!

              Nożesz natka pietruszki niech strzeli! Muszę porozmawiać poważnie z moim
              providerem, bo bez powyższych mi dostępu do sieci nie daje, chamidło przebrzydłe.

              Czika, ja wiem, że ty ciężko myślisz. Wytłuszczę. Skoro potrafiłaś dzisiaj
              nawalić tysioncpińcet postów o tym, jak to Cię chłopiec skrzywdził zignorowaniem
              NAJWAŻNIEJSZEJ PROŚBY NA ŚWIECIE
              to równie dobrze mogłaś (uważaj, trudne
              słowo będzie) WÓWCZAS ruszyć tyłek do internetowej kafejki i sama
              sprawdzić
              . Energii na działania bezsensowne Ci jak widać przecież nie
              brakuje. Może warto by ją z sensem wykorzystać.

              A teraz skup się na nadprodukcji znaków przestankowych i emotikonek,
              utwierdzając rzesze anonimowych internautów przekonanych o twej bezmiernej
              głupocie. Blink blink mała:)
              • papapapa.poker.face Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 13.07.10, 13:59
                szpilko, sama emocjonujesz sie niewaznymi sprawami, pragne zauwazyc :)
                • szpilka_du Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 13.07.10, 14:13
                  aje, owszem. mam luzik i mogę się poekscytować. pragnę jednak zauważyć, że na
                  moim emocjonowaniu nie ucierpiał żaden pakujący się miś, a poza grzesznymi
                  obowiązkami wobec providera sama sobie z siecią radzę :)
              • milka_jogurtowa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 13.07.10, 19:20
                . Skoro potrafiłaś dzisiaj
                > nawalić tysioncpińcet postów o tym, jak to Cię chłopiec skrzywdził
                zignorowanie
                > m
                > NAJWAŻNIEJSZEJ PROŚBY NA ŚWIECIE
                to równie dobrze mogłaś
                (uważaj, trudne
                > słowo będzie) WÓWCZAS ruszyć tyłek do internetowej kafejki i
                sama
                > sprawdzić
                .

                aha, czyli to oczywista oczywistosc ze dostep do netu jest tak samo
                prosty szybki i bezproblemowy niezaleznie od tego czy ma sie przy
                sobie kompa czy nie ;-))))))) GRATULUJE logicznego myslenia ;-)))))
                • szpilka_du Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 15.07.10, 09:02
                  czekoladko, a wiesz, że w niektórych kafejkach to nawet komputery udostępniają?!
                  serio serio... nie musisz targać go ze sobą.

                  powiem Ci więcej, nie przewróć się - w niektórych miastach to se internet
                  normalnie samopas lata. po ulicy! jako ta mucha! panie dzieju, takie rzeczy... :P
                  • milka_jogurtowa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 15.07.10, 20:05
                    szpilka_du napisała:

                    > czekoladko, a wiesz, że w niektórych kafejkach to nawet komputery
                    udostępniają?
                    > !
                    > serio serio... nie musisz targać go ze sobą.
                    >
                    > powiem Ci więcej, nie przewróć się - w niektórych miastach to se
                    internet
                    > normalnie samopas lata. po ulicy! jako ta mucha! panie dzieju,
                    takie rzeczy...
                    > :P

                    napisalas glupoty/ najglupszy post roku i teraz odkrecasz,
                    odwaracasz kota ogonem ze niby sie nie zblaznilas...no coz.....
        • kobieta_z_polnocy Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 17:33
          Wiesz, naprawdę wszystko rozbija się o szczegóły. Oczywistym jest dla mnie, że
          jeśli była to paląca sprawa (szybko sprawdzić rozkład jazdy bądź zalogować się
          do twojej poczty i przesłać ci numer do kogoś, z kim koniecznie musisz teraz
          porozmawiać), to facet powinien na te kilka minut od pakowania się oderwać. Tym
          niemniej wyobrażam sobie, że w takiej sytuacji byś po prostu wykręciła do niego
          numer i pogadała wprost. Pisanie w takiej chwili smsa pozwala mi zgadywać, że
          było to jakaś pierdoła bądź on to odebrał jako coś mało ważnego, co może poczekać.
          Naprawdę nie widzisz różnicy?
          • milka_jogurtowa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 12.07.10, 18:31
            ieta_z_polnocy napisała:

            > Wiesz, naprawdę wszystko rozbija się o szczegóły. Oczywistym jest
            dla mnie, że
            > jeśli była to paląca sprawa (szybko sprawdzić rozkład jazdy bądź
            zalogować się
            > do twojej poczty i przesłać ci numer do kogoś, z kim koniecznie
            musisz teraz
            > porozmawiać), to facet powinien na te kilka minut od pakowania się
            oderwać. Tym
            > niemniej wyobrażam sobie, że w takiej sytuacji byś po prostu
            wykręciła do niego
            > numer i pogadała wprost. Pisanie w takiej chwili smsa pozwala mi
            zgadywać, że
            > było to jakaś pierdoła bądź on to odebrał jako coś mało ważnego,
            co może poczek
            > ać.
            > Naprawdę nie widzisz różnicy?


            no nie byla to sprawa zycia i smierci
            i wreszcie mam jakas sensowna odpowiedz na kilkadziesiat
            wpisow...uffff
    • kadfael Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 16:05
      Facet przeprosił, że nie może. W czym problem?
    • varia1 Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 16:38
      może akurat "pakował się"w siłowni:) na wyjazd, zeby się bardziej
      laskom podobać:)
      • milka_jogurtowa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 12.07.10, 18:24
        varia1 napisała:

        > może akurat "pakował się"w siłowni:) na wyjazd, zeby się bardziej
        > laskom podobać:)

        nie jak mowi/pisze o silowni to nie dodaje "sie"
    • alpepe Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 11.07.10, 17:02
      Pomyślałabym, że z takim ograniczonym typem to nie warto więcej czasu spędzić.
    • corgan1 wystaw mu walizki za drzwi 11.07.10, 17:06
      Bo to niedopuszczalne żeby tak facet się zachowywał. Jak można nie mieć czasu
      kiedy jego kobieta go o coś prosi?????
    • nstemi Ale o co kaman? 11.07.10, 23:00
      Albo to ten upał, albo żart, albo co? Sytuacja prosta jak budowa cepa-facet jest
      w danym momencie zajęty (ferwor pakowania się rozumiem), grzecznie o tym
      informuje a autorka dogłębnie analizuje całą tę wielce skomplikowaną sytuację,
      oczekując od forumowiczów jedynie słusznych wniosków.
      Wyraźnie nie mógł Ci pomóc, bo uwaga: był zajęty i może nie chciał/nie mógł
      rzucić wszystkiego bo Ty tak sobie zażyczyłaś. Ledwo go znasz a już mu czas i
      priorytety planujesz?
      • milka_jogurtowa Re: Ale o co kaman? 12.07.10, 18:28
        > Wyraźnie nie mógł Ci pomóc, bo uwaga: był zajęty i może nie
        chciał/nie mógł
        > rzucić wszystkiego bo Ty tak sobie zażyczyłaś. Ledwo go znasz a
        już mu czas i
        > priorytety planujesz?

        co sobie zazyczylam??!?! pierwszy raz go o cos prosilam i nie bylo
        to nic wielkiego, o jakim priorytecie mowisz i po jakim czasie mozna
        planowac je komus?
        • nstemi Re: Ale o co kaman? 12.07.10, 21:33
          Skoro robisz aferę, że człowiek Ci nie pomógł bo akurat był zajęty, to tak:
          ustalasz mu czas i priorytety.
          • milka_jogurtowa Re: Ale o co kaman? 13.07.10, 19:02
            nstemi napisała:

            > Skoro robisz aferę, że człowiek Ci nie pomógł bo akurat był
            zajęty, to tak:
            > ustalasz mu czas i priorytety.

            Kochana nie przesadzaj i nie rob z igly widel:

            1. poprosilam go o cos pierwszy raz w zyciu
            2. nie zrobilam mu awantury/ nie skomentowalam tego bo mnie to
            zatkalo i napisalam na forum zeby uslyszec co ludzie mowia
            3. to sa fakty skad wiec wniosek ze ustalam mu czas i priorytety?
    • monique_88 Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 12.07.10, 00:28
      Droga autorko. Większość tych pań tutaj jest mega tolerancyjna dla
      mężczyzn (przynajmniej jeśli chodzi o sytuacje, które je nie
      dotyczą). Jak się z kimś jest to chyba znajdzie czas, żeby sprawdzić
      coś w internecie (zakładam, że nie chodzi o pudelka itp). Ale tu
      większość uważa, że nie można mieć TAKICH wymagań. On się pakował a
      to jest widocznie zajęcie w którym nie należy przeszkadzać. Pozatym
      można stwierdzić, że większość osób by nie pomogła partnerowi,
      koledze, koleżance...śmieszne i żałosne
      Jeśli chodzi o twoją sytuacje ja bym raczej myślała, że go nie ma w
      domu i coś kręci. Weź się zapytaj o co chodzi, bo zakochany facet to
      zrobi prawie wszystko dla kobiety:)
      • mumia_ramzesa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 12.07.10, 13:54
        Ojej, moze mial biegunke i wstydzil sie o tym powiedziec. Jak mial co chwile
        latac do kibla i w tym czasie sie pakowac, to i tak mial trudno.
        Mozliwe tez, ze facet jest egoista i warto mu sie pod tym katem przyjrzec.
        Wnioskowanie, ze zadna z nas by nie pomogla komus w takiej sytuacji jest
        nieuprawnione.
      • milka_jogurtowa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 12.07.10, 18:35
        monique_88 napisała:

        > Droga autorko. Większość tych pań tutaj jest mega tolerancyjna dla
        > mężczyzn (przynajmniej jeśli chodzi o sytuacje, które je nie
        > dotyczą). Jak się z kimś jest to chyba znajdzie czas, żeby
        sprawdzić
        > coś w internecie (zakładam, że nie chodzi o pudelka itp). Ale tu
        > większość uważa, że nie można mieć TAKICH wymagań. On się pakował a
        > to jest widocznie zajęcie w którym nie należy przeszkadzać. Pozatym
        > można stwierdzić, że większość osób by nie pomogła partnerowi,
        > koledze, koleżance...śmieszne i żałosne

        No wlasnie zgadzam sie i jestem w szoku jak czytam te wpisy

        > Jeśli chodzi o twoją sytuacje ja bym raczej myślała, że go nie ma w
        > domu i coś kręci. Weź się zapytaj o co chodzi, bo zakochany facet
        to
        > zrobi prawie wszystko dla kobiety:)


        No dokladnie i on robi, dlatego mnie zdziwila ta sytuacja
    • papapapa.poker.face Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 12.07.10, 07:47
      burackie zachowanie, jak nie jest w stanie wyswiadczyc Ci nawet
      przyslugi to co to za czlowiek? dziwie sie, ze ludzie tutaj na Ciebie
      naskoczyli, to normalne, ze sie pomaga innym z zyczliwosci a juz
      zwlaszcza komus bliskiemu. ma Cie w nosie, jezeli chodzi o drobna
      przysluge, to nie bedzie mozna najprawdpopdobniej na niego liczyc w
      powazniejszych sprawach. egoista jakis/humorzasty a moze kw domu go nie
      bylo i sklamal
      • milka_jogurtowa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 12.07.10, 18:39
        papapapa.poker.face napisała:

        > burackie zachowanie, jak nie jest w stanie wyswiadczyc Ci nawet
        > przyslugi to co to za czlowiek? dziwie sie, ze ludzie tutaj na
        Ciebie
        > naskoczyli, to normalne, ze sie pomaga innym z zyczliwosci a juz
        > zwlaszcza komus bliskiemu. ma Cie w nosie, jezeli chodzi o drobna
        > przysluge, to nie bedzie mozna najprawdpopdobniej na niego liczyc w
        > powazniejszych sprawach.

        no wlasnie, mysle sobie dokladnie tak samo
        no do
    • nothing.at.all Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 12.07.10, 08:21
      Nie szukaj dziury w całym. Zwyczajnie pakował się i tyle. Nic bym
      nie pomyslała, choć kiedyś (bardzo dawno temu) podobnie jak Ty
      zdziwiłabym się, ale wtedy byłam małą dziewczynką;).
    • nutka07 Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 12.07.10, 11:33
      Pakowal sie olaboga wielkie rzeczy. Pakowanie to bzdura i tyle. Mozna na chwile
      przerwac.

      Jak najbardziej masz racje. Jakby chcial to by sprawdzil i tyle.
      Nie rozumiem dlaczego do niego nie zadzwonilas, tylko pisalas smsy.
      • milka_jogurtowa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 12.07.10, 18:41
        nutka07 napisała:

        > Pakowal sie olaboga wielkie rzeczy. Pakowanie to bzdura i tyle.
        Mozna na chwile
        > przerwac.
        >
        > Jak najbardziej masz racje. Jakby chcial to by sprawdzil i tyle.
        > Nie rozumiem dlaczego do niego nie zadzwonilas, tylko pisalas smsy.

        pisalam bo siedzialam na spotkaniu i nie chcialo mi sie wychodzic i
        dzwonic....
        • policjawkrainieczarow Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 13.07.10, 21:44


          > i nie chcialo mi sie wychodzic i
          > dzwonic....

          a jemu sie mialo chciec odrywac sie od swoich zajec i bujac sie do
          kompa. W czym problem?
          • milka_jogurtowa Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 13.07.10, 21:53
            policjawkrainieczarow napisała:

            >
            >
            > > i nie chcialo mi sie wychodzic i
            > > dzwonic....
            >
            > a jemu sie mialo chciec odrywac sie od swoich zajec i bujac sie do
            > kompa. W czym problem?

            no ale mnie zawstydzilas ;-)
    • mary_an Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 12.07.10, 11:39
      Zalezy co to bylo. Jesli pisze "Jestem gdziestam, prosze sprawdz mi o ktorej
      jest pociag do Warszawy, bo nie wiem czy zdaze dojechac na dworzec autobusem,
      czy musze wziac taksowke, ktora bedzie baaaardzo droga" to oczekuje odpowiedzi i
      zrobilabym mu awanture. Jesli pisze "wlasnie zalozylam sie z kolezankami i
      potrzebuje kogos kto mi sprawdzi, ile operacji plastycznym miala Doda" to raczej
      bym sie nie zdziwila olaniem przez mojego faceta.
      Jesli to bylo naprawde bardzo wazne a on cie po prostu olal to kiepsko,
      zastanowilabym sie nad zwiazkiem z nim. Jesli chodzilo o jakas pie..., jak
      sprawdzenie prognozy pogody to nie dziw sie, ze skoro akurat sie pakowal, pewnie
      byl tym zestresowany, komputer mial wylaczony i nie mial czasu na glupoty.
    • brzydal-is-me Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 12.07.10, 11:51
      Jak pakował to nawet 30 sekund jest ważne. Po prostu miał lepsze rzeczy do
      zrobienia.
    • princessjobaggy Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 12.07.10, 11:56
      Dziwne te co niektore odpowiedzi...

      Powiem Ci jak by ta sytuacja wygladala z mojej strony. Gdybym
      poprosila meza smsem o sprawdzenie czegos, on:

      1) albo sprawdzilby bez zadnego problemu, w koncu pakowanie mozna na
      chwile przerwac,
      2) albo dalby mi znac, ze w tej chwili nie moze, ale sprawdzi
      kiedystam.

      I zdziwilabym sie, gdyby maz zachowal sie inaczej. W sytuacji
      odwrotnej ja postapilabym tak samo. Nie mamy wobec siebie nie
      wiadomo jakich oczekiwan, ale pomoc ukochanej osobie nie jest dla
      nas problemem.

      Z tym, ze ja nie prosze o glupoty 20 razy dziennie, a nie wiem jak
      jest w Twoim przypadku.
    • niebieski_lisek Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 12.07.10, 12:00
      Niejest to przyjemna sytuacja. Zrozumiałabym gdyby miał pociąg za 2 godziny,
      jeśli wyjazd jest następnego dnia to można wykroić 10 minut. Zdarza mi się
      prosić i być proszoną przez mojego brata czy chłopaka żeby coś sprawdzić w
      necie, np trasę czy godziny otwarcia sklepów, dla nikogo nie był to problem.
      • agaoki Re: Zachowanie faceta- co o tym sadzic?!?!!?! 12.07.10, 14:34
        ludzie są teraz nieuczynni strasznie. nabito im głowy 'mądrościami' o
        asertywności. smutne...
        przyłączam się do tych, którzy nie bardzo rozumieją postępowanie tego faceta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka