Dodaj do ulubionych

Czy startować teraz z zaręczynami?

09.08.10, 19:30
Aktualnie stać mnie na pierścionek maksymalnie do 500 zł. Znalazłem taki w
Aparcie - jeszcze nie kupiłem. Problem jest taki,że moja dziewczyna musi mieć
zaręczyny w domu przy rodzicach, taką mają tradycję i niestety są dosyć
majętni.Może to głupie , ale nie wiem już czy jeszcze poczekać, wiem że ona
nie jest materialistką i że byłaby zadowolona, ale chcę być dobrze przyjęty
przez rodziców. Jej siostra miała zaręczyny z pompą, chciałbym też stanąć na
wysokości zadania.
Czy taki pierścionek mogę podarować?- w końcu marka dobra.Jakieś za , jakieś
przeciw? tak z punktu widzenia kobiet
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 09.08.10, 19:34
      marka przeciętna
      jak nie dasz pierścionka z diamentem, głodem przy tym nie przymierasz, to
      wiesz co..poczekaj lepiej, uzbieraj te 2 tys i jej kup porządny
      pierścionek, który będzie całe życie nosić
      kwestię materializmu przy zaręczynach mógłbyś sobie podarować, bo skoro
      dziewczyna jest z majętnej rodziny, a Ty nie, to nie byłaby z Tobą na
      powaznie, gdyby jej chodziło o kasę.
      • rydzyk_fizyk Co to znaczy "musi"? 10.08.10, 11:29
        Może jeszcze będzie pytać rodziców czy może wyjść za mąż?
        • mallinka86 Re: Co to znaczy "musi"? 10.08.10, 11:54
          Nie słuchaj tych wszystkich głupich ludzi tutaj. Jasne,że się ucieszy,ja bym
          była prze-szczęśliwa, miałabym głęboko gdzieś,czy marka dobra,czy kamień
          wielki,to nie ma większego znaczenia. Liczą się intencje, poza tym kobiety
          bardziej cenią skromną elegancję,niż wielkie kamienie i zdobienia. Jeśli nie
          jesteś przekonany,popatrz w internecie,na allegro,są ładne pierścionki za
          500zł,są zwykłe stacjonarne niemarkowe sklepy złotnicze,które mają ładne
          limitowane własne kolekcje,za wiele mniej,niż masowe sklepy jubilerskie,jak
          apart,czy yes. Poza tym,co za głupota i rozrzutność, wydać 2 tys na
          pierścionek,który ma być symbolem,a nie przedmiotem decyzyjnym :/ Jak nie będzie
          dostatecznie bogato wyglądać to co,nie zgodzi się za Ciebie wyjść?? Ona na pewno
          o tym marzy,ja bym się ucieszyła z oświadczyn nawet z pierścionkiem z gumy do
          żucia... Nie zastanawiaj się,nie cena świadczy o wartości pierścionka.
          • mandolinka.bramborova Re: Co to znaczy "musi"? 10.08.10, 19:48
            Ona na pewn
            > o
            > o tym marzy,ja bym się ucieszyła z oświadczyn nawet z pierścionkiem z gumy do
            > żucia...

            a moim zdaniem dobrze świadczy o chłopaku, że myśli o tym, z czego dziewczyna
            będzie zadowolona. nieważne, czy go stać, czy nie. nawet jeśli nie teraz i nie
            za 5 lat, to ważna jest takie przekonanie, że dziewczyna-narzeczona-żona
            zasługuje na bardzo wiele i dążenie do tego, żeby jej to zapewnić. i życzę mu
            wzajemności z jej strony! i powodzenia!
            • mandolinka.bramborova Re: Co to znaczy "musi"? 10.08.10, 19:54
              i dodam jeszcze do meritum, że ani firma nie jest istotna, ani to 500 zł nie
              jest mało. grunt, żeby jej się podobał, więc wybadaj jakie lubi złoto i jakie
              wzory mniej więcej. a i jeśli nie znasz rozmiaru, to lepszy za duży niż za mały.
              • janznepomuka Re: Co to znaczy "musi"? 11.08.10, 10:09
                Co nie zrobi, będzie źle. To się nadal nazywa mezalians. I TYLKO ona
                (partnerka) może mu pomóc z tego wybrnąć, organizując to z rodzicami.

                Niestety albo i stety, bo jak rodzice "fajni", to w odpowiedzi na
                druciaka podarują mu porszawkę!!!!.

                Jan
          • vandikia Re: Co to znaczy "musi"? 11.08.10, 00:33
            ah czyli wszyscy mający inne zdanie niż ty, to głupi ludzie?
            może ty byłabyś prze-szczęśliwa ale są tacy, którzy nie mają orgazmu na
            widok jarmarcznej błyskotki
            :>
            • dupawdrzewie Re: Co to znaczy "musi"? 11.08.10, 01:11
              Ja tam nie mam orgazmu na widok żadnej błyskotki.. narzeczony chciał mi kupić
              brylant (zarabia nieźle) ale wolę żeby kupił coś do mieszkania, niedługo remont.
              Srebrny z cyrkonią jest naprawdę ładny, zwłaszcza na moich zgrabnych palcach:P
      • nk-kontakt Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 11:55
        Jeżeli jest z majętnej rodziny to:
        - chcesz się jej oświadczyć czy zaimponować rodznce?
        - ile byś musiał wydać na pierścionek aby zaimponować rodzince?
        - stać cie?

        Byłem w podobnej sytuacji, z tą różnicą że "rodzina" nie zwracała uwagi na wartość pierścionka (ale ich znajomi już tak).
        Kupiłem nie zbyt drogi (tylko na taki było mnie stać) ale bardzo orginalny pierścionek. Z b. dużym kamieniem (imitacja diamentu). Rodzice cieszyli się z zaręczyn. Ich znajomi (b.b. majętni)którzy przypadkiem wpadli w tym czasie zapytali Czy to brylant?
        Odparłem że: "Gdyby to był brylant to prze tej wielkości kosztował by oj 100 tys zł.(taką informację uzyskałem od złotnika przy zakupie) i momo że bardzo bym chciał kupić Annie taki to na razie mnie nie stać."
        Wyszli na nie znających sie idiotów i więcej się nie odzywali...

        p.s. Pierścionek kup u złotnika, wyjdzie taniej i możesz powiedzieć że to na zamówienie.
      • titta Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 11:56
        "uzbieraj te 2 tys i jej kup porządny
        pierścionek, który będzie całe życie nosić"
        Chyba ze nie bedzie sie jaj podobal. Albo nie lubi zlotej bizuteri
        (i za nic takiej nie zlozy - jak ja), albo zgubi przy najblizszej
        kapieli.
        Moze by sie tak sama zainteresowana zapytac jak sie na sprawe
        zapatruje?
        Glupota jest przekladac zareczyny (i slob) ze wzgledu na cene
        pierscionka.
        • cyniczna.303 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 23:03
          slob - cóż za wyrafinowany twór.. :)
          • kgsz tak właśnie 11.08.10, 09:16
            to przekładanie sloba jest intrygujące :)
            • titta Re: tak właśnie 11.08.10, 11:50
              Czepiacie sie :P
              Jak ma pisac dyslektyk dla ktorego ter portal jest wlasciwie jedynym
              kontaktem z jezykiem polkim?
      • ona_kontrowersyjna a tego za 500 nie będzie całe życie nosić!? 10.08.10, 11:58
        to w takim razie tego za 2000 też nie! Skoro nie jest materialistką
        to jakie ma to znaczenie za ile ten pierścionek...

        Kolego pytający, jeśli dla Twojej dziewczyny może to mieć znaczenie
        i wiesz np. że taniego pierścionka sobie nie wyobraża, to pytanie,
        jak Wasze dalsze życie będzie wyglądało? Może okazać się, że całe
        życie będziesz sobie flaki wypruwał żebu kupić coś co kosztuje
        odpowiednio dużo.

        A jeśli - mam nadzieję - tak nie jest, to jeśli przyszedł Wasz czas
        na zaręczyny, to po prostu kup ten pierścionek za 500 i pięknie się
        jej oświadcz.
      • gruby_dolar Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 12:31
        jeżeli się nie myle to w Stanach obowiązuje zasada 3 krotnej pensji :) więc staraj się staraj :)
        • klaun.szyderca Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 13:57
          Uuuu, a u mnie to wtedy wyszło ok. 3% pensji (no dobra, przeliczyłem dokładnie -
          4 z kawałkiem) i zaręczyny zostały przyjęte z entuzjazmem.
          • maryjan_pazdzioch Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 17:12
            klaun.szyderca napisał:
            > Uuuu, a u mnie to wtedy wyszło ok. 3% pensji (no dobra, przeliczyłem dokładnie
            > -
            > 4 z kawałkiem) i zaręczyny zostały przyjęte z entuzjazmem.

            Zarabiasz 140-150PLN/miesiac? a pierscionek za 4 zeta z hakiem zostal przyjety z entuzjazmem? to chyba musialo byc w piaskownicy :-D
            • klaun.szyderca Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 17:49
              4 procent z hakiem, przecież napisałem wyraźnie. Pierścionek kosztował ok. 200
              zł podczas gdy wtedy zarabiałem 4200 na rękę. W tym momencie zarabiam o wiele
              więcej, a nadal uważam, że wydawanie 2 tysięcy na błyskotkę to skrajna głupota.
              • e.i.t.h.e.l Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 19:14
                Uważam podobnie. Bałabym się, że zgubie ten pierścionek, więc pewnie leżałby w szufladzie w domu. No chyba, że miałabym kasy jak lodu i co chwilę mogłabym kupować nowy :)
                • mandolinka.bramborova Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 19:43
                  e.i.t.h.e.l napisała:

                  > Uważam podobnie. Bałabym się, że zgubie ten pierścionek, więc pewnie leżałby w
                  > szufladzie w domu. No chyba, że miałabym kasy jak lodu i co chwilę mogłabym kup
                  > ować nowy :)

                  a mnie by było szkoda nie ze względu na cenę, a dlatego, że to zaręczynowy. mnie
                  było przykro nawet, jak mi zaręczynowa róża odeszła na tamten świat.
        • ciocia_ala Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 13:57
          Ale miesiecznej czy rocznej? Fakt, ze w Stanach naprawde babki
          zwracaja na to uwaga i co wiecej, wiedza od razu ile karatow ma dany
          kamyk. Pamietam zdziewienie jednej babeczki, jak sie dowiedziala, ze
          moja obraczka nie pochodzi z firmowego sklepu :)

          Moj piersionek zareczynowy poslozyl mi za obraczke i do dzis go
          nosze. Piata rocznica slubu zbliza sie wielkimi krokami.

          A swoja droga to przywiazywanie wagi do takich pie...jest zabawne.
          Jezeli nie stac cie na odpowiedni piersionek, ktory wybranka
          zaakceptuje... to co bedzie potem? Nie bedzie cie stac na inne
          wydatki, takie jak wycieczki, samochod, dom... Na pierscionku sie
          nie konczy.

          Ja bym sie cieszyla nawet z metalowej sruby od czolgu ;)
          • enlightened Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:43
            W Stanach dostaje sie czek co dwa tygodnie (wiem bo mieszkam), wiec 1.5
            miesiecznej wyplaty. Amerykance oswiadczylbym sie bez obciachu z pierscionkiem
            za $8000 - $10,000.
            • ciocia_ala Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:49
              enlightened napisał:

              > W Stanach dostaje sie czek co dwa tygodnie (wiem bo mieszkam),
              wiec 1.5
              > miesiecznej wyplaty. Amerykance oswiadczylbym sie bez obciachu z
              pierscionkiem
              > za $8000 - $10,000.


              W Stanach równiez dostaje sie czek raz w miesiacu. Wiem, bo
              mieszkalam. Widac zalezy to od pracy.
      • annajustyna Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 14:12
        Za 500 zl juz diament przeciez dostanie?
      • m00nlight szczerze? 10.08.10, 14:45

        Fakt, Apart to troche wiocha, wiadomo że robią tanie rzeczy.

        Uzbieraj lepiej na Kruka- porządny, gustowny, z brylantem kupisz już
        za ok 1200-1300 zł. Nie musi być olbrzymi, moz być mały i delikatny,
        byle nie 'wsiocki!'

        BTW zamiast na cenę patrz lepiej czy dziewczyna nie będzie się go
        wstydziła na palcu najlapiej zrob mistyfikacje i wybierz się na
        zakupy z jej siostrą/ przyjaciolką kims kto ją dobrze zna i wie jaki
        styl lubi...

        I... jeśli nosi tylko srebro nie kupuj żółtego złota... a jeśli
        wiesz że lubi np rubiny może być rubin, chodzi nie tylko o symbol,
        tylko o to że taki pierscionek sie nosi przynajmniej do rozwodu, a
        lepiej żeby nie musiala chować ręki pod rękawiczką ze wstydu przed
        odpustoym pierscionkiem.

        Jesli niekoniecznie chcesz ją zaskoczyc- np od jakiegos czasu
        rozmawiacie o zręczynach, niech ci sama zasugeruje jaki pierscionek
        chcialaby miec, może ma już ten wymarzony, jak wiele kobiet i każdy
        inny będzie dla niej rozczarowaniem?

        I to nie chodzi o materializm, bo nie cena jest najważniejsza a
        wygląd pierscionka. Jedne kobiety wolą 'na bogato' a inne, skromnie,
        subtelnie, nowoczesnie, przypatrz się jaką nosi inną biżuterię,
        jakie wzornictwo... wybór pierscionka to megaważna sprawa, zbyt
        ważna żeby zadowolić się byleczym
      • justysialek Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 17:30
        Vandi, nie wiedziałam, że z Ciebie taka materialistka! ;)

        Lubię biżuterię i stać mnie na wiele ale jakby mi mąż kupił
        świecidełko za 2 tys. to by w łeb dostał... za przeproszeniem.
        Znam przynajmniej 2 tysiące lepszych sposobów na wydanie 2 tysięcy
        złotych :)
        A... i nie znam baby, któraby przez całe życie nosiła jakiś jeden
        pierścionek (czy inną sztukę biżuterii)! Wszystko się kiedyś nudzi.
        • chomsterek Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 11.08.10, 11:29
          justysialek napisała:


          > A... i nie znam baby, któraby przez całe życie nosiła jakiś jeden
          > pierścionek (czy inną sztukę biżuterii)! Wszystko się kiedyś nudzi.

          Z mojego doświadczenia wynika, że pierścionki zaręczynowe po kilku latach
          małżeństwa lubią lądować w szkatułce z biżuterią i są z niej wyciągane głównie
          przy okazji rocznic oraz rodzinnych uroczystości, jak wesela czy imieniny cioci
          Krysi. ;-)
    • skarpetka_szara Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 09.08.10, 19:42
      ja bym poczekala, zacisnela pasa i oszczedzala

      A moze wez ja do sklepu albo poogladajcie sobie piescionki na
      internecie i wtedy bedziesz wiedzial mniej wiecej w jakiej cenie
      chce miec, i w jakim stylu.

      dla mnie 500zl to troche malo.
      • klaun.szyderca Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 12:09
        > dla mnie 500zl to troche malo.

        Dlaczego? Ja oświadczałem się z pierścionkiem za bodajże ok. 200 zł.
        • skarpetka_szara Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 16:45
          wiesz... to chyba zalezy od nastawienia i ludzi.

        • senseiek Zaloze sie jak pijesz alkohol, to jabcoka.. 10.08.10, 20:44
          > > dla mnie 500zl to troche malo.
          > Dlaczego? Ja oświadczałem się z pierścionkiem za bodajże ok. 200 zł.

          Zaloze sie, ze jak pijesz alkohol, to pijesz denaturat albo jabcoka, zeby tylko taniej wyszlo..
          • klaun.szyderca Re: Zaloze sie jak pijesz alkohol, to jabcoka.. 11.08.10, 08:07
            Generalnie to prawie wcale nie piję alkoholu
      • milka1st Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 13:50
        w zyciu nie wpadłabym na to że pierścionek może być za tani.
        Przecież on ma zupełnie inną wartość, dla mnie oznaczał podjęcie
        decyzji o wspólnym życiu a nie wycenę uczuć przyszłego małzonka
        • skarpetka_szara Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 16:49
          w zasadzie masz racjie...

          z tym ze facet tym reprezentuje JAK BARDZO mu na tej kobiecie
          zalerzy, wiec czemu by nie mial troszke bardziej oszczedzic. To
          jest chyba tradycyjne, prawda? Ale byc moze sie myle, nie wiem.
          Moje znajome mowily swoim chlopakom w jakim przedziale cenowym chca
          pierscionki, bo z takimi na palcu czuja sie dobrze. Dlatego byc
          moze mam wypaczony poglad na te sprawy.
          • zjemwaswszystkich Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 16:58
            "Moje znajome mowily swoim chlopakom w jakim przedziale cenowym chca
            pierscionki, bo z takimi na palcu czuja sie dobrze."

            W sensie, że np: "ja czuję się dobrze w pierścionku za 700-849 zł", a koleżanka
            na to: "a ja w takim od 938 do 1045, bo inaczej mnie boli głowa i wymiotuję".

            To można być aż tak pustym?
            • wymiatator1 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 17:14
              Tak, można. Przykłądem tego jesy ok 90% Polek. W tym wątku masz kilka
              przykładów. Jeśli samica (bo przecież nie kobieta - to określenie zarezerwujmy
              dla wartościowych samic naszego gatunku) musi mieć pierścionek z danego
              przedziału cenowego, to trzeba się liczyć z tym, że prędzej czy później i
              pozycie małżeńskie będzie się zawierało w jakimś przedziale cenowym. Kurestwo ma
              różne objawy.
              • skarpetka_szara Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 17:36
                Ty jestes facetem to oczywiscie materializm na K...wstwo tlumaczysz
                sobie, ale ja znam te kobiety od bardzo dawna, i powiem ci ze
                absolutnie nie sa to zadne k...wy. Sa bardzo lojalne, oddane, ale
                lubia sie ladnie ubrac, kupic drogie kosmetyki i chodzic do drogich
                knajp (stac je na to). I rowniez lubia miec bardzo duzy i mieniacy
                sie brylancik na ich palcu.

                I sorry, trudno mi sie z tym nie zgodzic, bo jezeli facet poznaje
                je, widzi ze sa super zadbane i chodza w markowych ubraniach, to
                WIE, ze te dziewczyny nie beda "tanie w utrzymaniu", wiec to jego
                wybor czy chce taki styl zycia czy nie. Wie, ze beda jezdzic na
                nie-tanie wakacjie, beda wydawac duzo kasy na wszystko naj naj
                naj... (oczywiscie w miare ich budzetu).

                w dodatku, czemu facet nie moze kupic naprawde drogiego prezentu
                dla kobiety, ktory jest pewien ze zostanie jego zona?
                • wymiatator1 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 18:30
                  Tłumacz to sobie jak chcesz, rzeczywistości nie zmienisz. Jeśli samica traktuje
                  małżeństwo jako zinstytucjonalizowaną formę prostytucji, to jest prostytutką.
                  "Wie, ze beda jezdzic na nie-tanie wakacjie, beda wydawac duzo kasy na wszystko
                  naj naj naj... (oczywiscie w miare ich budzetu). " - a jak facetowi budżetu
                  zabraknie, to poszuka się takiego, któremu nie braknie. Jak na k...ę przystało.
                  Trochę już na tym świecie żyję, i wiem, że szmaty potrafią swoje k...stwo
                  usprawiedliwić na tysiąc sposobów.
                  I żeby nie było - nie zarabiam mało, podatku co miesiąc płacę więcej, niż
                  większość Polaków ma dochodu.
                  • skarpetka_szara Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 18:49

                    Alez nie ma co sie tak podniecac i wyzywac. Serio, zachowajmy
                    poziom.

                    Ty tez rzeczywistosci nie zmienisz i mozesz sobie to tlumaczyc jak
                    chcesz, ale one sa dobre i lojalne. Dodam ze bardzo kochaja swoich
                    partnerow i nie sa z nimi dla pieniedzy. One SAME placa za swoja
                    polowe wakacji, za swoja polowe czynszu, za SWOJE ubrania, za SWOJA
                    polowe kolacji itd... (to juz pisalam ale oczywiscie czytasz tylko
                    to co chcesz). JEDNAK... nie ma NIC zlego w tym, ze szukaly
                    milosci w jakims tam przedziale klasowym. I madre sa, bo wiedza
                    czego chca. One sa wyedukowane - to chca wyedukowanego faceta.
                    One dobrze zarabiaja - to i chca aby facet tez dobrz zarabial. Bo
                    niby dlaczego maja placic za faceta za wakacjie, albo jezdzic
                    na "gorsze", bo facet nie ma pieniedzy...?

                    I pierscionek tez chca taki a nie inny i tak to jest juz przyjete i
                    nikogo nie dziwi.

                    I nie, nie zostawia swojego partnera gdy pieniadze sie skoncza, bo
                    1) tak dlugo jak jeden ma prace to sobie pomagaja, a 2) w zwiazku
                    jest milosc, jest zakochanie, i oddanie.

                    Sorry, ze ty, ze swoimi pieniedzmi nie znalazles prawdziwej milosci
                    i wszystkie cie oszukiwaly. Mozesz mi nie wierzyc, ale te
                    dziewczyny, o ktorych pisze nie sa k...mi tylko dlatego ze wiedza
                    czego chca.
                    • klaun.szyderca Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 19:19
                      No nie wiem, moim zdaniem nie jest normalne, jeżeli używa się określeń "SWOJĄ
                      POŁOWĘ czynszu, wakacji, kolacji". Pewnie jestem staroświecki, ale zawsze
                      myślałem że w małżeństwie (i ogólnie w związku) to jest po prostu czynsz,
                      rachunek za kolację, wakacje, a pieniądze są jedne - nasze.

                      Nie uwierzę, że związek oparty na podejściu "twoje-moje" przejdzie pomyślnie
                      próbę, gdy jedno z małżonków straci na dłużej pracę i osłabnie w swojej
                      atrakcyjności materialnej. Sama napisałaś "one dobrze zarabiają - chcą żeby
                      facet też dobrze zarabiał, bo dlaczego mają płacić za faceta za wakacje" - sama
                      udowadniasz, że jak przyjdzie dysproporcja w dochodach, skończy się ta miłość i
                      oddanie.
                      • skarpetka_szara Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 19:44
                        Nie bede w kolko udowadniala, bo ich zwiazki jeszcze nie przeszly
                        prob czasu, no cos, zaledwie ok 5 lat i nadal bardzo silne.

                        Ale akurat u jednych tak jest ze kobieta stracila prace, ale ze
                        jest tak ambitna, to znajduej najrozniejsze dorywcze i nie pozwala
                        aby jej narzeczony sie dokladal nawet centa. Milosc sie nie
                        skonczyla.

                        Nie wiem jakby bylo gdyby to facet stracil prace. Uwazam ze
                        kochaja sie wiec by wspierala go. Inna sprawa to to, ze facet tez
                        ambitny wiec tez by sobie nie pozwolil na siedzenie bezczynne.

                        A ja tam lubie takie rozwiazanie: moje/twoje. Wszystko jest wtedy
                        przejrzyste, sa wspolne cele itd...i nie ma klotni o pieniadze.

                        • wymiatator1 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 11.08.10, 09:02
                          "Nie wiem jakby bylo gdyby to facet stracil prace." - ja natomiast wiem,
                          zachowała by się jak przystało na kobietę "która kosztuje".
                          Możesz sobie wmawiać, że to jest miłość i oddanie i nic tego nie zmieni ale z
                          rzeczywistością nie wygrasz. Kobieta, która musi jeździć na "nie tanie wakacje"
                          prędzej zrezygnuje z faceta, który nie może ich jej zapewnić niż z owych wakacji.
                          Usprawiedliwianie k...stwa jest z góry skazane na niepowodzenie więc daruj
                          sobie. Jakie to szczęście, że moja żona nie przywiązuje dużej wagi do pieniędzy
                          (których nam nie brakuje). Tak bywa z kobietami z normalnych domów.
                          • skarpetka_szara Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 11.08.10, 16:58
                            > prędzej zrezygnuje z faceta, który nie może ich jej zapewnić niż
                            z owych wakacj
                            > i.


                            wiekszego idioty jeszcze nie widzialam. JAK jej zapewnic, gdy ona
                            sobie zapewnia?????

                            I wcale nie mowie ze jakby miala mniej kasy to by nie jezdzila na
                            tansze wakacjie, ale MA kase, i jezdzi tam, gdzie moze sobie
                            pozwolic. I chce jezdzic z ludzmi ktorzy takze moga sobie ta takie
                            cos pozwolic. CO wy tym zlego?

                            Bardzo sie limitujesz w swoich pogladach, to cie robi ignorantem.
                            W dodatku Twoje nadmierne obrazanie kobiet mowi mi ze jestes bardzo
                            seksualnie zfrustrowany, wiec moze i Twoja zona nie przywiazuje
                            uwagi do pieniedzy, ale do seksu raczej tez nie.
                            • wymiatator1 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 11.08.10, 17:16
                              Prawda w oczy kole?
                              • skarpetka_szara Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 11.08.10, 17:32
                                Jaka prawda?

                                Raczej Tobie wspolczuje.
                • posrane_babiszony Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 20:25
                  A przepraszam bardzo, co to znaczy ze kobieta nie jest 'tania w utrzymaniu'?

                  To te panie o ktorych piszesz to nie maja raczek lub glowek by na swoje ubranka,
                  kosmetyki i wyjazdy zapracowac? To facet ma byc mezem czy tatusiem utrzymujacym
                  'wybranke'?

                  Tani lub drogi w utrzymaniu to jest samochod a kazdy dorosly czlowiek potrafi
                  sie chyba utrzymac sam, kupic sobie ubrania, zarobic na jedzenie w restauracji
                  itp.?

                  Cos o rownouprawnieniu sie slyszalo?

                  • skarpetka_szara Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 20:46
                    Posrany Babiszonie!!! Czytaj ze zrozumieniem, i czytaj cala
                    wypowiedz, a nie bedziesz marnowal miejsca swoimi glupimi
                    komentarzami na necie!

                    Dziekuje!

                    "tania w utrzymaniu" - aby byc z taka kobieta trzeba sypnac troche
                    grosza, ale nie na nia - ale na styl zycia ktory ona prowadzi.
                    Tzn: jak pojada na wakacjie to beda spali w 5gwiazdkowym hotelu a
                    nie w 2wu. (oczywiscie ona za siebie zaplaci, ale i tak jest to
                    kosztowne). Wiec jezeli facet nie ma kasy ani ochoty na takie
                    wydatki to nie jest dobrym kandydatem.
                    • wymiatator1 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 11.08.10, 09:03
                      "Wiec jezeli facet nie ma kasy ani ochoty na takie wydatki to nie jest dobrym
                      kandydatem." - właściwym słowem w tym wypadku jest "klient", nie "kandydat".
                      Prostytutki mają klientów.
                      • skarpetka_szara Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 11.08.10, 16:54
                        Jestes glupi jak buc, w dodatku jestes kompletnie niewychowanym
                        burakiem. Niewierze ze zarabiasz ponad przecietna. Uwazam ze
                        jestes cieciem.
                        • wymiatator1 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 11.08.10, 17:14
                          Możesz sobie uważać, zdanie hołoty niespecjalnie mnie obchodzi. Bylebyście zbyt
                          intensywnie z prawa do głosowania nie korzystali.
                        • posrane_babiszony Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 11.08.10, 20:19
                          Sluchaj - nie musialas sie tak dobitnie przedstawiac - zdanie o tobie
                          wyrobilismy sobie juz po twoim pierwszym poscie - teraz tylko udowodnilas ze
                          nasze spostrzezenia byly poprawne.

                          Swoja droga podoba mi sie zestawienie - uwazam cie za kompletnie niewychowanego
                          buraka == nie mozesz zarabiac ponadprzecietnie. Moja droga - po pierwsze jedno
                          nie ma zadnego zwiazku z drugim, po drugie - w naszym wspanialym kraju bardzo
                          czesto kompletnie niewychowny burak zarabia ponadprzecietnie ze wzgledu na
                          roznorakie historyczne zaszlosci i nie tylko...

                          A do ciecia moja droga to z szacunkiem - to bardzo potrzebny zawod.
                          • wymiatator1 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 11.08.10, 21:04
                            "uwazam cie za kompletnie niewychowanego buraka == nie mozesz zarabiac
                            ponadprzecietnie" - to wynika raczej z zawiści. Nawet jeśli faktycznie jestem
                            inewychowanym burakiem, to moje zarobki wynikają raczej z wykształcenia i
                            zdolności - to dla wielu osób jest nie do przełknięcia.
                          • skarpetka_szara Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 11.08.10, 21:09

                            Wiesz, gdybys przeczytal tej osoby wszystkie odpowiedzi to watpie
                            abys mial sile sie sam powstrzymac aby mu cos powiedziec.

                            Facet sam mowil ze zarabia ponad przecietna, a ja po jego
                            wypowiedziach po prostu w to nie wierze - (ma zbyt duzo nienawisci
                            do ludzi z kasa).

                            Mysl sobie o mnie co chcesz, masz do tego prawo. Kto pyta i
                            dyskutuje napewno nie bladzi.

                            I masz racjie, zawod ciec to porzadny zawod.
                            • wymiatator1 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 12.08.10, 08:17
                              Możesz sobie nie wierzyć, i tak będę zarabiać dużo więcej niż ty i reszta
                              pustaków "które muszą mieć pierścionek na swoim poziomie".
                • anaisanais96 Nie wierzę w to co tu czytam!!!!!! 10.08.10, 23:00
                  Co to znaczy ze musi uzbierać na droższy?!! zasada jest taka że kupujesz taki na
                  jaki cię aktualnie stać. zapewniam że ktoś kto nie jest ekspertem nie zauważy
                  cyy to jest za 200 zł czy za 2000. Ja dostałam pierścionek za 300 zł i się
                  cieszyłam, koleżanka dostałą za 150zł i była najszczęśliwsza na świecie. z
                  waszych wypowiedzi wynika że są tu sami zamożni ludzie, ale zauważcie że
                  istnieją też ludzie zarabiający po 1200 i kupno pierścionka za 2000 to dla nich
                  mega wydatek.
                  • skarpetka_szara Re: Nie wierzę w to co tu czytam!!!!!! 10.08.10, 23:09
                    mysle ze masz racjie. Ja chyba mam naprawde zdeformowane poglady.
                  • senseiek Kto zarabia 1200 zl/miesiac,nie zaklada rodziny.. 10.08.10, 23:13

                    > Co to znaczy ze musi uzbierać na droższy?!! zasada jest taka że kupujesz taki n
                    > a
                    > jaki cię aktualnie stać. zapewniam że ktoś kto nie jest ekspertem nie zauważy
                    > cyy to jest za 200 zł czy za 2000. Ja dostałam pierścionek za 300 zł i się
                    > cieszyłam, koleżanka dostałą za 150zł i była najszczęśliwsza na świecie. z
                    > waszych wypowiedzi wynika że są tu sami zamożni ludzie, ale zauważcie że
                    > istnieją też ludzie zarabiający po 1200 i kupno pierścionka za 2000 to dla nich
                    > mega wydatek.

                    Ktos kto zarabia 1200 zl/miesiac, nie zaklada rodziny, chyba ze patologiczna.. ;)
                    Kobieto, przeciez za tyle nie jest sie w stanie zyc w pojedynke, a co dopiero 2+dzieci!!!
                    Jedzenia w smietniku by musiala taka rodzina szukac, bo tesco i inne dyskonty bylyby poza zasiegiem..
                  • skarpetka_szara Re: Nie wierzę w to co tu czytam!!!!!! 10.08.10, 23:16
                    Chociaz nie...

                    Tzn zgadzam sie ze ktos kto zarabia malo powinien dac niedrogi
                    pierscionek. (w zasadzie to slyszalam ze pierscionek powinien
                    kosztowac 3miesieczna pensjie faceta, tylko nie wiem czy brutto,
                    czy netto, ale pewnie brutto).

                    Ale zobacz, jezeli kobieta jest na pewnym poziomie to ona nie chce
                    nosic na palcu czegos...powiedzmy nie na jej poziomie.

                    to tak jakby kobieta nosila same markowe ciuchy, a facet dal jej
                    kapelusz ze slomy i powiedzial ze musi to codziennie nosic jako
                    komplet do jej ubioru (bo on przeciez kocha i to jest wyznanie jego
                    milosci). To juz lepiej wcale nie dawac pierscionka.






                    • xezaq Re: Nie wierzę w to co tu czytam!!!!!! 10.08.10, 23:58
                      > (w zasadzie to slyszalam ze pierscionek powinien
                      > kosztowac 3miesieczna pensjie faceta, tylko nie wiem czy brutto,
                      > czy netto, ale pewnie brutto).

                      A ile zarabiasz? Bo wiesz, możesz mieć szczęście i trafić na przyzwoicie
                      sytuowanego człowieka.
                      Biedny nie jestem. W sumie mój samochód kosztował może z 2 moje pensje brutto.
                      Kilkuletni, ale jest świetny, nie zniszczony, nie wysłużony, bezawaryjny,
                      wyśmienicie się prowadzi. Posłuży jeszcze z 10 lat jak mi się nie znudzi. A
                      pierścionek? Pomyśl z czego jest bardziej użyteczne. I czy na pewno nosiłabyć na
                      palcu świecidełko, dla którego ktoś wieczorową porą gotów byłby ci upier*lić łapę.
                      • skarpetka_szara Re: Nie wierzę w to co tu czytam!!!!!! 11.08.10, 17:11
                        Wiesz, kazdy czlowiek ma inne priorytety, nie gorsze/lepsze, tylko
                        inne.

                        Jezeli ktos woli miec piersconek zamiast samochodu, to dlaczego
                        nie? tak dlugo jak jest szczsliwy i go na to stac - mi to wisi.

                    • wymiatator1 Re: Nie wierzę w to co tu czytam!!!!!! 11.08.10, 09:06
                      "Ale zobacz, jezeli kobieta jest na pewnym poziomie to ona nie chce
                      nosic na palcu czegos...powiedzmy nie na jej poziomie. " - na poziomie kobiety,
                      która musi mieć "pierścionek na swoim poziomie", to są produkty z "Piotra i
                      Pawła" - są trochę droższe niż w innych supermarketach, ale to nadal produkty.
                      Kto ma pieniądze ten kupi - taka natura prostytutki.
                  • vandikia Re: Nie wierzę w to co tu czytam!!!!!! 11.08.10, 00:34
                    ba, całe małżeństwo to mega wydatek, pierścionek to pikuś właściwie
                • xezaq Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 11.08.10, 00:04
                  > I sorry, trudno mi sie z tym nie zgodzic, bo jezeli facet poznaje
                  > je, widzi ze sa super zadbane i chodza w markowych ubraniach, to
                  > WIE, ze te dziewczyny nie beda "tanie w utrzymaniu",

                  Sory, zaraz, wróć - bo żebyśmy rozmawiali na ten sam temat. Mówimy o
                  oświadczynach, ślubie, miłości czy o kupowaniu krowy?
                  • nie_ma_loginu_wolnego Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 11.08.10, 08:08
                    Trafnie podsumowane :)
                    Czytam i czytam i stwierdzam,że niektórym babom to się w dupach poprzewracało...
                    Gwoli ścisłości - sama jestem kobietą.
                  • wymiatator1 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 11.08.10, 09:07
                    "Sory, zaraz, wróć - bo żebyśmy rozmawiali na ten sam temat. Mówimy o
                    oświadczynach, ślubie, miłości czy o kupowaniu krowy? " - w wypadku kobiet
                    takich jak znajome skarpetki_szarej to bez różnicy - chodzi o transakcję
                    kupna-sprzedaży.
                  • skarpetka_szara Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 11.08.10, 17:06
                    Mowcie co chcecie, ja tam widze milosc miedzy nimi i sie wspieraja
                    wzajemnie i sie motywuja. Tak wiele jest milosci na swiecie, ze
                    naprawde niesprawiedliwe jest dyskryminowanie pewnych ludzi tylko
                    dlatego ze wybieraja druga polowke z tego samego "kregu", czy
                    tam "klasy", jak sobie chcecie.

                    Ja to rozumiem bo tacy ludzie wiecej maja ze swoba wspolnego, a
                    wsrod "biedakow" jest tyle samo fajnych facetow jak wsrod ludzi
                    bogatszych, wiec dlaczego sie limitowac?
                    • posrane_babiszony ty sie tak nie limituj bo ci limens wyskoczy... 11.08.10, 20:31
                      a co do meritum - to Anna Nicole Smith tez swego czasu zapalala ogromna
                      'miloscia jej zycia' do pana bodajze osiedziesieciokilkuletniego. Kochala go do
                      samej smierci - czy mozna potepiac taka milosc?? Czy w otaczajacym nas swiecie
                      malo takich przypadkow by seks bomba ktora wielokrotnie byla kroliczkiem
                      Playboy'a wychodzila za maz za osiemdziesieciolatka jedna noga w grobie? Wydaje
                      mi sie ze jest ich tylko troche mniej niz multimiliarderow...

                      Limituj sie dalej - tylko lajtowo...
            • cmentarna.polka Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 20:36

              > W sensie, że np: "ja czuję się dobrze w pierścionku za 700-849 zł", a koleżanka
              > na to: "a ja w takim od 938 do 1045, bo inaczej mnie boli głowa i wymiotuję".
              >

              Och, piękne podsumowanie:D
          • annataylor Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 17:13
            > z tym ze facet tym reprezentuje JAK BARDZO mu na tej kobiecie
            > zalerzy, wiec czemu by nie mial troszke bardziej oszczedzic. To
            > jest chyba tradycyjne, prawda?

            pierścionek nie jest wyznaczikiem tego, jak bardzo facetowi zależy
            na kobiecie...o tym świadczą inne rzeczy.
            500 zł na pierścionek to rozsadna cena (byle tylko nie Apart!).
            mój zaręczynowy kosztuje 250zł i wcale z tego podowu nie narzekam, bo
            taki chcę mieć i żaden inny ( drozszy) nie wchodzi w rachubę :)

            ps. oświadcza się dla kobiety, a nie dla jej rodziny. ja bym olała
            taką rodzinę, co na kasę tylko patrzy...
    • kol.3 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 09.08.10, 19:53
      Dziwne są Twoje dylematy. W końcu jesteś jakiś czas z dziewczyną,
      prawdopodobnie ona doskonale wie, w jakiej jesteś sytuacji finansowej,
      a co za tym idzie, wiedzą o tym jej rodzice i zapewne nie oczekują od
      Ciebie nadzwyczajnych wydatków.
      Jeśli wiesz, że dziewczyna byłaby zadowolona, uważam, że powinieneś się
      oświadczyć, postaraj się, aby wszystko wypadło, jeśli nawet skromnie,
      to godnie.
    • devilyn Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 09.08.10, 19:58
      Zaręczyny przy rodzicach...o ja piedr*****...
    • sonia_marmoladowa Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 11:05
      Bogu dzięki nie musiałam przeżywać oświadczyn przy rodzicach ;) Śniło mi się to
      po nocach, na szczęście w realu tylko my dwoje.
      Nieważne, skoro taki rodzinny wymóg. Jak ktoś słusznie napisał - chyba rodzice i
      dziewczyna znają Twoją sytuację. Jeśli jesteś studentem to wiadomo że nie
      wyskoczysz z pierścionkiem za 2 tyśki no bo skąd. Jeśli super zarabiasz, to być
      może oczekują od Ciebie czegoś więcej.
      Ale naprawdę myślisz że w tym wszystkim najważniejszy jest pierścionek i jego
      cena?? Uwierz mi że nie
      • kkk Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 11:09
        o bossszz, ni emogę uwierzyć że dorośli ludzie w XXI wieku mają
        takie porblemy i takie podejście do sprawy zatręczyn!:/
        Nie wazna cena pierścionka... wazne szczerość, miłość... zaręczyny
        przy rodzinie, czy im soę spodoba zeby dobrze wypąśc... o jezzu
        ILE MACIE LAT z ciekawości? sami się utrzymujecie?
    • martishia7 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 11:12
      Jesus, zaręczyny przy rodzicach... nie ogarniam tej kuwety...
    • kalam07 Materialistki 10.08.10, 11:23
      Pierścionek z brylantem za 500 zł, a wam mało hoho, na oko jest nie
      do odróznienia od takiego za 2 tysiaki.

      Wstyd.
      • salma75 Re: Materialistki 10.08.10, 11:26
        kalam07 napisał:

        > Pierścionek z brylantem za 500 zł, a wam mało hoho, na oko jest nie
        > do odróznienia od takiego za 2 tysiaki.
        >
        > Wstyd.

        Na oko to chłop umarł w szpitalu.
        Ja odróżnię cyrkonie od brylantów.
        • kalam07 Re: Materialistki 10.08.10, 12:01
          salma75 napisała:

          > kalam07 napisał:
          >
          > > Pierścionek z brylantem za 500 zł, a wam mało hoho, na oko jest
          nie
          > > do odróznienia od takiego za 2 tysiaki.
          > >
          > > Wstyd.
          >
          > Na oko to chłop umarł w szpitalu.
          > Ja odróżnię cyrkonie od brylantów.

          Kto tu mowi o cyrkoniach, w przedziale 500-1tys. kupi sie
          pierscionek z mal;um symbolicznym brylantem, ale oczywiscie
          forumiwiczki musz miec taki brylant zeby z rwazenia urywalo
          kolezankom suty.

          A co w zamian na zaręczyny dasz dałaś / parnetowi ?

          Usługę seksualną ?
          • salma75 Re: Materialistki 10.08.10, 12:17
            kalam07 napisał:

            > salma75 napisała:
            >
            > > kalam07 napisał:
            > >
            > > > Pierścionek z brylantem za 500 zł, a wam mało hoho, na oko jest
            > nie
            > > > do odróznienia od takiego za 2 tysiaki.
            > > >
            > > > Wstyd.
            > >
            > > Na oko to chłop umarł w szpitalu.
            > > Ja odróżnię cyrkonie od brylantów.
            >
            > Kto tu mowi o cyrkoniach, w przedziale 500-1tys. kupi sie
            > pierscionek z mal;um symbolicznym brylantem, ale oczywiscie
            > forumiwiczki musz miec taki brylant zeby z rwazenia urywalo
            > kolezankom suty.
            >
            > A co w zamian na zaręczyny dasz dałaś / parnetowi ?
            >
            > Usługę seksualną ?

            Mnie pytasz?
            Nic nie dałam, byliśmy biednymi studentami, dostałam mały symboliczny
            pierścionek z perełką :).
            • salma75 Re: Materialistki 10.08.10, 12:21
              Taki z brylantem dostałam później, jak już było nas stać ;). Na 10 rocznicę
              ślubu. "W zamian" zorganizowałam dla nas wycieczkę do Paryża.
              • scibor3 Re: Materialistki 10.08.10, 15:13
                ROTFL! Wyskakuj z portfela a ja "w zamian" obiję ci mordę...
              • three-gun-max Re: Materialistki 10.08.10, 15:25
                Znaczy się on zapłacił a ty zadzwoniłaś po taksówkę na lotnisko? :)
                • sundry Re: Materialistki 10.08.10, 15:43
                  Twoim zdaniem Paryż to tylko dla milionerów? Obstawiam,że sporą
                  część kobiet jednak stać na wycieczkę do Paryża, nawet- o zgrozo!
                  dla dwóch osób:)
      • podpseudonimem Re: Materialistki 10.08.10, 11:30
        i tu się mylisz, jest jak najbardziej do odróżnienia nawet dla
        niewrawnego oka

        i nie chodzi o materializm tylko o symbol. Jest to najważniejszy
        pierścionek jaki dostajesz od mężczyzny, więc albo porządny z
        prawdziwym kamieniem, albo wcale. (no chyba że jesteś studentem i
        utrzymujesz się z małego stypendium)
        • giulianov Re: Materialistki 10.08.10, 11:46
          podpseudonimem napisała:

          > i nie chodzi o materializm tylko o symbol.

          haaaaaaaaaaahahahha!!!! a jak każdy wie skoro to tylko symbol to swoją cenę musi
          mieć? ciekawe ile kosztowało futro z norek, w którym symbolicznie chadzasz na
          pasterkę?
          • kalam07 Re: Materialistki 10.08.10, 12:02
            buehehe symbol, ta, ale za minimum 2 tysiaki, kopa w dupe bys ode
            mnie dostala a nie pierscionek zareczynowy.
          • podpseudonimem Re: Materialistki 10.08.10, 12:04
            w futrze z norek nie chadzam na szczęście

            a jesli chodzi o pierścionek dla ukochanej, to nie wręcza się jej
            byle badziewia z tak ważnej okazji. Jest to pamiątka na całe życie,
            pierścionek który powinien przetrwać ileś tam dziesiątków lat a taki
            za grosze po kilku się rozpadnie.
            Jeśli nie przywiązuje się wagi do takiego symbolu, można z niego
            zrezygnować, ale jeśli już ktoś decyduje się na wręczenie
            pierścionka to nie może być to byle jaki pierścionek z cyrkonią czy
            kamieniem widocznym jedynie pod mikroskopem. Nie potrafisz zrozumieć
            ze jeśli już ktoś decyduje się coś zrobić to powinien zrobić to
            porządnie a nie na odwal się, byle odhaczyć na liście sprawę do
            załatwienia?
            • chomsterek Re: Materialistki 10.08.10, 13:28
              podpseudonimem napisała:

              > Jest to pamiątka na całe życie,
              > pierścionek który powinien przetrwać ileś tam dziesiątków lat a taki
              > za grosze po kilku się rozpadnie.

              Większej bzdury dawno nie czytałam.
            • stokrotkax26 Re: Materialistki 10.08.10, 14:47
              podpseudonimem: popieram w 100%.
            • scibor3 Re: Materialistki 10.08.10, 15:11
              "Jest to pamiątka na całe życie,
              pierścionek który powinien przetrwać ileś tam dziesiątków lat a taki
              za grosze po kilku się rozpadnie."

              W takim razie potrzebujesz solidnego pierścienia ze stali kwasoodpornej. Złoto
              jest za miękkie. A jako kamień właśnie cyrkonię ewentualnie szafir lub rubin.
              Tego swojego diamentu z pożaru byś nie wyciągnęła całego, bo by się zwyczajnie
              spalił, a tym ogień nie straszny.
            • isterus Re: Materialistki 10.08.10, 15:22
              A jeśli panna pierścionków z kamieniami nie lubi? Ja reaguję alergicznie nawet
              na mini-kamyczek. Po prostu nie trawię i już. I co? Partner MUSI mi kupić
              wyrąbany w kosmos kamulec a ja MUSZĘ go potem nosić, coby inne panienki
              zieleniały z zazdrości? Dziękuję , postoję (w staropanieństwie)
        • leoniara Re: Materialistki 10.08.10, 12:04
          to jest najwazniejszy pierścionek??

          a obraczka??:))
        • real_mayer Re: Materialistki 10.08.10, 12:05
          podpseudonimem napisała:

          Jest to najważniejszy
          > pierścionek jaki dostajesz od mężczyzny, więc albo porządny z
          > prawdziwym kamieniem, albo wcale. (no chyba że jesteś studentem i
          > utrzymujesz się z małego stypendium)


          O ku... a ja nienawidzę kamieni w pierścionkach i co teraz?? Mój mąż to jednak
          żyła jest, że mi kupił bez oczka. Do tej poty byłam nieświadoma i jeszcze się
          głupio cieszyłam, że kupił coś zgodnego z moim gustem. Chyba się rozwiodę!
      • estorilla Re: Materialistki 10.08.10, 11:48
        W pierścionku za 500 zł brylan ma wielkośc ziarnka piasku. W takim
        za 2000 jest już widoczny.
        • kalam07 Re: Materialistki 10.08.10, 12:04
          ale liczy sie symbol czy wielkosc/wartość kamienia ? czy za 500 zl
          dupy ''nie sprzedasz'', a za 2 tysie juz owszem.

          nie przypuszczałem, że z polskich koniet sa takie prostytuty.
          • xezaq Re: Materialistki 10.08.10, 17:21
            kalam07 napisał:

            > ale liczy sie symbol czy wielkosc/wartość kamienia ? czy za 500 zl
            > dupy ''nie sprzedasz'', a za 2 tysie juz owszem.

            Czyli już wiemy kim pani jest, teraz już tylko cenę targujemy :)
            • rydzyk_fizyk Re: Materialistki 10.08.10, 18:04
              Czyli wracamy do sakramentalnego "Ładny masz pierścionek - ile za niego dałaś?" :P
        • ona_kontrowersyjna ile pierścionków zaręczynowych już dostałaś 10.08.10, 12:12
          że tak świetnie się na tym znasz?
      • eti.gda Re: Materialistki 10.08.10, 21:17
        kalam07 napisał:

        > Pierścionek z brylantem za 500 zł, a wam mało hoho, na oko jest
        nie
        > do odróznienia od takiego za 2 tysiaki.
        >
        > Wstyd.

        "Dziewczyna chce zerwać zaręczyny, gdyż okazało się, że jej
        narzeczony to wielki sknera. On na to:
        - Tak? To oddaj mi pierścionek zaręczynowy!
        Dziewczyna ze złością zdejmuje pierścionek z palca i rzuca
        narzeczonemu w twarz ze słowami:
        - Masz! Zeżryj sobie to świecidełko!
        Chłopak na to ze spokojem:
        - A pudełeczko?"
      • vandikia Re: Materialistki 11.08.10, 00:35
        kalam07 napisał:

        > Pierścionek z brylantem za 500 zł,

        takie rzeczy to tylko w erze
    • menk.a Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 11:37
      jedenniko napisał:

      > Jej siostra miała zaręczyny z pompą, chciałbym też stanąć na
      > wysokości zadania.

      Podpytaj siostry, skąd miała pompę. Może uda ci się wypożyczyć za jakieś grosze
      i wtedy zamiast kupować pierścień za 500 zł kupisz taki za 5000 zł.

      A tak w ogóle to kosz. ;)
    • sweet_pink Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 11:39
      Śmiem zauważyć, że to przyszły pan młody wybiera sposób oświadczyn i czyni to
      zazwyczaj w takim duchu jak został wychowany, a nie tak jakie obyczaje
      obowiązują w rodzinie panny młodej.
      Po drugie śmiem zauważyć, że oświadczyny z rodzicami/rodzicom w niektórych
      kręgach uchodzą za przejaw skrajnie obrzydliwego szowinizmu i przestały być
      ogólnie uznaną formą zaręczyn.
      Po trzecie to powinieneś słuchać swojego serca, a nie oglądać się na cała
      familię wybranki.
      Po czwarte to jeśli chcesz materialistycznego podejścia, to ja akurat uważam, że
      cena pierścionka powinna być równa około 40% Twojej pensji netto (chyba, ze
      ledwo wiążesz koniec z końcem, ale jeśli tak to wcale pierścionka nie kupuj).

      Nie rób z siebie pajacyka skaczącego jak mu rodzinna kobiety zagra. Zrób tak jak
      chcesz i czujesz.
      • sweet_pink Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 11:42
        Odnośnie po czwarte to nie chodzi o to co ja uważam, za konieczne tylko to co
        uważam, że ocenione by zostało jako ok przez osoby przywiązujące wagę do takich
        spraw.
        • demence Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 13:59
          popieram w całej rozciągłości. Zaręczyny powinny wyglądać tak, aby
          się podobały obojgu przyszłym małżonkom. Bo to jest ich święto a nie
          rodziców.
          Ja zostałam zaskoczona pytaniem uznawane jako zaręczynowe w mocno
          niespodziewanym miejscu, do którego pasowało jak pięść do oka ;) co
          nie zmienia faktu, że istotne było Jego pytanie i moja odpowiedź.
          Pytanie sprawiło mi na pewno nie mniej radości jakby zostało zadane
          przy jakiejś uroczystej kolacji przy świecach w drogiej
          restauracji... hmm... albo nawet sprawiło więcej radości bo mnie
          szalenie zaskoczyło :))
          a pierścionek dostałam ze 2 lata później ;) i wcale nie kosztował
          fortuny, a szalenie mi się podoba i w ogóle się z nim nie rozstaję.
      • ankh_morkpork Sweet Pink mądrze pisze :D /nt 10.08.10, 14:41

      • scibor3 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:17
        Te niektóre kręgi to można spotkać na paradzie równości?
        • sweet_pink Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:37
          Myślę, że nie trzeba iść aż na paradę. Porozmawiaj sobie z pierwszą lepszą
          feministką...a nawet nie koniecznie feministką. Na prawdę sporo współczesnych
          kobiet nie uważa się za własność rodziców/ojca, by owych rodzicieli mieszać
          sprawę zaręczyn.

          BTW. sama miałam takie zaręczyny, jako młoda trzpiotka myślałam, że to tak
          fajnie będzie tradycyjnie...bardzo tego żałowałam, bo czułam sie w ich trakcie
          fatalnie.
          • scibor3 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:50
            > Myślę, że nie trzeba iść aż na paradę. Porozmawiaj sobie z pierwszą lepszą
            > feministką...a nawet nie koniecznie feministką. Na prawdę sporo współczesnych
            > kobiet nie uważa się za własność rodziców/ojca, by owych rodzicieli mieszać
            > sprawę zaręczyn.

            No tak. Bełkotliwy język, jasno wskazywał kierunek. Może jednak dowiesz się co
            znaczy słowo "szowinizm"? Tak BTW. Co oznacza wizyta w USC? Że państwo uważa się
            za właściciela obywateli?

            > BTW. sama miałam takie zaręczyny,

            A ja nie miałem. I nie dorabiam do tego ideologii.
            • mrarm Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 21:32
              Z tą ideą państwa to trochę tak jest.. Co innego byłoby, gdyby każde
              państwo organizowało rezerwaty dla takich chcących żyć bez państwa -
              teraz za bardzo nie masz takiej możliwości. Leśniczy znajdzie Cię w
              szałasie w lesie, i raczej na pewno zostaniesz odtransportowany do
              najbliższego szpitala ..
    • giulianov Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 11:44
      nie rozumiem szopki z zaręczynami przy rodzicach i dawaniem pierścionka - czy
      nie uważasz, że to powinna być wasza wspólna decyzja podejmowana razem i w
      cztery oczy?
      • salma75 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 11:45
        giulianov napisała:

        > nie rozumiem szopki z zaręczynami przy rodzicach i dawaniem pierścionka - czy
        > nie uważasz, że to powinna być wasza wspólna decyzja podejmowana razem i w
        > cztery oczy?

        Przepraszam, jaka decyzja? Czy odpowie mu "tak" ? ;)
        • giulianov Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 11:48
          nie rozumiem konceptu, że pytanie wychodzi od jednej ze stron - decyzja o tym,
          czy się chce spędzić razem życie nie powinna wyglądać tak, że jedna osoba stawia
          drugą przed pytaniem tak, czy nie. moim zdaniem to powinna być rozmowa podczas,
          której się podejmuje wspólną decyzję o ślubie.
          • salma75 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 11:54
            giulianov napisała:

            > nie rozumiem konceptu, że pytanie wychodzi od jednej ze stron - decyzja o tym,
            > czy się chce spędzić razem życie nie powinna wyglądać tak, że jedna osoba stawi
            > a
            > drugą przed pytaniem tak, czy nie. moim zdaniem to powinna być rozmowa podczas,
            > której się podejmuje wspólną decyzję o ślubie.

            Przecież wspólnie decyzję oni już na pewno podjęli.
            Jak znam życie to ma być po prostu impreza zaręczynowa, taka formalność jeno,
            pierścionkiem okraszona ;).
    • mujer82 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 11:46
      Może jakaś dziwna jestem ale w życiu nie przyszłoby mi do głowy zastanawiać się
      nad tym ile mojego narzeczonego kosztował pierścionek zaręczynowy.Bardziej
      chodziłoby o to,żeby prosił mnie o rękę kiedy naprawdę sam tego i chce i o to
      żeby pierścionek był choć trochę w moim guście czyli np. srebrny a nie złoty bo
      złota nie lubię albo np. z oczkiem z jakimś kamieniem albo z cykorią
      przypominającą barwą kamień który lubię.Tak na marginesie, jestem z tzw. dobrego
      domu, rodzina szlachecka z dziada pradziada i jakoś nie myślę przedziałem
      cenowym godnego mnie pierścionka więc i tak można.
      Co do marki biżuterii- osobiście kultu marek nie lubię.Wolę unikaty, antyki,
      rękodzieło.Może Twoja kobieta też wolałaby coś unikatowego ?(często cenne antyki
      można nabyć sporo poniżej ich wartości i taniej niż współczesną markową
      biżuterię. Nie mówiąc o tym,że z wiekiem nie tracą a zyskują na wartości).
      A poza tym nie patrz na pompę zaręczyn jej siostry.
      Może ona jest inna od siostry i pompa nie jest jej bezwzględnie potrzebna do
      szczęścia?
      Pogadaj, popytaj o wymarzone wesele itp. i będziesz wiedział czy jest
      materialistką czy nie i na ile musisz się wysilić.
      Dla mnie wesele z pompą to byłby koszmar choć wiem,że dla wielu kobiet to niemal
      cel życia. No ale ja zawsze ekscentryczna byłam.
      Piszesz,że chcesz być dobrze przyjęty przez rodziców.O to się nie martw. Jeśli
      ona Ciebie kocha to jej rodzice dobrze Cię przyjmą. Jeśli nie kocha Cię szczerze
      to faktycznie rodzice nie okażą Ci zbytniej pobłażliwości.Ale jeśli natrafisz na
      chłód z którejkolwiek ze stron z tak błahego powodu jak zbyt tani pierścionek to
      czy warto pakować się w małżeństwo?
      • posrane_babiszony ego ci sie rozbujalo... 10.08.10, 20:38
        wspominanie o swoich szlacheckich korzeniach to wstyd - tym bardziej gdy sie nie
        odroznia cykorii od cyrkonii.

        Niektorzy o takich jak ty mawiaja ą i ę...
    • gosc82 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 11:47
      Zrób jak Ci serce podpowiada, ale pamiętaj że ten za 500 zł szybko się zniszczy,
      więc jeśli chcesz żeby Twoja Pani nosiła ten pierścionek dłużej pozbieraj trochę
      dłużej, za 2k zł można znaleźć niezły pierścionek nawet w aparcie.

      Ps. Pamiętaj że zrobienie wesela to jeszcze dużo większy wydatek, stać Cię na niego?
      • nk-kontakt Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 12:03
        gosc82 napisał: ale pamiętaj że ten za 500 zł szybko się zniszczy

        Co ty k.. pier....sz?
        Że niby za 500zł to co? Złoto zwietrzeje? Zardzeiwieje?
        Chyba Ci sie szare komórki zniszczyły!
        • gosc82 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 19:51
          Kolega kupił i po 1,5 roku pierścionek sie zniszczyl, jak nie wierzycie to
          sprawdzcie.
          • chomsterek Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 11.08.10, 11:43
            Czy ty w ogóle wiesz, od czego zależy cena pierścionka? Różnica między
            pierścionkiem za 500 zł a takim za 1500 zł nie jest porównywalna do różnicy
            między np. skórzanymi butami a trepami z eko-skóry.
            Pierścionek ma prawo się zniszczyć, jeśli się o niego nie dba. Jeśli ktoś myje
            naczynia albo szoruje toaletę z pierścionkiem na palcu, niech się nie dziwi, że
            po pewnym czasie metal zmatowieje.
      • le.chujarek Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 12:11
        > Ps. Pamiętaj że zrobienie wesela to jeszcze dużo większy wydatek,
        > stać Cię na niego?

        a jeśli nie stać, to odpuść sobie zaręczyny?
      • javianna Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 12:47
        gosc82 napisał:

        > Zrób jak Ci serce podpowiada, ale pamiętaj że ten za 500 zł szybko
        się zniszczy
        > ,
        > więc jeśli chcesz żeby Twoja Pani nosiła ten pierścionek dłużej
        pozbieraj troch
        > ę
        > dłużej, za 2k zł można znaleźć niezły pierścionek nawet w aparcie.
        >
        > Ps. Pamiętaj że zrobienie wesela to jeszcze dużo większy wydatek,
        stać Cię na n
        > iego?

        Dlaczego za 500 złotych ma się zniszczyć a za 2000 nie?

        Wesele nie jest obowiązkowe.
        Poza tym, jeżeli już mowa o wydatkach, lepiej się zastanowić, czy ma
        się fundusze na samodzielność.
      • posrane_babiszony ale to przeciez rodzina panny mlodej urzadza 10.08.10, 20:40
        wesele - wiec jego to nie powinno interesowac!
    • 4aaa Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 11:51
      Ja napisze w ten sposob :

      Przy oswiadczynach mojego obecnego meza nie bylo ani rodzicow ani nikogo
      wiecej!!!!!!!!!!! Byl to dla nas obojga tak osobisty i pelen wzruszen moment,ze
      nie wyobrazam sobie aby ktokolwiek patrzyl sie nam wtedy na rece.


      Dopiero juz po tym fakcie miedzy nami, moj luby wzial bukiet w reke + do
      tego dobra flaszka i poszlismy do rodzicow informujac ich najpierw ze sie
      zareczylismy przed chwila, a dopiero potem padlo jakies tam ogolnikowe pytanie
      czy sie zgadzaja.

      I taka jest u nas wlasnie tradycja, ze najpierw mlodzi zareczaja sie miedzy
      soba, a dopiero potem informowani sa rodzice bez zadnych tam wczesniejszych
      pytan o zgode i tak dalej.


      I uwazam ze tak to powinno wlasnie wygladac
      • 4aaa Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 11:55
        Acha i jeszcze jedno kontynuując moja powyzsza wypowiedz, a co zapomnialam
        umiescic :

        Cena pierscionka nie jest absolutnie wazna, najwazniejsza jest sila waszej
        milosci. Takze smialo startuj :-). I mam nadzieje ze uslyszysz to magiczne slowo
        : "TAK".

        POWODZENIA :-)
    • robby.ray.stewart Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 11:52
      Pierdolisz jak potłuczony. Z nią się będziesz żenił, czy z jej rodzicami?
      Jeśli dziewczyna Cię kocha i wiesz, że nie jest materialistką, to dla niej nie będzie się liczyło, czy
      pierścionek kupisz za 100, 200 czy 500 złotych. Dla niej będzie najważniejszy sens samych zaręczyn -
      że chcesz, by była Twoją żoną.
      A jeśli jej rodzice będą zwracać uwagę nie na to, co sobą reprezentujesz i jaki jesteś w stosunku do ich
      córki, a Twojej przyszłej żony, tylko na cenę pierścionka i na te bzdety, co piszą w postach poniżej (że
      cyrkonia, że brylant, że srylant) - to będzie to oznaczało, że są gó... warci i teściami też będą do
      dupy - będą Ci siedzieć na głowie i pie...ć, że zmarnowałeś życie ich córce, bo nie jesteś w stanie
      zapewnić jej takiego "poziomu" życia, jaki miała w domu.

      A jak dziewczyna (Twoja narzeczona) ma poukładane w głowie (a z tego, co piszesz, wygląda na to, że
      ma) to doceni, że np. nie wyjebałeś bez sensu kupy kasy, którą pewnie ciężko zarabiasz albo co gorsza
      nie zadłużyłeś się na samym początku wspólnej życiowej drogi, żeby "błysnąć" przed siorą albo
      rodzicami.

      To jest opinia akurat nie z punktu widzenia kobiety. Ja bym tak zrobił.

      • posrane_babiszony slusznie prawisz czlowieku!! 10.08.10, 20:43
        a tak w ogole to koles powinien sobie odpuscic zareczyny i slub. Jak sie kochaja
        to do niczego im to nie jest potrzebne a wrecz moze przeszkadzac.
        • ziuta111 Re: slusznie prawisz czlowieku!! 20.08.10, 22:14
          Nick masz idiotyczny:)) ale słusznie prawisz! Jak na razie zgadzam się z Tobą w
          całej rozciągłości:)) Pozdrawiam.
    • rrosemary Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 11:53
      A ja uważam, że to bardzo ładnie z twojej strony, że bierzesz pod uwagę zwyczaje
      panujące w rodzinie panny młodej i to, że skoro u niej tak jest, to zapewne dla
      niej też jest to ważne. Poza tym, jest to bardzo odpowiedzialne, że chciałbyś
      dobrze wypaść przy rodzinie, które pewnie niebawem będzie też twoją rodziną.

      Kasą na pierścionek się nie przejmuj. Znasz sytuację, rodzina twojej dziewczyny
      i ona sama też znają, więc nie wydaje mi się, żeby to było istotne, no chyba, że
      czujesz, że jednak powinieneś do tego np. tysiaka dociągnąć.

      Możesz zaznaczyć, że jak się już ustawisz to dasz jej pierścionek na jaki
      zasługuje, chociaż jak znam życie to i tak ten pierwszy, skromniejszy będzie
      kochać bardziej ;)
    • nunia01 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 11:54
      A musi być markowy, firmowy i z konkretną metką? Musi w ogóle być z brylantem?

      Nie do końca to rozumiem. Wszyscy muszą mieć jednakowy pierścionek czy co?

      Ja dostałam ze szmaragdem, bo to mój ulubiony kamień. Szmaragd był kupiony
      surowy i szlifowany w sposób, którego już się nie praktykuje przez szlifierza
      pasjonata. Oprawa jest dość prosta. Nie mam pojęcia ile na to poszło pieniędzy.
      Może mniej niż 500 PLN, może więcej. Nie obchodzi mnie to, a pierścionek bardzo
      mi się podoba. Tak samo jak i jego historia.

      Może Twoja dziewczyna wolałaby perłę? Czy to zawsze musi być taka sztampa?
      • schaudinn Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:07
        nie wolno dawać pereł! to przynosi łzy. :c
      • oldbay Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 18:42
        No i o to chodzi!
        Własnie to samo staram się wytłumaczyć mojemu facetowi, a on się
        upiera, że ma być brylant. Chyba mysli, że jak nie da mi takiego
        pierścionka, jaki maja wszystkie inne kobiety to będę sie czuła
        gorzej. A mi się te brylanty wcale nie podobają i za nic nie pasują
        do mojej osoby!
    • poa_trivialis Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 11:55
      czekaj czekaj a żenisz się ze swoją dziewczyną czy rodzicami?

      Podaruj taki pierścionek na jaki cię stać, tylko niech będzie ładny:)
      Wg mnie pierścionek jest w tym wszystkim najmniej ważny.
      • poa_trivialis Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 12:07
        a tak szczerze mówiąc to w mojej okolicy pierścionek zaręczynowy można kupić już od 300zł. I powiem więcej ludzie których znam właśnie takie pierścionki kupują i jakoś są szczęśliwi. A średnia pensja to
        1200- 1400zł. Gdyby faceci chcieli zbierać na biżuterię za 2 tys zł
        to żeniliby się koło 50tki.

        Zastaw się a postaw się? To już nie te czasy.

        • titta Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 14:46
          Gdyby faceci chcieli zbierać na biżuterię za 2 tys zł
          > to żeniliby się koło 50tki.
          ehm. srednia pensja (brutto) jest poowyzej 3 tys. Srednia to nie to
          samo co przecietna.
          • titta Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 14:51
            "Wyniki potwierdzają to, co od jakiegoś czasu sygnalizują eksperci
            od rynku pracy: tym, którzy ukończyli uczelnie techniczne, żyje się
            lepiej. Zarabiają średnio 5 tys. zł (przeciętne wynagrodzenie w
            kraju to według GUS - 3 316,38 zł), podczas gdy pedagodzy dostawali
            średnio 2 650 zł miesięcznie. Wysoko opłacani są też medycy i
            ekonomiści, w przeciwieństwie do humanistów."

            gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,8233316,Recepta_na_dobra_pensje.html

            PS. co do 2przecietnej" mialam na mysli mediane.
          • scibor3 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:27
            > ehm. srednia pensja (brutto) jest poowyzej 3 tys.

            Podaj jeszcze sposób aby nie płacić ZUS-u i podatków. Wyłączając oczywiście
            pracę na czarno.

            > Srednia to nie to
            > samo co przecietna.

            Tak się składa, że mediana jest niższa od średniej.
            • titta Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:37
              > Tak się składa, że mediana jest niższa od średniej.
              Wiem. Ale ja mam wykztalcenie scisle i szlag mnie trafia jak ludzie
              pisza, ze GUS publikuje glupoty bo ich znajomi tyle nie zarabiaja.
              Poza tym lubie sie czepiac.
              • scibor3 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:57
                Ale ja mam wykztalcenie scisle

                Co to znaczy wykształcenie ścisłe? Poza tym przytoczony przez ciebie cytat
                dobitnie świadczy, że zupełnie nie zdajesz sobie sprawy jakim Polska jest
                biednym krajem. Dwa lata temu mediana płac dla całej gospodarki była ok 1700 zł
                (netto) i zakres przytoczony przez przedmówcę, mniej więcej odpowiada widełkom
                płac w biedniejszych rejonach kraju.
                • titta Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 16:08
                  Co do tego jakim Polska jest biednym krajem, to zeczywiscie nie
                  zdaje sobie sprawy. Aa kazdym razem jak do niej przyjezdzam widze
                  mase nowych domow (wielkich jak stodoly), kolejne centra handlowe
                  (mieszkam w miescie 500 tys mieszkancow, ktorego LACZNA powierzchnia
                  cenrow handlowych odpowiada powierzchni jednego z kilku centrow
                  mojego rodzinnego miasta (200 tys). Kto tam kupuje?
                  Fakt, widze tez coraz wiekszy dysonans pobiedzy biednymi i bogatymi,
                  a to niestety zaczyna spychac polske w standarty krajow trzeciego
                  swiata.

                  Co do wyksztalcenia, scisle znaczy scisle. Pozatym stednia to
                  srednia. Mozna dyskutowac, co z tego wynika (i czy cos wynika), ale
                  fakt pozostaje faktem.
                  • klaun.szyderca Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 16:44
                    > Co do wyksztalcenia, scisle znaczy scisle. Pozatym stednia to
                    > srednia. Mozna dyskutowac, co z tego wynika (i czy cos wynika), ale
                    > fakt pozostaje faktem.

                    A koń jaki jest każdy widzi. Ścisłe, czyli jaki kierunek? Czy masz może dyplom
                    "mgr inż. nauk ścisłych"?
          • poa_trivialis Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 16:28
            w mojej okolicy średnia pensja to max 1400zł a przeciętna 900- 1000:)
        • pawel_kuna Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 22:13
          Nie czekaj tylko do przodu poki masz ochote i ona ma "rozowe okulary"
          :)
          ja mojej zonie kupilem 2 pierscionki zareczynowe srebrne ze
          szkielkami jeszcze do tego w promocji :) a oswiadczylem sie zaraz po
          tym w moim starym saxo 1.1 ;) do dzisiaj sie z tego smiejemy ;) po
          prostu na taki wydatek mnie bylo w tamtym momencie stac. Jesli
          kobieta cie kocha - przyjmie nawet srube od czolgu - teraz juz mamy
          lepsza syt finansowa 5 rocznica w piatek 13-tego i chyba sie szarpne
          na taki lepszy :) dla mojej wyrozumialej zoneczki :) - i rowniez
          dlatego do dzisiaj ja szanuje, kasy czasami nie bylo ale mielismy
          siebie czego wam zycze - kasa to nie wszystko. czy jest roznica
          miedzy 5 gwiazdkowym hotelem a namiotem jesli obok jest ktos kogo sie
          kocha?
      • milion Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 23:23
        Ja, zaręczając sie kupiłem super pierścionek zaręczynowy za całe 45 zł.
        Srebrny z zatopionymi miniaturami kwiatków z Meksyku.
        Jest piękny, nazywamy go PIERŚĆ-ZAR !!!
        Co tam pierscinki za 2 tys. zł!!!!
        W tym przypadku ilość wydanych pieniędzy nie ma znaczenia.

        Radek
    • lewania nie wazna wartosc... 10.08.10, 11:56
      To zalezy od Twojej panny. Moj pierscione zareczynowy 8 lat temu byl
      wart 150 zlotych (widzialam podobny w sklepie). Jest piekny i
      delikatny i otrzymany od najukochanszego czlowieka pod sloncem.

      Nie liczy sie wartosc, liczy sie przekaz...
      POWODZENIA!
      • dzioucha_z_lasu Re: nie wazna wartosc... 10.08.10, 13:56
        Kłamiesz, taki za 150 zł to by nawet 3 lat nie wytrzymał i się
        ZNISZCZYŁ!

        :-D
        • xezaq Re: nie wazna wartosc... 10.08.10, 17:22
          dzioucha_z_lasu napisała:

          > Kłamiesz, taki za 150 zł to by nawet 3 lat nie wytrzymał i się
          > ZNISZCZYŁ!
          >

          Dziołcho, zrozum - diament w pierścionku NIE SŁUŻY DO CIĘCIA SZKŁA!! Do tego
          kupuje się taki inny tańszy, w obi a nie u jubilera.
        • lewania Re: nie wazna wartosc... 11.08.10, 09:50
          Nie klamie i chetnie wysle zdjecia!
          Pierscionek zamiast diamentu ma cyrkonie, ale mi na diamencie nigdy
          nie zalezalo.

          nosze go juz 8 lat i zamierzam kontynuowac :)
      • vandikia Re: nie wazna wartosc... 11.08.10, 00:38
        liczy się i wartość i przekaz
        kto by pomyslal, ze tyle na forum ludzi nie zwracających uwagi na
        wartosc :P piersionek zareczynowy kupuje się przynajmnie w teorii raz w
        zyciu i chyba sa to takie okazje, ktore warto uświetnić czymś wyjatkowym
        a że diament nie kosztuje 300 zł, to inna bajka
    • potworski Moja rada= 10.08.10, 12:05
      Jest oczywistym, że pierścionek świadczy o facecie=im lepszy tym facet lepszy.
      Jeśli dajesz kobiecie pierścionek za 500 PLN, to dajesz narzeczonej i rodzinie
      wyraźny sygnał, że jesteś nic nie wart, masz najprawdopodobniej jedną parę
      spodni, nieświeży oddech a twoim najcenniejszym skarbem jest zalaminowany
      miesięczny bilet na tramwaj. Aby kobieta spojrzała na ciebie przychylnym okiem a
      rodzina zaprosiła cię na niedzielną kurę i wspólne oglądanie Familiady musisz
      koniecznie kupić pierścionek bardziej wypasiony=najlepiej jeśli będzie miał
      diamentowy kamień wielkości bułki grahamki. Do tego taki malutki zegar z
      kurantami i pozytywkę, która gra przeboje Ivana i Delfina. Oczywiście porządny
      pierścionek obowiązkowo zawiera poduszkę powietrzną, maleńki fortepianik i
      podświetlaną fontannę, w której można zamoczyć nogi w letnie popołudnie. Aby
      zrobić efekt - pierścionek powinien być wniesiony do pokoju przez tresowanego
      słowika, który ma go przytwierdzonego do nóżki różową kokardką=to robi dobry
      efekt na rodzicach. W razie braku słowika może być kura nioska, ale w związku z
      tym, że jest ptakiem mniej efektownym wizualnie=powinna zrobić coś ciekawego -
      np sparodiować Lecha Wałęsę, ale zaśpiewać parę szlagierów Bułata Okudżawy.
      Takie oświadczyny powinny na 70% usatysfakcjonować twoją królewnę.
      • gonzor Re: Moja rada= 10.08.10, 12:27
        A tobie co się stało?
        • salma75 Re: Moja rada= 10.08.10, 12:33
          gonzor napisał:

          > A tobie co się stało?

          A co mu się miało stać? Moim zdaniem czuje się dobrze, jest w niezłej formie ;).
        • potworski Re: Moja rada= 10.08.10, 12:33
          gonzor napisał:

          > A tobie co się stało?


          Nic, a tobie?
        • le.chujarek to raczej tobie się stało 10.08.10, 12:34
          amputowano ci poczucie ironii
      • xezaq Re: Moja rada= 10.08.10, 17:09
        potworski napisał:

        > Jest oczywistym, że pierścionek świadczy o facecie=im lepszy tym facet lepszy.

        Nie zapominaj że to działa w obie strony i świadczy również o kobiecie. Im
        lepszego (droższego) pierścionka oczekuje tym kobieta gorsza. Zwykła pusta (tu
        wstaw epitet) widząca w facecie tylko źródełko kasy.
      • natter2 Re: Moja rada= 11.08.10, 11:46
        zapomniałe o wbudowanym aparacie foto 12Mpixeli i odtwarzaczu MP3 ;)
    • titta Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 12:08
      Cena pierscionka byla i jest istotna w wielu kulturach, gdyz bylo
      to "ubezpieczenie" kobiety. Jesli facetowi sie cos stalo albo
      odszedl do innej, to miala z czego zyc. Dlatego np. w hinduskich
      rodzinach kandydata na meza ocenia sie nie tylko po zawodzie jaki ma
      (+ klanie i rodzinie) ale tez cenie bizuteri jaka podaruje.
      Czy o to wam chodzi?
      • robby.ray.stewart Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 12:18
        Aha, czyli jak autor wątku zasili grono aniołków, kasa ze sprzedaży pierścionka ma jej (jego żonie)
        pozwolić na utrzymanie się, tak?

        To zakładając, że będzie potrzebować na jako takie życie jakieś 5 tysięcy na miesiąc, to taką kwotę
        uzyska z oprocentowanej na jakieś 6-7% w skali roku lokaty o wartości miliona złotych.

        Czyli - drogi autorze wątku - teraz już wiesz, za ile powinieneś kupić pierścionek. Zostało Ci do
        uzbierania jedyne 999.500 złotych :)
        • titta Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 12:57
          Nie. Bo wydaje mi sie, ze zyjemy we wspolczesnej Europie, gdzie
          kobiety pracuja i sa ubespieczenia na zycie. Wiec dyskusje nad cena
          pierscionka sa bez sensu. Jesli juz, to wazniejsza jest jego
          estetyka (a to z cena w parze nie idzie).
        • titta Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 13:05
          A tak w ramach ciekawostki, po delikatnym przesluchniu znajomych,
          cena bizuteri slubnej przyjeta przez wyksztalconych i spokojnie
          zyjacych ale nie specjalnie bogatych ludzi oscyluje gdzies na
          poziomie 40 000 $ (ale to dane sprzed kilku lat) ;)
          • robby.ray.stewart Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 13:15
            Moja poprzednia odpowiedź to była ironia.

            A co do Twojej ciekawostki - przepraszam, ale jakiego kraju dotyczą te rewelacje o biżuterii za 40 tysięcy
            dolarów? Bo chyba nie Polski.
            "Nie specjalnie bogatych". Wolne żarty. 120 tysięcy PLN to suma nieosiągalna dla 99,9% społeczeństwa,
            a te pozostałe 0,01% to Twoi znajomi :). Oczywiście wykształceni, spokojni i "nie specjalnie bogaci".
            • titta Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 14:13
              Zapytalam kilku znajomych (glownie z azji PD ale zlapalo sie tez
              Peru) za ile taki "pierscionek" ich kosztowal (tudziez za ile
              dostali). Pisze "pierscionek" bo bywa to cala bizuteria.
              Co do nieosiagalnosci sumy raczysz wasc zartowac: rozejzyj sie w
              przecientnej pipiduwie jakie ludzie maja domy.
              Taka bizuteria to nie symbol zareczyn, tylko -jak juz mowilam -
              ubespieczenie na zycie. I czesto rodzina zbiera na nia przez wiele
              lat.
              Podobnie zreszta jak rodzina dziewczyny na wesele i posag.
              • robby.ray.stewart Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 14:29
                Chodziło mi o kwotę 120 tysięcy PLN, czy tam jak wolisz 40 tysięcy dolarów, na PIERŚCIONEK
                ZARĘCZYNOWY, a nie w skali całego życia.

                • titta Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 14:43
                  Chyba zupelnie nie rozumiesz o czym pisze :) Wlasnie o tym, ze taki
                  pierscionek jest jedna z inwestycji W SKALI ZYCIA.
                  (czy kilku lat dla lekaza/inzyniera/prawnika ;)
                  • robby.ray.stewart Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 14:57
                    Jaką znowu inwestycją? W co? Mam kupić pierścionek zaręczynowy kierując się czym? Jego wartością
                    za ileś tam lat? To jest symbol, dodatek, w zaręczynach chodzi przecież tak naprawdę o coś innego - o
                    potwierdzenie, że chce się z tą osobą spędzić resztę życia, że jest się gotowym stanąć na tym
                    przysłowiowym ślubnym kobiercu czy dywanie w USC i iść dalej przez życie we dwoje.

                    Co ma do tego wartość tych kilkudziesięciu gram metalu i jakiejś błyskotki w środku? Jak ma się to
                    przełożyć na późniejsze życie, wspólne wychowywanie dzieci, bycie ze sobą w trudnych chwilach, czy
                    też wspólne dzielenie radości?

                    Chyba faktycznie się nie rozumiemy, bo ja to widzę tak, jak napisałem powyżej, a czy to ma być
                    pierścionek za 100, 200, 500 złotych, za 3 średnie krajowe, 40 tysięcy dolarów czy dwa pola naftowe
                    albo kryształowy pałac - co to ma do rzeczy.

                    Miłości dwojga ludzi nie da się przeliczyć na żadną walutę (chyba że chodzi o miłość francuską z
                    dziwką , to wtedy tak, ale nie o taką miłość tu chyba chodzi)
                    • titta Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:11
                      Czytaj ze zrozumieniem czlowieku! Cala duskusja (miedzy nami)
                      zaczela sie od tego ze napisalam, ze W NIEKTORYCH KULTURACH jest
                      taki zwyczaj. Konkretnie, tam gdzie nie ma zadnego systemu
                      socjalnego (czyli glownie Azja Pd, Indie, czasem Ameryka Lacinska).
                      Napisalam to podkpiwajac z tych, ktozy oburzali sie na niska cene
                      pierscionka.
                      nikt od CIEBIE nie wymaga wydawanie 40 ooo na bizuterie. Ulzylo?
                      • robby.ray.stewart Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:29
                        No to faktycznie nie zrozumiałem Ciebie na samym początku i stąd to nieporozumienie i dyskusja. Mój
                        błąd, wybacz, jestem tylko facetem :)
                        • titta Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:38
                          Wybaczam. W koncu wszyscy jestesmy ludzmi. Zwlaszcza mezczyzni ;)
                          • robby.ray.stewart Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:48
                            :))
                  • klaun.szyderca Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:04
                    Skoro to inwestycja, to mam rozumieć, że mi się zwróci i na niej wymiernie
                    zarobię, tak? Bo chyba taka jest idea inwestycji?

                    W sumie fajnie, że niektóre kobiety stawiają sprawę jasno na tym etapie. Wiadomo
                    od kogo lepiej trzymać się z dala.
              • gryzikiszka Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:07
                titta napisała:


                > Podobnie zreszta jak rodzina dziewczyny na wesele i posag.
                Na co?! To może jeszcze wieczorami haftują pościel i obrusy, żeby
                młodych wyposażyć? A wszystko umieszczają w drewnianej skrzyni
                malowanej w kwiaty?
                • titta Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:32
                  A czemu nie? Robotki reczne sa teraz modne ;)
          • dynema Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 14:34
            W krajach anglosaskich jest ogolnie przyjety zwyczaj, ze pierscionek
            zareczynowy ma miec wartosc 3 miesiecznych pensji netto.

            Olbrzymia wiekszosc sie do tego stosuje i problemu "za ile" nie ma.
            • robby.ray.stewart Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 14:46
              Przytaczanie zwyczajów panujących w innych krajach jest pozbawione sensu. Żyjemy w Polsce, według
              GUS średnia to około 3500 brutto, czyli jakieś, plus-minus 2400-2500 netto.

              Kogo stać na pierścionek za 7500 złotych? Niewielu.
              Tak, jak już wielu napisało - nie liczy się wartość materialna tego pierścionka, ale jego wymiar
              symboliczny. Przyszła żona autora wątku, pokazując go wnukom, co im powie? "Ten pierścionek dał mi
              dziadek w dniu zaręczyn" czy "Ten pierścionek kosztował dziadka tyle i tyle" ?
              • dynema Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:01
                Nie rozumiem twojego myslenia. Jakim cudem w UK ludzi stac aby
                uzbierac trzykrotnosc wlasnej pensji, a w Polsce nie?

                Przeciez i w Polsce i UK chodzi o trzykrotnosc pensji netto danej
                osoby, i zawsze jest to trzykrotnosc wlasnej pensji tak wiec %
                zarobkow stanowi taki sam, czyz nie?



                • titta Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:08
                  Wytlumacze: jesli czlowiek placi za mieszkanie 1/3 zarobkow (tak
                  mniej wiecej przyjmowane jest w UK) zycie (po obcieciu zbednych
                  wydatkow i drozszych przyjemnosci) kosztuje go jakis ulamek pensji,
                  to ta trzykrotnosc odlozy w niecaly rok albo i krucej.
                  Jesli ktos wydaje cala pensje na przezycie i jeszcze na koniec
                  miesiaca jest na minusie, to ta trzykrotnosc wydaje mu sie
                  nierealnym majatkiem.
                  Jednak zamiast narzekac mozna pokombinowac jak troche swoja sytuacje
                  polepszyc.
              • titta Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:03
                Moze jak nie stac, to nie powinni sie zenic?
                Wszak potem bedzie "kogo stac na wyjscie na lody", "kogo stac na
                wyjaz na weekend", "kogo stac na prezet dla tesciowej", "kogo stac
                na dziecko". Uchowaj, Panie od liczygroszy ;)
                Rozumiem roznice sytuacji, gdy czlowiek cala swoja pensje wydaje na
                jedzenie (czy tez o biednym studencie), a taka gdzie bez specjalnych
                wyzeczen moze spokojnie ponad polowe odlozyc. Ale jakies zaskurniaki
                wypada miec, albo dorobic w potrzebie.

                Zeby nie bylo, nie chodzi o pierscionek (sama drogiego nie chciala
                bym bo bala bym sie, ze zgubie ;) ale o samo podejscie do wydatku.
                • robby.ray.stewart Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:25
                  Świetne podejście, idąc dalej Twoim tokiem rozumowania - takie dywagacje "kogo stać", to może od
                  razu sznur i na gałąź. Bo nie stać.

                  Życie to życie. Dzisiaj nie stać, jutro stać. Jakbym się miał takimi pierdołami przejmować, jak swoją
                  obecną małżonkę prosiłem o rękę (teraz ciekawostka dla Ciebie - z pierścionkiem za 246 złotych, w
                  2002 roku - no jak? Padła z wrażenia? ;) ), to bym wcale się nie decydował.

                  I jakoś sobie tak razem żyjemy, jakoś mamy córkę, i tak jakoś, kurczę, zaskoczę Cię - ale cena tego
                  pierścionka ni cholery nie wpłynęła NA NIC w naszym życiu - od gotowania obiadów począwszy,
                  poprzez pracę, zarobki, wyjazdy wakacyjne, seks, zainteresowania, sposób spędzania wolnego czasu.

                  A teraz zagadka - gdybym wtedy, w 2002 roku, kupił ten pierścionek za swoje 3 pensje netto (jakieś
                  3000 wtedy chyba, to nie była praca marzeń raczej :) ) - co by to zmieniło w naszym życiu TERAZ?
                  I co zmieni w perspektywie lat pięciu, dziesięciu, dwudziestu? Skoro jesteśmy udanym małżeństwem,
                  mamy fajną córkę, odpukać nie chorujemy jakoś, dogadujemy się ze sobą itd.
                  A pierścionek żona nosi cały czas i jakoś nie boli jej to, że ileś tam lat temu zapłaciłem za niego 246
                  złotych. To jedno czy dwa zera więcej - zrobiłoby jakąś różnicę?

                  Drogie Panie, pieniądze to nie wszystko co się liczy w życiu. Oczywiście, życie w biedzie to też nie
                  życie.
                  Ale co Wam po po pierścionku za ileś tam tysięcy, jak dziecko wpadnie Wam pod samochód? Albo
                  zachoruje na raka? Wielkie gó....



                  • titta Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:35
                    Pieniadze to nie wszystko. Zgadza sie. ale jednak sie przydaja.
                    Dlatego mn. innymi sama zarabiam, nie zaleznie od tego czy mojego
                    mezczyzne stac na pierscionek wedlog hinduskich kryteriow czy nie.

                    Ps. Ja nosze obraczke stebrna, bez kamieni. Bo takie lubie i juz :)
                    • robby.ray.stewart Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:45
                      Nie no, oczywiście, nie żyjemy w próżni, pieniądze są podstawą funkcjonowania w gospodarce, czy
                      ktoś tego chce, czy nie. No i im się ich więcej ma, tym lepiej oczywiście :)
                      Ale nie powinny stanowić wyznacznika tam, gdzie liczy się uczucie i tyle.






                  • dynema Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:47
                    >Ale co Wam po po pierścionku za ileś tam tysięcy, jak dziecko
                    >wpadnie Wam pod samochód? Albo
                    >zachoruje na raka? Wielkie gó....

                    A teraz przygotuj sie na dysonans poznawczy: niektorzy maja
                    piersianki za wiele tysiecy i nie choruja na raka. Szok nie? ;-)

                    W kulturze anglosaskiej pierscionek za 246 zlotych, o ile nie
                    zarabiasz 80 zlotych miesiecznie, to to samo co obiad slubny w
                    Tesco. Dlaczego nie zrobisz weselnej imprezy w dziale z bulkami w
                    Tesco? Jakby wplynelo to na jakosc twojego zycia po slubie?

                    Skoro nie kierowal toba wplyw jaki to ma na wasza przyszlosc,bo
                    przeciez pieniadze i pompa to nie wszystko to dlaczego nie wybrales
                    najtanszej opcji?

                    Co kierowalo Toba ze nie zrobiles tego w formie " Kazdy gosc bierze
                    sobie grahamke ze stoiska, a ja place"? Tutaj jest analogicznie.
                    • titta Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:58
                      Tak na marginesie, jak dziecko zachoruje na raka, to akurat taki
                      pierscionek moze sie przydac. Czsem mozliwosc szybkiego znalezienia
                      duzej kwoty decyduje o zyciu.
                      • robby.ray.stewart Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 16:06
                        Hm, no to fakt jest, nie zaprzeczę.
                        Ale to już raczej są ekstremalne sytuacje i chyba nikt nie kieruje się takimi kryteriami przy zakupie.

                    • robby.ray.stewart Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 16:04
                      > A teraz przygotuj sie na dysonans poznawczy: niektorzy maja
                      > piersianki za wiele tysiecy i nie choruja na raka. Szok nie? ;-)
                      A czy ja napisałem, że to jest jakaś reguła? Napisałem, że wartość pierścionka ma się nijak do życia po
                      ślubie.

                      > W kulturze anglosaskiej pierscionek za 246 zlotych, o ile nie
                      > zarabiasz 80 zlotych miesiecznie, to to samo co obiad slubny w
                      > Tesco. Dlaczego nie zrobisz weselnej imprezy w dziale z bulkami w
                      > Tesco? Jakby wplynelo to na jakosc twojego zycia po slubie?
                      Zabawny jesteś.
                      Mieszkam w Polsce i mam gdzieś zwyczaje anglosasów. Kupiłem za 246 złotych, bo na taki wtedy
                      było mnie stać (mieszkałem sam i musiałem się utrzymać za 1000 złotych netto).
                      Poza tym - co Ty w ogóle porównujesz, masz jakiś fetysz związany z Tesco, czy jak? Co ma
                      pierścionek do jakiś bułek czy obiadu?

                      > Skoro nie kierowal toba wplyw jaki to ma na wasza przyszlosc,bo
                      > przeciez pieniadze i pompa to nie wszystko to dlaczego nie wybrales
                      > najtanszej opcji?
                      Tzn? Najtańszej opcji czego? Pierścionka? Że nie kupiłem takiego za 5 złotych na straganie? No,
                      pewnie bym kupił, gdyby mnie nie było stać na ten za 246. Ale było. Ale na taki za 500 czy 1000 już
                      nie. Rozumiesz to? Liczby znasz? Kupiłem taki, na jaki mnie było stać w momencie, gdy uznałem, że
                      jestem gotowy poprosić moją obecną żonę o rękę.

                      A to, że coś nie ma wpływu na przyszłe życie, nie oznacza z automatu, że ma być najgorsze. Ma być
                      adekwatne do naszych możliwości finansowych, rozumiesz słowo "adekwatne" ?

                      Możliwości autora wątku to pierścionek za 500, moje były na poziomie 250, Twoje są na poziomie
                      trzech anglosaskich netto. I tyle. Chodzi o fakt, by dziewczyna wiedząc, że takie są Twoje możliwości i
                      bez np. zapożyczania się nie jesteś w stanie zaspokoić ego jej rodziny/znajomych/sąsiadów/psa/kota -
                      zaakceptowała to i nie robiła dramatu, "bo pierścionek był za tani".

                      > Co kierowalo Toba ze nie zrobiles tego w formie " Kazdy gosc bierze
                      > sobie grahamke ze stoiska, a ja place"? Tutaj jest analogicznie.
                      Jak Ty tu widzisz analogię, no to sorry, ale chyba nie znajdziemy wspólnego języka.

                      • dynema Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 16:30
                        > Mieszkam w Polsce i mam gdzieś zwyczaje anglosasów

                        To po cholere sie wypowiadasz w drzewku ponizej wpisu odnoscnie jak
                        to jest w kulturze anglosaskiej.

                        > adekwatne do naszych możliwości finansowych, rozumiesz
                        słowo "adekwatne" ?

                        I wlasnie w kulturze anglosaskiej "adekwatne" jest dokladnie
                        zdefiniowane jako 3 miesieczne pensje netto, aby:

                        > zaakceptowała to i nie robiła dramatu, "bo pierścionek był za
                        tani".

                        Nadal synapsy Ci nie lacza?
                        • robby.ray.stewart Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 16:45
                          > To po cholere sie wypowiadasz w drzewku ponizej wpisu odnoscnie jak
                          > to jest w kulturze anglosaskiej.
                          Po cholerę piszesz o tym, jak jest w kulturze anglosaskiej w temacie dotyczącym zaręczyn w Polsce i
                          pierścionka za złotówki? Równie dobrze mogłeś opisać zwyczaje przedślubne Indian z dorzecza
                          Amazonki - na pewno pomógłbyś autorowi tematu podjąć decyzję.

                          > Nadal synapsy Ci nie lacza?
                          Logicznie rzecz biorąc, gdyby nie łączyły, nie pisałbym teraz tego postu, ba, nie oddychałbym, serce
                          by nie biło i nie tłoczyło krwi, organizm generalnie by raczej nie funkcjonował i chyba byłbym w
                          stanie śmierci klinicznej. Czyli chyba jednak łączą. :)

                          Dobra, nie chciałem Cię obrazić czy coś. Wyraziłeś swoje zdanie, ja wyraziłem swoje. Tak naprawdę,
                          obaj mamy nikły wpływ na to, co zrobi autor i za ile kupi ten pierścionek.


                          • dynema Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 17:00
                            > Po cholerę piszesz o tym, jak jest w kulturze anglosaskiej w
                            temacie dotyczącym
                            > zaręczyn w Polsce i

                            Przesledz drzewko - moj wpis jest pod postem dotyczacym pierscionkow
                            za 40k dolarow wreczanych w innych kulturach.

                            > i chyba byłbym w
                            > stanie śmierci klinicznej. Czyli chyba jednak łączą. :)

                            Super, ciesze sie bardzo ;-)
    • fo.xy Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 12:23
      no dobra... a gdzie ta tradycja?
      to, ze siostra miala huczne zareczyny to nic nie znaczy. Oswiadczasz
      sie swojej dziewczynie, a nie jej rodzicom.

      Jesli uwazasz, ze pierscionek jej sie spodoba, Ty z kolei chcesz sie
      oswiadczyc, to to powinno wystarczyc. Jesli przyszlym tesciom lub
      siostrze mialoby przeszkadzac, ze pierscionek jest skromny, to od
      razu wspolczuje przyszlej rodzinki.

      A tak na wszelki wypadek - przed wreczeniem pierscionka oderwij
      cene... skad beda wiedziec za ile kupiony? i po drugie moze byc w
      ladnym pudelku, ale tez bez napisu zaraz ze z apartu. Masz do
      czynienia z takimi specjalistami, ze od razu poznaja producenta i
      cene? ;)
    • mol_chemiczny Bojkotować tę całą szopkę 10.08.10, 12:34
      Swym "świadectwem" dajesz ludzkości jeszcze jeden powód, aby bojkotować tę całą szopkę.

      Pewnie jeszcze kamerzystę wypadałoby zamówić.

      Straszne...
    • nielad Bzdura 10.08.10, 12:39
      Bzdura - ktoś proponował aby dozbierać do 2 tys na pierścionek. Moja obecna
      narzeczona sama mnie prosiła aby w przypadku zaręczyn nie był to drogi
      pierścionek. Ten , który kupiłem kosztował około 500 zł własnie w Aparcie. Jest
      skromny w wyglądzie, ma diament. Narzeczona nie może się z nim rozstać. Za tani
      pierścionek można uznać coś za 200-300 zł, z kamieniem niższym jakościowo od
      diamentu. Nie wiem w ogóle czym autor tematu sie przejmuje ???
      • vandikia Re: Bzdura 11.08.10, 00:41
        za 500zł to można spędzić 2 weekendowe imprezy w klubie
        co kto woli w sumie, ja proponowałam
        i pisząc, ze pierscionek za 500zł jest OK, a ten za 300 juz nie OK, to
        jest dopiero hipokryzja


        poza tym nie podoba mi się marketing gownianej marki apart w tym wątku
    • javianna Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 12:41
      Po pierwsze, nie kupuj pierścionka w sieciówce typu Apart.
      Przepłacisz.

      Po drugie, porozmawiaj z dziewczyną o swoich wątpliwościach.
      Z ciekawości, w jakim jesteście wieku i czym się zajmujecie (praca,
      szkoła?)

      Swoją drogą, nie wyobrażam sobie, żeby ktoś moich rodziców pytał o
      moją, ekhm, rękę. U nas oświadczyn nie było. Od tak, podczas obiadu
      nad talerzem uzgodniliśmy, że może weźmiemy ślub ;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka