Dodaj do ulubionych

Ludwiku do rondla!

16.07.10, 00:23
no właśnie. Zakladajac ze skoro potrafilem od "0" nauczyc sie obrabiania roznych metali na frezarkach sterowanych numerycznie z dokladnoscia obrobki do 0,0001", to gotowac tez powinienem sie nauczyc. I w zwiazku z tym mam 3 pytania odnosnie tego tematu:
1. 3 oplaca sie gotowac dla jedej osoby? Dotychczas stolowalem sie "na miescie" za srednio 12zl/dzien (zupa+2 danie). W ewentualna cene finalnego produktu czyli wyzerki wliczam cene zakupu polproduktow, zuzytej energii na gotowanie i mycie garow.
2. Zakladajac ze wracam o 16:30 jak zrobic zeby pozrec swoje dzielo najpozniej o 17:00,17:30. Przygotowywac czesc poprzedniego dnia 3 jak?
3. Jaka typ kuchenki preferujecie: plyta indukcyjna, palniki gazowe (piekarnik oczywiscie elektryczny)?
Obserwuj wątek
    • brusselka Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 00:37
      Nie wiem czy się opłaca, ale mi zwyczajnie wygodniej jest ugotować coś na 2 dni
      i później to jeść (nie jadam tradycyjnych bazujących na chlebie śniadań i
      kolacji) niż wychodzić na miasto zawsze kiedy jestem głodna, zwłaszcza, że i
      wartości odżywcze u mnie większe. To zależy też od Twojego gustu kulinarnego jak
      bardzo jest wysublimowany ;P Możesz zrobić tak jak ja: przygotowujesz rybę albo
      dowolne mięso na kilka dni, wrzucasz do lodówki, potem tylko dodajesz warzywa i
      sos i masz wartościowy posiłek.
    • berta-live Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 00:41
      Zatrudnij gosposię, będziesz miał obiad na stole jak tylko wejdziesz do domu. I
      nawet nie będziesz musiał zmywać ani zakupów robić.
      • soulshunter Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 00:45
        ok, wpisuje na list chetnych gospos (oczywiscie za friko bo gotowanie dla mnie to rozkosz sama w sobie):
        1. Pani berta-live (wlasciwie dlaczego live)?
        • berta-live Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 01:11
          To całe szczęście, że bez gotowania. Bo ja zdaje się mało biegła w tej profesji
          jestem. Tzn pies nie reflektował. A live bo tak gazeta chciała. Samej berty,
          powiedziała, że nie puści.
    • mason_i_cyklista Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 00:55
      dlaczego piszesz 3 zamiast czy? irytująca sprawa szczerze mówiąc

      z moich doświadczeń wynika że się nie opłaca. jak sam gotujesz to wychodzi ci
      pięć razy lepiej niż w restauracjach, wiec jesz też 2 razy więcej. w rezultacie
      planujesz ugotowac czegos na dwa - trzy dni, a potem i tak zjadasz wszystko od
      razu. Nawet jak juz nie mozesz to dojadasz po paru godzinach, bo choć nie jesteś
      głodny to masz ochotę. zdecydowanie bardziej opłaca się jeść na mieście, bo
      dostajesz taką porcję, że nie utyjesz, nie musisz zmywać ani bawić się w
      gotowanie (choc ja tam np gotowac lubię, gorzej ze zmywaniem;) )

      dodatkowy plus jedzenia na miescie jest taki, że to idealny moment na poczytanie
      gazetki. Jak sam gotujesz to cały czas latasz po kuchni w te i z powrotem, bo 3
      garki trzeba obsłużyć (mięso na jednej patelni, warzywa na drugiej, jakiś
      makaron czy coś na trzecim, a jeszcze sos w półmisku). i to przy założeniu, że
      nie robisz zupy;)
      • kadfael Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 12:16
        w rezultacie
        planujesz ugotowac czegos na dwa - trzy dni, a potem i tak zjadasz wszystko
        od
        razu. Nawet jak juz nie mozesz to dojadasz po paru godzinach, bo choć nie
        jesteś
        głodny to masz ochotę.


        He he tez tak mam. A jak nie ja to mąż doje....
      • sundry Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 18:16
        > z moich doświadczeń wynika że się nie opłaca. jak sam gotujesz to wychodzi ci
        > pięć razy lepiej niż w restauracjach,

        Masz farta, moje potrawy są dziesięć razy gorsze niż w restauracjach i jak
        robiłam obiad na jeden dzień, to jadłam go 4, bo mi wcale nie smakował:)
    • mumia_ramzesa Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 01:39
      Nie wiem jakie masz wymagania, ile musisz zjesc i czy musisz miec obiad
      2-daniowy. Pojdz do sklepu i zobacz ile dan gotowych mozna kupic: nuggets,
      cordon, rozne kotlety, pierogi, itd. Przygotowujesz to wg przepisu. Poza tym
      mozesz kupic filety z piersi kurczaka, rybe surowa lub mrozona, in. mieso - to
      pieczesz w piekarniku (mozesz mieso natrzec przyprawami -sa gotowe mieszanki),
      albo kupujesz gotowy sos w sloiku, lub taki w torebce i robisz mieso wg przepisu
      na opakowaniu.
      Do tego ziemniaki (gotujesz ok. 25 min) lub ryz, lub makaron. Ryz lub kluchy
      mozna ugotowac na 2 dni i przechowac w lodowce.
      Surowka lub salatka - sa gotowe, albo kupujesz mrozone i gotujesz albo do mikrofali.
      Jak jestes sprawny to zajmie Ci to troche ponad pol godz.
      Na pewno nie przekroczysz 12 PLN (mowie o standardowym daniu).
      Jesli musisz miec zupe to kupujesz gotowe mieszanki mrozone i mozesz zrobic na
      2-3 dni.
      • soulshunter Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 11:34
        wystarczy mi 1 danie i wcale nie musi byc duzo. Problemem faktycznie moze byc nie wchloniecie obiadu na 2 dni w 1 dzien :)
        • mumia_ramzesa Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 18:51
          Dlatego kupujesz opakowanie np fliletow z kurczaka skladajace sie z 2 szt., 1
          pieczesz, smazysz czy dusisz a drugi wkladasz do lodowki na nast. dzien. Mozesz
          tez kupic wieksze opakow., ale wtedy wkladasz pozostale filety do zamrazarki,
          zeby nie przechowywac swiezego miesa dluzej. Trzeba tez uwazac na daty waznosci,
          bo rozne cuda sie zdarzaja i raczej nie kupowac tzw zestawow grilowych, bo to
          sposob na "odswiezanie" miesa.
          Generalnie mieso nie pierwszej swiezosci latwo rozpoznac, bo sinieje.
          Makaron czy ryz wstawiony od razu do lodowki chyba nie bedzie Cie kusil?
    • lolcia-olcia Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 07:53
      Zawsze możesz gotować na dwa dni, tylko nie jedz wszystkiego od razu;) ja gotuję
      zawsze więcej niż dla jednej osoby, bo mam znajomych lubiących odwiedzać mnie w
      porze mojego obiadu, czasem też coś na wynos dostają;p zawsze też może się
      właśnie tak ustawić :)
      • soulshunter Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 11:35
        lolcia, zmien znajomych taniej cie wyjdzie :) Btw wracajac do innego watku, mam szykowac miejsce w przedpokoju na twoje kapcie?
        • lolcia-olcia Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 17:24
          Jeszcze się pytasz jak ja prawię u Twych drzwi?:)
    • menk.a Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 08:12
      Babę sobie sprowadź i gotuj dla dwojga.:P

      Gotując dla jednej osoby trudno trafić z ilością tak, by powstała jedna porcja.
      I tak jak zauważył Mason może się zdarzyć, że wciągniesz wszystko (do pewnego
      momentu oczywiście, bo nie znam Twoich możliwości :D).
      Dlatego jeśli już to lepiej gotować na chociaż 2 dni lub resztę mrozić.
      Radzę sobie z palnikami gazowymi. Gotowane na żywym ogniu ponoć lepiej smakuje.:P
    • nothing.at.all Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 08:36
      Ja wole gotować dla większej ilosci osób i nie chodzi o to, aby ktoś
      pochwalił, ale zwyczajnie towarzyszyl przy posiłku:).
      No ale dla siebie też gotuję. CO do cen - to różnie. Kiedyś liczyłam
      to, ale sensu to nie ma. Czasami produkty mnie kosztują 10 zł, a
      czasami 30 zł. Gdy nie mam czasu to coś szybkiego -
      makraon+sos+mięsko, ryż+leczo, naleśniki z owocami, warzywa na
      patalnię, itp.
    • bijatyka Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 11:40
      aaaa tam, będziesz się babrał !
      • soulshunter Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 11:42
        bijatyowna, moze ty sie pobabrasz dla mnie (mruga zalotnie oczętami)?
        • donnaanna Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 11:51
          gotuj na dwa/3 dni i mroz - nie bedziesz zjadal na raz.
          super propozycja sa szaszlyki drobiowe - przygotuj ze swiezych
          piersi kurczecych, pokrojonego w koski kurczaka zamarynuj na 24 h w
          mieszance oliwy z oliwek z pieprzem, papryka i innymi ziolkami wg
          smaku. po 24 ponadziewaj na bambusowe szpadki na przemian z grubymi
          plastrami cebuli, kawalkami kolorowej papryki i pieczarkami, zawin w
          folie aluminiowa i do zamrazarki.
          wyciagaj pojedyncze sztuki rano, do lodowki, jak wrocisz do domu
          beda rozmrozone i tylko do pieca/grilla na jakies 15-20 minut. do
          tego kus-kus - bardzo szybko sie zrobi, sosik czosnkowy (lycha
          jogurtu, zielone i rozgnieciony zabek czosnku) i jakas salatke i
          juz. jak robisz hurtem to ci tanie wyjdzie bo 2 kg piersi z kurczaka
          np w makro czy w tesco wychodzi taniej niz kupowanie pojedynczych.
          • soulshunter Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 12:06
            jesli chodzi o przepisy to luzik. W internecie sa ich miliardy. Chodzi mi glownie o strone finansowo-czasowa. Najwyzej poeksperymentuje przez miesiac i porownam
            • donnaanna Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 12:11
              wydaje mi sie ze jak sie gotuje hurtem i mrozi to wychodzi i taniej
              i szybciej. z jednej strony troche sie trzeba zorganizowac i postac
              w jakas sobote przy kuchni ale z drugiej rzadko ktora restauracja
              cie obsluzy w mniej niz 45 minut potrzebne do odgrzania i zjedzenia
              domowego obiadu.
            • masher Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 15:55
              oj nie wiem czy bym probowal te internetowe przepisy. zalatw sobie lepiej na
              poczatek jakas porzadna ksiazke kucharska, najlepiej starawa ktora komus dobrze
              sluzyla. wzglednie taka w ktorej masz pokazane np czym sie roznia jakies maki,
              makarony, fasolowe, jak kroic i co jak obrabiac, jakie temperatury, jakich
              garow, jakie sa myki przy robieniu roznych rzeczy- np jak zrobic dobry sos aby
              byl klarowny... to niestety sa podstawy ktorych trzeba sie nauczyc i przepisy
              netowe tego ci nie powiedza :] pomijam ze szklanka szklance nie rowna, lyzka
              lyzce itd. dlatego jesli nie ma podane w dkg/ kg/ ml/ l to lepiej sobie odpuscic
              takie przepisy
              • donnaanna Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 17:28
                kiedys u mnie w domu byla taka fajna ksiazka - "kawaler w kuchni",
                nie pmietam autora.
                ja co prawda nie jestem kawaler ale sie z niej uczylam, bardzo
                fajna, lopatologiczna i smaczne rzeczy i spory przekroj od
                najprostszych po bardzo skomplikowane. polecam.
                • skara Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 18:32
                  Ja korzystałam swego czasu z "Nastolatki gotują". Też dobra.

                  A co do gotowania to ja najczęście gotowałam duży gar i mroziłam
                  podzielone na porcje. A od czasu do czasu jadłam coś na mieście.
                  Generalnie lubię wiedzieć co jem a po restauracyjnym czasem się źle
                  czuję, więc tak w dzień w dzień odpada.
        • bijatyka Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 11:57
          Ja mam słaby repertuar !
          • donnaanna Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 12:01
            schab w kiszonej kaupscie tez sie swietnie mrozi - i nawet lepiej
            smakuje jak sie ugotuje duuuuuzy gar :-)
            z bigosem to samo.
    • nika222 Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 12:54
      Moja samotna znajoma robiła tak, że poświęcała co którąś sobotę na
      gotowanie i robija kilka różnych dań, odpowiednio poporcjowane
      mroziła. Potem tylko wyjmowała pojedyńcze porcyjki i gotowe. A z
      mojego doświadczenia wynika, że nie ma prawie rzeczy, których nie
      można zamrozić. Chociaż zupy samkują lepiej jak się je zawekuje, a
      nie zamrozi. Ale i tak nadają się do zjedzenia.
    • margie Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 12:54
      Nie uwierze ze wydajesz dziennie na jedzienie 10-12 PLN. Za takie pieniadze to
      mozna owszem kupic pelen obiad np w barze bambino na Kruczje ( pycha!) ale
      zostaja sniadania i kolacje..\Za 10-12 PLN dziennie, samemu robiac jedzenie
      spokojnie sie da zmiescic.

      Ja robie na max 2 dni, nie mroze tylko do lodowki, jak zupa to mam na 2-3 dni i
      zupa wychodzi najszybciej i najtaniej: kurzece cycki, mrozonka warzywna, sol,
      pieprz, maggi, gotuje, miksuje calosc- nrobi sie krem, do tego kluski lane albo
      makaron- pycha zarcie, mega tanie ( piers to 8 zyla podwojma mrozona ze 3,50,
      makaron - cala paczka to 3 zeta- czyli za 15.50 mas zarcia na 3 dni).
      Ja gptuje na plycie elektrycznej,a le na gazie jest taniej i chyba szybciej, ale
      z ato wszytsko tluste naokolo. Piekarnik jest the best:)
      • soulshunter Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 12:58
        > Nie uwierze ze wydajesz dziennie na jedzienie 10-12 PLN

        10-12 zl idzie tylko na sam obiad, kolacji nie jadam przewaznie.
    • wen_yinlu Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 13:51
      Szybko upichcisz coś na woku - ostry nóż, mięsko, warzyw kilka rodzajów i sosy
      chińskie. 15-20 minut i pyszne masz jedzenie.
      Podobnie zapiekanki warstwowe - szybko i różnorodnie.
      Możesz też sobie opanierować i usmażyć rybę, one się smażą błyskawicznie +
      sałatkę zrobić.
      Serio to nawet kotlety szybko można zrobić, do tego mizeria np. + druga sałatka,
      po co od razu ziemniaki gotować :)

      Najbardziej lubię palniki gazowe (do woka) + piekarnik. Plus niezawodna zamrażarka.

      Kwestia tego, czy taniej będzie - raczej nie, zwłaszcza, że wiele rzeczy obrać
      trzeba, umyć, pokroić a potem myć te gary, patelnię, blachy z piekarnika... Mimo
      wszystko dobrze usmażony łosoś czy pstrąg to wszystko wynagradza :)
      Natomiast jak chcesz pierogi zjeść to tylko na mieście, szkoda roboty tak na co
      dzień, chociaż można zrobić np w sobotę i zamrozić górę pierogów na potem...
      Setki pomysłów przychodzą do głowy.
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 13:57
      Kilka lat próbowałem sobie gotować, ale nie dość, że zabiera to sporo
      czasu to jeszcze kosztuje więcej niż na mieście (i nie mówię tu o
      fastfood). Dałem sobie z tym spokój, w domu gotuję raz na miesiąc jak
      mam jakąś złożoną zachciankę.
    • masher Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 15:39
      oczywiscie ze ma sens, nie tylko ma ale kazdy normalny ludz powinien sobie
      gotowac. lubisz co jesz, jesz ile chcesz i kiedy chcesz. mozesz nawet gar
      wylizac jak masz ochote lol

      a czy sie oplaca z finansowego punktu? oczywiscie ze sie oplaca :P noga z kuraka
      2/3 zl, ziemiaczki 1 zl, ogorasy okolo 2/3 zl ze smietana i cebulka. ugotowanie
      pare minut. jak bedziesz gotowal na kilka dni to bedzie znacznie lepiej czasowo
      i kosztowo. narobic np takich pierogasow, golabkow czy krokietow i do
      zabrazalnika. pozniej tylko sru do gara czy kuchenki i masz gotowe. a taki bigos
      2/3/4 dniowy... palce lizac. albo jakis gulaszyk na 2 dni. palce lizac. no tylko
      jeden warunek- TRZEBA UMIEC GOTOWAC :D no i piec ;)
      • masher Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 15:44
        ps. jaka pieczen zrobisz na kilka dni, sru do lodowki podzielone na kawalki i
        tylko dorabiasz jakies ziemiaczki czy ryz, sosik troche rozgrzejesz, jaka
        salatke na szybko i tylko pozmywac. albo rozne zapiekanki- tez na 2/3 dni. chyba
        ze wyjatkowo dobra to wtrzachniesz wieczorem na kolacje lol

        jest w tym tylko jeden problem, ze jak juz sie naumiesz gotowac, i bedziesz
        robil pysznosci to kochany niestety ale idzie w brzuch i mozna sie ladnie spasc
        lol niestety wszystko co dobre ma swoje minusy
        • menk.a Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 17:54
          masher napisał:

          > lol niestety wszystko co dobre ma swoje minusy

          Znaczy wszystkie plusy mają swoje minusy.:D
          • masher Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 18:18
            plusy w srodku, minusy szaleja, natury nie przeszkoczysz ;)
    • kochanic.a.francuza Re: Ludwiku do rondla! 16.07.10, 15:41
      Z 3-daniowego obiadu najwieksza bieda z warzywem: musi byc swierze,
      umyc to trzeba, pokroic, szatkowac, kazde warzywo wymaga innego
      krojenia, slowem zjada sporo czasu, i brudzi kuchnie, dlatego
      surowki lub warzywa gotowane polecam jednak codziennie kupowac.
      Natomist nabial i weglowodany zaden problem. Juz latami gotuje ryz
      w termowaze, ktory cieply moze stac 4 dni. Ja za bardzo zzolknie
      robi sie z teko pilaw. Mieso: smazona ryba na dwa dni, upieczone
      mieso mozna jesc trzy dni. Moj sposob na mielone i schabowe (ze
      schabu i z kurczaka): kupuje duuuze ilosci miesa, formuje kotlety,
      po jednm , dwa na czlonaka rodziny smaze, reszat wedruje do
      plastikowych plaskich pojemnikow, a stamtad do zamrazarki. Licze ze
      taka tasmowa produkcja pozwala mi zamknac mielonego w cenie nie
      wiecej niz 2 zl. A w moim kraju mieso bardzo drogie. Poza tym, na
      kilka obiadow poswiecam tylko jedna godzine. Jak juz mam rece
      brudne od tych kotletow, to co mi szkodzi poswiecic jeszcze 15
      minut i dorobic z 10 sztuk. Sprzatam tylko raz. Lodowka cala
      upchana takimi kotletami i rybami w panierce. Jak mam ochote na
      obiad "kotletowy" to rano przed wyjsciem do pracy zostawiam
      plastikowy pojemnik na blacie i po powrocie mam naturalnie
      rozmrozone miesko, ktore wedruje na patelnie. 10 i gotowe. To co
      zaoszczedze wydaje na sobotnio\niedzielne wypady do jakiegos
      szal\lokalu i na kupowane salatki, bo tego nie cierpie robic. Z
      ziemniakami gorzej bo trzeba obierac, chyba, ze maszz gdzies
      mozliwosc kupienia obranych. Wtedy tylko cienko pokroic,zeby sie
      szybciej gotowaly(gaz drogi). Sprztania? 10 minut? Lacznie z
      przetarciem podlogi, lodowki etc.
      Na miescie czasem mozna zjesc, ale nudzi sie i nie wiadomo co jesz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka