cafem
16.09.10, 23:28
W ramach nagrody za dwa dni niepalenia fajkow poszlam na zakupy.
Wydac zaoszczedzone na niekupowaniu fajkow pieniadze.
I w sklepach zachwycily mnie buty. Torebki! Spodnie! Spodnice! Bluzki! Bielizna...
I jeszcze o fryzjera zahaczylam. I o kosmetyczny...
Wyrobilam sobie stala karte W.Kruka. Nie, zebym robila tam wielkie zakupy. Ale mialam od nich kiedys piekny pierscionek. Przepiekny.
I zgubilam.
W nieodzalowanej rozpaczy poszlam do Kruka i kupilam drugi tak sam.
I (o rozpaczy!) tenze rowniez zgubilam!
Do trzech razy sztuka - kupilam dzis trzeci taki sam. Jesli jeszcze raz zgubie, kolejnym razem, z karta stalego klienta, rabat przynajmniej dostane:D
Limit zaoszczedzony na fajkach przekroczylam ponad stu-krot-nie.
Czyli przez nastepne co najmniej 200 dni palic mi nie wolno - na tyle mam kredyt:P
Baby, tez dostajecie takiego swira, gdy Was z karta kredytowa wpuscic do sklepow?
Czy to sie leczy? Inaczej - czy to trzeba leczyc? :)