Dodaj do ulubionych

wtrącająca się mama

16.11.10, 18:54
rozmawiam z mężem w kuchni na temat tego kiedy jechać z psem do weterynarza, moja mama siedzi w swoim pokoju (ok15- 20 m od kuchni), nie szepczemy ale też nie krzyczymy głośno. mama zaczyna krzyczeć z kuchni że zgłupiałam, że tak późno chce do weterynarza jechać i takie tam..
nie wytrzymałam, powiedziałam żeby się wreszcie przestała wtrącać w nasze życie, obraziła się i jeszcze awanturę zrobiła. już nie mam siły, wysiadam nerwowo
Obserwuj wątek
    • hejka11 Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 19:00
      nie martw sie z teściową jest jeszcze gorzej :)
    • pompeja Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 19:03
      No to mama siedzi w pokoju czy w kuchni? Gubisz się w zeznaniach :P

      Wyprowadź się i tyle ;)
      • kasi-a789 Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 19:08
        ja w kuchni, mama w pokoju. Ciągle mnie kontroluje, grzebie po torebce, kieszeniach,moje małe dzieci mają więcej swobody
        • leonardadikarpia Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 19:12
          po raz milion setny raz powtarzam-domy wielopokoleniowe , to porażka
          • zainteresowany-live Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 19:13
            Skąd taki wniosek. Twój dom to porażka? ;)
            • leonardadikarpia Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 20:34
              zainteresowany-live napisał:

              > Skąd taki wniosek. Twój dom to porażka? ;)

              Hi, oczytana jezdem i osłuchana takich historyji;-) Ucze się na cudzych błędach;-)
              • zainteresowany-live Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 20:44
                Zależy kto co lubi. Ja lubię jak w domu jest dużo ludzi i są spięcia. Normalnie nie można się się nudzić. ;))
                • leonardadikarpia Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 20:56
                  zainteresowany-live napisał:

                  > Zależy kto co lubi. Ja lubię jak w domu jest dużo ludzi i są spięcia. Normalnie
                  > nie można się się nudzić. ;))


                  A ja raczej nie jestem kłótliwa;-)
                  • zainteresowany-live Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 21:07
                    Niech kłócą się inni. ;D
                    • leonardadikarpia Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 21:09
                      zainteresowany-live napisał:

                      > Niech kłócą się inni. ;D

                      Tia, ci co im lepiej to wychodzi;-D
                      • zainteresowany-live Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 21:21
                        Dokładnie tak właśnie jest. :)
          • haku.mokuren Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 20:55
            E tam, przynajmniej jest dla kogo gotować.
        • pompeja Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 19:14
          Mieszkasz u niej?
          • kasi-a789 Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 19:21
            mieszkanie jest moje mamy, zapisane TYLKO na nią, ale rachunki wszystkie płacę ja
            • wyjdeztego Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 19:31
              no to czemu z wami mieszka? niech idzie mieszkac do siebie i wtedy nie bedzie sie wtracac...
              tak czy siak to musi byc strasznie denerwujace wysluchiwac ciagle 'dobrych rad'...
              sytuacje mieszkania z rodzicami, jak czlowiek jest juz dorosly, uwazam za nienormalna sama w sobie.
              jedyne wyjscie dla was to zamieszkac daleko od mamy...
              • kasi-a789 Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 19:47
                no właśnie mama mieszka u siebie. Teraz jak dojdzie jeszcze spłata długu to już jesteśmy uziemieni na dobre, to długa historia i nie bardzo mam ochotę wszystko opisywać ale generalnie wszystko sprowadza się do tego że mojej mamie po opłaceniu czynszu i długu zostawałaby 200 zł na miesiąc.
                Mnie na wynajęcie mieszkania stać ale na utrzymywanie dwóch mieszkań nie
                • meja1222 Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 19:50
                  wspolczuje
                  trzeba uciekac jak najdalej od tesciowej
                  albo przytakiwac i robic swoje:)


                  ==
                  www.studio-mody.com.pl
                  • kasi-a789 Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 20:02
                    to moja własna mama:(
                • leonardadikarpia Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 20:36
                  Znajoma, była w podonej sytuacji...Wychowywała mamę ciętą ripostą.Bywało że rodzicielka chodziła 7 dni w tygodniu obrażona na córkę , zięcia i na cały świat. Po jakimś tam czasie się poddała;-)
                • burza4 Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 20:50
                  kasi-a789 napisała:

                  > mojej mamie po opłaceniu czynszu i długu zostawałaby 200 zł na miesiąc.
                  > Mnie na wynajęcie mieszkania stać ale na utrzymywanie dwóch mieszkań nie

                  Przepraszam, ale dlaczego ty jesteś odpowiedzialna za sytuację mamy i jak długo jeszcze zamierzasz podporządkowywać jej swoje życie i swojej rodziny? Mama jest chora, niepełnosprawna? sama chyba też powinna pokombinować co zrobić, żeby nie wisieć na dzieciach i nie objadać wnuków.
                • erillzw Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 21:14
                  Czyli generalnie wy utrzymujecie Twoja mame zgadza sie?
                  W sensie ciekawi mnie czy poza sama wlasnoscia lokalu twoja mama sie doklada? czy jak to dziala?
                  Ja osobiscie jestem zdania, ze mieszkanie doroslych dzieci, majacych juz swoja rodzine z rodzicami jest zrodlem nieustajacych konflikow i niestety latki rodzica ktory zawsze, ale to zawsze dziecko ktore z nim mieszka postrzega w kategoriach "dziecka" (czyli 6 latka z lizakiem, ktorej wszystko trzeba wskazac).
    • berta-live Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 21:19
      Obawiam się, że dopóki nie dorośniesz i nie zaczniesz się zachowywać jak dorosła, dojrzała, samodzielna i odpowiedzialna kobieta, matka dzieciom, to nic w twoim życiu się nie zmieni. Zachowujesz się jak rozkapryszona mała dziewczynka to i jesteś tak traktowana. Jesteś popychadłem własnej matki, męża i kochanka. Jak tylko dzieci trochę podrosną, to też będą cię opluwać. Jeżeli nie potrafisz podjąć męskiej decyzji i zabrać się za pracę i zarabianie pieniędzy to zacznij się leczyć albo idź na terapię, która pomoże ci się pogodzić z tym, ze jesteś jaka jesteś i twoje życie do samego końca będzie wyglądać tak jak wygląda.

      Już ci nie raz sugerowano, żebyś rzuciła kochanka, rozwiodła się z mężem, pozwała go o alimenty, wyprowadziła się z domu, rzuciła te doktoranckie studia za psie pieniądze i wzięła się do jakiejś uczciwej i uczciwie płatnej pracy jak nie jesteś w stanie pogodzić studiów z zarabianiem prawdziwych pieniędzy. Ewentualnie zostawiła całe towarzystwo i wyprowadziła się z domu sama i przestała rodzinie zawracać sobą głowę.
      • zloty.strzal Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 21:25
        O żesz w mordeczkę, a skąd ty znasz tyle szczegółów?
        • zloty.strzal Re: wtrącająca się mama 16.11.10, 21:28
          Dobra, ja też już znam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka