Dodaj do ulubionych

papierosy :(

15.09.10, 22:25
dzisas co robic, kryzys mam no. pierwszy taki chyba, albo pierwszy ktory pamietam
czy kupic cos w tym stylu? www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/zamiast-papierosa_37273.html czy jakiejs innej firmy, obojetne, czy lepiej nie, skoro ileś dni się trzymam bez niczego?
ej dzisiaj mi zajebiscie ciezko no, zdaje sobie sprawe, ze to ze nie czuję nóg i rąk i nie mogę prowadzic, to tylko objaw odstawieniowy, to ze mam wrazenie, ze zaraz zemdleję tez, ze mi raz gorąco a raz zimno jak w menopauzie pewnie.. zdaje sobie sprawę.. to ze spychicznie raz mam euforię, a raz chce mi się płakać to tez.. ale zmęczona juz jestem... i nie mialam problemow ze snem nigdy! a teraz mam :/ nie moge zasnac, budze sie zlana potem kilka razy w nocy.. a ch tam dlugo jeszcze moglabym wymieniac
no do palaczy, ktorzy maja doswiadczenie rzucania za sobą i są bylymi palaczami.. ja wiem, ze mi te schizy wszystkie miną prędzej czy pozniej, moze za miesiąc, może za kwartał ale co robic teraz, zeby nie zwariowac do konca?? czy nikotyna czysta jest dobrym pomsylem teraz czy raczej pchnie do powrotu do nałogu?

a przez to, ze jem non stop, to mnie tylko ciagle brzuch boli, a nic nie tyję, a mieszanki mam lepsze niż baby w ciąży
Obserwuj wątek
    • eat.clitoristwood Re: papierosy :( 15.09.10, 22:29
      Pambuk, nie nakręcaj się dziewczyno!
      Papierosy to nie jakieśtam ciężkie narkotyki.
      • telefongngng Re: papierosy :( 15.09.10, 22:40
        zgadzam sie
      • eat.clitoristwood Re: papierosy :( 15.09.10, 22:43
        Nałóg można kompensować, najlepiej oczywiście możliwie tę kompensację kontrolując. Można trochę żarciem, trochę alkoholem.
        Była kiedyś taka komedia "O człowieku, który przestał palić", ten kompensował seksem. :)
        Ja na początku kompensowałem jak w zdaniu drugim. Teraz tylko alkoholem, w tym sensie, że ze trzy razy w tygodniu wypiję za dnia dwa, trzy piwa i ten lekki rausz jest jakimś surogatem rauszu porównywalnego z tym po zapaleniu papierosa po kilkunastogodzinnym locie samolotem.
        • vandikia Re: papierosy :( 15.09.10, 23:07
          ja się staram nie nakręcać, jakoś znosiłam Ok a dziś mnie wzięło, porażka :(
          jutro będzie dobrze, pakuję dres do pracy i jak mnie tylko złapie, to mam dość wysokie schody obok pracy, 20 razy wbiec na górę i zbiec na dół powinno wystarczyć
      • autokrata.fetyszysta Jeśli w ogóle papierosy - to tylko te ;) 16.09.10, 14:21
        www.youtube.com/watch?v=tvijW0ZAREs
    • stedo Re: papierosy :( 15.09.10, 22:43
      Wandzia, ja rzuciłam pół roku temu, po ponad 40 latach palenia conajmniej paczkę dziennie. Nie miałam takich sensacji o jakich piszesz. Owszem, przez pierwszych kilka dni chciało się palić, i trochę nerwy siadały, ale nic poza tym. Po tych pierwszych dniach to kłopot był tylko z nawykami, tzn. co robić gdy się siądzie tam gdzie się paliło, co robić przy kawie itp. Może u Ciebie chodzi o to że nastawiłaś się na takie sensacje, że muszą być. Ile nie palisz? Jak Ci tak dolega to weż może te tabletki nicorette czy nicuityn albo plastry. I broń boże nie przyjmuj metody zmniejszania ilości papierosów. I tak się człowiek męczy a efekty są znikome, żeby nie powiedzieć że żadne. Nigdy nie jest metodą na wychodzenie z uzależnienia zmniejszanie ilości. Trzeba radykalnie.Zajmij się czymś żeby nie myśleć, nie wsłuchiwać się w organizm.Trzymaj się.I postaraj się jednak nie jeść dużo. Zmniejsza się przemiana materii i tyje się w zastraszającym tempie.
      • vandikia Re: papierosy :( 15.09.10, 23:11
        jesoo myslalam, ze masz ze 30 lat ale jak 40 paliłąś, to chyba niemożliwe? :P
        nie palę 4 dni, nie nastawiam się na sensjacje, przeciwnie wiem że coś tam będzie, bo przechodziłam 2,5 r temu coś podobnego ale staram sie na tym nie koncentrować
        u mnie psychika i somatyka są jak dwie siostry bliźniaczki
        olewam ale czuję :/
        tabletek nie chcę, bo się boję że przez to zowu zacznę palić :(
        a metoda zmniejszania się u mnie nie sprawdziła jakoś na wiosnę.. byłam w klinice uzależnień przy szpitalu chorób płuc, bo ja naprawdę od dłuższego czasu chciałam rzucić.. no i pani psycholog zaleciła mi wtedy twierdząc, że jestem nikotynistką ograniczanie i karny kącik do palenia i diuuupa z tego wyszła
    • calineczka2 Re: papierosy :( 15.09.10, 22:58
      Moze sprobuj plastrow? Moj brat jak rzucil, to bardzo zle sie czul, pocil sie, byl agresywny, nie mogl normalnie funkcjonowac. Zaczal stosowac plastry i twierdzil, ze bardzo pomogly. Na poczatku to czekal ze zniecierpliwieniem, zeby przykleic nowy plaster, potem jakos to przeszlo. Najpierw sie stosuje mocniejsze plastry, a potem coraz slabsze.
      • eat.clitoristwood Re: papierosy :( 15.09.10, 23:05
        calineczka2 napisała:
        > Moze sprobuj plastrow?

        Plastry dostarczają alkaloidu. Na pewno przydatne przy uzależnieniu organicznym. Moje, mimo ponad trzydziestoletniego stażu, okazało się bardziej czynnościowym.
        Ale skoro Vandzia odczuwa jakieś cielesne sensacje, może powinna spróbować tych plastrów czy innych piguł?
        • vandikia Re: papierosy :( 15.09.10, 23:16
          dobra, przeszlo mi trochę
          chyba bloga powinnam zalozyc i tam się wyżywać :P bo na forum to jakoś tak dziwnie ale może ktoś, kto rzuca przeczyta i stwierdzi, ze wszystko mija
          ej, kilka dni temu bylam w stanie prawie zabić za brak papierosa o 6 rano.. mąż musial dymać do kiosku jeslli to on mi podkradl ostatniego, mialam miejscowki na fajki poranne ale skubany mi je wyczuł i czasem budzialam sie, a tu nic, a musialam zapalic w ciągu 10 SEKUND od wstania i najlepiej odrazu dwa.
          ja piedolę, niech no moj dzieciak zacznie kiedys palic :(
      • vandikia Re: papierosy :( 15.09.10, 23:14
        2,5 roku temu stosowalam plastry.. nie powiem jakoś szło chociaz po przyklejeniu plastra przez pol godziny mialam wrazenie, ze umieram - tak mocno nikotyna na łeb daje, duże stężenie
        poza tym od polowy dnia bolała mnie głowa strasznie i swędziały maksymalnie miejsca przyklejania

        no i drogie cholerstwo było strasznie
        i myśle, ze jednak to, ze plastry pomagają, to w 90% efekt placebo.. ten efekt wytwarzam sobie sama myslami, a z pozostalymi 10% sobie musze jakos poradzic
    • hermina1984 Re: papierosy :( 15.09.10, 23:13
      ja nie używam żadnych wspomagaczy,w dodatku dzisiaj odwiedził mnie wujek,który jarał przy jak smok...i nic :P
      powąchałam tylko paczkę fajek i posłusznie odłożyłam ją na miejsce :)
      • vandikia Re: papierosy :( 15.09.10, 23:18
        mnie kolega, z ktorym najczesciej w pracy palę częstował 1 dnia rzucania i mnie to nie wzruszylo
        zaczelam sie wtedy nawet zastanawiac czy aby na pewno dobrze się czuję

        niech juz minie kuwa no, ciekawe po jakim czasie minie.. po psychicznie jestem prawie OK, fizycznie nie
      • eat.clitoristwood Re: papierosy :( 15.09.10, 23:22
        hermina1984 napisała:
        >(...)w dodatku dzisiaj odwiedził mnie wujek (...)

        Czy Wy wszystkie cierpicie na syndrom wuja. ;)
    • eat.clitoristwood Re: papierosy :( 15.09.10, 23:24
      A Ty, Vandziu, nie robisz tu przy okazji kryptoreklamy UPS-u? ;)
      • vandikia Re: papierosy :( 15.09.10, 23:29
        noł ale już któraś osoba mie o to pyta, to może się zwrócę do nich po honorarium?:P

        dobranocka, miłych snów :) i moze nie wiesz ale dodałeś mi otuchy :D
        • vandikia Re: papierosy :( 15.09.10, 23:29
          mnie, zawsze mi n ucieka i wychodzę na debila
          a tego bysmy nie chcieli, szczegolnie, ze w obecnym czasie i przy obecnym samopoczuciu kontroluję się bardziej :P
        • eat.clitoristwood Re: papierosy :( 15.09.10, 23:32
          vandikia napisała:
          > dobranocka, miłych snów :) i moze nie wiesz ale dodałeś mi otuchy :D

          Dobranoc.
          Teraz już wiem, otuchy do poduchy. ;)
          • vandikia Re: papierosy :( 15.09.10, 23:34
            to jutro też poproszę ;P
    • hotally Re: papierosy :( 15.09.10, 23:37
      Podobno akupunktura świetnie działa. Jeśli jesteś z Trójmiasta podam Ci kontakt do specjalisty, u którego była Moja Friend :))) efekt skuteczny
      • vandikia Re: papierosy :( 15.09.10, 23:40
        nie wierzę w żadne takie czary mary, jestem z wawy na codzien o okolic
        tak czy inaczej nie skorzystalabym
    • brzydal-is-me Re: papierosy :( 16.09.10, 10:09
      Ogólnie zależy od osoby, ilości wypalanych szlugów itp.

      W każdym razie większość objawów powinna zniknąć po tygodniu. Najgorsze te nocne poty i problemy ze snem, blech :)

      Współczuje i wytrwałości życzę.
      • vandikia Re: papierosy :( 16.09.10, 10:45
        Najgorsze dla mnie to aktualnie kręcenie we łbie :) i ataki paniki, ciężko prowadzić samochód nawet
        ale dziękuję :)
    • mmagi Re: papierosy :( 16.09.10, 10:21
      ogladałas 6 sezon Housea jak wychodził z nałogu?Vandzia musisz to przetrwac,aczkolwiek nigdy nie słyszałam o az takich objawach wychodzenia z nałogu nikotyny,moze idz do lekarza,powiedz jak sie czujesz i niech Ci cos da na spojoknośc,ale nie jakis tam Persen srersen tylko cos z leków na receptę,nie załam sie kochana,bałdzo Cie prosze:D
      cmoku smoku:D
      • vandikia Re: papierosy :( 16.09.10, 10:46
        nie oglądam Housa, musze zacząć, bo dużo osób chwali :) Przetrwam kurde, przetrwam na pewno, wiem to, bo jestem trochę mądrzejsza niż byłam. I wiem, że to wszystko się dzieje z organizmem po to, zebym znowu jarała ale nie ma głupich.
        dzięki, buziole też :)
      • marguyu Re: papierosy :( 16.09.10, 11:01
        Wandzia,
        przestalam z dnia na dzien , bez plastrow, Zybanu, akupunktury i roznych innych metod. Palenie rzucilismy jednoczesnie wychodzac z zalozenia, ze jesli bylismy w stanie wytrzymac bez palenia dwudziestopieciogodzinna podroz bez zbyt wielkiego stresu, to mozna to zrobic na miejscu, w domu. Wsiedlismy wiec do "samolotu" i nie palilismy osiem miesiecy.
        W oczekiwaniu na drugi samolot zaczelismy palic z nudow, osly dwa. A potem to bylo w kratke - kilka miesiecy bez palenia, tydzien palenia itp.
        Teraz z oczywistych wzgledow maz nie pali, a ja - idiotka - popalam po katach. Wszystko dlatego, ze wiem, iz "w kazdej chwili moge przestac".
        Po tym co napisalas poszlam na balkon, wzielam paczke, starannie polamalam co sie dalo, wyrzucilam do wychodka i bede sie meczyla razem z toba, bo nic oprocz bolu glowy i pustej kieszeni (paczka 5,1 euro) nic mi to nie daje.
        Jak stedo palilam ponad 40 lat.
        • vandikia Re: papierosy :( 16.09.10, 11:16
          :) to cieszę się, że zmotywował Cię mój wpis :)
          i gratuluję silnej woli i siły charakteru, fajna babka z Ciebie
    • dzikoozka Re: papierosy :( 16.09.10, 10:30
      Vandzia Mmagi dobrze gada moze jakiś proch na nerwy i sen?
      waleriana? ;))
      NO kciukasy trzymam :))))
      • vandikia Re: papierosy :( 16.09.10, 10:47
        dzieki :) się boję prochów uspokajających, nazie prawie daję radę, jak nie będę dawala juz na maksa, to wezmę
        a moze w sumie pojde do lekarki, niech cos da na miesiac
        • dzikoozka Re: papierosy :( 16.09.10, 10:59
          Ić ić :))) a w sobotę polcz sobie ile zaoszczędziłaś na fajach i ić na zakupy motywacyjne :))))
          • marguyu Re: papierosy :( 16.09.10, 11:02
            koza ma racje!
            wrzucaj pieniadze do swinki. Za miesiac bedziemy wlascicielkami nowej torebki albo butow ;)
            • vandikia Re: papierosy :( 16.09.10, 11:14
              ja mam taki plan, że co poniedziałek będę oszczędzoną na fajkach kwotę przelewać na rachunek oszczędnościowy :) i raz w roku będę wydawac na większą zachciankę :)
          • vandikia Re: papierosy :( 16.09.10, 11:14
            codziennie mi strona zlicza ile, Ci mogę powiedziec, ze dzisiaj na liczniku jest 69 zł :D
            • marguyu Re: papierosy :( 16.09.10, 11:22
              Ciekawe czy cafem pali?
              Wciagniemy ja do trojkata i bedziemy sobie zyly dlugo i szczesliwie ;)
              • dzikoozka Re: papierosy :( 16.09.10, 11:46
                Wy grupowo rzuciłyście? :DDDD fajnie :)
                no prosze, 69 ładna sumka, za tydzien bedzie 160, za dwa 230, za trzy 300 .... to Ty na urlop na Malediwy chyba pojedziesz??
                • vandikia Re: papierosy :( 16.09.10, 14:16
                  miałyśmy rzucać grupowo ale nie wyszło za 1 podejściem, przynajmniej z mojej strony ;)
                  nie wiem czy cafem pali czy nie?
                  suma niezła no, pierwszego dnia mi 14 zł wyliczyło, to faktycznie Malediwy mogłyby już być :D
    • mumia_ramzesa Re: papierosy :( 16.09.10, 12:15
      Chyba 2 dni temu byl watek o rzucaniu palenia. Znajdz go, tam ktos podal nazwe srodka farmakologicznego, ktory pomaga w takiej sytuacji. Idz do lekarza, bo jest na recepte.
      Nie wiem, czy rzucanie moze dawac takie objawy jak opisujesz, moze to jest cos innego ale
      akurat sie zbieglo z rzucaniem palenia. Jak bedzie dluzej trwalo to idz z tym do ginekologa.
      • vandikia Re: papierosy :( 16.09.10, 14:17
        do ginekologa????
        ja już raz miałam objawy odstawienia, więc wiem że to psycha tylko :)
        do lekarki mojej pierwszego kontaktu jutro pójdę, bo dzis to numerków juz nie ma
        • mumia_ramzesa Re: papierosy :( 16.09.10, 18:42
          Jesli wiesz, ze to od odstawienia to OK. Nie jestes znerwicowana? Bo to z tym trzeba by bylo zrobic najpierw porzadek.
          Co do akupunktury to ja tez nie wierze w rozne magie, ale to jest dzialanie fizyczne na okreslone punkty w ciele i sama widzialam efekty. Dziewczyna, ktora rzucala wielokrotnie i nie mogla sie pozbyc nalogu, przy tym byla po odstawieniu nie do wytrzymania po zabiegu pozbyla sie swinstwa.
          • vandikia Re: papierosy :( 16.09.10, 20:33
            jestem, robię porządek :)
            dzięki za rady :)
    • zloty.strzal Re: papierosy :( 16.09.10, 13:21
      A ja wczoraj tłumaczyłam koledze, że to jest przesada i niedługo trzeba będzie jeździć na Ukrainę, żeby zajarać:/

      Na swoje usprawiedliwienie dodam, że ja to tylko do piwa i to raz na miesiąc czy dwa zapalę.
      • vandikia Re: papierosy :( 16.09.10, 14:19
        Nie mam zdania w tym temacie ale przycylam się np. do tego, że papierosy moglyby mieć jednakowe opakowania.. chociaż to i tak wiele nie zmienia dla osoby chcącej palić.
    • tabeletka Re: papierosy :( 16.09.10, 14:11
      ja bym sprobowala przetrwac, sprobowac sie odprezyc, kapiel z olejkami, film. mi to pomoglo. tak pomiedzy 10 a 13 dniem mialam kryzys, teraz jest 16ty i znowu ok. trzymaj sie!
      • vandikia Re: papierosy :( 16.09.10, 14:19
        w domu to tak ale w pracy to srednio mozna kapiel czy film :P forum czasowo i tyle
        pobiegac bym poszla ale deszcz pada
        trzymaj sie trzymaj :D
        • tabeletka Re: papierosy :( 16.09.10, 17:37
          no tak, moze byc ciezko :) ale po pracy mozesz wprowadzic w zycie :)
          lepiej ci??
          • vandikia Re: papierosy :( 16.09.10, 18:25
            nie lepiej :( było nieźle a teraz totalna kupa
            nie dość, że mnie wymordowało cały dzień, ciężar na klacie, arytmia, ból brzucha i z 10 wizyt w wc, to normalnie jeszcze apetytu nie mam :( :( i nic mi się nie chce
            a nie przepraszam.. chce mi sie palic
            i weź się nie nakręcaj :(

            idę wannę wyszoruję czy coś, myslalam ze poczytam o głupotach na forum i mi przejdzie ale coś słabo idzie
    • stedo Re: papierosy :( 16.09.10, 18:28
      A mnie wnerwiało jak całe otoczenie starało się kibicować mi z dobrego serca, w trosce o moje zdrowie i przy każdej okazji odpytywało: I co, i co palisz?? A jak się czujesz?? Pędziłam tych opiekunów na 4 wiatry, bo ich zainteresowanie przypominało mi o tym, że jednak coś mi nie ok. Po kilku takich akcjach dali spokój.
      Ja nia rzucałam spektakularnie, z postanowieniem, że od tej chwili to już nic, a nic. Nawet papierosy w domu były na wypadek gdyby jednak mnie to przerosło. Z własnego doświadczenie wiem, że najbardziej chce się palić gdy nie ma co. I wtedy przerażenie ogarnia. Pepierosy sobie leżały, a ja mówiłam sobie, że nie dam się dalej robić w jajko bambuko. Bo nie dość że zewsząd człowieka przeganiają i traktują jak obywatela 2giej kategorii, to jeszcze coraz więcej to kosztuje. Argumenty zdrowotne jakoś do mnie trafiały;))A potem, po tych kilku najgorszych dniach, to mówiłam sobie, że drugi raz nie chcę tak się męczyć. No i udało się. Po 8miesiącach znowu zacząć palić to masochizm.
      Ja rzucającym radziłabym jednak zmienić na ten okres tryb życia, może urlop wziąć, zostawić rodzinę a samemu wyjechać gdzieś na zadupie by ograniczyć dostęp nowych wrażeń. Tak starać się uspokoić a wręcz uśpić organizm.
      • vandikia Re: papierosy :( 16.09.10, 20:31
        Ja wolę nie mieć papierosów w domu, co z oczu to z serca :)
        Nie mam orgazmu na widok papierosa, zauważyłam nawet coś śmiesznego, że widzę wszystkie wady palenia u palących. Serio. Dzisiaj babka wyszła na taras w pracy zapalić, OK ścisnęło mnie ale na króciutko, po chwili skoncentrowałam się na jej głębokim kaszlu. Tak stała, kasłała i paliła i odrywało jej się, ble.
        Albo kolega, który normalnie po powrocie z faja zasmrodził cały korytarz i ja ujrzałam tak jakby w przybliżeniu jego przywiędłą skórę przy szyi, lekko zwisającą, popękane naczynka, bleee.. dobre jazdy mam co? :D więc palenie jako takie mnie aktualnie nie interesuje, poza momentami gdy mnie szarpnie
        albo robię coś i idę zapalić i się łapię, że nie palę - boli, albo mąż odpala coś na kuchence - boli, bo zwykle on w kuchni odpalał od kuchenki peta
        ale tam.. to nic, najgorsze jest przeżyć objawy fizyczne dla mnie, bo męczą bardzo
      • marguyu Re: papierosy :( 16.09.10, 21:16
        stedo,
        to wlasnie od siedzenia na zadupiu nam odbilo. Gdy jezdzilismy do miasta czy Taravao wszyscy palili i wcale nam to nie przeszkadzalo. Zglupielismy i tyle, nie ma co sie oszukiwac.
    • lacido Re: papierosy :( 16.09.10, 18:45
      no patrzcie, sensowne rady
      jakby to był jakiś nowicjusz posypały by się teksty: trzeba mieć nasrane w głowie żeby się wciągać w taki syf itp ;)
      • vandikia Re: papierosy :( 16.09.10, 20:32
        bez przesady, w takich wątkach nie ma raczej takich wpisów
        i nasranie w głowie do palenia ma się raczej tak se :)
        • gosia05 Re: papierosy :( 16.09.10, 21:49
          łączę się w bólu. 4 dni bez. Bez plastrów i innych wspomagaczy. A wku... mam takiego, że hoho :(( zjadam masę syfu, póki co 0,5kg do przodu. I strasznie zwolniła mi przemiana materii :((
          • vandikia Re: papierosy :( 17.09.10, 07:11
            trzymaj się :) no proszę, ze mną już 5 osób swieżorzucających :)
            z przemianią materii ureguluje się :)
        • lacido Re: papierosy :( 16.09.10, 22:22
          czy Ty się urodziłaś wczoraj?

          pierdołowate wątki bywalców nie są wyśmiewane natomiast świezynek tak
          • marguyu Re: papierosy :( 16.09.10, 22:46
            Co do przemiany materii, to nie mialam zadnych problemow. Nic mi sie nie zwolnilo, nie zatkalo itp. Kolesia medyczka powiedziala, ze to dzieki jablkom, a szczegolnie temu ktore zjadam na noc, jakis czas po kolacji.
          • vandikia Re: papierosy :( 17.09.10, 07:09
            ale o co właściwie chodzi lacido? masz do mnie pretensje, że mój wątek nie został wyśmiany czy zniszczony czy co, bo nie wiem :) :)
            • gosia05 Re: papierosy :( 17.09.10, 11:37
              nie, to było do mnie, jak sądzę.
    • cafem Re: papierosy :( 16.09.10, 22:54
      Vandzia, kochana, trzymaj sie!
      Ja drugi dzien dopiero nie pale, mialam dzis kilka kryzysow, i zamiast kupic fajki przepuscilam ze dwa tysiaczki na zakupach i zrobilam sie za skapa na jeszcze paczke fajkow:D

      Nie daj sie fajkom!!!
      • cafem Re: papierosy :( 16.09.10, 22:56
        Doczytalam wszystkie komentarze - Marguyu, juz nie pale... od dwoch dni dopiero i chce mi sie bardzo, ale mam zamiar byc tfarda:D
        • marguyu Re: papierosy :( 16.09.10, 22:58
          No to mamy swieta trojce ;), bo ja tez nie u leglam. Za to stalam sie nieco warkliwa.
      • vandikia Re: papierosy :( 17.09.10, 07:11
        brawo brawo :D nie myśl o tym, że Ci się chce, myśl że nie potrzebujesz :)
    • whitediamond Re: papierosy :( 17.09.10, 09:12
      mi pomogly plastry i to bardzo
      nie pale juz ponad 5 lat ;) po 13 latach kopcenia
      powodzenia
    • funny_game Re: papierosy :( 17.09.10, 10:36
      <plask!>


      To zrobiłam ja, niepaląca piąty dzień i kompletnie nieprzytomna. Ale przynajmniej nieprzytomność nie pozwala mi wpaść w qrwicę :F

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka