piekna.i.wyrafinowana
09.09.10, 11:04
Typu „gwiazdy” tańczące, czy śpiewające… czy podobne temu dziadostwo to dla mnie straszna strata czasu, nie rozumiem jak można to z zamiłowaniem oglądać, a nawet więcej-odczuwać strach przed przegapieniem odcinka…
Kiedyś miałam nawet chęć zacząć oglądać seriale bo u mnie w pracy starszyzny babskiej to ulubione tematy, chciałam się wkupić w łaski… nie przeszło… nie dałam rady…
Straszna strata czasu to wszystko, można by w tym czasie tyle pożytecznych rzeczy zrobić…
Ja wiem, że wiele osób to ogląda, szczególnie seriale (te jeszcze jestem w stanie zrozumieć… kiedyś oglądałam Dragon Ball i nawet się wciągnęłam:)), ale mam pytanie, czuje ktoś awersję do tych zabijaczy czasu?