selica
20.10.10, 11:54
Qwa, jakie głupie są baby w pracy. Niektóre. Najpierw się wywaliłam na ulicy, bo było nierówno, ale za to tak nieszczęśliwie, że miałam podbite oko (parę milimetrów kratki na chodniku bliżej i nawet podbitego bym nie miała tylko wcale). Potem spadłam ze schodów, bo schody strome, a buty na wysokiej szpilce. A potem nocowałam dwie noce poza domem (bo tak). Konkluzja tzw. życzliwych w pracy - facet mnie tłucze.
Rzeczywiście życzliwi (którzy go znają btw) próbują odkręcać, ale to nic nie daje, lobby przeciwko przemocy domowej uważa, że jestem kobieta maltretowaną i uzaleznioną od kata.
To co, rozważyć jakiś happening z ranami na ciele i siniakami, czy lepiej gówna nie ruszać?
Kat się obalił, że jest katem :)