Dodaj do ulubionych

potrzebuję opinii

22.11.10, 22:46
Rzadko piszę, ale mi się zebrało ;-)
Pod wpływem różnych wydarzeń ostatnich i nie ostatnich zaczynam się mocno zastanawiać i chciałabym wiedzieć, co Wy myślicie.
Otóż: czy to rzeczywiście tak jest, że jeśli relacja/związek (zwał jak zwał) zaczyna się od ekscesów łóżkowych, to z góry skazany jest na niepowodzenie? Że już nie można się w takiej osobie zakochać? Może inaczej, jasne, że można, ale raczej jest to wyjątek?
Ciągle słyszę, że faceci to mają tak, że jeśli myślą poważnie o kobiecie, spodoba im się jako osoba, to lepiej trochę poczekać z seksem? Jeśli tak, to dlaczego?
Ja do tej pory tak myślałam, że jeśli ktoś się nie zakocha i liczy tylko na łóżko, to magicznym sposobem nie zmieni się to po 10 randkach i 5 mejlach. Najwyżej obudzę się z ręką w większym nocniku - bo przecież "tyle czekał", więc to niby coś znaczy....
Trochę się zgubiłam. Wiem, że każdy jest inny i żadna relacja nie jest taka sama. Nie mam już 20 lat i zastnawiam się, że może ja przez większość życia źle postępowałam.
Jak myślicie, jak to jest, jak było w Waszym przypadku?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: potrzebuję opinii 22.11.10, 22:57
      bzdura, bzdura, bzdura.
      Jeszcze jakiś problem? Wielkodusznie doradzę.
      • self-inflicted Re: potrzebuję opinii 22.11.10, 23:00
        ok
        to potrzebuję porady, która część wypowiedzi konkretnie jest bzdurą?
        • alpepe Re: potrzebuję opinii 22.11.10, 23:11
          Nieważne, czy pójdziesz do łóżka na pierwszej randce czy po dwóch latach, bo nie wiesz, na jakiego faceta trafisz. Mój mąż był przede mną z kobietą, z którą się przespał zaraz na imprezie i nie przeszkodziło mu to być z nią w związku bodajże przez rok. Potem się to rozpadło, bo panna wiedziała, że dzięki gościnności w kroku da się zrobić karierę, i skrzętnie to wykorzystała. Mój mąż jednak nigdy złego słowa na tę otwartość seksualną nie powiedział.
          A potem nastała moja era, katolickiej wstrzemięźliwości aż do ślubu. I też jakoś mój to rozumiał.
          Jeden facet stwierdzi, że to nie mydło i się nie wymydli, ale np. poczeka na seks, drugi, z którym być może stworzyłabyś udaną parę, po paru spotkaniach bez seksu cię oleje. Najgorsze, że nigdy nie wiesz wcześniej, jak będzie, bo nie zajrzysz do głowy drugiej osoby. Już pomijam kłamstwa.
          • facettt alpepe...? 22.11.10, 23:14
            zadziwiasz mnie.

            pozytywnie.
            • alpepe Re: alpepe...? 22.11.10, 23:17
              spadaj, i tak nie masz u mnie szans, nawet z trzema krzyżami w nicku.
              • soulshunter Re: alpepe...? 22.11.10, 23:22
                co, taraz na ilosc ido z tymi krzyzami?
                • alpepe Re: alpepe...? 22.11.10, 23:28
                  zdaje mi się, że kiedyś tam były dwa.
                  • soulshunter Re: alpepe...? 22.11.10, 23:29
                    dwa to byly miecze to nie ten film
                    • alpepe Re: alpepe...? 22.11.10, 23:30
                      ta, souls, tak to jest, jak ktoś ma ochotę na manege a trois i nie wie, o co cho.
                      • soulshunter Re: alpepe...? 22.11.10, 23:35
                        2 one i 1 on czy odwrotnie ?
              • facettt alpepe... cd...? 22.11.10, 23:47
                tamto poprzednie bylo szczere.

                i to tez jest:

                tym razem mnie nie zadziwiasz :)

                z utesknieniem czekam na Twoje watki :)
          • soulshunter Re: potrzebuję opinii 22.11.10, 23:18
            no, mniej wiecej tak to leci. Nic dodac nic ujac. Ja to nawet kiedys tak mialem ze jak zobaczylem kobitke to od razu sobie pomyslalem, "cos ty stary, z ta w zyciu, zupelnie nie moj typ i w ogole" a nie wiadomo kiedy 4 lata razem zlecialy ooooo.
            • self-inflicted Re: potrzebuję opinii 22.11.10, 23:32
              No właśnie, ja też tak myślę. I myślę tak samo jak alepepe też.
              Tak to się kończy, jak się słucha złych podszeptów, zamiast siebie.

              Danke za opinie.
    • raohszana Re: potrzebuję opinii 22.11.10, 23:19
      Czekasz tyle, ile Ty chcesz. Zaczynasz związek od tego, czego chcesz. Ja nie wiem o co Ci cho :P
      • self-inflicted Re: potrzebuję opinii 22.11.10, 23:33
        Wiesz co, zakręciłam się chyba bezsensu. Powinnam bardziej sobie wierzyć na to wychodzi.
        • raohszana Re: potrzebuję opinii 22.11.10, 23:35
          O, właśnie. To Ty masz się dobrze czuć ze swoimi wyborami - żyj i daj żyć innym to dobra maksyma :)
        • usunelamkonto Re: potrzebuję opinii 22.11.10, 23:41
          ja sama uwazam ze seks nie jest wyznacznikiem oceny kobiety. moj ex to samo wyznawal a jednak przy zerwaniu powiedzial mi ze po 1 szybkim numerku(3 randka), myslal o mnie zle, ale potem zmienil zdanie bo sie zakochal i stwierdzil ze jest ok. bylismy razem 2,5 roku. teraz taki sam poglad przedstawilam mojemu obecnemu. przegadalismy bardzo duzo, stwierdzilismy ze pasujemy a przespalismy sie chyba w 1 tygodniu od "chce cie prosic cie o chodzenie"- tak pisze bo jest ta granica miedzy ta prawdziwa dziewczyna a dziewczyna z ktora chodze na randki.
          • raohszana Re: potrzebuję opinii 22.11.10, 23:49
            usunelamkonto napisała:

            > ba w 1 tygodniu od "chce cie prosic cie o chodzenie"- tak pisze bo jest ta gran
            > ica miedzy ta prawdziwa dziewczyna a dziewczyna z ktora chodze na randki.
            A co jak się ma więcej jak 15 lat?
          • self-inflicted Re: potrzebuję opinii 22.11.10, 23:52
            no ale generalnie czasem trudno jest stwierdzić granicę między "randki" a "związek"
            nie wiem, chyba nie chciałabym być z kimś, kto wychodzi tak naprawdę z założenia, że "kobieta daje, a facet bierze"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka