tora83
10.12.10, 18:10
Czy ktoś ma tak jak ja?
Nie przepadam za świętami. Już od początku grudnia we wszystkich prawie sklepach choinki, światełka, kolędy, tłumy w supermarketach, tłumy przy stoiskach z zabawkami.
Kilka dni przed świętami większość Pań chowa się w swoich kuchniach, by wynurzyć się w wigilię i stwierdzić jak bardzo są umęczone przygotowaniami.
Dla mnie święta utraciły magiczną moc - chodzi tylko o to, żeby stół był najbogatszy (czytaj, aby wydać jak najwięcej pieniędzy i jak najbardziej się umęczyć przygotowaniami i gotowaniem), by prezentów było jak najwięcej (jak najwięcej wydanych pieniędzy, korzyść głównie dla sprzedawców) i to raptem dla 2 czy 3 świątecznych dni.
Może nie mam szacunku do tradycji, ale święta kojarzą mi się obecnie bardziej z marketingiem niż z duchowością, tradycją, radością, czy bliskością między ludźmi.
I ja osobiście nie dam się w to wmieszać :-)