Dodaj do ulubionych

Jak zagadać dziewczynę?

10.08.10, 20:37
No właśnie jak? Wiem - pytanie jak z portalu dla nastolatków, ale mam nie lada
dylemat. Od pewnego czasu raz na miesiąc, dwa miesiące mijam na ulicy piękną
kobietę. Zawieszam na niej oko, ona na mnie także. Nic o niej nie wiem, znam
tylko jej imię (nie pytajcie skąd, to nieistotne). Nie wiem gdzie mieszka, nie
mamy wspólnych znajomych, po prostu zero informacji. Cudem znalazłem jej konta
na nk i fb-niestety są ukryte dla nieznajomych.

Tak więc są dwa warianty zagadania:
-Podjedę do niej na ulicy: nie jestem może wzorem odwagi z Sevres, ale to nie
problem dla mnie podejść i zagadać. Problem w tym, że wiele osób zraża takie
podchodzenie na ulicy. Poza tym może jest nieśmiała i coś palnie czego będzie
żałowała?

-napiszę do niej wiadomość na fb: To może rozwiązanie bardziej tchórzliwe, ale
mam zamiar się przedstawić i szczerze jej wyłożyć, że z przyjemnością
wybrałbym się z nią na kawę oraz z góry przeprosić za takie zagadywanie nie do
końca godne dojrzałych ludzi. Plusem tego rozwiązania jest fakt, że od razu
informacja dotrze do drugiej strony gdy tymczasem czekając aż ją spotkam mogę
czekać nawet 2-3 miesiące.

Wiem, że obydwie metody są szczenięce, ale ona naprawdę bardzo mi się podoba.
Jest bardzo naturalna, wydaje się być z gatunku tych "normalnych" (wiem, wiem
- to często mylne wrażenie). Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji i waham się
jak postąpić, bo nie chcę spalić mostów. Skłaniam się ku drugiej metodzie.
Niestety nawet nie wiem czy jest wolna czy w związku.

Pytanie do kobiet - w jaki sposób wolałybyście nawiązać kontakt?
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 20:40
      może by tak "dzień dobry", na początek??
      • devilresident Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 21:02
        podchodzisz i się pytasz: ruchasz się czy trzeba z tobą chodzić ?
        • szaryob-ywatel Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:47
          Cóż za błyskotliwa riposta, notabene starsza niż internet.


          devilresident napisał:
          > podchodzisz i się pytasz: ruchasz się czy trzeba z tobą chodzić ?
    • kombinerki_pinocheta Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 21:31
      > Pytanie do kobiet - w jaki sposób wolałybyście nawiązać kontakt?

      Ojjoj to dobrze nie wrozy. Facetek pytasz? Oszalales? Zaraz sie dowiesz, ze musisz byc zajebisty pod kwazdym wzgledem, 3 fakultety, 3 jezyki, dobry samochod, mieszkanie, inteligent, iq 140, lsniace buty itp kwiatki.

      Przez internet/poczte/fb:
      Odpada, zly pomysl, zeby nie napisac tragedia. I do tego jeszcze to:

      "z góry przeprosić za takie zagadywanie nie do końca godne dojrzałych ludzi"

      Dramat chlopie, na wstepie ja przepraszasz, niby za co? Po co jej taki facet? Pomysli sobie, ze miekkim ch...em jestem robiony, a tak nie jest.
      Poza tym taka wiadomosc moze ja zniechecic, moze od razu ja skasowac nawet nie otwierajac (nieznane zrodlo) lub tez pokazac znajomym/swojemu facetowi/kolezankom i beda miec z Ciebie ubaw.

      Zostaje Ci tylko zagadanie na ulicy.

      > -Podjedę do niej na ulicy: nie jestem może wzorem odwagi z Sevres, ale to nie
      > problem dla mnie podejść i zagadać

      Podoba mi sie ten fragment.

      >Problem w tym, że wiele osób zraża takie
      > podchodzenie na ulicy. Poza tym może jest nieśmiała i coś palnie czego będzie
      > żałowała?

      A tutaj jest juz duzo gorzej. Pojawia sie tzw excusy, czyli wymowki.

      Widzisz ja, od razu podchodzisz, bez zastanawiania sie (zasada 3 sekund, nie dajesz sobie czasu na przemyslenia, by nie pojawily sie excusy), odpowiednia sylwetka, jestes czysty, zadbany o tym chyba nie musze wspominac, do tego odpowiednie nastawienie (facetka wyczuje to, ze nie jestes spojny) i przekonanie, ze mozesz.
      Podstawa jest usmiech i patrzenie rozmowczyni w oczy, do tego pelna kultura. Nie uciekaj wzrokiem, koncentruj sie na niej. No i oczywiscie odpowiedni opener. Wymysl jakis tekst lub idz na zywiol.
      Cos w stylu
      - podobasz mi sie i chcialbym cie poznac
      po czym ona mowi, ze nie moze/ma chlopaka/nie znacie sie itp shit testy, ktore sa po to, by sprawdzic czy jestes twardziel czy miekka pala. Ty oczywiscie nie odpuszczasz i wymyslasz do jej ST odpowiednia odpowiedz, najlepiej zabawna, rozluzniajaca atmosfere.
      ona: nie moge, mam chlopaka
      Ty: a ja w domu 2 papuzki
      Nie wchodzisz jej w dupe, nie lasisz sie, nie podlizujesz, tylko rozmawiasz na luzie. Jest wesolo, inaczej byc nie moze, bo dostaniesz kosza, ona sie rozluznia, to Ty kierujesz rozmowa, ale przy okazji sluchasz, nawet udawaj, wazne zebys nie opowiadal za duzo o sobie tylko skupil sie na niej. Rozmowa nie moze byc dluga, no chyba, ze jest male prawdopodobienstwo ponownego spotkania lub sie nie klei, wiec domykasz ja na nr tel lub proponujesz spotkanie (nie randke!!!). Jak nie chce podac nr tel to bierz maila. Wtedy bedziesz probowal przez neta, ale przynajmniej bedzie wiedziala z kim ma juz do czynienia.
      Spotkanie w klubie, cichym pubie. Sluchasz, duzo nie mowisz. Jak juz zabierasz glos to ma byc interesujaco, nie pie...sz o pracy, studiach, zarobkach, swoich znajomosciach czy laskach, ktore bzyknales tylko nawiazujesz do tego co ona mowila. Wspominala cos o tancu, pytasz czy umie moonwalk lub tanczyla gdzies, Ty zawsze chciales i planujesz sie zapisac na... Byla na koncercie Bjork to gadasz o elektronicznej spokojnej muzyce albo o kobietach w branzy muzycznej, pytasz ja o jej najlepsze koncerty, plyty, mowisz o swoich. Samochody? Mowisz, ze jest na pewno niegrzeczna i nie przestrzega przepisow albo bije rekordy predkosci, itd.
      Przydaloby sie abys eskalowal, czyli ja dotykal, wtedy pokazujesz, ze jej sie podobasz i ja oswajasz ze soba. Niby tak niechcacy, bo to pierwsze spotkanie. Podajesz plaszcz, delikatnie, niby przypadkiem dotykasz jej barku/plecow, widzisz fajny pierscionek na jej palcu, siegasz, komentujesz i muskasz jej reke.
      Ciagle pamietasz o kontakcie wzrokowym, lekkim eskalowaniu, usmiechu i sluchaniu.
      Nie wiem jak z zaplata. Ja bym zaplacil. Jak ona zaprotestuje, to mozesz zaproponowac po polowie.
      Niektorzy radza nie placic, wtedy pokazujesz, ze jestes inny niz wiekszosc facetow.
      Tak czy inaczej, masz byc kreatywny, masz ja szanowac i byc na niej skupiony.

      Rady w wiekszosci zaczerpniete z roznych zrodel.
      Troche sie spocilem, wiec mnie nie zawiedz.

      Zaraz pojawia sie glosy, ze to bzdury. Nie sluchaj ich. Po pierwsze wiekszosc z nich nie znalazla sie w takiej sytuacji, a chcialaby. Po drugie dla niektorych forumowiczek taka gra swiadczy o malej kreatywnosci. Po trzecie to jest prosty mechanizm, przeciwko ktoremu one sie buntuja, bo przeciez nie sa tak proste w "obsludze".
      • superzajaczek Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 21:59
        prosty mechanizm wezmie w leb jak w ogole nie zaplaci:)
        od razu bym pomyslala ze szuka sponsorki:)
        • kombinerki_pinocheta Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:04
          Bzdura. Jakby wszystko dobrze rozegral, zainteresowal Cie rozmowa, byl kulturalny, interesujacy, do tego wesoly, to sama bys za wszystko zaplacila, tak by Cie oczarowal. :)
          • superzajaczek Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:07
            zaplacilabym gdyby portfela nie wyciagnal bo bym wyjscia nie miala
            ale wiecej sie nie spotkala z nim, to jednak wynika juz z
            doswiadczenia:)chwyty takie jak opisales to skutkuja w przedziale do
            25 lat mysle:) powinienes zapamietac ze udawac naturalnosci sie po
            prostu nie da - to wszystko widac
            • kombinerki_pinocheta Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:13
              > zaplacilabym gdyby portfela nie wyciagnal

              Wyciagnalby, bo przeciez musi za siebie zaplacic. Moj blad, tego nie napisalem. On oczywiscie placi za siebie, ale niekoniecznie za Ciebie badz proponuje po polowie. Nie ma tak, ze Ty ZA WSZYSTKO musisz zaplacic. :)

              >chwyty takie jak opisales to skutkuja w przedziale do
              > 25 lat mysle:)

              Nie jestes pierwsza ktora tak mowi.
              Ale cos w tym jest, pozniej dochodzi jeszcze odpowiedni samochod, jakosc ubran i to co mowi o swojej pracy, czyli czy ja lubi, a przede wszystkim czy niezle platna. Takie bzdury jak rozmowa, kultura schodza na drugi plan, najpierw musi sie popisac czyms nabytym.
              • superzajaczek Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:18
                i kolejna pusta bramka

                facet ktory sie chwali czyms nabytym:) - jaki z tego mozna wysnuc
                wniosek:
                zalozmy jezdzi lexusem - nasuwaja sie pytania czy sie zadluzyl na
                cale zycie w banku czy wzial w leasing a firma ledwo zipie:)w
                sprawie mieszkania to samo:)

                to co najwazniejsze:
                schludny wyglad bez przesady,naturalnosc, usmiech - charakter sie
                pozna z czasem:)

                przechwalki sa dla mnie tanie
                • kombinerki_pinocheta Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:22
                  > to co najwazniejsze:
                  > schludny wyglad bez przesady,naturalnosc, usmiech - charakter sie
                  > pozna z czasem:)
                  >
                  > przechwalki sa dla mnie tanie

                  O tym pisalem w pierwszym poscie.

                  >> facet ktory sie chwali czyms nabytym:)

                  Tez wspominalem, ze niewskazane.

                  Z tym nabytym to nawiazalem do Twojego tekstu, iz do 25 roku zycia kobiety moj sposob moze dzialac, a pozniej juz nie. Chce powiedziec, ze pozniej dochodzi jeszcze jeden czynnik, czyli zamoznosc=pozycja.
                  • superzajaczek Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:32
                    ach no widzisz zagalopowalam sie:)
                    robcie jak chcecie wg formuly czy nie, wazne zeby sie umowic
                    pozniej lepiej uwazac z takimi gierkami

                    p.s. szkoly uwodzenia sa juz tak rozreklamowane ze plec piekna sie
                    zapewne juz uodpornila:)
                    czyli niezaleznie co delikwent plecie umawia sie z nim lub nie z
                    innych powodow o ktorych Wy nie wiecie:)
                    • kombinerki_pinocheta Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:39
                      > innych powodow o ktorych Wy nie wiecie:)

                      Opowiedz, z przyjemnoscia o tym poczytam.
                      • superzajaczek Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:42
                        tych rzeczy to sie juz wlasnie nie dowiecie:)
                        wtedy mielibyscie wszystko jak na dloni i zycie staloby sie nudne:)
                        • kombinerki_pinocheta Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:48
                          Spodziewalem sie takiej odpowiedzi, a dokladniej, ze nie napisze, bo wszyscy beda z tego korzystac.
                          Podejrzewam, ze nie ma "tego czegos". :)
                          Nie to nie, w koncu cala polska czyta forum GoWnianej.
                          • superzajaczek Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 21:40
                            > Podejrzewam, ze nie ma "tego czegos". :)

                            bo nie chce o tym opowiedziec:)? kombinerki, po prostu nie o
                            wszystkim czasem warto wiedziec:)
                            • kombinerki_pinocheta Re: Jak zagadać dziewczynę? 12.08.10, 08:52
                              >po prostu nie o
                              > wszystkim czasem warto wiedziec:)

                              ok

                              Rozumiem, ze nie chcialabys o tym opowiadac, gdyby moglo to komus zaszkodzic, a Ty mozesz tylko pomoc. Ale nie to nie. :P
          • maitresse.d.un.francais Kombinerki, ty chyba jednak 10.08.10, 22:09
            poważnie bierzesz "Kursy uwodzenia w języku polskopodobnym"?
            • kombinerki_pinocheta Re: Kombinerki, ty chyba jednak 10.08.10, 22:17
              > poważnie bierzesz "Kursy uwodzenia

              Gdybym bral na powaznie, to bym rady wcielal w zycie. Niestety tak nie potrafie, poniewaz pod wplywem stresu zapominam o wielu sprawach, do tego NIE POTRAFIE udawac i mnie to rozsmiesza, jak chlopcy zachowuja sie wedlug okreslonego wzoru, ale jest to skuteczne, a o skutecznosc tutaj chodzi, nie o moj stosunek do uwodzenia.

              > w języku polskopodobnym"?

              Duzo tekstu, szybko pisalem, wiec zapewne kilka bledow, powtorzen sie tam znajdzie. Ortograficznych nie ma, wiec nie jest zle. :)
              Jezeli chodzi o zapozyczenia to niestety takich zwrotow sie uzywa w ich "swiecie".
              • maitresse.d.un.francais Re: Kombinerki, ty chyba jednak 10.08.10, 22:21


                >
                > > w języku polskopodobnym"?
                >
                > Duzo tekstu, szybko pisalem(...)

                Nie, nie, chodziło mi WYŁĄCZNIE o te excusy/exkuzy/ekskuzy, negi i inne słowotworki.

                Ty nie robisz aż takich błędów, żebym ci zarzucała polskopodobny. ;-)


                • kombinerki_pinocheta Re: Kombinerki, ty chyba jednak 10.08.10, 22:25
                  >negi

                  hahahahah wydalo sie, tego nie uzylem. To teraz sie przyznaj skad o tym wiesz i podaj zrodlo. :)
                  • maitresse.d.un.francais Re: Kombinerki, ty chyba jednak 10.08.10, 22:25
                    kombinerki_pinocheta napisał:

                    > >negi
                    >
                    > hahahahah wydalo sie, tego nie uzylem. To teraz sie przyznaj skad o tym wiesz i
                    > podaj zrodlo. :)

                    Z telewizji. Stacji ani audycji nie pamiętam.
                    >
              • maitresse.d.un.francais Re: Kombinerki, ty chyba jednak 10.08.10, 22:21


                > , ale jest to skuteczne

                Naprawdę?

                Wobec jakiej grupy? Blachar?
                • kombinerki_pinocheta Re: Kombinerki, ty chyba jednak 10.08.10, 22:27
                  > Naprawdę?
                  >
                  > Wobec jakiej grupy? Blachar?

                  Zalezy od charakteru kobiety. Wobec kobiet otwartych, czasami zakompleksionych, znudzonych, niedoswiadczonych, czyli sporego procenta. Nie ma jednej odpowiedzi.
                  Co Ci sie nie podoba w moim pierwszy poscie z tego tematu? W ktorym momencie od razu bys przekreslila faceta?
                  • maitresse.d.un.francais Re: Kombinerki, ty chyba jednak 10.08.10, 22:32
                    k
                    > znudzonych, niedoswiadczonych, czyli sporego procenta.

                    Sporego to ile?

                    > i.
                    > Co Ci sie nie podoba w moim pierwszy poscie z tego tematu?

                    Określenia:

                    "miękkim ch...em robiony"

                    "shit teksty"

                    "miękka pała"

                    Pierwsze i trzecie - ordynarne i wulgarne, drugie - pidgin.

                    W którym bym skreśliła? A to bardzo różnie. Zależy też od cech osobniczych.
                    • kombinerki_pinocheta Re: Kombinerki, ty chyba jednak 10.08.10, 22:45
                      Spojrz na swoje otoczenie. Porownaj ile jest kobiet otwartych, niedoswiadocznych itd. Dla dobrego uwodziciela wysoki %, dajmy na to 80% kobiet. Odpadaja na pewno te ktore sie boja, w sumie do takich by nie podeszli, te ktore sa zakochane i te agresywne. Strachliwych i wulgarnych jest niewiele, wiecej natoamiast zakochanych (zakochanych, nie w zwiazku, bo takie znudzone zwiazkiem to wyrywaja na potege), czyli jakies 20%.

                      > W którym bym skreśliła? A to bardzo różnie. Zależy też od cech osobniczych.

                      Przyjmujemy, ze facet wyglada wedlug Ciebie atrakcyjnie, nie pluje, nie dlubie w nosie, nie beka, pelna kultura. :)
                      Chodzi o minusy w opisie tkaiego przykladowego faceta wedlug "mojego" schematu.
                      • maitresse.d.un.francais Re: Kombinerki, ty chyba jednak 10.08.10, 23:05
                        kombinerki_pinocheta napisał:

                        > Spojrz na swoje otoczenie. Porownaj ile jest kobiet otwartych, niedoswiadocznyc
                        > h itd. Dla dobrego uwodziciela wysoki %, dajmy na to 80% kobiet.

                        80% kobiet jest otwartych i niedoświadczonych? Żyjemy w Anglii wiktoriańskiej?

                        A poza tym te nędzne chwyty, za których ujawnienie buraki płacą ciężkie
                        pieniądze, tak się mają do dobrego uwodzenia, jak strunowiec do homo sapiens
                        sapiens.


                        Odpadaja na pe
                        > wno te ktore sie boja, w sumie do takich by nie podeszli

                        A dlaczego?


                        , te ktore sa zakochane
                        > i te agresywne.

                        Agresywne, znaczy także: biorące sprawy we własne ręce? Boją się ich nasze
                        "uwodzicielskie" biedaczki? W gatki robią?



                        Strachliwych i wulgarnych jest niewiele

                        Niewiele wulgarnych? To kto wokół rzuca mięsem? Krasnoludki?


                        , wiecej natoamiast zak

                        >
                        > Przyjmujemy, ze facet wyglada wedlug Ciebie atrakcyjnie, nie pluje, nie dlubie
                        > w nosie, nie beka, pelna kultura. :)

                        Ty żartujesz, prawda? "Nie pluje, nie dłubie w nosie, nie beka" to nie jest
                        pełna kultura, a jedynie PODSTAWY SOCJALIZACJI, obowiązujące każdego dobrze
                        wychowanego SIEDMIOLATKA.

                        Przepraszam, ale moja mama i kilku znajomych, jak usłyszą, że to jest "pełna
                        kultura", to dostaną głupawki.
                        • kombinerki_pinocheta Re: Kombinerki, ty chyba jednak 10.08.10, 23:18
                          Ale sobie dodajesz, na sile chcesz przedstawic chlopakow i ich metody w negatywnym swietle.

                          > 80% kobiet jest otwartych i niedoświadczonych?

                          Pominelas "itd", wymienilem 4 grupy i moglbym dalej. Moze lepiej skup sie na tych, ktore na pewno by sie na tego podrywacza nie skusily badz tez nie mialyby u niego szans, czyli zakochane...

                          > pieniądze, tak się mają do dobrego uwodzenia

                          Jak w takim razie wyglada dobre uwodzenie wedlug Ciebie?
                          Idziesz sobie ulica, podchodzi facet. Jak to ma wygladac, skup sie na jego zachowaniu.

                          > Agresywne, znaczy także

                          Agresywne=wulgarne, czyli podchodzi facet i mowi, ze dziewczyna im sie podoba, a one odpowiadaja, ze jest brzydki i ma spie...c, smieja sie z niego, odpowiadaja agresja na zaczepke.

                          > Ty żartujesz, prawda? "Nie pluje, nie dłubie w nosie, nie beka" to nie jest
                          > pełna kultura, a jedynie PODSTAWY SOCJALIZACJI, obowiązujące każdego dobrze
                          > wychowanego SIEDMIOLATKA.

                          ALe Ty jestes strasznie oficjalna. Wkurza mnie to, ze musze wszystko dokladnie tlumaczyc, czytaj miedzy wierszami, kobiety podobno to lubia i niezle im to wychodzi.
                          Chodzilo o to, ze facet jest wedlug CIEBIE kulturalny i szarmancki.
                          • maitresse.d.un.francais Re: Kombinerki, ty chyba jednak 11.08.10, 15:02
                            kombinerki_pinocheta napisał:

                            > Ale sobie dodajesz
                            Ale co sobie dodaję?

                            Bo odruchowo sobie wyobrażam moje znajome, i jakoś nie widzę, żeby tłumnie
                            leciały na takowych.


                            , na sile chcesz przedstawic chlopakow i ich metody w negatyw
                            > nym swietle.

                            W moich oczach są śmieszni.

                            >
                            >
                            > ch, ktore na pewno by sie na tego podrywacza nie skusily badz tez nie mialyby u
                            > niego szans, czyli zakochane...

                            A dlaczego mam się na nich skupiać?

                            >

                            > Jak w takim razie wyglada dobre uwodzenie wedlug Ciebie?

                            Max Hedon, prywatnie Czarek, i inni macherzy biorą krocie za prezentowane przez
                            siebie metody.

                            Zatem poproszę najpierw wpłatę na konto, a potem możemy się szkolić.



                            > > Agresywne, znaczy także
                            >
                            > Agresywne=wulgarne, czyli podchodzi facet i mowi, ze dziewczyna im sie podoba,
                            > a one odpowiadaja, ze jest brzydki i ma spie...c,

                            A jeśli powiedzą "A ty mi wcale, do widzenia" to też są agresywne?



                            >
                            > ALe Ty jestes strasznie oficjalna.

                            No i dobrze, przyzwyczaj się! Ludzie są różni.

                            Wkurza mnie to, ze musze wszystko dokladnie
                            > tlumaczyc, czytaj miedzy wierszami, kobiety podobno to lubia i niezle im to wyc
                            > hodzi.

                            Najpierw trzeba umieć pisać między tymi wierszami. ;-)


                            > Chodzilo o to, ze facet jest wedlug CIEBIE kulturalny i szarmancki.

                            Taki nigdy w życiu nie zacznie rozmowy od oznajmienia, że mu się podobam, nawet
                            jeśli istotnie podobam mu się szaleńczo.

                            (Dlaczego? Bo to zbyt nachalne).
      • kitek_maly Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:06
        Po trzecie to jest prost
        > y mechanizm, przeciwko ktoremu one sie buntuja, bo przeciez nie sa tak proste w
        > "obsludze".

        Ja tam jestem prosta w obsłudze. :P
        Niestety za dłuuuugie, więc nie wiem co tam koledze radziłeś i czy na mnie działa.:P
        • maitresse.d.un.francais Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:44
          kitek_maly napisała:

          > Po trzecie to jest prost
          > > y mechanizm, przeciwko ktoremu one sie buntuja, bo przeciez nie sa tak pr
          > oste w
          > > "obsludze".

          Mężczyźni za to absolutnie się nie buntują przeciw kierującym nimi mechanizmom i
          nigdy, ale to przenigdy nie dorabiają ideologii do tego, że polecieli na jakąś
          babkę!
          >
          > Ja tam jestem prosta w obsłudze. :P
          > Niestety za dłuuuugie, więc nie wiem co tam koledze radziłeś i czy na mnie dzia
          > ła.:P
      • sundry Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 11:01
        kombinerki_pinocheta napisał:

        > ona: nie moge, mam chlopaka
        > Ty: a ja w domu 2 papuzki

        Luźne, jak cholera. Ciekawe, która dziewczyna lubi takie
        pseudośmieszne teksty.Zastanowiłabym się, czy delikwent jest
        normalny i uciekałabym, gdzie pieprz rośnie.
        • kombinerki_pinocheta Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 11:59
          > Luźne, jak cholera. Ciekawe, która dziewczyna lubi takie
          > pseudośmieszne teksty

          Dlatego tez nie podrywam.
          • sundry Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 12:00
            Ulżyło mi, myślałam, że tak w poradnikach piszą;)
    • superzajaczek Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 21:51
      wolalabym na ulicy, zycie wirtualne mnie nie interesuje:)od razu
      zobaczy z kim ma doczynienia nie bedzie nic idealizowac

      mialam pare takich sytuacji to bardzo mile, w moich oczach tacy
      mezczyzni sa odwazni i o to chodzi:)niestety nie przypomne sobie jak
      mnie kto zagadnal ale mysle ze wiele zalezy tez od charakteru i
      dojrzalosci osoby ktora na to zareaguje, ja bylam zyczliwa:)

      same plusy z takich znajomosci jak dla mnie
    • cich-awoda Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:06
      ja osobiście wolałabym opcję z fb.
      jeśli będzie miała ochotę Cię poznać - odpisze, być może skojarzy ze
      zdjęcia, skoro mówisz, że też zawiesza na Tobie oko. a jesli nie
      odpisze to może znaczyć, że albo jest w związku i boki ją nie
      interesują albo zwyczajnie nie ma ochoty na znajomość z Tobą
      ja zaczepiona na ulicy mogłabym się nie zachować najmilej - często
      wracam zmęczona z pracy, czymś wkurzona, spieszę się, mogłabym
      takiego zaczepiacza jak Ty niechcący spławić:)
    • hermina1984 Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:07
      ja kiedyś poderwałam faceta na pałę z koła z łaciny ;P
      siedział brzy barze i się prezentował ,to podeszłam do niego i spytałam czy
      postawi mi piwo,bo nie zaliczyłam koła i wylecę ze studiów :P
      • szaryob-ywatel Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:19
        Czyli jest tak jak sądziłem - zdania podzielone :) Dziękuję za opinie.

        Sam wiem doskonale, że obu rozwiązaniom daleko do doskonałości, no ale trzeciej
        drogi nie ma - chociaż jest, ona jest z mojej parafii, zagadam z proboszczem i
        pójdę z nim po kolędzie ;)

        Kolego (?) Kombinerki Pinocheta - dziękuję za długi wywód, ale myślę, że będę
        wiedział jak zoachować się w trakcie rozmowy zagajająej czy już na spotkaniu :)
        Cały ambaras w tym abyt wybrać odpowiednią metodę nawiązania kontaktu.

        Gdybym widywał ją częsciej to żaden problem zagadać czy uśmiechnąć się. Przy tak
        rzadkich "mijankach" każdy krok musi być zaplanowany :)

        Jeszcze jakieś porady? Proszę...
        • kombinerki_pinocheta Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:36
          >> Kolego (?)

          Tak ON, nie ONA, ale nie kolega.

          > wiedział jak zoachować się w trakcie rozmowy zagajająej czy już na spotkaniu :)

          Mam watpliwosci, po tym co przeczytalem w poscie otwierajacym, czyli przepraszajaco-proszacy charakter.
          Powodzenia.
          • szaryob-ywatel Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:46
            kombinerki_pinocheta napisał:
            > Tak ON, nie ONA, ale nie kolega.

            Ok, ON.

            > Mam watpliwosci, po tym co przeczytalem w poscie otwierajacym, czyli przeprasza
            > jaco-proszacy charakter.
            Niech Cię wędrowcze ominą wątpliwości, po 2 butelkach Żywca nie czepiaj się
            słówek, płaszczyć się przed nią nie będę. Zamiast czytać podręczniki uwodzenia
            po prostu nabywam doświadczenie i umiejętności radzenia sobie w damsko-męskich
            relacjach na "żywym materiale". :)

            > Powodzenia.
            A dziękuję, dziękuję.
            • kombinerki_pinocheta Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:49
              >Zamiast czytać podręczniki uwodzenia
              > po prostu nabywam doświadczenie i umiejętności radzenia sobie w damsko-męskich
              > relacjach na "żywym materiale". :)

              No i gra gitara. Ile masz lat?
              • szaryob-ywatel Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:53
                A czy to istotne w omawianej tu kwestii?

                kombinerki_pinocheta napisał:
                > No i gra gitara. Ile masz lat?
                >
                • kombinerki_pinocheta Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:56
                  Chcialem zobaczyc czy masz jeszcze czas na popelnianie bledow. :)

                  Wyluzuj, nie mam konta na nk i fb, wiec nie bede szukal Twojego profilu. :)
                  • szaryob-ywatel Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 23:00
                    Ależ ja jestem luźny jak po Pavulonie tak więc spoko :) Po prostu nie wiem po co
                    Tobie to info. Ale ok - mam 27 lat tak więc czasu jeszcze troche przede mną jest
                    choć według mojej eks powinienem być już mężem z 5-letnim stażem i dwójką bobasów :)
    • pochodnia_nerona Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:11
      Jakby mi natręt na moje, że jestem zajęta i mam faceta odpowiedział, że on ma
      papużki, tobym spławiła delikwenta na Antarktydę!!!
      To już lepiej na ten fb; odpowiadam, choć i tak ten wątek z pewnością jest
      trollerski, ale udajmy, że nie jest.
      • szaryob-ywatel Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:22
        Nie jest trollerski. Naprawdę bardzo mi się podoba - wiem, że to tylko wygląd
        ale strasznie mnie kusi ją poznać. Nigdy mnie tak nie ciągnęło do kobiet
        mijanych na ulicy, może to jakiś znak, przeznaczenie? ;)
    • disa F-B 10.08.10, 22:14
      ja tak poznałam kilka osób ;]
      pozytywnie ;]
    • zeberdee24 Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:18
      Intryguje mnie jak ty znalazłeś ją na fb wiedząc tylko jak wygląda ?
      • cich-awoda Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:24
        pisał, że zna jej imię. no ale fakt, naszukac się musiał:)
      • szaryob-ywatel Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:25
        Jest z mojej parafii --> podległe jej były 3 podstawówki ---> do mojej nie
        chodziła ----> sprawdziłem pozostałe dwie szukając w klasach z mojego rocznika i
        rok niżej ----> Eureka!

        Oczywiście nie przyznam się jej do tego, przynajmniej na początku, bo weźmie
        mnie za jakiegoś nawiedzonego zboczeńca :) Ale jak facetowi zalezy to jest się
        wstanie zamienić w Sherlocka :)


        zeberdee24 napisał:
        > Intryguje mnie jak ty znalazłeś ją na fb wiedząc tylko jak wygląda ?
        • szaryob-ywatel Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:26
          szukałem na naszej-klasie, zapomniałem dodać.
        • maitresse.d.un.francais Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:27
          szaryob-ywatel napisał:

          > Jest z mojej parafii --> podległe jej były 3 podstawówki

          Kurdesz, wasalka edukacyjna jakaś?
          • szaryob-ywatel Re: Jak zagadać dziewczynę? 10.08.10, 22:31
            Skrót myślowy - przepraszam, piszę na laptopie i po piwkach, stąd ten chaos w
            wypowiedziach i literówki. :)

            maitresse.d.un.francais napisała:
            > Kurdesz, wasalka edukacyjna jakaś?
    • jolaxxy Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 01:47
      Zdecydowanie na ulicy!

      Jeśli jest takim ideałem, jak przedstawiasz, to będzie jej miło, i nie będziesz
      się wstydził po ewentualnej odmowie. Bedziesz mógł ja dalej mijac i usmiechać
      się bez wstydu.
    • alex_koz Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 02:42
      prosze, nie przez fb albo nasza klase! dziewczyna moze sie przestraszyc, ze juz
      caly wywiad na jej temat przeprowadziles i ze jakis oszolom z Ciebie...,
      normalnie postaraj sie zagadac, mijasz ja na ulicy, tak? moze w sklepie ja
      mijasz tez, wtedy latwiej o konwersacje..., a moze znajdz jakis wspolnych
      znajomych, wtedy mozesz ja zapoznac przy piwie w wiekszym gronie albo cos:)
      • assalia Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 10:26
        Na ulicyBo..jak napiszesz jej na nk, fb, może pomyśleć, że
        sobie żarty robisz. Musiałaby byc pewna na 100% że to twoje konto, a
        nie fikcyjne.

        lepiej na ulicy..widzi kto ty jesteś, co mówisz. Nie ma tu
        fikcyjnosci:)
        powodzenia:)
        Zacznij od przywitaania się i usmiechu. Reszta pójdzie jak spładka:)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 10:40
      FB z miejsca bym odpuścił. Nie sądzę aby udało ci się pierwszym mailem
      zainteresować tą kobietę.

      Po pierwsze, skoro jej nie znasz to szanse że uda ci się do niej trafić są
      minimalne. Dlatego już na wstępie spuść pary z pieca bo raczej nic z tego nie
      będzie.
      Ale do rzeczy.
      Ulica na pewno nie jest dobrym miejscem, ale przynajmniej jest uczciwa i
      bezpośrednia. Albo wzbudzisz sympatię i ją poznasz, albo nie.
      Ale ktoś kogo widzisz raz na miesiąc czy dwa? To ona równie dobrze przejazdem
      może być.
      • lady_kornelia Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 10:54
        A mnie kiedyś zagadnął na nk pewien znany z widzenia pan. Napisał bardzo miłą
        wiadomość, okazalo sie, ze jak najbardziej go kojarzę i na kawke sie umówiliśmy.
        Nic więcej z tego nie wyszło, ale przez jakiś czas było fajnie.

        Ja zdecydowanie byłabym za opcją fb lub nk, na ulicy poczułabym sie osaczona,
        zmykałabym czym prędzej.
      • cafem Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 11:48
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > FB z miejsca bym odpuścił. Nie sądzę aby udało ci się pierwszym
        mailem
        > zainteresować tą kobietę.

        A to niby dlaczego? Mnie by zainteresowal;)

        > Po pierwsze, skoro jej nie znasz to szanse że uda ci się do niej
        trafić są
        > minimalne. Dlatego już na wstępie spuść pary z pieca bo raczej nic
        z tego nie
        > będzie.

        A to zwiazki tylko w zamknietym kregu znajomych sie nawiazuje?
        Jesli facet jest fajny, ma jak najbardziej szanse - chyba, ze ona
        juz jest zajeta...
        • szaryob-ywatel Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 12:04
          Zdaję sobie sprawę, że zbyt wiele obiecywać sobie nie mogę, ale nie ma raczej
          szans, bym mógł ją poznać w jakikolwiek inny sposób. Do cholery - do odważnych
          świat należy, spróbować nie zaszkodzi! :)

          Jeśli zaś będzie już zajęta to cóż...life is life.

          W odpowiedzi do innych postów: nie, nie mam możliwości poznać ją przez
          znajomych, bo nikt z mojego grona jej nie zna. Mimo, że rzadko ją widuję to
          wiem, że mieszka w mojej okolicy. Imię zaś kojarzyłem jak przez mgłę z
          bierzmowania, ale to było 10 lat temu, nie wgłowie mi były amory z inną
          dziewczyną. No i pochłaniało mnie wówczas całkowicie EURO 2000 :P

          Uprzedzę pytanie - nie jestem w stanie nawiązać z nią kontaktu poprzez ludzi z
          grupy, która była bierzmowana.

          Hehe - znajomość z kościoła, pierwszy raz mnie to spotyka. :) Aha w kościele jej
          też nie widuję, widocznie jest niepraktykująca albo chadza na inne godziny (lub
          do innego kościoła). Beznadzieja...


          cafem napisała:
          > A to zwiazki tylko w zamknietym kregu znajomych sie nawiazuje?
          > Jesli facet jest fajny, ma jak najbardziej szanse - chyba, ze ona
          > juz jest zajeta...
          >
          >
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 12:09
          cafem napisała:

          > g.r.a.f.z.e.r.o napisał:
          >
          > > FB z miejsca bym odpuścił. Nie sądzę aby udało ci się pierwszym
          > mailem
          > > zainteresować tą kobietę.
          >
          > A to niby dlaczego? Mnie by zainteresowal;)

          Ciebie tak, ale sporo dziewczyn by mogło sie wręcz przestraszyć gdy się
          zorientują że na FB znalazł je gość którego raz na jakiś czas tylko mijąją na ulicy.

          >
          > A to zwiazki tylko w zamknietym kregu znajomych sie nawiazuje?
          > Jesli facet jest fajny, ma jak najbardziej szanse - chyba, ze ona
          > juz jest zajeta...
          >

          Oczywiście że NIE. Tyle tylko że co innego nawiązać nowe znajomości z obcymi
          ludźmi, a co innego nawiązać znajomość z JEDNĄ KONKRETNĄ osobą. Tak samo jak np.
          żyjąc w hollywood poznasz reżyserów i ludzi kina, ale małe szanse że
          zaprzyjaźnisz się z konkretnym z góry wybranym aktorem.
          • cafem Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 12:17
            > Ciebie tak, ale sporo dziewczyn by mogło sie wręcz przestraszyć
            gdy się
            > zorientują że na FB znalazł je gość którego raz na jakiś czas
            tylko mijąją na u
            > licy.

            Ehh, a my baby to takie plochliwe jestesmy...;)

            Przeciez z tego watku widac, ze koles jest kumaty i pisac umie; wiec
            piszac jej posta na fb tez wymodzi taki tekst, aby dziewczyna sie
            nie wystraszyla.

            > Oczywiście że NIE. Tyle tylko że co innego nawiązać nowe
            znajomości z obcymi
            > ludźmi, a co innego nawiązać znajomość z JEDNĄ KONKRETNĄ osobą.
            Tak samo jak np
            > .
            > żyjąc w hollywood poznasz reżyserów i ludzi kina, ale małe szanse
            że
            > zaprzyjaźnisz się z konkretnym z góry wybranym aktorem.

            Wszystko sie da, jesli sie tego mocno chce.
            Kiedys tez odnalazlam faceta, ktory mi mignal raz w zyciu na
            koncercie i nie wiedzialam o nim nic. A potem para bylismy dosc
            dlugo:P
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 12:46
              >
              > Ehh, a my baby to takie plochliwe jestesmy...;)

              Nie wszystkie, ale generalnie popkultura i ruchy kobiece popularyzują świadomość
              takich zjawisk jak stalking, więc ewentualne obawy wcale nie są do końca
              nieuzasadnione.

              > Wszystko sie da, jesli sie tego mocno chce.
              > Kiedys tez odnalazlam faceta, ktory mi mignal raz w zyciu na
              > koncercie i nie wiedzialam o nim nic. A potem para bylismy dosc
              > dlugo:P

              Chłopak po prostu nie miał wyboru :D :D
              Faceci nie mają tak łatwo... raz że przynajmniej moim zdaniem, trudniej zdobyć
              jest konkretną dziewczynę, a dwa wokół jest sporo innych, rozpraszających uwagę :D
              • cafem Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 12:58
                > Nie wszystkie, ale generalnie popkultura i ruchy kobiece
                popularyzują świadomość
                > takich zjawisk jak stalking, więc ewentualne obawy wcale nie są do
                > końca nieuzasadnione.

                Jaki stalking? Dziewczynie bedzie schlebiac, ze facet zadal sobie
                trudu, by ja odnalezc; przeciez jej nie grozi, tylko grzecznie
                zaprasza na kawe/cos innego - jesli ta mialaby ochote.

                Normalnie czasem mysle ze przesladowczy syndrom kaczynskiego
                wszystkim sie udziela:/

                > Faceci nie mają tak łatwo... raz że przynajmniej moim zdaniem,
                trudniej zdobyć
                > jest konkretną dziewczynę, a dwa wokół jest sporo innych,
                > rozpraszających uwagę :D

                Facetom jest latwiej. Bo to oni moga podrywac, a dziewczyna
                najczesciej musi sobie na to podrywanie poczekac.

                A te inne, rozpraszajace uwage, to chyba jeszcze bardziej
                podbudowuja ego faceta? ;)
                • szaryob-ywatel Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 13:04
                  cafem napisała:
                  > Facetom jest latwiej. Bo to oni moga podrywac, a dziewczyna
                  > najczesciej musi sobie na to podrywanie poczekac.

                  A ktoś jej każe czekać? Przecież żyjemy w takich nowoczesnych czasach, że i
                  kobiety mogłyby wykazać nieco inicjatywy :)

                  Chociaż z drugiej strony, po głębszym zastanowieniu się, wolę jednak klasyczny
                  model podchodów. Zauważyłem bowiem, że np. na imprezach inicjatywa dziewczyn
                  ogranicza się do klepnięcia mnie w tyłek na parkiecie, a gdy odwracam się
                  zaskoczony na jej twarzy pojawia się tzw. barani uśmiech. Oczywiście słowa
                  żadnego nieszczęsna nie wydusi, tylko czeka na moją reakcję. :)


                  > A te inne, rozpraszajace uwage, to chyba jeszcze bardziej
                  > podbudowuja ego faceta? ;)

                  Owszem, chyba że obiekt adoracji za bardzo przeciąga i flirtuje hurtowo zbyt
                  długo. :)
                  • cafem Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 13:17
                    > A ktoś jej każe czekać? Przecież żyjemy w takich nowoczesnych
                    czasach, że i
                    > kobiety mogłyby wykazać nieco inicjatywy

                    Ja wykazuje, szczegolnie w opedzaniu sie od facetow, ale niektore
                    dziewczyny nie:)
                    No ale jak ten jeden wymarzony do inicjatywy sie nie pali, to
                    faktycznie podrywac musze zaczac ja:P

                    > Zauważyłem bowiem, że np. na imprezach inicjatywa dziewczyn
                    > ogranicza się do klepnięcia mnie w tyłek na parkiecie, a gdy
                    odwracam się
                    > zaskoczony na jej twarzy pojawia się tzw. barani uśmiech.
                    Oczywiście słowa
                    > żadnego nieszczęsna nie wydusi, tylko czeka na moją reakcję. :)

                    Zdesperowane jakies czy co? :D
                    • szaryob-ywatel Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 13:25
                      cafem napisała:
                      > Ja wykazuje, szczegolnie w opedzaniu sie od facetow, ale niektore
                      > dziewczyny nie:)
                      > No ale jak ten jeden wymarzony do inicjatywy sie nie pali, to
                      > faktycznie podrywac musze zaczac ja:P

                      A jak to robisz? Tylko nie mów o zachęcających uśmiechach, bo w ten sposób to
                      każda kobieta może mówić, że wykazuje inicjatywę :) Podchodzisz do faceta i
                      zagadujesz go?


                      > Zdesperowane jakies czy co? :D

                      Nie wiem - spytaj choćby asqe. :P

                      asqe napisała:
                      Potem rok
                      pozniej zobaczylam go w klubie i przechodzac kolo niego delikatnie
                      uszczypnelam go w biodro:)
                      • asqe Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 13:32
                        Uszczypnelam, ale nie czekalam na jego reakcje z baranim usmiechem,
                        po prostu dalam mu do zrozumienia, ze jestem nim zainteresowana a co
                        on z tym zrobi to jego sprawa. On tez byl zainteresowany, bo czekal
                        na mnie dosyc dlugo przy wyjsciu(klub byl zatloczony). Wychodzac
                        zobaczylam, ze tam stoi i sie usmiecha i jakos tak podeszlismy do
                        siebie, ja mu polozylam reke na piersi (potem powiedzial, ze tym
                        gestem stopilam wszystkie jego tarcze obronne). I zakochalismy sie w
                        sobie i bylismy razem dwa lata. Ale tego wieczoru bylam bardzo pewna
                        sibie i jemu sie wydawalo, ze jestem kobieta-wojowniczka, ktora
                        siega po to na co ma ochote, a ja jestem szara niesmiala myszka:)
                      • cafem Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 13:35
                        > A jak to robisz? Tylko nie mów o zachęcających uśmiechach, bo w
                        ten sposób to
                        > każda kobieta może mówić, że wykazuje inicjatywę :) Podchodzisz do
                        faceta i
                        > zagadujesz go?

                        No zagaduje. Zreszta ja nie potrafie usiasc kolo kogos albo przejsc
                        (np w gorach), zeby nie usmiechnac sie i nie otworzyc geby, wszystko
                        jedno, kto to jest, stary, mlody, chlopak czy dziewczyna:)
                        A ze zazwyczaj mam cos ciekawego do powiedzenia, kazdy
                        samolot/pociag/schronisko opuszczam z telefonami poznanych ludzi:D

                        Za to z wygladu calkiem przecietna jestem;)
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 13:11
                  > Jaki stalking? Dziewczynie bedzie schlebiac, ze facet zadal sobie
                  > trudu, by ja odnalezc; przeciez jej nie grozi, tylko grzecznie
                  > zaprasza na kawe/cos innego - jesli ta mialaby ochote.

                  Na tym właśnie polega stalking, jak będzie ją potem odnajdywał i zapraszał na
                  kawę każdego dnia...

                  > Facetom jest latwiej. Bo to oni moga podrywac, a dziewczyna
                  > najczesciej musi sobie na to podrywanie poczekac.
                  >
                  > A te inne, rozpraszajace uwage, to chyba jeszcze bardziej
                  > podbudowuja ego faceta? ;)

                  Może i podbudowują, ale jednocześnie zmniejszają motywacje do zdobycia tej wybranej.

                  Natomiast dyskusja "komu łatwiej" prowadzi raczej donikąd - łatwiej temu kto
                  jest atrakcyjniejszy :D
                  • cafem Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 13:23
                    > Na tym właśnie polega stalking, jak będzie ją potem odnajdywał i
                    zapraszał na
                    > kawę każdego dnia...

                    Graf, daj spokoj, zyjemy w erze wujka Gugla i kazdy tego uzywa.

                    Ja - jak wygladasz i co robisz - wiedzialam juz od pierwszego maila,
                    jaki od Ciebie dostalam:P

                    Jesli dziewczyna skojarzy go jeszcze z widzenia - tym bardziej
                    doceni, ze jej szukal.

                    Poza tym skoro i tak ja znalazl, to na kawe moze ciagle zapraszac,
                    niezaleznie czy ona sie zgodzi czy nie, idac Twoim tokiem
                    rozumowania:/

                    W normalnym przypadku optowalabym za zagadaniem jej na ulicy, ale
                    skoro facet widzi ja raz na 2-3 miesiace to moze do usranej smierci
                    czekac, zanim ja zagada (bo co, jesli ona np bedzie rozmawiala,
                    mijajac go, przez telefon???).
                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 13:31
                      >
                      > W normalnym przypadku optowalabym za zagadaniem jej na ulicy, ale
                      > skoro facet widzi ja raz na 2-3 miesiace to moze do usranej smierci
                      > czekac, zanim ja zagada (bo co, jesli ona np bedzie rozmawiala,
                      > mijajac go, przez telefon???).
                      >

                      Ok, ten argument praktyczny mnie przekonał...

                      Zaczynaj panie od FB.
                      • cafem Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 14:11
                        > Ok, ten argument praktyczny mnie przekonał...

                        Wlasnie:) A przeciez moze jej wymodzic na fb, ze wolalby ja zagadac
                        osobiscie, ale nie ma gwarancji, ze ja spotka w ciagu najblizszych
                        paru miesiecy...

                        A czekajac na przypadkowe spotkanie moze zmarnowac swoja szanse - bo
                        mozliwe, ze dziewczyna teraz jest singielka, a za dwa tygodnie juz
                        bedzie w kims zakochana.
                        Czego oczywiscie panu obywatelowi nie zyczymy (no, chyba ze ma byc
                        zakochana w nim! :)
                        • szaryob-ywatel Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 18:58
                          Cafem - czy Ty przypadkiem nie czytasz w moich myślach? :) Tak właśnie myślę. I
                          w ten deseń wiadomość ode mnie ma wyglądać. Ma być luźna, nienachalna i lekka w
                          odbiorze. Jeśli ona podejdzie do tego tak jak i ja, to cel połowicznie zostanie
                          osiągnięty. Jeśli weźmie mnie za świra to dobrze, że już teraz, bo w przyszłości
                          zapewne również nie nadawalibyśmy na tych samych falach.

                          I coraz bardziej przekonuję się do zagadania na fb. Codziennie przejeżdżam
                          ulicą, na której ją mijam w nadziei, że ją spotkam. Niestety nic takiego się nie
                          stało, a teraz nie wahałbym się podejść bo takie mijanki raz na 6-8 tygodni
                          przestają mnie bawić.

                          Czy naprawdę dziewczyna może się przestraszyć, że ją znalazłem na portalu
                          społecznościowym. Nie wiem - może jestem zbyt staroświecki i pojmuję wzajemne
                          kontakty w bardziej romantycznym niż pragmatycznie wyrachowanym wymiarze, ale ja
                          na jej miejscu raczej bym się ucieszył, że facet stara się wszelkimi środkami do
                          niej dotrzeć.

                          cafem napisała:
                          > > Ok, ten argument praktyczny mnie przekonał...
                          >
                          > Wlasnie:) A przeciez moze jej wymodzic na fb, ze wolalby ja zagadac
                          > osobiscie, ale nie ma gwarancji, ze ja spotka w ciagu najblizszych
                          > paru miesiecy...
                          >
                          > A czekajac na przypadkowe spotkanie moze zmarnowac swoja szanse - bo
                          > mozliwe, ze dziewczyna teraz jest singielka, a za dwa tygodnie juz
                          > bedzie w kims zakochana.
                          > Czego oczywiscie panu obywatelowi nie zyczymy (no, chyba ze ma byc
                          > zakochana w nim! :)
                          • jolaxxy Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 21:02
                            No więc musisz very precyzyjnie opisać, skąd jestes i gdzie ją widujesz. Może podoba jej się jakis gość przechodzący inna ulicą i jej się pokićka, kto mailuje. Moze Cie pamięta z bierzmowania. Ja tam pamiętam wszystkich fajnych chłopaków :) Może się w Tobie podkochiwała
                            • szaryob-ywatel Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 22:02
                              Kurde nie róbcie ze mnie debila :) Doprecyzuję, przypomnę ostatni raz gdy się
                              mijaliśmy, no i oczywiście załączę zdjęcie, bo moje profilowe na fb jest mało
                              czytelne.
                              Z bierzmowania mnie na pewno nie pamięta, ja sam przypomniałem sobie o niej
                              dopiero parę miesięcy temu. Zresztą nie było mnie parę lat w kraju więc nie było
                              okazji mijać się na ulicy.
                              jolaxxy napisała:
                              > No więc musisz very precyzyjnie opisać, skąd jestes i gdzie ją widujesz. Może p
                              > odoba jej się jakis gość przechodzący inna ulicą i jej się pokićka, kto mailuje
                              > . Moze Cie pamięta z bierzmowania. Ja tam pamiętam wszystkich fajnych chłopaków
                              > :) Może się w Tobie podkochiwała
                              • jolaxxy Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 22:43
                                szaryob-ywatel napisał:

                                > Kurde nie róbcie ze mnie debila :)

                                nie masz u niej szans, jesteś zbyt chamowaty
                                • szaryob-ywatel Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 23:04
                                  A emota na końcu widziała? Czy to wyższa forma ironii, której ja maluczki nie
                                  odczytuję?

                                  jolaxxy napisała:
                                  > nie masz u niej szans, jesteś zbyt chamowaty
                                  • jolaxxy Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 23:21
                                    szaryob-ywatel napisał:

                                    > A emota na końcu widziała? Czy to wyższa forma ironii, której ja maluczki nie
                                    > odczytuję?

                                    W tytule wątku napisałeś "zagadać", w treści 1. posta "palnie", potem "debila".
                                    Chamowatość wyjdzie z Ciebie w 1. mailu do niej :)))) i emotikony nie mają tu
                                    nic do rzeczy

                                    • szaryob-ywatel Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 23:29
                                      Przepraszam z góry ale dopiero teraz wyjdzie ze mnie chamowatość: jaki towar
                                      brałaś bo widzę, że nieźle kopie?

                                      Sorry, ale rozróżnij anonimowe pisanie na forum od prywatnego maila. Pierwszy
                                      raz słyszę, że słowa "zagadać" i "palnąć" są chamowate, ale pewnie na polskim
                                      nie uważałem. A może inne słowo...hmmm - słowa potoczne miała szanowna pani na
                                      myśli? "Debil" był zaznaczony emotem dla mniej kumatych, zresztą piłem do
                                      siebie, a nie obrażałem innego forumowicza.

                                      Krótkie pytanie: jesteś trollem?

                                      jolaxxy napisała:
                                      > W tytule wątku napisałeś "zagadać", w treści 1. posta "palnie", potem "debila".
                                      > Chamowatość wyjdzie z Ciebie w 1. mailu do niej :)))) i emotikony nie mają tu
                                      > nic do rzeczy
                                      • jolaxxy Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 23:38
                                        szaryob-ywatel napisał:

                                        > Przepraszam z góry ale dopiero teraz wyjdzie ze mnie chamowatość: jaki towar
                                        > brałaś bo widzę, że nieźle kopie?


                                        napisz coś jeszcze.
                                        wiem, napisz, co jej odpiszesz, gdy ona ci odpisze "spadaj"
                          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 21:18
                            I coraz bardziej przekonuję się do zagadania na fb. Codziennie przejeżdżam
                            ulicą, na której ją mijam w nadziei, że ją spotkam. Niestety nic takiego się nie
                            stało, a teraz nie wahałbym się podejść bo takie mijanki raz na 6-8 tygodni
                            przestają mnie bawić.


                            Faktycznie, może kiedyś jeżdżenie ulicą w nadziei spotkania kogoś uznano by za
                            romantyczne, teraz jest to uznawane za niepokojące :D
                            • szaryob-ywatel Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 22:06
                              Heh, po prostu to moja codzienna trasa do pracy/na zakupy/"do miasta", et
                              caetera. Teraz po prostu baczniej zwracam uwagę na przechodniów. :)

                              g.r.a.f.z.e.r.o napisał:
                              > Faktycznie, może kiedyś jeżdżenie ulicą w nadziei spotkania kogoś uznano by za
                              > romantyczne, teraz jest to uznawane za niepokojące :D
                • asqe Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 13:15
                  A ja bym jednak wolala na ulicy niz przez fb, bo jednak jest w tym
                  cos niepokojacego, ze mezczyzna zadal sobie tyle trudu, zeby mnie na
                  takim portalu odnalezc, ja tak nie lubie w kazdym razie, a paranoi
                  raczej nie mam.

                  Jak mi sie ktos bardzo podoba to czasem cos robie w tym kierunku,
                  tzn raz sie zdarzylo, ze sie zauroczylam niesamowicie facetem,
                  ktorego zobaczylam na stacji metra, stalam jak glupia z otwarta
                  buzia i nie moglam sie przestac gapic, az sie jego koledzy smiac
                  zaczeli, ale potem przyjaciolka pociagnela mnie ze rekaw, bo jej sie
                  gdzies spieszylo i jeszcze z ruchomych schodow sie na niego
                  patrzylam a on sie tak ladnie, cieplo do mnie usmiechnal. Potem rok
                  pozniej zobaczylam go w klubie i przechodzac kolo niego delikatnie
                  uszczypnelam go w biodro:)
    • kaguya1982 Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 10:58
      Ulica zdecydowanie.

      Ja bym sie przestraszyla jakbym sie dowiedziala ze jakis szajbus sie wczul na
      tyle zeby mnie wysledzic przez nk.

      Na ulicy przynajmniej od razu wszystko bedzie wiadome. Woz albo przewoz.
      • sic-transit Podsumowanko małe :) 11.08.10, 16:11
        Te rady ze szkoły uwodzenia nie są złe, ale do tego trzeba mieć pewną praktykę.
        Żeby wyszło naturalnie, a nie że czytasz ze skryptu niemal.

        Jedno muszę Ci powiedzieć - kobiety lubią przede wszystkim jedno - mężczyzn
        pewnych siebie. Oczywiście nie można być zarozumiałym bucem, ale po prostu kimś,
        kto ma wysoką samoocenę. I silną psychikę.

        Więc jeśli już się widujecie i napiszesz do niej emaila, to wyjdziesz na c.pę,
        co się boi podejść i jesteś spalony.

        Pozostaje Ci tylko podejście na ulicy. W sumie nieważne co powiesz - jeśli
        czujesz że tekst bezpośredni typu "Cześć, podobasz mi się i chciałbym Cię
        poznać" nie przejdzie Ci przez gardło, to lepiej będzie coś bardziej lajtowego:
        "Cześć, widzę Cię już 10 raz, chyba przeznaczenie daje mi do zrozumienia, że
        musimy się poznać". Albo po prostu "Cześć, znowu się widzimy, może się poznamy?
        Tomek jestem."

        W sumie wszystko jedno co powiesz - NAJWAŻNIEJSZE, żebyś był UŚMIECHNIĘTY
        i wyluzowany. A jeśli jej się podobasz, to potem już samo poleci.

        Tylko nie spie.dol jakimś głupim tekstem. Poproś kogoś, kto ma jakieś sukcesy z
        kobietami, aby powiedział Ci czego kobietom nie mówić. Bo najczęściej mężczyźni
        pieprzą sobie znajomość na własne życzenie jakimś debilnym tekstem.

        Greg
        • szaryob-ywatel Re: Podsumowanko małe :) 11.08.10, 19:03
          Dziękuję ponownie za porady jak mam się zachować przy podchodzeniu, ale powtórzę
          się: mam o tym jakieś pojęcie, a temat tego wątku dotyczy nie tego JAK mam się
          zachować, tylko W JAKI SPOSÓB nawiązać z nią kontakt.

          Jutro jadę na wakacje. Po powrocie napiszę maila, a jeśli wcześniej jakimś cudem
          ją minę na ulicy to podejdę do niej nie czekając na odpowiedź na fb. Jak to
          mówili starożytni Rzymianie: "Raz kozie seks" ;)

          @ALL: Dzięki za porady!
          • cafem Re: Podsumowanko małe :) 11.08.10, 20:17
            Trzymam kciuki:)

            Daj znac, jak poszlo!
          • sic-transit Re: Podsumowanko małe :) 11.08.10, 21:33
            Nawiązujesz kontakt podchodząc i zagadując. I tyle. A potem to już pójdzie samo
            - o ile jej się podobasz, to będzie ok.

            Chyba, że czegoś nie rozumiem - czego jeszcze nie wiesz?

            Greg
        • lacido Re: Podsumowanko małe :) 11.08.10, 19:54
          > lepiej będzie coś bardziej lajtowego: > "Cześć, widzę Cię już 10 raz, chyba
          przeznaczenie daje mi do zrozumienia, że > musimy się poznać".

          naprawdę uważasz ze tekst o przeznaczeniu jest lajtowy !!!???
          • sic-transit Re: Podsumowanko małe :) 11.08.10, 21:35
            Tak, bo po pierwsze jest zabawny - pamiętaj, że mówisz to z uśmiechem i
            odpowiednią intonacją. To jest żart.

            A poza tym kobiety uwielbiają takie gierki, przeznaczenie itp. To je kręci ;)

            G
            • lacido Re: Podsumowanko małe :) 11.08.10, 21:47
              przeznaczenie -> fatum -> w nogi :)
    • psychcio Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 19:12
      Obojętnie jak, ale nie w sandałach i skarpetach:O
      PS
      Taką umiejętność [zagadywani] nabywa się po latach ćwiczeń.
      Gdy już staniesz się perfekcjonistą w zagadywaniu, to przestajesz
      widzieć powód ...:(
    • wiarusik Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 19:48
      "hej świnia,chcesz mieć syna?";)
    • vivian.darkbloom facebook to nie nejst dobra opcja... 11.08.10, 20:20
      jeśli wyślesz wiadomość na facebooku to prawdopodobieństwo, ze dziewczyna
      odpowie jest małe. Zwłaszcza, że ostatnio w mediach było tyle na temat
      stalkingu. Może się przestraszyć, że ją śledzisz.



      • twoja_przelozona Re: facebook to nie nejst dobra opcja... 11.08.10, 21:04
        za mna kiedys chlopak zawolal "hej laska, podpaska i klaska", ale to
        jeszcze w podstawowce.
        • twoja_przelozona Re: facebook to nie nejst dobra opcja... 11.08.10, 21:09
          *ci
        • suomi6 Re: facebook to nie nejst dobra opcja... 11.08.10, 21:36
          a do mojej koleżanki tak: "hej mała but Ci się roz****dala" na co ona: "powoli,
          powoli, Tobie też się roz****doli" :D
    • sokoll1 Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 23:13
      wręcz jej na ulicy 5 róż... dyskretnie ze słowami: To dla Pani / dla
      Ciebie. Poczekaj na rekację. Jeśli będzie dziękuję i uśmiech i nic
      więcej, po prostu odejdź i daj jej czas.
      róże w kolorze jednej z jej sukienek, w których pięknie wyglądała.
      + karteczka - liścik - starannie i odręcznie!: Że chciałbyś ją
      poznać, że mijasz ją co jakis czas, że róże w kolorze sukienki, że
      jeśli masz jakiekolwiek sznase niech napisze i podaj adres e-mail...
      myślę, że napisze...

      obie metody wymienione przez Ciebie nie do końca - podchodzenie
      nachalne.
      natomiast pisanie i wyjaśnianie - niemęskie...
      daj jej kwiaty... ale nie czerwone. inny kolor: krem, lekki róż...
      mnie byś czymś takim oczarował!

      powodzenia!!! :):):)
      • szaryob-ywatel Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 23:23
        Pomysł bardzo fajny ale chyba bym musiał kupić kaktusa :) Przecież napisałem, że
        widuję ją rzadko i nieregularnie - mam codziennie świeży bukiet kwiatów kupować
        i czaić się zza węgła? ;)


        sokoll1 napisała:
        > wręcz jej na ulicy 5 róż... dyskretnie ze słowami: To dla Pani / dla
        > Ciebie. Poczekaj na rekację. Jeśli będzie dziękuję i uśmiech i nic
        > więcej, po prostu odejdź i daj jej czas.
        >
        • sokoll1 Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 23:30
          no cholera właśnie na tym polaga problem...
          jak już błysnęłam intelektem i wysłałam post, to sobie uświadomiłam
          ten drobny szkopuł całego planu! :D

          no to ładna maskotka - jakiś mily miś ??? :):):)
          to możesz mieć zawsze na podorędziu.
          i ten list... + że wolałbyś kwiaty, ale widujesz ja bardzo rzadko...
          a chciałbyś częściej!!!! i jeśli da Ci szansę, kolejnym razem
          chciałbyś przynieść kwiaty...

          bo naprawdę tamte metody jakieś sztampowe...
          a to zawsze co innego, zapadającego w pamięć, nietuzinkowego...
          hm???
          • szaryob-ywatel Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 23:41
            Zbyt długo czytuję FK by ot tak po prostu wręczyć jej coś wręczyć, zaraz pojawią
            się głosy, że ją przytłoczę psychicznie prezentami i zwieje mi gdzie pieprz
            rośnie :) No i dziwne, że facet trzyma w aucie misia z liścikiem prawda? Ktoś,
            przepraszam nie pamiętam kto, pisał o stalkingu w kontekście kontaktu przez fb -
            jak w takim razie pani M. odbierze taki gest?
            Ehhh będąc zupełnie poważnym życie i relacje męsko-damskie przed lekturą FK
            wydawały się mniej skomplikowane. :) A teraz mam w podświadomości tysiące
            postów, w każdym co innego i bądź tu człowieku mądry. :)

            sokoll1 napisała:
            > no to ładna maskotka - jakiś mily miś ??? :):):)
            > to możesz mieć zawsze na podorędziu.
            > i ten list... + że wolałbyś kwiaty, ale widujesz ja bardzo rzadko...
            > a chciałbyś częściej!!!! i jeśli da Ci szansę, kolejnym razem
            > chciałbyś przynieść kwiaty...
            >
            > bo naprawdę tamte metody jakieś sztampowe...
            > a to zawsze co innego, zapadającego w pamięć, nietuzinkowego...
            > hm???
            • sokoll1 Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 23:51
              misio z małym co nieco w postaci listu to słodkie... można wręczyć
              bez patosu a z uśmiechem od ucha do ucha... lekko, bez zadęcia, z
              kawalerską fantazją!

              rób jak uważasz! :) chciałam doradzić tylko szary Obywatelu taki
              kolorowy zabawny wariant:)

              dobranocka!
              • szaryob-ywatel Re: Jak zagadać dziewczynę? 11.08.10, 23:56
                Ależ ja dziękuję, bo to naprawdę fajne pomysły. Może faktycznie za wiele
                znajduje(my) trudności i przeszkód zamiast iść na żywioł? :) Też nie uważam
                kwiatka lub misia za coś zdrożnego.

                Dobranoc!

                sokoll1 napisała:
                > misio z małym co nieco w postaci listu to słodkie... można wręczyć
                > bez patosu a z uśmiechem od ucha do ucha... lekko, bez zadęcia, z
                > kawalerską fantazją!
                >
                > rób jak uważasz! :) chciałam doradzić tylko szary Obywatelu taki
                > kolorowy zabawny wariant:)
                >
                > dobranocka!
                • sic-transit Re: Jak zagadać dziewczynę? 12.08.10, 10:09
                  Tak, z tym misiem to świetny pomysł... na spłoszenie laski.
                  Będzie tak: "kto normalny się tak czai miesiącami, żeby mnie poznać, jeszcze
                  kupuje prezenty i nosi je cały czas, facet pewnie napalony, może jakiś wariat,
                  przyczepi się i się go już nie będę mogła pozbyć, trzeba uciekać".

                  Greg
                  • lady_kornelia Re: Jak zagadać dziewczynę? 12.08.10, 10:23
                    Błagam, misia sobie odpuść, dorosłe laski o niczym innym nie marzą tylko o
                    maskotkach.
              • mayamaya123 Re: Jak zagadać dziewczynę? 21.08.10, 02:06
                jakby mnie mezczyzn podrywal wręczając misie, to. i ole nie mialby 16
                lat,ociekłabym. Brakuje zis facetow prze duże F. Same romantyczne kluseczki i
                metrochlopcy.
                Moze bys zrobil cokolwiek męskiego?:/ Kwiaty sa lepszym pomyslem:)
                • mayamaya123 Re: Jak zagadać dziewczynę? 21.08.10, 02:07
                  sorry za błędy. Żadnych maskotek ! :)
                • asqe Re: Jak zagadać dziewczynę? 21.08.10, 02:14
                  ale przeciez misie sa zajebiste :)
                  • szaryob-ywatel :))))))))))))))) 23.08.10, 09:41
                    No Panie i Panowie - zwycięstwo!!!!!

                    Wróciłem z wakacji, na ulicy jej nie spotkałem więc zdecydowałem się na maila na
                    fb. No risk, no fun. :) Opłaciło się, odpowiedziała, że jest bardzo mile i
                    pozytywnie zaskoczona i chętnie się ze mną spotka. Jest nie tylko piękna ale i
                    ma piękny styl pisania, a połączenie piękna i elokwencji cholernie mnie kręci :)

                    Jak widać opłaciło się, rada dla wszystkich - jeśli ktoś będzie miał taki
                    problem jak mój niech się nie waha i ryzykuje.
                    Kurcze piękny początek tygodnia. :)
                    • cafem Re: :))))))))))))))) 23.08.10, 09:49
                      Serdeczne gratulacje i trzymam kciuki za dalszy fajny ciag!

                      A jednak mialam racje z tym fb:)
                      • szaryob-ywatel Re: :))))))))))))))) 23.08.10, 14:49
                        A dziękuję, dziękuję. :)

                        W przyszłym tygodniu porywam ją na kawę i mam nadzieję, że zafascynuje mnie
                        także jej osobowość, ja spodobam się jej, no i że zaiskrzy między nami.
                    • dalenne Re: :))))))))))))))) 23.08.10, 15:21
                      Fajna historia! Życzę happy endu! :)
                      • wypedzonyzziemodzyskanych Re: :))))))))))))))) 23.08.10, 15:31
                        zaraz wyślę ja scenarzystom "M jak miłość"
                        • szaryob-ywatel Re: :))))))))))))))) 23.08.10, 16:35
                          Oj tam, oj tam - czemu od razu widzę ironię z gatunku tej złośliwej? Bo to
                          przecież niedobrze jak innym jest dobrze prawda?

                          A spuszczając powietrze z klaty: proponuję byś wysłał tą historię raczedo do
                          producenta "Na Wspólnej" bo ta mityczna ulica to naprawdę jest Wspólna, tyle
                          tylko, że nie w Warszawie tylko w P. :)

                          wypedzonyzziemodzyskanych napisał:
                          > zaraz wyślę ja scenarzystom "M jak miłość"
                    • kombinerki_pinocheta Re: :))))))))))))))) 23.08.10, 18:16
                      No to niezle. Gratuluje.
                      Ona wie jak Ty wygladasz?

                      > problem jak mój niech się nie waha i ryzykuje.

                      Juz raz kiedys kurna zaryzykowalem, nawet dwukrotnie. To byly dwa najgorsze podrywy w historii tego kraju. :)
                      • szaryob-ywatel Re: :))))))))))))))) 23.08.10, 18:43
                        Dzięki. Oczywiście, że wie - skojarzyła mnie ze zdjęcia.

                        kombinerki_pinocheta napisał:
                        > No to niezle. Gratuluje.
                        > Ona wie jak Ty wygladasz?
                        • superzajaczek Re: :))))))))))))))) 23.08.10, 18:50
                          to prosze nam zrelacjonowac teraz pierwsza randke:)))
                          jak to milo na duszy sie robi jak inni szczesliwi:))
                          • szaryob-ywatel Re: :))))))))))))))) 23.08.10, 19:36
                            Hehe relacji (nie)stety nie będzie, jam nie z Big Brothera. :) Ale oczywiście z
                            przyjemnością napiszę czy randka się udała i czy będzie kontynuacja.

                            superzajaczek napisała:
                            > to prosze nam zrelacjonowac teraz pierwsza randke:)))
                            • kombinerki_pinocheta Re: :))))))))))))))) 23.08.10, 19:47
                              Ciezko mi w to uwierzyc. Musisz byc zajebiscie przystojny albo ona ma parcie na faceta lub jakies kompleksy.
                              Tak bez niczego, za pomoca maila, za latwo Ci poszlo. :)
                              • szaryob-ywatel Re: :))))))))))))))) 23.08.10, 20:04
                                Printscreena z fb mam Ci wkleić? :) Nie, nie zrobię tego i tak. A po co miałbym
                                się tu tyle produkować - szpan na Forum Kobieta? ;P

                                Ona kojarzy mnie z widzenia, mijamy się już chyba prawie rok, za każdym razem
                                "wieszam się" na jej oczach, ona zerka z ukosa - może po prostu też ją
                                zainteresowałem? Jest tyle możliwości poznania drugiej osoby, może stwierdziła,
                                że i tak nic jej nie szkodzi spotkać się na niezobowiązującej kawie?
                                Gorzej jeśli to kokietka, która żadnemu chłopu nie odpuści :) Ale o tym
                                przekonam się w przyszłym tygodniu.

                                kombinerki_pinocheta napisał:
                                > Ciezko mi w to uwierzyc. Musisz byc zajebiscie przystojny albo ona ma parcie na
                                > faceta lub jakies kompleksy.
                                > Tak bez niczego, za pomoca maila, za latwo Ci poszlo. :)
                                • kombinerki_pinocheta Re: :))))))))))))))) 23.08.10, 20:10
                                  Panie ja Ci zycze z nia wszystkiego najlepszego, po prostu dziwi mnie to jak latwo Ci poszlo. :)
                                  Ciekawi mnie sam mechanizm. Takie moje male hobby. :)
                                  • szaryob-ywatel Re: :))))))))))))))) 23.08.10, 20:25
                                    Spoko rozumiem - poniżej przedstawiłem Ci po prostu jak ja to widzę. :)
                                    Zresztą o ile pamiętam parę forumowiczek w tym wątku zdradziło, że również dały
                                    się namówić na spotkanie poprzez net, tak więc wychodzi na to, że nie jest to
                                    całkiem nietypowe zachowanie.
                                    • kombinerki_pinocheta Re: :))))))))))))))) 23.08.10, 20:36
                                      > się namówić na spotkanie poprzez net, tak więc wychodzi na to, że nie jest to
                                      > całkiem nietypowe zachowanie.

                                      Desperatki Panie, desperatki. :)
                                      Co wcale nie oznacza, ze Twoja tez taka jest, po prostu forumowiczki nie sa odpowiednim zrodlem informacji.
                                      • szaryob-ywatel Re: :))))))))))))))) 23.08.10, 21:47
                                        Hehe masz już u nich przerypane. ;)

                                        Właśnie do Niej zadzwoniłem - ma taki melodyjny radiowy głos i zaraża śmiechem,
                                        od paru minut banan z twarzy nie może mi zejść. :)Kurcze nie lubię się
                                        uzewnętrzniać ale nie mogę się przez Nią już skupić na robocie przy kompie. A
                                        pracy jest od groma.
                          • szaryob-ywatel Re: :))))))))))))))) 31.08.10, 10:15
                            Relacji z przyczyn wymienionych wcześniej co prawda nie będzie ale zgodnie z
                            obietnicą informuję, że randka odbyła się wczoraj i było fantastycznie. :)
                            Oczywiście znajomość będzie kontynuowana, ja ze swojej strony nie mogę się już
                            doczekać następnego spotkania. :)


                            superzajaczek napisała:
                            > to prosze nam zrelacjonowac teraz pierwsza randke:)))
                            > jak to milo na duszy sie robi jak inni szczesliwi:))
    • ulek34546t Re: Jak zagadać dziewczynę? 26.08.10, 05:22
      a co sadzicie o noszeniu przy sobie karteczek , z napisem" podobasz
      mi sie , odezwij sie jesli masz ochote , moj nr gg 6586879 :)"

      i wrzucaniu jesli jest okazja na ulicy, w pociagu , centrum
      hadlowym, do torebek,siatek ito kobietom ktore sie nam podobaja?
      jesli nie ma chlopaka lub meza to jest duza szansa ze sie odezwie
      na gg,, nawet z ciekawosci
      • szaryob-ywatel Re: Jak zagadać dziewczynę? 26.08.10, 11:01
        ulek34546t napisał:
        > a co sadzicie o noszeniu przy sobie karteczek , z napisem" podobasz
        > mi sie , odezwij sie jesli masz ochote , moj nr gg 6586879 :)"

        Ty tak na serio? No offence ale dla mnie to durny pomysł. Bardzo instrumentalne
        i hurtowe podchodzenie do kobiety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka