Dodaj do ulubionych

baba z autobusu

04.08.10, 23:14
nie jedna. baba jako zjawisko. siedzę w autobusie. na kolanach torba z
laptopem, na ramieniu bawełniana torba z książkami. generalnie mam
małe gabaryty, torba leży trochę na moim siedzeniu, trochę na szparze
między siedzeniami a trochę na siedzeniu obok. w autobusie może z pięć
osób. i właśnie wtedy wsiada Baba. Obowiązkowo gruba. Baba nie może
usiąść na jakimkolwiek siedzeniu, z tych kilkunastu które są wolne.
Ona musi usiąść właśnie obok mnie. I teraz mamy dwa warianty Baby.
Wariant moszcząco-szturchający, który przez pierwsze piętnaście minut
jazdy kręci się, mości, rozdzierający wzdycha i szturcha a potem albo
rezygnuje albo przechodzi w wariant drugi. Wariant drugi to baba
bezczelna. Baba bezczelna bezceremonialnie chwyta za torbę i
uporczywie stara się ją przełożyć na moje kolana.

Wczoraj miałam znowu taką jedną. Od startu - wariant drugi. Kuźwa,
jakby nie mogły usiąść gdziekolwiek indziej. WTTM?
Obserwuj wątek
    • ultraviolet6 Re: baba z autobusu 04.08.10, 23:18
      Ja w celu uniknięcia bliskiego kontaktu z babami (a co gorsza
      dziadami) siadam na siedzeniu "od zewnątrz" a torbę rzucam na to pod
      oknem (oczywiście jeśli widzę, że są jeszcze jakieś wolne miejsca)
    • poecia1 Re: baba z autobusu 04.08.10, 23:54
      Za to ja miałam dzisiaj nieprzyjemną sytuację z panią z kiosku. Co
      się dzieje z tymi ludźmi?
    • pochodnia_nerona Re: baba z autobusu 05.08.10, 00:11
      Z takimi babami się nie spotkałam, ale kiedyś usiadłam na brzegu (bo np.
      wysiadam na następnym przystanku), a baba mi kazała przesiąść się pod okno.
      Oczywiście, nie zgodziłam się i powiedziałam, że nie mam zamiaru, bo zaraz
      wysiadam.
      A ja mam ochotę ponarzekać na kiepskie fryzjerki, bo ich działalność skutecznie
      oszpeca na kilka miesięcy. Dziś padłam ofiarą takiej, a chciałam podciąć
      końcówki... Efekt - kilka m-cy przymusowego związywania kłaków.
    • rzeka.chaosu Re: baba z autobusu 05.08.10, 00:21
      Ja najczęściej staje. mam ulubione miejsce naprzeciwko drzwi - takie dla wózków.
      baby nie są mi straszne. :) Chociaż zdarzały sie małpiszony. ;)
    • sumire Re: baba z autobusu 05.08.10, 07:13
      a jeszcze fajniej jedzie się zakopianką w towarzystwie bardzo dobrze zbudowanej
      (eufemistycznie pisząc) zakonnicy, która na każdym zakręcie musiała się przeżegnać.
      zakopianka ma dużo zakrętów.
    • eat.clitoristwood Re: baba z autobusu 05.08.10, 07:55
      Ja mam generalną "frotterofobię". Nienawidzę, jak ludzie rozwalają
      się na siedzeniu obok i szturchają mnie czy popychają łokciami,
      udami czy kolanami.
      No, chyba, że jakaś ładna dziewczyna. ;)
    • reniatoja Jeździć rowerem 05.08.10, 08:23
      a nie jakimś śmierdzącym tramwajem czy emkaesem. Taniej, zdrowiej,
      no i bez baby. I chyba nawet czasami szybciej, biorąc pod uwagę np.
      krakowskie korki.
      • eat.clitoristwood Re: Jeździć rowerem 05.08.10, 08:30
        Może w Krakowie, po równym i nie przez całe miasto, można.
        Gorzej jeśli ma się ponad 20 km i przez górki.
        Pół biedy jeśli dojeżdżasz na budowę, gdzie i tak zaraz się spocisz
        podając cegły....:)
        • ajnina_1972 Re: Jeździć rowerem 06.08.10, 00:45
          w Krakowie do środka jest z górki a od środka pod górkę
    • teletoobis Re: baba z autobusu 05.08.10, 08:33
      My starzy ludzie w autobusie
      Nie powinniśmy jeździć nim
      Lecz nie wybiera ten kto musi
      Kto wybrać nie ma w czym

      Miejsca już dawno są zajęte
      Zostało tyle żeby stać
      I czekać aż w uliczki kręte
      Autobus zacznie gnać

      Dokoła obce plecy tkwią
      I wszyscy patrzą gdzieś nad nami
      Podczas gdy nasze ręce drżą
      Wciąż się mijając z uchwytami!

      Szarpnął! Tracimy równowagę
      Wspieramy się na byle kim
      Kto cofa się jak przed zniewagą
      I patrzy wzrokiem złym

      A my przeprosić przybrać pozy
      Już nie jesteśmy w stanie bo
      Źrenice nasze pełne grozy
      W kierowcę wbite są

      Kierowca o nas ani dba
      Wpatrzony w drogi swojej znaki
      To przyhamuje to znów gna
      Na swym fotelu tkwiąc okrakiem

      A nam dostępu brak do okien
      A nam dostępu brak do drzwi
      A każdy staje do nas bokiem
      I w duchu z niedołęstwa drwi

      I na właściwym wyjść przystanku
      Nigdy nie było dane nam
      W panice lgnąc do drzwi bez klamki
      Patrzymy - to nie tam!

      Ze skargą do kierowcy znów
      Aż ktoś nie przerwie narzekania
      Napis wskazując nam bez słów
      Że z Nim rozmawiać się zabrania!

      Lub pasażerów chór nas zdławi
      I dobrotliwie skarci nas
      Dwie możliwość nam zostawi:
      Pętlę - lub do zajezdni zjazd!
      Jacek Kaczmarski
      1976
      • ingeborg Re: baba z autobusu 05.08.10, 15:50
        toobis, przeczytaj jeszcze raz to co napisałam. jest tam o babach. nie o
        starych babach. baba z zeszłego tygodnia miała dwadzieścia kilka lat.
        bycie autobusową babą to stan umysłu a nie wiek.
        • teletoobis Re: baba z autobusu 05.08.10, 17:08
          To takie nie moga jezdzic autobusami? Bo paniusie sobie tego nie zycza? :)
          • ingeborg Re: baba z autobusu 05.08.10, 17:42
            masz syndrom baby, szukasz zaczepki. paniusię wsadź sobie w dupę, a potem
            przeczytaj post jeszcze raz, tym razem ze zrozumieniem.
            • teletoobis Re: baba z autobusu 06.08.10, 08:47
              Nie szukam zaczepki. Po prostu komentuje twoje czepialstwo i tyle.
              Jezdzij taksowka, jak pasazerowie cie draznia. Paniusia....z pudelkiem
              • ingeborg Re: baba z autobusu 06.08.10, 13:02
                Owszem szukasz. Nie będę jeździła taksówkami z wielu względów ani nie będę
                tolerowała obcych łap na moich rzeczach. Baba... z autobusu
                • teletoobis Re: baba z autobusu 06.08.10, 13:09
                  To nie siadaj w autobusach, a stoj :)
    • mechantloup Re: baba z autobusu 05.08.10, 08:35
      Ja się natomiast zastanawiam, co za kretyn projektował siedzenia w nowych
      autobusach (czy li wszystkich nie-Ikarusach). Część tych siedzeń jest za duża na
      jedną osobę, za mała na dwie. Wiecie co to za horror, jak się taka Baba (na oko
      między 40 50 lat) dosiada na takie miejsce???? I sapie, i śmierdzi (upały),
      szturcha mnie torbą z jakimiś ziemniakami, wciska mnie w bok autobusu, bo jej
      pół tyłka zwisa, bo siedzenie za małe.I w dodatku ma do mnie pretensję, że JA
      siedzę. A ja tam sobie siedzę z nogą w gipsie.
      • jedna_nozka_bardziej Re: baba z autobusu 05.08.10, 08:46
        No to nogę będziesz miała niedługo zdrową, chwała Bogu, szkoda, że na bezmózgowie jeszcze lekarstwa nie wymyślono.
      • reniatoja Re: baba z autobusu 05.08.10, 08:49
        Nawet jeśli nie miałabyś nogi w gipsie, masz prawo siedzieć. Ogólnie
        zasada: starszemu ustąpić jest nieco głupia. Człowiek 25-letni, po
        ośmiu godzinach pracy fizycznej w upale może być o wiele bardziej
        potrzebującym, niż osiemdziesięcioletni emeryt, który całe życie
        siedział za biurkiem, cieszy się dobrym zdrowiem i właśnie wyszedł z
        domu, żeby podjechać dwa rpzystanki do ulubionej piekarni po
        bułeczki. Ja kiedyś dojeżdzałam z dzieckiem do szkoły i z powrotem,
        ok godziny w każdą stronę, z jedną przesiadką i 15-minutowym
        dojściem (rano zwykle dobiegiem) do stacji. Żawsze starałam się,
        zeby moja córka, zwłąszcza po ośmiu godzinach w szkole i przed nauką
        w domu mogła usiąść, a najlepiej to się zdrzemnąć. Zresztą wychowana
        w tej socjalistycznej mentalności miałam w związku z tym jakiś
        rodzaj, hmm, dylematu, więc oczywiście podzieliłam się na forum i
        za swe metody niewychowawcze i brak podstawowej kultury osobistej
        zostałam zgnojona tu równo przez chyba wszystkich w wątku, który
        założyłam, ale jednak am to w dupie. Miejsce siedzące bardziej
        potrzebne jest temu, kto jest w wiekszej potrzebie, niż temu, kto
        jest starszy. Często oczywiście w większej potrzebie jest osoba
        starsza i nalezy jej ustąpić.
        • jedna_nozka_bardziej Re: baba z autobusu 05.08.10, 09:04
          >Żawsze starałam się,
          zeby moja córka, zwłąszcza po ośmiu godzinach w szkole i przed nauką
          w domu mogła usiąść,

          Szkoda, że nie wpadłaś na to, że bardziej przydałby się jej spacer.
          8 razy 45 minut - tyle czasu spędzała na siedząco w szkole (chyba, że miała WF)
          Widocznie sama sadzasz dupę przy każdej nadarzającej się okazji i wydaje Ci się to najzdrowsze dla organizmu.
          • reniatoja Re: baba z autobusu 05.08.10, 09:10
            Jedna nóżko bardziej - tak, na szczęście miała też wf i to nie
            chodziło o samo siedzenie, ale o zmęczenie, była zwykle konkretnie
            zmęczona po szkole, jej koleżanki szły pięć minut do domu i jadły
            obiad, a potem kładły się spać i wstawały po sjeście mniej więcej
            wtedy, gdy my docierałyśmy do domu. Nie znasz sytuacji, daruj sobie
            komentarze na ten temat, bo ja już to przerobiłam, teraz po pierwsze
            nie korzystam z komunikacji publicznej, po drugie przeprowadziłam
            się blisko szkoły, sprawa się zdezaktualizowała, na tym forum
            została przerobiona do ostatniej obelgi, ale jeśli uważasz, ze 9 -
            11 letnie dziecko po ośmiu godzinach w szkole jest wypoczęte, to
            zwyczajnie się mylisz i po pierwsze nie ma to związku z iloscią
            czasu spędzanego w pozycji siedzącej, czy stojącej, a po drugie
            przyjmij to po prostu do wiadomości.
            • lu_bella Re: baba z autobusu 06.08.10, 13:44
              reniatoja napisała:
              , ale jeśli uważasz, ze 9 -
              > 11 letnie dziecko po ośmiu godzinach w szkole jest wypoczęte, to
              > zwyczajnie się mylisz i po pierwsze nie ma to związku z iloscią
              > czasu spędzanego w pozycji siedzącej, czy stojącej, a po drugie
              > przyjmij to po prostu do wiadomości.

              Dziecko 9-11 letnie ma po 8 godzin w szkole ? :O
      • reniatoja Re: baba z autobusu 05.08.10, 08:53
        Pragnę jeszcze dodać, że wiek 40 - 50 lat to nie jest (chyba?) wiek
        na Autobusową Babę. Boszzze słodki, zaraz bedę w tym wieku - to już
        stadium Baby jest????
      • ingeborg Re: baba z autobusu 05.08.10, 15:47
        mam wrażenie że to są siedzenia dla ludzi grubszych, ludzi z dziećmi,
        ludzi z bagażem... a nie dla dwóch osób, czego niektózy nie czają.
    • mvszka Re: baba z autobusu 05.08.10, 08:43
      >torba leży trochę na moim siedzeniu, trochę na szparze
      między siedzeniami a trochę na siedzeniu obok<

      a nie wiesz, że wariant "torba się zmęczyła" jest typowy dla bab ???

      widać też masz zadatki :P
      • ingeborg Re: baba z autobusu 05.08.10, 15:54
        w zębach mam ją trzymać bo a nuż zaraz wsiądzie pani która będzie się
        chciała do mnie poprzytulać!?
        • annajustyna Re: baba z autobusu 06.08.10, 13:21
          Na kolanach.
        • tygrysio_misio Re: baba z autobusu 07.08.10, 12:24
          siedzenia sa dla ludzi, a nie dla toreb

          kiedys usiadziesz w jasnych spodniach/spodnicy na miejscu na ktorym wczesniej
          ktos trzymal torbe... i bedziesz chodzic z brudna dupa, bo przypadkiem na
          przystanku nie bylo gdzie posadzic torbe i biedna musiala stac na piachu...
          wtedy zrozumiesz
    • whitney85 Re: baba z autobusu 05.08.10, 08:53
      Baby babami ale osoby, ktorych torba siedzi na siedzeniu obok nich
      też mnie denerwują. Jak również Ci, ktorzy uparcie siedzą na miejscu
      zewnętrznym, kiedy to pod oknem jest wolne. Ale kultura osobista nie
      każdemu jest bliska i jeżdżąc komunikacją trzeba się z tym liczyć.
      • reniatoja Re: baba z autobusu 05.08.10, 08:57
        Czytajmy ze zrozumieniem - w autobusie było kilkanaście wolnych
        miejsc. W takiej sytuacji naprawdę można olać, czy ktoś trzyma swoją
        torbę na własnych kolanach, czy walnął ją na siedzenie obok. Co
        innego, gdyby torba zajmowała ostatnie wolne miejsce siedzące w
        autobusie
        • demodee Re: baba z autobusu 05.08.10, 11:10
          Skoro było tyle wolnych miejsc, to może trzeba było się przesiąść
          wraz z torbą na jedno z nich, jeśli pasażerka przeszkadzała?
          • ingeborg Re: baba z autobusu 05.08.10, 15:56
            ta. i przeciskać się między siedzeniem a brzuszyskiem baby (bo przecież
            nie wstanie). dziękuję bardzo, wolę jej powiedzieć żeby nie dotykała moich
            rzeczy. to jej jest niewygodnie i to ona się kręci i mości.
            • demodee Re: baba z autobusu 05.08.10, 16:32
              Po pierwsze - nie wiadomo, czy nie wstanie, jeśli ją o to poprosisz
              uprzejmie.

              Po drugie - nie za bardzo rozumiem taka logikę: Tobie wolno zajmować
              przestrzeń na drugim siedzeniu ze swoimi klamotami, a grubej
              pasażerce nie? Dlaczego? Bo Ty jesteś młoda, a ona stara?
              • ingeborg Re: baba z autobusu 05.08.10, 17:47
                GDZIE napisałam że ona jest stara?

                Wolno mi zajmować przestrzeń na drugim siedzeniu, bo w momencie kiedy je
                zajmowałam było wolne. W jej przypadku to siedzenie było zajęte. A dookoła
                było mnóstwo wolnych. Ja za to nie rozumiem logiki wchodzenia w
                konfliktową sytuację w momencie kiedy można jej uniknąć samemu nic nie
                tracąc oprócz okazji do pyskówki. Problem w tym, że okazja do pyskówki
                jest tu chyba kluczową kwestią.
    • soulshunter Re: baba z autobusu 05.08.10, 11:18
      skoro autobus jest prawie pusty to przesiadlbym sie na ktores z wolnych miejsc i po sprawie.Ale do tego trzeba wlazyc druga sprawna polkule mozgowa ktora najwyrazniej zastepuje ci laptop.
      • ingeborg Re: baba z autobusu 05.08.10, 15:58
        nie rozumiem czemu mam latać po całym autobusie dlatego że baba wybrała
        miejsce obok mnie chociaż miała kilkanaście innych równie atrakcyjnych
        możliwości.
    • lacido Re: baba z autobusu 05.08.10, 12:16
      proponuję tekst: proszę mnie nie trącać/dotykać itp :)
      • chytra_hydra Re: baba z autobusu 05.08.10, 13:55
        O tak..;) Ja czasem mam ochotę dać wyraz swej frustracji, kiedy obok mnie w
        metrze siada osiłek z przerostem prostaty i rozstawia nogi w pozycji szpagatu,
        zajmując po połowie przestrzeni siedzeń obok;))) Zawsze wtedy mam ochotę mieć
        tik nerwowy łokcia...;)
    • menk.a Re: baba z autobusu 05.08.10, 12:37
      :D:D Nie. Nie zdarzyło mi się. Aczkolwiek byłam świadkiem różnych
      autobusowo-tramwajowo-metrowych awantur z różnych błahych powodów.
      Czasem odnoszę wrażenie, że niektórzy od rana usilnie szukają pretekstów do
      zaczepki, by jakoś wylać z siebie złość czy frustrację.;)
    • 1.zwariowalam Re: baba z autobusu 05.08.10, 13:31
      Uwielbiam ludzi, którzy cały post piszą w jednym zdaniu. Znaki interpunkcyjne
      chyba istnieją,prawda??
    • skarpetka_szara Re: baba z autobusu 05.08.10, 15:57
      a ja ostatnio jestem z siebie dumna, bo po dlugim wysilku wkoncu
      udalo mi sie ujazmic smoka, czyli przeksztalcic taka babe-jage w
      przemila staruszke (przynajmniej dla mnie) :)

      Sprzedawczyni w sklepie do ktorego przychodzilam przez ostatnie
      lata byla zawsze bardzo naburmuszona i nieuprzejma. Ale dzielnie
      postanowilam ja obezwladnic, wiec zawsze z usmiechem ja
      zagadywalam, swoim spokojnym i pelnym milosci wzrokiem ja
      obdarowywalam, staralam sie zrozumiec, spojrzec glebiej, poza
      zewnetrzna sciane.

      I wiecie co??? Teraz jak wchodze to od razu sie usmiecha, nawet tak
      jakby wyczekiwala kiedy przyjde.

      Trafiony -Zatopiony!!! :)

      Zreszta... przysiegam ze mam cos w sobie ze staruszki mnie
      uwielbiaja. Ja je tez, zreszta.
    • sabriel Re: baba z autobusu 05.08.10, 17:32
      Ja z kolej obserwuje inne zjawisko-jedna osoba, która zajmuje dwa siedzenia.
      Albo jest to facet, który rozkraczy się tak,że zajmuje połówkę sąsiednich
      siedzeń albo jest to baba, która kładzie siatkę obok siebie i zajmuje drugie
      siedzenia tak, że nie można z niego skorzystać.Oczywiście inne miejsca są
      zajęte, a delikwent(ka) nie widzi w tym problemu.
    • madzioreck Re: baba z autobusu 06.08.10, 01:26
      Mam wrażenie, że niektórzy bardzo, ale to bardzo szukają dziury w całym i
      przypieprzą się o każdą bzdurę, żeby się przyczepić. Ale skoro już, to siedzenie
      nie służy do tego, żeby sadzać tam torebkę. A jeśli już sadzam torebkę, to
      zdejmuję natychmiast, kiedy ktoś ma życzenie usiąść obok, nie musi się wtedy
      mościć i mnie szturchać. Takie trudne?
    • beata.1968 Re: baba z autobusu 06.08.10, 08:39
      mam podobne szczęście. może być prawie pusty autobus koło mnie zawsze usiądzie
      śmierdzący troll obładowany torbami z cuchnącą zawartością, dresiarz z psem
      mordercą ,generalnie ktoś powodujący u mnie dyskomfort.
    • 0ffka Re: baba z autobusu 06.08.10, 10:40
      Wczoraj usiadła na mnie gruba nastoletnia baba :( Zajmowała swoje siedzenie i
      pół mojego! Do tego śmierdziała, jak zatęchły zjełczały tłuszcz. Zapewne ze
      swojej otyłości nie mogła się dokładnie wymyć. Wstałam... i przesiadła do
      zasuszonej, starszej pani pachnącej mydłem. Dalej jechało mi się miło :D
    • 7kobieta Re: baba z autobusu 07.08.10, 11:58
      Koło mnie kiedyś usiadła baba, która miała inną orientację i zaczęła
      mnie głaskać po nodze. To dopiero dramat !!!
      Albo facet,który usiadł koło mnie choć było pusto w autobusie i
      zaczął się onanizować...Teraz jeżdżę samochodem czego i tobie życzę.
      Ludzie to czasami złośliwa chołota..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka