Dodaj do ulubionych

Plusy i minusy

05.10.10, 11:04
Jakie są plusy lub minusy waszym zdaniem,mieszkania razem z teściami ( rodzicami) ?
Wiem że nie wszyscy tutaj po ślubie,ale widzimy to czasem u sąsiada ;)

Moim zdaniem:
plusy- ugotowany obiadek przez teściową( mamuśkę),
minusy- brak swobody ( nie można się przelecieć po domu na golasa) :D
oczywiście podałam tylko mały przykładzik ;)
Obserwuj wątek
    • princess_yo_yo Re: Plusy i minusy 05.10.10, 11:14
      w pewnym wieku mieszkanie z rodzicami/ tesciami jest wbrew naturze, chyba ze jest wyzsza koniecznosc i rodzice/ tesciowie wymagaja stalej opieki (nie sa juz w stanie radzic sobie sami).
    • eat.clitoristwood Re: Plusy i minusy 05.10.10, 11:15
      zetka50 napisał:
      > oczywiście podałam tylko mały przykładzik ;)

      Rozumiem, że przykładzik w stanie wzwodu byłby większy?
    • sweet_pink Re: Plusy i minusy 05.10.10, 11:16
      To do mieszkania z teściami można wymyślić jakieś plusy?! Szok.
      • sweet_pink Re: Plusy i minusy 05.10.10, 11:20
        A i obiad ugotowany przez teściową/mamę to nie jest żaden plus. Zamiast jeść to co lubisz, jak lubisz i kiedy lubisz to jesteś skazana na to co i kiedy zostanie podane/ugotowane, a jak nie to użeraj się z fochem. Ja gotować nie przepadam, ale w tym plusa nie widzę.
        • zetka50 Re: Plusy i minusy 05.10.10, 11:24
          Może obiadek nie jest -plus, ale przychodząc z pracy o 16 nie trzeba się do garów dobierać.
          Już masz podane jak w restauracji :)
          • sweet_pink Re: Plusy i minusy 05.10.10, 11:30
            W restauracji to mogę sobie z menu wybrać co mam ochotę i żaden kelner się nie obraża/nie marudzi jak dziś nie przyjdę albo nie mam ochoty na deser czy golonkę :P
            • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:10
              ale jak ktos zarabia tysiącpińcet i wraca o 17 podpierając się nosem to docenia obiadek ugotowany przez tesciową, nawet jak nie ma wyboru jak w restauracji;)
              • sweet_pink Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:25
                Jak wracam do domu podpierając sie nosem to moim priorytetem jest walnięcie się gołym dupskiem (dupsko też się musi wyluzować) na fotel. Wolałabym w samych galotach stać i placki ziemniaczane smażyć niż w takiej sytuacji siadać do wspólnego stołu, rozmawiać, musieć podziękować itd.
                • sweet_pink Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:32
                  No i w sumie dlaczego niby traktować mamę/teściową jak darmowa kucharkę?
                  • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:45
                    to jest przyklad

                    naprzyklad ustalamy sobie ( wszyscy wspolnie i sprawiedliwie), ze mama gotuje, bo ma czas i lubi i jest chetna, bo i tak gotuje i tak, a my sprzatamy, albo robimy zakupy, czy prasujemy, bo ona akurat nie cierpi prasowac

                    to jest Bank Wymiany Dóbr i jak mówie o tym, ze mama mi gotuje to nie znaczy ze jest dla mnie sluząca , ktrej to psi obowiązek, ja wyrazam chęc skorzystania z jej gotowania a w zamian cos jej oferuję...chocby ogladanie wspolnie telenoweli brazylijskiej przy kawie, jesli mi to nie przeszkadza, a ją cieszy
                • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:42
                  Ty, ja nie

                  ja chetnie zjem przygotowana zupę- tesciowa zna nasz smak, skoro mieszkamy ze soba od 10 lat ( hipotetycznie). Wskakuje w dresik i sobie odpoczywam, albo cos robie- gdy jestem w nastroju to rozmawiamy ( jak z mezem, synem, innym czlonkiem rodziny), a jak nie to przepraszam i mowie, ze padam i musze sie polozyc.
                  poza tym moge w ciagu dnia zadzwonic, powiedziec, zeby jednak dzisiaj nie gotowała zupy bo zamówimy pizze itd

                  • sweet_pink Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:57
                    No ja jak nie chce zupy to nigdzie dzwonić nie muszę tylko jej nie robię i mogę zmienić zdanie w ostatniej chwili :P
                    Mieszkając z rodzicami musisz na stałe się z nimi liczyć, w pewnym stopniu nagiąć do jakichś ich wymagań (im się ciężej nagiąć do Twoich, bo są starsi). Przeniesienie relacji na poziom partnerski z poziomu rodzice-dziecko to bardzo ciężka psychiczna praca (której mieszkając osobno w ogóle robić nie trzeba).
                    • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 15:06
                      No ja jak nie chce zupy to nigdzie dzwonić nie muszę tylko jej nie robię i mogę
                      > zmienić zdanie w ostatniej chwili :P

                      no a jak ja nie robie to wtedy musze zadzwonic, ale do meża zeby do kfc wskoczył, bo nie ma obiadu:P

                      > Mieszkając z rodzicami musisz na stałe się z nimi liczyć, w pewnym stopniu nagi
                      > ąć do jakichś ich wymagań (im się ciężej nagiąć do Twoich, bo są starsi). Przen
                      > iesienie relacji na poziom partnerski z poziomu rodzice-dziecko to bardzo ciężk
                      > a psychiczna praca (której mieszkając osobno w ogóle robić nie trzeba).

                      podejmujac decyzje o mieszkaniu z nimi oczywiscie trzeba sie z nimi liczyc. Dla mnie to tak jak z mężem, dziecmi

                      jesli dla Ciebie nie do przeskoczenia jest obecnosc osób trzecich w domu to wiadomo, bedzie to orka psychiczna. Ale jak ktos nawykł do zycia w stadzie, to brak koniecznosci liczenia się z kims w domu jest gehenną

                      Ja znam kilka rodzin, ktore mieszkaja pokoleniową- warunke duzyyyy dom i dobrze im sie mieszka
          • ind-ja Re: Plusy i minusy 05.10.10, 18:02
            Nieladnie traktowac tesciowa jak kucharke,kelnerke i kierownika sali
            Mieszkanie z tesciami lub rodzicami,przed slubem,po slubie,kiedy jest sie juz doroslym i odpowiedzialnym,jest upierdliwe zarowno dla wlascicieli jak i lokatorow.
        • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:09
          sweet_pink napisała:

          > A i obiad ugotowany przez teściową/mamę to nie jest żaden plus. Zamiast jeść to
          > co lubisz, jak lubisz i kiedy lubisz to jesteś skazana na to co i kiedy zostan
          > ie podane/ugotowane, a jak nie to użeraj się z fochem. Ja gotować nie przepadam
          > , ale w tym plusa nie widzę.


          a widzisz, kwestia teściowej, moja nie strzela fochów i jest bardzo przyjacielska
          • sweet_pink Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:21
            Moja też jest miła i nie strzela fochów...ale ja widzę, że jej jest zwyczajnie przykro jak nie zjem czegoś co przygotowała (zresztą z mamą jest podobnie).
            • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:40
              ale to sa juz kwestie indywidualne, twojej tesciowej przykro, mojej nie
              inna ugotuje watróbke choc wie ze synowa jej nie cierpi, a synowa bedzie wiecznie ofukana, ze jej tesciowa nie pomaga.
              Dla Ciebie problem ze nie masz wpływu na danie, a dla mojego meza to nie problem, bo zje co mu sie poda i cieszy sie, ze ugotowane, ze moze sie najesc. Ale to drobiazgi bardzo indywidualne

              jak sie mieszka razem to chyba sie rozmawia i uzgadnia pewne sprawy. mozna ustalic, ze co drugi dzien gotuje tesciowa, co drugi my, albo co ugotujemy w sobotę

              ja tu nie widze porblemu, gdy umiemy sie dogadac miedzy sobą. mozna sobie w tych trudnych warunkach wypracowac fajny system

              nie mieszkam z nia, ale spedzamy duzo czasu, ona pomaga nam np w okresie wakacyjnym i dla mnie to nieoceniona pomoc, gdy gotuje, prasuje . Nie oznacza to też, ze jest służącą, bo ja w zamian za to zawioze ją gdzie tylko chce, załatwie jej cos co dla niej jest trudnoosiagalne, a dla mnie to nie kłopot. Taki bank wymiany dóbr. Tylko trzeba to przedyskutowac, a nie narzucac
              • sweet_pink Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:52
                Dogadać się można, czasem nie ma innego wyjścia...ale choć się miewa mamy/teściowe ze złota to mnie nie przekonasz, że rozwiązanie mieszkania z rodzicami ma jakąkolwiek przewagę nad mieszkaniem samodzielnie. Mieszkanie z rodzicami to wyjście ostateczne, zawsze w końcu obarczone konsekwencjami/spięciami. I zawsze mieszkanie samodzielne będzie się psychicznie opłacało bardziej.
                Jak trzeba tak mieszkać, to się trzeba raczej skupić na jak najszybszej zmianie sytuacji a nie na "wyszukiwaniu plusów".
                • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:57
                  Dogadać się można, czasem nie ma innego wyjścia...ale choć się miewa mamy/teści
                  > owe ze złota to mnie nie przekonasz, że rozwiązanie mieszkania z rodzicami ma j
                  > akąkolwiek przewagę nad mieszkaniem samodzielnie.

                  stop
                  ja Cie do tego nie przekonuje, bo nie ma żadnej przewagi ( nigdzie tak nie napisałam). Twierdze, że moze miec plusy- jesli razem mieszkac trzeba
                  • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 15:02
                    ja jestem optymistka i zawsze znajde sobie zalety, jesli sytuacja sie zmienia

                    mam bardzo chrowite dziecko i wykancza mnie wozenie go do tesciowej jej przyajzdy i dojazdy sa dla niej męczące, kazdy wyraza wole - tesciowa wprowadza sie do mnie. wolalabym miec zdrowe dziecko, ale jak jest jak jest to skoro mieszka z nami to plusem jest to, to i to

                    sa sytuacje ze trzeba sie wyprowadzic do tesciow na kilka lat i wtedy zamiast udreczac sie ze nie mieszkam sama staram sie znalesc plusy tej sytuacji
                  • sweet_pink Re: Plusy i minusy 05.10.10, 15:03
                    Plusy i minusy to się rozważa zazwyczaj po to by decyzje podejmować, więc po to by przekonać się/kogoś do danej opcji.
                    Co innego się cieszyć że jak już mieszkam z rodzicami to mi mama w tym czy tamtym pomoże, co rozważanie, że może zamieszkam z mamą mi w tym czy tamtym pomoże.

                    Ogólnie lepsza jest świadomość , ze mieszkanie razem nie prawdziwych plusów, by się ładnie motywować do zmiany sytuacji i szukania innych rozwiązań. A szukanie plusów to jak zmiatanie słonia pod dywan.
                    • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 15:09
                      a kwestie finansowe?
                      jesli ludzie malo zarabiają, a rodzice maja duzy dom i sa chetni do oddania pod uzytek np 2, 3 pokoi?

                      moze to byc kuszace dla osob, ktore dzieki temu zaoszczedzą tysiac czy 2 tysiace, a w zamian za opiekę nad rodzicami w chwilach starosci beda mieli dom dla siebie
                      • sweet_pink Re: Plusy i minusy 05.10.10, 15:24
                        Dla mnie aspekty finansowe są daleko daleko w tyle za aspektami psychicznymi.
                        Do tego nie ma gwarancji, że jak urosną konflikty czy problemy co sie zdarza i w najlepszych rodzinach to czy terapia później nie "zje zysku". Sorry, ale historie które dziewczyny piszą na forum (i te które z nam z życia) o mieszkaniu z teściowymi/mamami są strasznie dramatyczne...serio ja nie sądzę, żeby te 2 patyki miesięcznie były warte podejmowania takiego ryzyka.
                        • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 17:54
                          sweet_pink napisała:

                          > Dla mnie aspekty finansowe są daleko daleko w tyle za aspektami psychicznymi.

                          ja to rozumiem, ale dla kogos moze byc na odwrot, biorac pod uwage, ze mieszkanie z tesciami nie bedzie dla nich horrorem, tylko lekką niedogodnością

                          > Do tego nie ma gwarancji, że jak urosną konflikty czy problemy co sie zdarza i
                          > w najlepszych rodzinach to czy terapia później nie "zje zysku". Sorry, ale hist
                          > orie które dziewczyny piszą na forum (i te które z nam z życia) o mieszkaniu z
                          > teściowymi/mamami są strasznie dramatyczne...serio ja nie sądzę, żeby te 2 paty
                          > ki miesięcznie były warte podejmowania takiego ryzyka.


                          jesli dzieki tym 2 patykom masz co wlozyc do garnka, a nie masz mozliwosci wiekszych zarobkow to gra jest warta swieczki

                          pamiętaj, że kazdy jest inny i ludzie mają i różne potrzeby i różne priorytety

                          tez znam kilka rodzin , ktore cierpią z powodu mieszkania z rodzicami, ale znam tez 2 co fajnie w takim kociołku funkcjonują
      • donnaanna Re: Plusy i minusy 05.10.10, 11:22
        dziecko zostawisz na dzien mamie/tesciowej bez koniecznosci budzenia/pakowania/zawozenia itp.
        • sweet_pink Re: Plusy i minusy 05.10.10, 11:36
          Do tego to wystarczy dzień wcześniej nianie umówić, i nie trzeba się przejmować tym, że w tym czasie dziecko będzie wychowywane sposobem mamusi/teściowej, co do którego nie dajemy się przekonać że jest naj.
          Następny proszę.
          • donnaanna Re: Plusy i minusy 05.10.10, 12:05
            nianie trzeba znalezc, zorganizowac i zaplacic.
            • sweet_pink Re: Plusy i minusy 05.10.10, 12:09
              Z mamą/teściową trzeba się umówić, poprosić i kombinować jak się odwdzięczyć, bo przecież pieniędzy to ona nie przyjmie, co i tak nie czyni jej darmową służbą na skinienie.
              • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:14
                nie wiem jakie masz relacje z mamą/tesciową, ale ja moge zadzwonic w nocy o polnocy i zawsze otrzymam pomoc ( co prawda nie mieszkam z nimi, ale blisko) i z mojej strony tez moga na to liczyc

                nie musze sie specjalnie odwdzieczac, jak kolezance, obie mamy mają duzo swobody choc maja swoje sprawy, ale rozumieja ze dziecko to dziecko i jakbym nie musiala to bym nie prosiła

                i ani moja mama nie jest na skinie sluzącą moją, ani ja jej, choć tez może na mnie liczyc w razie potrzeby
                • sweet_pink Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:31
                  Jeny no przecież też w razie nagłej sytuacji mogę liczyć na pomoc mamy czy teściowej...ale do tego by mama/teściowa pomogły to nie muszą ze mną mieszkać. I w sytuacjach awaryjnych też się specjalnie odwdzięczać nie muszę.
                  Ja odebrałam wpis donnaanna jako możliwość wysługiwania sie mamą/teściową bo ta jest pod ręką, a do wysługiwania przy dziecku jest niania (lub babcia na podobnych zasadach co niania).
                  Co za różnica czy w tych sytuacjach awaryjnych gdy pomoc jest potrzeba babcia dojedzie taksówką czy jest na miejscu...niewielka i moim zdaniem nie może być zaliczona do plusów mieszkania z mamą/teściową pod jednym dachem.
                  • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:48
                    > Jeny no przecież też w razie nagłej sytuacji mogę liczyć na pomoc mamy czy teśc
                    > iowej...ale do tego by mama/teściowa pomogły to nie muszą ze mną mieszkać.

                    oczywiscie,ze nie muszą
                    ale sytuacje sa rozne, jak ktos mieszka daleko, to czasem przeprowadzka mamy do nas jest ułatwieniem dla kazdego

                    mówimy tutaj o znalezieniu jakis plusów gdy juz musimy razem zamieszkac- bo budujemy dom, a sprzedalismy meszkanie, bo nagle mąz stracił pracę , bo potrzebujemy pomocy przy dzieciach i tak jest wygodniej itd
                    uwazam, ze jak juz musimy razem zamieszkać, a wszyscy jestesmy względnie normalni to mozna tych plusów wiele znaleść...jesli sie chce
                    • sweet_pink Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:58
                      W jakim celu? Żeby si demotywować do zmiany sytuacji, bo przecież jest tyle plusów? Sensu bez.
                      • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 15:11
                        tutaj chodzi mi raczej o pewien okresowy stan, a nie metodę do motywacji

                        np sprzedalismy mieszkanie i budujemy dom bez kredytu, a musimy gdzies mieszkac

                        • sweet_pink Re: Plusy i minusy 05.10.10, 15:25
                          To się trzeba zmotywować do tego by na ten czas znaleźć inne rozwiązanie.
                          Budowanie domu to jakieś 2 lata...brr...długo strasznie.
                          • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 17:55
                            to zalezy jakie masz dochody i czy bierzesz kredyt
          • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:12
            za nianię trzeba zapłacić, nie zawsze z dnia na dzien da radę. czasem dziecko budzi sie chore o 7 rano, a Ty musisz wyjsc o 8
            • sweet_pink Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:34
              Taką sytuacje ile dni w roku masz? 7? 15?
              Rok ma 365 dni.
              Do prawdy wielka zaleta, kalkuluje się 365 dni być "nie u siebie", by w te kilka dni mieć łatwiej?
              • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:55
                ale mieszkając u tesciowej masz wlasny kąt i jestes "u siebie". masz jakąs osobista przestrzeń w domu tesciowej, a fajna teściowa nie da Ci odczuć, ze jestes OBCA

                to tak jak mlodzi po slubie mieszkaja w wynajetym ( tez nie u siebie), albo opiekuja sie mieszkaniem wujka przez 4 lata, bo wyjechał itd
                • sweet_pink Re: Plusy i minusy 05.10.10, 15:05
                  Wiesz co...ja uważam, że to wcale nie jest łatwe nagle część swojego domu zacząć traktować jak nie swoją i nawet fajnej może się to zwyczajnie nie udawać nawet nieświadomie. To nie taki ot hoc.
                  • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 15:14
                    to nie jest łatwe

                    choc moja tesciowa, gdy wzielismy slub oddała nam 2 pokoje na gorze, ktore nie byly wyrzystywane- zbeysmy mieli swoj kąt, jak przyjedziemy, a przyjezdzamy czesto na 2-3 dni. mamy tam wlasne meble, wlasny kurz i wchodzi tam, zeby podlac kwiatki

                    jak miala gosci to zadzwonila czy moze ich polozyc w naszym pokoju, bo lozek ma za mało

                    :)
                    • sweet_pink Re: Plusy i minusy 05.10.10, 15:32
                      Moi "teściowie" mają też na piętrze pokoje osobne i część z nich wynajmują, ale aż tak psychicznie odseparowani od tej części domu nie są :)
      • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:07
        sweet_pink napisała:

        > To do mieszkania z teściami można wymyślić jakieś plusy?! Szok.

        po 1 nigdy bym nie chciala mieszkac ani z rodzicami, ani z tesciami.
        po2. mam super tesciową i spoko teścia

        jakbym miałam już z nimi mieszkać to znalazłabym kilka plusów, bo z pewnościa byłaby duza pomoca dla nas
    • figgin1 Re: Plusy i minusy 05.10.10, 11:21
      MAsakra, nie wyobrażam sobie żadnych plusów takiej sytuacji.
    • salma75 Re: Plusy i minusy 05.10.10, 11:27
      Nie ma plusów mieszkania z teściami czy z rodzicami własnymi. Pępowinę się odcina, raz a dobrze.
      • zetka50 Re: Plusy i minusy 05.10.10, 11:36
        oj Salma miałabyś więcej czasu dla siebie tak jak Hanka Mostowiak :)
        • po_primo_balerina Re: Plusy i minusy 05.10.10, 11:40
          Wolałabym żebyście umiały podać jakieś plusy bo kiedyś czeka mnie taka sytuacja ;)
          • princess_yo_yo Re: Plusy i minusy 05.10.10, 11:45
            ale co za problem, dla ludzi niedojrzalych i niechetnych wlasnej niezaleznosci to sa same plusy! jak to w zyciu nie ma nic za darmo :-)
          • sweet_pink Re: Plusy i minusy 05.10.10, 11:51
            Prawie każdego czeka. Rodzice teściowie wiecznie nie są w pełni sprawni i zawsze przychodzi czas, że trzeba się nimi zaopiekować, a później "przeprowadzić na drugą stronę".
            Mogę Ci napisać pseudo plusa...masz okazje swoim dzieciom na przykładzie pokazać jak należy traktować rodziców. Plus jest pseudo plusem, bo tego można dokonać również nie mieszkając z rodzicami.
        • salma75 Re: Plusy i minusy 05.10.10, 11:47
          zetka50 napisał:

          > oj Salma miałabyś więcej czasu dla siebie tak jak Hanka Mostowiak :)

          A kto to?
          • zetka50 Re: Plusy i minusy 05.10.10, 11:50
            no nie wierzę, nie znasz Hanki z M jak miłość (nie patrzę ale koleżanka zdaje mi relację, trzeba słuchać :)
            • salma75 Re: Plusy i minusy 05.10.10, 11:55
              zetka50 napisał:

              > no nie wierzę, nie znasz Hanki z M jak miłość (nie patrzę ale koleżanka zdaje m
              > i relację, trzeba słuchać :)

              Nie oglądam seriali.
              • zetka50 Re: Plusy i minusy 05.10.10, 11:57
                ja też nie oglądam, ale koleżanki trzeba wysłuchać ( a ja tylko przewracam oczami :) )
                • salma75 Re: Plusy i minusy 05.10.10, 11:58
                  zetka50 napisał:

                  > ja też nie oglądam, ale koleżanki trzeba wysłuchać ( a ja tylko przewracam ocza
                  > mi :) )

                  Się nie tłumacz.
                • sweet_pink Re: Plusy i minusy 05.10.10, 11:59
                  Jakbym miała mieć takiego chłopa jak rzeczona Hanka, to bym wolała lesbijką zostać.
                  • bijatyka Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:37
                    Flaki z olejem ten Mareczek
                    • sweet_pink Re: Plusy i minusy 05.10.10, 15:07
                      Nie.
                      Bo flaki i olej to osobno uchodzą, a jego żaden kawałek osobno by nie uchodził. I w dodatku we flakach jest pieprz.
        • salma75 Re: Plusy i minusy 05.10.10, 11:48
          zetka50 napisał:

          > oj Salma miałabyś więcej czasu dla siebie tak jak Hanka Mostowiak :)

          A! Czasu mam w sam raz, teściowa ani matka tu na miejscu do szczęścia mi nie są potrzebne.
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Plusy i minusy 05.10.10, 11:47
      Plusów brak, chyba, że ktoś rzeczywiście lubi użerać się z ludźmi.
      • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:17
        matko, z kim wy zyjecie, że trzeba sie "użerać"?

        jesli sytuacja by mnie zmusiła i nie musiałabym mieszkac z tesciami w jednym pokoju to bym znalazła kilka plusów- choc kilka minusów także, ale ani mama, ani teściowa nie sa złem wcielonym i mozna sie godagac, a sama tez widzę wiecej niz czubek nosa:P
        • puszysta_gimnazjalistka Re: Plusy i minusy 05.10.10, 15:40
          Nie wyobrażam sobie jak dorosły człowiek może mieszkać z rodzicami/teściami, to nie jest dorosłość ani samodzielność, to nie może prawidłowo oddziaływać na psychikę.
          • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 18:05
            mozna mieszkac pod jednym dachem i miec zupełnie autonomiczne gospodarstwa domowe, mozna miec 2 kuchnie, tylko przedpokoj wspolny, jak korytarz w bloku

            mozna tez mieszkac pokoleniowo, z babcia, prababcią- ludzie przez wieki tak mieszkali, a byli dorosli i odpowiedzialni- moze nawet bardziej niz teraz, bo byli wpsarciem o parciem dla starszyzny, utrzymywali ich i zajmowali się technicznymi aspektami prowadzenia domu

            dorosłośc, to nie tylko uciekanie aby dalej od rodziców.
            • princess_yo_yo Re: Plusy i minusy 05.10.10, 18:17
              dawniej ludzie umierali wczesniej :D
              • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 20:56
                princess_yo_yo napisała:

                > dawniej ludzie umierali wczesniej :D

                ale ile było wyjatków od tej reguły to wiedza wnuki stuletnich babek;D
    • kookardka Re: Plusy i minusy 05.10.10, 12:16
      Żadnych plusów ... w życiu bym nie pozwoliła, żeby moja mama lub teściowa gotowała dla mojej rodziny obiady ...
    • zetka50 Re: Plusy i minusy 05.10.10, 12:22
      nie mówiąc o gotowaniu - podajcie inne zalety lub wady ;)
      • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:33
        wady
        - brak swobody typu niepolatamy na golasa...choc w samej bieliznie dla mnie nie było by porblemu- jakby mnie zobaczyla w drodze do łazienki
        - musisz liczyc sie ze zdaniem męża, ale tez tesciów w pewnych kwestiach domowych
        - jesli mieszkasz u teściowej to musisz miec na wzgledzie, że to jednak jej dom i nie przestawiac jej np mebli;)

        a wszystko kwestia charakteru tesciow i naszych

        jak sa fajni i mozna sie z nimi dogadac i sami rozumieja, ze sytuacja jest trudna dla wszystkich i trzeba sobie to zycie na kupie jakos ułozyc to moze byc spoko i moze byc i wygodnie i fajnie, choc trzeba tez dac cos od siebie.
    • berta-live Re: Plusy i minusy 05.10.10, 13:12
      Ugotowane, posprzątane, wyprane, wyprasowane, pozmywane, wyremontowane, jak jest to dom to również wykoszone, odśnieżone, pozamiatane i płot pomalowany. Rachunki popłacone, dzieci zaopiekowane, pies wyspacerowany, kuweta wyczyszczona, w akwarium woda zmieniona. Można do późnych godzin nocnych siedzieć w pracy, pójść na imprezę, czy wyjechać na kilka dni. Jak się wyjeżdża na wakacje, to nie trzeba się przejmować co zrobić z tą całą gadziną i roślinnością zamieszkałą w domu, ani jak się ustrzec przed włamywaczami. Bo nawet jak teście nie zrobią tego własnymi rękami, to mieszkając na kupie koszty życia są mniejsze i można nająć gosposię.

      A wady to takie, że jak się nie jest dość charakternym, to można mieć status wiecznego gimnazjalisty, którego wszyscy rozstawiają po kątach i pouczają.
    • poecia1 Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:19
      Moim skromnym zdaniem nie ma żadnych plusów.
    • sundry Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:46
      Na plus- oszczędność kosztów.
    • nie_poskromiona Re: Plusy i minusy 05.10.10, 14:49
      Żeby teściowa odbierała mi radość gotowania (kocham to) , podania mężowi i z przyjemnością patrzenia jak pałaszuje? W ŻYCIU!! Nie widzę ani jednego maleńkiego plusa. Jestem zdania,że każde małżeństwo powinno mieszkać osobno i wić własne gniazdko. Z rodziną to ładnie tylko na zdjęciu. Nawet najbardziej kochana teściowa zacznie prędzej, czy później przeszkadzać.
      • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 18:06
        a jak ktos nie cierpi gotowac?:>
        • nie_poskromiona Re: Plusy i minusy 05.10.10, 18:28
          to jadłabym mrożonki i gotowe produkty albo w restauracjach niż wykorzystywać kochaną teściową w kuchni, luz to luz
          • aneta-skarpeta Re: Plusy i minusy 05.10.10, 21:01
            kurna, tak sobie mysle

            a mieszkając z tesciową to tesciowa zabroni chodzic do restauracji? samemu gotowac, albo chłodnym chodzic? rurke Wam do gardła włoży na siłę bedzie karmić? Nikt nie ma normalnej rodziny, gdzie mozna powiedzieć, ustalić, wydzielic granice?

            mowicie o mieszkaniu z tesciami, czy rodzicami jak o jakims wiezieniu, gdzie odbiera Wam sie wolną wolę i prawo do samostanowienia na temat co i gdzie będziecie jesc, nie mówiąż o wazniejszych kwestiach
            • nie_poskromiona Re: Plusy i minusy 06.10.10, 12:28
              Nie to był potencjalny przykład plusa z początku posta. Często tak jest,że teściowe już na emeryturze chcą czuć się potrzebne i starają się dogadzać dzieciom. Mając czas najczęściej okupują kuchnię, nie zjesz jej potraw to się potrafi obrazić. Są też teściowe, które gotować nie lubią i liczą na obiadki synowej. Mimo wszystko cenię sobie wolność a obiadki niedzielne raz na jakiś czas u niej.
    • zetka50 Re: Plusy i minusy 05.10.10, 15:47
      A teraz napiszę tak:
      Na przeciw mnie jest taki mały domek, mieszka tam starsze małżeństwo i młodzi z dziećmi.
      teściowa z synową chyba nie za bardzo, bo dziennie tak "stara " wrzeszczy że uszy pękają i słychać jej przekleństwa w całej okolicy. to był ten minus.
      młoda czasami wyjeżdża za granicę się dorobić a teściowa przy dzieciach( na dzieci nie wrzeszczy). to był ten plus :)
      nie dziwię się młodej że spieprza za granicę, bo ja bym już wcale w takim domu nie mieszkała
      :)
    • 83kimi Re: Plusy i minusy 05.10.10, 16:39
      Ja tam nie widzę żadnych plusów. No może jeden - jeśli teściowie/rodzice są normalni i ma się dziecko, to mogą częściej pomóc (np. zostać na godzinę, gdy chce się wyskoczyć na basen). Ale poza tym nie widzę plusów i ugotowany obiad też plusem dla mnie nie jest, wolę sama decydować, co będę jadła i kiedy. Cenię sobie niezależność. Obecnie z moim chłopakiem wynajmujamy mieszkanie i jesteśmy bardzo zadowolenie, że mieszkamy tylko we dwójkę.
    • lusseiana Re: Plusy i minusy 05.10.10, 23:43
      Ja osobiście też nie wyobrażam sobie mieszkania z rodzicami/teściami. Nie wiem, czy sytuacja nas do tego nie zmusi (obecnie nie mieszkamy razem), ale jeśli tak się stanie, to będzie to dla mnie dramat. Po prostu - moi rodzice są zdecydowanie hipernadopoiekuńczy i wiecznie czułabym się jak małe dziecko, zaś jego matka jest charakterem wybitnie dominującym (styl gestapowca) i pewnie próbowałaby mnie rozstawiać po kątach (póki co jest do rany przyłóż), co na pewno kończyłoby się karczemnymi awanturami. Żadna z opcji nie ma plusów na tyle dużych, by zniwelować minusy - jestem za odcinaniem pępowiny. Nawet w Biblii jest napisane, że "mąż i żona opuszczają rodziców...". Amen.
    • marguyu Re: Plusy i minusy 06.10.10, 00:00
      zetka,
      ile ty masz lat, ze jadasz obiadki? dziesiec?
      No zesz, stara baba, a pisze jak przedszkolak.
      • zetka50 Re: Plusy i minusy 06.10.10, 00:10
        I znowu babsko się mojego wieku uczepiło! to był przykład! ile ty masz lat aby coś zrozumieć 5 :)
        • zetka50 Re: Plusy i minusy 06.10.10, 00:44
          i jeszcze Ci cos napiszę:
          Jeżdżę często za granicę i spotykam mnóstwo ludzi pochodzących z różnych stron Polski i w różnym wieku, nawet z wyższym wykształceniem. Przewracałam oczami bo tacy niedorozwinięci (umysłowo),ale cóż wy tutaj jesteście tacy oczytani i mądrzy że hej!

          Czasem trzeba pożartować,nie rozumiecie-pewnie że nie!
          zdeptać kogoś i wyśmiac- trudno tylko to potraficie, bo się fajnie bawicie
          Ja juz niektórych oceniłam:)
          • marguyu Re: Plusy i minusy 06.10.10, 01:05
            Nie widze zadnego zwiazku miedzy infantylnym sposobem formulowania wypowiedzi, a wyjazdami zagranice.
            Nie dosc, ze forma infantylna, to i tresc chaotyczna, swiadczaca bardziej o natrectwie myslowym niz o poczuciu humoru. Na dodatek to przewracanie oczami! To bardzo niezdrowy objaw! Czyzbys nie panowala nad ruchami galek ocznych? Oczoplas?

            ps. A te osoby z wyzszym wyksztalceniem to widzialas z bliska czy tylko z daleka?
            • ind-ja Re: Plusy i minusy 06.10.10, 01:30
              marguyu doprowadzilas mnie do lez i zmusilas do ponownego logowania
          • ind-ja Re: Plusy i minusy 06.10.10, 01:28
            wczesniej pisalas o tym,ze wszyscy tutaj maja internet i wszyscy pisza.Ja bym chciala wiedziec,jesli moge oczywiscie,czy jesli ja nie mieszkam tutaj a mieszkam tam,to tez mam internet?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka